Dodaj do ulubionych

Zlodziej ze polski

IP: 213.186.78.* 22.08.02, 01:16
http://www.slonsk.de/Slonsk/Aebi/KG/Grazynski2.htm
to na skroty
Caly tekst zrobiol EWALD BIENIA:



Polskie persony na Shlónsku

Michał T. Kurzydło-Grażyński, Borelowski ..., ambitny dr bezprawia, szpion,
nasłany wojewoda, dyktator terrorysta, minister propagandy i informacji


Po podpisaniu i ratyratyfikowaniu Konwencji Genewskiej Polacy przejmuję
przyznaną im część Śląska – Katowice 20.VI.1922, następnie kilejno Królewską
Hutę ( Chożów), Tarnowskie Góry, Lubliniec, Mikołów i Rybnik na końcu 3.VII
22 r. Konwencja Genewska ważna 15 lat była bardzo ważnym aktem prawa
międzynarodowego, które chroniło prawo mmniejszości niemieckiej a również
ludność śląską przed samowolą rządów polskich gwarantowała też zachowanie –
ułomnej wprawdze – ale, autonomi ślonskiej.
Pierwszym wojewodą w katowicach zostaje Rymer. Soldateska polska- piłsudczycy
wzmocnieni francusko – polską armią Hallera – niezadowolona z ograniczonego
zwycięstwa preży nogi i wyciąga ręce w stronę Opola.

Francuzi tym czasem też idą dalej w Niemcy. W styczniu ‘23 zajmują zagłebie
Rury. Polacy mają koncepcję wspólnej akcji czynią przygotowania, francuski
marszałek Foch zostaje też (3 maja 1923) mianowany marszałkiem Polski. Tu
trzeby przyponąć niechętnie przywoływany fakt, że Pilsudski już 14 czerwca
1919 roku - w czasie dyktowania Niemcom warunków wersalskich – przekazał
cały front zachodni długości 1100 km od Prus Wschodnich po Cieszyn – w sumie
okoł 170 tysięcy żołnieży – pod bezpośrednią komędę marszałka Francji –
Focha! Kurzydło-Grażyński pod coraz to nawym nazwiskiem przebywa w
niemieckiej części Górnego Śląska - Opolu, w celach wywiadowczo–
dywersyjnych . Mianowane jako; grupy Z - Zygmunt, pod dowództwem Jerzy
Paszkowski - zadanie, zniszczenie kluczowych fabryk na niemieckim Górnym
Śląsku – fabryki chemiczne, elektrownie; oraz; grupa N - Niemcy, którą
kierował Jan Jastrzębski nakierowana na dywersję wojskową w latach 1921 –
1925 rozwineły szczegulną aktywność. Stał za nimi Oddział II Sztabu
Generalnego. Grażyński jako człowiek Z-etu słał do Warszawy tajne raporty,
chce utworzyć na niemieckim Górnym Śląsku podziemie państwo polskie, chce
być „ organizatorem” jeszcze jednego powstania tamże. W tym czasie jest
zakamuflowany jako pracownik Uniwersytetu Jagielońskiego a potem Archiwum
Ziemskiego w Krakowie. W 1922 r. Piłsudski odznacza go krzyżem Virtuti
Militari.

Organizuje Związek Byłych Powstańców przeorganizowany nastepnie w związek
Powstańców Śląskich. Polska pcha do wojny z rozbrojonymi Niemcami. Już
mianowane jako „III-cie powstanie” – w oczach obserwatorów za takowe uchodzić
mogło, do momentu pogromu wojsk polskich pod Annabergiem, powrotu kontyngentu
angielskiego wojsk plebiscytowych na Śląsk i groźbie W. Brytańi wycofania się
z ustaleń wersalskich.

Wiadomo też obecnie, że istniały dwa scenariusze na zdobywanie Śląska. K. -
Grażyński – w czasie „III-go powstania” występujący jako Kazimierz
Borelowski - jesienią 1924 roku składa wizytę Piłsudskiemu w Sulejówku. W
1925 roku zostaje nieoczekiwanie dyrektorem departamentu w Ministerstwie
Reform Rolnych, ale na krutko, chyba ze względu na zbytnie oddalenie od
Śląska – oficjalnie zaś ze względu na chorobę. Krąży też między Krakowem i
Śląskiem. 20 kwietnia 1926 roku z delegacją powstańców ponownie składa wizytę
Piłsudskiemu. Obaj należą do tego samego kręgu wywiadowczego, to przecież
razem z Piłsudskim szpiegowali na rzecz C.K. Austri przeciwko Rosji.

Po wojskowym zamachu stanu Piłsudskiego 12. Maja 1926, na polecenie tegoż
prezydent R.P. Mościcki mianuje Michała K. – Grażyńskiego wojewodą
autonomicznego Śląska. Śląsk ma swój Sejm i t.zw. Skarb Śląski, swoją
policję. Ale przemysł przejęli już Francuzi, Amerykanie, Niemcy są wypierani.
Kurzydło-Grażynski jest przeciwnikiem autonomi i Ślązaków w ogóle. Śląsk w
tych latach – cofając sie nieco – wstrząsany był strajkamii i demonstracjami
bezwzględnie tłumionymi. Z tego powodu w czynnościach zawieszony został
drugi z kolei wojewoda Schultis jeszcze w październiku 1923 roku, gdy ta
reszta Ślązaków „ślązacy – polacy” mieli już dość Polski. Jego rządy przejął
komisaryczny wojewoda Konicki - do 2 maja 1924. Potem jest jeszcze Bilski do
28 sierpnia 1926 i później j.w. Grażyński do „końca” – 1939 roku. Grażyński
umiejętnie podporządkowuje sobie ZPŚl. Obdarowując byłych przywódców
koncesjami na prowadzenie hurtowni gorzały i cygaretów itp. firm (str.33,
E.Długajczyk „Sanacja Śląska”).

Innych „pokojowo deportuje” poza województwo. Np. Zgrzebniok – Ślonzok -
powołany zostaje na v-ce wojewodę białostockiego. Największym problemem dla
niego i Piłsudskiego – jest sam Korfanty, poseł Sejmu Śląskiego. W Warszawie
Krfanty już przegrał – był zaledwie przez 1,5 miesiaca v-ce premierem przy
Witosie. Tymczasem między Sejmem Śląskim a wojewodą Grażynskim trwa ostra
walka. Korfanty 27 października 1926 w wołał m. innymi: „Związek Powstańców
Śląskich opanowany został przez szajkę zbrodniarzy i trzeba go oczyścić.
Osobiście winny jest wojewoda Grażyński. Jednakowo należy bronić
bezpieczeństwa Polaków i Niemców w województwie. Powstańcy Śląscy nie są
jedynymi przedstawicielami ludu śląskiego. 19 listopada 1926 odbyły się w
wojew. Śląskim wybory komunalne, nazywane też drugim plebiscytem śląskim.
Zakończyły się one klęską polskich ugrupowań. Np. w Katowicach Niemcy
uzyskali 56,7%, Swiętochłowicach 54,1% a w Królewskiej Hucie aż 70,3%. Strona
polska – sanacja jest zaskoczona. A pamiętać należy o tysiącach Niemców,
którzy w międzyczasie przenieśli sie z części katowickiej do Niemiec i
polaków opolskich, emigrujących na polską część Śląska.

