Kurierzy na rowerach jeżdżą po Katowicach

IP: 62.233.185.* 25.05.05, 00:15
Mimo że jestem przedstawicielem handlowym jednej z firm produkujących wodę
mineralną i większość życia spędzam w samochodzie, to moją pasja od dziecka
jest rower, a konkretnie jazda na nim.
Dlatego podziwiam gości, którzy próbują rozkręcić biznes kurierstwa
rowerowego, mam tylko jedno małe ale do tego tematu...
W tym kraju przez 5 miesięcy w roku jest zima. I wiem z własnego
doświadczenia, że jazda zimą nie należy do najłatwiejszych... po prostu rower
ma tylko 2 kółka i nie ma opon zimowych.
Ale i tak życzę powodzenia w biznesie !!!
    • Gość: ST-X Re: Kurierzy na rowerach jeżdżą po Katowicach IP: 195.116.202.* 25.05.05, 09:44
      Taki z ciebie pasjonat rowerow od dziecinstwa, i chyba tam zostales - w
      dziecinstwie. Jazda rowerem w czasie zimy nie robi teraz zadnego problemu. Sa
      nawet opony zimowe dla rowerow. Glownym problemem jest teraz wytrzymalosc
      rowerzysty na ewentualny wysoki mroz i chlape na drodze po ktorej mozna
      wygladac ... dosc paskudnie.
      pozdrawiam
      • Gość: olo Re: Kurierzy na rowerach jeżdżą po Katowicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 10:39
        No tak, w zasadzie zimą jeździ się tak samo jak latem. Jedyna maleńka różnica
        to chlapa, maź pośniegowa, mróż, sól i piasek w łańcuchu, śnieg, kwestię
        poślizgu rozwiązują opony zimowe. Żadnego problemu.
        • Gość: ST-X Re: Kurierzy na rowerach jeżdżą po Katowicach IP: 195.116.202.* 25.05.05, 10:48
          Tak jak piszesz. Z wyj. mrozu i chlapy wszystko inne to maly problem.
          Pewnie, ze jak ktos cala zime wozi dupke w cieplym samochodzie to dla niego
          pewne rzeczy sa niepojete i niemozliwe. Czasem mozna wyjsc z samochodu i
          sprobowac czegos innego. Ja tak zrobilem i bylem wielce zaskoczony.
          • Gość: olo Re: Kurierzy na rowerach jeżdżą po Katowicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 11:28
            masz typowe objawy rowerowego szowinisty. Jako, że przejeździłem kilka kkm na
            rowerze czuję się uprawniony do zabrania głosu. Największy mróz jaki pamiętam
            to - 19C, śnieg ponad 30 cm po nocnych opadach, grad, chlapa, wszystko było.
            Nigdy jednak nie odważę się powiedzieć, że jazda na rowerze latem niczym, lub
            że tylko trochę, różni się od jazdy porą letnią. Jeździłem zimową porą na
            rowerze, teraz jeżdżę samochodem albo tramwajem. Czemu ?Bo mi się to nie
            opłacało. Wymiana osprzętu po zimie kosztowała mnie tyle co paliwo, które
            zużyłem na dojazd. Poza tym jestem w wieku, w którym jazda na rowerze ma być
            przyjemnością, a tej mi jazda zimą nie dostarczy. Trochę więcej szacunku dla
            człowieka, który nie ma do rowerowców żadnych pretensji, opisuje ich ciepło, a
            ty skoczyłeś na niego jak by ci drogę zajechał i wytrąbił. Dlatego napisałem
            jak we wstępie.
            • Gość: SS Re: Kurierzy na rowerach jeżdżą po Katowicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 16:25
              A ja jezdzilem na rowerze zima, tak dla frajdy. Bo dl afrajdy robi sie rozne
              smieszne rzeczy. Ale mimo to uwazam, ze kurier na rowerze zima nie ma szans.
              Jak jest chlapa i bloto to maly pikus, Ale w wiekszoci wypadkow na krawezniku
              lezy ok 10-30cm sniegu ktory jest twardy jak skala bo przez kilka miesiecy jest
              tam spychany przez plugi, topi sie i zamarza w skutek czego zmienia sie w lod.
              Skok przez taka przeszkode (nawet na zimowych oponach) powinien skonczyc sie w
              wiekszosci (nie wszstkich) przypadkach upadkiem. Od 2 lat malo jezdze na
              rowerze, ale swego czasu bylem na rowerze nawet w alpach (i nie tych na
              bogucicahc tylko tych w austrii i szwajcarii) wiec wiem co nie co na temat jady
              na rowerze. Wiec panie s-tx nie madrkuj :-)
              ps bylem tam latem, zeby nei byl niedomowien.
              • Gość: olo Re: Kurierzy na rowerach jeżdżą po Katowicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.05, 19:57
                Ten rowerzysta ( w odróżnieniu od rowerowców) już się nie odezwie.
    • Gość: Denat Re: Kurierzy na rowerach jeżdżą po Katowicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 12:36
      Po pierwsze to nie sa pierwsi kurierzy na rowerach w Katowicach, po drugie artykul i tak jest mocno sponsorowany,a zatem i przerysowany, wiec tyle tu jest prawdy co w zeznaniu podatkowym posła...
      • Gość: Żywy Re: Kurierzy na rowerach jeżdżą po Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 16:54
        Do denata.

        Jak na denata masz dużo wiadomości ze świata żywych kurierów rowerowych...
        A i o polityce wiesz niemało...
        No i na podatkach się znasz...
        Sponsoring prasowy też nie jest ci obcy...
        Rozumiem, że jesteś PIERWSZYM KURIEREM ROWEROWYM W KATOWICACH, POSŁEM,
        URZĘDNIKIEM SKARBOWYM I SPECJALISTĄ D/S MARKETINGU PRASOWEGO???

        Szkoda, że danatem.

        Pozdrawiam
        Żywy.

        Ps. Gdzie leżysz?
Pełna wersja