Rozmowa z dr. Grzegorzem Bębnikiem o Ślązakach ...

10.03.05, 14:57
Oczywiście w artykule nie ma nic na temat tego, czym szczególnym wsławili się
Niemcy w Namibii. Ale czego innego można spodziewać się po tym autorze?
    • hierowski ludobójstwo w Namibii 10.03.05, 15:02
      "(...)Cesarskie Niemcy opanowały Afrykę Południowo-Zachodnią w latach 80. XIX
      wieku. Napływ niemieckich osadników i wykupywanie przez nich ziemi i bydła
      doprowadziło do konfliktu z miejscową ludnością Herero i Nama. W styczniu 1904
      roku wybuchło powstanie skierowane przeciwko niemieckiemu protektoratowi. 11
      sierpnia 1904 roku u podnóża góry Waterberg doszło do decydującej bitwy między
      niemiecką armią a Herero.

      Kiedy tubylcy wycofali się na pustynię, dowódca niemieckiego korpusu Lothar von
      Trotha odciął im drogę powrotu i dostęp do źródeł wody. Trotha wydał wówczas
      rozkaz zabicia każdego, kto spróbuje przedostać się z pustyni na bardziej żyzne
      tereny. Tysiące Herero zmarło z pragnienia i głodu. Łączne straty Herero w
      walkach w latach 1904-1908 szacuje się na 65 tysięcy osób - ponad dwie trzecie
      całej populacji.

      W przemówieniu wygłoszonym w minioną sobotę w Okakarara minister Wieczorek-Zeul
      powiedziała: My Niemcy uznajemy naszą historyczno-polityczną i moralno-etyczną
      odpowiedzialność oraz winę za to, czego dopuścili się wówczas Niemcy. W duchu
      wspólnej modlitwy "Ojcze nasz" proszę o wybaczenie naszej winy - dodała.

      Wieczorek-Zeul powiedziała, że okrutne postępowanie niemieckich wojsk uznane
      byłoby dziś za ludobójstwo, a generał von Trotha stanąłby przed trybunałem.
      Minister wykluczyła jednak ponownie możliwość wypłaty potomkom ofiar
      odszkodowań. Przywódcy plemienni domagali się dotychczas zadośćuczynienia w
      wysokości ok. 4 mld dolarów.(...)"
      (PAP/kr / 17 sierpnia 2004 09:00)
      • Gość: haze Re: ludobójstwo w Namibii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:53
        Kilka lat później plemieni wojownicy walczyli w niemieckich siłach kolonialnych
        w czasie pierwszej wojny światowej "(...)mogli opuścić oddziały kiedy tylko
        chcieli i nie byli z tego powodu pociągani do odpowiedzialności. Przez cztery
        lata walki nie otrzymali też zapłaty." Królikowski H., Historia działań
        specjanlych, W-wa2004,s.108. W oddziele było po 20 niemców i 500 Murzynów, więc
        o przymusie raczej nie ma mowy. A procesy o ludobójstwo można by wytaczać
        wszystkim. RPA Anglikom za obozy koncentracyjne. Hiszpanie, Francuzi,
        Belgowie...długa lista. A co robili polscy legioniści we Włoszech? A potem
        polskie wojsko w Hiszpanii.
        A ze wcześniejszych czasów interwencja w Rosji się kłania.Nie ma świętych
        narodów, Ślazacy też święci nie są, ale mamy prawo do odkrywania sowojej
        przeszłości. A że jej znaczny kawałek to takze historia Niemiec, to już nie
        nasza wina.
    • slezan Re: Rozmowa z dr. Grzegorzem Bębnikiem o Ślązakac 10.03.05, 15:21
      Nie widzę nic szczególnego w postępowaniu Niemców w Namibii. Norma wśród państw
      kolonialnych.
      • rico-chorzow Re: Rozmowa z dr. Grzegorzem Bębnikiem o Ślązakac 10.03.05, 15:47
        Ktoś,kiedyś powiedział:Jaka kultura,takie cmentarze,

        no..ci "dzicy" w czarnej Afryce.
    • Gość: George Hedgehog Re: Rozmowa z dr. Grzegorzem Bębnikiem o Ślązakac IP: *.ake.adsl.entanet.co.uk 10.03.05, 16:46
      Bardzo ciekawy artykul.
    • amoremio Re: Rozmowa z dr. Grzegorzem Bębnikiem o Ślązakac 10.03.05, 18:20
      1) Nic rewelacyjnego.
      2) Slazacy walczyli we wszystkich wojnach/konfliktach, bo obywatele rajchu.
      3) O ile sie nie myle, to niejaki gen.(von?)Peters, Slazak, byl jednym z
      szefow
      tego swinstwa (takjest, choc takie byly czasy/logika kolonializmu)
      • amoremio Re: Rozmowa z dr. Grzegorzem Bębnikiem o Ślązakac 10.03.05, 18:22
        A jesliby sie tu ktos zaraz mial
        antyslonsko podniecac
        to ino padom: Samosierre........
        • amoremio Re: Rozmowa z dr. Grzegorzem Bębnikiem o Ślązakac 10.03.05, 18:26
          No, Polakom w/na Samosierze chodzilo, jak zwykle,
          o Patryjotyzm (przez duze, wielkie, pppolskie P),
          a Slazakom nie, bo nie wyobrazalne, bo nie wolno,
          bo to cos innego, bo fe, bo zdrajcy, bo nie pasuje,
          bo ich wcale nie ma....... (zgadza sie, czytalem ostatnio gdzies).
    • Gość: me Re: Rozmowa z dr. Grzegorzem Bębnikiem o Ślązakac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 18:27
      Napiszcie coś o fasoli i Slązakach.
      • amoremio Re: Rozmowa z dr. Grzegorzem Bębnikiem o Ślązakac 10.03.05, 19:02
        Jas(Hannys) Fasola ? (Mr.Bean)


        ... no i Franz Posypka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja