terminal_slawkow
02.10.04, 10:39
W Katowicach jest niewiele dobrych hipermarketów.
Każdy z nich ma swoje wady:
- Geant złośliwe rozwiązania komunikacyjne
- Auchan zbyt mały rozmach (powierzchnię)
- Carrefour skąpe kierownictwo
W przypadku Carrefoura sprawa przechodzi jednak granice przyzwoitości.
Nie chce pisać o warunkach pracy w tym sklepie ale o szaleńczych
oszczednościach. Słyszałem np w zeszłym roku, że dla oszczędności wyłączano
klimatyzację. Sam natomiast widziałem wyłączone - zapewne z powodu
oszczedności energii - schody ruchome - te jadące w dół.
Obecnie piętrowy parking zaczął sie walić. Betonowe kostrukcje zaczęły pękać
i Carrefoue zaczęła już je burzyć. Wcześnij górny parking był przez prawie
rok zamknięty, a stropy podpierano coraz to nowymi dwuteownikami. Zastosowane
materiały nie wytrzymały żadnych norm budowlanych. Chytry traci dwa razy.
Piszę o tym z pewną satysfakcją spowodowaną tym, że kierownictwo Carrefoura w
Warszawie nie widzi, że ma sklep w mieście wojewódzkim i traktuje nas jak
prowincję.
Blokuje ono mianowicie budowę kładki (bardzo potrzebnej dla klientów) nad
drogą pomiędzy Ikeą, a Carrefourem i Castoramą. Te oszczekności są irytujące.
Hipermarkety te nie konkurują ze sobą, a nie potrafią się dogadać w prostej
sprawie.
Tam gdzie jest jeden sklep np Auchan w Katowicach i Real w Czeladzi to kładki
przy nich nad ruchliwymi drogami istnieją istnieją. Tam gdzie są trzy
hipermarkety to nie mogą sie dogadać. Mówią, że gdzie dwóch Polaków tam są
trzy zdania. A tu trzy Hipermarkety i jedno dziadostwo.