Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Armi...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 16:46
Bardzo dobrze, ze sa takie artykuly. To doskonaly pomysl, by przypominac, o
tym co zrobila wowczas ta ruska 'swołocz'. Zreszta poza granicami
przedwojennej RP Ruskie mogli juz robic co im sie podobalo. A slyszalem, ze
rowniez jak wkraczali to miast polskich to niektorzy myli rece w muszlach
klozetowych bo im sie wydawalo ze to sa umywalki.
    • Gość: Marian Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.nwrk.east.verizon.net 06.02.05, 04:01
      Gratulacje dla redakcji ja bym tylko chcial wiedziec dlaczego kulturalni
      kochani Niemcy zagazowali w Oswiecimiu mojego stryjka w Treblince siostre mojej
      Babci a wujka rozstrzelali pod Gidlami
      • Gość: miamore Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.arcor-ip.net 06.02.05, 21:21
        Cel uswieca srodki.
      • Gość: socer Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: 80.50.20.* 06.02.05, 22:23
        Marian napisał:
        > Gratulacje dla redakcji ja bym tylko chcial wiedziec dlaczego kulturalni
        > kochani Niemcy zagazowali w Oswiecimiu mojego stryjka w Treblince siostre moje
        > j
        > Babci a wujka rozstrzelali pod Gidlami

        Tylko co to ma wspólnego z zajęciem Gliwic przez Armię Czerwoną??? To, o czym
        Ty piszesz to słyszymy na każdym kroku od 60 lat a pan Hajok wspomina te rzeczy
        60 lat od tych wydarzeń bo my nic o tym nie wiemy, dlatego proszę Cie bardzo
        nie wyjeżdżaj tu z tymi rzeczami, bo piszesz nie na temat.
        Pani Hajok, o tych rzeczach trzeba głośno mówić. To są przecież nasze kochane
        Gliwice, a my mamy o tych dramatycznych wydarzeniach blade pojęcie.
    • Gość: stary mason Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.05, 22:26
      jak to co ma wspolnego . Rosjanie i tak byli o wiele bardziej humanitarni od
      dzialan roznorakich einsatzgruppen zloznych ze slazakow na terenach bialorusi
      polski i ukrainy. Dziwie sie Rosjanom masowo ludnosci nie mordowali jak synowie
      oberschlesien na stepach barbarii. Jak widac i humanoim dotarl do kalmukow,
      jakos tylko slask zawsze omijal.
      • Gość: Franzin Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: 213.227.103.* 06.02.05, 23:14
        Rozwiń temat Stary Masonie. Więcej błyskotliwych uwag i epitetów. Bardzo proszę
        odsłoń pokłady swojego dowcipu i elokwencji.
    • Gość: stary mason Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.05, 23:34
      a rozwine. zachowanie rosjan na slasku bylo konsekwencja zachowania sie
      niemcow i ich pomocnikow z obersleschien w miejscowosciach rosji , bialorusi i
      ukrainy. Gdzie ludnosc byla mordowana , palona, gwalcona . Polowa kraju byla
      obrocona w ruine. Dlaczego o tym nie mowicie , wcale nie usprawiedliwiam rosjan
      w tym co robili, ale zachowywali sie i tak dwa razy lepiej od walecznego
      wermahtu na wschodzie i jego nieodrodnych synow ze slaska. Przemoc rodzi
      przemoc panowie slazacy, jak juz sie zdecydowaliscie pojsc na podboj germanii
      to mogliscie sie tego spodziewac. To i tak dobrze ze rosjanie was masowo nie
      wysiedlali i sobie dalej zyliscie , bo na zamojszczyznie synowie slaska
      otaczali wsie polskie i zabijali cala ludnosc , mieli za nich mieszkac tam
      osadnicy z vaterland germania. Oj ta moralnosc kalego tylko w jedna strone,
      biedne slazaki.
      • Gość: Franzin Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: 213.227.103.* 06.02.05, 23:55
        Nadal dużo słów i niestety poza tym mało treści. Możesz nadal wylewać pomyje,
        tylko to nie posunie dyskusji. Wygodniej będzie poruszać się posród faktów.
      • Gość: Franzin Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: 213.227.103.* 07.02.05, 00:26
        Przez wiele lat nie mówiono o tym co stało się na Slasku w 1945. Realizacja
        zasady oko za oko, zyła w wspomnieniach osób, które miały szczęscie i przezyły.
        Przez kilkadziesiat lat po wojnie nie mozna było, a nawet nie wolno było o tym
        pisać i mówić. Taka była historia i nikt kto jest przy zdrowych zmysłach nie
        próbuje nadac temu innego wymiaru. Martyrologia nie jest śląską specjalnością.
        Chcemy tylko wspomnieć i zapalić świeczkę na grobach naszych bliskich.
        • Gość: Spoza Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.rybnet.pl 07.02.05, 09:47
          Franzin, to zapal tę świeczkę, ale nie obrażajcie tych, którzy nie mogli przez
          wiele lat zapalić świeczek na grobach swoich bliskich (bo np. Lwów został PRZEZ
          HITLERA poza granicami Polski) Pozdrawiam LD
    • Gość: stary mason Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 06:51
      ja tez chce tylko wspomniec i zapalic znicza w auschwitz, w tysiacach wiosek
      spalonych na bialorusi , polsce i ukrainie.
      • Gość: franzin Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: 213.227.103.* 07.02.05, 08:02
        To rób to. Tylko w ciszy i spokoju.
    • Gość: stary mason Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.oleszyce.sdi.tpnet.pl 07.02.05, 08:29
      wy tez to robcie wciszy i spokoju a nie z tymi hitlerowcami z ziomkostw
      • Gość: Franzin Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: 213.227.103.* 07.02.05, 09:34
        My to próbujemy robić w ciszy i spokoju. Pierwszy raz od końca wojny. Mam tylko
        nieodparte wrażenie, że słyszę za moimi plecami charkot kolejnego ratlera.
        • Gość: slazak1 Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.dyn.optonline.net 08.02.05, 05:13
          Mason co ty tu robisz? jestes tu sluzbowo!!!!! atakujesz Slazakow gdzie sie
          da ! a powinienes zapalic swieczki dla ofiar twojego stalina!!!! to jest ponad
          20 milionow ktore ma na sumieniu !!! . Pewnie powiesz ze on nie byl
          rosjanin ,albo nie slyszales od dziadka nic takiego ,,,, znamy te spady
          padalcu!!!!
          • Gość: Spoza Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.rybnet.pl 08.02.05, 05:30
            Wszystkim ofiarom należą się świeczki i pamięć. A żywym szacunek. SZACUNEK DLA
            DRUGIEGO CZŁOWIEKA, proszę.
            Pozdrawiam LD
    • Gość: mason Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 06:56
      odpowiadam tylko na antypolskie ujadania niektorych faszystow na tym forum,
      jakos na nich nie reagujecie, i gdzie ja niby obrazam slazakow , tym ze mowie
      prawde.
      • Gość: Spoza Re: Henryk Hajok wspomina zajęcie Gliwic przez Ar IP: *.rybnet.pl 08.02.05, 08:18
        Gość portalu: mason napisał(a):

        > odpowiadam tylko na antypolskie ujadania niektorych faszystow na tym forum,
        > jakos na nich nie reagujecie, i gdzie ja niby obrazam slazakow , tym ze mowie
        > prawde.

        A na górnym C >spadaj ty niemiecka...
        To nie jest szczekanie? Można rozmawiać kulturalniej. Ja wiem, że czasem ręce
        opadają i nerwy ponoszą, jak człowiek się nasłucha ujadania...
        Pozdrawiam :-) LD
        P.S. anty-germana też proszę o kulturę LD
      • Gość: Franzin Półprawdy o Ślązakach IP: 213.227.103.* 09.02.05, 17:40
        Ponownie powrócę do czasu wojny, bo on wywołuje największe emocje. Były sobie w
        okresie międzywojennym na Śląsku pułki wchodzące w skład 23 Górnośląskiej
        Dywizji Piechoty. Pierwszy , ten najbardziej sławny 73 pułk stacjonujący w
        Katowicach. Wiekszość poborowych Ślązacy. Bili się jak diabły do końca. Niemcy
        go nie rozbili. Pułk dostał za kampanię wrześniową Virtuti Militari. Był i
        drugi. Ten z Chorzowa niemniej sławny 75, bili sie do końca- Ślazacy. Był i ten
        trzeci 11, z Tarnowskich Gór, pięknie stawał. W 7 dywizji piechoty był 74 pułk
        stacjonujacy w Lublińcu. W nim też słuzyli Slązacy. Tylko on "przeżył" rozbicie
        dywizji w lasach janowickich. Pod Ciepielowem Niemcy rozstrzelali jeńców z
        tegoż pułku - wsród nich byli Ślązacy. Miałem zaszczyt znać por. Warcholika,
        ostatni opuszczał Katowice trzeciego wrzesnia 1939 zołnierz 73 pułku- Ślazak.
        Takich było wielu. Była też 55 dywizja piechoty, a w niej bataliony i kompanie
        śląskie. Gdy kompania ON " Mikołów" złozona z rezerwistów z terenu Mikołowa
        broniła swojego miasta, mimo olbrzymich strat nie prosiła o zmianę, tylko o
        dostarczenie nowych ckm-ów. Bronili swojego domu. W lasach murckowskich leżą
        zwłoki ślaskich harcerzy, powstańców śląskich, rodziny długo nie wiedziały
        gdzie ich szukać. W 1945 przyszła armia "wyzwolicielka" i rodziny tych, którzy
        polegli lub znajdowali sie daleko od domu wysłano w diabły na Syberie lub do
        Donbasu. Duża część nie powróciła. I przyszli ci lepsi "Polacy"( umieszcono w
        cudzysłowiu - nie dotyczy normalnych ludzi), którzy uczyli to "ślaskie bydło"
        prawdziwego patriotyzmu. I wrzucono wszystkich do jednego worka, mimo ich
        róznych doświadczeń, przeżyc i wyborów. Skąd panowie taka arogancja, ignorancja
        i buta.
        Ps:Widziałem zdjecie wykonane we wrzesniu 1939 w poblizu Zamościa. Zwłoki
        żołnierzy z 73 pułku rozebrane do gaci i koszuli, okradzione z portfeli i
        zegarków. I nie Niemcy to zrobili. Dopiero pod grożba zastosowania kary
        kontrybucji okoliczni chłopi pochowali zwłoki polskich żołnierzy.
        • Gość: miamore Re: Półprawdy o Ślązakach IP: *.arcor-ip.net 10.02.05, 17:39
          Masz racje francin, czym mamy sie teraz szczycic? Korupcja,
          bandytyzmem,zlodziejstwem na kazdym kroku? Napewno nie, pozostal stary porosly
          juz mchem poczciwy temat drugiej wojny swiatowej,ten jest zawsze dyzurnym
          tematem tak jak kiedys kielbasa zwyczajna.
    • pistulka2 Sowiecka swolocz? 10.02.05, 18:50
      Kazda armia morduje i gwalci jak sie ja za morde nie trzyma, jak sie na mordy i
      gwaty zezwala, morduje jeszcze wiecej a jak sie do nich zacheca to sie
      zachowuje jak sowiecka na terenie Niemiec.
      Ten typ prowadzenia wojny stosowali sowieci juz podczas wojny domowej, wiec nie
      jest to nic nowego. To nie byl zaden odwet (ten tez niczego nie usprawiedliwia)
      to byly zwykle zbrodnie, ktorych dopuszczali sie bezkarni zolnierze szczuci
      odpowiednio przez propagande.

      Wehramacht byl armia karna i mordy jak i gwalty byly zjawiskiem marginalnym i
      byly karane. Wbrew pie..m jakie tu wipisuja co poniektorzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja