106-letni profesor: praca nigdy mi się nie znud...

13.06.13, 22:13
Bardzo fajny wywiad.
    • Gość: Ada Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 22:36
      Jako kolejarz pan profesor już by nie pracował. Lekarz z kolejowej medycyny pracy nie dopuściłby go do pracy.
      Idea badań lekarskich, osiągnięcie ludzi pracy, obecnie jest wypaczona. Kiedyś umożliwiała robotnikom leczenie. Dzisiaj służy niedopuszczeniu człowieka do pracy, a tym samym pozbawienia go środków do życia.
      • obywatelone Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 17.06.13, 01:59
        Brawo dla profesora ! niech żyje jeszcze 94 lata w dobrym zdrowiu. ! Ale Yaro to mógłby juz zdechnąć.
    • jan-dj 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie znud... 13.06.13, 22:43
      Smutne jest to, iż majać synów prof Antoni mieszka w domu starców.
      • Gość: Rekin Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.static.3s.pl 14.06.13, 11:00
        Synowie też już są w podeszłym wieku, a Pan Profesor pewnie wybrał dom opieki ze względu na to, że ma tam lepszą opiekę w przypadku słabszej dyspozycji.
      • fiorkalala123 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 14.06.13, 11:14
        Nie w domu starców a w wysokiej jakości domu opieki za 3500 zł miesięcznie.
        • Gość: ADfv Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.13, 09:16
          Już się gotuje Polaczek, który ma dzieci właśnie po to. By zajęły się nim na starość. Niektórzy wolą Dom Opieki, ponieważ mają tam i towarzystwo w podobnym wieku, nie siedzą sami, mają lepszą opiekę. I NIEZALEŻNOŚĆ. Coś w rodzaju wolności. jak chcą, to do dzieci dzwonią, widzą się z nimi, jak nie to nie! Już sączy jad...
          • Gość: Marcepan Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.v-net.com.pl 16.06.13, 06:07
            Proszę nie używać pogardliwej formy "polaczek".
            To jest bardzo przykre, że komuś się podoba tak pisać o narodzie swoich rodziców.
            • Gość: Zbigniew Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.13, 10:52
              polaczek
            • verte34 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 10:53
              > Proszę nie używać pogardliwej formy "polaczek".
              > To jest bardzo przykre, że komuś się podoba tak pisać o narodzie swoich rodziców

              O właśnie, dziękuję za głos rozsądku, sama chciałam napisać coś podobnego.
              Tamta wypowiedź rozsądna, tylko niepotrzebnie zaprawiona jadem.
              ... A dla Pana Profesora wyrazy szacunku i podziwu. Miło poczytać coś takiego przy niedzielnym sniadaniu :)
          • Gość: Fantasmagoria Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.kbpauk.ru 16.06.13, 06:57
            Zgadzam sie! Tak sobie wyobrazam moja starosc (jesli dozyje..)
            A obarczanie dzieci, ktore maja prawo do wlasnego zycia, opieka nad zniedolezniala starsza osoba jest egoistyczne.
            • Gość: klops Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.icpnet.pl 24.06.13, 00:03
              Zgadzam się!
              A obarczanie rodziców, którzy maja prawo do własnego życia, opieka nad dziecinną, młodą osobą jest egoistyczne
        • Gość: julka Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.welnowiec.net 01.07.13, 18:47
          To prawda. Jest to dom wysokiej klasy. Jest mu tam dobrze, opieke ma lepsza niz w domu. Jest bardzo spokojny, mady, potrafi sie dostosowac..
          Lecz za takie pienadze jakie posiada Profesor, mozna bylo zapewnic mu to w domu, gdzie mieszkal. No cóż.... Jesli ma sie takiego syna, ktory dyryguje wszystkim... a dziadziuś slucha go jak Pana... Szara rzeczywistość.
      • douglasmclloyd Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 06:10
        jan-dj napisał:

        > Smutne jest to, iż majać synów prof Antoni mieszka w domu starców.

        70-cio letni gó...arze nie opiekują się ojcem!
      • Gość: KT4D Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.skybroadband.com 16.06.13, 10:05
        Nie pomyslales o tym, ze moze mieszka tam na wlasne zyczenie? Moja matka wziela jej rodzicow pod dach na starosc i po tych przejsciach stwierdzila, ze mnie tego nie bedzie robic i sto razy bardziej woli dom spokojnej starosci.
      • vonsmroden Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 10:52
        Smutne jest to, że mając 106 lat gość mądrzej mówi niż nasze elity polityczne,a jeszcze smutniejsze to to, że przez sąsiadów Niemców i socjalizm straciliśmy 60-70%, takich ludzi...
      • Gość: Anna Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.tktelekom.pl 17.06.13, 08:45
        Byłam kiedyś na spotkaniu z panem profesorem, na którym mówił, że synów już pochował. Przyjaciół też.
    • Gość: mat Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.play-internet.pl 13.06.13, 22:50
      niesamowite ze majac tyle lat profesor wydal jeszcze ksiazke i to nie poradnik dla wedkarzy tylko powazny naukowy traktat. to jest umysl:)
    • Gość: AD Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 06:05
      Brawo, kolejny wybitny Ślązak
      • wj_2000 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 15.06.13, 23:40
        Palnąłeś głupstwo. Człowiek urodził się w Kongresówce. Częstochowa i okolice nigdy nie były Śląskiem!!!
        Całkiem niedawno, z niejasnych powodów, zmieniono nazwę województwa katowickiego (co służyło za informację, że stolicą są Katowice), utworzonego w PRL z dwóch części: jednej będącej Górnym Śląskiem i drugiej należącej przez stulecia do Polski, a w okresie rozbiorów do Królestwa Kongresowego, na "województwo śląskie". I ludzie myślą, że Częstochowa (a tym bardziej Zagłębie Dąbrowskie) to Śląsk.
        • Gość: osiedlowy_ziom Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.rzeszow.mm.pl 15.06.13, 23:49
          Pies na to szczał. Ważne, że z niego prawdziwy GOŚĆ.
        • Gość: xyz Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.c193.msk.pl 16.06.13, 00:41
          Województwo śląskie składa się bodajże w 48% z ziem Małopolski...
          • wj_2000 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 19:21
            No właśnie
      • wolny.kan.gur Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 11:45
        Nie mam nic do Śląska i Ślązaków ale chyba dokładnie nie przeczytałeś tego wywiadu. Pan profesor ze Śląska nie pochodzi.
    • artur737 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie znud... 14.06.13, 07:27
      w PRL tez byl taki zwyczaj, ze wyciagalo sie kogos zgodnego z dana linia wladzy i przedstawialo spoleczenstwu jako przyklad do nasladowania.

      socjologowie udowodnili, ze to nie dziala, ale dzisiejsza wladza kopiuje to co doswiadczyla w dziecinstwie, a po to aby ludkowie wiedzieli, ze pracowac trzeba do smierci
      • Gość: WS Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.net.pulawy.pl 15.06.13, 23:45
        O czym ty w ogóle mówisz? Przecież Gazeta nie jest państwowym portalem a jakbyś uważniej czytał teksty to nawet nie jest bardzo prorządowa. Zresztą sam ten profesor mówi, że był przeciwny podniesieniu wieku emerytalnego.
        • verte34 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 10:57
          > O czym ty w ogóle mówisz? Przecież Gazeta nie jest państwowym portalem a jakbyś
          > uważniej czytał teksty to nawet nie jest bardzo prorządowa. Zresztą sam ten pr
          > ofesor mówi, że był przeciwny podniesieniu wieku emerytalnego.

          Nie mówiąc już o tym, że p. Profesor z uznaniem mówi o przyznaniu mu orderu przez prezydenta Kaczyńskiego :D
      • kaczkodan Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 00:17
        Ależ praca nie jest obowiązkowa. Możesz żyć poza systemem.
      • rydzyk_fizyk Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 00:59
        "po to aby ludkowie wiedzieli, ze pracowac trzeba
        > do smierci

        Akurat profesor nie złapał się na ten haczyk.

        Tym samym nie zastąpi poprzedniej ikony pracy do śmierci czyli pracowitego kaletnika z Częstochowy.
      • caius1 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 07:25
        Chyba nie czytasz ze zrozumieniem: w wywiadzie profesor wyraźnie powiedział, że jest przeciwny podwyższaniu wieku emerytalnego ale z drugiej strony ludzie którzy chcą pracować do późnej starości i są potrzebni powinni mieć taką możliwość.

