byt
10.09.02, 13:46
Wprost i Newsweek ciekawie piszą o ojcu Rydzyku.
kilka akapitów z Wprost:
Jeszcze o mnie usłyszycie!
Już od dziecka Tadeusz Rydzyk (urodzony w 1945 r.) był bardzo ambitny, lecz
nieśmiały. Rodzina (matka, dwóch braci i siostra) żyła niezwykle skromnie. -
Jako nastolatek był bardzo skupiony na sobie. Powtarzał często: "Jeszcze o
mnie usłyszycie"- opowiada jeden z sąsiadów rodziny Rydzyków. W szkole był
przeciętnym uczniem. Koleżanka z klasy twierdzi, że odznaczał się skrytością
i małomównością, ale podczas zajęć sportowych, na przykład meczów
piłkarskich, występował jako lider drużyny.
W Olkuszu nadal mieszka dwóch braci Tadeusza Rydzyka; siostra niedawno
zmarła. Starszy brat Mirosław utrzymuje kontakty z Tadeuszem. - Episkopat
celowo zaatakował toruńską stację, żeby nastawić ludzi przeciwko Radiu
Maryja. To są antyreligijne działania - mówi "Wprost" Mirosław Rydzyk. Drugi
z braci jest ciężko chory. Sąsiedzi twierdzą, że słynny brat ani go nie
odwiedza, ani mu nie pomaga, choć "ma takie możliwości". Twierdzą też, że aż
do lat 90. Tadeusz Rydzyk nie przyjeżdżał do rodzeństwa do Olkusza.
Po ukończeniu Wyższego Seminarium Duchownego Ojców Redemptorystów w Tuchowie
i teologii w warszawskiej Akademii Teologii Katolickiej, w 1971 r. Tadeusz
Rydzyk trafił do Torunia. To on pierwszy organizował tzw. msze bigbitowe, na
które przyciągał setki młodych ludzi. - Przychodziły takie tłumy, że głośniki
trzeba było wystawiać na zewnątrz kościoła - wspomina Jerzy Wenderlich, poseł
SLD, który jako licealista grał na skrzypcach w zespole zorganizowanym przez
Rydzyka.
Niemiecka lekcja
W 1986 r. wyjechał do Niemiec i osiadł w parafii w Oberstaufen w Bawarii.
Pozostawał tam wbrew polskim władzom kościelnym i zakonnym, które chciały go
odwołać. Wrócił dopiero w 1991 r. W Niemczech Tadeusz Rydzyk nauczył się
dwóch rzeczy: biznesu i prowadzenia radia.
W niedalekim Augsburgu działała religijna rozgłośnia, która stała się wzorem
dla Radia Maryja. Księża z Oberstaufen dobrze wspominają Tadeusza Rydzyka.
Pamiętają, że nie tylko słuchał augsburskiej stacji, ale też jeździł do
Augsburga podpatrywać, jak radio jest zorganizowane. Na jego antenie
przestrzegano słuchaczy przed "obcymi" - głównie przybyszami ze Wschodu.
Podczas pobytu w Niemczech Rydzyk szkolił się też w Instytucie Schillera (w
dokumentach instytutu figuruje jako uczestnik jednego z kursów) założonym w
1984 r. przez Amerykanina Lyndona LaRouchea, zwolennika "trzeciej drogi",
twierdzącego, że światem kieruje globalny rząd spekulantów, któremu należy
się przeciwstawiać, budując państwo narodowe oparte na prawie naturalnym.
LaRouche jest przeciwnikiem jednoczenia się Europy, giełdowego
obrotu pieniądza i Banku Światowego.
W 1991 r. Tadeusz Rydzyk wrócił do Polski i założył Radio Maryja (w 1994 r.
otrzymało ono ogólnopolską koncesję). Rydzyk okazał się świetnym biznesmenem.
Wzoruje się na amerykańskich kaznodziejach mających własne programy
telewizyjne - Michaelu Manningu, Kennecie Copelandzie czy Williamie
Branhamie. Środki na utrzymanie radia i innych przedsięwzięć (około 100 mln
zł rocznie - co sam Rydzyk stwierdził na antenie Radia Maryja) pochodzą z
darowizn, wpłat oraz zapisów testamentowych z kraju i z darów Polonii,
szczególnie argentyńskiej i brazylijskiej, a także amerykańskiej i
kanadyjskiej.