Tu warto wskazac jakie ugrupowania wchodziły w skład I-szego Sejmu
Śląskiego - a mianowicie: Blok Narodowy – 18%, Narodowa Partia Robotnicza –
7%, Polska Partia Socjalistyczna – 8%, Polskie Stronnictwo Ludowe- 1%,
Deutsche Partei – 6%, Deutsche Katholische Volkspartei – 6%. i Deutsche
Sozialdemokratische Arbeiterpartei - 2%. Razem 48 posłów. Ślask nadal jest
targany strajkami, rośnie bazrobocie. Grażyński z „powstańcami” dąży do
szybkiej polońzacji Śląska. Jastrzebie - Zdrój staje się meliną sanacji
śląskiej, a właściwie Zdroju – Witczakowie (juniorzy) zaufanymi Grażyńskiego,
w tym brat Józef chyba nawet pupilkiem, Zdrój ma „kasyno” z ruletką,
nierzadko pojedynkami i wszyskie inne uciechy dostępne dla „senatorów”.
Grażyżski będze w Jastrzebiu (Zdroju) przebywał często, Witczak Mikołaj
(junior) - brat Józefa jest organizatorem „uciech” w Badzie–uzdrowisku, dla
zasłużonych powstańców. Rola Witczaków - w czasie „powstań” – zuchwałych
wyrostków, wymagałaby odzielnego opracowania - odmitologizowania. W
Jastrzebiu budowane jest ogromne sanatorium dla powstańców. Jastrzebie ma
dogodne połączenie kolejowe z Katowicami, dodatkowo będzie jeszcze z
Cieszynem. Budowana jest baza hotelowa prywatna i branżowa związana
funduszami z nowym województwem i osobiście Grażyńskim.

Tymczasem Grażyński walczy ze szkolnictwem mniejszościowym (niemieckim) – sam
dobry (!) z niemieckiego. Walkę tę przenosi na forum międzynarodowe -
Konwencja Genewska. Bezwzględnie niszczy wszystko co ma cechy śląsko-
niemieckie czy tylko śląskie. Dziesiątki, setki prowokacji jak np. zającie 13
kwietnia 1927 r. w Jastrzebiu-Zdroju, 26 maja w Goczałkowicach , 12 czerwca w
Bielszowicach prowokowane przez byłych powstańców. Grażyńskiemu udaje się
obniżyć siłą liczbę uczących się dobrowolnie języka niemieckiego z 23866 w
1925/26 do 18188 w 1929/30. Tak liczba c
Obserwuj wątek
    • Gość: Arnold Re: Zlodziej ze polski cd IP: 213.186.78.* 22.08.02, 01:21
      chętnych zapisujących się na naukę języka niemickiego stanowiła swisty nowy
      plebiscyt na Śląsku. Stanowiska w szkołach już dawno przydzielono „galileuszom”
      krakowskim, zagłębiowskim czy kieleckim, tłumacząc brakim kwalifikowanych
      nauczycieli na Śląsku. Równocześnie ówczesna prasa donośiła: „Pomiędzy
      dorosłymi ludzmi na Śląsku nie mamy ani 1% - całego procentau analfabetów a
      pomiędzy dorosłymi Góruoślązakami narodowaści polskiej jest przynajmniej 30%,
      którzy są w stanie porozumieć się w piśmie językiem polskim”. A oto co
      pisał „Naprzód” krakowski z 19 października 1920 w nr. 241: „Polska to kraj
      analfabetów. Według statystycznego podania są 50% ludności polskiej
      analfabetami (to są ludzie, którzy ani czytać ani pisać nie potrafią). W samej
      kongresówce wyglądają te stosunki o wiele gorzej. Na przykład gubernia radomska
      ma 70%, gubernia kielecka 70% , gubernia lublinska 69%, gub, lomżyńska 61%,
      gub. siedlecka 67% ... itd, itd. analfabetów! Porównanie nie wymaga chyby
      komentarza.

      12 lutego 1929 roku Grażyński niespodziewanie rozwiązuje Sejm Śląski, i to
      przed uchwaleniem ustawy skarbowej i budżetu na 1929/30 oraz przed uchwaleniem
      nowej organizacji wyborczej. Grażyński uzasadnia pośrednio krótko: „nie miał
      większości w Sejmie Śląskim” - Sejm nie wydał do sądu posła Volksbundu Ulitza
      oraz dalszej piątki opozycyjnych posłów.

      Grażyński współdziałąjąc z „Warszawą” ma jednak nadzieję w tym czasie na
      całkowitą likwidację autonomii Śląska i przyłaczenie woj. Śląskiego do
      Krakowa. „Kurier Śląski” pisał ironicznie, że sanacja najchętniej powołałaby
      komisaryczny Sejm Śląski. Prasa opozycyjna poddawana jest ostrej cenzurze, a
      często jest konfiskowana. Okres bezsejmowy przedłużał się niepomiernie, w czym
      czynnie pomagała Warszawa z Piłsudskim na czele (demonstracja oficerów w Sejmie
      31 pazdzernika). Jednak liczne demonstracje poparcia autonomii jak też kryzys
      produkcji na Śląsku wymusza decyzję i po ponad rocznej przerwie 27 lutego 1930
      r. zarządzano (Prezydium Sejmu R.P.) przeprowadzenie wyborów, ale dopiero na
      11. maja 1930 r. Opozycja domagała się miądzyczasie usunięcia Grażyńskiego, ale
      w Warszawie nie było zgody.

      W nowym – drugim Sejmie Śląskim – znów okazało się, że przeciwnym sanacji
      Grażyńskiego jest aż 38! Na 48 posłów. Drugi Sejm Śląski skrajnie niewygodny
      dla sanacji ostał się jedynie do 25. września 1930 roku – 4-ry miesiącei
      Grażyński rozwiązuje Sejm Śląski i jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem
      deportuje Korfantego do twierdzy w Brześciu. Raduje się pod niebiosy. „Polska
      Zachodnia” (27. listopad) - ”P. Wojciech Korfanty nareszcie pod kluczem! Sejm
      Śląski rozwiązany...!”

      Był to wiąc akt polityczny pokazujący metody działania sanacji. Bezposrednie
      przyczyny rozwiązania Sejmu Śląskiego to chęć aresztowania Korfantego
      (imunitet), brak zgody Grażyńskiego na kontrolę budżetu przez Sejm Śląski, oraz
      skreślenie funduszu dyspozycyjnego wojewody. Oprócz Sejmu Śląskiego był jeszcze
      t.zw. Skarb Śląski. Skarb ten jednak obciążony różnymi wydatkami i t.zw.
      tangetą służył nie Śląskowi a Warszawie i Krakowowi. Cały czas liczono na
      likwidację autonomii i przyłączenie województwa do Krakowa. Grażyżski nie
      dopuszcza do powstania uniwerstetu na Śląsku.

      Akademię Górniczo Hutnico uruchomiono – rozbudowano w Krakowie. Tamże
      wybudowano okazały dom Slaski (pieniądze dał Grażyński z kasy śląskiej)
      istnejący do dzisiaj – skrzyżowanie alei z ul. 18 stycznia (plac Wolności kino
      Wolności). Grażyński słał pieniądze dla Uniwersytetu Jagielońskiego. Nawet
      Śląskie Wyższe Seminarium Duchowne ulokowano w Krakowie, Gurny Śląsk był więc
      budowany na typową kolonię robotniczą małopolsko – polską. Wprawdze wybudowano
      t.zw. (mianowane jako) Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe w Katowicach w
      zamyśle i praktyce szkolące dozór techniczny polski dla przejmowanych zakładów
      na Śląsku, ale... Ślązaków nie dopuszczono tu więcej niż 10% gro to przybysze z
      różnych części Poski. Powstał też komitet Wydawnictw Śląskich PAN ale... w
      Krakowie! Muzeum Śląskie, które w ostatniej fazie budowano miało służyć
      tradycji powstańczej ze wskazanim na zasługi – wielkość Grażyńnskiego. Inni
      przywódcy „powstań” nie uzyskują zgody na publikacje w tym zakresie , np.
      Ludyga–Laskowski.

      Przypadkiem tylko powstał potężny gmach Urzędu Wojewódzkiego zainicjowany we
      wstępnej fazie jeszcze przez I-szego wojewodę Rymera. Zabroniono jednak stylu
      gotyckiego. (Dzisiaj plac Sejmu Śląskiego zabudowany dodatkowymi budynkami
      potworkami stanowi chyba najbrzydszy fragment centrum południowego Katowic). Do
      1929 roku posiedzenia Sejmu Śląskiego odbywały się okazałym gmachu ówczesnej
      Królewskiej Szkoły Budowlanej - obecnie gmach Akademi Muzycznej.

      W latach trzydzestych sanacja śląska i w ogóle polska umacnia władzę.
      Przywódcy opozycji zmuszeni są do opuszczenia kraju. Kurzydło Grażyński
      wojewoda Grażyński rośnie w siłę, w 1931 roku obejmuje nawet (!) funkcję
      przewodniczącego Związku Harcerstwa Polskiego. Wszelką władzę skupia w swoich
      rękach. Z przeciwnikami walczy za pomocą policji, „powstańców”, harcerzy a
      nawet urzędów skarbowych. Oczywiście, że nadal głęboko zakamuflowany tkwi w
      strukturach wojskowych PR. Ludzie Grażyńskiego to m.innymi Józef Witczak – szef
      klubu NCHZP (Narodowo-Chrześcijańskie Zjednoczenie Pracy) w II-giej i III-ciej
      kadencji Sejmu Śląskiego, pupil Grażyńskiego, który przemówienia posłów
      występujących w obronie autonomii przerywał przedrzeźniając różnymi hasłami.
      Inni to Przedpełski, Kowalski, Grzesik, Sobik, itp. itp. Ludze ci z poparciem
      wojewody robili oczałamiające kariery. W tej grupie jest też Jerzy Ziętek
      komisaryczny naczelnik gminy w Radzionkowie – uważany za następcę Grażyńskiego
      a po wojnie na Śląsku wicewojewoda – „funduje”pomnik wdzięczność Armi Czerwonej
      na placu Wolności w Katowicach.

      Trzeba tu przypomnieć, iż zaraz po przewrocie majowym (zamach stanu
      Piłsudskiego) powstał Związek Naprawy Rzeczypospolitej. W gronie założycieli
      znalazł się M. Grażyński czlonek „Zetu”. Następuje dywersyjna akcja rozbijania
      partii politycznych, wyrzuca się poza granice województwa urzędników.

      Z pobudek partyjno–politycznych , szafuje środkami publicznymi na cele
      partyjne, administracja państwowa i wojewódzka miesza się do akcji wyborczych
      na rzecz sanacji.

      Związek Powstańców Śląskich to armia ponad 30. tysięczna w ponad 350 grupach
      miejscowych. Ta „armia” organizuje napady na osoby związane z opozycją,
      mniejszością niemiecką, na seperatystów śląskich np. Braci Kustos), na redakcje
      opozycyjnych gazet – „Katowitzer Zeitung”. Urzędy skarbowe podległe wojewodzie
      nękają „pokojowo” niewygodnych ludzi opozycji.

      Wracając bezpośrednio do Sejmu Śląskiego – po rozwiązaniu drugiego Sejmu
      Śląskiego sanacja śląska nie zwleka z rozpisaniem nowych wyborów, ale chwyta
      się innych sposobów na zdobycie przewagi. Na skutek teroru bojówek Z.P.Śl.
      sanacji i faszystów wyborczych sanacji – unieważnienia list wyborczych i
      dodatkowo również aż 60827 glosów, tj. 10,4% (we wcześniejszych wyborach w maju
      było to 0,6%), brak kabin do tajanego głosowania – t.zw. głosowanie ławą,
      przesiedlenia kolejarzy i urzędników, sanacja śląska osiągneła tym sposobem
      pewien sukces, ale nie udało się jej zdobyć większości mandatów. Takie były
      wybory do III Sejmu Śląskiego !

      A życie na Śląsku ? Głośno się mówi o wysiedleniach bezrobotnych Ślązaków na
      kresy wschodnie – w dorzecze Słucza. Przyjmowane są w tej sprawie deklaracje,
      np. w Królewskiej Hucie, w Cieszyńskim – „Wyście chcieli Polski to idzcie do
      Polski, myśmy chcieli Slonska tośmy przysz
      • Gość: Arnold Re: Zlodziej ze polski cd IP: 213.186.78.* 22.08.02, 01:24
        A życie na Śląsku ? Głośno się mówi o wysiedleniach bezrobotnych Ślązaków na
        kresy wschodnie – w dorzecze Słucza. Przyjmowane są w tej sprawie deklaracje,
        np. w Królewskiej Hucie, w Cieszyńskim – „Wyście chcieli Polski to idzcie do
        Polski, myśmy chcieli Slonska tośmy przyszli na Slonsk” – takie słowa słyszą
        Ślązacy, gdy tymczasem na Śląsku pracowało już okrągło 70 tysięcy nieślązaków.
        Grażyński wzorować się więc zamierza na działanich Stalina wobec narodów
        kaukazkich czy Krymu. Bojówki powstańcze zaś żywo przypominają pewne struktury
        faszystowskie w Niemczech. W Warszawie sanacja siedzi jeszcze mocniej w
        siodłach. W urządze Janusza Jędrzejewicza (1933) ma 11 ministrów, 8 to t.zw.
        pułkownicy (oficerowie) .

        Sejm jest tam dodatkiem do władzy wykonawszej. Następuje faszyzacja Polski –
        zamiast ustaw sejmowych coraz więcej dekretów prezydenckich (prez. Mościcki).
        Faszyzm polski chce wojny – najpierw Wielkanoc 1933, Piułsudski przyjedze do
        Wilna aby zaatakować Litwę kowińską, ale po przeglądze wojsk odjeżdża. Pod
        konic kwietnia natomiast jesteśmy bardzo bliscy wybuchu wojny polsko –
        niemieckiej. GAT – Stanisław Mackiewicz pisze tak: „Dnia 2 maja 1933 roku posel
        polski w Berline dr Alfred Wysocki poszedl do Hitlera z instrukcją zaostrzenia
        konfliktu. Został zaskonczony pokojową propozycją Hitlera - odprężenia,
        załagodzenia stosunków z Polską”, ale „działa naszej marynarki w Gdańsku są
        należycie zaopatrzone. Rozkazy wydane... bądź co bądź mieliśmy 30 dywizji samej
        piechoty... Niemcy miały 100 000 wojska, ... bez artyleri, nie miały lotnictwa,
        nie miały wojsk pancernych, ... żadnej umocowanej lini na granicy zachodniej.”
        W końcu zawarto układ nieagresji na 10 lat – 26 stycznia 1934 roku. Hitler bał
        się Polaków. Polska miała traktat z sowietami, wsparcie Paryża. - A sanacja
        śląska – zawiesza rady miejskie i gminne, mianuje zarządy komisaryczne,
        podobnie w kasach chorych – cieszyńskie.

        III-ci Sejm Śląski właściwie to wegetuje – postanowienia Sejmu na skutek
        bezprawia lub pokrętnej interpretacji przez Sanację Grażyńskiego, nie są
        uwzglądniane. Tymczasem na niedemokratyczne wybory gwałcące Konwencję Genewską
        do Rady Ligi Narodów skargę złożył Volksbund. Dochodzenie prowadził komisarz
        Calonder proponując polskiemu ministrowi spraw zagranicznych potępiane przez
        rząd polski antyniemieckiej propagandy i teroru oraz ustąpienie wojewody
        Grażyńskiego z funkcji prezesa Związku Powstańców Śląskich, ukarania
        dyscyplinarnego urzędników, którzy brali udział w naruszeniu praw,
        wynagrodzenie szkód i opublikowanie właściwego oświadczenia. Później sprawą
        zajeła się jeszcze Rada Ligi Narodów. Zarzuty potwierdzono. Domagano sie zwrotu
        300 min złotych ze skarbu Państwa.

        W kwietniu 1935 roku Korfanty zagrożony ponownym aresztowaniem opuszcza Polskę
        udając się na emigrację do Czechosłowacji - potem Francji. 12 maja 1935 roku
        umiera Piłsudski a na pogrzeb przybywa m. innymi marszałek Rzeszy Niemieckiej
        Hermann Göring.

        IV–ty Sejm Śląski był już zdecydowanie sejmem sanacyjnym. 23 kwietnia 1935
        prezydent podpisał uchwaloną bezprawnie faszystowską konstytucję i w oparciu o
        ordynację wyborczą tejże konstytucji RP z 8 lipca 1935 odbyły się wybory Sejmu
        Śląskiego. 8 września 1935 roku partie polityczne zostały pozbawione prawa
        zgłaszania kandydatów. Listy kandydatów ustalono na t.zw. zgromadzeniach
        okręgowych. Delegaci na zgromadzenia byli zaś specjalnie dobierani. Grażyński
        dodatkowo miał możliwość ograniczeń wyborczych w stosunku do kandydatów z czego
        skwapliwie skorzystał wydając odpowiednie zarządzenie. Manipulacje ordynacją
        wyborczą spowodowały, że komisje tym razem uznały aż 30,3% oddanych kart za
        nieważne! W kadłubowym Sejmie Śląskim IV-tej kadencji było już tylko 24 posłów
        w tym 20 z NChZP i 4 z ZZP (Zjednoczenie Zawodowe Polskie). Pierwsze
        posiedzenie odbyło się 24 wrzesnia.

        Poseł Grzesik – powstaniec zaufany Grażyńskiego objął funkcję marszałka,
        wygłosił pean na cześć Piłsudskiego, kończąc twierdzeniem, że wojewoda
        Grażyński realizuje ideologię Piłsudskiego, on zać jako marszałek bądzie
        kierował Sejmem „zgodnie z wolą zmarłego Wodza”.

        W tym składzie Sejmu nie ma już pupilka Grażyńskiego – Józefa Witczaka. Na
        początku 1936 roku znów podjęto sprawę autonomi Śląska, chciaż już nie w takiej
        ostrej formie. Sanacyjny Sejm Śląski z Grażyńskim wypowiadał się teraz za
        utrzymaniem szerokiego samorządu. Nie mówiono już o przyłaczaniu Katowic do
        Krakowa, zapewnie w obawie też o utratę hojnie opłaconych stanowisk w
        województwie. Ubiega ważność Konwencji Genewskiej w1937 roku, ale przecież rząd
        w Warszawie zawarł z Niemcami układ o nieagresji (1934). Polska współpracuje z
        Niemcami ( wspólne polowania w puszczy białowieskiej itd.) i też szykuje się do
        skoku, tylko że możliwoćci są ograniczone – Czechosłowacja – Zaolzie, Spisz,
        Orawa, przestaje się głośno godać o Opolu ... ale, 1 poździernika 1938 r.
        Hitler zajmuje t.zw. Sudetenland w Czechach a i Polacy nie zwlekają, też jest
        ultimatum skierowane do Pragi na tenże dzień i Grażyński wraz ze specjalną
        grupą operacyjną „Śląsk” wkraczya 2 paźdzernika na Zaolzie . W Czeskim
        Cieszynie jego butne zachowanie przeraża. Józef Kożdoń - burmistrz Czeskiego
        Cieszyna odepchnięty – zbyt uczciwy Ślązak, rozumie - bo jak ? - tej wielkiej
        polityki dwóch faszystów – niemickiego Hitlera i faszyzmu polskiego
        reprezentowanego tu przez śląskiego hitlerka Grażyńskiego. Natychmiast też
        Grażyński urządza nacjonalistyczne polowania na ludzi na Zaolziu, zrażając
        sobie tym miejscowych.

        Prezydent RP (nadal Mościcki) wyznacza teraz dodatkowo do Sejmu Śląskiego 4-ech
        komisarychnych posłów ze zdobytego terenu. W kwietnu 1939 następuje jeszcze
        zagadkowy powrót Korfantego z Francji z paszportem na nazwisko Albert Martin,
        Polscy natychmiast aresztuja go i osadzają na Rakowickiej w Warszawie, co
        prowadzi do nieuchronnej śmierci 17 sierpnia 1939r. Szybko nadchodzi 1 Wrzesień
        1939 roku – pamiętna data.

        I tu najlepiej powie świadek tych dni też bardzo aktywny uczestnik walk o
        Śląsk dla Polski - Arka Bożek – w swoich pamiętnikach (1957) np. Str. 199- 202
        pisze; „Przypaczcie się jak uciekają. Jak nas zostawiają! Z walizeczką na Śląsk
        przyjechali a uciekają z wyładowanymi do ostatnich granic autami
        ciężarowymi”. ... „On (Grażyński, p.a.) odpowiada przede wszystkim za przepaść,
        jaka powstała między obu społeczeństwami, za nędzę, za niesprawiedliwość na
        Śląsku” ..., „Nie miał za grosz wiary w Ślązaka, a tymi którymi się otaczał
        pomiatał tak, że prawdziwe charaktery odpadły jak ziarno od plew. Gdyby nawet
        Ślązak zajął jakie stanowisko w wojewódzkiej hierarchii, to klika oczernała go
        przed Grażyńskim; tym samym wykańczała” ... „Trzymano na Śląsku kilku
        figurantów – Ślązaków do porady, żeby się nazywało, że Ślązacy też są na
        posadach. Ci jednak nie mieli nic do gadania” ... „Charaktery im się w psiej
        służbie paczyły”, itd., itd. (A.Bożek – Pamiętniki)

        Dodam jeszcze od siebie już jakby w formie epilogu:

        Stosunki wyznaniowe na Śląsku również są złożone w kilku zdaniach można
        zaledwie zasygnalizować. Dominujący kościół katolicki z pierwszym biskupem
        katowickim Augustynem Hlondem chce mieć polską Katedrę w Katowicach – kościół
        (gotycki) św. Pawła jakby nie wystarczał, podobnie jak w wypadku nowego gmachu
        Urzędu Wojewudzkiego projektdawcami zostali architekci krakowscy. Pierwsze
        prace budowlane rozpoczęto w 1927 roku, objekt jakoby zakończono w 1955
        roku. „Jakby” – bowiem zakazu już komunistów zamiast wieży katedra otrzymała
        zaledwie misę–kielich wieżowy prawie niewidoczny z okolicznych uli
        • Gość: Arnold Re: Zlodziej ze polski cd IP: 213.186.78.* 22.08.02, 01:25
          reszta potym. Pyrsk ludkowie.
          • Gość: WERWOLF Re: Zlodziej ze polski cd IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 22.08.02, 08:16
            Arnold tys Jest nasz Oberschlesische Junge nie dej sie tym Pieronom Gorolskim
            Trzimej sie , my muszymy tych Wulcow tympic kaj sie do zeby w piorka nie
            lobrosli w naszym Heimacie sa loni Gastarbeiter i nic wiencej.Glück
            Auf,Wehrwolf

            • Gość: Uwe Re: Zlodziej ze polski cd IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.02, 12:06
              Jo sie przylonczom!
          • Gość: Arnold Re: Zlodziej ze polski cd IP: 213.186.78.* 22.08.02, 17:34
            Stosunki wyznaniowe na Śląsku również są złożone w kilku zdaniach można
            zaledwie zasygnalizować. Dominujący kościół katolicki z pierwszym biskupem
            katowickim Augustynem Hlondem chce mieć polską Katedrę w Katowicach – kościół
            (gotycki) św. Pawła jakby nie wystarczał, podobnie jak w wypadku nowego gmachu
            Urzędu Wojewudzkiego projektdawcami zostali architekci krakowscy. Pierwsze
            prace budowlane rozpoczęto w 1927 roku, objekt jakoby zakończono w 1955
            roku. „Jakby” – bowiem zakazu już komunistów zamiast wieży katedra otrzymała
            zaledwie misę–kielich wieżowy prawie niewidoczny z okolicznych ulic, zaś miast
            rzeźb fasady umieszcza się we wnętrzu dyskusyjne narodowe pamiątki pamięci,
            niewiele mające wspólnego z Domem Bożym. Kościół–Katedra przyjmuje w ten sposób
            cechy kościoła narodowego a nie powszechnego.

            W wojew. Śląskim – szczególnie w części południowej – Cieszyńskie oraz
            wiąkszych miast trzeba pamiętać o wielkiej tradycji ewangelickiej - kościele
            reformowanym. Ocena wyznaniowa społeczeństwa jest więc złożona. Tradycje trzech
            różnych zaborów - ruch ludności – miesza się z tradycjią śląsko–niemiecką. Na
            pewno wiele złego zostało po korfantowskim zawołaniu ‘Polak – katolik, Niemiec
            ewangelik’, którym manipulowano w czasie polebiscytu i dla którego m. innymi
            Polacy odstąpili od plebiscytu na Śląsku cieszyńskim jak też w zachodniej
            cząści G: Śląska ( Nysa, pow. Niemodliński), które wcześniej jednak Piłsudski
            włączył do wyborów. Plebiscyt na tym rozszerzonym obszarze bylby jeszcze
            większą przegraną dla Polaków. Ale z czasem zawołanie ewangelik – Niemiec nie
            zawsze było tak ostro postrzegane. Przykładem moze być sam Piłsudski, który
            wyznanie zmieniał wedle uznania. Odmienne jakoby jest zachowanie wymienionego
            już wyżej kardynała Hlonda, który po 1945 roku bieże sie za polonizację
            kościoła na Dolnym Śląsku. Wtedy też cmentarze ślonsko – niemieckie zrównuje
            się z ziemią, usuwa dotychczasowych kśięży i zakonników i całą tradycję wielu
            wieków – tradycje zachodnią.

            Wracając do września 1939 – wybuchu wojny dwóch konkurujących faszyzmów.
            Grażyński przenosi się do Warszawy i 5 września zostaje mianowany ministrem
            propagandy i informacji. 17 września uderzenie od wschodu Sovietów – Grażyński
            z rządem ucieka do Rumunii. W mi€dzyczasie zdążyło do niego przylegać miano
            polskiego Goebbelsa.

            Przedtawiam niżej za Trybuną Śląską ale z 1933 roku – pismo autonomicznych
            autorów - „W Wydziale Oświecena Publicznego było 2-ch Górnoślązaków – Jan
            Żymiełka – wizytator szkół podstawowych i Stanisław Ligoń – kierownik działu
            teatralnego” - reszta, z woźnymi (!) to małopolska, małopolska ... plus 5-ciu
            ze Śląska Cieszyńskiego na 84 osoby zatrudnione.

            Podobnie lub gorzej (!) było w Okręgowych i Powiatowych Urzędach Ziemskich -
            zaledwie 14% Ślązaków, w Urzędach Budowlanych – 27%, Ślaskiej Izbie Rolniczej –
            15 %, nawet w Wyższym Urzędzie Gurniczym dominują spoza Śląska.

            Wielkie pienądze szły do kieszeni przybyszów. W 1931 r. – 2 maja urządzono
            zjazd „powstańców” z całej Polski – koszt 3 milony złotych, a nie było
            pieniędzy na zasiłki dla bezrobotnych. Pięć lat później w rocznicę „wybuchu III
            powstania” Muzeum Śląskie stało się organizatorem wielkiej wystawy gdzie
            eksponowano Grażyńskiego jako przywódcę ludu śląskiego – wystawa financowana
            przez ZPŚl. – prezes Grażyński.

            Dawno niesamowite odprawy członków Rad Narodowych – po np. 100 tys. zł. A nawet
            300 tys., Kamarylla rozdzielały pienądze między siebie, ale przez 13 lat
            zaledwie 12 przedszkoli i nieco więcej szkół.

            Problemem stali się też Żydzi: Na zasadzie naczyń połączonych gdy katowicki
            Śląsk dołączono do Polski w woj. Śląskim w miastach żydów było około 3,9% -
            głównie bogatych identyfikujących się często z Niemcami. W sąsiednich zaś
            wojewudztwach polskich np. Krakowskim było 24,8% w (dużym) kieleckim - z
            Częstochową i Zagłębiu aż 30,2 % - ogółem w Polsce 27,2%, ( poznańskie i
            pomorskie 0,8 i 0,9%). Tak wiec ruszyła emigracja powodując spore
            niezadowolenie, tym bardzej, że była to biedota żydowska. Tymczasem
            bezrobotnych Ślązaków planuje się przesiedlać na Białoruś – bagna pińskie – tak
            orzeka np. burmistrz Królestwo-Hcki Spaltenstein.

            Nastroje dwudziestolecia międzywojenego dobrze oddaje, zdaje się poniższy
            wierszyk odpustowy (fragment) – z tamtego okresu:

            Kto ty jesteś - Śląska głowa !
            Skąd pochodzisz ? – Z pod Krakowa!
            Z kim amtujesz ? Z „powstańcami”!
            A kto płaci te zabawy?
            Nie bądz chłopie tak ciekawy,
            Bo nikt nie wie, i nie zgadnie,
            Kiedy kara na Cię spadnie!
            . . .
            Majory, hrabiowie i inne Kocendry !
            Przyjeżdzaja na Śląsk zewsząd hochsztaplery.
            . . .
            (amtowac to po śląsku urzędować)

            Opiekun Grażyńskiego – prezydent Mościcki wybrał Szwajcarię. Po Rumuni K.
            Grażyński, w czasie powstania Borelowski, dociera do Angli gdzie zastaje nowe
            układy - Premierem rządu na wychodztwie zostaje Sikorski bo, „jego auto
            szybciej przyjechało z Rumuni” - do Paryża jak pisze w pamiętnikach A. Bożek, a
            Franzuzi tak liczyli, że będzie to ich znajomy Haller – dowódca błękitnej armi
            z lat 20-tych – i Grażyński zostaje odsunięty od bieżącego życia politycznego,
            chociaż marzy o dawnych czasach przy wspólnych zabawach z harcerzami czy
            wizytach u Mikołaja (Witczaka) na Mendowcu w Jastrzębiu.

            19 grudnia 1965 roku w Londynie, Grażyński wtargnął pod koła samochodu ponosząc
            śmierć.



            Na konic prawie cytat:
            Tak skończyła się epopea polityka bezwzględnego, dążącego w sposób zdecydowany
            do realizacji zamierzonych celów, niezwykle ambitnego, nie znoszącego
            sprzeciwu, właściwie despoty pozbawionego samokrytycyzmu, a Ślązaków traktujący
            jak niewolników.

            - - -

            Powyzszy tekst nie jest przepisany, a skopiowany, Autor i adres na poczatku.
            • byt Re: Zlodziej ze polski cd 22.08.02, 17:46
              Wracając do września 1939 – wybuchu wojny dwóch konkurujących faszyzmów.

              Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl.
              • Gość: Arnold Re: Zlodziej ze polski cd IP: 213.186.78.* 22.08.02, 17:53
                Oczywiscie ze 1 wrzesnia 1939 zaczela sie wojna miedzy dwoma panstwami
                faszystowskimi. Ale Slask najwieksze straty poniosl w 1945 i pozniej.
                • byt Re: Zlodziej ze polski cd 22.08.02, 18:26
                  Polska w 1939 nie spełnia kryteriów państwa faszystowskiego. Była państwem
                  autorytarnym. Jaka jest różnica między państwem autorytarnym a faszystowskim?
                  Zapraszam do podręczników z teorii państwa.
                  Dowody? Opozycyjne partie polityczne legalnie działały. Były zwalczane przez
                  obóż rządowy, ale istniały (Nielegalna KPP została zlikwidowana przez Stalina w
                  1938). Nie było w Posce jednego ośrodeka władzy z monopartią . Nie było duce,
                  fuhrera. Nie było glajszaltungu...

                  Nie przyjmujesz do wiadomości podstawowego faktu, że III Rzesza napadła na II
                  RP w porozumieniu z ZSRR. Następnie przystąpiła do realizacji programu
                  likwidacji państwa polskiego i narodu polskiego.
                  Sięgnij do źródeł:
                  A. Hitler, Mein Kampf,
                  H. Frank, Dzienniki,
                  Polecam biografie: władcy Pomorza Alberta Forstera, władcy Warthegau Arthura
                  Greisera, Ericha Kocha namiestnika m.in. na Okręg Białostocki
                  Przeczytaj założenia do Generalplanost i ostatecznego rozwiązania kwestii
                  żydowskiej.
                  Rewizjonizm historyczny i zaprzeczanie faktom szkodzi...
                  • Gość: Arnold Re: Zlodziej ze polski cd IP: 213.186.78.* 22.08.02, 23:19
                    I co z tego. Zderzenie totalitaryzmow i autorytarnie rzadzonej Polski to tylko
                    przypadek? A moze brak wyobrazni? Nie wnikam w to. Nie interesuje mnie to.
                    Ale zlodziejstwo warszawskich przefarbowancow odczuwam osobiscie. A TY nie?
                    Winietki, opodatkowanie odsetek od lokat, republika kolesi, to jest ok?
                    To tylko rzeczywistosc? Czy z wami idzie podyskutowac?
                    • Gość: mrW Re: Zlodziej ze polski cd IP: *.blueyonder.co.uk 23.08.02, 00:27
                      -Arnold, jo sie staram Cie zrozumiec,ale
                      -godosz; zlodzieje ze Polski, i mom pytanie

                      -wszyscy w calej Polsce Cie okradaja, czy tylko w okreslonym rejonie?

                      -bo wiesz to jest wazne, po co oskarzac innych o cos czego nigdy nie zrobili!

                      -wiesz?, warszawiak to najlepszy cwaniak w Europie - trzeba uwazac!
                    • byt Re: Zlodziej ze polski cd 23.08.02, 09:49
                      To dlaczego poruszasz wątki historyczne, które Cię potem nie obchodzą.
                      • Gość: Arnold Re: Zlodziej ze polski cd IP: 213.186.78.* 24.08.02, 00:11
                        Byt przeczytaj jeszcze raz, nie zmieniaj tematu i polemizuj, albo zmien sobie
                        program.
                        • byt Re: Zlodziej ze polski cd 26.08.02, 11:39
                          Mój drogi czytam wyłącznie wątki dot. historii. To co napisałeś to jest
                          ahistoryczne. Nie proponuję Ci lektury opracowań historyków. Przeczytaj tekst
                          paktu Ribbentrop-Mołotow wraz z tajnymi protokołami. Może wtedy zrozumiesz, kto
                          z kim się "zderzył". Twoje: "Nie interesuje mnie to" brzmi rozbrajająco
                          szczerze. Mam do Ciebie prośbę, podaj źródła Twoich informacji.

    • hugon Re: Zlodziej ze polski 22.08.02, 13:18
      No Arnold aleś dowalił do pieca aż sie ten condom w którym matka
      przechowywała sperma po Gebelsie całkiem się sfilcował.(teraz braciszka juz
      nie będzie z czego zrobić )
      Synek ty mosz tak nasrane w głowie że mi cie po prostu żal.
      Nie wiem z jakiej zasranej bibuły to przepisywałeś ale byków przy tym narobiłeś
      co nie miara. Ale to nic bo ja Polak i tez z błędami piszę.
      Przyjedż do nas do Katowic i zrób publiczne wystapienie z swoimi rewelacjami.
      Ślązaki cie rozerwią na strzępy a związek ziomkostwa zaoszczedzi na trumnie.ale
      zyska kolejnego zasranego męczennika.
      • Gość: Karlik Re: Zlodziej ze polski IP: *.cpe.quickclic.net 23.08.02, 00:06
        Arnoldku,tys sie chyba omie z chojinki urwol na swiynta,bo tak piszesz jakby
        cie w leb pizlo,dwa panstwa faszystowskie,ja no to tera wiym ze ci wali,i to
        pieronsko.
        • Gość: Arnold Re: Zlodziej ze polski IP: 213.186.78.* 23.08.02, 00:31
          Sanacyjna polska to wzor demokracji. Sorry Karlik.
          • Gość: Karlik Re: Zlodziej ze polski IP: *.cpe.quickclic.net 23.08.02, 00:46
            Zodyn wzor,za sanacji Polsko sie cofla demokratycznie i
            gospodarczo,prziklad,najnowszy wzor szabli bojowy zrobiyli w
            36r!!??,demokratycznie ze sejm niy odzwierciedlol stany faktycznego w kraju.
            • Gość: Arnold Re: Zlodziej ze polski IP: 213.186.78.* 23.08.02, 01:01
              A przi uokazji poczytej co wyzyj
              • Gość: Karlik Re: Zlodziej ze polski IP: *.cpe.quickclic.net 23.08.02, 01:05
                Czytollech,czytol i zas niy we wszystkim to prowda
              • hugon Re: Zlodziej ze polski 23.08.02, 09:53
                Karliku szkoda godki to je cep piznięty przez akuszerka w głowa a nie żyidź

                P.s.
                Arnoldzik chocbyś się nie wim jak wściekoł na kogo pluł i wyzywał to na Sląsku
                króluja Piastowskie Orły a nie czorne wrony z BvD Po wieki wieków AMEN :-)
                • Gość: alois Re: Zlodziej ze polski IP: *.ivu / 192.168.18.* 23.08.02, 10:06
                  zobaczymy jak to bedzie z tymi wiekami Amen ;-)
                  • wlodek55 Re: Zlodziej ze polski 29.08.02, 10:32
                    Gość portalu: alois napisał(a):

                    > zobaczymy jak to bedzie z tymi wiekami Amen ;-)


                    Masz całkowita rację .
                    III Rzesza miała trwać 1.000 lat.
                • Gość: Wehrwolf Re: Rod Piastow Slanskich zyli kultura Niemiecka IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.08.02, 12:53
                  Z Polskimi Piastami nie chcieli miec nic do czynienia,zenili sie z Niemieckimi
                  ksiezniczkami gdyz laczenie sie z kultura Polska nie bylo po ich mysli w
                  Niemieckiej kulturze widzieli postemp i szybki rozwoj ich dzielnicy Slanskiej
                  sprowadzali rzemieslnikow roznych rzemiosl nie z Polski tylko z Niemiec bo tam
                  byl postemp kultury irzemiosla , pomiendzy Piastami Polskimi byly tylko
                  niesnaski i rywalizacja o korone Polska a to nie lezalo w interesach ksiazant
                  Slanskich dlatego odseperowali sie od reszty krolestwa by rozwijac swoja
                  dzielnice Slanska w duchu kultury Niemieckiej .Wywody niekturych Historykow w
                  Polsce wogole nie wspominaja tych zeczy gdyz to nie jest w ich oraz panstwa
                  interesie zeby tego typu historie Slaska po prawdzie opisywac a coz powie
                  mlode pokolenie na taka Historie Slaska wiem o czym mowie gdyz sam musialem
                  uczyc sie tych bredni ktore wbijano mi do glowy w Polsce,ludzie ktorzy sa
                  dociekliwi Histori Slaska znajda doskonaly material na uczelniach w Niemczech.
                  Glück auf!!!!!
                  • Gość: iti Re: Rod Piastow Slanskich zyli kultura Niemiecka IP: *.de45616.dealer.de / 10.57.42.* 26.08.02, 15:46
                    czy wehrwolf to ciul?
                  • Gość: Konczaka Re: Rod Wehrwolfa zyje idiotyzmem IP: *.ub.uni / *.ub.uni-duesseldorf.de 26.08.02, 16:05
                    W Ostoberschlesien wotowalo ponad 60% za Polska. To musicie akceptowac.

                    ------------------


                    Gość portalu: Wehrwolf napisał(a):

                    > Z Polskimi Piastami nie chcieli miec nic do czynienia,zenili sie z Niemieckimi
                    > ksiezniczkami
                    --------------------
                    wspólna religia (na Rusi Kijowskiej bylo prawoslawie)
                    Unikanie kazirodztwa. Piatsowie byli wszyscy spokrewnieni.
                    podobnie niemieccy margrabiowei brali ksiezniczki piastowskie za zony, na zachodzie francuskie itd.


                    -----



                    gdyz laczenie sie z kultura Polska nie bylo po ich mysli w
                    > Niemieckiej kulturze widzieli postemp i szybki rozwoj ich dzielnicy Slanskiej
                    > sprowadzali rzemieslnikow roznych rzemiosl nie z Polski tylko z Niemiec bo tam
                    > byl postemp kultury irzemiosla ,
                    --------
                    niemiecka kultura byla niczym innym jak zmodyfikowana kultura lacinska.
                    osiedlenców brano przede wszystkim z Niederlandów, Walonii i Flandrii.
                    Poczytaj sobie "Geschichte Breslaus" to zobaczysz ze byly tam dzielnica walonska.
                    Frankofonscy Walonowie równiez ulegli germanizacji.
                    Jest to normalny proces scalania sie narodowosci w sredniowieczu, w którym pochodzenie etniczne partnera nie
                    odgrywalo zadnej roli, do 16 wieku mówiono w okolicach Wrcolawia po polsku, a do dzisiaj w Kluczborku, czy w
                    Brzegu nawet jeszcze w okresie plebiscytów.
                    W Polsce istniala mocno rozwienieta kultura lacinska, tylko ze twoi rodacy z SS pokazali w 1939 roku swoja
                    niemiecka kulture i zniszczyli kompletnie trzy biblioteki z bezcennymi inkunabulami.
                    Niszczenie sladów nizszej kultury ? W jakim celu?
                    Przeciez dopiero mielybyscie porównanie , po zwycistwie naturalnie.
                    ----

                    pomiendzy Piastami Polskimi byly tylko
                    > niesnaski i rywalizacja o korone Polska a to nie lezalo w interesach ksiazant
                    > Slanskich dlatego odseperowali sie od reszty krolestwa by rozwijac swoja
                    > dzielnice Slanska w duchu kultury Niemieckiej .
                    ----
                    niesnaski wsród ksiazat dzielnicowych sa normalne, Chodzi tu o wplyw, wladze, pieniadze.
                    W Niemczech wybuchla z tego powodu wojna 30letnia, ktorej zniszczenia byly wieksze niz w II WS
                    Do Rzeszy nalezaly Niderlandy, Italia, Alzacja, Lotaryngia. Burgundia
                    Dlaczego odlaczyly sie te terytoria od Rzeszy?



                    --------------------


                    Wywody niekturych Historykow w
                    > Polsce wogole nie wspominaja tych zeczy gdyz to nie jest w ich oraz panstwa
                    > interesie zeby tego typu historie Slaska po prawdzie opisywac a coz powie
                    > mlode pokolenie na taka Historie Slaska wiem o czym mowie gdyz sam musialem
                    > uczyc sie tych bredni ktore wbijano mi do glowy w Polsce,ludzie ktorzy sa
                    > dociekliwi Histori Slaska znajda doskonaly material na uczelniach w Niemczech.
                    > Glück auf!!!!!
                    -------------

                    wywody niektórych agitatorów ziomkowskich sa idiotyczne.
                    Bazuja one na tym co wykrzycza aktywisci na kolejnym zebraniu.
                    twoje wywody wehrwolf bazuja na starych watkach z tego forum.

                    jaki material znalazles, pewnie ksiazke pod red. Conradsa (~Schlesien?)

                    ja czytalam ostatnio topograficzna historia Wroclawia w sredniowieczu , autor bodajze Golinski

                    ale ci jej nie polecam, bo ma ona trudne slownictwo, nie uzywane przez sztygarów na przodku....

                    • Gość: Bolek Re: Rod Wehrwolfa zyje idiotyzmem IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 16:59
                      Teoretyzowanie!.Ludnosc terenu Slaska zyla w duchu
                      niemieckim i kulturze niemieckiej.I obojetnie czy chodzi o szkole,kosciol czy prace.
                      I setki lat zycia Slazakow w strefie wplywow niemieckich
                      uksztaltowaly w nich cechy odrozniajace ich od Polakow.
                      I zaden Slazak sie nie okreslal
                      jako podbity i zgermanizowany Polak.Mimo,ze w domu czy
                      na podworzu mowilo sie po slasku .Ale Polacy,ze wzgledu na wspolne pochodzenie mowy slaskiej
                      i polskiej staraja sie udowodnic,ze Slazacy to Polacy
                      i dlatego uzurpuja sobie prawo do tej ziemi.
                      Ale tylko podobny jezyk to nie wszystko.
                      Trzeba tez pamietac,ze mimo Slask od 50 lat jest w
                      Polsce,kontakty Slazakow z Niemcami sie nie zmniejszyly,przeciwnie,dzieki Aussiedlerom starej i nowej daty znacznie wzrosly i wielu Slazakow jest gotowych swoj stosunek do obu krajow na nowo przemyslec.
                      Ja uwazam ,ze za 20-30 lat demograficzny obraz Slaska radykalnie sie zmieni,gdyz Niemcy byly zawsze
                      krajem cywilizacyjnie bardziej zaawansowanym,spo-
                      lecznie i politycznie brardziej odpowiedzialnym ,
                      a takze bardzo sentymentalnym .
                      • hugon Re: Rod Wehrwolfa zyje idiotyzmem 27.08.02, 14:33
                        iti szkoda takich słów do określania czegoś tak małego i marnego jak Wehrwolf
                        ciul to w końcu ciul a nie jakś gnida volksdojczowska.
                        To indywiduum posiada w gaciach gliste i taką pewnie był zrobiony więc szkoda
                        na niego czasu. żeby zostać ciulem trzeba być czymś a on jest niczym .....
                        hugon
                        • Gość: !!! do hujonika IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.08.02, 15:53
                          oj hujonik, hujonik,

                          ty jestes taki maly zasciankowy polski don kichocik. myslisz, ze twoja
                          niewiedza i przyslowiowa szabelka uda sie tobie zatrzymac bieg historii?
                          takiemu malemu polaczkowi jak tobie? ;-). sprawiedliwoscia dziejowa (ta
                          prawdziwa) wrocimy, juz po czesci jestesmy. nie damy sie dalej polonizowac.
                          jeszcze dozyjesz ciekawych czasow. i cobedziesz robil wtedy? wezmiesz cyjankali
                          albo dasz sie zamknac w zakladzie? bo przyszlosc niestety nie bedzie sie tobie
                          podobac. bedziesz dalej glosil wulgarnym (typowo posko-zasciankowym) jezykiem
                          twoja proagande zaslyszana gdzies kiedys i tyle razy powtarzana, ze zaczales w
                          nia wierzyc? selbserfüllende Prophezeihung?

                          powodzenia ;-)
                          • Gość: !!! Re: do hujonika IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.08.02, 21:34
                            co hujonik? juz po pracy, a w domu ze slomy nie ma internetu?
                          • Gość: !!! Re: do hujonika IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 29.08.02, 08:55
                            puk, puk hujonik, gdzie jestes?
                            ich brauche ein Opfer
                            ;-)
                        • Gość: alois Re: Rod Wehrwolfa zyje idiotyzmem IP: *.ivu / 192.168.18.* 28.08.02, 17:09
                          troche kultury! bez wulgaryzmow nie potrafisz?
    • hugon Re: Zlodziej ze polski 29.08.02, 10:28
      Piekny nick !!! pewnie dostałeś go za to że najgłośniej skandujesz hasełka na
      spotkaniach ziomkowskich jakie jest twoje ulubione ?
      W przeciwieństwie do ciebie posiadam przyjaciół i wiele innych zainteresowań
      którym poswiecam się popołudniami i wieczorami.W domowym kompie modem włączam
      jedynie w sprawach służbowych.
      A ty co boraczku masz tylko klawiaturke i dwie rączki i albo klepiesz te
      idiotyzmy albo onanizujesz się w samotności.Degrengolada twojego mózgu jest
      porażająca.
      P.S.
      Uważaj bo jak sąsiad cię podejrzy i zda na policję za zoofilie to masz
      przerąbane .a ja czasami lubie poczytać twoje gnioty.
      • Gość: alois Re: Zlodziej ze polski IP: *.ivu / 10.14.100.* 29.08.02, 10:30
        brakuje tobie czegos, ze caly czas podkreslasz co ty masz, a czego innym
        brakuje?
        • Gość: lyk Re: Zlodziej ze polski IP: *.cymes.net / *.mitre.org 29.08.02, 10:51
          Gość portalu: alois napisał(a):

          > brakuje tobie czegos, ze caly czas podkreslasz co ty masz, a czego innym
          > brakuje?
          Mosz calkowicie racja, lon mo tzw.zespol straconego jaja , adolf go tyz miol.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka