Gość: ahymka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.01.05, 21:29
hej! ja swoją studniówkę miałam 3 lata temu w II LO w Katowicach. u nas tez
była zasada ze bawimy sie tylko w swoim gronie. i oczywiscie nikomu sie
pomysl nie podobal. czesc z nas musial tanczyc z osobami ktorych nie znala
albo nie lubila (i to nie bylo przyjemne). ale uwierzcie - studniowka tylko w
gronie uczniow i nauczycieli szkoly to najlepszy pomysl jaki moze byc. nie
bedziecie sie tak dobrze bawic kiedy beda z wami osoby spoza szkoly.
nauczyciele ich nie znaja - wy tez miedzy soba nie znacie wszystkich
dziewczyn / chlopakow swoich kolegow i kolezanek. jak przyprowadzicie swoije
drugie polowy to ograniczycie zabawe do bardzo waskiego grona osob. a tak - i
profesora i pania dyrektor do tanca mozna prosic. nie warto sie o to klocic -
odpuscie sobie i raz, ostatni juz pobawcie sie we wlasnym gronie. polecam bo
to ciekawe i mile doswiadczenie. uwierzcie troche starszej kolezance. zycze
milej zabawy!