Gość: Masztalski IP: *.chello.pl 21.07.05, 22:46 Gienia- specjalistka nie powiedziała o najlepszym: Właścicielem Euroinstalbudu jest sam PREZES!!! Dorf. I wszystko jest OK??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kat a wy zrezygnowalibyscie z takiej kasy ... IP: 81.210.75.* 22.07.05, 08:06 ... i puscili mieszkancom ?? policzcie sobie - mieszkancow ok 20.000 x stawka zegalizacyjne ... ktory prezes nie zalozylby firmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ernest Re: a wy zrezygnowalibyscie z takiej kasy ... IP: 194.146.248.* 24.07.05, 18:37 Przypomnę tylko "Szanownym forumowiczom" o podobnych sprawach w innych SM. Np. słynna olsztyńska - zwróćcie państwo uwagę na podobieństwa: Olejnik kontra nietykalny prezes spółdzielni ================================== serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2649103.html ZOBACZ TAKŻE • Afera "Pojezierza" dziesiątkuje sędziów (05-04-05, 19:02) • Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił (04-04-05, 19:52) Joanna Wojciechowska, Olsztyn 12-04-2005 , ostatnia aktualizacja 11-04-2005 20:48 Tak wstrząsającej patologii jak w Olsztynie nigdzie nie widziałem. Zwracam się do wszystkich, którzy znają olsztyńskie układy i powiązania: opowiedzcie się po jasnej stronie mocy! Powiedzcie nam, co działo się w spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze. Daliście łapówkę? Żądano jej od was? - apeluje Kazimierz Olejnik, zastępca prokuratora generalnego. Kruszy się mocarstwo Zenona P., nietykalnego prezesa potężnej spółdzielni mieszkaniowej w Olsztynie. Dwa tygodnie po tym, jak prokuratura postawiła zarzuty 18 osobom, w tym całemu zarządowi Pojezierza, prezes olsztyńskiego sądu zawiesił trzech sędziów za współpracę z Zenonem P. Jeszcze dużo jest do zrobienia - mówi prokurator Olejnik. - Zenon P. to poważny przeciwnik. Ma pieniądze, układy, umie docierać do ludzi. Zarzuty wobec nietykalnego Zenon P. to spółdzielczy baron i olsztyński radny, kiedyś przewodniczący rady miasta. Przez lata media, w tym "Gazeta", donosiły o przekrętach, których miał się dopuścić: fałszowaniu wyborów w spółdzielni, tępieniu niepokornych spółdzielców, braniu łapówek (od nich ma w mieście pseudonim "Procent" albo "10 procent"). Jednak Zenon P. czuł się pewnie. Zna w mieście kogo trzeba, miał dobre układy z sędziami. Chętnie pozywał swoich przeciwników. W marcu dobrała się do niego prokuratura - jest podejrzany o podrabianie dokumentów, posługiwanie się nimi w prokuraturze, nakłanianie podwładnych do składania fałszywych zeznań. Ma zakaz pracy w spółdzielni, a CBŚ pilnuje, czy nie przychodzi do pracy. Gdy prokurator Olejnik w 2004 r. przeczytał materiały śledcze dotyczące Pojezierza, włos zjeżył mu się na głowie: - Tak wstrząsającej patologii lokalnej nigdzie nie widziałem. Owszem, zdarzały się powiązania gangsterów i władz lokalnych, ale w Olsztynie powiązali się ludzie z najwyższych szczebli - ręka rękę myła. Objąłem tę sprawę nadzorem. Prokuratury krajowa i elbląska są zdeterminowane, by zbudować pełen obraz tego, co działo się w spółdzielni i wokół niej. Sędziowie służyli nie temu panu, co trzeba Po tym jak prokuratura dobrała się do Pojezierza, Leon Popiel, prezes olsztyńskiego sądu okręgowego, zaczął zawieszać w obowiązkach sędziów. Powód? Współpraca z Zenonem P. Zaczął od sędziego Jarosława S. - Narobił nam takiego wstydu, tak splamił środowisko, że koledzy wyrzuciliby go przez okno - mówi Popiel. Według naszych informacji Popiel poznał materiały śledcze, w których są m.in. zapisy podsłuchów rozmów sędziego S. z prezesem Pojezierza. S. miał instruować Zenona P., co robić, by wygrać sprawę - ustawiać biegłych i składać do akt fałszywe oświadczenia. Skompromitowany sędzia zwolnił się z pracy. Dzień później Popiel zawiesił też Krystynę S., przewodniczącą wydziału karnego, żonę Jarosława S. oraz Marię M. z wydziału gospodarczego. - Służyły nie temu panu, co trzeba. Doradzały Zenonowi P. - mówi prezes Popiel. Jeszcze zimą prezes twardo bronił całej trójki. - Ufałem im - tłumaczy. Czy sędziowie dołączą do grona 18 podejrzanych? Dziś wiadomo tylko, że zarzutów ma być więcej i mają dostać je kolejne osoby. Olsztyńska patologia Prokurator Olejnik poprosił nas, abyśmy namawiali olsztyniaków, by nie bali się mówić o tym, co działo się w Pojezierzu. - Prokuratury krajowa i elbląska nie znają olsztyńskich układów i powiązań. Dlatego apeluję do wszystkich, którzy je znają: powiedzcie nam, co działo się w spółdzielni. Przerwijcie zmowę milczenia. Daję słowo, że wszyscy, którzy nam o tym opowiedzą, nie poniosą konsekwencji - obiecał prokurator. - Kiedy jednak my sami dotrzemy do tych, którzy "dawali 10 procent", nie będzie już mowy o wyrozumiałości. Na korytarzach olsztyńskiego ratusza i w sądzie można usłyszeć ironiczne komentarze, że śledztwo zostanie wyciszone i procesu nie będzie. - Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, o umorzeniu nie ma mowy - zapewnia Olejnik. - Teraz najważniejsze jest, by olsztyniacy wybrali, w jakim mieście chcą żyć: powiązanym układami, takim, w którym szary człowiek żyje bez wiary w to, że może coś zmienić, czy w mieście normalnym, gdzie obowiązują jasne zasady. W poniedziałek CBŚ przesłuchał wiceprezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza - pytano go o słynny blok przy ul. Dworcowej 48a, w którym lokale po preferencyjnych cenach mieli kupić m.in. sędziowie, w tym trójka zawieszonych. Gdy Grzymowicz nie był jeszcze we władzach miasta, nadzorował jego budowę. Siła Zenona P. Rada nadzorcza spółdzielni niedawno uznała, że Zenon P. mimo zarzutów i zakazu pracy nadal może być prezesem Pojezierza. W spółdzielczej broszurze "Echo Pojezierza" pojawił się ponadto list obrońców prezesa - są pod nim nazwiska dziewięciu spółdzielców i enigmatyczny dopisek: "Pod listem otwartym podpisało się 78 osób". Nie wiadomo, dlaczego nie zmieściły się wszystkie nazwiska, skoro całą stronę zajęła informacja o zabawach w osiedlowych przedszkolach, np. o "Wiosennych trelach małych słowików". Wersja do druku Wyślij znajomym Podyskutuj na forum Wasze opinie (34) + DODAJ swoją opinię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syriusz Ludzie z Tysiąclecia! Wpisujcie wszystkie "dziwne" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 10:57 sprawy, które dzieją się w Spółdzielni.Trzeba wreszcie zrobić porządek z Prezesem.Przecież on robi co chce!Może wspólnie coś się uda!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anubis Re: Ludzie z Tysiąclecia! Wpisujcie wszystkie "dz IP: *.beta / *.bnet.pl 22.07.05, 12:17 Dobra myśl i w pełni ją popieram. Ale najgorsze jest to że co miesiąc do domów na Osiedlu trafia gazeta-laurka pisana przez tzn. dziennikarzy z SMPiast. Z jej lektury wynika że Osiedle to raj zadowolonych mieszkańców, a p. Prezes to jedyny sprawiedliwy na świecie. Tragiedia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom33 Re: Mieszkańcy os. Tysiąclecia muszą korzystać z IP: 217.153.67.* 22.07.05, 11:25 Kolejna ciemna sprawka Pana Prezesa Dorfa. Tyle naszego co sobie popsioczymy na forum,ma takie układy, że połowa Katowic siedzi w jego kieszeni!Nieraz Wyborcza opisywała przekręty i co? NIC ! JEST NIE DO RUSZENIA :-( ot masza polska rzeczywistośc. A tak na marginesie to popołudni nie będzie już ani jednego negatywnego wpisu na temat Pana Prezesa... dziwne co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DYD Re: Mieszkańcy os. Tysiąclecia muszą korzystać z IP: 195.205.76.