grba 07.08.04, 19:27 Co wy na to? www.wprost.pl/ar/?O=64576 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
carrramba Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 19:48 Sprawa Wojciecha Pomorskiego jest znana, dzięki reportażowi, jaki oglądałem ok miesiąca temu. Można wiele na ten temat....ale ja powiem krótko. Nie wierzę w szczęsliwe małżeństwa Polsko-Niemieckie. Jeszcze nie teraz, może za 50 lat? A co tam zresztą będę owijał w bawełnę, różni nas wiele a nic nie łączy. Cała ta sprawa dowodzi, że facet ożenił się z niemiecką idiotką. Oj, Marek Hłasko dałby jej popalić ! Odpowiedz Link Zgłoś
laband czi skleroza boli??? 07.08.04, 19:50 to je nic - szukocie takich synsacji a zapominocie ize same escie "lepij2 robiyli - pamiyntocie ize we Slonsku Slonzokom (czyli nom u sia w doma)'escie same zabroniyli godac i kozali mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: czi skleroza boli??? 07.08.04, 19:56 laband napisał: > to je nic - szukocie takich synsacji a zapominocie ize same escie "lepij2 > robiyli - pamiyntocie ize we Slonsku Slonzokom (czyli nom u sia w doma)'escie > same zabroniyli godac i kozali mowic. Chyba nietrafne porównanie sobie znalazłeś. Tam jest orzeczenie sądu, i OJCIEC DZICI. Został potraktowany jak gówno. Ale wiesz co ? Dzici dorosną, i będą miały gestapówę w wielkim poważaniu. Znam takie przypadki. A kto Ci zabrania mówić gwarą? Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: czi skleroza boli??? 07.08.04, 19:58 godouech ize skleroza boli - do dzisiej polske nauczyciele we Slonsku dostowajom medale za tympiynie slonskyj godki Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: czi skleroza boli??? 07.08.04, 20:03 laband napisał: > godouech ize skleroza boli - do dzisiej polske nauczyciele we Slonsku > dostowajom medale za tympiynie slonskyj godki G.....o prawda Kolego, sorry za pierwsze słowo. Moja koleżanka jest osobą ze środowiska nauczycielskiego /kuratorim/ i mówi zupełnie coś innego . I ja jej wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: Ignor 07.08.04, 20:09 laband napisał: > . Za g....o wykropkowane ignor ? To wszystkim daj. Wrzucę Ci parę linków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heavy Re: Ignor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:05 Ja się spotkałem z szacunkiem dla śląskiego. Dużo z moich nauczycieli z resztą godało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: calgonit Re: Ignor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 00:11 Ładny film o prawniku Freislerze i nazistowskim państwie prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: czi skleroza boli??? 07.08.04, 20:32 carrramba napisała: > Chyba nietrafne porównanie sobie znalazłeś. Tam jest orzeczenie sądu, > i OJCIEC DZEICI. Został potraktowany jak gówno. Zrozumcie, jesli chcecie zrozumiec ta sprawe, jedno: w Niemczech urzad nie jest od naprawiania zycia temu facetowi, ani nawet zaspokajania jego potrzeby widzenia dzieci, lecz tylko i wylacznie od dbania o dobro dzieci. W tym celu urzednik ma swiete prawo domagac sie, aby wszelkie rozmowy odbywaly sie w jezyku dla niego zrozumialym. Ten facet swoja szanse na szczescie stracil i zaden urzad mu jej nie przywroci, nie jest od tego i byc nie powinien. A dobro dzieci, i tak poszkodowanych rozpadem malzenstwa, wymaga przede wszystkim, aby mialy spokoj. Nie sadze, zeby facet, ktory potrafi na tyle sprostytuowac wlasna sprawe, ze podaje dane gazetom, jest na tyle zrownowazony, ze potrafilby w obecnosci dzieci powstrzymac sie od negatywnych zachowan. Ten facte najwyrazniej szuka zemsty, rozglasza rozne historie o rodzinie - jakby nie bylo rodzinie i tych dzieci - gdybym byl psychologiem dzieci, zabronilbym mu ich spotykania na pare lat. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: czi skleroza boli??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.08.04, 21:31 oj crramba, carramba: mieszasz pojecie. tutaj chodzi o indiwidualny przypadek, ktorego nie jestesmy w stanie ocenic, gdyz brak nam wielu informacji. Poza tym to co wyscie tutaj z tego zrobili jest tania propaganda sprzeczna z niemieckim prawem. I najgorsze jest, ze taka propaganda pada w Polsce na podatny grund. Wyszukane indywidualne przypadki instrumentalizuje sie do walki z calym narodem. Laband ma na mysli szerokozakrojona polonizacje. NAwet w domu nie wolno bylo rozmawiac po niemiecku. Tego nie bylo nawet w przypadku tzw. germanizacji. A efektem sa tysiace ludzi, ktorym odebrano ich jezyk. ------------------- Asymilacja jest jezeli Niemcy w ktoryms pokoleniu staja sie Polakami. Kierunek odwrotny jest germanizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: czi skleroza boli??? 07.08.04, 21:36 Gość portalu: Marek napisał(a): > oj crramba, carramba: mieszasz pojecie. tutaj chodzi o indiwidualny przypadek, > ktorego nie jestesmy w stanie ocenic, gdyz brak nam wielu informacji. Poza tym > to co wyscie tutaj z tego zrobili jest tania propaganda sprzeczna z niemieckim > prawem. I najgorsze jest, ze taka propaganda pada w Polsce na podatny grund. > Wyszukane indywidualne przypadki instrumentalizuje sie do walki z calym narodem > . > > Laband ma na mysli szerokozakrojona polonizacje. NAwet w domu nie wolno bylo > rozmawiac po niemiecku. Tego nie bylo nawet w przypadku tzw. germanizacji. A > efektem sa tysiace ludzi, ktorym odebrano ich jezyk. > > ------------------- > Asymilacja jest jezeli Niemcy w ktoryms pokoleniu staja sie Polakami. Kierunek > odwrotny jest germanizacja. Dokładnie jest tak jak piszesz. Każdy przypadek jest indywidualny. Jest ojciec i ojciec. A co ten chłopina złego zrobił ? Ja widziałem reportaż. Ciekawe, co byś powiedział, gdyby było odwrotnie, i Niemcowi zabronioniby kontaktów z dzieckiem w Polsce ? Skandal byłby ? Prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: czi skleroza boli??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 00:28 > Ciekawe, co > byś powiedział, gdyby było odwrotnie, i Niemcowi zabronioniby kontaktów z > dzieckiem w Polsce ? Skandal byłby ? Prawda ? na poczatek nie rozwazaj spraw, ktore sie nie wydazyly. > A co ten chłopina złego zrobił ? Ja widziałem reportaż. a wypowiadala sie w tym reportazu jego zona? ja go nie widzialem, ale wiem, jak moga wygladac sprawy rozwodowe. tak wiec podejdz do sprawy na trzezwo bez niepotrzebnych emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: czi skleroza boli??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:12 Zrozumcie, jesli chcecie zrozumiec ta sprawe, jedno: w Niemczech urzad nie jest od naprawiania zycia temu facetowi, ani nawet zaspokajania jego potrzeby widzenia dzieci, lecz tylko i wylacznie od dbania o dobro dzieci. W tym celu urzednik ma swiete prawo domagac sie, aby wszelkie rozmowy odbywaly sie w jezyku dla niego zrozumialym. Ten facet swoja szanse na szczescie stracil i zaden urzad mu jej nie przywroci, nie jest od tego i byc nie powinien. A dobro dzieci, i tak poszkodowanych rozpadem malzenstwa, wymaga przede wszystkim, aby mialy spokoj. Nie sadze, zeby facet, ktory potrafi na tyle sprostytuowac wlasna sprawe, ze podaje dane gazetom, jest na tyle zrownowazony, ze potrafilby w obecnosci dzieci powstrzymac sie od negatywnych zachowan. Ten facte najwyrazniej szuka zemsty, rozglasza rozne historie o rodzinie - jakby nie bylo rodzinie i tych dzieci - gdybym byl psychologiem dzieci, zabronilbym mu ich spotykania na pare lat. Silesius Co to za bełkot? Odpowiedz Link Zgłoś
rico-chorzow Re: czi skleroza boli??? 07.08.04, 19:56 laband napisał: > to je nic - szukocie takich synsacji a zapominocie ize same escie "lepij2 > robiyli - pamiyntocie ize we Slonsku Slonzokom (czyli nom u sia w doma)'escie > same zabroniyli godac i kozali mowic. Zapomniał -wół jak cielęciem był-. Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: czi skleroza boli??? 07.08.04, 20:05 rico-chorzow napisał: > laband napisał: > > > to je nic - szukocie takich synsacji a zapominocie ize same escie "lepij2 > > > robiyli - pamiyntocie ize we Slonsku Slonzokom (czyli nom u sia w doma)'e > scie > > same zabroniyli godac i kozali mowic. > > > Zapomniał -wół jak cielęciem był-. No widzisz Rico, samo życie. Najpierw Mojej Babci, Niemcy nie pozwalali mówić po Polsku, a póżniej ruscy tępili wszelkie ozanki Polskości. O mówieniu po Polsku, nie było mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
bebckk Re: czi skleroza boli??? 08.08.04, 01:42 to czamu tera pieprzisz w twojym ojczystym? jakby wom zabroniyli. to bys tera po szwabsku abo rusku godol! Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 20:23 grba napisał: > Co wy na to? Urzedy d/s mlodziezy sa bardzo ostrozne w sytuacjach rozwodu czy rozpadu malzenstwa, ich zadaniem jest przede wszystkim dbac o dobro dziecka. Mialem takiego znajomego, Polaka, z ktorym rozeszla sie zona, tez Polka, ale oboje mieszkali w Niemczech juz wiele lat i dzieci mowily po niemiecku i po polsku. Wystaral sie mu adwokat o widzenia z dziecmi, nawet pod jej nieobecnosc, obecny byl tylko urzednik niemiecki. Znajomy chwalil sie potem, ze zprezd urzednikiem rozmawial po niemiecku ale potem dzieciom (coreczki 4 i 7 lat) po cichu wygarnal po polsku wszystko, jaka to mamusia jest kurwa, pizda i szmata, ze on je kocha a to mamunia jest bestia i mu je ukradla. Ja mysle, ze dobrze, ze urzedy dmuchaja na zimne i sa ostrozne z obcojezycznymi ojcami czy matkami. Dla nich wazne sa tylko dzieci, a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, na ile dzieciom wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej sprawie przegral i sie nie liczy. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 20:31 Nie zgadzam się z Tobą. Dobro dziecka, zawsze jest najważniejsze, to prawda. Rozsądna kobieta, nie zabroni nigdy widzeń z dzieckiem, czy odwiedzin. Bo mądra kobieta wie, jak ważną rolę w życiu dziecka odgrywa ojciec. Kretynka, oczywiście zrobi z faceta szmatę, odreagowując swoje nieudane małżeństwo. Są oczywiście ojcowie, którzy nie powinni zbliżać się nawet do dziecka. Ale i matki takie bywają, tyle że rzadziej. Zresztą za najtragiczniejsze uważam rozgrywki małżonków o dziecko. A przecież, to takie proste, powiedzieć dziecku: dziecinko, ja i tatuś już się nie kochamy ale ty jesteś i dla taty i dla mnie najważniejsza.Trochę dobrej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 20:40 carrramba napisała: > Nie zgadzam się z Tobą. Dobro dziecka, zawsze jest najważniejsze, to prawda. > Rozsądna kobieta, nie zabroni nigdy widzeń z dzieckiem, czy odwiedzin. Bo mądra > > kobieta wie, jak ważną rolę w życiu dziecka odgrywa ojciec. Kretynka, > oczywiście zrobi z faceta szmatę, odreagowując swoje nieudane małżeństwo. Są > oczywiście ojcowie, którzy nie powinni zbliżać się nawet do dziecka. Ale i > matki takie bywają, tyle że rzadziej. > Zresztą za najtragiczniejsze uważam rozgrywki małżonków o dziecko. A przecież, > to takie proste, powiedzieć dziecku: dziecinko, ja i tatuś już się nie kochamy > ale ty jesteś i dla taty i dla mnie najważniejsza.Trochę dobrej woli. Wszystko zgoda, tylko jesli rodzicie tego nie potrafia, to nie mozna zarzucac urzednikowi, ze i on sie tego nie podejmie, to dobrze, ze dla dobra dzieci jest ostrozny i chce wiedziec, czy tatus jadu dzieciom nie wlewa w niewinne serca. Ja znam prace tych urzednikow, sam pracuje w socjalnym zawodzie i wierz mi, ci urzednicy niejedno widzieli i przezyli, i to dobrze, ze biora swe zadanie powaznie. Ciekawe, co powiedzielibyscie wy, ktorzy sie oburzacie, gdy chodzi o Polaka, gdybyscie mieli do czynienia z tureckim rodzicem, ktory byc moze mysli o porwaniu dziecka, byc moze ciska najgorsze obelgi pod adreem matki, byc moze namawia dzieci do nienawisci.... A dla urzednika niemieckiego Polak nie jest ani lepszym ani gorzsym obcokrajowcem od Turka, po prostu chce tylko rozumiec, o czym tatus rozmawia z dziecmi. A nie dziwi cie, nie gorszy, ze ten rozgoryczony tatunio tyle zlego na rodzine zony wygaduje? Wierzysz mu, bo Polak, nawet, jelsi gorycz i zraniona ambicja nim nim pomiataja? I ze do prasy sie z tym zwrocil, nazwisko ujawnil, nie razi cie? Bo dla mnie to wystarczajacy powod, aby traktowac tego pana bardzo ostroznie. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paneuropean Re: Polnisch verboten! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.04, 20:36 Moze od osoby postronnej tego typu opinia mialaby jakas wartosc. Niemniej slyszelismy tutaj od Ciebie wystarczajaco duzo aby domniemac, ze gdyby bylo odwrotnie i to niemieckiemu ojcu zabroniono by rozmawiac po niemiecku ze swoimi dziecmi po tym jak wzenil sie w rodzine polskich faszystow to jestem pewny, ze uzywalbys jeszcze dlugo tego jako przykladu "wynaradawiania" biednych Niemcow (podalem ten przyklad jako hipotetyczny bo nie wiem czy wszystkie fakty podane w artykule maja pokrycie w rzeczywistosci). Nie wiem jakie jest tlo tej sprawy bo znamy w sumie opinie glownie jednej ze stron a w takiej sytuacji emocje odgrywaja znaczaca role. A emocje, jak wiemy na tym forum, czesto zakrzywiaja stan faktyczny. Nie bede tutaj nikogo sadzil ale wydaje mi sie naiwna wiara w to, ze w Niemczech nie dopuszcza sie lamania prawa unijnego na jezeli chodzi o tak podstawowe prawa jednostki. Ludzie sa tylko ludzmi, tak w Polsce jak i w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 20:45 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > Moze od osoby postronnej tego typu opinia mialaby jakas wartosc. Niemniej > slyszelismy tutaj od Ciebie wystarczajaco duzo aby domniemac, ze gdyby bylo > odwrotnie i to niemieckiemu ojcu zabroniono by rozmawiac po niemiecku ze swoimi > > dziecmi po tym jak wzenil sie w rodzine polskich faszystow to jestem pewny, ze > uzywalbys jeszcze dlugo tego jako przykladu "wynaradawiania" biednych Niemcow > (podalem ten przyklad jako hipotetyczny bo nie wiem czy wszystkie fakty podane > w artykule maja pokrycie w rzeczywistosci). Ja juz niedawno stwierdzilem tutaj, ze Polacy maja najwiecej roboty z krytykowaniem tego, co komus sami w usta wloza. W tym sensie, podyskutuj sam ze soba, czas ci zleci i nawet nie zauwazysz, ze stoisz w miejscu. > Nie wiem jakie jest tlo tej sprawy bo znamy w sumie opinie glownie jednej ze stron a w takiej sytuacji emocje > odgrywaja znaczaca role. A emocje, jak wiemy na tym forum, czesto zakrzywiaja > stan faktyczny. Nie bede tutaj nikogo sadzil ale wydaje mi sie naiwna wiara w > to, ze w Niemczech nie dopuszcza sie lamania prawa unijnego na jezeli chodzi o > tak podstawowe prawa jednostki. Ludzie sa tylko ludzmi, tak w Polsce jak i w > Niemczech. Mozesz mi wytlumaczyc, czyje i jakie konkretnie prawo zostaje tu twoim zdaniem przez kogo zlamane? Tylko daruj sobie rejtanowskie wzdecia i stekania, i sypnij paragrafami przyporzadkowujac je konkretnym osobom. Potrafisz? Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paneuropean Re: Polnisch verboten! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.04, 22:18 Przymusowa asymilacja nie jest wbrew traktatom europejskim? Okej, moja pomylka. :) Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 22:21 hm, miyuznanie slonskyj narodowosci tysz niy bouo sprzeczne z polskim prawym - ja? Odpowiedz Link Zgłoś
fiodorus Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 22:28 laband napisał: > "hm, miyuznanie slonskyj narodowosci tysz niy bouo sprzeczne z polskim prawym - > ja?" Oczywiście, że nie! Trybunał w Strasbuurgu jednoznacznie to stwierdził! Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 22:29 wnisek - niy zaprzeczou tyn trybunau ize nos niyma! Piykne Dziynki za odezwa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:16 Raz Slezan, raz Silesius. Rozdwojenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:20 Ten Polak jest ojcem. Dzieci mają obywatelstwo polskie. Powinni rozmawiać po polsku. Nawet jakby nie były, nikt nie powinien zabraniać im rozmawiać po jakiemu tylko chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paneuropean Re: Polnisch verboten! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.04, 22:31 laband napisał: > hm, miyuznanie slonskyj narodowosci tysz niy bouo sprzeczne z polskim prawym - > ja? Moze bylo. Ja tam akurat nic przeciwko uznaniu takiej narodowosci nie mam. Jezeli rzeczywiscie ktos sie czuje Slazakiem a nie Polakiem to kim ja jestem aby mu tego zabraniac? Niech ci ktorzy czuja, ze prawo zostalo wzgledem nich zlamane odwoluja sie do sadow polskich i europejskich trybunalow. Mnie chodzi tylko i wylacznie, ze tzw. "Jugendamt" zachowuje sie w tym konkretnie wypadku idiotycznie. Cytuje: "Mimo jego interwencji Jugendamt podtrzymał decyzję. W uzasadnieniu napisano: "Wymóg języka niemieckiego może być dla dzieci jedynie korzystny, gdyż wyrastają w tym kraju i tu chodzą do szkół"." Jest to stwierdzenie ktore zaprzecza faktom. Dwie godziny w tygodniu spedzone na konwersacji w obcym jezyku (pomimo tego, ze w tym przypadku akurat obcym dla wyzej wymienionych nie sa) w zaden sposob nie oslabia zdolnosci jezykowych dzieci a moga je jedynie wzmocnic. Znajomosc obcych jezykow umacnia nasze zdolnosci jezykowe takze jezeli chodzi o jezyk ojczysty. "Jugendamt" powinien zatrudniac osoby kompetentne a nade wszystko myslace albowiem chyba nie lezy w interesie mlodziezy aby zajmowali sie nimi ludzie ktorzy w zaden sposob nie rozumieja podstawowych zagadnien z nia zwiazanych. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 22:35 wiysz ile narodowosci zyje w Niymcach? a jak to je praktykowane u Hamerykonow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paneuropean Re: Polnisch verboten! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.08.04, 06:41 Tak, oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze Niemcy sa krajem wielonarodowym. A jak jest w Ameryce nie mam pojecia bo bylem tam tylko raz i to bardzo krotko. Niemniej dziwne mi sie wydaje to oswiadczenie o tym, ze rozmawianie po niemiecku przez te dwie godziny cos tym dzieciom da. Wrecz przeciwnie, moze im to zabrac jedyna mozliwosc komunikowania sie przez nich w jednym z ich rodzinnych jezykow. Oczywiscie nie znam calosci tej sprawy ale samo uzasadnienie jest kompromitujace. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 09:29 a co to wszysko mo spolnego ze oupom we SS? bo coniykere mocka na to nacisk sam dowajom Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 23:22 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > Dwie godziny w tygodniu spedzone na konwersacji w obcym jezyku (pomimo tego, > ze w tym przypadku akurat obcym dla wyzej wymienionych nie sa) w zaden sposob > nie oslabia zdolnosci jezykowych dzieci a moga je jedynie wzmocnic. > Znajomosc obcych jezykow umacnia nasze zdolnosci jezykowe takze jezeli chodzi o jezyk ojczysty. "Jugendamt" powinien zatrudniac osoby kompetentne a nade > wszystko myslace albowiem chyba nie lezy w interesie mlodziezy aby zajmowali > sie nimi ludzie ktorzy w zaden sposob nie rozumieja podstawowych zagadnien > z nia zwiazanych. A ja uwazam, ze akurat w przypadku takiego ojca, ktory pierze publicznie brudy nie cofajac sie przed podaniem imion i nazwisk dzieci do publicznej wiadomosci i ujawniania prywatnych spraw rodziny zony, akurat ten urzednik doskonale rozumie podstawowe zaganienie i akurat punkt ciezkosci nie lezy tu w korzysciach z konwersacji w jezyku obcym, lecz w obawie o to, co ten ojciec moze dzieciom powiedziec, korzystajac z urzedniczej nieznajomosci jezyka polskiego. Silesius Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 23:26 Ciekawe, co Ty byś prał, żeby móc swoje dzici zobaczyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 23:38 carrramba napisała: > Ciekawe, co Ty byś prał, żeby móc swoje dzici zobaczyć ? Byc moze zachowalbym sie podobnie egoistycznie i po swinsku. Nie zmienia to faktu, ze jest to egoizm i swinstwo, ktore na dobre dzieciom nie wychodzi. Jeszcze raz powtarzam: ten urzad nie jest od uszczesliwiania tego pana, regulowania z mocy urzedu, czego ten pan nie zdolal uregulowac w malzenstwie, lecz tylko i wylacznie od dbania o dobro tych dzieci. Rowniez od obrony przed zwatpionym, zachwianym psychicznie, egoistycznym ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:28 Nie pierdol faszystowski idioto. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 01:22 Witam! silesius napisał: > A ja uwazam, ze akurat w przypadku takiego ojca, ktory pierze publicznie brudy > nie cofajac sie przed podaniem imion i nazwisk dzieci do publicznej wiadomosci > i ujawniania prywatnych spraw rodziny zony, Silesius, żyjemy w epoce Big Brothera i ekshibicjonistycznych talk shows. Mi się to też nie podoba, ale nie ma co udawać, że ludzie są wciąż tacy sami jak dwadzieścia lat temu. > akurat ten urzednik doskonale > rozumie podstawowe zaganienie i akurat punkt ciezkosci nie lezy tu w > korzysciach z konwersacji w jezyku obcym, lecz w obawie o to, co ten ojciec > moze dzieciom powiedziec, korzystajac z urzedniczej nieznajomosci jezyka > polskiego. Mącisz. Ten problem został rozwiązany propozycją uczestniczenia tłumacza w każdym spotkaniu. Niemiecki urząd z niej nie skorzystał. W uzasadnieniu podano inny powód: dzieci powinny pozostać niemieckojęzyczne, bo się wychowują w Niemczech. Po pierwsze - nie w Niemczech, tylko w Unii Europejskiej, w której języki polski i niemiecki są równoprawne ;) po drugie - dla ich dobra dzieci powinny pozostać dwujęzyczne, bo dwujęzyczność daje im statystycznie przewagę nad rówieśnikami. To prawda. Sam znam człowieka, który z tego powodu ze swoim dzieckiem rozmawia po polsku i po angielsku niemal od jego narodzin Odpowiedz Link Zgłoś
tata_arnolda7 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 01:26 Tu widza w miare normalno gadko, pozdrawiam:)) Nie przerywam.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paneuropean Re: Polnisch verboten! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.08.04, 06:36 Tez sie tak zastanawiam czy przypadkiem nie jestesmy odcieci od pewnych aspektow tej sprawy. Dziwne mi sie wydaje, ze ojciec ot tak bez powodu moglby byc praktycznie pozbawiony kontaktu z dziecmi (a jezeli juz to w towarzystwie ludzi z urzedu ds. mlodziezy). Oczywiscie nie sugeruje, ze ktoras ze stron jest bardziej winna od drugiej. Po prostu nie wiemy o co chodzi i nie mozemy wydawac zadnych sadow odnosnie jednej czy drugiej ze stron. PS Niemniej nie zmieniam zdania, ze Twoje podejscie do tej sprawy jak i do wielu innych jest nacechowane stronniczoscia i emocjami a nie racjonalna analiza. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 09:54 Witam! Gość portalu: paneuropean napisał(a): > (...) Dziwne mi sie wydaje, ze ojciec ot tak bez powodu moglby > byc praktycznie pozbawiony kontaktu z dziecmi (a jezeli juz to w towarzystwie > ludzi z urzedu ds. mlodziezy). Jest oczywiście bardzo prawdopodobne, że facet jest łajzą. Ale to nie ma nic do rzeczy. Po pierwsze nie odbiera mu to prawa widywania dzieci. Po drugie nie daje to niemieckiemu urzędnikowi prawa do ułatwiania sobie pracy kosztem ludzkiej wolności. W tym przypadku postanowiono zawęzić dzieciom możliwość wyboru. Oczywiście dla ich dobra. No bo kto rozsądny chciałby mieć coś wspólnego z Polacken, skoro już ma okazję zostać Niemcem? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 13:05 bolek5 napisał: > Witam! > > Gość portalu: paneuropean napisał(a): > > > (...) Dziwne mi sie wydaje, ze ojciec ot tak bez powodu moglby > > byc praktycznie pozbawiony kontaktu z dziecmi (a jezeli juz to w towarzys > twie > > ludzi z urzedu ds. mlodziezy). > > Jest oczywiście bardzo prawdopodobne, że facet jest łajzą. Ale to nie ma > nic do rzeczy. Po pierwsze nie odbiera mu to prawa widywania dzieci. Oczywiscie, ze ma. Poza tym TEN urzad nie jest od pilnowania prawa ojca, a dbania o dobro dziecka. A jesli prawa ojca moga w jakis sposob dobro dzieci naruszac, nawet jesli tylko zachodzi podejrzenie, to niestety ojciec ma przegrane. Mial szanse w malzenstwie, a teraz wazne aby szanse mialy dzieci, mimo przegranej rodzicow. Spokoj, pewnosc, oparcie, bezpieczenstwo a nie niepokoje, manipulacja, rozgrywanie dzieci jako karty w konflikcie rodzicow. Dalbys reke w ogien za tego ojca? Raczej nie, bo go nie znasz. Te urzednik tez go nie zna, a okolicznosci nie przemawiaja za nim: egoizm, upublicznienie problemu, pretensje - tego wszystkiego dzieci na pewno nie potrzebuja. Moze gdy po kolku spotkaniach urzednik nabierze zaufania do tego ojca, zgodzi sie nie tylko na widzenia w dowolnym jezyku, ale i wspolne spacery czy kilkudniowe pobyty dzieci u ojca, wtedy pogadaja sobie do woli jak zecha. Aby go poznac musi go jednak wpierw rozumiec. Jak narazie to ten tatus wykazal sie raczej negatywnie, pretensjami o "WLASNE PRAWA", obgadywaniem rodziny zony, publicznym pieniactwem. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:35 Witam! Gość portalu: paneuropean napisał(a): > (...) Dziwne mi sie wydaje, ze ojciec ot tak bez powodu moglby > byc praktycznie pozbawiony kontaktu z dziecmi (a jezeli juz to w towarzystwie > ludzi z urzedu ds. mlodziezy). Jest oczywiście bardzo prawdopodobne, że facet jest łajzą. Ale to nie ma nic do rzeczy. Po pierwsze nie odbiera mu to prawa widywania dzieci. Po drugie nie daje to niemieckiemu urzędnikowi prawa do ułatwiania sobie pracy kosztem ludzkiej wolności. W tym przypadku postanowiono zawęzić dzieciom możliwość wyboru. Oczywiście dla ich dobra. No bo kto rozsądny chciałby mieć coś wspólnego z Polacken, skoro już ma okazję zostać Niemcem? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 14:24 Gość portalu: leszek napisał(a): > Witam! > > Gość portalu: paneuropean napisał(a): > > > (...) Dziwne mi sie wydaje, ze ojciec ot tak bez powodu moglby > > byc praktycznie pozbawiony kontaktu z dziecmi (a jezeli juz to w towarzys > twie > > ludzi z urzedu ds. mlodziezy). > > Jest oczywiście bardzo prawdopodobne, że facet jest łajzą. Ale to nie ma nic > do rzeczy. Po pierwsze nie odbiera mu to prawa widywania dzieci. > Po drugie nie daje to niemieckiemu urzędnikowi prawa do ułatwiania sobie > pracy kosztem ludzkiej wolności. A po trzecie, zeby zabierac glos, warto wpierw zapoznac sie z prawem, zamiast szastac nonsensami. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 19:48 Prawo zakazuje dyskryminacji ze względu na narodowość. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 20:20 Gość portalu: leszek napisał(a): > Prawo zakazuje dyskryminacji ze względu na narodowość. Owszem, ale jaki to ma zwiazek z tematem? Wobec faceta stosuje sie takie samo prawo jak wobec kazdego innego ojca w jego sytuacji. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 20:29 silesius napisał: > Gość portalu: leszek napisał(a): > > > Prawo zakazuje dyskryminacji ze względu na narodowość. > > Owszem, ale jaki to ma zwiazek z tematem? Wobec faceta stosuje sie takie samo > prawo jak wobec kazdego innego ojca w jego sytuacji. :))) Z zastrzezeniem, ze dzieci urodzone w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami, tak?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 22:26 Facet ma prawo mówić w swoim ojczystym języku do swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 22:52 Gość portalu: leszek napisał(a): > Facet ma prawo mówić w swoim ojczystym języku do swoich dzieci. A urzednik ma prawo podejrzewac, ze moze mowic rzeczy niepozadane lub szkodliwe dla spokoju psychicznego dzieci i dlatego wymaga zrozumialego mu jezyka niemieckiego. A poniewaz wazniejsze jest w takich sytuacjach dorazne dobro dziecka, wiec facet albo z tego prawa przejsciowo zrezygnuje, albo moze sprobowac przeforsowac je sadownie. Przez dwa lata nie zobaczy dzieci a potem sad stwierdzi, ze sprawa stracila znaczenie, bo po dwoch latach niewidzenia dobro dzieci w ogole nie wymaga kontaktow z ojcem, zwlaszcza takim, ktoremu wazniejsza byla klotnia o zasady niz dobro wlasnych dzieci. Salomonowy wyrok. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 22:47 somepoint210 napisał: > silesius napisał: > > > Gość portalu: leszek napisał(a): > > > > > Prawo zakazuje dyskryminacji ze względu na narodowość. > > > > Owszem, ale jaki to ma zwiazek z tematem? Wobec faceta stosuje sie takie > samo > > prawo jak wobec kazdego innego ojca w jego sytuacji. > > :))) Z zastrzezeniem, ze dzieci urodzone w Niemczech, z matki Niemki, wychowane > w Niemczech, sa Niemcami, tak?:) Nie DZIECI, a TE DZIECI - jak wynika z artykulu - sa urodzone w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami. Wyraznie napisalem TE DZIECI a nie DZIECI. Ty idz sie polskiego doucz. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 11:06 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > Tez sie tak zastanawiam czy przypadkiem nie jestesmy odcieci od pewnych > aspektow tej sprawy. Dziwne mi sie wydaje, ze ojciec ot tak bez powodu moglby > byc praktycznie pozbawiony kontaktu z dziecmi (a jezeli juz to w towarzystwie > ludzi z urzedu ds. mlodziezy). Oczywiscie nie sugeruje, ze ktoras ze stron > jest bardziej winna od drugiej. Po prostu nie wiemy o co chodzi i nie mozemy > wydawac zadnych sadow odnosnie jednej czy drugiej ze stron. > > PS Niemniej nie zmieniam zdania, ze Twoje podejscie do tej sprawy jak i do > wielu innych jest nacechowane stronniczoscia i emocjami a nie racjonalna > analiza. Biore strone dzieci, o ktorych tu sie najmniej pamieta w polskim zaperzeniu. Wiem tez, ze ten akurat urzad ktoremu czyni sie zarzuty za jedyne zadanie ma dbac o dobro dzieci. Dobro dzieci wymaga, aby byly mozliwie nieangazowane w problemy jakie ten tatus ma z ta mamusia. Dla tego akurat urzedu ten tatus tro sie liczy tylko na tyle, na ile moze wniesc cos dobrego dzieciom, a jest na tyle grozba, na ile moze dzieciom szkodzic. Jest rzecza oczywista chyba, ze mozliwosc wyrzadzenia szkod przez tego histeryzujacego publicznie tatusia jest o wiele wieksza niz korzysc konwersacji przez dwie godziny po polsku. Urzednik chucha na zimne i chwala mu za to. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 23:07 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > Przymusowa asymilacja nie jest wbrew traktatom europejskim? Okej, moja > pomylka. :) A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzone w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 23:13 silesius napisał: > A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzone w > Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami. He, he. To znaczy, ze Slazacy urodzeni z matki Polki i wychowani w Polsce sa Polakami. Bede Twoj tekst powtarzal Arnoldowi i Slezanowi do znudzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 23:34 somepoint210 napisał: > silesius napisał: > > > A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci > > urodzone w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami. > > He, he. To znaczy, ze Slazacy urodzeni z matki Polki i wychowani w Polsce sa > Polakami. Bede Twoj tekst powtarzal Arnoldowi i Slezanowi do znudzenia. Zauwaz, ze te dzieci maja niemieckie paszporty z woli ich ojca, ktory z wlasnej nieprzymuszonej woli osiadl w Niemczech, z woli ich ojca urodzily sie z matki Niemki w Niemczech, wychowaly w Niemczech w otoczeniu niemieckim. Te dzieci sa w Niemczech u siebie. Jezeli widzisz analogie z sytuacja Slazakow, to tylko z jednym mozna sie zgodzic: sa na Slasku u siebie. Analogia bylaby, gdyby Polak przyjechal na Slask, ozenil sie ze Slazaczka, a ich dzieci wychowaly sie w slaskim otoczeniu - z pewnoscia sa to Slazacy. Ale moze odpowiedz na pytanie, czy dzieci Slazaka, ktory w Warszawie ozenil sie z Warszawianka, wychowane w Warszawie sa Slazakami czy Polakami? Dla ulatwienia przyjmij, ze ten Slazak przyjechal z czesci Slaska lezacej w Czechach. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 23:37 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > silesius napisał: > > > > > A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci > > > urodzone w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Nie > mcami. > > > > He, he. To znaczy, ze Slazacy urodzeni z matki Polki i wychowani w Polsce > sa > > Polakami. Bede Twoj tekst powtarzal Arnoldowi i Slezanowi do znudzenia. > > Zauwaz, ze te dzieci maja niemieckie paszporty z woli ich ojca, ktory z wlasnej > > nieprzymuszonej woli osiadl w Niemczech, z woli ich ojca urodzily sie z matki > Niemki w Niemczech, wychowaly w Niemczech w otoczeniu niemieckim. Te dzieci sa > w Niemczech u siebie. > Jezeli widzisz analogie z sytuacja Slazakow, to tylko z jednym mozna sie > zgodzic: sa na Slasku u siebie. Analogia bylaby, gdyby Polak przyjechal na > Slask, ozenil sie ze Slazaczka, a ich dzieci wychowaly sie w slaskim otoczeniu > - > z pewnoscia sa to Slazacy. > > Ale moze odpowiedz na pytanie, czy dzieci Slazaka, ktory w Warszawie ozenil sie > > z Warszawianka, wychowane w Warszawie sa Slazakami czy Polakami? > Dla ulatwienia przyjmij, ze ten Slazak przyjechal z czesci Slaska lezacej w > Czechach. > > > > > > Silesius Ale problem ! Dzieci oczywiście są Polakami ze śląskim rodowodem. Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 00:44 > Zauwaz, ze te dzieci maja niemieckie paszporty z woli ich ojca Maja rowniez polskie paszporty z woli matki i ojca. > Ale moze odpowiedz na pytanie, czy dzieci Slazaka, ktory w Warszawie ozenil sie > z Warszawianka, wychowane w Warszawie sa Slazakami czy Polakami? > Dla ulatwienia przyjmij, ze ten Slazak przyjechal z czesci Slaska lezacej w > Czechach. A co z dziecmi z matki Niemki, oja Slazaka, urodzone i wychowane w Niemczech? Czy te dzieci sa Slazakami czy Niemcami? Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 00:48 somepoint210 napisał: > > Zauwaz, ze te dzieci maja niemieckie paszporty z woli ich ojca > > Maja rowniez polskie paszporty z woli matki i ojca. > > > Ale moze odpowiedz na pytanie, czy dzieci Slazaka, ktory w Warszawie ozen > il sie > > z Warszawianka, wychowane w Warszawie sa Slazakami czy Polakami? > > Dla ulatwienia przyjmij, ze ten Slazak przyjechal z czesci Slaska lezacej > w > > Czechach. > > A co z dziecmi z matki Niemki, oja Slazaka, urodzone i wychowane w Niemczech? > Czy te dzieci sa Slazakami czy Niemcami? Nie zauwazylem problemow w tym temacie. Slazacy z reguly nie posluguja sie polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giwi Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:32 Nie zauwazylem problemow w tym temacie. Slazacy z reguly nie posluguja sie polskim. Myślisz, że niemiecki urzędnik zrozumiałby naszo polsko śląsko godka? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 00:50 somepoint210 napisał: > > Zauwaz, ze te dzieci maja niemieckie paszporty z woli ich ojca > > Maja rowniez polskie paszporty z woli matki i ojca. No maja. Przed egoizmem ojca je to nie chroni. > > Ale moze odpowiedz na pytanie, czy dzieci Slazaka, ktory w Warszawie ozen > il sie > > z Warszawianka, wychowane w Warszawie sa Slazakami czy Polakami? > > Dla ulatwienia przyjmij, ze ten Slazak przyjechal z czesci Slaska lezacej > w > > Czechach. > > A co z dziecmi z matki Niemki, oja Slazaka, urodzone i wychowane w Niemczech? > Czy te dzieci sa Slazakami czy Niemcami? Moze odpowiedz wpierw na moje pytanie. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 01:01 ok, lubie takie dyskusje. Zanim odpowiem, pozwol jeszcze raz, ze zacytuje Twoja glowna mysl, od ktorej dyskurs dotarl do tej fazy; "A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzone w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami". Odpowiadajac wiec w zgodzie z powyzszym stwierdzeniem, rzeklbym, ze sa Polakami. Na szczescie, albo nieszczescie wcale tak nie sadze. Sa obywatelami polskimi, ale wcale nie musza byc Polakami. Moga byc Slazakami, lub Czechami. To po trosze w poczatkowej fazie wybor rodzicow, a pozniej ich samych. A teraz prosze Ty odpowiedz na moje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 10:11 Mocie familia kero zyje we slonsku - fater je Polok, matka Slonzaczka. Bajtle poradzom godac i mowic. Naroz rodzice sie rozuazom (egal poczamu) i fater ze zuosci zaczyno robic wszysko coby bajtle bouy Polokami a niy Slonzokami. Czi moge taki fater uwazac ize ktos go szykanuje? Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 10:27 Witam! laband napisał: > Mocie familia kero zyje we slonsku - fater je Polok, matka Slonzaczka. Bajtle > poradzom godac i mowic. Naroz rodzice sie rozuazom (egal poczamu) i fater ze > zuosci zaczyno robic wszysko coby bajtle bouy Polokami a niy Slonzokami. Czi > moge taki fater uwazac ize ktos go szykanuje? Chyba niechcący dotknąłeś sedna sprawy. Sam napisałeś, że "bajtle poradzom godać i mówić" a więc - jak rozumiem - ich tożsamość etniczna jest kwestią otwartą. Kiedyś, gdy dojrzeją same się określą. A już w następnym zdaniu uznałeś, że działania ojca odbierają im ich śląską tożsamość. Na tej samej zasadzie można uznać, że działania matki odbierają im ich tożsamość polską. Myślę, że zarówno Ty, jak i niemieccy urzędnicy, macie do tej sprawy złe podejście: przyswajanie polskiej tożsamości jest równoznaczne z utratą czegoś bardziej wartościowego. Tak naprawdę żadne z rodziców tym dzieciom nic nie odbiera, lecz daje - dają im wolność i możliwość wyboru. I mam nadzieję, że gdy te dzieci z wieloetnicznych rodzin podorastają, to będą się śmiać z takich sporów jak ten, a ich tożsamość będzie dla nas wszystkich zaskoczeniem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
laband prymitywne i wstryntne 08.08.04, 10:47 zdziwisz sie - mojego bajtla uczouch szprechac , mowic i godac. co do tyj geszichty to ajnfach niy som my w stanie wlys w nia wystarczajonco guymboko i bezto mogomy ino spekulowac. A co do mojyj ostaniyj wypowiedzi to zaznaczouech ize tyn fater moge gynau tak samo wykorzystywac swoje pouozynie jako przedstawiciela jakyjs tam mynszosci we niymcach - i wstryntnie miyszac prywatne niypowodzynia ze konfliktami polsko-niymieckimi. Tak samo ale wstryntne je do mie zakazywanie godac naszym bajtlom we polskich szkouach i robiynie wszyskego coby godka ich oupow i ojcow zaczli uwazac za prymitywno. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: prymitywne i wstryntne 08.08.04, 11:08 Witam! laband napisał: > (...) A co do mojyj ostaniyj wypowiedzi to > zaznaczouech ize tyn fater moge gynau tak samo wykorzystywac swoje pouozynie > jako przedstawiciela jakyjs tam mynszosci we niymcach - i wstryntnie miyszac > prywatne niypowodzynia ze konfliktami polsko-niymieckimi. Dla sedna sprawy postawa tego człowieka niespecjalnie ma znaczenie. > Tak samo ale wstryntne je do mie zakazywanie godac naszym bajtlom we polskich > szkouach i robiynie wszyskego coby godka ich oupow i ojcow zaczli uwazac za > prymitywno. Czy czas przeszły nie byłby w tym zdaniu bardziej na miejscu? Tylko pytam, bo nie znam śląskich realiów? Teraz w końcu samorządy mają znaczący wpływ na szkolnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: prymitywne i wstryntne 08.08.04, 11:12 klar ize postawa ojca mo tu pieronowe znaczynie - dyc sond mo roztrzygac eli bajtle sie ostanom przi "histeryzujoncym" fatrze, abo co je rzeczom nojczynsciyj naturalnom ostonom sie przi matce. Keby matka boua Polkom a fater Niymcym, to mozno by sie sytuacja zmiynioua(?) Czas terazniejszy je czasym w kerym juz my som mynszosciom - bezto tak a niy inaczyj sie to przedstawio. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 14:56 bolek5 napisał: > Witam! > > laband napisał: > > > Mocie familia kero zyje we slonsku - fater je Polok, matka Slonzaczka. Ba > jtle > > poradzom godac i mowic. Naroz rodzice sie rozuazom (egal poczamu) i fater > ze > > zuosci zaczyno robic wszysko coby bajtle bouy Polokami a niy Slonzokami. > Czi > > moge taki fater uwazac ize ktos go szykanuje? > > Chyba niechcący dotknąłeś sedna sprawy. Sam napisałeś, że "bajtle poradzom > godać i mówić" a więc - jak rozumiem - ich tożsamość etniczna jest kwestią > otwartą. Kiedyś, gdy dojrzeją same się określą. A już w następnym zdaniu > uznałeś, że działania ojca odbierają im ich śląską tożsamość. Na tej samej > zasadzie można uznać, że działania matki odbierają im ich tożsamość polską. A wplyw otoczenia? Matka dziala w zgodzie, w harmonii z tym otoczeniem, a ojciec usiluje wpajac imortowana na Slask tozsamosc. > Myślę, że zarówno Ty, jak i niemieccy urzędnicy, macie do tej sprawy złe > podejście: przyswajanie polskiej tożsamości jest równoznaczne z utratą czegoś > bardziej wartościowego. Tak naprawdę żadne z rodziców tym dzieciom nic nie > odbiera, lecz daje - dają im wolność i możliwość wyboru. I mam nadzieję, > że gdy te dzieci z wieloetnicznych rodzin podorastają, to będą się śmiać > z takich sporów jak ten, a ich tożsamość będzie dla nas wszystkich > zaskoczeniem ;) Znajac sporo takich ludzi moge ci juz odpowiedziec: sa Niemcami, czesto uwazajac sie przy tym za Slazakow a swe korzenie widza na Slasku. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:41 Brawo bolek, jesteś wielki. Myślę tak jak ty i sądzę, że każdy światły Europejczyk tak myśli. Niestety mamy na tym forum do czynienia z odzewem ciemnogrodzian, którzy nigdy nie lizneli logiki, więc trudno się tłumaczy takie podstawowe prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 10:58 somepoint210 napisał: > ok, lubie takie dyskusje. Zanim odpowiem, pozwol jeszcze raz, ze zacytuje Twoja > glowna mysl, od ktorej dyskurs dotarl do tej fazy; > > "A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzone w > Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami". > > Odpowiadajac wiec w zgodzie z powyzszym stwierdzeniem, rzeklbym, ze sa Polakami > . > Na szczescie, albo nieszczescie wcale tak nie sadze. Sa obywatelami polskimi, > ale wcale nie musza byc Polakami. Moga byc Slazakami, lub Czechami. To po trosz > e > w poczatkowej fazie wybor rodzicow, a pozniej ich samych. > > A teraz prosze Ty odpowiedz na moje pytanie. Slazacy urodzeni z matki Polki na Slasku i tam wychowani sa Slazakami, o ile nie ulegli obcym na Slasku wplywom polonizacyjnym, o ile nie odcieto im szansy na ta slaskosc, o ile im jej nie obrzydzono, jak usiluje sie to zrobic chocby w forach jak tutejsze. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 13:29 Juz zaczyna sie krecenie, wiec przypomne pytanie raz jeszcze z mojego poprzedniego postu; "A co z dziecmi z matki Niemki, oja Slazaka, urodzone i wychowane w Niemczech? Czy te dzieci sa Slazakami czy Niemcami?" Na to pytanie nie uzyskalem odpowiedzi. Czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 14:39 somepoint210 napisał: > Juz zaczyna sie krecenie, wiec przypomne pytanie raz jeszcze z mojego > poprzedniego postu; > > "A co z dziecmi z matki Niemki, oja Slazaka, urodzone i wychowane w Niemczech? > Czy te dzieci sa Slazakami czy Niemcami?" > > Na to pytanie nie uzyskalem odpowiedzi. Czekam. Czego bym nie napisal, przyczepisz sie, wiec po co? Bedzie czym sie poczuje. Niemiec okresla Staatsangehörigkeit, Slazak okresla Volkszugehörigkeit. A obywatel w Niemczech okresla sam, kim jest, kim sie czuje. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 19:43 silesius napisał: > Czego bym nie napisal, przyczepisz sie, wiec po co? Bedzie czym sie poczuje. > Niemiec okresla Staatsangehörigkeit, Slazak okresla Volkszugehörigkeit. > A obywatel w Niemczech okresla sam, kim jest, kim sie czuje. Rozumiem wiec, ze Twoja ponadczasowa wypowiedz (zawarta w sygnaturze) dotyczy tylko malzenstw polsko-niemieckich? To bardzo ciekawe. A jak nazwiesz dziecko ze zwiazku Niemki i Turka, urodzone i wychowane w Berlinie? Albo Niemki i Kazacha? Niemiec czy Kazach?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 22:55 somepoint210 napisał: > silesius napisał: > > > Czego bym nie napisal, przyczepisz sie, wiec po co? Bedzie czym sie poczu > je. > > Niemiec okresla Staatsangehörigkeit, Slazak okresla Volkszugehörigkeit. > > A obywatel w Niemczech okresla sam, kim jest, kim sie czuje. > > Rozumiem wiec, ze Twoja ponadczasowa wypowiedz (zawarta w sygnaturze) Czy ja ja okreslilem za ponadczasowa, czy ty? Znow polskim zwyczajem spierasz sie z czyms wymyslonym i wlozonym w moje usta. > dotyczy tylko malzenstw polsko-niemieckich? To bardzo ciekawe. A jak nazwiesz dziecko z > e > zwiazku Niemki i Turka, urodzone i wychowane w Berlinie? Albo Niemki i Kazacha? > Niemiec czy Kazach?:))) A jak sie beda sami czuli? Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:04 silesius napisał: > Znow polskim zwyczajem .... Niczego innego po Tobie sie nie spodziewalem. > A jak sie beda sami czuli? A jak sie beda czuly dzieci tej Niemki i Polaka? Przeciez autorytatywnie stwierdziles juz teraz, ze sa Niemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:07 somepoint210 napisał: > silesius napisał: > > > > Znow polskim zwyczajem .... > > Niczego innego po Tobie sie nie spodziewalem. > > > A jak sie beda sami czuli? > > A jak sie beda czuly dzieci tej Niemki i Polaka? > Przeciez autorytatywnie stwierdziles juz teraz, ze sa Niemcami. Dlaczego autorytatywnie? Masz kompleksy wobec posiadajacych i wyrazajacych wlasne zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:17 He, he, to jak to jest z dziecmi z matki Niemki i ojca Slazaka?. Definitywnie Niemcy, prawda?. Powtorz kolego 100 razy. I niech sto razy Twoje glupie stwierdzenie zawarte w sygnaturze przeczytaja wszyscy Slazacy. > Dlaczego autorytatywnie? Masz kompleksy wobec posiadajacych i wyrazajacych > wlasne zdanie? Kolejny raz usmialem sie zdrowo, Twoje stwierdzenie kolego Silesius jest lepsze niz nazistowski program wynaradawiania dzieci Zamojszczyzny. I jesli pracujesz w "branzy", jak to okresliles w odpowiedzi Bolkowi, wspolczuje tym dzieciakom, co przechodza przez Twoje rece. I wspolczuje tez rodzicom, ktorzy musza rozmawiac z taka persona:) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:23 somepoint210 napisał: > He, he, to jak to jest z dziecmi z matki Niemki i ojca Slazaka?. Definitywnie > Niemcy, prawda?. Powtorz kolego 100 razy. I niech sto razy Twoje glupie > stwierdzenie zawarte w sygnaturze przeczytaja wszyscy Slazacy. Czy ty rozumiesz znaczenie slowa asymilacja? Polecam slownik. " Asymilacja kulturowa - proces określający całokształ zmian społecznych i psychicznych, jakim ulegają jednostki, odłączając się od swojej grupy i przystosowując się do życia w innej grupie o odmiennej kulturze." Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Niemczech z matki Niemki, wychowanych w Niemczech, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardziej przymusowej. A moze jestes innego zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:52 silesius napisał: > Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Niemczech z matki Niemki, > > wychowanych w Niemczech, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardziej > przymusowej. > A moze jestes innego zdania? Kropka. Dziekuje:))) Szanowni Slazacy, jesli Wasza matka jest Polka (a sami czujecie sie osobami narodowosci slaskiej), urodziliscie sie w Polsce i tu zostaliscie wychowani, jestescie Polakami. Nie ma mowy o przymusowej asymilacji. JESTESCIE Polakami, czy tego chcecie czy nie. Dziekujcie koledze Silesiusowi:))) Bylby to absurd, jesli uwazalibyscie inaczej. Liczy sie tylko pochodzenie matki, urodzenie i wychowanie w danym kraju. Wasze odczucia nie maja znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Deutscher PROSTE PYTANIE IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 23:55 moi rodzice sa Niemcami i urodzili sie w Schlesien przed zajeciem tego terenu przez Polske. Kim wedlug ciebie jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: PROSTE PYTANIE 08.08.04, 23:59 Witam! Gość portalu: Deutscher napisał(a): > moi rodzice sa Niemcami i urodzili sie w Schlesien przed zajeciem tego terenu > przez Polske. Kim wedlug ciebie jestem? Sorki, nie zrozumiałeś;) Silesius trochę się zaplątał, a Somepoint próbuje mu to unaocznić. Somepoint - czy dobrze zinterpretowałem sytuację? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 00:03 bolek5 napisał: > Witam! >Somepoint - czy dobrze zinterpretowałem sytuację? ;) Probuje Bolku:) Ale jestem tylko "Wszechpolakiem". Czyli niedoskonaly:) Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 00:08 Witam! somepoint210 napisał: > (...) jestem tylko "Wszechpolakiem". Czyli niedoskonaly:) Jak my wszyscy, niestety, jak my wszyscy... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 00:39 somepoint210 napisał: > Zlota mysl (ponadczasowa) kolegi Silesiusa:))) >"A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzone > w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami." No to jeszcze raz ze slownikiem: " Asymilacja kulturowa - proces określający całokształ zmian społecznych i psychicznych, jakim ulegają jednostki, odłączając się od swojej grupy i przystosowując się do życia w innej grupie o odmiennej kulturze." Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Niemczech z matki Niemki, wychowanych w Niemczech, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardziej przymusowej. A moze jestes innego zdania? Przeczytaj uwaznie definicje. Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 01:40 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > Zlota mysl (ponadczasowa) kolegi Silesiusa:))) > > >"A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzon > e > > w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami." > > No to jeszcze raz ze slownikiem: > > " Asymilacja kulturowa - proces określający całokształ zmian społecznych i > psychicznych, jakim ulegają jednostki, odłączając się od swojej grupy i > przystosowując się do życia w innej grupie o odmiennej kulturze." > > Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Niemczech z matki Niemki, > > wychowanych w Niemczech, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardziej > przymusowej. A moze jestes innego zdania? Przeczytaj uwaznie definicje. No to jeszcze raz lopatologicznie (According to your "theory":) Ponizszy tekst dotyczy tych, ktorzy uznaja sie za osoby narodowosci slaskiej, ale majace matke Polke, urodzone w Polsce i tu wychowane (jest powieleniem "teorii" kolegi Silesiusa); Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Polsce z matki Polki, wychowanych w Polsce, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardziej przymusowej. Brzmi dobrze, a moze jestes innego zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 01:52 somepoint210 napisał: > silesius napisał: > > > somepoint210 napisał: > > > > > Zlota mysl (ponadczasowa) kolegi Silesiusa:))) > > > > >"A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci u > rodzon > > e > > > w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami." > > > > No to jeszcze raz ze slownikiem: > > > > " Asymilacja kulturowa - proces określający całokształ zmian społecznych > i > > psychicznych, jakim ulegają jednostki, odłączając się od swojej grupy i > > przystosowując się do życia w innej grupie o odmiennej kulturze." > > > Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Niemczech z matki > Niemki, wychowanych w Niemczech, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardziej > przymusowej. A moze jestes innego zdania? Przeczytaj uwaznie definicje. > > No to jeszcze raz lopatologicznie (According to your "theory":) > Ponizszy tekst dotyczy tych, ktorzy uznaja sie za osoby narodowosci slaskiej, > ale majace matke Polke, urodzone w Polsce i tu wychowane (jest powieleniem > "teorii" kolegi Silesiusa); > Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Polsce z matki Polki, > wychowanych w Polsce, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardziej > przymusowej. Brzmi dobrze, a moze jestes innego zdania? Ci, ktorzy mimo urodzenia i wychowania sie w Polsce, niechby i majacy matke Polke, ALE (twoja wstawka) u z n a j a s i e za Slazakow, sa oczywiscie Slazakami. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 02:37 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > silesius napisał: > > > > > somepoint210 napisał: > > > > > > > Zlota mysl (ponadczasowa) kolegi Silesiusa:))) > > > > > > >"A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dz > ieci u > > rodzon > > > e > > > > w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemca > mi." > > > > > > No to jeszcze raz ze slownikiem: > > > > > > " Asymilacja kulturowa - proces określający całokształ zmian społec > znych > > i > > > psychicznych, jakim ulegają jednostki, odłączając się od swojej gru > py i > > > przystosowując się do życia w innej grupie o odmiennej kulturze." > > > > > Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Niemczech z matki > > Niemki, wychowanych w Niemczech, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardzi > ej > > przymusowej. A moze jestes innego zdania? Przeczytaj uwaznie definicje. > > > > No to jeszcze raz lopatologicznie (According to your "theory":) > > Ponizszy tekst dotyczy tych, ktorzy uznaja sie za osoby narodowosci slask > iej, > > ale majace matke Polke, urodzone w Polsce i tu wychowane (jest powielenie > m > > "teorii" kolegi Silesiusa); > > Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Polsce z matki Polk > i, > > wychowanych w Polsce, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardziej > > przymusowej. Brzmi dobrze, a moze jestes innego zdania? > > Ci, ktorzy mimo urodzenia i wychowania sie w Polsce, niechby i majacy matke > Polke, ALE (twoja wstawka) u z n a j a s i e za Slazakow, sa oczywiscie > Slazakami. He, he, zgodnie z twoim ponadczasowym stwierdzeniem sa Polakami. Ich samookreslenie nie ma zadnego znaczenia (czytaj sygnaturke:). Placzesz sie niezle:) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 09:45 somepoint210 napisał: > He, he, zgodnie z twoim ponadczasowym stwierdzeniem sa Polakami. Ich > samookreslenie nie ma zadnego znaczenia (czytaj sygnaturke:). Placzesz > sie niezle:) To ty sie osmieszasz niewiedza rzeczy podstawowych. Swiadomosc, wiec i samookreslenie, jest wlasnie efektem wychowania - czytaj sygnaturke. Gdyby wiedzial, ze mam z ignorantem do czynienia, wylozylbym rzecz obszerniej, a nie uzyl skrotow myslowych w zalozeniu, ze pewne rzeczy sie po prostu wie. No a jak tam z pojeciem asymilacji? Juz zrozumiales twoj blad? Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 12:52 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > He, he, zgodnie z twoim ponadczasowym stwierdzeniem sa Polakami. Ich > > samookreslenie nie ma zadnego znaczenia (czytaj sygnaturke:). Placzesz > > sie niezle:) > > To ty sie osmieszasz niewiedza rzeczy podstawowych. Swiadomosc, wiec i > samookreslenie, jest wlasnie efektem wychowania - czytaj sygnaturke. > Gdyby wiedzial, ze mam z ignorantem do czynienia, wylozylbym rzecz obszerniej, > a nie uzyl skrotow myslowych w zalozeniu, ze pewne rzeczy sie po prostu wie. > > No a jak tam z pojeciem asymilacji? Juz zrozumiales twoj blad? Ty naprawde nie widzisz kretynizmu tego stwierdzenia, rozmowa ze sciana. Szczegolnie w sensie asymilacji. Twoja wiedza jest powierzchowna, cos jak dyletant-amator. Zanim zakoncze rozmowe, jeszcze pytanie; Kim jest dziecko z matki Francuzki, ojca Niemca, urodzone i wychowane we Francji? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 12:56 somepoint210 napisał: > silesius napisał: > > > somepoint210 napisał: > > > > > He, he, zgodnie z twoim ponadczasowym stwierdzeniem sa Polakami. Ic > h > > > samookreslenie nie ma zadnego znaczenia (czytaj sygnaturke:). Placz > esz > > > sie niezle:) > > > > To ty sie osmieszasz niewiedza rzeczy podstawowych. Swiadomosc, wiec i > > samookreslenie, jest wlasnie efektem wychowania - czytaj sygnaturke. > > Gdyby wiedzial, ze mam z ignorantem do czynienia, wylozylbym rzecz obszer > niej, > > a nie uzyl skrotow myslowych w zalozeniu, ze pewne rzeczy sie po prostu w > ie. > > > > No a jak tam z pojeciem asymilacji? Juz zrozumiales twoj blad? > > Ty naprawde nie widzisz kretynizmu tego stwierdzenia, rozmowa ze sciana. > Szczegolnie w sensie asymilacji. Czy uzywasz tez rzeczowych argumentow, czy tylko polskim zwyczajem dajesz upust emocjom, aby sie dowartosciowac we wlasnych is sobie podobnych oczach? > Twoja wiedza jest powierzchowna, cos jak dyletant-amator. Bo nie pokrywa sie z zasciankowym subjektywizmem? Na szczescie moje nie. > Zanim zakoncze rozmowe, jeszcze pytanie; > Kim jest dziecko z matki Francuzki, ojca Niemca, urodzone i wychowane > we Francji? Zapytaj go. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 13:15 silesius napisał: > > Zanim zakoncze rozmowe, jeszcze pytanie; > > Kim jest dziecko z matki Francuzki, ojca Niemca, urodzone i wychowane > > we Francji? > > Zapytaj go. He, he, a nie jest to dziecko Francuzem, "According to your theory":))) Kolego "Wszechniemcu", a jak bedzie z dzieckiem z matki Izraelitki, ojca Niemca, urodzone i wychowane w Izraelu? Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: PROSTE PYTANIE 10.08.04, 09:57 Witam! > somepoint210 napisał: (...) > > Kim jest dziecko z matki Francuzki, ojca Niemca, urodzone i wychowane > > we Francji? silesius odpowiedział: > Zapytaj go. Hi, hi, hi! A czemu nie pozwalasz zapytać o tożsamość dziecka z Niemki i Polaka, które urodziło i wychowane zostało w Niemczech? Sytuacja strukturalnie identyczna. Zmieniły się tylko - by tak rzec - "zmienne narodowościowe". Więc może to właśnie one mają dla Ciebie decydujące znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: PROSTE PYTANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:59 Twój przykład, to zupełna nieobecność ojca w procesie wychowania dzieci. To jest erystyka. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 00:35 bolek5 napisał: > Witam! > > Gość portalu: Deutscher napisał(a): > > > moi rodzice sa Niemcami i urodzili sie w Schlesien przed zajeciem tego te > renu > > przez Polske. Kim wedlug ciebie jestem? > > Sorki, nie zrozumiałeś;) Silesius trochę się zaplątał, a Somepoint próbuje mu > to unaocznić. Somepoint - czy dobrze zinterpretowałem sytuację? ;) Nie sadze, zebym sie zaplatal. Roznimy sie ocena polskosci Slaska, wiec kazdy bedzie swoje glosil. Dla mnie Slask to stala wartosc, jego Polska natomiast jest z jakby gumy. W jego rozumieniu niebawem i w bazie Babilon Irakijczycy beda Polakami, bo to w koncu polska strefa administracyjna. Tak jak Slask. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 01:00 silesius napisał: > bolek5 napisał: > > > Witam! > > > > Gość portalu: Deutscher napisał(a): > > > > > moi rodzice sa Niemcami i urodzili sie w Schlesien przed zajeciem t > ego te > > renu > > > przez Polske. Kim wedlug ciebie jestem? > > > > Sorki, nie zrozumiałeś;) Silesius trochę się zaplątał, a Somepoint próbuj > e mu > > to unaocznić. Somepoint - czy dobrze zinterpretowałem sytuację? ;) > > Nie sadze, zebym sie zaplatal. Roznimy sie ocena polskosci Slaska, wiec kazdy > bedzie swoje glosil. Dla mnie Slask to stala wartosc, jego Polska natomiast > jest z jakby gumy. W jego rozumieniu niebawem i w bazie Babilon Irakijczycy > beda Polakami, bo to w koncu polska strefa administracyjna. Tak jak Slask. Tak, tak, Ci okropni "Wszechpolacy". Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: PROSTE PYTANIE 09.08.04, 00:00 Gość portalu: Deutscher napisał(a): > moi rodzice sa Niemcami i urodzili sie w Schlesien przed zajeciem tego terenu > przez Polske. Kim wedlug ciebie jestem? Rozmowa jest o sytuacji, gdy kazde z rodzicow jest innej narodowosci. To tak dla przypomnienia. Nie masz szansy sie wczuc:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Deutscher JESTEM ZDANIA... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.08.04, 01:34 jestem zadnia, ze w przypadku mieszanych malzenstw przewaznie dominuje strona "bedaca u siebie" (tutaj nalezy sie przyjzec dokladniej tej definicji). i jest to calkowicie zrozumiale. Duze znaczenie tutaj ma jednakze tez "Muttersprache" (tlumaczone przez Polakow blednie jako "jezyk ojczysty"), czyli osoby, ktory wprowadza dzieci aktywnie w zycie, wraz z sytuacyjnym umozliwieniem. mozna sobie wyobrazic nastepujace przypadki: (dla ulatwienia na slasku) 1) malzenstwo slazak-slazaczka: brak zmiany stanu! 2) malzenstwo slazak-polka: walka rodzin i proba przejecia dominacji przez ktoras z nich. jezeli Slazak jest w stanie... (*) 3) malzenstwo slazaczka-polak: walka rodzin i proba przejecia dominacji przez ktoras z nich. jezeli Slazaczka jest w stanie... (*) ---------------------------------- (*) nie mam dzisiaj czasu, ale mam wystarczajaca ilosc materialu empirycznego na ten temat. Bardzo ciekawego! Pare aspektow vorab: - chleb i sol, - sokoly... - oberschlsien Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 00:31 somepoint210 napisał: > silesius napisał: > > > Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Niemczech z matki N > iemki, > > > > wychowanych w Niemczech, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardziej > > przymusowej. > > A moze jestes innego zdania? > > Kropka. Dziekuje:))) Czy ty czytasz, co komentujesz? > Szanowni Slazacy, jesli Wasza matka jest Polka (a sami czujecie sie osobami > narodowosci slaskiej), urodziliscie sie w Polsce i tu zostaliscie wychowani, > jestescie Polakami. Nie ma mowy o przymusowej asymilacji. Zapomniales o drobiazgu: ze caly Slask znalazl sie przymusowo pod polska administracja a obecnie na terytorium administracyjnym RP. > JESTESCIE Polakami, czy tego chcecie czy nie. Tak to wyglada z polskiego punktu widzenia. > Dziekujcie koledze > Silesiusowi:))) Bylby to absurd, jesli uwazalibyscie inaczej. Liczy sie > tylko pochodzenie matki, urodzenie i wychowanie w danym kraju. > Wasze odczucia nie maja znaczenia. Nie masz za co dziekowac, bo pudlujesz. Na Slasku to akurat tyle polskosci, co w teczkach z Zaglebia i Warszawy przywiezione. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 00:52 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > silesius napisał: > > > > > Jest zwyklym absurdem w przypadku dzieci urodzonych w Niemczech z m > atki N > > iemki, > > > > > > wychowanych w Niemczech, mowic w ogole o asymilacji, a tym bardziej > > > > przymusowej. > > > A moze jestes innego zdania? > > > > Kropka. Dziekuje:))) > > Czy ty czytasz, co komentujesz? > > Czy ty wiesz co napisales? > > Szanowni Slazacy, jesli Wasza matka jest Polka (a sami czujecie sie osoba > mi > > narodowosci slaskiej), urodziliscie sie w Polsce i tu zostaliscie wychowa > ni, > > jestescie Polakami. Nie ma mowy o przymusowej asymilacji. > > Zapomniales o drobiazgu: ze caly Slask znalazl sie przymusowo pod polska > administracja a obecnie na terytorium administracyjnym RP. > > Ale jest w Polsce:) I dzieci urodzone i tu wychowane, jesli matka jest Polka, sa Polakami. According to your "theory":))) > > JESTESCIE Polakami, czy tego chcecie czy nie. > > Tak to wyglada z polskiego punktu widzenia. > > Nie, to tak wyglada w zgodzie z twoim przeslaniem zawartym w sygnaturce. > > > > Dziekujcie koledze > > Silesiusowi:))) Bylby to absurd, jesli uwazalibyscie inaczej. Liczy sie > > tylko pochodzenie matki, urodzenie i wychowanie w danym kraju. > > Wasze odczucia nie maja znaczenia. > > Nie masz za co dziekowac, bo pudlujesz. Na Slasku to akurat tyle polskosci, co > w teczkach z Zaglebia i Warszawy przywiezione. Czy jest chociaz tyle, ile w tych dzieciach malzenstwa polsko-niemieckiego:))))) Jeszcze raz ci dziekuje, a wlasciwie to niech Slazacy ci podziekuja:) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 01:44 somepoint210 napisał: > Nie masz za co dziekowac, bo pudlujesz. Na Slasku to akurat tyle polskosc > i, co w teczkach z Zaglebia i Warszawy przywiezione. > > Czy jest chociaz tyle, ile w tych dzieciach malzenstwa polsko- > niemieckiego:)))) Tyle to moze jest. Zamknac teczke, odeslac faceta i po polskosci. > Jeszcze raz ci dziekuje, a wlasciwie to niech Slazacy ci podziekuja:) Nie ma za co. Naprawde, nie ma za co, chociaz ty tego nie rozumiesz. Podobnie jak slowa "asymilacja" Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 01:49 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > > Nie masz za co dziekowac, bo pudlujesz. Na Slasku to akurat tyle polskosc > > i, co w teczkach z Zaglebia i Warszawy przywiezione. > > > > Czy jest chociaz tyle, ile w tych dzieciach malzenstwa polsko- > > niemieckiego:)))) > > Tyle to moze jest. Zamknac teczke, odeslac faceta i po polskosci. > > > Jeszcze raz ci dziekuje, a wlasciwie to niech Slazacy ci podziekuja:) > > Nie ma za co. Naprawde, nie ma za co, chociaz ty tego nie rozumiesz. > Podobnie jak slowa "asymilacja" > > > Silesius > > Przestaniecie hałasować ? Spać nie można :))) Ale jak już mi się wstało, to powiem. Dla mnie takie mieszane małżeństwo- nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 02:27 carrramba napisała: > Przestaniecie hałasować ? Spać nie można :))) > Ale jak już mi się wstało, to powiem. Dla mnie takie mieszane małżeństwo- nie > ma sensu. :))) A co powiesz o moim malzenstwie, niemiecko-polskim? Od prawie 20 lat:) Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 02:19 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > > Nie masz za co dziekowac, bo pudlujesz. Na Slasku to akurat tyle polskosc > > i, co w teczkach z Zaglebia i Warszawy przywiezione. > > > > Czy jest chociaz tyle, ile w tych dzieciach malzenstwa polsko- > > niemieckiego:)))) > > Tyle to moze jest. Zamknac teczke, odeslac faceta i po polskosci. > Tak jak zrobil Jugendamt? Proponuje tez zamknac teczki mlodziezy tureckiej, urodzonej i wychowanej w Niemczech. Nie bedzie problemu "tureckosci". > > Jeszcze raz ci dziekuje, a wlasciwie to niech Slazacy ci podziekuja:) > > Nie ma za co. Naprawde, nie ma za co, chociaz ty tego nie rozumiesz. > Podobnie jak slowa "asymilacja" Alez twoje rozumienie "asymilacji" zawiera sie w ponadczasowym stwierdzeniu (jeszcze raz odsylam do przeczytania, moze wreszcie zrozumiesz jego nonsensownosc), obawiam sie, ze czas dla ciebie kolego zatrzymal sie, gdzies dawno temu. Nie pomyl czasem "asymilacji" z "eksterminacja". I czy w ogole w Niemczech ktos kontroluje, jakie osoby pracuja w "branzy"? To ostatnie pytanie jest nie do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 09:34 Witam! somepoint210 napisał: > (...) obawiam sie, ze czas dla ciebie kolego zatrzymal sie, gdzies > dawno temu. Nie pomyl czasem "asymilacji" z "eksterminacja". > I czy w ogole w Niemczech ktos kontroluje, jakie osoby pracuja w "branzy"? To > ostatnie pytanie jest nie do ciebie. Przepraszam, że się mieszam jeszcze raz, ale tracisz czas Somepoint. Potraktowanie Polaka i Niemca czy Ślązaka równą miarą przekracza możliwości Silesiusa. Próbujesz ślepemu wytłumaczyć czym są kolory. Muszę powiedzieć, że Silesiusa czytam zawsze ze smutkiem. Jest to niewątpliwie człowiek imteligentny, a więc obdarzony największym skarbem, jaki może posiadać istota ludzka. Jednocześnie jest on obciążony skazą, która ten skarb czyni - przynajmniej w pewnych okolicznościach - zupełnie bezużytecznym. Z pewnego punktu widzenia Silesius przypomina Afrodytę o zepsutych zębach - dopóki nie otwiera ust, jest OK ;) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 09:56 bolek5 napisał: > Przepraszam, że się mieszam jeszcze raz, ale tracisz czas Somepoint. > Potraktowanie Polaka i Niemca czy Ślązaka równą miarą przekracza możliwości > Silesiusa. Przeciez traktuje Niemcow i Slazakow rowna miara, a ze Polacy interesuja mnie jedynie na tyle, na ile musza, o to chyba nie zamierzacie miec pretensji? Milosci nie da sie wymusic. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 10:07 Witam! silesius napisał: > Milosci nie da sie wymusic. A co ja niby miałbym zrobić z tą Twoją miłością? Przepraszam za grubiaństwo ale - na co ona komu? W ogóle nie zajarzyłeś o czym mowa. Jak już napisałem - ślepemu nie da się wytłumaczyć co to są kolory. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 10:14 bolek5 napisał: > Witam! > > silesius napisał: > > > Milosci nie da sie wymusic. > > A co ja niby miałbym zrobić z tą Twoją miłością? Przepraszam za grubiaństwo > ale - na co ona komu? W ogóle nie zajarzyłeś o czym mowa. Jak już napisałem - > ślepemu nie da się wytłumaczyć co to są kolory. Temu, co nie bral LSD tez nie. Bujaj dalej w oblokach. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 10:19 Witam! silesius napisał: > Bujaj dalej w oblokach. I nawzajem ;) To, że żyjemy we wzajemnie nieprzenikliwych światach było dla mnie oczywiste już od naszego pierwszego spotkania. Sorki. Muszę kończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 13:23 bolek5 napisał: > Przepraszam, że się mieszam jeszcze raz, ale tracisz czas Somepoint. > Potraktowanie Polaka i Niemca czy Ślązaka równą miarą przekracza możliwości > Silesiusa. Próbujesz ślepemu wytłumaczyć czym są kolory. Muszę powiedzieć, że > Silesiusa czytam zawsze ze smutkiem. Jest to niewątpliwie człowiek > imteligentny, a więc obdarzony największym skarbem, jaki może posiadać istota > ludzka. Jednocześnie jest on obciążony skazą, która ten skarb czyni - > przynajmniej w pewnych okolicznościach - zupełnie bezużytecznym. Z pewnego > punktu widzenia Silesius przypomina Afrodytę o zepsutych zębach - dopóki nie > otwiera ust, jest OK ;) Gdybym wiedzial, ze ma "skaze" polska, olalbym go od poczatku. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 09:48 somepoint210 napisał: > Alez twoje rozumienie "asymilacji" zawiera sie w ponadczasowym stwierdzeniu > (jeszcze raz odsylam do przeczytania, moze wreszcie zrozumiesz jego > nonsensownosc), obawiam sie, ze czas dla ciebie kolego zatrzymal sie, gdzies > dawno temu. Nie pomyl czasem "asymilacji" z "eksterminacja". > I czy w ogole w Niemczech ktos kontroluje, jakie osoby pracuja w "branzy"? To > ostatnie pytanie jest nie do ciebie. Ok. Na ten poziom nie schodze.Zbyt polskie. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 13:08 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > > Alez twoje rozumienie "asymilacji" zawiera sie w ponadczasowym stwierdzen > iu > > (jeszcze raz odsylam do przeczytania, moze wreszcie zrozumiesz jego > > nonsensownosc), obawiam sie, ze czas dla ciebie kolego zatrzymal sie, gdz > ies > > dawno temu. Nie pomyl czasem "asymilacji" z "eksterminacja". > > I czy w ogole w Niemczech ktos kontroluje, jakie osoby pracuja w "branzy" > ? To > > ostatnie pytanie jest nie do ciebie. > > Ok. Na ten poziom nie schodze.Zbyt polskie. Moj poziom, jakze typowo polski, jest ciagle dla wspolczesnego swiata latwy do zaakceptowania, twoj rasistowski raczej nie. Masz inklinacje do dzielenia ludzi na Niemcow i ta cala "bandycka" reszte. Przy czym Polacy w tej swoistej hierarchii sa na samym dnie. Jestes chory. Cokolwiek by to znaczylo. Gdybym wiedzial, ze mam do czynienia z osoba z "kompleksem" polskim, w ogole nie rozpoczynalbym dyskusji. Na koniec jeszcze jedno pytanie; Jesli powiekszysz cockroach-a do wielkosci 6 stop, czyli przecietnego wzrostu czlowieka, to czy ow cockroach jest juz czlowiekiem, czy ciagle jeszcze insektem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:49 Dzieci Arnolda są Polakami, a Arnold to histeryzujący tatunio ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pioter Re: Polnisch verboten! IP: *.wozniki.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 15:30 A co jeśli wychowywałem się na Śląsku? (bo do Polski to mam jeszcze kawałek piechotą i nic mnie tam nie ciągnie). Czy też jestem Polakiem? nawet jak tego nie chcę? Czy Twój naród tak bardzo potrzebuje "martwych dusz", że mimo wszystko stara się zagarnąć również tych, którzy już mu podziękowali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paneuropean Re: Polnisch verboten! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.08.04, 01:06 silesius napisał: > A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzone w > Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami. Sa rowniez obywatelami polskimi, dziecmi Polaka, mowiacymi po polsku . Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 10:55 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > silesius napisał: > > > A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzon > e w > > Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami. > > Sa rowniez obywatelami polskimi, dziecmi Polaka, mowiacymi po polsku. Sa przede wszystkim dziecmi, a przedmiotowy urzad ma dbac o ICH dobro. Stad chyba logiczne, ze urzednik wymaga, aby rozmowy zaperzonego i jak widac egoistycznego tatusia byly prowadzone w jezyku dla urzednika zrozumialym. Zeby ten zaperzony tatus na przyklad nie namawial dzieci do ucieczki, albo nie bluzgal na mamusie i jej rodzine - co zdaje sie nie jest mu obce. Wy sobie o polskosc walczcie ile chcecie, ale nie na koszt dzieci. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Britney Spears Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:21 Są przede wszystkim dziećmi rodziców a nie przedmiotowego urzedu. Planujesz jakieś hodowle dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
babusz Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 21:29 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > Moze od osoby postronnej tego typu opinia mialaby jakas wartosc. Niemniej > slyszelismy tutaj od Ciebie wystarczajaco duzo aby domniemac... "Gdy palec wskazuje ksiezyc, glupi patrzy na palec" Chinskie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paneuropean Re: Polnisch verboten! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.04, 22:08 Ten "palec" czesto wskazuje ksiezyc wtedy kiedy akurat jest zacmienie... Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszcze Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 15:46 silesius napisał: > grba napisał: > > > Co wy na to? > > Urzedy d/s mlodziezy sa bardzo ostrozne w sytuacjach rozwodu czy rozpadu > malzenstwa, ich zadaniem jest przede wszystkim dbac o dobro dziecka. > Czy dobro dziecka polega na tym, że nie może używać niektórych języków? Czy to samo dziecko może się uczyć angielskiego czy nawet polskiego na kursie, ale nie może z niego korzystać w rozmowach rodzinnych? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 16:28 bartoszcze napisał(a): > silesius napisał: > > > grba napisał: > > > > > Co wy na to? > > > > Urzedy d/s mlodziezy sa bardzo ostrozne w sytuacjach rozwodu czy rozpadu > > malzenstwa, ich zadaniem jest przede wszystkim dbac o dobro dziecka. > > > Czy dobro dziecka polega na tym, że nie może używać niektórych języków? Czy to > samo dziecko może się uczyć angielskiego czy nawet polskiego na kursie, ale nie > > może z niego korzystać w rozmowach rodzinnych? Poczytalbys, co juz napisalem pare razy, co? Nie chodzi o to, ze po polsku, a chodzi o to, ze tatus pieniacz i egoista, wywleka publicznie brudy, zarzuty wobec zony, jest najwyrazniej zachwiany psychicznie, wiec nic dziwnego, ze urzednik woli rozumiec, co tatus do dzieci mowi i czy brudzi, i nie jatrzy. Zreszta to normalne, ze w sprawach takich urzednicy sa baaardzo ostrozni i obawiaja sie o dzieci. Gdyby analogiczna sytuacja byla w Polsce, a tatus Turek opuszczony przez Polke zachowywal sie podobnie, dzieci mialy obok polskich tureckie paszporty, to ciekaw jestem, czy jako odpowiedzialny za dobro i spokoj dzieci zgodzilbys sie, zeby Turek przez dwie godziny po turecku pompowal dzieci swoimi emocjami, opluwal zone i kto wie, czy na cos nie namawial. Wy sie dziwicie, gdy w Niemczech urzednicy sa bardziej rzeczowi niz w Polsce, macie im to za zle, bo chodzi akurat o Polaka, ale rownoczesnie w innych sprawach sklinacie na wlasne panstwo, gdy komus sie dzieje zle, gdy polski urzednik zawalil, niedopatrzyl, przymknal oko, albo nie chcial sie narazac, gdy dzieci sa znajdywane w beczkach z kapusta i przez miesiace nikt nie zauwazyl, gdy znikaja dzieci albo znajduja sie martwe, a urzad mogl zarzadzic kuratora dla rodzicow pijakow ale im o jeden raz za duzo zaufal albo byl leniwy. Zdajcie sobie sprawe, ze ten niemiecki urzednik majac zapewne swiadomosc, ze ojciec moze sie awanturowac, mimo to dla dobra dzieci podjal jego zdaniem sluszna decyzje. Wy sie zastanowcie, ilu polskich urzednikow byloby gotowych podjac taka decyzje dla czyjegos dobra, ktora moze ich narazic na zlosliwosci, publikacje w prasie itd. Silesius Silesius Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cytat Re: Polnisch verboten! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.08.04, 20:32 Tak drastyczne zabronienie rozmawiania dialektem lub w jezyku innym niz niemiecki jest oczywiscie niezreczne i pewnie mialoby bolesne konsekwencje dla wydajacego, jesli ktos zglosilby je do stosownego sadu. Z drugiej jednak strony troche rozumiem niemcow. W szkolach obowiazuje zakaz wypowiadania sie na lekcji w dialektach. A trzeba nadmienic, ze roznice miedzy niemieckimi dialektami sa czasami wieksze, niz roznice miedzy jezykami odleglych od siebie krajow slowianskich. Nic zatem dziwnego, ze podobne zwyczaje stosowane sa w stosunku do jezykow obcych. Rozumiem tez, ze Niemcy zycza sobie, aby w zakladach pracy miedzynarodowe zespoly porozumiewaly sie miedzy soba w jezyku, ktory wszyscy rozumieja. W szpitalu w Schwedt jest to akurat jezyk niemiecki, w duzych koncernach nierzadko angielski. Sam bylem swiadkiem, jak niemiec musial stawiac 10 osobom piwo za odezwanie sie po niemiecku na meetingu. Absurdem byloby, gdyby ktos w Niemczech karal za porozumiewanie sie dialektem czy jezykiem obcym w sprawach prywatnych. Rozumiem jednak, ze pacjent w Schwedt moglby czuc sie nieswojo, kiedy dwoch lekarzy rozmawialoby zu seba w niezrozumialym jezyku w czasie jego badania czy przeprowadzania operacji. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 20:40 na Bajerach godo sie we szkole tysz po bajersku Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 01:22 laband napisał: > na Bajerach godo sie we szkole tysz po bajersku Ramen5:W szkole niemieckiej używa się Hochdeutsch,w Polsce języka literackiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Deutscher ???????polski język literacki???????? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.08.04, 01:39 > Ramen5:W szkole niemieckiej używa się Hochdeutsch,w Polsce języka literackiego Hochdeutsch vs. język literacki: obydwa sa sztuczne. jednakze, jezeli sie zrezygnuje z hochdeutsch, to pozostaje calkiem szerokie spektrum. jezeli sie jednakze zrezygnuje z "polskiego języka literackiego" to nie pozostanie nic!!! ale to nic!!! czyzby "polski język literacki" byl calkowicie sztucznym i wirtualnym stworem?.... Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: ???????polski język literacki???????? 09.08.04, 01:40 Gość portalu: Deutscher napisał(a): > > Ramen5:W szkole niemieckiej używa się Hochdeutsch,w Polsce języka literac > kiego > > Hochdeutsch vs. język literacki: > obydwa sa sztuczne. jednakze, jezeli sie zrezygnuje z hochdeutsch, to pozostaje > calkiem szerokie spektrum. jezeli sie jednakze zrezygnuje z "polskiego języka > literackiego" to nie pozostanie nic!!! ale to nic!!! czyzby "polski język > literacki" byl calkowicie sztucznym i wirtualnym stworem?.... Co ciekawsze, w wiekszosci zlozonym z zapozyczen :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pokahontaz Re: ???????polski język literacki???????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:25 Jak większośćjęzyków świata. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: ???????polski język literacki???????? 09.08.04, 09:38 Witam! Gość portalu: Deutscher napisał(a): > (...) czyzby "polski język > literacki" byl calkowicie sztucznym i wirtualnym stworem?.... Bo nas tak naprawdę wogóle nie ma;) Polskę zamieszkują tylko zbłakani Rosjanie i Niemcy nieświadomi swoich korzeni. Polacy to byt sztuczny i wirtualny - nocna zmora kilku niemieckich nacjonalistów ;DD Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: ???????polski język literacki???????? 09.08.04, 13:18 bolek5 napisał: > Witam! > > Gość portalu: Deutscher napisał(a): > > > (...) czyzby "polski język > > literacki" byl calkowicie sztucznym i wirtualnym stworem?.... > > Bo nas tak naprawdę wogóle nie ma;) Polskę zamieszkują tylko zbłakani Rosjanie > i Niemcy nieświadomi swoich korzeni. Polacy to byt sztuczny i wirtualny - nocna > > zmora kilku niemieckich nacjonalistów ;DD Jestesmy niedoskonali:))) Dlatego probuja nas ciagle "naprawiac". Dla naszego wlasnego dobra:) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 21:12 grba napisał: > Co wy na to? > > www.wprost.pl/ar/?O=64576 Na forum Wprost dyskusja rozwinela sie jeszcze ciekawiej. Kto oburzony przytacza zarzadzenie z pewnego domu opieki, poprzedzajac komentarzem: " Zakaz uzywania j. serboluzyckiego w pracy. Ponizsze memo podpisane przez Abatysse Klasztoru B. Waurick zakazuje uzywania j. serboluzyckiego pracownikom Dom Opieki Marii-Marty w Panschwitz-Kuckau, Luzyce, przed miesiacem pracownicy ponownie zostali upomnieni (memo ponizej) za uzywanie j. serbolzyckiego tym razem z konsekwencjami zwolnienie z pracy." Nastepnie przytacza zarzadzenie, ktore w przemiotowej czesci brzmi: "Wiederholt weisen wir darauf hin, das die Umgangssprache während des Dienstes in Gegenwart Behinderter und nicht sorbisch sprechender Mitarbeiter in deutscher Sprache zu führen ist." O co chodzi? A o to, ze w obecnosci podopiecznych, ludzi uposledzonych, oraz osob nie rozmawiajacych po serbsku nalezy rozmawiac po niemiecku. No i tu dramat, bo przeciez tak przyjemnie podczas scielenia lozka pacjentowi, poklepac o wlasnych sprawach pochylajac sie nad nim, jakby byl workiem kartofli. Przeciez to tylko kaleka, sie nie liczy, niech sie cieszy, ze mu sciela. A tu ktos ma czelnosc domagac sie, aby i on mogl rozumiec, o czym te dwie baby gadaja ponad jego glowa. Skandal, no nie? Oj, niby to ta sama Europa, ale swiaty nas dziela, swiaty..... Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 07.08.04, 21:48 robia w niymcach w firmie kaj we kozdfym biurze porozumiywo sie po angelsku - szef niy poradzi po niymiecku prawie nic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Polnisch verboten! IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.04, 01:04 Przyjechakl wolc z Polski i chce rzadzic.I siedzi do dzis we wrogim kraju i sie sadzi.A do ojczyzny tak bliziutko,rodacy czekaja na niego z otwartymi ramionami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karlik Re: Polnisch verboten! IP: *.187.49.233.porchlight.ca 08.08.04, 03:16 oba kraje sa w Unii ,jezeli sa odpowiednie traktaty to trzeba ich wykonanie wyegzekwowac,to nic innego tylko zwykle hamskie przesladowanie o podlozu narodowosciowym,niech ida do Bruksela ,zloza doniesienie a oni to wyprostuja,do zwyklego Helmuta nie dotarlo ze czasy sie zmienily ,i jest na rowni z Kazikiem z gorolowa,pyrsk. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 09:40 faktym je ize wielko czynsc niymieckego spoueczynstwa woli sie tak samo jak i Slonzoki czimac daleko od Goroli - faktym je tysz ale ize sam coniykere, tak samo jak i tyn "ojciec rodziny" probujom za wszelko cyna udowodnic jak to ich Niymcy krziwdzom. Ganba i tela! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gerhard Niy przerobjoony na Polouka - Szloonzouk! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 13:23 Moja Oouma tyrz prawjyli: "Niy mjyszej krwje Synek z gorolym"! Te, kjere Starki posuhali rzyjoom se bez problyjmoow! Jak Jou. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abradab Re: Niy przerobjoony na Polouka - Szloonzouk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:32 Czemu gadacie nad moją głową w jakimś dziwnym języku ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paneuropean Re: Polnisch verboten! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.08.04, 06:24 Czyli rozumiem, ze pracownicy szpitala na Slasku nie powinni miedzy soba rozmawiac po slasku w obecnosci Polaka? Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 10:45 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > Czyli rozumiem, ze pracownicy szpitala na Slasku nie powinni miedzy soba > rozmawiac po slasku w obecnosci Polaka? Wrócę do meritum. Jak można kogoś wrobić i jeszcze do tego oszukać biegłych, wymiar sprawiedliwości, opinię publiczną etc - doskonale jest pisane przez Janusza Jastrzębskiego w książce pt" Wyrok na doktora Bastera".. Jest to historia Polaka- lekarza, który ożenił się za Szwedką. Kiedy małżeństwo zaczęło się rozpadać, kobieta wymyśliła sobie gwałty, torury i psychiczny terror. Sąd piewrszej instancji skazał go i pozbawił władzy rodzicielskiej. Dopiero, zaangażowanie znanego szwedzkiego dziennikarza spowodowało zwrot w sprawie. Facet został oczyszczony z zarzutów. Chcę tylko dodać, że tortury jakie wymyśliła jego małżonka, daje jej tytuł - współczesnej Markizy De Sade. I jest nie do pobicia. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 10:51 tukej w tym wypadku godo sie nawet o tym ize zony(Niymka) odwrocioua sie czynsciowo od odniyj familii skisz docinek antypolskich - czyli porownanie je niy na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 10:51 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > Czyli rozumiem, ze pracownicy szpitala na Slasku nie powinni miedzy soba > rozmawiac po slasku w obecnosci Polaka? Alez oni sa na Slasku! Tam jezyk slaski jest u siebie. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 10:54 Niy zapominejcie ize my som mynszosciom kero sie zwalczo we odniyj wuasnym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 11:03 Witam! silesius napisał: > Alez oni sa na Slasku! Tam jezyk slaski jest u siebie. Czemu ta sama zasada nie obowiązuje wobec języka serbo-łużyckiego na Łużycach? ;DD Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 11:11 bolek5 napisał: > Witam! > > silesius napisał: > > > Alez oni sa na Slasku! Tam jezyk slaski jest u siebie. > > Czemu ta sama zasada nie obowiązuje wobec języka serbo-łużyckiego na > Łużycach? ;DD Alez obowiazuje, obowiazuje. Daj Boze Slazakom tyle mozliwosci i instytucji, ktore wspomagaja Serbow Luzyckich, tyle praw i finansow. Zreszta sam sobie zobacz. www.sorben.de/diversa/Adressen.html Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 11:15 niy zmiynio to faktu ize dzisiej Niymcy coroz wiyncyj som zmuszone szporowac - i otwiyro sie tu do nich mozliwosc szporowania i na sorbach. Czi to je w porzondku ? Jo uwazom ze niy. Ale faktym je ize take mozliwosci jake majom Sorby som dlo Slonzokow ino marzyniym. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 12:56 laband napisał: > niy zmiynio to faktu ize dzisiej Niymcy coroz wiyncyj som zmuszone szporowac - > i otwiyro sie tu do nich mozliwosc szporowania i na sorbach. Czi to je w > porzondku ? Jo uwazom ze niy. Problemy pojawily sie, gdy okazalo sie, ze nie ma dosc chetnych do wysylania dzieci do serbskich szkol. Aby oplacic nauczyciela potrzebna jest minimalna liczba uczniow, a tej nie osiagnieto. Wydaje mi sie, ze tu Serbowie chca troche przesunac odpowiedzialnosc na panstwo za w rzeczywistosci malejaca popularnosc "bycia Serbem" - co skadi inad jest rezczywiscie smutne. Oczywiscie oszczedzanie jest zawsze negatywne dla pozbawianych srodkow, ale zawsze przeciez istnieje mozliwosc finansowania z prywatnych srodkow. > Ale faktym je ize take mozliwosci jake majom Sorby som dlo Slonzokow ino > marzyniym. Konstytucyjnie zapisane prawa - daj Boze Slazakom. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Szlyjzisz verboten!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 13:29 Do Poonbooczka idzie wouac'. Ale przede wszym, trza piznoon'c' w stoou! Uo swoje sie upoomniec'!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 22:13 Witam! silesius napisał: > Alez obowiazuje, obowiazuje. Silesius, Ty chyba ciągniesz zbyt wiele wątkó na raz i coś Ci się pokręciło. Skup się, a ja spróbuję Ci krótko przypomnieć o co chodzi: 1. Ktoś przywołał przykład szpitala na Łużycach, w którym zakazano personelowi posługiwania się językami innymi niż niemiecki. Bardzo ładnie wyjaśniłeś, że ten pozornie szowinistyczny krok w istocie ma przeszkadzać uprzedmiotowieniu pacjentów przez personel. Twoja argumentacja mnie przynajmniej przejkonała. 2. Paneuropean zapytał, czy w takim razie na Śląsku śląski personel szpitalny powinien rozmawiać przy polskich pacjentach rozmawiać po polsku, na co Ty odpowiedziałeś, że nie, ponieważ Ślązacy są u siebie. 3. W tej sytuacji zapytałem, czemu ta sama zasada nie obowiązuje na Łużycach (a nie obowiązuje, czego dowodem jest afirmowane przez Ciebie postępowanie kierownictwa szpitala z punktu 1), 4. Na to odpowiedziałeś mi, że zasada taka na Łużycach obowiązuje, co w tym przypadku oznacza, że Łużycki personel medyczny może w szpitalach rozmawiać w ojczystym języku. Teza "4" jest nie pogodzenia z twierdzeniami i ocenami wyrażonymi przez Ciebie pod "1" i na odwrót. Głoszenie obu tych tez naraz to dwójmyślenie. A co do podstawowego wątku. W gruncie rzeczy nie odpowiedziałeś na żaden z moich argumentów, a jedynie podkreśliłeś, że Twoje są ważniejsze. Ja swoje wiem, a przekrzykiwać się z Tobą nie mam ochoty. Zwracam Ci tylko uwagę, że - opisując ze swadą te wszystkie okropieństwa, które nieodpowiedzialny ojciec mógłby sączyć w uszy niewinnych dziatek - uparcie ignorujesz fakt, iż zaproponowano urzędowi uczestnictwo społecznego tłumacza w każdym spotkaniu ojca z dziećmi. Niebezpieczeństwo utraty przez urzędnika kontroli nad spotkaniem ojca z dziećmi zostałoby w ten sposób zażegnane, ale urząd nie przyjął tej propozycji. Właściwie mógłbyś napisać, jaka jest Twoja opinia w tej sprawie. Zaznaczam, że nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję. Chciałbym tylko zaspokoić moją czysto poznawczą ciwkawość ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak dugo jeszczy? Szlyjzisz verboten!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 22:30 A WY sie Bolku tyrz teroski wez'cie w gors'c' i posuhejcie! Kej Muterka goudo do swojigo Dziyjcio we swoji Goudce (szloonzki Mutterszprahy), to kce coby to uostauo uszanowane. Ale kaj tam! Przeca niy ma INSTYTUCYJOOW, kjere by to dloo Ni uorganizowauy. Szloonzkigo rzuoobka, szloonzki szkouy, szloonzki ksioonrzki ... Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Szlyjzisz verboten!? 08.08.04, 23:00 Witam! Gość portalu: jak dugo jeszczy? napisał(a): > Przeca niy ma INSTYTUCYJOOW, kjere by to dloo Ni uorganizowauy. > > Szloonzkigo rzuoobka, szloonzki szkouy, szloonzki ksioonrzki ... I nie będzie, jak długo sami ich nie zorganizujecie. Państwo Was w tym nie zastąpi. Macie prawo się od Państwa domagać aby Wam nie przeszkadzało, także - aby Wam pomogło w Waszych działaniach, ale nie możecie się domagać, by zrobiło wszystko za Was. Myślących i czujących Polaków możecie mieć po swojej stronie, o ile będziecie działać w ramach obowiązującego porządku a Wasze oczekiwania będą miały racjonalnie uzasadniony charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Szlyjzisz verboten!? 08.08.04, 23:12 bolek5 napisał: > Witam! > > Gość portalu: jak dugo jeszczy? napisał(a): > > > Przeca niy ma INSTYTUCYJOOW, kjere by to dloo Ni uorganizowauy. > > > > Szloonzkigo rzuoobka, szloonzki szkouy, szloonzki ksioonrzki ... > > I nie będzie, jak długo sami ich nie zorganizujecie. Państwo Was w tym nie > zastąpi. Macie prawo się od Państwa domagać aby Wam nie przeszkadzało, także - > aby Wam pomogło w Waszych działaniach, ale nie możecie się domagać, by zrobiło > wszystko za Was. Myślących i czujących Polaków możecie mieć po swojej stronie, > o ile będziecie działać w ramach obowiązującego porządku a Wasze oczekiwania > będą miały racjonalnie uzasadniony charakter. Poniewaz w tym watku pojawil sie i temat Serboluzyczan, musialem sie czytajac smiechnac, gdyz oni majac wszelki prawa jakich mniejszosc moze sobie zyczyc pretensje maja wlasnie o to i tylko o to, ze panstwo przestaje ich zastepowac w organizacji serbskosci :-) Ot, rozne swiaty, rozne oczekiwania. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Szlyjzisz verboten!? 08.08.04, 23:22 Witam! silesius napisał: > Poniewaz w tym watku pojawil sie i temat Serboluzyczan, musialem sie czytajac > smiechnac, gdyz oni majac wszelki prawa jakich mniejszosc moze sobie zyczyc > pretensje maja wlasnie o to i tylko o to, ze panstwo przestaje ich zastepowac w > > organizacji serbskosci :-) Ot, rozne swiaty, rozne oczekiwania. Pamiętam. Ktoś - o ile dobrze zrozumiałem "godkę" - wyjaśniał, że państwo niemieckie po prostu zaczyna oszczedzać na czym się da, w tym również i na Serbołużyczanach, co oni - rozpieszczeni dotychczasową polityką - przyjmują jako szykany. Polska nigdy nie doszła i zapewne nigdy nie dojdzie do takiego poziomu wydatków socjalnych jaki osiągnęli Niemcy w okresie świetności. Stąd też i odpowiednio umiarkowane muszą być oczekiwania wobec polskiego budżetu. Masz rację - to są dwa różne światy. Trudno, musimy sobie jakoś dawać radę z tym co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Deutscher Re: Szlyjzisz verboten!? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 23:27 ten standard ktory maja serboluzyczanie zaplacimy sobie sami. tylko panstwo polskie musi mitmachen. nie ma problemu, by zorganizowac na poczatek niemiecka szkole i wymienic przez jedna noc wszystkie tablice miejscowosci na dwujezyczne! tylko Polska nie powinna blokowac! Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Szlyjzisz verboten!? 08.08.04, 23:35 Witam! Gość portalu: Deutscher napisał(a): (...) tylko Polska nie > powinna blokowac! Polska jest państwem prawa, a działalność jej organów podlega kontroli przez międzynarodowe trybunały. Jeżeli na czymś Wam naprawdę mocno zależy, to wywalczycie to - jeżeli nie przed polskim sądem, to przed Trybunałem Strasburskim lub Luksemburskim. Jeżeli nie uda Wam się tego wywalczyć, to są dwie możliwości - albo żądaliście zbyt wiele, albo Wam aż tak mocno nie zależało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Deutscher Re: Szlyjzisz verboten!? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 23:43 przeciez to juz dawno wywalczone, jakbys nie wiedzial! ;-) no ale polski lud... Polska ma troche zaleglosci w realizacji standardow europejskich. niektore z nich ratyfikowala i sie nie wywiazuje. z niektorymi standardami dawno ratyfikowanymi przez wszystkie pozostale kraje ma widocznie jeszcze problemy. ale skok z zasciankowosci do cywilizacji jest czasami bardzo duzy.... Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Szlyjzisz verboten!? 08.08.04, 23:49 Witam! Gość portalu: Deutscher napisał(a): > Polska ma troche zaleglosci w realizacji standardow europejskich. niektore z > nich ratyfikowala i sie nie wywiazuje. z niektorymi standardami dawno > ratyfikowanymi przez wszystkie pozostale kraje ma widocznie jeszcze problemy. > ale skok z zasciankowosci do cywilizacji jest czasami bardzo duzy.... Gadka szmatka;) Jeżeli gdzieś Polska nie nadąża za europejskimi standardami to ją poganiajcie. Chętnie Wam pokibicuję. Ale czy nie jest czasem tak, że za europejskie standardy uważacie nie to, co nimi jest rzeczywiście, lecz to, co chcielibyście, aby nimi było? Trochę jak Pan Matheja, który uznał, że w UE można wreszcie pozbyć się tego nietwarzowego kuraka w koronie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Re: Szlyjzisz verboten!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 10:53 To tyjmy Karluse. Do tyjmy! Przeciepujecie sie tu napasztliwos'ciooma nade Naszymi gouwooma, tak hoby Nous tu wcale niy boouo!? To przeca My mogymy Woom dac' ta sposobnos' uo kero sie starocie, coby Polska gibci sie uoswojaua ze zahodniymi mustrooma. My je dobrze znoomy. I z pamjyn'cie mogymy je "dziergac'" perfektnie. Pojakymu po to niy siyngocie? Bo Nous, wedle Waszyh uoficijeloow, niy ma! Mogymy jyny byc' Waszoom gorszoom zortoom?! Jednyh, eli drugih. Bez to tracicie extra dlo sia sposobnos'. Szloonzki mostecek, po kjerym lekus'ko idzie przeuacic' do Soomsida. Bo dlo Wous ciyngjym - Szlyjzisz verboten!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s'lepy Hajda Re: Szlyjzisz verboten!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 23:36 My Szloonzouki przeca niy moomy nic!? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 22:50 bolek5 napisał: > Witam! > > silesius napisał: > > > Alez obowiazuje, obowiazuje. > > Silesius, Ty chyba ciągniesz zbyt wiele wątkó na raz i coś Ci się pokręciło. Niewykluczone. > Skup się, a ja spróbuję Ci krótko przypomnieć o co chodzi: > 1. Ktoś przywołał przykład szpitala na Łużycach, w którym zakazano personelowi > posługiwania się językami innymi niż niemiecki. Bardzo ładnie wyjaśniłeś, że > ten pozornie szowinistyczny krok w istocie ma przeszkadzać uprzedmiotowieniu > pacjentów przez personel. Twoja argumentacja mnie przynajmniej przejkonała. To nie tylko moja argumentacja, to wynika z tlumaczenia zarzadzenia, zgoda. > 2. Paneuropean zapytał, czy w takim razie na Śląsku śląski personel szpitalny > powinien rozmawiać przy polskich pacjentach rozmawiać po polsku, na co Ty > odpowiedziałeś, że nie, ponieważ Ślązacy są u siebie. Zakladajac, ze polscy pacjenci sa w mniejszosci wobec Slazakow w szpitalu na Slasku, owszem, dlaczego nie? > 3. W tej sytuacji zapytałem, czemu ta sama zasada nie obowiązuje na Łużycach > (a nie obowiązuje, czego dowodem jest afirmowane przez Ciebie postępowanie > kierownictwa szpitala z punktu 1), Luzyce to tylko okreslenie geograficzne, ale Serbowie to mniejszosc jakies 20 tysiecy rozsianych w Saksonii na ponad cztery miliony mieszkancow, oraz okolo 10 tysiecy rozsianych w Brandenburgii, na dwa i pol miliona mieszkancow, przy czym tylko czesc Serbow zna jezyk. Przy tej proporcji wiadomo, ze znakomita wiekszosc pacjentow oraz personelu jest niemieckojezycznych. > 4. Na to odpowiedziałeś mi, że zasada taka na Łużycach obowiązuje, co w tym > przypadku oznacza, że Łużycki personel medyczny może w szpitalach rozmawiać w > ojczystym języku. Zarzadzenie tego nie porusza, zarzadzenie mowi o rozmowach w obecnosci pacjentow i niemieckojezycznych wspolpracownikow. Po jakiemu beda sobie rozmawiac w cztery czy nawet szesc oczu miedzy soba, prywatnie, nikogo nie interesuje. Dla dobra pacjentow i dla zagwarantowania wspolpracy i dzialania szpitala szefowa wymaga uzywania niemieckiego. Chyba jasne? > Teza "4" jest nie pogodzenia z twierdzeniami i ocenami wyrażonymi przez > Ciebie pod "1" i na odwrót. Głoszenie obu tych tez naraz to dwójmyślenie. Miedzy sytuacja Serbow a Slazakow sa zasadnicze roznice, przede wszystkim w ilosci oraz skoncetrowaniu w jednym miejscu. Dane orientacyjne odnosnie Serbow masz powyzej. Jeszcze raz: > A co do podstawowego wątku. W gruncie rzeczy nie odpowiedziałeś na żaden z > moich argumentów, a jedynie podkreśliłeś, że Twoje są ważniejsze. Ja swoje > wiem, a przekrzykiwać się z Tobą nie mam ochoty. Zwracam Ci tylko uwagę, że - > opisując ze swadą te wszystkie okropieństwa, które nieodpowiedzialny ojciec > mógłby sączyć w uszy niewinnych dziatek - uparcie ignorujesz fakt, iż > zaproponowano urzędowi uczestnictwo społecznego tłumacza w każdym spotkaniu > ojca z dziećmi. Niebezpieczeństwo utraty przez urzędnika kontroli nad > spotkaniem ojca z dziećmi zostałoby w ten sposób zażegnane, ale urząd nie > przyjął tej propozycji. Właściwie mógłbyś napisać, jaka jest Twoja opinia > w tej sprawie. Zaznaczam, że nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję. > Chciałbym tylko zaspokoić moją czysto poznawczą ciwkawość ;) Moja opinia w tej sprawie? Mam zaufanie do urzedow do spraw mlodziezy, znam ich kilka, pracuje w tej "branzy", jestem po ich stronie, gdyz wiem, ze sa jak i ja po stronie dziecka - niezaleznie od klotni rodzicow. Natomiast ten pan interesuje mnie tyle samo, co ta pani i ich wspolne czy osobne brudy, mianowicie zero. Do niego mam tez negatywne nastawienie za publiczne pranie brudow i wyciaganie pociskow "polskosci" we takiej sprawie. Podobnie negatywne nastawienie mialbym do znajacyhc polski Niemca czy Turka, gdyby w Warszawie rzucali sie i narzekali w prasie, ze im kazda w obecnosci poslkojezycznego urzednika mowic po polsku z dzieckiem. No nie wiem, moze dla mnie traktowanie polskosci jak scierki dobrej do publicznego sprzatania wlasnych prywatnych brudow jest przesada, ale moze to akurat ja przesadzam? Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:13 silesius napisał: > To nie tylko moja argumentacja, W każdym razie - przekonująca > Zakladajac, ze polscy pacjenci sa w mniejszosci wobec Slazakow w szpitalu na > Slasku, owszem, dlaczego nie? ;D > Zarzadzenie tego nie porusza, zarzadzenie mowi o rozmowach w obecnosci > pacjentow i niemieckojezycznych wspolpracownikow. Ależ dokładnie o to pytał Paneuropean i ja. Chodziło nam tylko o rozmowy w obecności pacjentów. > Miedzy sytuacja Serbow a Slazakow sa zasadnicze roznice, przede wszystkim w > ilosci oraz skoncetrowaniu w jednym miejscu. Silesius - postępowanie kierownictwa niemieckiego szpitala zaakceptowałeś ze względu na prawa pacjenta, a nie ze względu na stosunki narodowościowe na Łużycach. Jeżeli chcesz być konsekwentny - analogiczne sytuacje w Śląskich szpitalach też musisz rozpatrywać przez ten sam pryzmat. Bardzo ładnie wszystkich nas przekonałeś, że pacjent nie znający serbo-łużyckiego ma prawo, by w jego obecności rozmawiać po niemiecku. Podpisuję się pod tym obiema rękami i tym bardziej nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że pacjent, który nie rozumie "godki" nie ma prawa, by w jego obecności rozmawiano po polsku. > Moja opinia w tej sprawie? Czy mi się zdaje, czy znowu nie odpowiedziałeś na moje pytanie? Mnie interesowała Twoja opinia w sprawie tłumacza. Dlaczego urząd niemiecki nie przyjął oferty współpracy ze strony licencjonowanej organizacji zajmującej się problemami wieloetnicznych rodzin? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Deutscher Re: Polnisch verboten! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 23:29 a w ktorym polskim szpitalu rozmawia sie nie po polsku? nawet lezacy w nich slazacy musza sie meczyc z polska obsluga. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:41 Witam! Gość portalu: Deutscher napisał(a): > a w ktorym polskim szpitalu rozmawia sie nie po polsku? nawet lezacy w nich > slazacy musza sie meczyc z polska obsluga. Rozmowa dotyczy zasad. Zasady funkcjonowania współczesnych państw sprawiają, że zarówno Srbołużyczanin żyjący w Niemczech jak i Ślązak żyjący w Polsce znają język urzędowy swojego państwa. Natomiast - ze względu na te same zasady - Niemiec żyjący na Łużycach nie zna serbołuzyckiego a Polak żyjący na Śląsku niekoniecznie rozumie godkę. Silesius powiedział: pacjent ma prawo, by w jego obecności rozmawiać w języku, który zna, Ja się z tym zgadzam i zupełnie nie rozumiem czemu akceptujecie tę zasadę, gdy pacjentem jest Niemiec zamieszkały na Łużycach a kręcicie nosem, gdy chodzi o Polaka zamieszkałego na Śląsku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:36 bolek5 napisał: > i tym bardziej nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że pacjent, który nie > rozumie "godki" nie ma prawa, by w jego obecności rozmawiano po polsku. Oczywiscie, ze ma prawo, oczywiscie z zastrzezeniem, ze personel mowi po polsku ale o to nie pytaliscie. Pytaliscie o szpitale na Slasku, a nie o prawa Polaka w slaskim szpitalu. > > > Moja opinia w tej sprawie? > > Czy mi się zdaje, czy znowu nie odpowiedziałeś na moje pytanie? Mnie > interesowała Twoja opinia w sprawie tłumacza. Dlaczego urząd niemiecki nie > przyjął oferty współpracy ze strony licencjonowanej organizacji zajmującej > się problemami wieloetnicznych rodzin? Zajrzalem jeszcze raz do artykulu. O tlumaczu przy rozmowach nie ma w nim mowy. Zreszta sprawdz sam. Jest tylko propozycja pomocy tlumacza przy sporzadzaniu raportow sluzbowych. Moim zdaniem nie o to przeciez chodzi. A nawet gdyby, to musialby to byc tlumacz przysiegly a takiego przypuszczalnie ta organizacja "laf" nie moze zaproponowac ( przysiegli maja dosc dobrych zlecen w sadach i notariatach), zas tlumacz zwyczajny nie moze tlumaczyc prawomocnie dokumentow i spraw urzedowych, wiec i pomagac w tych protokolach czy rozmowach. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:44 Witam! silesius napisał: > (..) musialby to byc tlumacz przysiegly a takiego przypuszczalnie > ta organizacja "laf" nie moze zaproponowac ( przysiegli maja dosc dobrych > zlecen w sadach i notariatach), zas tlumacz zwyczajny nie moze tlumaczyc > prawomocnie dokumentow i spraw urzedowych, wiec i pomagac w tych protokolach > czy rozmowach. OK. Przekonałeś mnie. Dziękuję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:45 Mnie nie. To tylko niedoskonałość instytucji, nie respektowanie praw człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 10:14 Witam! Gość portalu: leszek napisał(a): > Mnie nie. To tylko niedoskonałość instytucji, nie respektowanie praw człowieka. Na ile zrozumiałem Silesiusa jest to kwestia formalnie uregulowana. Jeżeli oni tam mają odpowiednie przepisy lub choćby stabilną praktykę postępowania w sprawach określonego typu, to urzędnik ma ograniczone pole manewru. Nie ma zmiłuj się - bardzo możliwe, że także ja na jego miejscu musiałbym podjąć taką samą decyzję. "Dura lex sed lex", czyli - jak to mówią - durne prawo ale prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 11:55 To prawo można zaskarżyć, jako nioezgodne z prawami człowieka, dyskryminujące ze wzg na narodowość. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 13:33 Witam! Gość portalu: leszek napisał(a): > To prawo można zaskarżyć, Gdyby to było w Polsce wiedziałbym chyba nawet jak się do tego zabrać ;) Ale tak czy inaczej - nie należy to do urzędników. Ani tu, ani tam. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 14:27 bolek5 napisał: > Witam! > > Gość portalu: leszek napisał(a): > > > To prawo można zaskarżyć, > > Gdyby to było w Polsce wiedziałbym chyba nawet jak się do tego zabrać ;) Ale > tak czy inaczej - nie należy to do urzędników. Ani tu, ani tam. A co chcecie zaskarzyc? Wlasne domniemania, bazujace na polskich doswiadczeniach? Bo o prawie, jak dotad, zaden z krytykow nie wykazal ani krzty pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 15:10 silesius napisał: > bolek5 napisał: > > > Witam! > > > > Gość portalu: leszek napisał(a): > > > > > To prawo można zaskarżyć, > > > > Gdyby to było w Polsce wiedziałbym chyba nawet jak się do tego zabrać ;) > Ale > > tak czy inaczej - nie należy to do urzędników. Ani tu, ani tam. > > A co chcecie zaskarzyc? Wlasne domniemania, bazujace na polskich > doswiadczeniach? > Bo o prawie, jak dotad, zaden z krytykow nie wykazal ani krzty pojecia. Ty sie kolego mentalnie zatrzymales 15 wrzesnia 1935 roku w Norymberdze. Teorie, ktora uraczyles forumowiczow jest niemalze zgodna z brzmieniem jednej z ustaw rasowych tam ogloszonych; "-Ustawa o ochronie krwi niemieckiej i niemieckiej czci" Mozna tez, choc juz w mniejszym stopniu dopasowac ja do innej ustawy tam gloszonej; "-Ustawa o obywatelstwie Rzeszy" W swojej dysfunkcji intelektualnej zmieniles tylko narodowosc w/w ustaw. Twoja wypowiedz smierdzi rasizmem na mile. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 15:16 somepoint210 napisał: > > A co chcecie zaskarzyc? Wlasne domniemania, bazujace na polskich > > doswiadczeniach? > > Bo o prawie, jak dotad, zaden z krytykow nie wykazal ani krzty pojecia. > > Ty sie kolego mentalnie zatrzymales 15 wrzesnia 1935 roku w Norymberdze. > Teorie, ktora uraczyles forumowiczow jest niemalze zgodna z brzmieniem > jednej z ustaw rasowych tam ogloszonych; > > "-Ustawa o ochronie krwi niemieckiej i niemieckiej czci" > > Mozna tez, choc juz w mniejszym stopniu dopasowac ja do innej ustawy tam > gloszonej; > > "-Ustawa o obywatelstwie Rzeszy" > > W swojej dysfunkcji intelektualnej zmieniles tylko narodowosc w/w ustaw. > Twoja wypowiedz smierdzi rasizmem na mile. Nadal nie wniosles ani jednego rzeczowego zdania do przedmiotu dyskusji (prawo) a tylko rzygnales dalszymi domniemaniami, skrzetnie unikajac zobrazowania ich jakimkolwiek zestawieniem moich rzekomych teorii z odpowiednimi ustepami wymienionych ustaw. Czy ty wiesz, ze dokladnie tak funkcjonowala komunistyczna propaganda, szkalujaca niewygodnych ludzi? Zatrzymales sie gdzies w szescdziesiatych latach Gomulki. Ale nie martw sie, jest was wiecej. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 15:35 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > > A co chcecie zaskarzyc? Wlasne domniemania, bazujace na polskich > > > doswiadczeniach? > > > Bo o prawie, jak dotad, zaden z krytykow nie wykazal ani krzty poje > cia. > > > > Ty sie kolego mentalnie zatrzymales 15 wrzesnia 1935 roku w Norymberdze. > > Teorie, ktora uraczyles forumowiczow jest niemalze zgodna z brzmieniem > > jednej z ustaw rasowych tam ogloszonych; > > > > "-Ustawa o ochronie krwi niemieckiej i niemieckiej czci" > > > > Mozna tez, choc juz w mniejszym stopniu dopasowac ja do innej ustawy tam > > gloszonej; > > > > "-Ustawa o obywatelstwie Rzeszy" > > > > W swojej dysfunkcji intelektualnej zmieniles tylko narodowosc w/w ustaw. > > Twoja wypowiedz smierdzi rasizmem na mile. > > Nadal nie wniosles ani jednego rzeczowego zdania do przedmiotu dyskusji (prawo) > > a tylko rzygnales dalszymi domniemaniami, skrzetnie unikajac zobrazowania ich > jakimkolwiek zestawieniem moich rzekomych teorii z odpowiednimi ustepami > wymienionych ustaw. > Czy ty wiesz, ze dokladnie tak funkcjonowala komunistyczna propaganda, > szkalujaca niewygodnych ludzi? Zatrzymales sie gdzies w szescdziesiatych > latach Gomulki. Ale nie martw sie, jest was wiecej. Takich jak ty rasistow, czy kolejnych wcielen "neo" tez jest niestety wiecej. Jestes w "dobrym" towarzystwie. Daj upust swojej wiary, edukuj Polakow i Niemcow. Oczywiscie w zgodzie ze swoja teoria z sygnaturki. W tym watku ani razu nie rozmawialem z toba o prawie, uszlo to twej uwadze. Odnosilem sie tylko i wylacznie do twojego bezmyslnego stwierdzenia (patrz sygnaturka). Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 16:09 somepoint210 napisał: > Takich jak ty rasistow, czy kolejnych wcielen "neo" tez jest niestety wiecej. > Jestes w "dobrym" towarzystwie. Daj upust swojej wiary, edukuj Polakow i > Niemcow. Oczywiscie w zgodzie ze swoja teoria z sygnaturki. > W tym watku ani razu nie rozmawialem z toba o prawie, uszlo to twej uwadze. > Odnosilem sie tylko i wylacznie do twojego bezmyslnego stwierdzenia (patrz > sygnaturka). To nie jest zadna moja teoria, to wymienienie faktow, ktore sa w artykule i pochodza od ojca (moze jemu tez zarzucisz rasizm?) - - w odpowiedzi na absurdalny wobec tych faktow zarzut "przymusowej asymilacji". "Te dzieci urodzone w Niemczech" - informacja ojca " z matki Niemki" - informacja ojca "wychowane w Niemczech" - ínformacja ojca "sa Niemcami" - informacja ojca Opierajac sie wylacznie na w/w informacjach pochodzacych od ojca zapytalem jasno i wyraznie: "A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji?" Zamiast logicznej odpowiedzi na konkretne pytanie padly wyzwiska. Wy sobie ta wasza chorobliwa odmiane polskosci sprobujcie jakos leczyc, bo wam rzeczywistosc przeslania i czytanie utrudnia. Silesisu Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 17:05 silesius napisał: > To nie jest zadna moja teoria, to wymienienie faktow, ktore sa w artykule i > pochodza od ojca (moze jemu tez zarzucisz rasizm?) - > - w odpowiedzi na absurdalny wobec tych faktow zarzut "przymusowej asymilacji". Taaak, to przesledzmy, jak doszlo do tego ponadczasowego stwierdzenia, oto zapis dyskusji. Twoj pierwszy wpis w tym watku, cytuje; "Urzedy d/s mlodziezy sa bardzo ostrozne w sytuacjach rozwodu czy rozpadu malzenstwa, ich zadaniem jest przede wszystkim dbac o dobro dziecka. Mialem takiego znajomego, Polaka, z ktorym rozeszla sie zona, tez Polka, ale oboje mieszkali w Niemczech juz wiele lat i dzieci mowily po niemiecku i po polsku. Wystaral sie mu adwokat o widzenia z dziecmi, nawet pod jej nieobecnosc, obecny byl tylko urzednik niemiecki. Znajomy chwalil sie potem, ze zprezd urzednikiem rozmawial po niemiecku ale potem dzieciom (coreczki 4 i 7 lat) po cichu wygarnal po polsku wszystko, jaka to mamusia jest kurwa, pizda i szmata, ze on je kocha a to mamunia jest bestia i mu je ukradla. Ja mysle, ze dobrze, ze urzedy dmuchaja na zimne i sa ostrozne z obcojezycznymi ojcami czy matkami. Dla nich wazne sa tylko dzieci, a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, na ile dzieciom wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej sprawie przegral i sie nie liczy." -Juz w pierwszym wpisie insynuujesz, ze Polak w tym malzenstwie polsko-niemieckim to smiec i nieudacznik, poprzez podanie przykladu. Zreszta zupelnie nieadekwatnego do tej opisanej w artykule, bo w twoim przykladzie oboje rodzice sa Polakami. To drobiazg, prawda. Wazne, ze juz w pierwszym poscie mozna Polaka-meza zmieszac z blotem. Na taka opinie otrzymujesz wpis Paneuropeana, ktory stwierdza; "Moze od osoby postronnej tego typu opinia mialaby jakas wartosc. Niemniej slyszelismy tutaj od Ciebie wystarczajaco duzo aby domniemac, ze gdyby bylo odwrotnie i to niemieckiemu ojcu zabroniono by rozmawiac po niemiecku ze swoimi dziecmi po tym jak wzenil sie w rodzine polskich faszystow to jestem pewny, ze uzywalbys jeszcze dlugo tego jako przykladu "wynaradawiania" biednych Niemcow (podalem ten przyklad jako hipotetyczny bo nie wiem czy wszystkie fakty podane w artykule maja pokrycie w rzeczywistosci). Nie wiem jakie jest tlo tej sprawy bo znamy w sumie opinie glownie jednej ze stron a w takiej sytuacji emocje odgrywaja znaczaca role. A emocje, jak wiemy na tym forum, czesto zakrzywiaja stan faktyczny. Nie bede tutaj nikogo sadzil ale wydaje mi sie naiwna wiara w to, ze w Niemczech nie dopuszcza sie lamania prawa unijnego na jezeli chodzi o tak podstawowe prawa jednostki. Ludzie sa tylko ludzmi, tak w Polsce jak i w Niemczech." Otrzymales rzeczowa opinie osoby, ktora zastrzega, ze nie zna wszystkich okolicznosci tej sprawy, ale nie ma zludzen co do lamania prawa unijnego w Niemczech. I na dokladke nie sugeruje, ze matka Niemka jest nieudaczniczka i smieciem. Stwierdza; "Ludzie sa tylko ludzmi, tak w Polsce jak i w Niemczech." Podkresla swoj obiektywizm, ktorego tobie brakuje. Otrzumuje od ciebie nastepujaca odpowiedz; Do pierwszej czesci: "Ja juz niedawno stwierdzilem tutaj, ze Polacy maja najwiecej roboty z krytykowaniem tego, co komus sami w usta wloza. W tym sensie, podyskutuj sam ze soba, czas ci zleci i nawet nie zauwazysz, ze stoisz w miejscu." I do drugiej: "Mozesz mi wytlumaczyc, czyje i jakie konkretnie prawo zostaje tu twoim zdaniem przez kogo zlamane? Tylko daruj sobie rejtanowskie wzdecia i stekania, i sypnij paragrafami przyporzadkowujac je konkretnym osobom. Potrafisz?" Prawie nic merytorycznego, kolejny przyczynek do zaakcentowania, jak niedoskonalym narodem sa Polacy. Brak tez opinii dotyczacej postu Paneuropeana. Jest za to pytanie; "Mozesz mi wytlumaczyc, czyje i jakie konkretnie prawo zostaje tu twoim zdaniem przez kogo zlamane?" W odpowiedzi otrzymujesz ironiczne stwierdzenie; " Przymusowa asymilacja nie jest wbrew traktatom europejskim? Okej, moja pomylka. :)" Wszyscy wiedza o co chodzi, tylko ty udajesz kretyna i popelniasz ponadczasowy wpis; "A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzone w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami." Rozumiem, ze dalej nie wiesz o co chodzi. Ustawy Norymberskie byly w 1935. Reszty twojego ostatniego postu nie chce mi sie komentowac, kolejny przyklad, jak wstretnym narodem sa Polacy. Gratuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 17:06 Witam! silesius napisał: > "sa Niemcami" - informacja ojca Taak? ;) A gdzie to wyczytałeś? Ja przejrzałem ten artykuł, ale takiej wiadomości pochodzącej od ojca nie znalazłem. Bądź tak uprzejmy i wskaż mi odpowiedznie miejsce, albo zacznę się o Ciebie naprawdę bać. To już nie jest niewinne wyparcie. To mi zaczyna wyglądać na brzydką konfabulację. Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 17:08 Czesc Bolek, w poscie tuz przed Toba wlasnie to staralem mu sie ukazac, ale to chyba daremny trud. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 17:16 Witam! somepoint210 napisał: > Czesc Bolek, w poscie tuz przed Toba wlasnie to staralem mu sie ukazac, ale to > chyba daremny trud. Pozdr. No więc właśnie też się zastanawiam, czy warto to dalej ciągnąć. Silesius żyje w hermetycznym świecie. Jakiekolwiek próby wyciągania Go z tego mikrouniwersum są dla niego na pewno bardzo stresujące. Tak jakbyś poczwarkę przedwcześnie wyciągnął z kokonu. Właściwie nie zalazł mi za skórę aż tak bardzo, żeby Go tak traktować. A poza tym i tak nikt mi za to nie zapłaci ;) Chyba dam sobie spokój... Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 17:32 bolek5 napisał: > Witam! > > somepoint210 napisał: > > > Czesc Bolek, w poscie tuz przed Toba wlasnie to staralem mu sie ukazac, a > le to > > chyba daremny trud. Pozdr. > > No więc właśnie też się zastanawiam, czy warto to dalej ciągnąć. Silesius żyje > w hermetycznym świecie. Jakiekolwiek próby wyciągania Go z tego mikrouniwersum > są dla niego na pewno bardzo stresujące. Tak jakbyś poczwarkę przedwcześnie > wyciągnął z kokonu. Właściwie nie zalazł mi za skórę aż tak bardzo, żeby Go tak > > traktować. A poza tym i tak nikt mi za to nie zapłaci ;) Chyba dam sobie > spokój... Obaj dajcie sobie spokoj. W przedmiotowym temacie jestescie obaj a b s o l u t n y m i ignorantami, wiedze uilujecie zastapic chorymi emocjami a argumenty obelgami, insynuacjami czy ironia. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 20:12 Dzieci i ojciec są obywatelami polskimi. Prawo niemieckie zabraniając im porozumiewania się w ich języku ojczystym dyskryminuje ich prawa obywatelskie oraz uniemożliwia wykonywanie praw ojcowskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 20:15 Sorry, chodzi o prawa obywatelskie ojca. On chyba nie jest obywatelem niemieckim ? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 20:37 Gość portalu: leszek napisał(a): > Sorry, chodzi o prawa obywatelskie ojca. On chyba nie jest obywatelem > niemieckim ? Nie wiem, chyba nie. Niemniej nadal nie wiem, jakie jego prawo mialoby byc naruszone regulacja spotkan. Te spotkania nie sa dla niego, te spotkania sa wylacznie dla dzieci i ich dobra. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 20:30 Gość portalu: leszek napisał(a): > Dzieci i ojciec są obywatelami polskimi. Prawo niemieckie zabraniając im > porozumiewania się w ich języku ojczystym dyskryminuje ich prawa obywatelskie > oraz uniemożliwia wykonywanie praw ojcowskich. Dzieci maja podwojne obywatelstwo, a zgodnie z prawem niemieckim w Niemczech sa Niemcami, tak samo zreszta traktuje sie podwojne obywatelstwa w Polsce, gdzie sa one wylacznie Polakami. Nie inaczej traktuja podwojnych obywateli Niemcy niz Polska i jest to zgodne z prawem miedzynarodowym. A poza tym istnieje w przedmiotowej sprawie nieco istotniejszy aspekt, niz nagly poryw patriotycznych uczuc ojca, ktoremu jakos niemieckosc nie przeszkadzala, gdy jechal do dobrobytu i korzystal z niego: dobro i spokoj psychiczny dzieci, oraz obowiazek urzednika urzedu d/s mlodziezy czuwac na tym. Znasz tylko wersje ojca, nie znasz wersji matki, o prawdzie nie wspominajac - najczesiej lezy posrodku - a urzednik zna obie wersje, mosi je uwzgledniac, ale jego zadaniem nie jest rozstrzygac, kto ma racje, lecz znajac obie wersje stworzyc mozliwie szybko przejsciowa regulacje, aby dzieci mogly zobaczyc ojca, a jednoczesnie wykluczyc ewentualne negatywne dla dzieci elementy, jak chocby jakies zale czy obgadywanie matki przez ojca. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Ostatni post (w tym wątku ;)) 10.08.04, 23:31 silesius napisał: > W przedmiotowym temacie jestescie obaj a b s o l u t n y m i ignorantami, > wiedze uilujecie zastapic chorymi emocjami a argumenty obelgami, insynuacjami > czy ironia. A co mi po moich argumentach, jeżeli Ty je uparcie ignorujesz? Po pierwsze uparcie rozpatrujesz całą sprawę w kategoriach przewin tatusia, choć przede wszystkim chodzi o prawa i dobro dzieci. Badania statystyczne potwierdzają, że dzieci wielojęzykowe mają przewagę nad rówieśnikami używającymi tylko jednego języka. Niemiecki urzędnik, który postanowił tym dzieciom wybrać narodowość "dla ich dobra" naruszył tym samym ich umotywowane interesy. Zwróciłem Ci na to uwagę tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14748594 ale zmilczałeś. Wolałeś zająć się wątkiem tłumacza. Może i są takie regulacje w niemieckim prawie, ale posługiwanie się nimi tak, jak w tym przykładzie, przed TS chybaby się nie ostało. Po drugie nie odpowiedziałeś mi dlaczego dziecko z niemiecko-francuskiego małżeństwa można zapytać o jego tożsamość, natomiast dziecka z małżeństwa polsko-niemieckiego nie warto forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14795716 Ja się oczywiście domyślam powodów, dla których tak sądzisz. Powiem szczerze: podejrzewam Cię o quasi-rasistowską motywację, i bardzo bym był Ci wdzięczny, gdybyś mi wyjaśnił jak bardzo się mylę. Byłbym autentycznie wdzięczny, bo w sumie wierzę w ludzi. Nawet takich jak Ty. Po trzecie - sprawa szpitali. To prawda: próbowałeś mi wytłumaczyć dlaczego pacjent szpitala położonego na Łużycach i nie rozumiejący języka serbsko- łużyckiego ma prawo, by w jego obecności rozmawiano w zrozumiałym dla niego jęyku niemieckim, natomiast pacjent szpitala śląskiego, nie rozumiejący godki nie ma prawa oczekiwać, że w jego obecności będzie się rozmawiać po polsku. Twoja argumentacja była jednak niespójna logicznie i aksjologicznie, o czym wspomniałem tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14763563 ale nie zareagowałeś. Wreszcie po czwarte: bez odpowiedzi pozostawiłeś moje pytanie, w którym to miejscu sam ojciec dzieci stwierdził, iż są one Niemcami, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14807941 bo z tego, co czytam - nie powiedział tego nigdzie, a dla Twojej argumentacji ta teza ma coraz większe znaczenie. Zamiast odpowiedzi żonglujesz pojęciami obywatelstwa i narodowości. A więc? Gdzie _Twoja_ wiedza i argumenty? Bez Twojego udziału rozmawiać się nie da. Rozmowa to wymiana opinii. Ty ze mną nie rozmawiasz lecz albo mnie ignorujesz, albo na mnie pohukujesz. Mnie tego rodzaju forma kontaktów międzyludzkich nie za bardzo pasuje, więc to jest mój ostatni post w tym wątku. Chyba, że masz coś konkretnego do _powiedzenia_ a nie _wykrzyczenia_. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Ostatni post (w tym wątku ;)) 11.08.04, 00:45 bolek5 napisał: ) silesius napisał: ) ) ) W przedmiotowym temacie jestescie obaj a b s o l u t n y m i ignorantam ) i, ) ) wiedze uilujecie zastapic chorymi emocjami a argumenty obelgami, insynuac ) jami ) ) czy ironia. ) ) A co mi po moich argumentach, jeżeli Ty je uparcie ignorujesz? ) Po pierwsze uparcie rozpatrujesz całą sprawę w kategoriach przewin tatusia, ) choć przede wszystkim chodzi o prawa i dobro dzieci. Badania statystyczne ) potwierdzają, że dzieci wielojęzykowe mają przewagę nad rówieśnikami ) używającymi tylko jednego języka. Niemiecki urzędnik, który postanowił tym ) dzieciom wybrać narodowość "dla ich dobra" naruszył tym samym ich umotywowane ) interesy. Zwróciłem Ci na to uwagę tutaj: ) ) (a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14748594" target="_blank")forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14748594(/a) ) ale zmilczałeś. Wolałeś zająć się wątkiem tłumacza. Watek tlumacza wprowadziles przeciec ty w swoim przypomnieniu, wiec wyjasnilem. Urzednik ma zapewne istotniejsze dane anizeli statystyki dotyczace zbawiennego wplywu dwujezycznosci na rozwoj dzieci. Ma tez zapewnw bardziej dorazne obawy anizeli troska o ich ewentualne straty rozwojowe wywolane brakiem konwersacji z ojcem w jezyku ktory preferuje ojciec. Na przyklad oswiadczenia matki, ze tatus chleje i jest dran, bil ja, dzieci tez, a teraz moze chciec namowic dzieci do ucieczki itp. Urzednik nie jest od sprawdzania takich zarzutow, gdyz gdyby to czynil, potrzebowalby czasu, a chcac mozliwie szybko znalezc przejsciowa regulacje dotyczaca spotkan, musi znalezc jakis zloty srodek bez zabawy w detektywa a chroniacy dobro i spokoj dzieci. Taki zloty srodek znalazl, a jezeli ten ojciec nad mozliwosc spotkan z dziecmi na warunkach, jakie sa mozliwe woli walczyc o jakies wyzsze zasady potwierdzone statystycznie, to przypomina mi on nieco ta matke, ktory chciala pozwolic rozciac dziecko na pol. Sady w Niemczech wydaja dosc salomonowe wyroki w takich sprawach i z pewnoscia zachowanie ojca bedzie mialo wplyw na decyzje ostateczne. ) Może i są takie regulacje w niemieckim prawie, ale posługiwanie się nimi tak, ) jak w tym przykładzie, przed TS chybaby się nie ostało. ) ) Po drugie nie odpowiedziałeś mi dlaczego dziecko z niemiecko-francuskiego ) małżeństwa można zapytać o jego tożsamość, natomiast dziecka z małżeństwa ) polsko-niemieckiego nie warto ) ) (a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14795716" target="_blank")forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14795716(/a) ) Ja się oczywiście domyślam powodów, dla których tak sądzisz. Powiem szczerze: ) podejrzewam Cię o quasi-rasistowską motywację, i bardzo bym był Ci wdzięczny, ) gdybyś mi wyjaśnił jak bardzo się mylę. Byłbym autentycznie wdzięczny, bo w ) sumie wierzę w ludzi. Nawet takich jak Ty. Nigdze nie napisalem, ze nie warto pytac o tosamosc dzieci z niemiecko- polskiego malzenstwa. Jednak w przemiotowym przypadku byloby raczej glupio pytac o to te dzieci, w wieku kilku lat, gdyz prawdopodobnie nie zrozumialyby pytania. Natomiast moje stwierdzenie, ze jest absurdem insynuwanie przymusowej i asymilacji podtrzymuje nadal, gdyz o zadnej asymilacji - czyli adaptacji do nowego srodowiska - nie moze tu byc przeciez mowy. Ze wszystkich okolicznosci, ktore wymienilem, poczawszy od urodzenia, poprzez wychowanie, a skonczywszy na obywatelstwie, wynika, ze te dzieci sa w swym naturalnym srodowisku i w nim pozostana. Owszem, przymusowa asymilacja byloby, gdyby nagle kazano im opuscic Hamburg, w ktorym sa w domu i zamieszkac w Bytowie. ) Po trzecie - sprawa szpitali. To prawda: próbowałeś mi wytłumaczyć dlaczego ) pacjent szpitala położonego na Łużycach i nie rozumiejący języka serbsko- ) łużyckiego ma prawo, by w jego obecności rozmawiano w zrozumiałym dla niego ) jęyku niemieckim, natomiast pacjent szpitala śląskiego, nie rozumiejący godki ) nie ma prawa oczekiwać, że w jego obecności będzie się rozmawiać po polsku. ) Twoja argumentacja była jednak niespójna logicznie i aksjologicznie, o czym ) wspomniałem tutaj: ) ) (a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14763563" target="_blank")forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14763563(/a) ) ale nie zareagowałeś. Chyba przeoczyles. Jezyk sebro-luzycki w Luzycach nie jest jezykiem ogolu i nawet nie wszyscy Serbowie znaja ten jezyk, a jest ich tam okolo pol procenta ludnosci rozsypanych w dwoch landach. Mowi sie tam w ogromnej wiekszosci po niemiecku i ten jezyk znaja wszyscy. Natomiast na Slasku jezykiem powszechnym jest jezyk slaski i wiekszosc go zna i uzywa. Nieznajacy go sa w mniejszosci. Zreszta dziwiloby mnie gdyby jakis Polak protestowal, skoro twierdzi sie w Polsce, ze jezyka slaskiego nie ma a tylko slaski dialekt polskiego. Wedle tego rozmawiajac po slasku rozmawia sie po polsku, a jesli ktos nie zna mowy, ktory uwaza za wlasny jezyk, to juz jego problem. ) Wreszcie po czwarte: bez odpowiedzi pozostawiłeś moje pytanie, w którym to ) miejscu sam ojciec dzieci stwierdził, iż są one Niemcami, ) ) (a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14807941" target="_blank")forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14807941(/a) ) bo z tego, co czytam - nie powiedział tego nigdzie, a dla Twojej argumentacji ) ta teza ma coraz większe znaczenie. Zamiast odpowiedzi żonglujesz pojęciami ) obywatelstwa i narodowości. Ojciec stwierdzil przeciez sam, ze postaral sie, aby dzieci mialy podwojne obywatelstwo. Ja nie zonlguje zadnymi pojeciami, rozmawiamy o konkretnym przypadku i sytuacji prawnej, prawda? Wiec miarodajne dla sprawy i dla urzedow niemieckich jest to, ze te dzieci maja obywatelstwo niemieckie i w mysl prawa niemieckiego sa Niemcami. W Polsce funkcjonuje podobne praw i te same dzieci bylyby dla polskich wladz w Polsce wylacznie Polakami, wiec nie jest to jakis niemiecki szczegolny przypadek. A kim te dzieci sie czuja - co dla mnie, jako Slazaka jest decydujace - bedzie je mozna zapytac, gdy dorosna lub co najmniej dojrzeje ich swiadomosc i tozsamosc. Z okolicznosci wynika jednak jedno: najmniej jest powodow i podstaw w tej konkretnej sytuacji, aby je traktowac jako Polakow. Ani sytuacja prawna tego nie dyktuje, ani ich swiadomosc nie jest na tyle wyksztalcona, aby mogly dac ostateczna i zobowiazujaca odpowiedz. ) A więc? Gdzie _Twoja_ wiedza i argumenty? Bez Twojego udziału rozmawiać się nie ) ) da. Rozmowa to wymiana opinii. Ty ze mną nie rozmawiasz lecz albo mnie ) ignorujesz, albo na mnie pohukujesz. Mnie tego rodzaju forma kontaktów ) międzyludzkich nie za bardzo pasuje, więc to jest mój ostatni post w tym wątku. ) ) Chyba, że masz coś konkretnego do _powiedzenia_ a nie _wykrzyczenia_. Gdybysmy mogli odyskutowac sami, bez wtretow manipulujacego, wpadajacego w slowo i czepiajacego sie wyrwanych z kontekstu slowek, niezorientowanego w istocie sprawy gowniarstwa, z pewnoscia byloby latwiej. Ale pamietaj o jednym: ta sprawa zalatwiona bedzie tam, w Haburgu przez niemiecki sad, a nie przez chronicznie antyniemieckie Wprost czy tutejsze forum. Ja zgadzajac sie w znakomitej wiekszosci z systeme prawnym Niemiec i widzac objektywnie jego slusznosc, w ty rowniez humanitaryzm stawiany gdzie tylko mozna przed suchym prawem czy rzekomymi wyzszymi zasadami, moge tylko probowac wytmumaczyc komus, dlaczego tak a nie inaczej. Jezeli ktos z tego powodu ma sie na mnie rzucac, czepiac, to wiedziec powinien jedno: ja pozostane zadowolony z decyzji urzednika, a on traci szanse, aby ja zrozumiec. Mnie na tym zalezec nie musi, ja ewentualnie moge, dopoki mi ochota nie przejdzie. Kazdy z nas bedzie spal na tyle spokojnie, na ile jego swiat jest uporzadkowany, godny zaufania, zrozumialy. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Ostatni post (w tym wątku ;)) 11.08.04, 20:48 Witam! Przede wszystkim dziękuję, że się tak wysiliłeś. A teraz do rzeczy: Ad 1 napisałeś: > Urzednik ma zapewne istotniejsze dane anizeli statystyki dotyczace zbawiennego > wplywu dwujezycznosci na rozwoj dzieci. Ma tez zapewnw bardziej dorazne obawy > anizeli troska o ich ewentualne straty rozwojowe wywolane brakiem konwersacji z > ojcem w jezyku ktory preferuje ojciec. Zgoda. Ja wcale nie podejrzewam niemieckiego urzędnika o nacjonalizm. Raczej o brakoróbstwo. Statystyki unaoczniają pewne korelacje lub przynajmniej koincydencje, których w XXI wieku, wieku nauki, po prostu nie wypada nie brać pod uwagę. Wiemy na pewno, że to nie nasz "zdrowy rozsądek" daje nam prawdziwy obraz świata, lecz właśnie empirycznie weryfikowalne zależności. Wcale się nie dziwię, że niemiecki urzędnik nie wziął ich pod uwagę, bo wiem jak pracuje administracja. Im więcej czasu poświęci się przypadkowi nietypowemu, tym mniej energii będzie można poświęcić na rozwiązywanie pozostałych spraw w "referacie". Stąd tendencja do schematycznych i łatwych decyzji, także tam, gdzie interes stron wymaga niekiedy większego zaangażowania. Tak właśnie było w tym przypadku. Nie mów mi, że urząd stanął w obronie dobra dzieci. W najlepszym przypadku urząd stanął tu wobec konfliktu dóbr (bezkonfliktowe kontakty z ojcem vs zachowanie wielojęzykowości) i dokonał samodzielnie wyboru. Moim zdaniem jest problematyczne czy był to wybór najlepszy z punktu widzenia dzieci (zaznaczam, że gdyby ich drugim językiem był turecki, algonkiński lub swahili - napisałbym to samo) oraz przede wszystkim - czy urząd miał prawo, by takiego wyboru w imieniu dzieci dokonać. W Polsce byłby to problem rodziców posiadającyh prawa rodzicielskie, a nie urzędu. Ad 2 napisałeś > Nigdze nie napisalem, ze nie warto pytac o tosamosc dzieci z niemiecko- > polskiego malzenstwa. Jednak w przemiotowym przypadku byloby raczej glupio > pytac o to te dzieci, w wieku kilku lat, gdyz prawdopodobnie nie zrozumialyby > pytania. Owszem. Równie głupio jest pytać siedmiolatka o to, jak zainwestować parę tysięcy euro zapisanych mu przez jego dziadka. Dlatego prawo ustanawia dla opiekunów dziecka, w tym i jego rodziców, rozmaite ograniczenia tak, aby dzieciak sam mógł podjąć decyzję gdy przyjdzie jego pora. W tej sprawie nie podoba mi się to, że niemiecki urząd postanowił z tych dzieci zdjąć ciężar decyzji i dokonał wyboru najwygodniejszego dla siebie ale nie najkorzystniejszego dla dzieci (przypominam: narodowość i występki ojca nie mają tu nic do rzeczy, liczy się tylko okazja do ćwiczeń sprawności mózgu, które zwiększyłyby szansę tych dzieci we współzawodnictwie z ich rówieśnikami). Dla mnie znamienne jest (a i Ty się powinieneś nad tym zastanowić), że Twoja reakcja na pytanie o narodowość dzieci niemiecko-francuskich brzmiała "zapytaj ich". Więc wybór pomiędzy Niemcami i Francuzami jest ważny? Nie można go pozostawiać nikomu innemu niż dzieciom? Gdy natomiast dyskusja szła o tożsamości dzieci polsko-niemieckich podobny problem dla Ciebie nie zaistniał. Jak to napisałeś? "zamknąć teczkę, deportować tatusia i po całej tej polskości". Komu Ty wmawiasz, że stosujesz tu równą miarę? napisałeś dalej: > Natomiast moje stwierdzenie, ze jest absurdem insynuwanie przymusowej i > asymilacji podtrzymuje nadal, gdyz o zadnej asymilacji - czyli adaptacji do > nowego srodowiska - nie moze tu byc przeciez mowy. Nie rozumiem Twoich oporów przed użyciem tu słowa "asymilacja". Wedle Słownika Języka Polskiego pod redakcją M. Szymaczaka (Warszawa 1978, t. I, s. 92) pierwszym znaczeniem tego słowa jest "przyswajać, upodabniać, wchłaniać". Dokładnie o tym napisał urząd w uzasadnieniu swej decyzji: "Wymóg języka niemieckiego może być dla dzieci jedynie korzystny, gdyż wyrastają w tym kraju i tu chodzą do szkół". Czyli - rezygnacja z języka polskiego sprzyja asymilacji dzieci w ich kraju zamieszkania. A że decyzja o tej rezygnacji dokonała się bez udziału głównych zainteresowanych, czyli samych dzieci, więc jest to - excuses les mots - asymilacja przymusowa. Ad 3 napisałeś: > Chyba przeoczyles. Jezyk sebro-luzycki w Luzycach nie jest jezykiem ogolu > i nawet nie wszyscy Serbowie znaja ten jezyk, a jest ich tam okolo pol procenta > > ludnosci rozsypanych w dwoch landach. Mowi sie tam w ogromnej wiekszosci po > niemiecku i ten jezyk znaja wszyscy. Natomiast na Slasku jezykiem powszechnym > jest jezyk slaski i wiekszosc go zna i uzywa. Nie przeoczyłem. Wręcz przeciwnie: zwróciłem Ci uwagę, że pisząc o Łużycach i Śląsku nie zachowujesz konsekwencji w swych argumentach. Gdy pisałeś o Łużycach w sposób niezwykle plastyczny protestowałeś przeciwko temu, by jakieś salowe plotkowały sobie w swoim ojczystym języku nad głową sparaliżowanego pacjenta. Nie pisałeś wtedy nic o stosunkach ludnościowych w tamtym regionie. Ten problem zaczął być dla Ciebie istotny, dopiero gdy pojawiło się pytanie o analogiczną sytuację na Śląsku. Żeby Twoja argumentacja była spójna musisz napisać, że na Łużycach powinni mówić po niemiecku, bo Łużyczan jest tam ułamek procenta, więc i tak ich nikt nie zrozumie. Jeżeli natomiast będziesz obstawał przy argumencie z praw pacjenta, to Twoje stanowisko co do kazusu śląskiego szpitala i polskiego pacjenta nie da się obronić. Ad 4 napisałeś > Ojciec stwierdzil przeciez sam, ze postaral sie, aby dzieci mialy podwojne > obywatelstwo. Ja nie zonlguje zadnymi pojeciami, rozmawiamy o konkretnym > przypadku i sytuacji prawnej, prawda? Wiec miarodajne dla sprawy i dla urzedow > niemieckich jest to, ze te dzieci maja obywatelstwo niemieckie i w mysl prawa > niemieckiego sa Niemcami. W Polsce funkcjonuje podobne praw i te same dzieci > bylyby dla polskich wladz w Polsce wylacznie Polakami, wiec nie jest to jakis > niemiecki szczegolny przypadek. I to jest to, co nazywam żonglowaniem pojęciami obywatelstwa i narodowości. Tak, jak napisał Ci Somepoint (nawiasem: nie bądź na Niego zły; On zapewne - inaczej niż ja - nie ma nauczycielskiego doświadczenia i stąd łatwiej puszczają Mu nerwy ;)) za tą ideę mogą Ci być wdzięczni wszyscy Ślązacy, bo Twój sposób myslenia zamyka problem narodowości Śląskiej - wszyscy są Polakami. Silesius, uwierz mi - to zły pomysł. Istnieje przecież różnica pomiędzy narodem w znaczeniu politycznym i etnicznym. Pierwszy tworzą - zgodnie z tym co napisałeś - obywatele danego państwa, drugi - członkowie danej grupy etnicznej. Dlatego można być np. Polakiem w znaczeniu politycznym, tzn. obywatelem polskim, nie tracąc jednocześnie swej unikalnej, np. arabskiej lub niemieckiej, tożsamości. Międzynarodowe konwencje praw człowieka zakazujące dyskryminacji z powodów narodowościowych mają na myśli to drugie, właściwe, pojęcie narodu. Nigdzie ten nieszczęsny tatuś nie stwierdził, że jego dzieci są Niemcami. Bo bycie obywatelem niemieckim nie jest równoznaczne z byciem Niemcem. Tak samo jak bycie obywatelem polskim nie jest równoznaczne z byciem Polakiem. Jeżeli myślisz inaczej - zapytaj Slezana albo Arnolda. Oni Ci wytłumaczą jak to jest. > A kim te dzieci sie czuja - co dla mnie, jako > Slazaka jest decydujace - bedzie je mozna zapytac, gdy dorosna lub co najmniej > dojrzeje ich swiadomosc i tozsamosc. No więc w przypadku tych dzieci, gdy dorosną to już nie będzie o co pytać... Pozdrawiam Bolek Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 17:29 bolek5 napisał: > Witam! > > silesius napisał: > > > "sa Niemcami" - informacja ojca > > Taak? ;) A gdzie to wyczytałeś? Ja przejrzałem ten artykuł, ale takiej > wiadomości pochodzącej od ojca nie znalazłem. Bądź tak uprzejmy i wskaż mi > odpowiedznie miejsce, albo zacznę się o Ciebie naprawdę bać. To już nie jest > niewinne wyparcie. To mi zaczyna wyglądać na brzydką konfabulację. "Pomorski zadbał, by obie miały podwójne obywatelstwo." Majac niemieckie obywatelstwo, w Niemczech sa Niemcami. Podobnie jak w Polsce sa Polakami, majac polskie obywatelstwo. O b y d w a te panstwa stosuja ta sama zasade, nieuznawania na wlasnym terytorium innych - drugich - obywatelstw u wlasnych obywateli i nierespektowania praw z nich wyplywajacych. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 17:38 Witam! silesius napisał: > Majac niemieckie obywatelstwo, w Niemczech sa Niemcami. > Podobnie jak w Polsce sa Polakami, majac polskie obywatelstwo. > O b y d w a te panstwa stosuja ta sama zasade, nieuznawania na wlasnym > terytorium innych - drugich - obywatelstw u wlasnych obywateli i > nierespektowania praw z nich wyplywajacych. Dzięki Bogu my tu w Polsce odróżniamy narodowość i obywatelstwo. U Was tego nie ma? Czy Twoim zdaniem gdy np. w art. 14 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka wspomina się o "pochodzeniu narodowym" to chodzi tam o obywatelstwo? ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 18:01 bolek5 napisał: > Witam! > > silesius napisał: > > > Majac niemieckie obywatelstwo, w Niemczech sa Niemcami. > > Podobnie jak w Polsce sa Polakami, majac polskie obywatelstwo. > > O b y d w a te panstwa stosuja ta sama zasade, nieuznawania na wlasnym > > terytorium innych - drugich - obywatelstw u wlasnych obywateli i > > nierespektowania praw z nich wyplywajacych. > > Dzięki Bogu my tu w Polsce odróżniamy narodowość i obywatelstwo. U Was tego nie > > ma? Czy Twoim zdaniem gdy np. w art. 14 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw > Człowieka wspomina się o "pochodzeniu narodowym" to chodzi tam o > obywatelstwo? ;DDD Przy koncu tego watku napisalem mu dokladnie to samo:))) On dopiero po ponad 200 wpisach zauwazyl roznice miedzy obywatelstwem a przynaleznoscia do narodu. Ignorant i do tego "rasistowski", iscie piorunujaca mieszanka:) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 19:52 somepoint210 napisał: > bolek5 napisał: > > > Witam! > > > > silesius napisał: > > > > > Majac niemieckie obywatelstwo, w Niemczech sa Niemcami. > > > Podobnie jak w Polsce sa Polakami, majac polskie obywatelstwo. > > > O b y d w a te panstwa stosuja ta sama zasade, nieuznawania na wl > asnym > > > terytorium innych - drugich - obywatelstw u wlasnych obywateli i > > > nierespektowania praw z nich wyplywajacych. > > > > Dzięki Bogu my tu w Polsce odróżniamy narodowość i obywatelstwo. U Was te > go nie > > > > ma? Czy Twoim zdaniem gdy np. w art. 14 Europejskiej Konwencji o Ochronie > Praw > > Człowieka wspomina się o "pochodzeniu narodowym" to chodzi tam o > > obywatelstwo? ;DDD > > Przy koncu tego watku napisalem mu dokladnie to samo:))) > On dopiero po ponad 200 wpisach zauwazyl roznice miedzy obywatelstwem a > przynaleznoscia do narodu. Ignorant i do tego "rasistowski", iscie piorunujaca > mieszanka:) Pozdr. Jak juz ci odpowiedzialem, dwa dni i kilka godzin temu, w okolicach poczatku watku, napisalem na przykladzie Niemcow i Slazakow, ze "Niemiec okresla Staatsangehörigkeit, a Slazak Volkszugehörigkeit" . Jezeli nie zrozumiales, to mozna zapytac, wyjasnie, ale ty wolisz znow tworzyc fikcje, ktora cie zadowala. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 20:38 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > bolek5 napisał: > > > > > Witam! > > > > > > silesius napisał: > > > > > > > Majac niemieckie obywatelstwo, w Niemczech sa Niemcami. > > > > Podobnie jak w Polsce sa Polakami, majac polskie obywatelstwo > . > > > > O b y d w a te panstwa stosuja ta sama zasade, nieuznawania > na wl > > asnym > > > > terytorium innych - drugich - obywatelstw u wlasnych obywate > li i > > > > nierespektowania praw z nich wyplywajacych. > > > > > > Dzięki Bogu my tu w Polsce odróżniamy narodowość i obywatelstwo. U > Was te > > go nie > > > > > > ma? Czy Twoim zdaniem gdy np. w art. 14 Europejskiej Konwencji o Oc > hronie > > Praw > > > Człowieka wspomina się o "pochodzeniu narodowym" to chodzi tam o > > > obywatelstwo? ;DDD > > > > Przy koncu tego watku napisalem mu dokladnie to samo:))) > > On dopiero po ponad 200 wpisach zauwazyl roznice miedzy obywatelstwem a > > przynaleznoscia do narodu. Ignorant i do tego "rasistowski", iscie piorun > ujaca > > mieszanka:) Pozdr. > > Jak juz ci odpowiedzialem, dwa dni i kilka godzin temu, w okolicach poczatku > watku, napisalem na przykladzie Niemcow i Slazakow, ze "Niemiec okresla > Staatsangehörigkeit, a Slazak Volkszugehörigkeit" . > Jezeli nie zrozumiales, to mozna zapytac, wyjasnie, ale ty wolisz znow tworzyc > fikcje, ktora cie zadowala. I to powyzsze stwierdzenie odnosi sie do tego malzenstwa polsko-niemieckiego, tak? Kolego, masz wyrazne braki w rozumieniu pojec. Relacje Heimat-Vaterland i te malzenstwo to z pewnoscia wyjasnienie twego braku logiki. Po raz kolejny gratulacje:) Zadziwiasz mnie coraz bardziej i tez zaczynam sie bac. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 22:59 somepoint210 napisał: > > > On dopiero po ponad 200 wpisach zauwazyl roznice miedzy obywatelstw > em a > > > przynaleznoscia do narodu. Ignorant i do tego "rasistowski", iscie > piorun > > ujaca > > > mieszanka:) Pozdr. > > > > Jak juz ci odpowiedzialem, dwa dni i kilka godzin temu, w okolicach pocza > tku > > watku, napisalem na przykladzie Niemcow i Slazakow, ze "Niemiec okresla > > Staatsangehörigkeit, a Slazak Volkszugehörigkeit" . > > Jezeli nie zrozumiales, to mozna zapytac, wyjasnie, ale ty wolisz znow tw > orzyc > > fikcje, ktora cie zadowala. > > I to powyzsze stwierdzenie odnosi sie do tego malzenstwa polsko-niemieckiego, > tak? Nie. To odnosi sie do roznicy miedzy Staatsangehörigkeit a Volkszugehörigkeit. Pisalem o tym dwa dni temu, a ty nagle twierdzisz, ze zaczalem widzec ta rozniice dopiero po 200 postach, czyli dzis. To wykazanie, ze jestes po prostu upierdliwy lgarz, manipulator. > Kolego, masz wyrazne braki w rozumieniu pojec. Relacje Heimat-Vaterland i > te malzenstwo to z pewnoscia wyjasnienie twego braku logiki. Po raz kolejny > gratulacje:) Zadziwiasz mnie coraz bardziej i tez zaczynam sie bac. Wiesz co? To dobrze. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 19:46 bolek5 napisał: > Witam! > > silesius napisał: > > > Majac niemieckie obywatelstwo, w Niemczech sa Niemcami. > > Podobnie jak w Polsce sa Polakami, majac polskie obywatelstwo. > > O b y d w a te panstwa stosuja ta sama zasade, nieuznawania na wlasnym > > terytorium innych - drugich - obywatelstw u wlasnych obywateli i > > nierespektowania praw z nich wyplywajacych. > > Dzięki Bogu my tu w Polsce odróżniamy narodowość i obywatelstwo. U Was tego > nie ma? Jako Slazak nie jestem przekonany, ze w Polsce te dwie rzeczy sie odroznia. Czy mozna byc obywatelem polskim obcej narodowosci? Na przyklad slaskiej? O ioe wiem, zazdemu obywatelowi polskiemu w dokumentach wpisuje sie narodowosc polska. Moze dzis juz nie, nie wiem, sprawdz w dowodzie osobistym i zdradz mi, czy sie zmienilo. W niemieckich dokumentach osobistych - dowod osobisty, paszport, swiadectwo obywatelstwa - figuruje wylacznie okreslenie przynaleznosci panstwowej, czyli obywatelstwo niemieckie. Nigdzie w formularzach nie spotkalem rubryki "narodowosc". Natomiast w ustawie zasadniczej, okresla sie jej waznosc dla "calego ludu niemieckiego" bez jednoznacznego okreslenia terytorium. > Czy Twoim zdaniem gdy np. w art. 14 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw > Człowieka wspomina się o "pochodzeniu narodowym" to chodzi tam o > obywatelstwo? ;DDD W ustawie tej chodzi o dyskryminacje m.in. z p o w o d u pochodzenia narodowego, bez definiowania czym ta narodowosc jest. Dla zaistnienia wykroczenia nie jest nawet konieczna faktyczna przynaleznosc poszkodowanego do danego narodu, wystarczy, ze za podstawe dyskryminacji sluzy rzekoma przynaleznosc. Jesli ktos dyskryminowal bedzie osobe w zwiazku z jego rzekoma slowacka narodowoscia a ten ktos w rzeczywistosci jest Czechem, rowniez wtedy czyn taki bedzie wykroczeniem przeciwko ustawie. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 20:18 Zgodzisz się, ze są obywatele niemieccy, którzy nie znają niemieckiego ? Sam znam kilku. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 20:31 Gość portalu: leszek napisał(a): > Zgodzisz się, ze są obywatele niemieccy, którzy nie znają niemieckiego ? > Sam znam kilku. Owszem, sa. Ale ten ojciec studiowal germanistyke. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 22:29 To w niczym nie przeszkadza. Powinien być tłumacz, a jak nie mają to już ich kłopot. Tak powinno być w państwie prawa, ale nie spodziewajmy się zbyt wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 10.08.04, 23:08 Gość portalu: leszek napisał(a): > To w niczym nie przeszkadza. Powinien być tłumacz, a jak nie mają to już ich > kłopot. Tak powinno być w państwie prawa, ale nie spodziewajmy się zbyt wiele. Hm... A coby sie stalo, gdyby ten ojciec przestal sie wyglupiac i sprawil radosc dzieciom, spotykajac sie z nimi mozliwie czesto na warunkach, jakie przejsciowo proponuje urzednik? A przekonawszy w kilku takich spotkaniach urzednika, ze mozna mu zaufac, gdyz nie jest jednym z tych ojcow pieniaczy, ktorzy w swej zranionej meskosci tumania dzieci, wlaczaja prase i publicznie piora brudy, lecz rzeczywiscie kochajacym wlasne dziec ojcem, uzyskal zgode na spedzenie wspolnych godzin czy weekendow? A pozniej . kto wie - uzyskal pozytywna opinie w sprawie ostatecznego ustalenia opieki i mogl zatrzymac dzieci u siebie? Prawo prawem, ale na szczescie sady w Niemczech przypadku takim jak przedmiotowy bardziej opieraja sie na opiniach urzednika do spraw mlodziezy, psychologa, pracownika socjalnego, pedagoga, niz na paragrafach, bo dzieci to nie akwarium z rybkami albo telewizor. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paneuropean Re: Polnisch verboten! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.08.04, 16:23 silesius napisał: > Alez oni sa na Slasku! Tam jezyk slaski jest u siebie. A na Luzycach serboluzycki jest u siebie... A do tego wlasnie przykladu sie odnosilem. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:00 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > silesius napisał: > > > Alez oni sa na Slasku! Tam jezyk slaski jest u siebie. > > A na Luzycach serboluzycki jest u siebie... A do tego wlasnie przykladu sie > odnosilem. Mowisz o tej czesci Luzyc po polskiej, czy tej po niemieckiej stronie? Ciekaw jestem ilu ludzi mowi po serboluzycku w polskiej czesci Luzyc. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:44 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > A na Luzycach serboluzycki jest u siebie... A do tego wlasnie przykladu sie > odnosilem. Znalazlem mapke Luzyc, torche orientacyjna ale wystarczy, widac zasieg Luzyc. Czy mozesz nam naswietlic sytuacje Serboluzyczan i ich jezyka w polskiej czesci Luzyc ? Czy w polskiej czeci Luzyc jezyk serboluzycki jest u siebie? Ile jest szkol prowadzacych nauke w tym jezyku? Czy prawa Serboluzyczan sa zapisane w konstytucji albo przynajmniej w jakims wojewodzkim dokumencie? Jakies doatcje panstwowe, jak w Niemczech? A w ogole ilu Serbolozyczan zyje sobie w tej polskiej czesci Luzyc? Bardzo jestem ciekaw. www.equal-lausitz.de/projektregion/p-region.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Deutscher Re: Polnisch verboten! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 23:46 na pewno sie w Polsce zasymilowali. czyzby moglo byc inaczej? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 23:48 Gość portalu: Deutscher napisał(a): > na pewno sie w Polsce zasymilowali. czyzby moglo byc inaczej? ;-) Strasznie jestemn ciekaw tego wzorcowego traktowania jakze cenionej w Polsce serboluzyckiej mowy i szczegolnych wzgledow, jakich Sebroluzyczanie w Niemczech moga pewnie tylko pozazdroscic :-) Ale mam ciche przeczucie, ze ktos moze rzucic, ze to przeciez Polacy..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abradab Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:34 Nie nawidzę cię silesius, bo nie nawidzę głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abradab Re: Polnisch verboten! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:35 I nie mów, że jesteś polskim purystą językowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant z TAUZENA DO SILESIUS<<<<<DO WSZYSTKICH IP: *.proxy.aol.com 10.08.04, 16:37 1)Silesius jezeli jestes(byles)w szpitalu np.USA,Niemcy itd. to nie ma sprawy jezeli ktos rozmawia a ty tego nie rozumiesz ale jesli zwraca sie do ciebie i UMIE TWOJ JEZYK (oraz wie)ze ty nie rozumiesz to przestaje byc istotne iz jest u siebie(...)liczy sie efekt-pomoc.>>>>>>>>2)NIE PRZYSZLO WAM DO GLOWY IZ TAK ZWANY ARNOLD I JEGO RODZINKA TO JEST PRAWDOPODOBNIE JEDNA I TA SAMA OSOBA (CHOCIAZ BARDZO SIE STARA...)>>>>>>>>>>3)DO WSZYSTKICH OSZOLOMOW-obojetnie czy moich ziomali HANYSOW ale i rowniez warszawiakow czy pomorzan za granicami potrafimy zyc w zgodzie choc nie koniecznie w przyjazni....,z POLSKI CHCECIE ZROBIC DRUGA JUGOSLAWIE CZY JAK????????-IDIOCI!!!!!!.JAK TACY BOCHATEROWIE TO NA OCHOTNIKA DO IRAKU LUB AFGANISTANU,IRAELA itp, to moze przejzycie na oczy a najlepiej to tam zostancie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: debet A Goudka szloonzkou? Zabroonioono!? Verboten!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 13:03 "Cóż to byłby za skandal, gdyby Niemcom na Śląsku zabroniono rozmawiać z dziećmi po niemiecku." Przeca zabroonio sie tygo uode powojnia, tak jak zabroonio sie na Szloonzku goudac' i prawic' w szloonzkym jynzyku. Tympi sie jedne i druge! Szkouoow mjymjeckih je jak kout napuakoou. A szloonzky szkoouy w Polsce - ani jedny!!! Ani jedny gazyty!!! Iber 173 tysiooncoow Lojty pejdziauo we uostatniym Spisie Norodowym, irze soom Szloonzoukooma! Jym sie niy przinoulerzy Prawo do swoji Mutterszprahy? Widzicie z'dbeuko u inkszygo, a we swojym uoku niy dostrzygocie droonga! A uoon wyuazi i korzdy sie bez niygo przewrouco. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: A Goudka szloonzkou? Zabroonioono!? Verboten! 08.08.04, 15:21 Gość portalu: debet napisał(a): > "Cóż to byłby za skandal, gdyby Niemcom na Śląsku zabroniono rozmawiać > z dziećmi po niemiecku." > > > Przeca zabroonio sie tygo uode powojnia, tak jak zabroonio sie na Szloonzku > goudac' i prawic' w szloonzkym jynzyku. > > Tympi sie jedne i druge! > > Szkouoow mjymjeckih je jak kout napuakoou. > > A szloonzky szkoouy w Polsce - ani jedny!!! Ani jedny gazyty!!! > > Iber 173 tysiooncoow Lojty pejdziauo we uostatniym Spisie Norodowym, > irze soom Szloonzoukooma! > > Jym sie niy przinoulerzy Prawo do swoji Mutterszprahy? > > Widzicie z'dbeuko u inkszygo, a we swojym uoku niy dostrzygocie droonga! > > A uoon wyuazi i korzdy sie bez niygo przewrouco. Mamy w Polsce prasę wydawaną przez Niemców zamieszkujących Rzeczpospolitą. Czy gazety dla narodowych Ślązaków - Ślązakowców ma wydawać w Polsce rząd RP? Wydaje się "Jaskółkę Górnośląską". Jeżeli ktoś cierpi, że to tylko jedna gazeta niskonakładowa gazetka, to niech zacznie wydawać inną gazetę i postara się o większy nakład. Odpowiedz Link Zgłoś
carrramba Re: A Goudka szloonzkou? Zabroonioono!? Verboten! 08.08.04, 15:31 Może Axel Springer coś zaradzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: A Goudka szloonzkou? Zabroonioono!? Verboten! 08.08.04, 15:46 carrramba napisała: > Może Axel Springer coś zaradzi ? Jasne, w Niemczech to się kultywuje i krzewi śląską mowę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staros' na staros' Re: A Goudka szloonzkou? Zabroonioono!? Verboten! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 20:18 Uo szloonzkou Goudka mo sie starani jyny na tym placu! Na FORUM-ie we "Weloonkowym Cajtoongu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: linker Re: A Goudka szloonzkou? Zabroonioono!? Verboten! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 12:05 Tukej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14038356&a=14907191 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Re: A Goudka szloonzkou? Zabroonioono!? Verboten! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:21 Uo Wolnos' w coukos'ci upoomnieli sie tyrz Uojczulek S'wjynty we Lourdes: "Bądźcie, kobiety i mężczyźni, ludźmi wolnymi!" Cy inksze Polouki Jyh usuhnoom? Odpowiedz Link Zgłoś
deutcher-volksturm Re: Polnisch verboten! 08.08.04, 14:27 I dobrze, wszystkich najlepiej pod mur, pra Arni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Re: Polnisch verboten! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 22:56 Przeca trwo!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobra Re: Polnisch verboten! IP: *.b.pppool.de 09.08.04, 01:29 1. take artikle mogom sie ukazywac ino we "Wprost" itp. 2. ociec tych dziouszkow sie chyba dol zmylic mianym od matki: Tania... 3. na miejscu tyj cery, kero mo na druge Polonia, bych odpowiedzialno za to osoba podol do sondu.. 4. niy wykluczom mozliwosci, ize sie ta dzioucha do przekrzcic na Apolonia abo germania 5. gorolsko wiynkszosc s tych, co sam bluko niy wiy o co idzie, ale gorolskym zwyczajym bredzi jak "pralat" Jankowski... Odpowiedz Link Zgłoś
grba Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 08:58 Kiedy chciałem dowiedzieć się jak realizuje swoją tożsamość narodową naród śląski w Niemczech, zostałem poinformowany, że wielu Ślązaków zmienia śląskie nazwiska (np. Kowolik, Koziollek, Poloczek) na nazwiska niemieckie (np. Schneider, Hammer). Z imionami sprawa jest bardziej skomplikowana, bo dzieciom nadaje się takie imiona jak np. Evlyn, Marvin, które z tradycyjnymi imionami stosowanymi na Śląsku nie mają wiele wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 09:39 Cosik Ci sie myli. Slonsk dzisiej je we Polsce a niy w Niymcach. Chyba je do cia logiczne ize Slonzom idzie o slonsk a niy o Saksonia abo Bajery. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 10:01 grba napisał: > Kiedy chciałem dowiedzieć się jak realizuje swoją tożsamość narodową naród > śląski w Niemczech, zostałem poinformowany, że wielu Ślązaków zmienia śląskie > nazwiska (np. Kowolik, Koziollek, Poloczek) na nazwiska niemieckie (np. > Schneider, Hammer). Czesto jest to powrot do wczesniejszego nazwiska lub nazwiska przodkow, rodzicow, dzadkow. Po wojnie polskie wladze wymagaly czesto zmiany nazwiska (i imion) na polskobrzmiace, realizujac w ten sposob polska tozsamosc narodowa. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 10:58 silesius napisał: > grba napisał: > > > Kiedy chciałem dowiedzieć się jak realizuje swoją tożsamość narodową naró > d > > śląski w Niemczech, zostałem poinformowany, że wielu Ślązaków zmienia ślą > skie > > nazwiska (np. Kowolik, Koziollek, Poloczek) na nazwiska niemieckie (np. > > Schneider, Hammer). > > Czesto jest to powrot do wczesniejszego nazwiska lub nazwiska przodkow, > rodzicow, dzadkow. Po wojnie polskie wladze wymagaly czesto zmiany nazwiska > (i imion) na polskobrzmiace, realizujac w ten sposob polska tozsamosc narodowa. > > Silesius To nie jest wyjaśnienie problemu. Mam zanotowaną taką sutuacje z nazwiskami na Śląsku: rodzina przed 1935 nazywała się Górnik od 1935 do 1945 Bergmann od 1945 do 1989 znowu Górnik 0d 1989 po wyjeździe do Niemiec znowu Bergmann Kiedy mamy powrót do nazwiska rodzinnego? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 11:12 Oczywiście, właściwe jest nazwisko z hitlerowskiego nadania. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 12:51 aqua napisał: > Oczywiście, właściwe jest nazwisko z hitlerowskiego nadania. Urzedy Rzeszy od siebie zmienialy jedynie pisownie polskobrzmiacych nazwisk, tlumaczen o ile wiem nie stosowaly. Z Górnika bylby wiec Gornik. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 13:19 Urzędy III Rzeszy? Nazwy miejscowości zmieniały wedle upodobania. silesius napisał: > Urzedy Rzeszy od siebie zmienialy jedynie pisownie polskobrzmiacych nazwisk, > tlumaczen o ile wiem nie stosowaly. Z Górnika bylby wiec Gornik. Jeśli jest tak jak mówisz, w Polsce to nazwisko powinno nadal brzmieć Górnik. Na tej samej zasadzie nazwisko Pohl (z niemiecka) powinno brzmieć Pol (z polska). Tak jak się wymawia. Jak sądzisz silesius? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 15:43 aqua napisał: > Urzędy III Rzeszy? Nazwy miejscowości zmieniały wedle upodobania. > > silesius napisał: > > > Urzedy Rzeszy od siebie zmienialy jedynie pisownie polskobrzmiacych nazwi > sk, > > tlumaczen o ile wiem nie stosowaly. Z Górnika bylby wiec Gornik. > > Jeśli jest tak jak mówisz, w Polsce to nazwisko powinno nadal brzmieć Górnik. > Na tej samej zasadzie nazwisko Pohl (z niemiecka) powinno brzmieć Pol (z > polska). Tak jak się wymawia. > > Jak sądzisz silesius? Znalem braci, jednego o nazwisku Ruta, drugi Rutta. Do konca wojny obaj nazywali sie Rutta ale u jednego z nich przyczepil sie urzednik i kazal mu zmienic na Ruta. Ruta z jednym T byl Bruno. Bruno jakos urzednikowi nie przeszkadzal. Ale za to Rutta byl pierwotnie Fryderyk i musial zmienic na Karol, bo inny urzednik sie uparl i nawet Chopin nie pomogl. I badz tu madry. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 16:02 Mnie o coś innego chodzi, o wymowę w języku polskim, nazwisko Pohl w niem. wymawia się jak >pol< a w Polskim jak >pohl<. jest różnica w wymowie, jak sądzę Niemcy dostosowywali zapis nazwisk do swojej wymowy, czemu Polakom tego zabraniać? Jednakże uważam, że swoje nazwisko jest rzeczą świętą i jego zapis, mogę wyrażać tylko zażenowanie, że Ślązacy tak łatwo pozbywają się nazwisk brzmiących z polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gajgyszpiler Re: Zacieranie pochodzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:54 Tu s'cie sie kiwli! Uoone majoom szloonzkou "melodyjo" i ino tak sztimujoom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Podwjel niy Re: Zacieranie pochodzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:30 ... ban'dzie morzebnjous'cie naszkryflanio swojigo Mjana we "kanceraryjowym" szloonzkym, tak dugo bandoom musiec' Szloonzouki skoukac' jak pasikooniki. Cy aby Uooni niy zwali sie - Goornik? I tak pewnikym szkryflali krzirzykoouma. Ino skirz tego, co szloonzkou Goudka niy je uznouwano ani skodyfikowano, to korzdy "kancylaryjouk" pisze lebo namouwjo do szrajbowanio po swojymu. Bo abo jedne Zarzoondzyni lebo drugo Ustawa jih ku tymu gwouci. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 12:47 grba napisał: > silesius napisał: > > > grba napisał: > > > > > Kiedy chciałem dowiedzieć się jak realizuje swoją tożsamość narodow > ą naró > > d > > > śląski w Niemczech, zostałem poinformowany, że wielu Ślązaków zmien > ia ślą > > skie > > > nazwiska (np. Kowolik, Koziollek, Poloczek) na nazwiska niemieckie > (np. > > > Schneider, Hammer). > > > > Czesto jest to powrot do wczesniejszego nazwiska lub nazwiska przodkow, > > rodzicow, dzadkow. Po wojnie polskie wladze wymagaly czesto zmiany nazwis > ka > > (i imion) na polskobrzmiace, realizujac w ten sposob polska tozsamosc > narodowa. > > > > Silesius > > To nie jest wyjaśnienie problemu. > Mam zanotowaną taką sutuacje z nazwiskami na Śląsku: > rodzina przed 1935 nazywała się Górnik > od 1935 do 1945 Bergmann > od 1945 do 1989 znowu Górnik > 0d 1989 po wyjeździe do Niemiec znowu Bergmann > > Kiedy mamy powrót do nazwiska rodzinnego? Musialbys siegna moze jeszcze wczesniej? Jak nazywali sie przed 1918? Niemcy o ile wiem nie narzucali nikomu nazwisk niemieckich, jedynie pisownie nazwiska. Gornik to byloby calkiem niezle brzmiace nazwisko w Niemczech. A moze to swiadomy wybor i dystans wobec polskiego nazwiska? Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Zacieranie pochodzenia 09.08.04, 15:00 silesius napisał: > grba napisał: > > > silesius napisał: > > > > > grba napisał: > > > > > > > Kiedy chciałem dowiedzieć się jak realizuje swoją tożsamość n > arodow > > ą naró > > > d > > > > śląski w Niemczech, zostałem poinformowany, że wielu Ślązaków > zmien > > ia ślą > > > skie > > > > nazwiska (np. Kowolik, Koziollek, Poloczek) na nazwiska niemi > eckie > > (np. > > > > Schneider, Hammer). > > > > > > Czesto jest to powrot do wczesniejszego nazwiska lub nazwiska przod > kow, > > > rodzicow, dzadkow. Po wojnie polskie wladze wymagaly czesto zmiany > nazwis > > ka > > > (i imion) na polskobrzmiace, realizujac w ten sposob polska tozsamo > sc > > narodowa. > > > > > > Silesius > > > > To nie jest wyjaśnienie problemu. > > Mam zanotowaną taką sutuacje z nazwiskami na Śląsku: > > rodzina przed 1935 nazywała się Górnik > > od 1935 do 1945 Bergmann > > od 1945 do 1989 znowu Górnik > > 0d 1989 po wyjeździe do Niemiec znowu Bergmann > > > > Kiedy mamy powrót do nazwiska rodzinnego? > > Musialbys siegna moze jeszcze wczesniej? Jak nazywali sie przed 1918? > Niemcy o ile wiem nie narzucali nikomu nazwisk niemieckich, jedynie pisownie > nazwiska. Gornik to byloby calkiem niezle brzmiace nazwisko w Niemczech. > A moze to swiadomy wybor i dystans wobec polskiego nazwiska? > > > Silesius > Tutaj powszechnie stosuje się podwójną miarę. Inaczej ocenia się zmiany nazewnictwa osobowego lub miejscowego dokonywane przez urzędnika niemieckiego, inaczej przez polskiego. Kiedyś pisałem o przedziwnym przywiązaniu śląskich patriotów do nazw miejscowych z epoki Hitlera. Opowieść o mocnym przywiązaniu do "historycznych" nazw śląskich należy między bajki włożyć. Nazwisko, nazwa miejscowości traktowana jest z życiowym pragmatyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Re: Zacieranie pochodzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 10:58 Pojakymu niy naszkryflocie tak, jak to je z tym po Prowdzie? Zaciyraniy szloonzkos'cie bez poloonizowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edek Re: Polnisch verboten! IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.04, 15:40 Ja ucieklem w 1982:Niemcy dali mi duzo,fajne mieszkanie,urlop zagraniczny,sozialhilfe,dodatki pieniezne,ale bylem zawsze Polakiem.Wstydzilem sie mowic glosno po polsku.Nie zaoszczedzilem duzo,bo dlugo nie moglem jako Azylant pracowac,tylko w domu lub na tani urlop.Teraz podjalem decyzje.Wracam do ojczyzny.No co moge liczyc w Polsce,na jaka pomoc?Obce Niemcy daly mi fajne zycie,ojczyzna chyba da mi lepsze.Chyba jako powracajacy z Azylu dostane w Polsce mieszkanie panstwowe za darmo i inne przywileje jakie dostaja obcy w Niemczech.Ile dostane forsy na mnie,zone i 2 dzieci,ze beda mogl zyc normalnie lub lepiej niz we wrogim niemieckim kraju..?Ciesze sie juz,ze beda mogl po polsku glosno ze szczescia krzyczec,z pelnych pluc ze ja Polak... Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polnisch verboten! 09.08.04, 21:03 polski urzad socjalny ostatnio zaczon za darmo rozdowac megafony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant z TAUZENA EDEK TAKI BAJKI TO MOZESZ PO POWROCIE DO.... IP: *.proxy.aol.com 10.08.04, 17:07 Od 1982r. nie mogles pracowac legalnie jako asylant...?,do teraz...?,co za bzdury!!!!!,LEWUSIE-DARMOZJADZIE powoli konczy sie niemiecki panstwo socjalno- opiekuncze co?,to sobie o Polsce przypomniales.Nie trzeba bylo przez 20 lat siedziec na jajach(bo panstwo da socjalke i dodatki do...) i szpanowac w polsce autem na raty....!(...),mam nadzieje ze turbo-kapitalistyczna polska odda ci po powrocie z nawiazka twoje 20-lat urlopu z zycia(tylko szkoda mi dzieci),swoja droga dziwi mnie iz zona nie kopla ci juz wczesniej w dupe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Das Modell Re: Polnisch verboten! IP: *.darnet.rybnik.pl 09.08.04, 21:37 Jezyk niemiecki byl zabroniony prawnie na Slasku do 1989 nalezy o tym pamietac bo Polacy takie fakty pomijaja, a dzis nie latwo znalezc gimnazjum na Slasku gdzie ten jezyk jest wykladany na przyzwoitym poziomie, wciaz jakies sprzeciwy, negatywne odczucia wyplywajace sposrod osob naplywowych na Slasku. Ponadto mniejszosci niemieckiej wciaz utrudnia sie kontakt z jezykiem Niemieckim moze na opolszczyznie sprawa wyglada nieco lepiej bo mnniejszosc tam istniejaca jest lepiej zorganizowana, w przypadku bylego woj Katowickiego obserwujemy zapasc jesli chodzie o mozliwosci nauki jezyka niemieckiego, poprostu polska mimo zapewnien nie wywiazuje sie z umow bilateralnych okazuje sie nielojalnym partnerem rozmow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkolorz Re: Polnisch verboten! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 11:46 Noom tyrz niy pozwolajoom sie szkolic' we szloonzky Goudce! I to na Szloonzku. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Podsumowanie 10.08.04, 15:22 No toscie sobie jak zwykle popluli, popsioczyli na Niemcow, dowartosciowali wlasna tozsamosc demonstracja solidarnosci, rozwodnili problem i rozdrobnili na pelno ubocznych watkow. Przedszkolak z drobina pragmatycznego podejscia do spraw zalatwi was malym palcem lewej nogi, a gdy dojdziecie do darcia koszuli na piersiach, jako dobrze wychowany poda nozyczki. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Podsumowanie 10.08.04, 15:29 Nikt na Niemcow tu nie psioczyl, natomiast ty dales upust swoich rasistowskich pogladow, chociazby w stwierdzeniach typu; "typowo polskie" czy "nie bede sie znizal do polskiego poziomu". Spojrz wreszcie prawdzie w oczy i przyznaj sie przed samym soba, jestes rasista. Biedne te twoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Podsumowanie 10.08.04, 16:25 somepoint210 napisał: > Nikt na Niemcow tu nie psioczyl, natomiast ty dales upust swoich > rasistowskich pogladow, chociazby w stwierdzeniach typu; "typowo polskie" > czy "nie bede sie znizal do polskiego poziomu". Nigdzie nie napisalem, ze nie bede sie "znizal do polskiego poziomu." Jestes slepy z chorej emocji i czytanie ci nie idzie. Albo klamiesz. Napisalem doslownie: "nie bede schodzil do tego poziomu. Zbyt polskie". Z formy gramatycznej wynika jednoznacznie, ze przymiotnik polskie odnosi sie do schodzenia na niski poziom, obnizania poziomu dyskusji ( jezeli uwazasz to swierdzenie za rasizm, to zerknij na kilka watkow chocby w tym polskim forum dyskusyjnym, a jesli ci malo, zerknij na inne w sieci - i zobacz, jak szybko polskie dyskusje laduja w blocie) a nie do samego jej poziomu. > Spojrz wreszcie prawdzie w oczy i przyznaj sie > przed samym soba, jestes rasista. Biedne te twoje dzieci. Jestes kolejny, ktory z braku argumentow wyciaga armate obroncy polskosci. Nie odpowiedziales ani jednym rzeczowym argumentem, nie powiedziales gdzie niby to zachodzi ta "przymusowa asylimacja", gdyz fakty podane przez ojca jednoznacznie temu przecza, krecisz i wciskasz mi w usta niewypowiedziane teorie. Zaczynasz sie chowac za "polskosc" a mnie zarzucac wrogosc wobec niej. Tanie, prymitywne, chore. Ryj sobie wycierasz "polskoscia". Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Podsumowanie 10.08.04, 17:23 silesius napisał: > Nigdzie nie napisalem, ze nie bede sie "znizal do polskiego poziomu." > Jestes slepy z chorej emocji i czytanie ci nie idzie. Albo klamiesz. > Napisalem doslownie: "nie bede schodzil do tego poziomu. Zbyt polskie". > Z formy gramatycznej wynika jednoznacznie, ze przymiotnik polskie odnosi sie > do schodzenia na niski poziom, obnizania poziomu dyskusji ( jezeli uwazasz to > swierdzenie za rasizm, to zerknij na kilka watkow chocby w tym polskim forum > dyskusyjnym, a jesli ci malo, zerknij na inne w sieci - i zobacz, jak szybko > polskie dyskusje laduja w blocie) a nie do samego jej poziomu. Taaa, kolego, no to popatrzmy na twoje wypowiedzi, ktore zupelnie nie odnosza sie do merytoryki wpisow, ale sa przyczynkiem do ukazania, czym Polacy sa w twojej chorym z rasizmu umysle. Cytuje; "Mialem takiego znajomego, Polaka, z ktorym rozeszla sie zona, tez Polka, ale oboje mieszkali w Niemczech juz wiele lat i dzieci mowily po niemiecku i po polsku. Wystaral sie mu adwokat o widzenia z dziecmi, nawet pod jej nieobecnosc, obecny byl tylko urzednik niemiecki. Znajomy chwalil sie potem, ze zprezd urzednikiem rozmawial po niemiecku ale potem dzieciom (coreczki 4 i 7 lat) po cichu wygarnal po polsku wszystko, jaka to mamusia jest kurwa, pizda i szmata, ze on je kocha a to mamunia jest bestia i mu je ukradla." "a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, na ile dzieciom wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej sprawie przegral i sie nie liczy." Byly jeszcze reytanowskie wzdecia i stekania, i jeszcze pare innych. > > Spojrz wreszcie prawdzie w oczy i przyznaj sie > > przed samym soba, jestes rasista. Biedne te twoje dzieci. > > Jestes kolejny, ktory z braku argumentow wyciaga armate obroncy polskosci. > > Nie odpowiedziales ani jednym rzeczowym argumentem, nie powiedziales gdzie niby > > to zachodzi ta "przymusowa asylimacja", gdyz fakty podane przez ojca > jednoznacznie temu przecza, krecisz i wciskasz mi w usta niewypowiedziane > teorie. Zaczynasz sie chowac za "polskosc" a mnie zarzucac wrogosc wobec niej. > Tanie, prymitywne, chore. Ryj sobie wycierasz "polskoscia". No to jeszcze raz, zeby nie bylo o "polskosci". Kim jest dziecko z matki Francuzki i ojca Niemca, urodzone i wychowane we Francji? Teraz chodzi o "francuskosc". Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Podsumowanie 10.08.04, 17:34 somepoint210 napisał: > silesius napisał: > > > Nigdzie nie napisalem, ze nie bede sie "znizal do polskiego poziomu." > > Jestes slepy z chorej emocji i czytanie ci nie idzie. Albo klamiesz. > > Napisalem doslownie: "nie bede schodzil do tego poziomu. Zbyt polskie". > > Z formy gramatycznej wynika jednoznacznie, ze przymiotnik polskie odnosi > sie > > do schodzenia na niski poziom, obnizania poziomu dyskusji ( jezeli uwazasz to > > swierdzenie za rasizm, to zerknij na kilka watkow chocby w tym polskim fo > rum > > dyskusyjnym, a jesli ci malo, zerknij na inne w sieci - i zobacz, jak szy > bko > > polskie dyskusje laduja w blocie) a nie do samego jej poziomu. > > Taaa, kolego, no to popatrzmy na twoje wypowiedzi, Bo zlapalem cie na klamstwie i falszywych insynuacjach? Nie, zostanmy przy tym twoim falszywym zarzucie. Mnie to, plus twoja absolutna ignoracja w temacie polaczona z chorym szowinizmem, wystarcza, zeby cie po prostu olac. Silesiu Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Podsumowanie 10.08.04, 17:44 Dlaczego wyciales cytaty o twoich wypowiedziach dotyczacych Polakow, kolejna manipulacja? Moze zacytujesz jakies moje obelgi o Niemcach w tym watku, poczekam. Jeszcze raz wiec je zacytuje; "Mialem takiego znajomego, Polaka, z ktorym rozeszla sie zona, tez Polka, ale oboje mieszkali w Niemczech juz wiele lat i dzieci mowily po niemiecku i po polsku. Wystaral sie mu adwokat o widzenia z dziecmi, nawet pod jej nieobecnosc, obecny byl tylko urzednik niemiecki. Znajomy chwalil sie potem, ze zprezd urzednikiem rozmawial po niemiecku ale potem dzieciom (coreczki 4 i 7 lat) po cichu wygarnal po polsku wszystko, jaka to mamusia jest kurwa, pizda i szmata, ze on je kocha a to mamunia jest bestia i mu je ukradla." "a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, na ile dzieciom wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej sprawie przegral i sie nie liczy." Byly jeszcze reytanowskie wzdecia i stekania, i jeszcze pare innych. Aaaa i w sprawie ignorancji, wreszcie po ponad dwustu wpisach dotarla do ciebie roznica pomiedzy obywatelstwem a przynaleznoscia do narodu. Albo chciales te roznice zaciemnic. Jestes ignorantem i do tego rasistowskim. Zaiste ciekawa mieszanka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Podsumowanie 10.08.04, 19:05 somepoint210 napisał: > Dlaczego wyciales cytaty o twoich wypowiedziach dotyczacych Polakow, kolejna > manipulacja? Moze zacytujesz jakies moje obelgi o Niemcach w tym watku, poczeka > m. > Jeszcze raz wiec je zacytuje; > > "Mialem takiego znajomego, Polaka, z ktorym rozeszla sie zona, tez Polka, ale > oboje mieszkali w Niemczech juz wiele lat i dzieci mowily po niemiecku i po > polsku. Wystaral sie mu adwokat o widzenia z dziecmi, nawet pod jej > nieobecnosc, obecny byl tylko urzednik niemiecki. Znajomy chwalil sie potem, ze > zprezd urzednikiem rozmawial po niemiecku ale potem dzieciom (coreczki 4 i 7 > lat) po cichu wygarnal po polsku wszystko, jaka to mamusia jest kurwa, pizda i > szmata, ze on je kocha a to mamunia jest bestia i mu je ukradla." No mialem. Szuja wyjatkowa byl, a matce wszelki respekt, bo wychowala dzieci sama. I co niby ma wynikac z tego cytatu? > "a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, na ile dzieciom > wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej sprawie przegral > i > sie nie liczy." Dlaczego wyciales poczatek ostatniego zdania? Brzmial on: "Dla nich (= urzedow) wazne sa tylko dzieci, (i dalej jak po wycieciu zacytowales) a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, na ile dzieciom wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej sprawie przegral i sie nie liczy" To moje stwierdzenie dotyczy postepowania urzedow wobec dzieci wszystkich rozwodzacych sie ojcow, niezaleznie od narodowosci czy obywatelstwa. Znow przyciales, aby ci wyszedl "argument" na moj rasizm? Typowe..... > Byly jeszcze reytanowskie wzdecia i stekania, i jeszcze pare innych. > > Aaaa i w sprawie ignorancji, wreszcie po ponad dwustu wpisach dotarla do > ciebie roznica pomiedzy obywatelstwem a przynaleznoscia do narodu. Albo > chciales te roznice zaciemnic. Jestes ignorantem i do tego rasistowskim. > Zaiste ciekawa mieszanka:))) Jak napisalem: ta twoja chorobliwa forma polskosci cie nie tylko oglupia, ale i oslepia. O roznicy tej napisalem 08.08.2004 o godzinie 14:39, wiec juz dwa dni i kilka godzin temu, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14754179 "Niemiec okresla Staatsangehörigkeit, Slazak okresla Volkszugehörigkeit. A obywatel w Niemczech okresla sam, kim jest, kim sie czuje." Byc moze nie znasz niemieckiego, mozna zapytac, wyjasnilbym. Podobnie, jak nie znasz prawa, nie rozumiesz moich skrotowych wypowiedzi (jak chocby w cytowanym prze ciebie uporczywie a loginczym w swietle informacji zdaniu), - mozna zapytac - wyjasnilbym. Ale nie, ty podobnie jak ta zafajdana szowinistyczna prasa wolisz pomanipulowac, przekrecic, sklamac, wyciac i zrobic z tego rasizm. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Podsumowanie 10.08.04, 19:26 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > Dlaczego wyciales cytaty o twoich wypowiedziach dotyczacych Polakow, kole > jna > > manipulacja? Moze zacytujesz jakies moje obelgi o Niemcach w tym watku, > poczeka > > m. > > Jeszcze raz wiec je zacytuje; > > > > "Mialem takiego znajomego, Polaka, z ktorym rozeszla sie zona, tez Polka, > ale > > oboje mieszkali w Niemczech juz wiele lat i dzieci mowily po niemiecku i > po > > polsku. Wystaral sie mu adwokat o widzenia z dziecmi, nawet pod jej > > nieobecnosc, obecny byl tylko urzednik niemiecki. Znajomy chwalil sie pot > em, > ze > > zprezd urzednikiem rozmawial po niemiecku ale potem dzieciom (coreczki 4 > i 7 > > lat) po cichu wygarnal po polsku wszystko, jaka to mamusia jest kurwa, pi > zda i > > szmata, ze on je kocha a to mamunia jest bestia i mu je ukradla." > > No mialem. Szuja wyjatkowa byl, a matce wszelki respekt, bo wychowala dzieci > sama. I co niby ma wynikac z tego cytatu? Ty masz problemy z czytaniem slowa pisanego, jestes dyslektykiem? Podales ten przyklad w jasnym celu. Zarowno malzonek z artykulu we "Wprost" jest Polakiem, jak rowniez w przykladzie wystepuja Polacy. Przypadek? Nie sadze. > > "a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, na ile dzieciom > > wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej sprawie > przegral > > i > > sie nie liczy." > > Dlaczego wyciales poczatek ostatniego zdania? Brzmial on: > > "Dla nich (= urzedow) wazne sa tylko dzieci, (i dalej jak po wycieciu > zacytowales) a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, > na ile dzieciom wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej > sprawie przegral i sie nie liczy" > > To moje stwierdzenie dotyczy postepowania urzedow wobec dzieci wszystkich > rozwodzacych sie ojcow, niezaleznie od narodowosci czy obywatelstwa. > Znow przyciales, aby ci wyszedl "argument" na moj rasizm? > Typowe..... Nie, wyszedl mi o insynuacjach w stosunku do Polaka-meza, w calej twojej wypowiedzi ten akcent jest przewodni. Masz problem z czytaniem wlasnej wypowiedzi? > > Byly jeszcze reytanowskie wzdecia i stekania, i jeszcze pare innych. > > > > Aaaa i w sprawie ignorancji, wreszcie po ponad dwustu wpisach dotarla do > > ciebie roznica pomiedzy obywatelstwem a przynaleznoscia do narodu. Albo > > chciales te roznice zaciemnic. Jestes ignorantem i do tego rasistowskim. > > Zaiste ciekawa mieszanka:))) > > Jak napisalem: ta twoja chorobliwa forma polskosci cie nie tylko oglupia, ale i > > oslepia. O roznicy tej napisalem 08.08.2004 o godzinie 14:39, wiec juz dwa dni > i kilka godzin temu, > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14743236&a=14754179 > "Niemiec okresla Staatsangehörigkeit, Slazak okresla Volkszugehörigkeit. > A obywatel w Niemczech okresla sam, kim jest, kim sie czuje." > > Byc moze nie znasz niemieckiego, mozna zapytac, wyjasnilbym. Podobnie, jak nie > znasz prawa, nie rozumiesz moich skrotowych wypowiedzi (jak chocby w cytowanym > prze ciebie uporczywie a loginczym w swietle informacji zdaniu), - mozna > zapytac - wyjasnilbym. > Ale nie, ty podobnie jak ta zafajdana szowinistyczna prasa wolisz > pomanipulowac, przekrecic, sklamac, wyciac i zrobic z tego rasizm. Naturalnie nie odniosles sie do swojej ignorancji pojeciowej w roznicy miedzy obywatelstwem, a przynaleznoscia do narodu. Typowe:) Musze cie tez zmartwic, jezyk niemiecki znam barzdzo dobrze, w powyzszym cytacie (Niemiec okresla Staatsangehörigkeit, Slazak okresla Volkszugehörigkeit -przyp. moje) osmieszyles sie po raz kolejny. Ja uznaje istnienie narodowosci slaskiej, uznaje prawo kazdego do samookreslenia swojej tozsamosci. Uznaje prawo Labanda, Slezana, Arnolda czy Rico do bycia Slazakiem. Jesli Laband mowi mi, ze jest Slazakiem, to ja to akceptuje i jako Slazaka go traktuje. Nie dasz rady ugryzc mnie z tej strony, choc wiem, ze bardzo bys chcial. Nie uda ci sie tego sprawadzic do tego rodzaju dysputy. No i czekam ciagle na przyklady o mich obelgach w stosunku do Niemcow. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Podsumowanie 10.08.04, 20:06 somepoint210 napisał: > silesius napisał: > > > somepoint210 napisał: > > > > > Dlaczego wyciales cytaty o twoich wypowiedziach dotyczacych Polakow > , kole > > jna > > > manipulacja? Moze zacytujesz jakies moje obelgi o Niemcach w tym wa > tku, > > poczeka > > > m. > > > Jeszcze raz wiec je zacytuje; > > > > > > "Mialem takiego znajomego, Polaka, z ktorym rozeszla sie zona, tez > Polka, > > ale > > > oboje mieszkali w Niemczech juz wiele lat i dzieci mowily po niemie > cku i > > po > > > polsku. Wystaral sie mu adwokat o widzenia z dziecmi, nawet pod jej > > > nieobecnosc, obecny byl tylko urzednik niemiecki. Znajomy chwalil s > ie pot > > em, > > ze > > > zprezd urzednikiem rozmawial po niemiecku ale potem dzieciom (corec > zki 4 > > i 7 > > > lat) po cichu wygarnal po polsku wszystko, jaka to mamusia jest kur > wa, pi > > zda i > > > szmata, ze on je kocha a to mamunia jest bestia i mu je ukradla." > > > > No mialem. Szuja wyjatkowa byl, a matce wszelki respekt, bo wychowala dzi > eci > > sama. I co niby ma wynikac z tego cytatu? > > Ty masz problemy z czytaniem slowa pisanego, jestes dyslektykiem? Podales ten > przyklad w jasnym celu. Zarowno malzonek z artykulu we "Wprost" jest Polakiem, > jak rowniez w przykladzie wystepuja Polacy. Przypadek? Nie sadze. A co ma do rzeczy, co ty w swojej chorobliwej formie zakompleksionej polskosci sadzisz, a co nie sadzisz o moich celach? Ja opisalem znany mi akurat przyklad. A ty jasnowidzem nie jestes. > > > "a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, na ile dz > ieciom > > > wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej spraw > ie > > przegral > > > i > > > sie nie liczy." > > > > Dlaczego wyciales poczatek ostatniego zdania? Brzmial on: > > > > "Dla nich (= urzedow) wazne sa tylko dzieci, (i dalej jak po wycieciu > > zacytowales) a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, > > na ile dzieciom wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze > w tej > > sprawie przegral i sie nie liczy" > > > > To moje stwierdzenie dotyczy postepowania urzedow wobec dzieci wszystkich > > > rozwodzacych sie ojcow, niezaleznie od narodowosci czy obywatelstwa. > > Znow przyciales, aby ci wyszedl "argument" na moj rasizm? > > Typowe..... > > Nie, wyszedl mi o insynuacjach w stosunku do Polaka-meza, w calej twojej > wypowiedzi ten akcent jest przewodni. Masz problem z czytaniem wlasnej > wypowiedzi? A ja napisalem wyraznie, ze dla urzednikow maz sie nie liczy, tylko dobro dzieci. A przewodni akcent to sa twoje kompleksy, jak ktos powie Polak ty od razu zaciskasz piesci. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Podsumowanie 10.08.04, 20:19 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > silesius napisał: > > > > > somepoint210 napisał: > > > > > > > Dlaczego wyciales cytaty o twoich wypowiedziach dotyczacych P > olakow > > , kole > > > jna > > > > manipulacja? Moze zacytujesz jakies moje obelgi o Niemcach w > tym wa > > tku, > > > poczeka > > > > m. > > > > Jeszcze raz wiec je zacytuje; > > > > > > > > "Mialem takiego znajomego, Polaka, z ktorym rozeszla sie zona > , tez > > Polka, > > > ale > > > > oboje mieszkali w Niemczech juz wiele lat i dzieci mowily po > niemie > > cku i > > > po > > > > polsku. Wystaral sie mu adwokat o widzenia z dziecmi, nawet p > od jej > > > > nieobecnosc, obecny byl tylko urzednik niemiecki. Znajomy chw > alil s > > ie pot > > > em, > > > ze > > > > zprezd urzednikiem rozmawial po niemiecku ale potem dzieciom > (corec > > zki 4 > > > i 7 > > > > lat) po cichu wygarnal po polsku wszystko, jaka to mamusia je > st kur > > wa, pi > > > zda i > > > > szmata, ze on je kocha a to mamunia jest bestia i mu je ukrad > la." > > > > > > No mialem. Szuja wyjatkowa byl, a matce wszelki respekt, bo wychowa > la dzi > > eci > > > sama. I co niby ma wynikac z tego cytatu? > > > > Ty masz problemy z czytaniem slowa pisanego, jestes dyslektykiem? Podales > ten > > przyklad w jasnym celu. Zarowno malzonek z artykulu we "Wprost" jest Pola > kiem, > > jak rowniez w przykladzie wystepuja Polacy. Przypadek? Nie sadze. > > A co ma do rzeczy, co ty w swojej chorobliwej formie zakompleksionej polskosci > sadzisz, a co nie sadzisz o moich celach? Ja opisalem znany mi akurat przyklad. > A ty jasnowidzem nie jestes. Tak, tak, jestem zakompleksiony - totalnie:) Tak, jak to jest "niezakompleksiony" Niemcu z dzieckiem z matki Francuzki, ojca Niemca, urodzonym i wychowanym we Francji:))) > > > > > "a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, na > ile dz > > ieciom > > > > wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej > spraw > > ie > > > przegral > > > > i > > > > sie nie liczy." > > > > > > Dlaczego wyciales poczatek ostatniego zdania? Brzmial on: > > > > > > "Dla nich (= urzedow) wazne sa tylko dzieci, (i dalej jak po wyciec > iu > > > zacytowales) a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyl > e, > > > na ile dzieciom wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowa > c, ze > > w tej > > > sprawie przegral i sie nie liczy" > > > > > > To moje stwierdzenie dotyczy postepowania urzedow wobec dzieci wszy > stkich > > > > > rozwodzacych sie ojcow, niezaleznie od narodowosci czy obywatelstwa > . > > > Znow przyciales, aby ci wyszedl "argument" na moj rasizm? > > > Typowe..... > > > > Nie, wyszedl mi o insynuacjach w stosunku do Polaka-meza, w calej twojej > > wypowiedzi ten akcent jest przewodni. Masz problem z czytaniem wlasnej > > wypowiedzi? > > A ja napisalem wyraznie, ze dla urzednikow maz sie nie liczy, tylko dobro > dzieci. A przewodni akcent to sa twoje kompleksy, jak ktos powie Polak ty od > razu zaciskasz piesci. I chyba zaciskasz piesci, bo ja, "Wszechpolak", nieudacznik i do tego zakompleksiony uznaje istnienie narodu slaskiego:) Czy widzisz juz roznice pomiedzy obywatelstwem danego kraju, a przynaleznoscia do narodu? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Podsumowanie 10.08.04, 20:41 somepoint210 napisał: > Czy widzisz juz roznice pomiedzy obywatelstwem danego kraju, a przynaleznoscia > do narodu? Pisalem o tym juz dwa dni temu. A teraz wybacz, koncze wymiane z toba, bo juz nie mam ochoty krecic w kolko tego samego, wielekroc napisanego i stale ignorowanego przezc ciebie, z takim jak ty ignorantem, ktory szuka koniecznie mozliwosci wyzycia swych kompleksow przy pomocy manipulacji i klamstw. Zdrowia zycze, bo na to moze jeszcze nie za pozno. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Podsumowanie 10.08.04, 20:42 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > > Czy widzisz juz roznice pomiedzy obywatelstwem danego kraju, a przynalezn > oscia > > do narodu? > > Pisalem o tym juz dwa dni temu. A teraz wybacz, koncze wymiane z toba, bo juz > nie mam ochoty krecic w kolko tego samego, wielekroc napisanego i stale > ignorowanego przezc ciebie, z takim jak ty ignorantem, ktory szuka koniecznie > mozliwosci wyzycia swych kompleksow przy pomocy manipulacji i klamstw. Zdrowia > zycze, bo na to moze jeszcze nie za pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Podsumowanie 10.08.04, 21:04 Przywolany przez ciebie przyklad (relacja Heimat-Vaterland) nie ma zadnego wspolnego punktu zaczepienia w odniesieniu do tego malzenstwa. Nigdy racjonalnie nie odpowiedziales na inny przywolany przyklad, strukturalnie taki sam jak malzenstwo polsko-niemieckie. Przypomne raz jeszcze, bo nie uciekniesz od niego; "Kim jest dziecko z matki Francuzki, ojca Niemca, urodzone i wychowane we Francji?". Jak mozesz, probujesz uciekac. Bolek ci juz ladnie odpowiedzial dlaczego. Nie wzruszaja mnie twoje epitety, ktorymi pokrywasz niwiedze i inklinacje rasistowskie, jestem na nie odporny. Ignorancji dowiodles w tym watku kilkakrotnie. Juz ci napisalem raz, ze zachowujesz sie, jak dyletant-amator. Jesli mowa o kompleksach, moglbym przyniesc kolejna zlota formulke o spojrzeniu w lustro. Rozumiem, ze zamkniecie sie w lupinie orzecha jest dla ciebie bezpieczne, ale moze nie wychylaj wiecej glowy. Pozostan w swej skostnialej rzeczywistosci. "Have a nice life" osobko ze swoista teoria niezakompleksionego Niemca z matki Niemki, urodzonego i wychowanego w Niemczech. Bo taki ktos musi byc Niemcem, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: Podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 11:42 Silesius/slezan to zakompleksiony, debilny Niemiec. Ale odkryłem jedną rzecz fajnie się z nim rozmawia, bo jest nieudolnym erystą i można się ćwiczyć w obnażaniu niby-chwytów erystycznych. Przydaje się w życiu, bo takich jak on manipulatorów jest na pęczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paneuropean Re: Podsumowanie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.04, 21:49 silesius napisał: > Napisalem doslownie: "nie bede schodzil do tego poziomu. Zbyt polskie". > Z formy gramatycznej wynika jednoznacznie, ze przymiotnik polskie odnosi sie do > > schodzenia na niski poziom, obnizania poziomu dyskusji LOL, ten gosc naprawde nie umie rozmawiac bez obrazania rozmowcow... Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Podsumowanie 10.08.04, 23:14 Gość portalu: paneuropean napisał(a): > silesius napisał: > > > Napisalem doslownie: "nie bede schodzil do tego poziomu. Zbyt polskie". > > Z formy gramatycznej wynika jednoznacznie, ze przymiotnik polskie odnosi > sie > do > > > > schodzenia na niski poziom, obnizania poziomu dyskusji > > LOL, ten gosc naprawde nie umie rozmawiac bez obrazania rozmowcow... Temu gosciowi na takich rozmowcach po prostu nie zalezy. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Zebys nie przeoczyl, przenosze na koniec 10.08.04, 16:27 somepoint210 napisał: > Takich jak ty rasistow, czy kolejnych wcielen "neo" tez jest niestety wiecej. > Jestes w "dobrym" towarzystwie. Daj upust swojej wiary, edukuj Polakow i > Niemcow. Oczywiscie w zgodzie ze swoja teoria z sygnaturki. > W tym watku ani razu nie rozmawialem z toba o prawie, uszlo to twej uwadze. > Odnosilem sie tylko i wylacznie do twojego bezmyslnego stwierdzenia (patrz > sygnaturka). To nie jest zadna moja teoria, to wymienienie faktow, ktore sa w artykule i pochodza od ojca (moze jemu tez zarzucisz rasizm?) - - w odpowiedzi na absurdalny wobec tych faktow zarzut "przymusowej asymilacji". "Te dzieci urodzone w Niemczech" - informacja ojca " z matki Niemki" - informacja ojca "wychowane w Niemczech" - ínformacja ojca "sa Niemcami" - informacja ojca Opierajac sie wylacznie na w/w informacjach pochodzacych od ojca zapytalem jasno i wyraznie: "A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji?" Zamiast logicznej odpowiedzi na konkretne pytanie padly wyzwiska. Wy sobie ta wasza chorobliwa odmiane polskosci sprobujcie jakos leczyc, bo wam rzeczywistosc przeslania i czytanie utrudnia. Silesisu Odpowiedz Link Zgłoś
gosciu_z_niemiec Re: Zebys nie przeoczyl, przenosze na koniec 10.08.04, 16:36 Informacja polskiej placowki dyplomatycznej: "Polska nie ma nic przeciwko posiadaniu podwojnego obywatelstwa - natomiast z chwila pobytu w Polsce traktuje dana osobe jak obywatela polskiego. Tzn. nie moze on powolywac sie na przywileje zwiazane z posiadaniem innego obywatelstwa." Calkiem jak w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant z TAUZENA Re: Zebys nie przeoczyl, przenosze na koniec IP: *.proxy.aol.com 10.08.04, 17:17 B I N G O !!!!----niestety ale prawdziwe!!!. Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Przeoczyles moja odpowiedz, oto ona raz jeszcze. 10.08.04, 17:26 silesius napisał: > To nie jest zadna moja teoria, to wymienienie faktow, ktore sa w artykule i > pochodza od ojca (moze jemu tez zarzucisz rasizm?) - > - w odpowiedzi na absurdalny wobec tych faktow zarzut "przymusowej asymilacji". Taaak, to przesledzmy, jak doszlo do tego ponadczasowego stwierdzenia, oto zapis dyskusji. Twoj pierwszy wpis w tym watku, cytuje; "Urzedy d/s mlodziezy sa bardzo ostrozne w sytuacjach rozwodu czy rozpadu malzenstwa, ich zadaniem jest przede wszystkim dbac o dobro dziecka. Mialem takiego znajomego, Polaka, z ktorym rozeszla sie zona, tez Polka, ale oboje mieszkali w Niemczech juz wiele lat i dzieci mowily po niemiecku i po polsku. Wystaral sie mu adwokat o widzenia z dziecmi, nawet pod jej nieobecnosc, obecny byl tylko urzednik niemiecki. Znajomy chwalil sie potem, ze zprezd urzednikiem rozmawial po niemiecku ale potem dzieciom (coreczki 4 i 7 lat) po cichu wygarnal po polsku wszystko, jaka to mamusia jest kurwa, pizda i szmata, ze on je kocha a to mamunia jest bestia i mu je ukradla. Ja mysle, ze dobrze, ze urzedy dmuchaja na zimne i sa ostrozne z obcojezycznymi ojcami czy matkami. Dla nich wazne sa tylko dzieci, a tato rozgoryczony nieudacznik liczy sie tylko na tyle, na ile dzieciom wyjdzie to na dobre a poza tym to musi zaakceptowac, ze w tej sprawie przegral i sie nie liczy." -Juz w pierwszym wpisie insynuujesz, ze Polak w tym malzenstwie polsko-niemieckim to smiec i nieudacznik, poprzez podanie przykladu. Zreszta zupelnie nieadekwatnego do tej opisanej w artykule, bo w twoim przykladzie oboje rodzice sa Polakami. To drobiazg, prawda. Wazne, ze juz w pierwszym poscie mozna Polaka-meza zmieszac z blotem. Na taka opinie otrzymujesz wpis Paneuropeana, ktory stwierdza; "Moze od osoby postronnej tego typu opinia mialaby jakas wartosc. Niemniej slyszelismy tutaj od Ciebie wystarczajaco duzo aby domniemac, ze gdyby bylo odwrotnie i to niemieckiemu ojcu zabroniono by rozmawiac po niemiecku ze swoimi dziecmi po tym jak wzenil sie w rodzine polskich faszystow to jestem pewny, ze uzywalbys jeszcze dlugo tego jako przykladu "wynaradawiania" biednych Niemcow (podalem ten przyklad jako hipotetyczny bo nie wiem czy wszystkie fakty podane w artykule maja pokrycie w rzeczywistosci). Nie wiem jakie jest tlo tej sprawy bo znamy w sumie opinie glownie jednej ze stron a w takiej sytuacji emocje odgrywaja znaczaca role. A emocje, jak wiemy na tym forum, czesto zakrzywiaja stan faktyczny. Nie bede tutaj nikogo sadzil ale wydaje mi sie naiwna wiara w to, ze w Niemczech nie dopuszcza sie lamania prawa unijnego na jezeli chodzi o tak podstawowe prawa jednostki. Ludzie sa tylko ludzmi, tak w Polsce jak i w Niemczech." Otrzymales rzeczowa opinie osoby, ktora zastrzega, ze nie zna wszystkich okolicznosci tej sprawy, ale nie ma zludzen co do lamania prawa unijnego w Niemczech. I na dokladke nie sugeruje, ze matka Niemka jest nieudaczniczka i smieciem. Stwierdza; "Ludzie sa tylko ludzmi, tak w Polsce jak i w Niemczech." Podkresla swoj obiektywizm, ktorego tobie brakuje. Otrzumuje od ciebie nastepujaca odpowiedz; Do pierwszej czesci: "Ja juz niedawno stwierdzilem tutaj, ze Polacy maja najwiecej roboty z krytykowaniem tego, co komus sami w usta wloza. W tym sensie, podyskutuj sam ze soba, czas ci zleci i nawet nie zauwazysz, ze stoisz w miejscu." I do drugiej: "Mozesz mi wytlumaczyc, czyje i jakie konkretnie prawo zostaje tu twoim zdaniem przez kogo zlamane? Tylko daruj sobie rejtanowskie wzdecia i stekania, i sypnij paragrafami przyporzadkowujac je konkretnym osobom. Potrafisz?" Prawie nic merytorycznego, kolejny przyczynek do zaakcentowania, jak niedoskonalym narodem sa Polacy. Brak tez opinii dotyczacej postu Paneuropeana. Jest za to pytanie; "Mozesz mi wytlumaczyc, czyje i jakie konkretnie prawo zostaje tu twoim zdaniem przez kogo zlamane?" W odpowiedzi otrzymujesz ironiczne stwierdzenie; " Przymusowa asymilacja nie jest wbrew traktatom europejskim? Okej, moja pomylka. :)" Wszyscy wiedza o co chodzi, tylko ty udajesz kretyna i popelniasz ponadczasowy wpis; "A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzone w Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami." Rozumiem, ze dalej nie wiesz o co chodzi. Ustawy Norymberskie byly w 1935. Reszty twojego ostatniego postu nie chce mi sie komentowac, kolejny przyklad, jak wstretnym narodem sa Polacy. Gratuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Przeoczyles moja odpowiedz, oto ona raz jeszc 10.08.04, 17:41 somepoint210 napisał: > " Przymusowa asymilacja nie jest wbrew traktatom europejskim? Okej, moja > pomylka. :)" > > Wszyscy wiedza o co chodzi, tylko ty udajesz kretyna i popelniasz > ponadczasowy wpis; > > "A gdzie mialby tu byc przypadek przymusowej asymilacji? Te dzieci urodzone w > Niemczech, z matki Niemki, wychowane w Niemczech, sa Niemcami." > > Rozumiem, ze dalej nie wiesz o co chodzi. Ustawy Norymberskie byly w 1935. > > Reszty twojego ostatniego postu nie chce mi sie komentowac, kolejny przyklad, > jak wstretnym narodem sa Polacy. Gratuluje. Ach, zostaw Polakow, nie wycieraj sobie nimi ryja, to wy nie znacie znaczenia slowa asymilacja a potem wypisujecie, ze "wszyscy wiedza o co chodzi" Otoz nie, nie wszyscy wiedza, o co chodzi w tym zarzucie, gdyz jasnym jest, ze zjawisko asymilacji wymaga przeszczepienia na inny, obcy grunt, czego w tej sprawie brak. Mozecie sobie operowac we wlasnych, wyimaginowanych i falszywych systemach pojeciowych, mozecie wkladac inlerlokutorom niewypowiedziane zdania w usta (klamco, ciebie tez na tym przylapalem) aby ich potem obluzgac jak ty to robisz - wasza sprawa. Z rzeczywistoscia nie ma to nic wspolnego. Wszystko dobre, co z was robi meczennikow, no nie? Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Przeoczyles moja odpowiedz, oto ona raz jeszc 10.08.04, 17:54 silesius napisał: > Ach, zostaw Polakow, nie wycieraj sobie nimi ryja, to wy nie znacie znaczenia > slowa asymilacja a potem wypisujecie, ze "wszyscy wiedza o co chodzi" > Otoz nie, nie wszyscy wiedza, o co chodzi w tym zarzucie, gdyz jasnym jest, ze > > zjawisko asymilacji wymaga przeszczepienia na inny, obcy grunt, czego w tej > sprawie brak. > Mozecie sobie operowac we wlasnych, wyimaginowanych i falszywych systemach > pojeciowych, mozecie wkladac inlerlokutorom niewypowiedziane zdania w usta > (klamco, ciebie tez na tym przylapalem) aby ich potem obluzgac jak ty to > robisz - wasza sprawa. Z rzeczywistoscia nie ma to nic wspolnego. > Wszystko dobre, co z was robi meczennikow, no nie? He, he, skloc mnie teraz z Polakami. Czy powinienem powiedziec teraz: "to takie typowe nazistowskie":). Gdzie mnie przylapales na klamstwie, gdzie ci cos wkladalem do ust(cholera, to nie zabrzmialo zbyt elegancko:))), gdzie cie zbluzgalem? Kto wiec wklada w usta niewypowiedziane slowa? Ja powyzej zacytowalem twoje insynuacje i obelgi w stosunku do Polakow. Poczekam teraz na moje w stosunku do Niemcow. Cytuj. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Przeoczyles moja odpowiedz, oto ona raz jeszc 10.08.04, 19:10 somepoint210 napisał: > silesius napisał: > > > Ach, zostaw Polakow, nie wycieraj sobie nimi ryja, to wy nie znacie znacz > enia > > slowa asymilacja a potem wypisujecie, ze "wszyscy wiedza o co chodzi" > > Otoz nie, nie wszyscy wiedza, o co chodzi w tym zarzucie, gdyz jasnym jes > t, ze > > > > zjawisko asymilacji wymaga przeszczepienia na inny, obcy grunt, czego w t > ej > > sprawie brak. > > Mozecie sobie operowac we wlasnych, wyimaginowanych i falszywych systemac > h > > pojeciowych, mozecie wkladac inlerlokutorom niewypowiedziane zdania w ust > a > > (klamco, ciebie tez na tym przylapalem) aby ich potem obluzgac jak ty to > > robisz - wasza sprawa. Z rzeczywistoscia nie ma to nic wspolnego. > > Wszystko dobre, co z was robi meczennikow, no nie? > > He, he, skloc mnie teraz z Polakami. Czy powinienem powiedziec teraz: "to takie > typowe nazistowskie":). Gdzie mnie przylapales na klamstwie, gdzie ci cos > wkladalem do ust(cholera, to nie zabrzmialo zbyt elegancko:))), gdzie cie > zbluzgalem? Kto wiec wklada w usta niewypowiedziane slowa? Ja powyzej > zacytowalem twoje insynuacje i obelgi w stosunku do Polakow. Poczekam teraz na > moje w stosunku do Niemcow. Cytuj. Czy ty udajesz, czy faktycznie taki ciemiak jestes? Zarzuciles mi, ze napisalem cos o "polskim poziomie dyskusji" co jest nieprawda. Wskazalem ci to klamstwo, ale do ciebie po prostu nie dociera. Dwie linijki wyzej znajdziesz moja odpowiedz na nastepna twoja manipulacje, wyciales pol zdania, wyrwales z kontekstu. Ta twoja chorobliwa forma polskosci cie zaslepia. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Przeoczyles moja odpowiedz, oto ona raz jeszc 10.08.04, 19:33 silesius napisał: > somepoint210 napisał: > > > silesius napisał: > > > > > Ach, zostaw Polakow, nie wycieraj sobie nimi ryja, to wy nie znacie > znacz > > enia > > > slowa asymilacja a potem wypisujecie, ze "wszyscy wiedza o co chodz > i" > > > Otoz nie, nie wszyscy wiedza, o co chodzi w tym zarzucie, gdyz jasn > ym jes > > t, ze > > > > > > zjawisko asymilacji wymaga przeszczepienia na inny, obcy grunt, cze > go w t > > ej > > > sprawie brak. > > > Mozecie sobie operowac we wlasnych, wyimaginowanych i falszywych sy > stemac > > h > > > pojeciowych, mozecie wkladac inlerlokutorom niewypowiedziane zdania > w ust > > a > > > (klamco, ciebie tez na tym przylapalem) aby ich potem obluzgac jak > ty to > > > robisz - wasza sprawa. Z rzeczywistoscia nie ma to nic wspolnego. > > > Wszystko dobre, co z was robi meczennikow, no nie? > > > > He, he, skloc mnie teraz z Polakami. Czy powinienem powiedziec teraz: "to > > takie > > typowe nazistowskie":). Gdzie mnie przylapales na klamstwie, gdzie ci cos > > wkladalem do ust(cholera, to nie zabrzmialo zbyt elegancko:))), gdzie cie > > zbluzgalem? Kto wiec wklada w usta niewypowiedziane slowa? Ja powyzej > > zacytowalem twoje insynuacje i obelgi w stosunku do Polakow. Poczekam ter > az na > > moje w stosunku do Niemcow. Cytuj. > > > Czy ty udajesz, czy faktycznie taki ciemiak jestes? Zarzuciles mi, ze napisalem > > cos o "polskim poziomie dyskusji" co jest nieprawda. Wskazalem ci to klamstwo, > ale do ciebie po prostu nie dociera. > Dwie linijki wyzej znajdziesz moja odpowiedz na nastepna twoja manipulacje, > wyciales pol zdania, wyrwales z kontekstu. Czy ty umiesz czytac slowo pisane, prosilem o cytaty, swiadczace o obelgach w stosunku do Niemcow. Czekam. Ja twoje wypowiedzi, insynujace obelzywie polakow juz zacytowalem. Mam ich jeszcze kilka, min. z Forum Cieszyn, ale takze i tutaj, na Katowicach. > Ta twoja chorobliwa forma polskosci cie zaslepia. Jak u ciebie z zaslepieniem rasistowskim?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Re: Przeoczyles moja odpowiedz, oto ona raz jeszc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 22:44 A jak Jym samym styknie byc' Ludziooma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ac cos tu nie gra IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.08.04, 22:01 Ludzie jezeli niemiecki jugendamt zezwala facetowi na widzenie dzieci tylko pod nadzorem to facet musial juz ciezko cos "przezskrobac". Wedlug nowego niemieckiego prawa rozwodowego maja obydwoje rodzice te same prawa i powinnosci w stosunku do dzieci po jak i wczasie rozwodu, trzeba juz miec sporo na pienku zeby sad rodzinny tak rygorytycznie osadzil. napewno facet sie nie przyznal ze byl 90% czasu "nabity" lub t.p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herlock sholmes Re: cos tu nie gra IP: 67.15.76.* 10.08.04, 22:29 Temat niepoprawny politycznie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gosciu_z_niemiec Hihi! Jak taki jeden bokser :-) 10.08.04, 23:35 grba napisał: > Co wy na to? > > www.wprost.pl/ar/?O=64576 * Przyjechałem do Niemiec z nadzieją na lepszą przyszłość - mówi "Wprost" Wojciech Pomorski, który był jednym z ostatnich emigrantów z PRL. Gdy 12 lipca 1989 r. wsiadł do pociągu w Bytowie, miał w kieszeni bilet w jedną stronę. Na początku wszystko układało się dobrze. Państwo niemieckie zapewniło mu dach nad głową i utrzymanie, zaczął chodzić na kursy dokształcające. Wtedy poznał Niemkę Tanję. Zamieszkali razem w trzypokojowym mieszkaniu w Hamburgu. * Hihi! Jak on w 1989 w lipcu wyjechal i dostal utrzymanie i kursy doksztalcajace to moze on raczej jest Niemiec pochodzeniowiec a nie Polak. No przynajmniej sie tak moze przedstawil w Niemczech i dostal co mu sie jako przesiedlencowi nalezalo. Bytow to chyba som Kaszuby? No bo azylu juz na pewno nie dostal bo inne czasy nastaly w Polsce i przestali dawac no to tylko jako pochodzeniowiec mogl dostac te wszystkie swiadczenia. Na pozwolenie na pobyt tez juz nie mogl liczyc no i nie dostalby swiadczen zadnych juz wtedy a ten tu i utrzymanie mial i kursy. Ale jaja jak teraz w opalach to mu sie przypomnialo skad pochodzi a przed tym to sobie pewnie chwalil bycie Niemcem. Ale jaja. Jednemu bokserowi tez sie przypomnialo skad jest dopiero jak mu przestalo wychodzic w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Hihi! Jak taki jeden bokser :-) IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.04, 15:06 ktoremu przypomnialo sie ze Polak,jak dzieki Niemcom zarobil forse i w Polsce moze grac kogos,milionera i dobroczynce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant z TAUZENA jeden bokser :-)>bzdury gadasz gosciu z niemiec IP: *.proxy.aol.com 11.08.04, 20:37 "Darek" zawsze przyznawal sie do polskosci i za to nie byl za bardzo lubiany przez zwyklych niemcow,kilka ostatnich walk(pare lat)startowal juz pod polska flaga gdyz mogl sobie juz na to pozwolic(...),gdyby nie wyjechal (jak sam powiedzial) to jago kariera skonczyla by sie pod budka z piwem i to duzo wczesniej.Dlaczego emigracja kojarzy sie zawsze z odcieciem sie od korzeni?a moze chodzi o zazdrosc iz komus sie udalo(chociaz ciezko na to charowal)a ty siedzisz liczysz na cud lub tesciowa.Jak jestes z niemiec i siedzisz tu wystarczajaco dlugo to powinienes wiedziec cos wiecej o tym wspanialym bokserze,szkoda iz polska nie ma wiecej takich sportowcow,tylko jeszcze D.Czerkawski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan To po gowno wziol niemieckie obywatelstwo IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.04, 14:35 paszport i personalausweis..???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant z TAUZENA Re: To po gowno wziol niemieckie obywatelstwo IP: *.proxy.aol.com 16.08.04, 17:02 Wzion bo musiol...,tak jak ty...,tyz bys prawdopodobnie stol pod budkom...- ciarachu-ja?.Mozyj i na to bis nii miol...<<<<. Odpowiedz Link Zgłoś