        Jeżeli ktoś w pracy tylko odwala swoje (do tego źle) i trzeba mu ciągle patrzeć na ręce żeby nie schrzanił i nie ukradł to lepiej niech idzie wcześniej na cieniutką emeryturkę zamiast blokować miejsce młodszym, którzy chcą pracować.

        NiePiS
      • jmb2 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 12:40
        ... Artur ! Ty tutaj mi głupot nie opowiadaj.

        Pan Profesor jest jak najbardziej doskonałym wzorem do naśladowania dla nas wszystkich a szczególnie dla naszych dzieci, bo to one straciły najwięcej na tych nieustannych chaotycznych polskich przemianach ... - to one nie mają dzisiaj pracy. Dlatego tez wciąż pracujący 106 letni Pan profesor jest najlepszym przykładem dla nas wszystkich na to, że można mieć pracę i się samorealizować nie pracując na etacie. Bez takich ludzi oraz bez ich dobrego przykładnego wpływu na nas nie możemy mówić o lepszej i bogatszej Polsce. Swoją drogą zmiany są zawsze pożądane ale wtedy gdy są inteligentnie zaplanowane i inteligentnie wprowadzone w życie.

        Skończmy też już z tym negatywnym porównywaniem wszystkiego z komuną, bo w ten sposób można chcieć zabić każdą aktywność i każdy dobry pomysł na dzisiaj. Polacy potrzebują dobrych wzorców do naśladowania a już nie nieustannego nawracania do zła i goryczy z przeszłości, bo koncentrując się na tym pogłębiamy stan goryczy i niczego nie zmieniamy na lepsze.
      • Gość: anusia Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.dynamic.chello.pl 23.06.13, 13:13
        dziękuję za ten wywiad. Warto było coś takiego poczytać, żeby przeczytać słowa normalnego człowieka, profesora, ze zdrowym podejściem do życia. Bardzo lubię rozmowy ze starszymi ludzmi, one pomagają porządkować rzeczywistość.
        [kwiat]dla Pana Profesora :)
      • Gość: Interfere Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.dynamic.chello.pl 23.06.13, 21:37
        "Przed wojną kolejarze w najcięższych zawodach szli na emeryturę już w wieku 40 lat. Świetnie funkcjonowały wtedy kasy emerytalne, w których ludzie oszczędzali na swoje przyszłe emerytury. Nie byli, jak teraz, uzależnieni od ZUS i rządu, a emerytura nie była łaską, bo pieniądze na przyszłe świadczenia emerytów leżały w banku. Podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat źle oceniam, bo to już dostojny wiek. Niech dłużej pracują ci, którzy chcą i są potrzebni. A ci, którzy nie chcą, niech idą na emeryturę."

        Akurat prof. myśli w sposób niezależny, więc jak widać z cytatu nie pisze się na rolę emerytalnego- stachanowca :-)
    • angrusz1 Patrzcie Ślązaki 14.06.13, 08:11
      pracował dla Śląska a gorol .
      Co wy na to ?
      • Gość: Rekin Re: Patrzcie Ślązaki IP: *.static.3s.pl 14.06.13, 10:57
        jak czytam "głębokie wypowiedzi" takich jak Ty to wstyd mi że jestem rodowitym wielopokoleniowym Ślązakiem.
      • Gość: wraziglaty Re: Patrzcie Ślązaki IP: *.syrion.pl 15.06.13, 23:36
        Bardzo lubimy i szanujemy pracujących goroli (dlatego złych słów na temat lwowiaków na Śląsku nie uświadczysz).

        Problem mamy z tymi, co nie pracują, za to żarliwie niszczą ławki i straszą dzieci.
      • Gość: Q Re: Patrzcie Ślązaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.13, 23:49
        Angrusz nie prowokuj ;))
    • Gość: anka Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.toya.net.pl 14.06.13, 10:11
      Bardzo mądry człowiek! Co ciekawe, sam pracował do setki,ale nie każe robić tego innym. Nie podoba mu się podniesienie wieku emerytalnego do 67. Stwierdził, że to powinna być kwestia wyboru. Naprawdę bardzo wielki szacunek do tego Pana, w pełni się z nim zgadzam.
    • sedaluk 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie znud... 14.06.13, 13:21
      A mnie podobalo sie, ze nie robi z siebie wieczna polska ofiare, otwarcie mowi o tym ,
      co robil w czasie okupacji-pracowal, jak zresztom zdecydowana wiekszosc-taki tez
      byl obowiazek. I nawet mial pierwszy motocykl.....
      I nie zrzuca winy za smierc zony na innych-miala najlepsza opieke-ale wtedy
      takie epidemie sie zdarzaly.
      • Gość: M. Re: Podziwiam Pana Panie Profesorze. IP: 93.154.190.* 14.06.13, 17:36
        Fantastyczny wywiad! Z przyjemnością i wielkim zaciekawieniem go czytałam. Wreszcie coś, co nie jest miałką paplaniną pseudo gwiazd, tudzież żenujących celebrytów. Jestem pełna podziwu dla Pana profesora za wiedzę jaką posiada, za dorobek, nie wspominając już o niesamowitej pamięci do dat, wydarzeń itp. Panie profesorze, podziwiam Pana i dziękuję zarówno Panu jak i autorowi wywiadu za możność poznania Pana. Pozdrawiam i... co najmniej 125 lat życia w zdrowiu! :-)


        • Gość: bm Re: Podziwiam Pana Panie Profesorze. IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.13, 09:19
          Dołączam się do życzeń! Wspaniała Osobowość,wspaniały Człowiek. Pozdrawiam!
      • wj_2000 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 15.06.13, 23:50
        Powiem Wam, że w roku 1942 mój ojciec i ja - półtoraroczny - zachorowaliśmy na tyfus w tym samym rejonie Polski gdzie przebywał Pan Profesor, we wcielonym do III Rzeszy Zagłębiu Dąbrowskim. Ważyły się nasze losy, ale - jak potwierdzała mama - opiekę mieliśmy bardzo dobrą, a lekarz, Niemiec, był wprost wspaniały.
      • brat187 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 00:35
        "A mnie podobalo sie, ze nie robi z siebie wieczna polska ofiare, otwarcie mowi o tym ,
        co robil w czasie okupacji-pracowal, jak zresztom zdecydowana wiekszosc-taki tez
        byl obowiazek. I nawet mial pierwszy motocykl.....
        I nie zrzuca winy za smierc zony na innych-miala najlepsza opieke-ale wtedy
        takie epidemie sie zdarzaly. "

        Ale taka jest większość Polaków, tylko wmówili wam, że są inni. Rozejrzyj się wokół sowich znajomych. Czy to są jakieś cieicie? Większość moich znajomych jest bardzo ok. Większość znajomych moich znajomych jest ok.... itd
    • Gość: xx Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.ed.shawcable.net 14.06.13, 18:18
      Bardzo ciekawa postac , dzisiaj 50 latkowie czuja sie starcami i mysla o zejsciu . Gratulacje za tyle lat lubianej ! pracy .
      • Gość: owsik1 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.tomaszow.mm.pl 15.06.13, 23:34
        Właśnie może to być przyczyną Jego zadowolenia z życia - praca, którą się lubi, która sprawia satysfakcję i nie jest tylko obowiązkiem do zarabiania pieniędzy.
    • maxymus1 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie znud... 15.06.13, 23:38
      Warszawo, ty moja Wrszawo, narodzie umęczony. Warszawo kocham ciebie. Piszę ze Szczecina.
      Tyle co przeżyli tam ludzie, ludność cywilna, nie żołnierze AK. Piszę o swojej Mamie , która żyje. Pruszków! Marsz na piechotę, a potem RAJCH, praca dla rzeszy niemiekiej, taka tam sobie lekka robota, żeby się nie nudzić, a cha moja mama podawała przez mur Getta Warszawy, jedzenie, małym dzieciom Żydowskim, i pobił ją Polski Policjant z Osrołęki, o nazwisku Ostrowski. Pisałem, prosiłem, dobra, Mama już nie kontaktuje i mam Pana który decyduje o odznaczeniach, po prostu w dupie.
    • ultrasfctm 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie znud... 15.06.13, 23:39
      Również podobał mi się wywiad. Ciekawe wspomnienia, spokój, świadomość tego ile się przezyło i widziało. Młodość Pana prof.dr inż a czasy obecne to dwie odległe epoki.
    • bombadilwlocie Plurimos annos! 15.06.13, 23:40
      I wiele pracy, bo to najlepiej konserwuje!
    • gregv5 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie znud... 15.06.13, 23:42
      Z wielką przyjemnością przeczytałem ten wywiad, a panu profesorowi życzę dużo zdrowia!
    • ropuch1pincet 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie znud... 15.06.13, 23:45
      wreszcie na tym portalu cos ciekawego,
      duzo zdrowia Panie Profesorze!
      • Gość: zator Re: 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie zn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.13, 00:00
        Dziekuje PROFESORZE, dyplom " Wplyw szkod gorniczych na linie kolejowe trasa Katowice -Myslowice"
    • tdabc Zarabiał 400zł, a obiad w restauracji 1,2 zł czyli 15.06.13, 23:47
      jeśli teraz zarabiamy 1600zł to obiad powinien kosztować 4,8zł. Podobno wtedy było drogo. To teraz jak nazwać obecne czasy?
      • Gość: mcc Re: Zarabiał 400zł, a obiad w restauracji 1,2 zł IP: *.ip.netia.com.pl 15.06.13, 23:56
        1600 to płaca minimalna, a ogromna część Polaków zarabia więcej

        poza tym sam prof. mówi, że wtedy 400 zł to była duża pensja, więc nie porównuj do obecnego minimum
        • jacekzwawy Minimalna to 1180 zł 16.06.13, 00:05
          Jak tam minimalna. 1600 albo mniej zarabia NETTO ponad połowa POlaków. Minimalna to 1180 zł.

          Nie dajcie sobie mieszac w głowie. Bruttem nikt sie nie najadł. Ważny jest pieniąz, który naprawde mamy i możemy nim dysponować. Brutto to ściema dla naiwnych.
          • zipa.dumna Re: Minimalna to 1180 zł 16.06.13, 03:28
            > 1600 albo mniej zarabia NETTO ponad połowa POlaków.

            Taaaa.... To dlaczego tak często stoję w korkach, a połowa aut wokół mnie to wypasione SUV-y i inne limuzyny? Zdecydowana większość z tych Polaków zarabiających oficjalnie 1600 PLN albo mniej ma inne dochody, często wiele razy wyższe niż ta deklarowana pensja. A jeżeli ktoś naprawdę tak mało zarabia, to albo mu się nie chce (czegoś nowego się nauczyć, wyjechać za pracą, popracować w nadgodzinach), albo ktoś (rodzice, małżonek) go utrzymuje. W każdym razie, jeżeli ktoś NAPRAWDĘ chce więcej zarabiać, to jest w stanie to osiągnąć, choć najczęściej wymaga to podjęcia pewnego wysiłku. Niektórzy jednak wolą cały wysiłek przeznaczyć na biadolenie, jak to mało zarabiają.
            • Gość: MArceli Marcea Re: Minimalna to 1180 zł IP: *.v-net.com.pl 16.06.13, 06:34
              Ależ SUVy to pośredni wyraz biedy! Tak jak złote zęby czy złote łańcuchy. W bogatych społeczeństwach ludzie nie mają aż takiej potrzeby demonstracji swojego dorobku materialnego.

              SUVy są nieekonomiczne, zabierają dużo miejsca. Ktoś, kto kupuje SUV demonstruje, że nie obchodzi go otoczenie, że jest wojownikiem, samozwańczym władcą, któremu świat się należy prawem kaduka i kosztem reszty. Antyspołeczna postawa to wyraz biedy.

              Poza tym sam napisałeś o korkach - korki powstają, gdy drobni ludzie chcą się przemieszczać w opakowaniu 24x większym od nich samych.
              • Gość: vito ale glupoty IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.13, 07:24
                SUV to posredni wyraz biedy ,co ???
                A ile kosztuje ten wyraz biedy????
                A korki sa,bo NIE ma parkingow podziemnych,jak w kazdym miescie w Europie.I nIE ma nigdzie zielonej fali.I ludzie NIE potrafia ruszac na zielonym rownoczesnie jak chocby w Niemczech.I...jeszcze wiele wiecej
              • zipa.dumna Re: Minimalna to 1180 zł 16.06.13, 09:06
                Zgadzam się, że kupowanie SUV-a po to, żeby jeździć nim na co dzień po mieście jest żałosne. Ale jednak ktoś, kto zarabia 1600 PLN SUV-a sobie nie kupi. Duża liczba SUV-ów na ulicach polskich miast świadczy o tym, że mamy dużo nowobogackich - ludzi, którzy ostatnio wzbogacili się i koniecznie muszą to światu pokazać. A że robią to w tak żenujący sposób jest właśnie efektem ich nowobogactwa.
            • Gość: vito dokladnie,wlasnie podali ze jest ponad IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.13, 07:22
              600000 wolnych miejsc pracy,ale chetnych NIE ma a w urzedach pracy pusto.
            • Gość: swieta swietosc Re: Minimalna to 1180 zł IP: *.hsi13.kabel-badenwuerttemberg.de 16.06.13, 10:54

              Taaaa.... To dlaczego tak często stoję w korkach, a połowa aut wokół mnie to wypasione SUV-y i inne limuzyny? Zdecydowana większość z tych Polaków zarabiających oficjalnie 1600 PLN albo mniej ma inne dochody, często wiele razy wyższe niż ta deklarowana pensja. A jeżeli ktoś naprawdę tak mało zarabia, to albo mu się nie chce (czegoś nowego się nauczyć, wyjechać za pracą, popracować w nadgodzinach), albo ktoś (rodzice, małżonek) go utrzymuje. W każdym razie, jeżeli ktoś NAPRAWDĘ chce więcej zarabiać, to jest w stanie to osiągnąć, choć najczęściej wymaga to podjęcia pewnego wysiłku. Niektórzy jednak wolą cały wysiłek przeznaczyć na biadolenie, jak to mało zarabiają.

              Najprawdziwsza prawda, niszczyc nierobow i stekaczy.
        • Gość: xlox 150 zł w Warszawie to była dobra pensja IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.13, 13:32
          250 zł do bardzo dobra
          400 zł to świetna.
          Kapitan Wojska Polskiego miał 150 zł + za dosłownie grosze gosposię, ordynansa, mieszkanie i kantynę.
      • wj_2000 Re: Zarabiał 400zł, a obiad w restauracji 1,2 zł 15.06.13, 23:57
        Źle liczysz!!!!!!!!!!!

        Wyższe wykształcenie w II RP to była rzadkość. To była elita. Pensja 400 złotych to była fantastyczna pensja. Nie przyrównuj jej do 1600pln. Nauczyciel początkujący zarabiał około 100 złotych, a i to było więcej niż średnia ówczesna, no może odpowiednik dzisiejszych 1600. Zatem pomnóż cenę tego obiadu przez 4. Dostaniesz 19,2pln. I za tę cenę zjesz bez kłopotu.
        • wj_2000 Re: Zarabiał 400zł, a obiad w restauracji 1,2 zł 15.06.13, 23:59
          Pisałem o pensji nauczyciela po Seminarium, ci z wyższym wykształceniem, w liceach mieli więcej, ale nie wiem ile to było. O 100 złotych mówiła mi przed laty matka kolegi, przedwojenna nauczycielka i tę wartość zapamiętałem.
          • Gość: lulu Re: Zarabiał 400zł, czyli niezle ale bez przesady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.13, 09:35
            nauczaciel gimnazjalny czyli tzw wtedy profesor zarabial 250 - 600 zlp.
            Maszynista na pociagach dalekobieznych chodzil w bialej koszuli i krawacie i mogl zarobic 600 zlp ale to byla elita, porownywalny do dzisjszych pilotow liniowych. Np pilot Lufthansy z uprawnieniami na A 380 czy B 747 tez dzis zarabia z dodatkami do 250 tys Euro. I nie ma znaczenia czy to Polak czy Niemeic :-)))
          • Gość: xlox Po UW, matematyka, staż ~ 3 lata - 250 zł IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.13, 13:34
            • Gość: xlox W Warszawie - nauczyciel IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.13, 13:35
      • Gość: spoko ;-) znaczy to ze dobra pensja to 10 000zł, czasy? IP: *.ennet.pl 16.06.13, 05:52
        czasy zawsze złe
    • Gość: loop Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: 123.2.220.* 15.06.13, 23:57
      Czyli da się znaleźć ludzi, którzy są ciekawi a wyróżniają się czym innym niż chodzenie bez majtek na imprezy?

      Kiedyś dzięki gazecie wiedziałam i o tym, kto wygrał jaką nagrodę literacką i o tym, jakie ważne badania naukowe się toczą i jeszcze felietony napisane przez filozofów i naukowców można było poczytać. Dziś dzięki gazecie wiem, zamiast tego, co tam w medycynie czy astronomii piszczy, o tym kto wygrał Top Model i... w sumie nic więcej, bo nawet jak jest tytuł "X zdradza jak schudła 10 kilo", to z treści za nic nie można wywnioskować co by tu zrobić, żeby i w swoim życiu powtórzyć ten niebywały sukces.
    • jonia2012 Mam nadzieje 15.06.13, 23:59
      ze dobrze mu sie tam mieszka. Potrzeba by nam miliony takich osob zeby uratowac Polske...
    • watyklan Świetny wywiad. Wspaniały człowiek. 16.06.13, 00:00
      .
      • Gość: Bogdan Re: Świetny wywiad. Wspaniały człowiek. IP: *.42.5.28.alfanet24.pl 16.06.13, 10:52
        w dodatku wierzący - "chwalę Boga za to, co daje"
    • staefun 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie znud... 16.06.13, 00:01
      Antoni Rosikoń:
      "Pracowałem w kopalnictwie rud żelaza w okręgu częstochowskim. Pewnego razu Niemcy budowali podest pod ciężkie piece hutnicze, ale mieli kłopot, bo okazało się, że wytrzymałość betonu jest za mała. Niemcy byli bezradni i poprosili mnie o pomoc. [...] Zastosowałem tę zasadę i ku zadowoleniu Niemców okazało się, że beton miał jeszcze wyższą wytrzymałość, niż było to zakładane."
      -
      No i Niemcy zbudowali ciężki piec hutniczy dzięki zmyślności i fachowości Pana Antosia.
      A jak go zbudowali to wytapiali w nim stal. A potem z tej stali robili samoloty, czołgi, armaty, pociski, karabiny itp. A potem tymi czołgami, samolotami, armatami i pociskami rozpirzali w drobny mak m.in. Warszawę i faszerowali hurtem jej mieszkańców np. w masowych egzekucjach na Woli (200 tys. rozstrzelanych). I tak pracowity i zmyślny Pan Antoś pomagał bezwzględnym niemieckim okupantom. A nie, sorry - on przecież tylko rzetelnie pracował tzn. robił to co umiał najlepiej tak jak umiał najlepiej. Zresztą co tu dużo gadać - praca to przecież najważniejsza rzecz w Jego długim życiu! I w sumie nieważne czy pracuje się dla marszałka Józefa czy kanclerza Adolfa. Ale czego ja się czepiam - przecież mój dziadunio na robotach też pomagał Niemcom! W fabryce zbrojeniowej zresztą. Z tym, że podpiłowywał nieco lub w inny sposób fuszerował co któryś element w ustrojstwach robionych być może z tej stali co to ją Pan Antoś pomagał wytapiać. Ale dziadunio nie dożył nawet sześćdziesiątki, bo Niemcy nie karmili go tak dobrze jak Pana Antosia a dodatkowo nader często lali gdzie popadnie głowy nie wyłączając. Z tego powodu dziadunio w 1945 nie był już tak bardzo zdrowy jak w 1939 i stracił perspektywy zostania robotnym Matuzalemem jak Pan Antoś...

      • Gość: GDN Re: 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie zn IP: *.180.187.180.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.06.13, 00:26
        I ch... ci polaczku do tego co robili.
      • Gość: Marek Re: 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie zn IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.13, 00:32
        Ten fragment też mnie uderzył. Mój ojciec w czasie wojny różne rzeczy robił, ale Niemcom potencjału przemysłowo-wojennego nie rozwijał, a wręcz przeciwnie.
        • misterni Re: 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 00:40
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          Mój ojciec w czasie wojny różne rzeczy robił, ale Niemcom potencjału przemysłowo-wojennego nie rozwijał, a wręcz przeciwnie.


          Może po prostu nie potrafił?
        • Gość: roiac rozne rzeczy Re: 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie zn IP: *.hsi13.kabel-badenwuerttemberg.de 16.06.13, 10:34
          Ten fragment też mnie uderzył. Mój ojciec w czasie wojny różne rzeczy robił, ale Niemcom potencjału przemysłowo-wojennego nie rozwijał, a wręcz przeciwnie.

          Robil to co potrafil najlepiej, albo nie potrafil nic pozytecznego.
      • Gość: Jack I wtedy miał motor IP: *.internetia.net.pl 16.06.13, 08:58
        Jak potem stwierdził, tylko zza okupacji miał motor. No no...
      • Gość: Wandeczka Re: 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie zn IP: *.olsztyn.mm.pl 16.06.13, 09:55
        A myslisz, ze teraz w hutach i zakladach takich jak Bumar-Łabędy robi sie tylko koparki i spychacze? Każdy, kto pracuje w zbrojeniówce ma na swoich rekach czyjas krew.
      • Gość: zasluzenie Re: 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie zn IP: *.hsi13.kabel-badenwuerttemberg.de 16.06.13, 10:19
        Ale czego ja się czepiam - przecież mój dziadunio na robotach też pomagał Niemcom! W fabryce zbrojeniowej zresztą. Z tym, że podpiłowywał nieco lub w inny sposób fuszerował co któryś element w ustrojstwach robionych być może z tej stali co to ją Pan Antoś pomagał wytapiać. Ale dziadunio nie dożył nawet sześćdziesiątki, bo Niemcy nie karmili go tak dobrze jak Pana Antosia a dodatkowo nader często lali gdzie popadnie głowy nie wyłączając. Z tego powodu dziadunio w 1945 nie był już tak bardzo zdrowy jak w 1939 i stracił perspektywy zostania robotnym Matuzalemem jak Pan Antoś...

        Twoj dziadunio dostal tylko to, co mu sie nalezalo.
    • Gość: ixi Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.86.radiotel.com.pl 16.06.13, 00:05
      piękny wywiad, piękna postać ale jak czytam o pomocy niemcom przy budowie huty w czasie wojny to już tak pięknie nie jest..
      co oni z tej stali robili - guziki?
      • tymon99 Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 09:49
        a jak myślisz, jakiej narodowości byli maszyniści pociągów do auschwitz?
    • jwojnar Piękna historia... 16.06.13, 00:26
      warta kontynuowania. Ten profesor mógłby pewnie godzinami opowiadać o rzeczach, które pójdą w zapomnienie, gdy kiedyś - oby nieprędko - nie będzie mu się już chciało opowiadać dziennikarzom o swoim życiu.
    • Gość: xyz Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn IP: *.c193.msk.pl 16.06.13, 00:38
      Pan wypowiada się o przedwojennych kasach ubezpieczeń społecznych. Tylko, że wybuchła wojna i nie sprawdzono jak te ówczesne ZUSy się sprawdzą, gdy przyjdzie do wypłat.
    • alfalfa 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie znud... 16.06.13, 01:10
      Ależ ma pan Profesor błysk w oku. :) Kiedyś ludzie byli z innej gliny...
      A.
      • Gość: M Re: 106-letni profesor: Praca nigdy mi się nie zn IP: *.31.114.14.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.06.13, 10:17
        Tak samo ktoś powie za 100 lat o jakimś dziecku, które właśnie teraz się rodzi, i za 200 lat, i za 300 lat... I tak samo mówiono 100 lat temu, i 200, i 300....
    • augenthaler Re: 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie zn 16.06.13, 01:38
      Swietny czlowiek, bardzo rock&rollowy, a tacy sa najbardziej kreatywni. 200 lat zycze, zdrowia i dalszej owocnej pracy tworczej.
      • Gość: Lee 106-letni profesor: praca nigdy mi się nie znuu? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 16.06.13, 01:43
        fascynujący wywiad..

        szkoda że tak mało ciekawych rzeczy w gazecie............... :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja