Rozmowa z przeciwniczkami karpia na stole

IP: *.mpss.osi.pl 19.12.04, 20:58
Nie obchodze Wigilii ale za to świętuje Dziń tolerancji z pedałami i psebami
i takie tam; pięknie; jeszcze trochę i okaże się że jesteśmy całkowicie
nietolerancyjni bo śmiemy obchodzic wigilię; normalnie karp by sie usmiał;
    • utopiec Re: wyrazy współczucia 20.12.04, 08:53
      Jeśli ktoś myśli, że rośliny nie są zabijane przed skonsumowaniem to chyba jest
      w błędzie. Obróbka ziarna do formy mąki, kaszy czy płatków także jest daleka od
      mikrobilogicznej czystości. Poza tym zawartość różnych stawonogów jest częsta w
      pożywieniu pochodzenia roślinnego. Zawartość petycydów, herbicydów i fungicydów
      w zbożach konsumpcyjnych i owocach nie jest szkodliwa? A co potrafi nawyrabiać
      z człowiekiem aflatoksyna w wyrobach sojowych? Przestańmy się popisywać, bo
      karmiąc nas głupotą także trujecie.
    • Gość: Ija Ijewna Wiedzy! IP: *.mpips.gov.pl 20.12.04, 09:38
      Z reguły kiedy czytam artykuł o szlachetnej akcji w obronie zwierząt, to
      początkowa radość (ktoś ma sumienie!) i wsparcie ustępują miejsca przykrej
      mieszance zażenowania i rozbawienia.

      To nie tak, że nie mam serca. Zadziwia mnie tylko brak wiedzy biologicznej u
      ludzi deklarujących miłość do zwierząt i broniących praw tychże. Dziewczę,
      które nie pamięta z podstawówki, co je karp, ale rzuca mi w oczy rewelacją o
      wrażliwości karpiowej skóry, ryzykuje, że mocno podważa wiarygodność tej
      rewelacji. Im dalej w wypowiedź, tym gorzej. W sklepach karpie pływają brzuchem
      do góry. Owszem, już te martwe. Karp ma dużo ości. Aaaa. Karp?! Może w
      porównaniu z kotletem sojowym, bo w odniesieniu do ogromnej większości innych
      ryb karp jest niemal bezostny (leszcz i szczupak świadkami). Co do argumentu,
      że mięso jako takie jest niezdrowe, bo niektóre świnie faszeruje się
      antybiotykami - zmilczę i zostawię bez komentarza.

      A już apel, by zabijać karpia humanitarnie, czyli nie przy dzieciach, rozbił
      mnie kompletnie. Zabić humanitarnie (rozumiem, że dla karpia) to zabić szybko,
      bezboleśnie i skutecznie. Obecność dzieci to inna kwestia. Bardzo ważna, nie
      przeczę, i również zatrącająca o etykę, ale co ma obecność dziecka do doznań
      karpia? Powtórzę dla pewności - dzieci absolutnie nie powinno być przy
      zabijaniu. Kropka. Chodziło mi tylko o bezsens logiczny.

      Wypowiadam się jako mięsożerca z zasadami. Przypuszczalnie zostaną one uznane
      za barbarzyńskie, ale trzymam się ich w miarę konsekwentnie. Jem tylko to
      białko, które byłabym w stanie sama zabić - czyli w gruncie rzeczy ryby. W
      swoim sumieniu potrafię wziąć odpowiedzialność za ich śmierć. Wiem, co mówię -
      przez kilka lat to na mnie ciążyło zabójstwo wigiijnego karpia.

      Warunki, w których przetrzymuje się i zabija karpie są upiorne. To nie podlega
      dyskusji. Niektórzy ludzie swoimi protestami chcą zmienić ten stan rzeczy. To
      szlachetne i sama się z chęcią do tego dołączam. Ale jeżeli owe akcje i
      protesty mają odnieść jakiś efekt, to ich ogranizatorzy powinni wykazać się
      odrobiną wiedzy i logiką, a nie wzniosłym acz rozegzaltowanym uniesieniem.

      PS. Karp w środowisku naturalnym je wszystko, co mu w pyszczek wpadnie. Jest
      wszystkożerny, jak świnia i człowiek.
      PPS. Gdyby wrażliwość karpiowej skóry była równa wrażliwości ludzkiej gałki
      ocznej, to karpie nie byłyby w stanie przeciskać się przez różne śmietki i
      rośliny denne, co z lubością robią. Nie wspominając o tym, że byłyby
      bezustannie pokaleczone i umierałyby w niewiele czasu po wykluciu z ikry. Aha,
      jeszcze jedno: to głównie karpie hodowlane mają mało łusek. Dzikie są solidnie
      ułuszczone, co chroni ich skórę.

      Pozdrawiam i życzę pod choinkę solidnego wydania "Biologii" Villego, lub co
      najmniej atlasu ryb polskich.
    • wislok1 Soja jest modyfikowana genetycznie 20.12.04, 09:57
      To ostatnie świństwo.
      Szerzy się powoli terror ekologów przeciw mięsożernym
    • Gość: Jerzy Rozmowa z przeciwniczkami karpia na stole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 17:53
      Ja jestem przeciwnikiem przeciwniczek karpia. One jednak mają więcej do
      powiedzenia mimo swych niezupełnie dobrych pomysłów.
      Jakoś już tak jest, że więcej do powiedzenia mają ci, którzy wymyślają jakieś
      niedorzeczności od tych stojących twardo na ziemii i myślących przyziemnie ale
      sensownie.
      Czy my normalniejemy czy wprost przeciwnie ?
    • Gość: obyw. Milenko, czy wiesz dlaczego tak głupio mówisz ? IP: 213.17.142.* 20.12.04, 19:27
      Bo nie jesz ryb i mięsa.
    • Gość: obyw. Milenko, masz KIEŁBIE WE ŁBIE IP: 213.17.142.* 20.12.04, 19:34
      Zapomniałem dopisać, przepraszam.
Pełna wersja