* 22.07.05, 12:15 APEL DO GAZETY!!!!!ZAJMNIJCIE SIE TA NASZA SPŁODZIELNIA BO TAKIE MACHLOJKI JAKIE TAM SIE DZIEJA TO PRZECHODZI WSZELKIE POJECIE.MOJEMU BRATU WYPOWIEDZIELI UMOWE NAJMU I OBNIŻYLI SOBIE KAUCJE WPŁATY JAKA MÓJ BRAT WPŁACIŁ O 950ZŁ,JAKIM PRAWEM??BRAT OTRZYMAŁ PUSTE MIESZKANIE,POSZEDŁEM SKUĆ KAFELKI KTÓRE BYŁY WŁASNOSCIA MOJEGO BRATA I POLICZYLI SOBIE ZA TE KAFELKI,JAKIM PRAWEM??TA SPŁODZIELNIA ZERUJE NA MIESZKAŃCACH I NIC SOBIE Z TEGO NIE ROBI!!AHA W MIESZKANIU MOJEGO BRATA JUZ KTÓŚ MIESZKA MIMO ZE NIE ZOSTAŁ JESZCZE STAMTAD ZAMELDOWANY!!WIEM JEDNO W TEJ SPŁODZIELNI PANUJĄ UKŁADZIKI KTÓRYM PRZEWODZI PAN DORF,MYŚLE ZE JUZ DAWNO POWINNA SIE TYM ZAJĄC PROKURATURA!! ZNAJDZIE CHOĆ JEDNEGO MIESZKAŃCA KTÓRY NIE MIAŁBY ZARZUTÓW DO SPŁODZIELNI TO BEDE ZDZIWIONY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ibis Re: Mieszkańcy os. Tysiąclecia muszą korzystać z IP: *.beta / *.bnet.pl 22.07.05, 12:21 Obawiam sie ze Gazeta poza udostepnieniem forum nie jest w stanie nic zdziałać, bo jest po prostu kiepska i nie będzie tracić czasu na szaraczków. I nie chce mi się wiedzyć że ktokolwiek z Gazety odważy się cokolwiek z tym zrobić (zresztą zamysłem Gazety jest informować ale nie interweniować - bo po co)! Szkoda bo dawniej było w Gazecie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ufo Re: Mieszkańcy os. Tysiąclecia muszą korzystać z IP: *.chr13.1000lecie.pl 22.07.05, 12:53 Czy jest jakaś podstawa prawna nakazująca legalizację tego typu liczników ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Mieszkańcy os. Tysiąclecia muszą korzystać z IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 24.07.05, 17:28 trzeba legalizowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokator Jedyna nadzieja w Gazecie- nie odpuszczajcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 13:21 Piszcie ile się da, szukajcie! Facet jest nie do ruszenia przez mieszkańców osiedla, siedzi na stołku od kikunastu lat i sprawuje rządy jak Łukaszenko! A musimy płacić haracz, i nie mamy pola manewru. Może w końcu któraś Gazeta się odważy!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demokr@ta 355 zł za legalizacje!? Przecież taniej jest kupić IP: *.telpol.net.pl 22.07.05, 17:46 i założyć nowy licznik.Może to jest jakiś sposób na spółdzielnię? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec bloku Re: 355 zł za legalizacje!? Przecież taniej jest IP: 194.146.248.* 24.07.05, 17:54 Podobnie jest z licznikami od zużycia wody - licznik kupuje lokator, SM "Piast" pobiera opłatę eksploatacyjną i legalizację nakazuje wykonywać lokatorowi. Ostatnio zajmuje się tym jakaś nowo powolana spólka prezesa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ernest Re: Mieszkańcy os. Tysiąclecia muszą korzystać z IP: 194.146.248.* 25.07.05, 06:41 Dla przypomnienia Sz. "forumowiczom", o podobnej sprawie: Olejnik kontra nietykalny prezes spółdzielni -------------------------------------------- serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2649103.html ZOBACZ TAKŻE • Afera "Pojezierza" dziesiątkuje sędziów (05-04-05, 19:02) • Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił (04-04-05, 19:52) Joanna Wojciechowska, Olsztyn 12-04-2005 , ostatnia aktualizacja 11-04-2005 20:48 Tak wstrząsającej patologii jak w Olsztynie nigdzie nie widziałem. Zwracam się do wszystkich, którzy znają olsztyńskie układy i powiązania: opowiedzcie się po jasnej stronie mocy! Powiedzcie nam, co działo się w spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze. Daliście łapówkę? Żądano jej od was? - apeluje Kazimierz Olejnik, zastępca prokuratora generalnego. Kruszy się mocarstwo Zenona P., nietykalnego prezesa potężnej spółdzielni mieszkaniowej w Olsztynie. Dwa tygodnie po tym, jak prokuratura postawiła zarzuty 18 osobom, w tym całemu zarządowi Pojezierza, prezes olsztyńskiego sądu zawiesił trzech sędziów za współpracę z Zenonem P. Jeszcze dużo jest do zrobienia - mówi prokurator Olejnik. - Zenon P. to poważny przeciwnik. Ma pieniądze, układy, umie docierać do ludzi. Zarzuty wobec nietykalnego Zenon P. to spółdzielczy baron i olsztyński radny, kiedyś przewodniczący rady miasta. Przez lata media, w tym "Gazeta", donosiły o przekrętach, których miał się dopuścić: fałszowaniu wyborów w spółdzielni, tępieniu niepokornych spółdzielców, braniu łapówek (od nich ma w mieście pseudonim "Procent" albo "10 procent"). Jednak Zenon P. czuł się pewnie. Zna w mieście kogo trzeba, miał dobre układy z sędziami. Chętnie pozywał swoich przeciwników. W marcu dobrała się do niego prokuratura - jest podejrzany o podrabianie dokumentów, posługiwanie się nimi w prokuraturze, nakłanianie podwładnych do składania fałszywych zeznań. Ma zakaz pracy w spółdzielni, a CBŚ pilnuje, czy nie przychodzi do pracy. Gdy prokurator Olejnik w 2004 r. przeczytał materiały śledcze dotyczące Pojezierza, włos zjeżył mu się na głowie: - Tak wstrząsającej patologii lokalnej nigdzie nie widziałem. Owszem, zdarzały się powiązania gangsterów i władz lokalnych, ale w Olsztynie powiązali się ludzie z najwyższych szczebli - ręka rękę myła. Objąłem tę sprawę nadzorem. Prokuratury krajowa i elbląska są zdeterminowane, by zbudować pełen obraz tego, co działo się w spółdzielni i wokół niej. Sędziowie służyli nie temu panu, co trzeba Po tym jak prokuratura dobrała się do Pojezierza, Leon Popiel, prezes olsztyńskiego sądu okręgowego, zaczął zawieszać w obowiązkach sędziów. Powód? Współpraca z Zenonem P. Zaczął od sędziego Jarosława S. - Narobił nam takiego wstydu, tak splamił środowisko, że koledzy wyrzuciliby go przez okno - mówi Popiel. Według naszych informacji Popiel poznał materiały śledcze, w których są m.in. zapisy podsłuchów rozmów sędziego S. z prezesem Pojezierza. S. miał instruować Zenona P., co robić, by wygrać sprawę - ustawiać biegłych i składać do akt fałszywe oświadczenia. Skompromitowany sędzia zwolnił się z pracy. Dzień później Popiel zawiesił też Krystynę S., przewodniczącą wydziału karnego, żonę Jarosława S. oraz Marię M. z wydziału gospodarczego. - Służyły nie temu panu, co trzeba. Doradzały Zenonowi P. - mówi prezes Popiel. Jeszcze zimą prezes twardo bronił całej trójki. - Ufałem im - tłumaczy. Czy sędziowie dołączą do grona 18 podejrzanych? Dziś wiadomo tylko, że zarzutów ma być więcej i mają dostać je kolejne osoby. Olsztyńska patologia Prokurator Olejnik poprosił nas, abyśmy namawiali olsztyniaków, by nie bali się mówić o tym, co działo się w Pojezierzu. - Prokuratury krajowa i elbląska nie znają olsztyńskich układów i powiązań. Dlatego apeluję do wszystkich, którzy je znają: powiedzcie nam, co działo się w spółdzielni. Przerwijcie zmowę milczenia. Daję słowo, że wszyscy, którzy nam o tym opowiedzą, nie poniosą konsekwencji - obiecał prokurator. - Kiedy jednak my sami dotrzemy do tych, którzy "dawali 10 procent", nie będzie już mowy o wyrozumiałości. Na korytarzach olsztyńskiego ratusza i w sądzie można usłyszeć ironiczne komentarze, że śledztwo zostanie wyciszone i procesu nie będzie. - Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, o umorzeniu nie ma mowy - zapewnia Olejnik. - Teraz najważniejsze jest, by olsztyniacy wybrali, w jakim mieście chcą żyć: powiązanym układami, takim, w którym szary człowiek żyje bez wiary w to, że może coś zmienić, czy w mieście normalnym, gdzie obowiązują jasne zasady. W poniedziałek CBŚ przesłuchał wiceprezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza - pytano go o słynny blok przy ul. Dworcowej 48a, w którym lokale po preferencyjnych cenach mieli kupić m.in. sędziowie, w tym trójka zawieszonych. Gdy Grzymowicz nie był jeszcze we władzach miasta, nadzorował jego budowę. Siła Zenona P. Rada nadzorcza spółdzielni niedawno uznała, że Zenon P. mimo zarzutów i zakazu pracy nadal może być prezesem Pojezierza. W spółdzielczej broszurze "Echo Pojezierza" pojawił się ponadto list obrońców prezesa - są pod nim nazwiska dziewięciu spółdzielców i enigmatyczny dopisek: "Pod listem otwartym podpisało się 78 osób". Nie wiadomo, dlaczego nie zmieściły się wszystkie nazwiska, skoro całą stronę zajęła informacja o zabawach w osiedlowych przedszkolach, np. o "Wiosennych trelach małych słowików". Wersja do druku Wyślij znajomym Podyskutuj na foru Odpowiedz Link Zgłoś