Dodaj do ulubionych

żałosna historia posła G.

IP: *.cafekontakt.pl 23.07.05, 12:59
Lektura starych dokumentów potrafi ubawić, bo pokazuje jak zaczynali ci,
którzy obecnie są Bardzo Ważni. I tak np. oświadczenie komisji rewizyjnej
gliwickiej Rady Miejskiej wygłoszone na sesji w dniu 4 marca 1992 roku
opisuje jak ustępujący ze stanowiska ówczesny prezydent Gliwic, a dzisiejszy
poseł Andrzej Gałażewski "został zauważony przez portiera podczas wynoszenia
z budynku Urzędu Miejskiego telewizora marki Toshiba wraz z odtwarzaczem
marki Akai". Sprzęt ten aktem darowizny przekazała gminie spółka M&S, której
szef poszedł zresztą parę lat później do więzienia za przekręty. Urządzenia
nie zostały wciągnięte do ewidencji, a pan Andrzej chciał położyć łapę na
telewizorku i video. Prezydentowi przeszkodził portier. ŻAŁOSNE? Prawda...
Historyk
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka