Co mnie wkurza, jak jeżdżę na rowerze?

    • lucusia3 Co mnie wkurza, jak jeżdżę na rowerze? 25.05.13, 14:42
      Taki sam odsetek jest mam łażących z dziećmi po drodze rowerowej, jak kierowców zastawiających cały chodnik, jak i rowerzystów, jadących środkiem ulicy, obok komfortowej ścieżki rowerowej i to najlepiej z kolega u boku.
      To ten sam gatunek, a nie wykluczone, że i ci sami ludzie. Oni żyją we własnej bańce, poza którą nie ma ich zdaniem nic. I nikogo. Naruszenie ich bańki powoduje ogromne zdziwienie i potem często niekontrolowany wybuch agresji. Oni przecież nic nie robią, tylko zapomnieli, tak im wygodniej, o co w końcu chodzi. Wolno im. Jedyny problem łączący tych wszystkich to TO BRAK SZACUNKU DO INNEGO CZŁOWIEKA.Najgorsza zaraza naszego kraju. Nie nauczone w domu, a o nauce w przestrzeni publicznej nie można mówić, więc pogłębia się i niszczy. Wszystkich. Ci sami ludzie pracują w biurach, urzędach, usługach, szkołach. każdy z nich robiąc to co robi, narzeka na takich samych w około.
    • wz43 Co mnie wkurza, jak jeżdżę na rowerze? 25.05.13, 15:04
      Usunięcie rowerzystów z ulicy i wprowadzenie ich na chodniki przez wyznaczenie na nich tzw. ścieżek rowerowych owocuje powstawaniem sytuacji konfliktowych z ruchem pieszych, którym w ten sposób ograniczono powierzchnię, po której mogą się bezpiecznie poruszać - bez wyraźnego rozdziału z ruchem rowerowym. Głupie decyzje rodzą sytuacje zagrażające bezpieczeństwu przede wszystkim pieszych. Niedawno szedłem chodnikiem podzielonym miedzy pieszych i rowerzystów w ten sposób, że część dla pieszych wybrukowano różową kostką, a część dla rowerzystów wylano asfaltem i umieszczono na nim, co ileś metrów poziomy znak roweru namalowany białą farbą. Na przeciw mnie po części przeznaczonej dla pieszych jedzie rowerzysta obok pustej ścieżki dla rowerów!!! Więc bardzo proszę: odczepcie się od pieszych, którym "zmechanizowani" coraz bardziej zawężają przestrzeń do życia!
    • Gość: yoorec Re: Co mnie wkurza, jak jeżdżę na rowerze? IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.05.13, 15:13
      Kochane mateczki, dlaczego na bawicie się z dziećmi na drogach rowerowych, przecież na trzypasmowych arteriach asfalt jest równiejszy, szybciej tam też będzie się można od tego niechcianego dziecięcia uwolnić. Chyba tylko po to matki wpuszczają małe dzieci na plastikowych samochodzikach na drogi dla rowerów. Przypominam, że rowerem jadąc bezpiecznie 20 km/h w miejscu się nie zatrzymam.
    • wwojtek9 Co mnie wkurza, jak jeżdżę na rowerze? 25.05.13, 15:15
      Pierwszy od dawna tekst w sprawie ruchu rowerów pod którym mogę się podpisać "czterema łapami" prosze można być rowerzystą, nie roweroekooszołomem, można domagać się praw zagwarantowanych w PRD, a nie według własnej filozofi. A co do meritum to problemu nie rozwiąże ten ani steki innych artykółów - bezczelnie łamiacy prawo są odporni na jakąkolwiek persfazję dopóki Straż Miejska i Policja nie naucza ich mandatami dyscypliny doputy będą łamać prawo...
    • manoss Co mnie wkurza, jak jeżdżę na rowerze? 25.05.13, 15:16
      Jak jadę samochodem lub motocyklem to mam wrażenie, że rowerzyści tylko czekają na nieszczęśliwy wypadek.
    • bogula63 Co mnie wkurza, jak jeżdżę na rowerze? 25.05.13, 15:20
      1.Ponuraki na rowerach i ci,co przejezdżają po pasach zamiast prowadzić rower, i ci, co nie sygnalizują ręką zmiany kierunku ruchu (o pijanych czy na wspomaganiu nawet nie piszę).
      2.Niedopieszczonych w autach,co wyprzedzają a zaraz sygnalizują skręt wprawo.
      3.Aura----deszczyska,bo i potem ci w autach mają "używanie" :)
      4Ci, którzy rozsypują, rozwalają szkło po uczęszczanych=lubianych duktach leśnych.
      niech się kręci:)!!!:)
    • next.dorotea uwielbiam jeździć na rowerze!!! 25.05.13, 15:30
      Hej, a ja nie lubię zarozumiałych, napuszonych, wrednych dla innych, nie wazne, czy na rowerze, rolkach, pieszo czy w aucie. Odrobina rozumku, odrobina usmiechu- i nie napuszczajcie jednych na drugich.
      Ścieżki leśne są super i nie ma na nich matek z dziećmi :P
      • Gość: pieszy Re: uwielbiam jeździć na rowerze!!! IP: *.ngm.net.pl 25.05.13, 15:46
        I tak powinno być, że najlepiej jeżdzi się po ścieżkach bocznych. Najgorzej jest w Parku Śląskim w wolne dni od pracy i gdy dopisuje pogoda. Piesi muszą uciekać przed rowerzystami, którzy urządzają sobie wyścigi na głównych szlakach spacerowych. Głupim pomysłem jest to, że rowerzyści mają 2/3 szerokości ścieżki. Rodzina z dwojgiem dzieci nie może się zmieścić na wyznaczonym pasie.

        W Parku jest tak dużo miejsc nieuczęszczanych przez ludzi i uważam, że centralna część Parku powinna być wyłączona z ruchu rowerowego i samochodowego
    • daga_1 Jest jeszcze inna strona medalu. 25.05.13, 15:42
      W wielu miejscach zauwazylam, że tam gdzie ścieżka rowerowa biegnie razem z chodnikiem, to chodnik jest od strony ulicy a ścieżka rowerowa od strony np. skwerku albo trawnika. I nie ma się co dziwić, że matka z dzieckiem idzie właśnie od strony trawnika a nie od ulicy. Z większego poczucia bezpieczeńtwa. Ja wiem, że chodzi o ruch prawostronny ale w takim przypadku, to trochę jest do niczego. Bo co ta matka ma zrobić, kiedy ma do wyboru z jednej strony samochody a z drugiej rowery.
      • Gość: zonkii Re: Jest jeszcze inna strona medalu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.13, 15:51
        matka powinna iść swoim pasem ruchu, nie przesadzaj z tym strachem, bo większość chodników jest przy jezdni i jakoś można chodzić
      • druit Re: Jest jeszcze inna strona medalu. 25.05.13, 17:18
        bo to sa wlasnie zle zaplanowane rozwiazania. tutaj masz przyklad jak sie projektuje skrzyzowania w holandii www.youtube.com/watch?v=ilSTamUi1qA u nas dopiero sie dopracowalismy sluz rowerowych... jeszcze wieki mina nim dojrzeja nam urzednicy do normalnych rozwiazan ktore sa i bezpieczne i jakos zoptymalizowane w codziennym zyciu.
    • gogo2012 Najbardziej wkurza mnie gazeta :D 25.05.13, 15:54
      No bo co to za pomysł żeby takie artykuły wypisywać?
      Kiedy jestem z dziećmi na spacerze to jestem z dziećmi i żadni rowerzyści mnie nie denerwują bo się dziećmi zajmuję?
      Co ja jakiś Antek Policmajster jestem żeby mnie wszyscy wkoło wkurzali?
      Znowu kiedy wracam do domu i dzieciaki zostają z babcią no to idę (idziemy) na rower i wtedy nie obchodzą mnie żadne matki ani ojcowie z dziećmi bo jeżdżę na rowerze a nie w patrolu rowerowych beretów :D
      Ludzie!!!
      Wrzućcie na luz!!!
      Nie patrzcie krytycznie na innych!!!
      Nie róbcie wiochy w miejscach publicznych!!!
      I wtedy... jakoś wszyscy przeżyjemy... ;-D
    • chumski Co mnie wkurza, jak jeżdżę na rowerze? 25.05.13, 17:07
      Pracowałem trochę w Irlandii i tam zetknąłem się z niesamowitą kulturą korzystania z dróg przez kierowców , pieszych i rowerzystów.
      Jedna podstawowa zasada pieszy na ulicy lub jezdni jest NIETYKALNY , tak samo jak rowerzysta.Można by sądzić że to kierowcy są intruzami.Nic bardziej mylnego,kierowcy mają obowiązek uważania na drodze ponieważ to ich pojazdy są śmiercionośne , bo jaką krzywdę może zrobić rower lub rolkarz?
      Dobrze by było gdyby nasi kierowcy myśleli w ten sposób.
      Pieszy idący po ścieżce rowerowej ma bezwzględny obowiązek ustąpienia rowerowi.
    • wieem Co mnie wkurza, jak jeżdżę na rowerze? 27.05.13, 14:24
      Mnie nabardziej wkurza takie narzekanie na siebie wzjamenie. Na rowerze jeżdżę ponad 50 lat. I jedną zasadę mam. Pieszym, a tym bardziej dzieciom, zawsze ustępuję. Nawet jak po t.zw. "malowanych" ścieżkach rowerowych chodzą. Ludzie szanujmy się :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja