A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień....

10.02.05, 10:43
"A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień, do Tomaszowa... Może tam jeszcze
zmierzchem złotym ta sama cisza trwa wrześniowa.
    • bartoszcze Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 10.02.05, 11:42
      Oj, kelo gdzie to człowiek by nie wpadł..:)
      A może by tak do Paryża, zobaczyć czy lody na Ile-de nadal równie pyszne, a
      Parc de Citroen nadal frapujący..
      I do Jasiela, zobaczyć czy na łące nad potokiem nadal dziewięćsiły tłumnie się
      gromadzą..

      PS. Zagadka: gdzie leży Jasiel??
      :))
      • carrramba Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 10.02.05, 11:47
        Do Komańczy ! a po co mi Paryż?:)
        • bartoszcze Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 10.02.05, 12:36
          Co to, carrramba, nie lubisz Paryża?
          :)
          • kelo Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 10.02.05, 17:07
            Na piwo do "panderozy", tyle, że panderozy już nie ma. I pola namiotowego też
            nie ma. To już nie ta Komańcza i nie te Bieszczady.
          • carrramba Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 10.02.05, 17:25
            Ależ lubię, tylko drożyzna jak diabli :))
          • kelo Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 10.02.05, 21:38
            Chciałbym do Paryża, ale muszę do Rzymu.
            • bartoszcze Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 10.02.05, 21:47
              Na Rzym też bym się nie pogniewał:))
              byłem tam kilka razy, m.in. wziąć ślub..
              • kelo Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 11.02.05, 06:13
                A mnie się chyba trafi w rocznicę ślubu. Oby.
      • bartoszcze Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 10.02.05, 11:48
        ..nie ma to jak człowieka telefon oderwie od pisania postu:))
        oczywiście miało być: lody na Ile-de-Ste Louis, u Bertillona,
    • fenicja Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 11.02.05, 07:55
      ja to bym wpadła na jeden albo dwa albo trzy albo cztery na Wielką Raczę. dwa
      metry śniegu jak nic, narty mi się niecierpliwią :D
      • kelo Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 11.02.05, 09:42
        No to na co czekasz dziewczyno, aż śniego stopnieje?
        • fenicja Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 11.02.05, 12:01
          czekam na troche wolnego czasu, teraz sie musze uczyć no i pracuje,jeszcze 2
          tygodnie i jeśli śnieg nie stopnieje ... :D
          • kelo Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 11.02.05, 12:59
            nie stopnieje, możesz być pewna. Na pewno nie cały.
            • fenicja Re: A może byśmy tak Najmilsi, wpadli na dzień... 11.02.05, 13:37
              na to liczę, dziś Pan w radio mówił, że śniegu wystarczy do kwietnia :D a po
              nartach na grzane wino bym wyskoczyła................
Pełna wersja