blajpios
17.08.05, 00:08
Co do p. Andrzeja Potockiego - jeżeli to on jest owym dyskutantem pod pseudonimem Vertigo - to potwierdzam. Chyba był to stracony czas, poświęcać Mu uwagę. Właśnie niedawno zakończyłem wpisywanie tam na forum Zagłębia długiego, czyli niezbyt lubianego na forach tekstu a jednak z życzliwości na to się zdecydowałem - w którym to tekście znów cierpliwie odnoszę się do tego casusu owego Vertigo, rozróżniając między tym, co merytoryczne a tym, co u niego jest emocjonalnym nastawieniem, jakby dążącym do narzucenia "z góry ustalonej tezy". Takich głosów poważnie go traktujących na pewno też nie jest tylko kilka, zwłaszcza, gdyby chcieć je widzieć "wobec multum nieprzychylnych i emocjonalnych". Jest to zresztą tym bardziej godne podkreślenia, że sam Vertigo swemu emocjonalnemu nastawieniu zdaje się pozwalać górować. Każdy może sobie też to sprawdzić na rzeczonym forum, bo - co też warto zauważyć - w odróżnieniu od niektórych innych kibicowskich forów, jest ono dostępne dla wszystkich a dba natomiast o poziom wypowiedzi, cenzurując np. wulgaryzmy czy wypowiedzi zajmujące się tylko inwektywami itp.
Oczywiście, dobrze jest, że temat został podjęty i - tym razem - w miarę uczciwej prezentacji różnych stanowisk tak jak to możliwe jest w artykule: bowiem trudno domagać się, by poza takie ramy zastosowanej tu prezentacji wyszedł artykuł prasowy.
Jedynie dodam więc "przewrotnie"... że nie mogę się oprzeć "śmiesznemu" wrażeniu. Opinia najbardziej szczegółowo uzadniona i odwołująca się do konkretów, to opinia prof. Ponczka. Opinie przeciwne natomiast - często posługują się atakami "ad hominem", przytykami, czy "maleńką manipulacją słowną", jak prócz p. Potockiego np. red. Czado, który zręcznie obraca "kota ogonem", zgadzając się z argumentem, że megafuzja, jaka była w wypadku GKSu powoduje, iż trzeba fakt ten w wypadku GKSu uznać za powstanie nowego klubu - ale manipulując wpiera bez argumentów, że to samo odnosi się do Zagłębia.
Cóż, "sapienti satis". Przyznam, że zasadniczo nie miałem jednoznacznej opinii z początku dyskusji, sam jednak taki rozkład głosów, wydaje mi się ukierunkowywać wystarczająco wnioski dla osób myślących, choć oczywiście odpowiednio ważyć należy poszczególne opinie i np. też i to, że nie jest rozstrzygającym argumentem - co do faktów - powszechne przekonanie kibiców: ale może być ono pośrednim argumentem poprzez tradycję w głosach zawartą.