t.lapanowski
10.08.04, 17:28
Brawo panie Michale ,Po lekturze Pana felietonu w katowickim dodatku Gazety
Wyborczej z piątku 6.08.2004 r.widzę ,że poważnie zajął się socjotechniką
praktyczną albowiem po owym felietonie Krysieńka szybciej ujrzy własne ucho
bez lusterka niż to ,że Uszok wyremontuje "JI" ulicę Dworcową.
I dzięki Najwyższemu bo pomysł Krysieńki jest w stanie do reszty sparaliżować
nasze nieszczęsne miasto.
Załóżmy bowiem ,że Uszok wyremontowałby "JI" ulicę Dworcową , to rzecz jasna
tysiące samochodów które korzysta w tej chwili z tego najkrótszego szlaku
musiałoby poszukac sobie innej odnogi.
Rzecz jasna nie byłaby to ulica Warszawska a zatem pozostaje ulica Wojewódzka
Idę o zakład ,że ani Uszok ani tym bardziej Krysieńka nawet przez sekundę nie
próbowaliby wykonać przewodu myślowego który uzmysłowiłby im nową sytuację w
ruchu drogowym po takim posunięciu.
Ot po prostu gdyby sobie jedli z dzióbków to przeprowadziliby ten pomysł bez
oglądania się na skutki.
Na szczęście ujawnił Pan nieopatrznie rzuconą sentencję dzięki czemu
przyzwyczajony do bizantyjskich hołdów Uszok nie kiwnie w tej sprawie teraz
nawet palcem.
Co tu dużo gadać uratował Pan resztki drożności , bez wątpienia zapisał się
Pan złotymi zgłoskami dla zachowania obyczajności publicznej.
Chodzi o to ,ze wraz z usunięciem ruchu z Dworcowej ulica Mariacka równiez
powróciła by do roli deptaka a wie pan przecież z czego słynie ulica Mariacka
Bez wątpienia dziesiątki a następnie setki cór koryntu opanowałoby uwolniony
i komfortowo spokojny obszar z ulicami przyległymi włącznie, nie wyłączając
przygotowanej jak gdyby specjalnie dla nich ulicy Dworcowej.
A może Pan niepotrzebnie bąknął o tym oczekiwaniu Belissimy?
Dla zobaczenia jej miny po fakcie lawinowego rozwoju prostytucji zamiast
życia kulturalnego mógłbym zcierpieć wiele