grba
03.10.04, 16:24
Ostrzelał ulicę z pistoletu maszynowego
Pijany 31-latek z Tychów (Śląskie), stojąc na balkonie swojego mieszkania,
wystrzelił w sobotę wieczorem dwie serie pocisków z pistoletu maszynowego w
kierunku jednej z głównych ulic miasta.
W zasięgu strzałów nie było ludzi. Nikt nie ucierpiał.
"Oficer dyżurny otrzymał telefoniczny sygnał o strzelaninie w rejonie ulicy
Piłsudskiego. Szybko ustalono, że strzały padły z balkonu mieszkania na
drugim piętrze jednego z domów. Były to dwie serie, po pięć do siedmiu
strzałów" - powiedział w niedzielę PAP Jacek Pytel z zespołu prasowego
śląskiej policji.
Policjanci zatrzymali sprawcę strzelaniny na korytarzu, kiedy z pistoletem
maszynowym scorpion i amunicją wychodził z mieszkania. Natychmiast został
obezwładniony. Badanie trzeźwości wykazało u niego ponad 1,3 promila alkoholu.
Mężczyzna powiedział też policjantom, że zażywał wcześniej narkotyki.
Prawdopodobnym motywem jego działania były problemy osobiste.
Policja wyjaśnia, skąd 31-latek miał pistolet maszynowy i ponad 240 sztuk
amunicji do niego; znaleziono ją w jego mieszkaniu. Za nielegalne posiadanie
broni mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.
W innym mieszkaniu, gdzie mężczyzna często przebywał, znaleziono pistolet, na
który miał zezwolenie. Wydano mu je kilka lat temu w związku z prowadzoną
przez niego działalnością gospodarczą. Legalny był również rewolwer, należący
do członka rodziny zatrzymanego.
W poniedziałek mężczyzna zostanie doprowadzony do prokuratury. Zostanie mu
postawiony zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji. Niewykluczone, że
prokuratura zarzuci mu także narażenie osób postronnych na niebezpieczeństwo
utraty życia lub zdrowia.