matkaipolka
22.05.05, 23:30
Okropne miasto. Niby duże, a taka prowincja - w architekturze i w głowach
ludzi. Nie ma centrum, po którym można by pochodzić. Wieczorami miasto
umiera, świecą się tylko okna w kołchozach-blokach. Aż nie chce się wierzyć,
że to miasto ma 400 tys. mieszk. i jest stolicą ogromnej konurbacji. Komuś
chyba zależy, żeby tu był syf...