Gość: KY IP: *.ds2-s.us.edu.pl 20.10.05, 09:26 Tak tak, oczywiscie :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: studencik uś Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 15:24 hmm - szkoda, że sami studenci nic o tym nie wiedzieli :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ex-student Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 62.148.88.* 20.10.05, 15:33 powodzenia wszystkim studentom, którzy z własnej, nieprzymuszonej woli przygotowują ten "system" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studencik Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 81.210.105.* 20.10.05, 16:45 Gratuluje Panie profesorze!:) ciekawe co jest w tym roku tematem prac licencjackich i... ?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWA Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.CNet2.Gawex.PL 21.10.05, 16:47 Uniwersytet Śląski w Sosnowcu to oksymoron taki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do EWY Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.telpol.net.pl 17.11.05, 10:34 czepiasz sie...kazdy przeciez wie ze to jeden z wydziałów uniwerystetu śląskiego, i ze Uś nie znajduje sie tylko w Katowicach , tylko jeszcze w kilku miastach..głupia jestes i tyle...a nie oksymoron.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były student Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 18:55 Studia na odległość na tym Wydziale to wielka LIPA. A szanowny prof. Piecha ma na ten tema wiedzę mniejszą niz studenci! Nic nie działa, choć zmusza, aby to co jest zrobione przez STUDENTÓW było "wdrażane". I tak od lat. To wszystto robią wyłącznie studenci !!!!. Biedni ci co muszą to robić. Na wydziale ( u prof. w zakładzie) jest jeden P. (bardzo go szanuję bo wspaniały gość) co jak da temat pracy to haruje ze studentem i są z tego nawet zagraniczne artykuły. Tego P. też ubrali w "studiowane na odległość" i chłop zamiast robić super elektronikę jak kiedyś ( byłem jego studentem) musi walić teraz jakieś badziewie bo J.P. tak sobie wymyslił!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynarz Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 19:46 Nie znam profesorow J.P. ani P. bo jestem z innej uczelni. Studia na odleglosc to przyszlosc i tego sie nie uniknie. U mnie tez to robia studenci ale to jest pozadna robota a calosc trzymaja w kupie naprawde dobrzy informatycy. Swoja droga taki "learning" to moze byc tylko dodatkowa zabawa bo podstawa musi byc ksiazka, a reszta to tylko pomoc dydaktyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aby Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 23:22 O jakiej uczelni ty mówisz?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynarz Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 22:03 Opisuje jak to się dzieje na Polibudzie w Lodzi, ale to przez nie ma znaczenia gdzie - tylko JAK sie to robi i kto sie tym zajmuje. Swoja droga nie znalazlem ani jednego wpisu pozytywnego o waszym profesorze J.P. Moze podeslijcie mu adres tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZIbi Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 18:17 Brawo! Nareszcie ktos sie zabral za tych pseudonaukowcow. Jesli chodzi o Pieche w calosci potwierdzam, ale nie szukac daleko. Jego szefowa pani prof Alicja dziala bardzo podonie. Arogancka i nieprzyjemna kobieta. Sprobojcie ja spytac o cos na wykladzie - to zamiast odpowiedzi dostaniesz opieprz. Czemu ? jej wyklady slowo w slowo i wzor za wzorem od lat sie nie zmienily! i o niczym nowym nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mADZIA Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 18:23 Co to ma wspólnego ze studiowaniem na odległość? Ale widocznie czara sie przepełniła. Co się dziwisz u Ali pracuje dr Urszulka - BIBLIOLOG !!!!! Tak tak mozna sobie sprawdzić i ona uczy informatyki !!! Dla niej wiadomosc ze bajt ot 8 bitow to tak jakby odkryla 4 tajemnice Fatimską! Jak nie zrobisz coś dla jej studenckiego kola mozesz miec klopoty z zaliczeniem, sama oczywiscie nic nie zrobi bo nic nie umie. I kto tam ma robic to nauczanie dystansowe pytam się. To złe kobiety są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 18:32 A szanowny prof Czech? wypadł komuś z pod ogona?. Na 12 wykladow odbylo sie 4 czy 5 i był z tego egzamin. Nawet szanowny prof. przyznal ze to parodia. Ale on nie ma czasu - jest w pracy raz w tygodniu przez pare godzin i co - ano NIC. Co na to jego szef Alicja? . Kolejny picer. Oni wszyscy przynoszą tylko wstyd naszemu wydzialowi. Ale ide o zaklad że nic sie nie zmieni - za nich robote odwalaja doły - jak w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żanuaria Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 18:33 W pełni popieram. Może przynajmniej sobie poczytaja o sobie do poduszki. Internet to naprawde dobra sprawa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czwarty rok Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 19:37 A co na to dziekani? Chowają głowę w piasek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek4rok Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.tech.us.edu.pl 22.11.05, 15:13 Wstyd mnie za moich kolegów i ich personalne komentarze, natomiast nie zgadzam się z opinią o pracach e-learning w UŚ. Prace, które testowaliśmy na zajęciach były traktowane jako beta wersja, do której mieliśmy swoje uwagi. Większość z nich została naniesiona w aplikacjach. Są opracowania lepsze i gorsze, a niektóre - te ostatnie, rewelacyjne. Oczywiście, programowanie w zintegrowanym środowisku platformy Macromedia/MAMS nie jest rzeczą łatwą i wymaga wielu umiejętności programistycznych, a niedoróbki środowiska systemu operacyjnego też miały wpływ na działanie aplikacji. Trzeba również doskonale poznać problem, którego dotyczy symulacja, a z tym bywa różnie. Niestety świadczy to źle o naszych pracach licencjackich, a nie o ich promotorach. Z literatury wiadomo, że w USA i niektórych krajach europejskich realizacja kształcenia na odległość pokrywa nawet 90% kursów. Ale, oni są bogaci i mają środki na oprogramowanie, u nas robią to studenci - prace licencjackie, bo sam taką robiłem. Trudno oczekiwać opracowań wyśmienitych. Zastanówcie się nad tym, co napisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 17:45 Kolego Tomku. Naprawdę nie masz czego się wstydzić. Komentarze tego forum to szczera prawda, której przez lata nie mozna było wyartykułować ale wszyscy o tym mówili zarówno studenci jak i pracownicy. Czy żale że wykładowcy Cię olewają nie prowadząc zajęć jak należy należy ukrywać i o tym nie pisać? Że nieprzygotowanie do zajęć niektórych z nich jest oburzające - to powód do naszego wstydu?. Chyba żartujesz. To ONI powinni się ze wstydu spalić, jeśli tylko część z tego co tu napisano jest prawdą. To prawda, niektóre opinie są brutalne ale zawsze prawdziwe. Z tego co piszesz też jesteś z tego środowiska i tego nie widzisz? Te dziesiątki wpisów o czym świadczą? Wszyscy kłamią i są złośliwi? Piszesz,że to personalne ataki, próbowałeś pojść do którego z wymienionych i zgłosić te nieprawidłowości? Przecież nie przeszedłbyś u nich egzaminu! Oni wszyscy powinni być zastąpieni innymi ludźmi!!! Ponieważ nie ma na to szansy niech przynajmniej ktoś się dowie co tu sie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kusza Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 17:56 Zibi ma rację. Może rzeczywiście nie trzeba używać brutalnych opinii typu "kretyn" ale przeceiż traktowani jesteśmy nie jak partnerzy tylko jak stado baranów. W sprawie MAMS mam wyrobione zdanie - to lipa i wszystko puszczone na żywioł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Death Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.lan / 80.51.229.* 22.11.05, 19:54 Ciekawe rzeczy piszecie:) ja tez byłem przetestowany przez "MAMS":) pomysl dobry na czasie lecz wykonanie kiepskie, wiem ze sklada się z prezentacji pisanych przez niezliczone grupy studentow. Może to jest przyczyna ze system nie trzyma się kupy i często wylatuje. Wiadomo jak piszemy projekty to zazwyczaj "na odwal się":) i nie warto się oszukiwac ze robimy to dla idei:) (nie mylic z orange:)). Pozatym glowny silnik tez jest zwalony, krzaczy się przy byle bledzie. Zapewne ten kto to pisal poswiecil temu wiele czasu ale wyglada to strasznie chaotycznie i malo profesjonalnie. Prowadzacy projekt (czyt. J.P. i swita) malo ma wspolnego z tymi bledami oni dawali tylko temat, pomysl i mieli nas pilnowac:) reszte zepsuliśmy sami:)(nasze lenistwo) Wiec nie ma co marudzic jest jak jest, może nowe ekipy informatykow się sprawdza:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edi Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:19 O lenistwie nie ma mowy! Ja i kumple robilismy co tylko można aby to działało łacznie z pisaniem własnego FTP przy zerowym zainteresowaniu i pomocy szanownego profesora. Błędy w takich projektach są zawsze, to oczywiste. Ale żadnej koordynacji tego NIGDY nie było i nie ma. Przecież Piecha organizuje raz za razem jakieś sympozja, gdzie nawet studenci mają referaty i opowiada, jakie to wspaniałe to całe nauczanie dystansowe. Skoro to nie działa i takie są trudności z uruchomieniem tego badziewia to po co trąbić o sukcesach, których nie ma! Tak było za komuny, gdzie świnie się przewoziło z jednej obory do drugiej, żeby zadowolić tow. sekretarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipus Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 21:45 Edi-masz 100000% racji ;) Death-wygadujesz totalne bzdury. Pojęcia nie masz o czym piszesz !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 22:10 Ty koleś jesteś rzeczywiście prawdziwy "Death". Może ty robisz wszystko na odwal się. Gdyby wszyscy byli jak Ty to ja się wypisuje. Na szczęscie tak nie jest. Podzielam zdanie przedmówców, że cała zabawa w nauczanie dystansowe to CHAŁA, całkowicie z winy szanownego profesora Piechy. Czemu z jego winy? bo on się na tym poprostu nie ZNA. Uzasadnienie? Proszę bardzo. W porzednich latach wciskał wszystkim kit, że Authoware to najlepsze narzędzie na świecie i on w tym jest nawiekszym ekspertem, chociaż nawet nie wie jak to działa. Wszyscy musieli tym narzędziem się posługiwać, chociaż najmniejsza pomyłka wymagała wykonywania praktycznie całej aplikacji od nowa (bo to taki badziew). To się nadaje do któtkich prezentacji a nie do ogromnych aplikacji. Nikt do końca nie wiedział o co mu chodzi bo on nigdy nie miał czasu. Ciągle trzeba było uwzględniać fanaberie profesora nigdy z niczego nie był zadowolony i robiliśmy to po omacku bo nigdy nie przedstawił o co mu chodzi. Ludzie włosy rwali z głowy za stracony czas. Nikt nie chciał brać jego tematów, bo każdy wiedział co go czeka. Innych doktorów też zmuszał do wydawania takich prac. Potem wreszcie łaskawie uznał, żeby można do tego wplatać FLASH'A bo chyba Zyguła i Porwik mu to wyłożyli. No i zaczęło się wszystko od nowa. Potem zachciało mu się aby to działało w sieci na serwerze, a to ma zmaszczone interfejsy komunikacyjne, więc ludzie pisali swoje FTP, chociaż to nie była ich działka. Kilka razy zmieniały sie formaty danych, itp, itd. ŻADNEJ KOORDYNACJI. TO JEST JEDEN WIELKI NIEKONTROLOWANY ŻYWIOŁ. Gdyby to wziął jakiś fachowiec, kilka lat pracy wielu studentów nie byłoby bezpowrotnie zmarnowanych i być może coś by z tego uczelnia miała. A tak przy okazji o innych wymienianych w postach szanownych postaciach to PRAWDA, sam to niedawno z nimi przechodziłem. Smutna prawda: nauczyciel akademicki ma być przykładem, ciagle się cieszy przecież społecznym uznaniem. Ma być mistrzem, na którym mozna się wzorować i podziwiać a po latach z sentymentem i sympatią wspominać. Praca wielu z nas została zmarnowana. Ktoś napisał, że prof. Czech jest w pracy jeden raz w tygodniu i to tylko kilka godzin. Pieniążki bierze napewno jednak niezłe. Piękny przykład akademickich cnót nie ma co. Ryba rzeczywiście psuje się od głowy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 22:15 Adam. Brawo! To jest wspaniałe podsumowanie całej sprawy. Mam nadzieję, że dyplom już masz w kieszeni. Kończę swoje wypowiedzi na tej stronce bo to juz strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kusza Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 22:22 Adam i Zibi - wielkie brawka!!! To jest to. Naprawdę doceniam wasze opinie. Szkoda, że nasi profesorowie którym się słusznie dostało nie dorośli do tego i zostanie jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 22:29 Czytam wasze posty i musze stwierdzić, że z dużej ich części emanuje żal, czasem rozpacz. To smutne. Rozumiem to bo z waszych opowieści można wywnioskować że włożyliści kawał czasu i zdrowia w ten projekt. Szkoda że taki jest efekt waszej pracy. Gdzie był błąd??. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kusza Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 22:35 Szanowny obserwatorze. Przeczytaj sobie całą korepondencję, pomyśl chwilę i zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pogromca studentów Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 18:08 (Długie) Nieco inaczej wygląda sytuacja patrząc z drugiej strony lady (punkt widzenia zależy od punktu siedzenia). Nakłady na szkolnictwo wyższe spadają i często jedyna formą urozmaicania zajęć dydaktycznych, szczególnie praktycznych jest wykorzystanie potencjału studentów w procesie realizacji prac licencjackich (co jest zresztą zgodne z duchem kształcenia na studiach licencjackich). Praca licencjacka wydawana jest rok przed zakończeniem studiów (październik, listopad). Student najczęściej zabiera się za tworzenie projektu w styczniu bo na początku lutego musi uzyskać zaliczenie od promotora (są chlubne wyjątki). Mimo ciągłego przekonywania by praktyczna część pracy była zainstalowana na serwerze najpuźniej na początku maja – by promotor mógł wskazać błędy – tylko praca w sieci zapewnia przetestowanie tego typu aplikacji – najczęściej w czerwcu widzę prace działającą off-line z lawiną błędów. Po kilku spotkaniach z dyplomantem w czerwcu i sierpniu (lipiec przeznaczam na urlop) dopuszczam pracę z jakimiś niedociągnięciami i obietnicą poprawy błędów do obrony (w końcu sierpnia) by nie pozbawiać studenta szans na nabór na studia magisterskie. Po obronie często zdarza się, że były dyplomant jak mnie widzi omija mnie szerokim łukiem. Mimo tych problemów w pracy dydaktycznej używam aplikacji pisanych przez studentów, zdarza mi się poprawiać po nich błędy lub zlecać to innym studentom (jak ciężko jest poprawić błąd w czyimś programie wie tylko ten kto to kiedyś robił). Nie załamujcie się Panowie i Panie z wyższym wykształceniem. Wasza praca nie zawsze idzie na marne, a prezentowane tutaj niegodne zachowania wykładowców częściowo można usprawiedliwić zmęczeniem i przepracowaniem. Proszę mi wierzyć (może to nie jest usprawiedliwienie) pensja naukowca szczególnie początkującego nie starcza na utrzymanie rodziny i trzeba szukać innych zajęć niekoniecznie związanych z dydaktyką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kusza Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:29 Mamy wreszcie odzew samego Pana Profesora Piechy prawdopodobnie ukrywającego się tutaj pod pseudonimem "pogromca studentów". Szanowny Panie Profesorze najpierw pozwolę sobie zwrócić uwagę, że wyraz "puźniej" piszemy inaczej, ale spuśćmy zasłonę milczenia nad naszymi niedoskonałościami. Lektura tego forum jest miażdżąca i usprawiedliwia Pańskie rozgoryczenie, ale proszę mi nie kazać wykazywać jak bardzo Pan się myli. Mam nadzieję, że to zapowiedź przynajmniej minimalnych zmian. Powiem tylko, że chociaż wypowiada się Pan niby anonimowo jest Pan jedyną osobą, która chociaż atakowana, merytorycznie wypowiedziała się na tym forum. Bardzo Panu za to dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pogromca studentów Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 20:41 Sorry za błąd ortograficzny. To nie była wypowiedź prof. Piechy. Myślałem, że osoby znające sprawę bez trudu odgadną kim jestem. Proszę więc zgadywać dalej. Obiecuję, że się ujawnię. Lecz na razie pozwolę sobie na sondowanie znajomości tematu wśród uczestników forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mADZIA Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 21:29 Zaczyna być zabawnie. Ze wszystkich wypowiedzi jasno wynika, że większość zna doskonale całą tematykę wraz z przyległościami, po co więc ta zabawa w chowanego,ale może dla poprawy atmosfery..... Czekamy więc na spełnienie publicznie złożonej obietnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pogromca studentów Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 21:39 Istotnie zaczyna mnie to bawić. Czy w takim razie możemy podnieść przyłbice i przedstawić się wzajemnie? Myślę oczywiście o osobach, które już ukończyły studia. Wiekszość z nich powinna być mi znana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edi Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 21:40 Ha, no to zgadujemy. Promotorami prac mogą być tylko Piecha, Bargielski, Porwik, Zyguła i Kotarski, ale Kotarski chyba nie dawał. Nie pamietam czy niektórzy nie byli tylko konsultantami, ale nie o to chodzi. Zobaczcie na adres IP: to droższy DSL-owy internecik puszczany z domu. Stawiam nadal na profesora! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 21:46 Ludziska kochane nie dajcie się podpuścić!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.kolnet.com.pl 23.11.05, 21:53 >IP: to droższy DSL-owy internecik puszczany z domu. Stawiam nadal na profesora! To akurat profesora wyklucza :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pogromca studentów Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 21:57 Jarek i Edi - spawdzanie IP o tej porze ma sens, ale - podpowiadam - DSL może być dzielony. Sprawdźcie z jakiego miasta jest właściciel, Może to coś da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pogromca studentów Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 22:06 Zapomniałem dodać, że nie ukrywam swojego IP (HideIP). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pogromca studentów Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 22:17 Przepraszam skierowałem Was w złum kierunku. Informacja z whois.ripe.net jest, że to Sosnowiec - widocznie mają state bazy od TP S.A. Może ktoś dotrze do nowszych. Nie jest to Sosnowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybczyk Pawel Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.cc.jyu.fi / *.cc.jyu.fi 23.11.05, 22:55 Witam Wszystkich Serdecznie, Komentowac wypowiedzi co do personalnych opini o prowadzacych z wydzialu nie bede. Kazdy ma swoje zdanie i niech je ma, a i ja mam swoje. Chcialem tylko powiedziec, ze tak jak patrze ogolnie na sprawe, i ogolnie na problem to wszystko zaczyna sie u zrodla. PROJEKTY STUDENOTW nauczelni. I tak moje wnioski sa takie: 1. ZA MALO TAKICH PROJEKTOW (mowie tu o jakis duzych projektach) 2. ZA MALE DOSWIADCZENIE U KADRY W PROWADZENIU TAKICH PROJEKTOW (bo nigdy takich projektow nie bylo) 3. BRAK CHOCIAZ MINIMALNEJ WSPOPRACY Z FIRMAMI (takie projekty mozna by robic w ramach praktyk) wszystko to w rezlutacie daje ze sa takie bledy jak sa.....moze sie myle. Jedynie co moge tutaj powiedziec, ze duzy szacunek mam do ludzi co robia cokolwiek w kolach naukowych. Tutaj tez widze problem ze ludzi ci sa za malo promowani.To taki post w ramach zmieniania "naszego" na lepsze. mam nadzieje ze nikogo nie zdenerwuje.O jakosci dyskusji nie bede pisal. Ciesze sie ze jest. A dla dobra sprawy prosze Pana POGROMCE STUDENTOW o ujawnienie sie. Pozdrawiam wszystkich z Instytutu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pogromca studentów Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 23:31 Pozdrawiam Panie Pawle. Jest Pan pierwszą osobą, która miała odwagę przedstawić się z nazwiska i imienia. Skromnie - będę drugi za Panem. Jarek Zyguła. Ma Pan rację Ad. 1 do 3. Ze swej strony staram się na swoim przedmiocie realizować projekt - szumnie to brzmi - z transmisji plików po wybranym medium (ARCNET lub RS232C). Firmy są biedne i boją się lokalizować środki w badaniach naukowych, lub wdrożeniach akademickich. Wolą kupić gotowe sprawdzone rozwiązania - niestety przeważnie na Zachodzie Europy. Raczej my pracujemy jako wyrobnicy dla Zachodu. Choć to powoli się zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybczyk Pawel Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.cc.jyu.fi / *.cc.jyu.fi 24.11.05, 00:07 Witam Ponownie, Panie pogromco studentow, a raczej szanowny Panie Dr. Ciesze sie za ujawnienie i dziekuje za to. Na poczatek powiem, ze sledze troche te wydarzenia z zewnatrz i niestety jako czlonek samorzadu studenckiego biore czesc odpowiedzialnosci na siebie za to ze taka dyskusja nie odbyla sie w murach Instytutu. Za co tych ekstremalnie rozgoryczonych przepraszam. Ciesze sie ze natomiast jest takowa wogole. Komentarz do wypowiedzi Dr Jarka: 1.chodzi mi o duze projekty. Majace na celu PODNIESIENIE PRAKTYCZNYCH UMIEJETNOSCI STUDENTOW w dziedzinie IT. Takie projekty nalezalo by naglosnic, prasa, internet itp. Mozna naglasniac takie rzeczy. O distance learning artykul powstal niezaleznie jak oceniacie ten projekt. Studenci, bioracy udzial w takim projekcie nabywaja doswiadczenie ktore tak bardzo jest wymagane w obecnych czasach u pracodawcow. Czyz nie tak? Np. zastanawialo mnie czemu takie oprogramowanie do administrowania wydzialem jak aplikacje typu DZIEKANAT, czy dla kazdego studenta system zarzadzania studiami nie sa robione przez naszych studentow w ramach takich projektow. Oczywiscie nie chodzi tu by projekt sie odbywal co rok taki sam. ale co roku powinny byc rozne tematy itd. Studenci powinni byc zachecani i motywowani do udzialu w tych projektach tylko i wylacznie tym ze naprawde nabiora doswiadczenie. Mysle ze jak sie wypromuje taki projekt to nie jedna firma bedzie chciala "pojmac" takiego studenta. I uwaga projekty raczej (tutaj dyskusja) nie powinny wchodzic w sklad prac licencjackich. to cos w rodzaju produktu kola naukowego powinno byc. 2. co do pieniedzy to ja powiem tak. U nas na Instytucie dziala juz komorka ktora porownalbym na zachodzie do PROJECT MENAGER.Moglbym sie zajmowac kooperacja z firmami, zalatwianiem wspolnych projektow, promowaniem studentow. u nas nazywa sie to PRAKTYKAMI. I tu pierwsze pytanie stawiam otwarcie. Co daja komukolwiek 2 tygodniowe praktyki? to pierwsza rzecz do reformy! -- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.ds2-s.us.edu.pl 24.11.05, 01:27 >Ma Pan rację Ad. 1 do 3. Ze swej strony staram się na swoim przedmiocie >realizować projekt - szumnie to brzmi - z transmisji plików po wybranym medium >(ARCNET lub RS232C). Witam! Rzeczywiście, brałem nawet udział w takim projekcie. Przyzna Pan jednak panie Doktorze, że technologia transmisji plików za pomocą kart ARCNET lub RS232C są technologiami przestarzałymi i rzadko wykorzystywanymi obecnie w praktyce. Przyznaję, że nadają się one doskonale do nauki ASSEMBLERA (w którym pisane są projekty na Pańskich ćwiczeniach), jednak w dzisiejszych czasach moglibyśmy również opanować transmisje danych za pomocą nowoczesnych mediów transmisyjnych (oczywiście w językach programowania wysokiego poziomu). Oczywiście nie musi się to odbywać na prowadzonym przez Pana przedmiocie, ale mogłoby w ogóle znajdować się w programie nauczania. Pragnę również przybliżyć wszystkim czytającym scenkę, która wydarzyła się naprawdę. Koniec trzeciego roku, znalazłem się dość przypadkowo w grupie kilku osób. Nagle pada podchwytliwe pytanie: „Co oznacza termin „telematyka i multimedia” ?” – nazwa jednej ze specjalizacji na Informatyce UŚ. Po 5 minutach pada w końcu prawidłowa odpowiedź :), lecz w tym samym momencie pojawia się kolejne pytanie: „A jakie przedmioty miała ta specjalizacja związane z członem nazwy „telematyka”, których nie miałyby inne specjalizacje?”. Odpowiedź nie pojawiła się... Chciałbym również przypomnieć wszystkim, że tematem przewodnim tego forum było to, iż Pan Profesor Piecha zbiera laury i pochwały za system do dystansowego nauczania, kiedy o studentach nawet się nie wspomina. Pamiętajcie również, że w większości macie już wyższe wykształcenie – zachowujcie się więc tak, jak przystoi na wyższe wykształcenie. Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adi Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.mentorg.com 24.11.05, 14:45 Obserwuje to forum już od dłuższego czasu i mam nieodparte wrażenie że zarzuty wzgledem kadry wykładowców nie dokońca dotyczą ściśle samego nauczania na odległość, jest to tylko przepełnienie czary goryczy. Muszę zauważyć, że mam własne doświadczenia z profesorem J. Piechą na innej państwowej śląskiej uczelni i jego poziom merytorycznego przygotowania do zajęć określam jako niski (wymagania na egzaminie niewspółmiernie wysokie). Zresztą wysoki stopień naukowy nie powinien zwalniać z kulturalnego podejścia do studenta. A z tym niestety jest różnie, a przemęczenie i konieczność pracy dodatkowej nie są tu wytłumaczeniem. ps. mam nieodparte wrażenie że pan profesor nie ma odwagi toczyć otwartej "merytorycznej" dyskusji osobiście. Mam wrażenie ale nie mam pewności że niektóre posty są przez niego redagowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 83.30.108.* 24.11.05, 17:14 Zgadzam się z przedmówcą. Sprawa nauczania na odległość była tylko pretekstem. Wiele osób tutaj wymienionych może czuć się bardzo nieprzyjemnie po tym, co o osobie ułyszeli. Skończyłem tutaj studia 2 lata temu i obecnie pracuję w Austriackej firmie zajmującej się telekomunikacją. Kończę jednocześnie zaoczne studia na kierunku telekomunikacja we Wrocławiu. Wiele przedmiotów jest tam podobnych, wiem również że studia zaoczne to coś trochę innego niż studia dzienne. Pomimo to mam możliwość porównania tego co się tu i tam robi. Różnice są niewyobrażalne!!! Poziom zajęć we Wrocławiu jest taki, że większość szanownych profesorów z wydz. Informatyki US nie była by w stanie niczego zaliczyć. Większość prowadzących to prawdziwi fachowcy i nikomu do głowy nie przyjdzie na kogoś krzyczeć gdy o coś pyta (chociaż i tu znajdą sie wyjątki). Nie mi ktoś wytłumaczy po co zajęcia (nawet cały Zakład!) pt. "diagnostyka i nezawodność systemów komputerowych". Algorytmu D, i prostej wiedzy o niezawodności mogę się nauczyć w parę godzin! Wiedza zupełnie na tym kierunku nieprzydatna.Zobaczcie panowie jak się to robi profersjonalnie w Warszawie, Wrocławiu czy Gliwicach. Po co zakład prawników? Wykłady nudne jak flaki z olejem i zupełna strata czasu. Czas ten możnaby spożytkować na naukę innych nowoczesnych dziedzin. Wielu z Was wypowiada sie bardzo krytycznie o kwalifikacjach nauczycieli akademickich, wymieniając ich z nazwiska, a to już bardzo źle. Mozna wszystko ulepsszać - ale ja nie ma wykwalifikowanego personelu? Panie doktorze Zyguła, najpierw bawi się Pan w kotka i myszkę ze studentami na tym forum, niepotrzebnie ich prowokując, a potem każe im Pan śledzić swoje IP, chwaląc się przy tym znajomością kilku prostych zresztą technik. Powinien Pan wiedzieć , że z domowego komputera nie sposób odkryć Pańskiego IP, który jest usuwany przez usługę portala. Miałem z Panem jednak zajęcia i chociaż bez wiekszego zaangazowania były to zajęcia prowadzone porządnie (sławna "choinka" już się zmieniła?). Ponieważ jestem absolwentem US chętnie przeglądam informacje na temat moich dawnych nauczycieli akademickich (WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU ICH POZDRAWIAM). Obserwuję ich osiągnięcia naukowe i ich sukcesy. Naprawdę cieszę się jeśli trafiam na takie wiadomości. Myślę, że nie małą winę za stan całej sprawy ponosi personalnie pani prof. Wakulicz, która od dziesiątków lat jest dyrektorem całego kramu. Może czas na zmiany. Emerytura też ma swoej uroki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 83.16.* / *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 23:03 Znając życie to pan jest tyk który otrzymał dyspozycje: "Tak Panie Dr, ale czy nie lepiej jak by na Pan sie za to zabrał. I podejscie studentów zapewne sie zmieni, a i sam nadzor będzie sprawowal ktoś bardziej kompetentny." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pogromca studentów Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 23:37 Naleźę do ludzi niepokornych. Jeśli bym nie widział szansy i zalet nauczania na odległość, a zwłaszcza zalet symulowania rzeczywistych stanowisk laboratoryjnych na PC, na pewno bym się tym nie zajmował i nie tracił na to czasu. A właśnie: Czym się różni gołąb od zwłaszczy? Gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ftp c# tryb pasywn Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 22.11.05, 22:19 ftp, dde, ole com+, authorware, mfc, flash, builder... iks technologii laczanych na sile plastrami, zeby sie trzymalo kupy, ale trzymac sie nie moglo... prosilismy k..a mac o testy, nie bylo testow, dopiero na ostatnia chwile... a wiesz co bylo, jak sie wyszlo z jakims problemem... ale w koncu trzeba bylo powiedziec, jak sprawy stoja i wtedy zrobila sie cisza.... choc mam sentyment to tego systemu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Absolwent Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.smstv.pl 23.11.05, 00:24 A ja uważam, że projekt MAMS choć w wersji beta ma za sobą długa drogę i ciągle się rozwija. Jeżeli ktoś zadał by sobie choć troche trudu żeby zobaczyć ile programistycznej pracy zostało włozone w ten projekt może zastanowił by sie dwa razy zanim zacząłby wypisywać takie rzeczy. Aplikacje pod platforme MAMS także powstają coraz lepsze i z coraz mniejszą ilością błędów np. symulacje maszyn 8- bitowych, 16-bitwych, moduł do asemblacji i konsolidacji a nawet symulator koprocesora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigi Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.hyperion.pl / *.c205.msk.pl 23.11.05, 17:39 Śmiem twierdzić mADZIu że bardzo sie mylisz i jesli chodzi o Paanią Dr. Urszulę bo gdyby nie jej mobilizowanie nas do nauki to o zdanym Egzaminie z SWI moglibyśmy pomażyć... mimo ze zajęcia nie są proste i sporo na nich do nauczenia są to jedne z przyjemniejszych zajęć ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C1 Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.intersat.net.pl 05.12.05, 19:06 True. Przed zajęciami słyszeliśmy sporo niepochlebnych opinii na temat dr. Boryczki , a to, że na wykładach morduje, a to, że wyczynia świństwa przy egzaminach... I jakos się nie sprawdziło. Na wykładach można było spokojnie podyskutować, żadnego terroru, pełna kultura. Ostrzegano nas, ze to tak wygląda, a jak przyjdzie do egzaminu, to poznamy prawdziwe oblicze. To też się nie sprawdziło. Nie wiem, może jesteśmy szczęśliwym rocznikiem, a może po prostu ratuje nas to, że nie podchodzimy do wykładowcy jak do wroga z założenia i w zamian dostajemy to samo, w każdym razie z nami Boryczka grała fair. Co do osoby J.P. - to, co tu ludzie wypisują to niestety smutna prawda. Człowiek nie zna się nawet na tym, czego uczy i co opisuje, co jest do udowodnienia (wystarczy pokazać jego książkę komuś, kto ma co najminiej średnie pojęcie o temacie). Niestety, z racji kretyńskich praw rządzących uczelniami i deficytu profesorów informatyki w Polsce, jest nie do ruszenia, i kolejne pokolenia studentów będą musiały się uczyć działania procesorów w świecie równoległym (z nieco odmiennymi od nas prawami logiki). Ale cóż, umiejętność przejścia przez kogoś kto święcie wierzy w to, co mu się wydaje, przyda się w życiu zapewnie nie raz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yulia Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.siec2000.pl 05.12.05, 21:02 Popieram, to co mówi się na temat prof. Piechy to czysta prawda, miałam z nim doczynienia, całkiem niedawno... Wykłady nie dosć ze sa nudne to w calosci zassane z jego książki, która nadaje sie wyłącznie na podpałkę w kominku. Tyle błędów (nie chodzi tu o ortografie) że powinni ją wycofać z obiegu, zupełnie nie wiem po co oni go trzymają na tym uniwersytecie, chyba tylko na że przed jego nazwiskiem stoi "prof.". ŻENADA! Bosh... jakbyscie slyszeli wypowiedzi na jego temat innych.. nie chodzi o studentów (bo to normalne :)) ale o pracowników US.. Zwykly dr posiada wiekszą wiedze niż on, jego jest jeszcze z lat 80-tych - przestarzała i juz w malej czesci urzyteczna... Na wydziale WIiNOM w Sosnowcu stworzono specjalizacje Multimedia, opiekun to szanowny prof Piecha malo co ma to z tym wspolnego, studenci na dzwiek imienia PIECHA uciekaja na inne specjalizacje. Ech.. szkoda gadać :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s5ri Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.draknet.sytes.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 14:58 > "...multimedialnych prezentacji przygotowanych przez naszych wykładowców..." Hahaha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student wiinom Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.kolnet.com.pl 10.11.05, 22:16 Hahaha. Przecież wszystkie teletubisie wiedzą że to nie działa, a jak działa to za 2- minuty nie będzie działało. Co do pana profesora polecam wszystkim jego skrypt. Skecz monty pythona przy tym to zrozumiała dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zx-Spectrum Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.gl.digi.pl 16.11.05, 12:47 Administrator solidaryzuje sie z biednymi teletubisiami ;) System prawie dziala; prawie robi wielka roznice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: csharp vs MAMS Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 213.227.78.* 17.11.05, 11:38 Byly devel. z wiinom/zsk pozdrawia admina ;) PS: nie nazywam sie Malerczyk :D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.ds2-s.us.edu.pl 10.11.05, 23:07 "Piecha: Mamy takich operatorow GSM: Plus i Era. Student: jest jeszcze trzeci. Piecha: Zaraz, zaraz, aha! Plusera" BTW prawdopodobniej najbardziej zacofany czlowiek na tej uczelni, niestety nawet w niby swojej dziedzinie. Wstyd ze z takim tytulem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studen Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.kolnet.com.pl 10.11.05, 23:12 Heh kolejny pajacyk, wykład dwa lata temu: Może państow nie wiecie bo nie sledzicie nowości, ale powiem wam że jest windows w którym nie ma już dosa. On się nazywa windows nt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesje Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.246.jawnet.pl 16.11.05, 14:13 Kolejny pajacyk z wykladu pana profesora :) "Prosze panstwa program memmaker pod system DOS sluzy do defragmentacji dyskow twardych." dziekuje, postoje. ten system (mams) jest totalnie skopany tylko ze wzgledu na cudowne prowadzenie go przez w/w profesora, ktory wiedza niestety nie grzeszy. wiwat us :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSL Pokonać "kłam" IP: *.pcz.pl 15.11.05, 19:34 Cały system wykonuja studenci od wielu lat jako prace licencjackie oraz magisterskie. Osoba profesora nie cieszy sie na naszej uczelni (UŚ) popularnościa. Nagminnie udowadnia iż jest jest totalnym kretynem - jego wiedza dotyczaca informatyki porownywalna jest w niektorych miejscach do basniowych historii. Jan Piecha stoi na przeszkodzie wydostania sie tej uczelni z programu naczuania pochodzacego z pierwszej połowy lat 90-tych. E-learning (nie jego zresztą) tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktos tam Re: Pokonać "kłam" IP: 213.227.78.* 17.11.05, 11:22 Dokladnie... kilka lat zapie...ania i figa z makiem - tylko wieczne obietnice, wieczne "dalekie spojrzenia w przyszlosc" - "co to nie bedzie za system" .. zero organizacji pracy, zero koordynacji, a jak cos sie walilo, to NIKT nie byl winny z kadry, tylko kilku studentow, ktorzy wykonywali prace rowna pracy calego zespolu programistycznego PO GODZINACH (tak tak, jestem frajerem, wiem)... NIGDY WIECEJ PRACY ZA FREE NA UCZELNI, NIGDY. Odpowiedz Link Zgłoś
kaner Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim 16.11.05, 12:59 haha a "batony" beda ? :P)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly student Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.prz.edu.pl 16.11.05, 13:11 O mój Boże znowu J... Nawet po studiach straszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.88net.trzepak.pl 16.11.05, 13:12 ten system to fikcja, kiedys bralem w nim udzial, bylo duzo gadki, a potem i tak nic nie dzialalo, jedyny plus, ze zajecia nam przepadly, ale za to potem wiekszosc oblala egzam... :) a co do profesora... nawet szkoda pisac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szeregowy Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.humap.com 16.11.05, 14:16 Prawda jest taka, ze ten człowiek nie ma pojęcia o dziedzinach Informatyki w których się specjalizuje, co jest jakim? paradoksem, bo jakim? cudem zdobył tytuły. Udowodnił swojš głupotę wiele razy. Nie wiem czy jest osoba w instytucie, która ma o nim pozytywne zdanie. Ludzie się go bojš, bo decyduje o wielu rzeczach i może narobić problemów jak kto? mu podpadnie, dlatego nikt się nie stawia. Dobrze u niego majš za to lizusy. Te wspaniałe prezentacje do tego wspaniałego systemu, to wypociny studentów z jego zakładu, którzy robili je jako np prace licencjackie. Nie mieli przy tym wielkiego wyboru. Nie będę się więcej rozpisywał, bo każdy student (i nie tylko), który miał kontakt z tym człowiekiem wie, że to kompletne zero. W ogóle popatrzcie na zdjęcie, on ma na twarzy własne nazwisko, czy to jest zdrowe? Kto? tu chyba cierpi na przerost ego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studencik us Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.infomag.com.pl 16.11.05, 17:17 co do tego kolesia to cala prawda jest w komentarzu on nic nie wie co sie obecnie dzieje w informatyce. Pajacyk z zeszlego roku: "Firma Intel wypuszcza slapsze procesory przez swoja firemke i nazywa je AMD" A co do mams to mialem tez z tym nieprzyjemnosc jest to totalne badziewie nie dzialajac nawet w polowie tak jak powinno a w tym roku na prace licencjackie studenci zaczynaja tworzyc mams2 hyhy kolejny nie wypal na bank! a co do ckd.us.edu.pl (tej platwormy gdzie niby ocenki mozna ogladac itd.) to prowadzacym nie za bardzo chce sie je tam wpisywac a po drugie jest to zmodyfikowany phpnuke ;p Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawno temu na ZSK Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 213.227.78.* 17.11.05, 11:30 Masz racje, ale daj Marcinowi spokoj. Nie wiesz, w jakich okolicznosciach powstawal MAMS i z czego byl przerabianiy.... nie tak mialo byc... ale zycie zweryfikowalo wszystko - "pod zegarek, zero pomocy i zero koordynacji projektu". Mozecie psy na nim wieszac (na programie)- slusznie, trudno chwalic badziew, ale tyle pracy, ile zostalo w niego wlozone trudno by dzis przeliczyc... za darmo i po godzinach, kiedy inni mieli zycie studenckie... w takich okolicznosciach, w jakich MAMS powstawal, nietrudno o jeszcze gorsza chale.. WSPOLCZUJE wszystkim, ktorzy z naszej pracy teraz beda korzystac... :/ Ale uwierzcie, chcielismy dobrze... ale nie bardzo moglismy dobrze. Powodzenia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studencik us Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.infomag.com.pl 17.11.05, 23:53 nie mam pretensji do tych co to tworza lub tworzyli! chodzi o gore Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studencik us Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.infomag.com.pl 17.11.05, 23:57 no i spamy na mail wysylaja jak sie student zarejestruje od studentow psychologii ciekawe jakie uklyda maja;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wk...uny mgr Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 213.227.78.* 17.11.05, 11:32 A prace mgr to figa ? Samismy sie dali w to wmanewrowac. Samismy sobie winni <rozpacz> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbu Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.hyperion.pl / *.c205.msk.pl 16.11.05, 17:16 JA TU WIDZE PLAGIAT :D pod zdięciem pisze "Profesor Jan Piecha TWORZY system kształcenia na odległość" ja też tak hcem tworzyć :D będe miliarderem :D Ja mówie wszyscy robią za darmo....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przeszlo granice Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 213.227.78.* 17.11.05, 12:00 A ja nawet moge podac nazwiska... bo mnie krew zalewa, ze pracowalem nad tym jak wol, a nawet nazwiska nie dali... Tylko rzecznika projektu i Glownego Ojca Dyktatora.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihihi Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.telpol.net.pl 16.11.05, 18:20 Dobrze ze daliscie zdjecie piechy...wreszcie wiem jak on wyglada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michnik Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 10:54 Dz.K.J.P.!!!! żenada ten profesor niedługo pomyli linuxa z windą albo powie ze to najnowszy dos wbudowany w windows!! poza tym sam profesor nie wie co sie dzieje w tym programie bo w całosci robia go studenci!! na roznego typu zaliczenia prace liencjackie itp!! ŻENADA!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KoRnik Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 212.244.24.* 17.11.05, 11:17 btw. posrednio zwiazane z tematem... wie ktos kiedy odejdzie szefowa? jak cos to dajcie znac - wtedy wroce na ta uczelnie tak jak pewnie kilkaset innych osob :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAMS = mamuśki ?:D Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 213.227.78.* 17.11.05, 12:05 Zdjecie z konferencji.... szkoda ze na twarzy nie ma komunikatu "The MAMS application has performed an illegal operation and will be closed" :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ex-student Piechy Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.05, 13:50 A on byl "promotorem" mojej pracy... Kazde spotkanie seminaryjne rozpoczynalo sie slowami: "A co wy robicie?" choc mial tylko jedna grupe... Raz przychodzimy na spotkanie, a on: "Co z tego ze w grafiku jest seminarium - ja mam teraz wyklad dla bezrobotnych..." Nie zapomne jak wpadl jego kolega (nie podam nazwiska bo akurat go szanuje) i zapytal: "Co tu tak smierdzi?" na co Piecha: "Aaa, tankowalem i polalem sobie buta..." Kolega: "No to niezle polales, bo smierdzi na calym korytarzu". Pamietam, ze czesc pracy (teoria) byla wspolna z praca mojego kolegi, wiec zawierala ta sama tresc.... Po recenzji jego tresc byla ok, moja zas nie do przyjecia... Obiecalem poprawe, i jeszcze raz mu podeslalem ten sam opis. Tym razem "wszystko trzymalo sie kupy" Pozdrawiam kumpli z mojej grupy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 20:27 Podobno Pieche wyrzucili już z conajmniej dwóch prywatnych uczelni (sama uczyłam się w jednej z nich). To najlepiej świadczy o jego wiedzy i kompetencjach. Na szczęści dla niego na państwowej uczelni będzie siedział do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
palec1 Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim 18.11.05, 05:33 ...........na Uniwersytecie Śląskim ..........w Sosnowcu. k..........! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzindzer Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 19:40 Znacie jeszcze jakieś inne pajacyki J.P bo te wcześniejsze są REWELACYJNE :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 19:45 Ty Dzindzer nie podpuszczaj tylko wypowiadaj się konstruktywnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzindzer Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 20:08 Zibi daj se luzu. Nie podpuszczam. Co mam konstruktywnie oceniać jak tam nie studiowałem. Ciekawe co ma wspólnego apel o cytowanie faktów z podpuszczanianiem ?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 20:21 Ty Dzindzer sie nie podniecaj. Dla ciebie to tylko dobra zabawa, bo tu nie studiujesz i z "pajacyków" się tylko pośmiejesz. U Ciebie na pewno też się pewnie tacy jak tu opisywani znajdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 21:17 Co wy tam za wydzial macie bibliologia na informatyce? to jakaś paranoja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 21:31 A peześwietny Rektor prywatnej szkoły pan Dereczek też zresztą profesor pożal się Boże. Dociągnie do trzeciego wykładu i dalej - KICHA że aż żal na patrzeć na faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kusza Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 21:33 Ludzie przestańcie!! Bo ciarki przechodzą po plecach jak się to czyta. To maja być naukowcy ? Lepiej już skończyć ten temat bo to totalna kompromitacja dla uczelni!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ądam Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 20:14 Hcesz konstruktywnie : Urszulka oblewa ale jak ci da prywatne korepetycje (filantropka ?) to nagle wszystko jest OK ! To prawda - to zła, brzydka kobieta jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Były Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim IP: 193.239.63.* 22.11.05, 19:10 Dziwi mnie, że autor artykułu nie sprawdził dokładnie o czym pisze. Wstyd!!! Wtedy pewnie tego artykułu by nie było. Tylko tytuł artykułu - "Wirtualny profesor" - jest dobry, bo J.P. faktycznie jest profesorem, ale tylko wirtualnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim 25.11.05, 00:28 A co z innymi, tak naprawde aktualnymi, ciekawymi i przydatnymi tematami, jak np.SAP (por.Poznan,Kraków,...) ? Bo Assembler nigdy nie zaszkodzi (prawie we wszystkim pomaga), ale..... Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim 25.11.05, 00:32 W przypadku przykladu SAP mam oczywiscie na mysli jego "techniczna" strone (baza, basic components, ABAP, ...). Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim 26.11.05, 00:13 Same pieniądze nie pomogą uczelniom Marcin Miłkowski 24-11-2005, ostatnia aktualizacja 24-11-2005 18:23 Już teraz dzieci z bogatszych rodzin masowo wyjeżdżają na studia za granicę. Czy student władający niemieckim będzie wolał płacić w Szczecinie, zamiast uczyć się za darmo w Berlinie? Na progu kampanii wyborczej była wiceminister oświaty Anna Radziwiłł zaskoczyła opinię publiczną propozycją wprowadzenia opłat za państwowe studia wyższe. Początkowo na prawicy odzywały się głosy poparcia, ale pod koniec kampanii pomysł był już martwy. Nawet Platforma Obywatelska bała się o nim mówić. PiS wykorzystało sytuację i zaczęło podkreślać, że edukacja wyższa ma być bezpłatna, a ostatnio nowo mianowany wiceminister Jarosław Zieliński obiecał nawet, że będzie darmowa na uczelniach prywatnych. Mimo to wcześniej w swym projekcie konstytucji PiS zapisało, że nauka będzie nieodpłatna tylko do szczebla średniego, tym samym otworzyło furtkę dla propozycji pani Radziwiłł. Czy sprawa jest zamknięta? Prawdopodobnie nie. Premier Kazimierz Marcinkiewicz jest zwolennikiem bonów edukacyjnych, które pozornie utrzymają bezpłatne studia. Najważniejsze jednak, że w dotychczasowej dyskusji umyka to, iż bez poprawy sytuacji w nauce nie może być mowy o lepszej edukacji. A do tego nie są potrzebne ani czesne, ani bony. Większe pieniądze przydadzą się dopiero później. Najpierw potrzebna jest zmiana organizacji. Jest konieczna także dlatego, że w nowoczesnym świecie tylko rozwój nauki i techniki gwarantuje szybką modernizację gospodarki. Wśród krajów, które w ostatnich 20 latach dokonały awansu cywilizacyjnego, nie ma takich, gdzie udało się to tylko dzięki rozbudowie sieci autostrad, budownictwu mieszkaniowemu czy też drobnej przedsiębiorczości. To przestarzałe recepty. Chiny i Finlandia inwestują w naukę, ale nie robią tego na chybił trafił. Nie tylko pieniądze Rząd Marka Belki pozostawił katalog pobożnych życzeń w sferze edukacji. Nie stworzył koncepcji zmian systemowych w nauce ani szkolnictwie wyższym. Jak z kapelusza pojawił się jeden tylko pomysł - czesne. Ale z czesnego nie można finansować ani badań w naukach podstawowych, ani budować laboratoriów fizycznych lub chemicznych. Fizyki nie uprawia się na uczelniach prywatnych, których nie stać na kosztowne laboratoria. Nawet szerokie badania socjologiczne pozostają poza zasięgiem takich uczelni - potrafią kosztować setki tysięcy euro. Czy jednak nauce potrzeba tylko pieniędzy? Powszechnie uważa się, że amerykańskie szkolnictwo wyższe jest najlepsze na świecie. Nie jest finansowane jedynie z czesnego, korzysta też z hojności licznych agend rządowych (także wojskowych) i fundacji, które wspierają większość badań. Rozwój zaś technologii następuje przede wszystkim w ośrodkach badawczo-rozwojowych wielkich firm. Jednak nawet w USA duże nakłady państwowe na naukę nie likwidują niesprawiedliwości w dostępie do wykształcenia. Jeszcze 20 lat temu Ameryka przodowała w odsetku absolwentów szkół średnich wśród osób w wieku 25-34 lata. Dziś spadła na dziewiątą pozycję. Jak podkreśla najnowszy raport OECD, mimo że na ucznia szkoły średniej wydaje się w USA około 11 tys. dol. rocznie (więcej wydaje tylko Szwajcaria), edukacja na tym szczeblu kuleje. Jednym ze źródeł słabych wyników jest rosnące rozwarstwienie na świetne szkoły prywatne i złe szkoły publiczne - i tak bogatsze od polskich. Wyniki piętnastolatków w testach z matematyki wcale nie są rewelacyjne - Stany zajmują 21. pozycję razem z Polską, Węgrami i Hiszpanią. A najlepsze wyniki uzyskują Finlandia, Japonia i Korea. W USA nie brakuje pieniędzy na naukę. Ale są niesprawnie i niesprawiedliwie wydawane, czemu zresztą ma przeciwdziałać nowa inicjatywa federalna "No Child Left Behind" ("Nie pominąć żadnego dziecka"). Wysoka pozycja amerykańskich uniwersytetów w dużej mierze wynika z braku konkurencji gdzie indziej. Ale z roku na rok Skandynawia i Daleki Wschód są coraz lepsze. Czy na pewno chcemy iść drogą amerykańską? Bony na nierówność Bony edukacyjne to recepta na liberalizm z socjalną twarzą i odrobiną etatyzmu. Jak pisał Kazimierz Marcinkiewicz w 1998 r.: "Studenci wybierający kierunek kształcenia inny niż preferowany przez państwo wnosiliby czesne". Pozostali mieliby otrzymywać bony - coś w rodzaju kartek na wykształcenie (jak dawniej kartki na cukier). W założeniu bony nie są metodą reglamentacji ani racjonowania, lecz mają upodobnić edukację do rynku. Uczniowie i studenci wybierają najlepszy towar edukacyjny, a konkurencja powoduje podwyższanie jakości oferty. Na taki pomysł w latach 60. wpadł Milton Friedman, ulubiony autor Marcinkiewicza, ale zaczęto go wdrażać dopiero 20 lat temu. Nie na wielką skalę, lecz lokalnie i pilotażowo - w Polsce w Świdniku i Kwidzynie. Jednak z dwóch powodów bony mogą doprowadzić do pogłębienia istniejącej segregacji. Po pierwsze, posiadacze bonów nie wiedzą, jak sposób wybierać szkoły. Najłatwiej zapisać się do szkół wybieranych przez osoby o wysokim statusie społeczno-ekonomicznym. Inne kryteria są trudniej uchwytne. Przecież nawet w opiniotwórczych tygodnikach ocenia się tylko "popularne" kierunki. A te wcale nie muszą zapewniać wysokiego poziomu wykształcenia ani zatrudnienia dla przyszłych absolwentów. Ilu dziennikarzy nie może w Polsce znaleźć pracy? Czy potrzebujemy setek tysięcy speców od marketingu? Jednak sugerując się rankingami, tysiące młodych ludzi wybiera te kierunki, są one też otwierane w szkołach prywatnych. Zamiast gwarantujących dobrą pracę kierunków politechnicznych! Po wprowadzeniu bonów zapewne w szkołach wyższych złagodzi się selekcję, aby czerpać jak największe zyski. A mniej znane szkoły i kierunki upadną. Natomiast na prestiżowe kierunki dostaną się tacy kandydaci, jak dotychczas - słabsi nie przejdą przez sito selekcyjne. Zostaną im miejsca w gorszych szkołach i na mniej popularnych kierunkach. Dlatego podział na marne prywatne szkółki zawodowe i prestiżowe szkoły publiczne może się jeszcze pogłębić. Drugi powód jest innej natury. Wcale nie wiadomo, w jaki sposób zwiększyć konkurencyjność szkoły. Dyrektorzy konkurujących szkół będą zmuszeni do reklamowania się i organizowania rozmaitych dodatkowych zachęt - często kosztem inwestycji w pomoce naukowe itd. Będą też chętniej przyjmować osoby o wyższym statusie i większej wiedzy, czyli tak czy inaczej uprzywilejowane - bo tacy studenci uzyskają lepsze wyniki, co napędzi kolejnych klientów, spośród których znów wybierze się tylko najzdolniejszych i najbogatszych. I koło się zamyka. Tam, gdzie bony okazały się względnie skuteczne, sukcesy nie były wcale spektakularne i wymagały ścisłego nadzoru przez władze lokalne. Na skalę ogólnokrajową nie da się tego zrobić. Klapa murowana, jeśli system nie będzie wprowadzany stopniowo przez wiele lat. Program bonów nie może być receptą na uzdrowienie polskiego szkolnictwa na wszystkich szczeblach, bo same bony nie wystarczą. Ale czy rząd Marcinkiewicza zamierza realizować dawne pomysły premiera? Szkoły wyższe bez reformy Reformę szkolnictwa podstawowego i średniego wprowadzono u nas bez badań. Na świecie najlepiej się sprawdza dziewięcioklasowa szkoła podstawowa i trzyletnie liceum ogólnokształcące, co potwierdzają raporty pedagogów. Finowie właśnie dzięki długiej szkole podstawowej uzyskują najlepsze wyniki na świecie. A u nas zgromadzone w gimnazjach hordy nastolatków powodują ogromne problemy wychowawcze. To było do przewidzenia, ale nikt tego przewidywać nie chciał. Edukacja wyższa nie była reformowana. Niedawno uchwalona ustawa o szkolnictwie wyższym, którą firmował zespół pod przewodnictwem Jerzego Woźnickiego, wprowadza kosmetyczne zmiany. Tylko nominalnie służy dostosowaniu polskiego systemu do wymagań UE, ujednolicając kwestie mało istotne. A przecież już w trakcie prac nad ustawą Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim 26.11.05, 00:15 Edukacja wyższa nie była reformowana. Niedawno uchwalona ustawa o szkolnictwie wyższym, którą firmował zespół pod przewodnictwem Jerzego Woźnickiego, wprowadza kosmetyczne zmiany. Tylko nominalnie służy dostosowaniu polskiego systemu do wymagań UE, ujednolicając kwestie mało istotne. A przecież już w trakcie prac nad ustawą Unia przyjęła jako obowiązujące prawo Europejską Kartę Naukowca. Stwierdza ona m.in., iż stanowisko pracownika naukowego można otrzymać jedynie w drodze konkursu oraz że na każdej uczelni musi istnieć bezstronny mediator akademicki rozwiązujący konflikty między władzami a naukowcami. W polskiej ustawie chciano konkursy cichaczem zlikwidować, a o mediatorach nikt nawet nie bąknął słowem. Takich kwiatków jest więcej. Konkurencyjny i znacznie dalej idący projekt zgłaszała w poprzednim Sejmie posłanka PiS Maria Nowak. Dziś jednak PiS interesuje głównie lustracja na uczelniach. Nieśmiałe głosy wspominają o planach likwidacji stopnia doktora habilitowanego, czego domagał się w swoim czasie także Marcinkiewicz (właśnie powołano specjalny rektorski zespół do tej sprawy), ale o tworzeniu przejrzystości w zasadach zatrudnienia jakoś nie słychać. Połączono Ministerstwo Nauki i Informatyzacji z Ministerstwem Edukacji, co premier uzasadniał jako wprowadzenie "mechanizmu gwarantującego rozwój nauki służącej rozwojowi nowoczesnej gospodarki". To chyba nieporozumienie, bo Ministerstwo Edukacji zajmowało się dydaktyką uniwersytecką, która nie wpływa na rozwój techniczny. Stymulują go instytucje naukowe (dawniej podlegające MNiI) i ośrodki badawczo-rozwojowe związane z przemysłem, nie zaś same uniwersytety. Sensowniejsze niż łączenie ministerstw byłoby opracowanie strategii rozwoju współpracy między uczelniami, jednostkami naukowymi i niezależnymi ośrodkami przemysłowymi. Patriotyzm instytutowy Panuje mit, że naukowcy świetnie zorganizują sobie pracę, jeśli tylko dostaną więcej autonomii i więcej pieniędzy. Kto jak kto, ale profesorowie najlepiej wiedzą, jak to zrobić. Jednak naukowcami nigdzie na świecie nie zostają anioły, a dobra wola w żadnej instytucji nie zastąpi porządnie przemyślanych procedur. A to właśnie nasze procedury szwankują. Szwecja - kraj, który pod względem liczby cytowanych publikacji naukowych zajmuje czwarte miejsce na świecie, po USA, Wielkiej Brytanii i Kanadzie - ma całkowicie bezpłatną edukację wyższą. Parlament na wniosek rządu przydziela fundusze uniwersytetom. Połowa funduszu zależy od liczby studentów, druga połowa - od wyników osiąganych przez studentów. Przydzielona kwota opiera się na umowie "o zadaniach edukacyjnych" zawieranej przez daną uczelnię z ministrem edukacji na okres trzech lat. Uczelnie mogą przyjmować większą liczbę studentów, niż to wynika z przydzielonych środków, lecz tylko pod warunkiem, że nie obniżą jakości nauczania. Słowem, najlepsze uczelnie potrafią się obyć bez czesnego. Druga przyczyna sukcesu to wymiana myśli naukowej. Jej podstawowym warunkiem jest wspólny język - cała nauka światowa mówi dziś po angielsku. W Polsce tymczasem w opublikowanych niedawno uwagach Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów pojawiło się arbitralne zalecenie, by rozprawy doktorskie polskich naukowców były pisane wyłącznie po polsku. Jest to sprzeczne ze Strategią Bolońską, która zaleca ćwiczyć doktorantów w umiejętności pisania prac naukowych po angielsku. Młodzi i zdolni naukowcy polscy będą bronić doktoraty - pisane we współpracy z uczelniami europejskimi - za granicą. A bez współpracy międzynarodowej nasza nauka podążać będzie w dół w światowych rankingach. Z dokumentów przekazanych przez rząd polski do UE wynika, że nowa ustawa o szkolnictwie wyższym ma wspierać konsolidację szkół wyższych i współpracę między różnymi instytucjami. To jednak tylko wyraz urzędowego optymizmu. Nie jest tajemnicą, że nawet na tej samej uczelni może istnieć kilka konkurencyjnych wydziałów o podobnym profilu, a o współpracy między nimi nie ma mowy. Struktura organizacyjna naszych uczelni podzielonych na częściowo samodzielne jednostki - wydziały, instytuty, zakłady i pracownie konkurujące o fundusze, prestiż i wpływy - ma w Polsce zbyt silną tradycję, by sama możliwość podjęcia współpracy między kilkoma zakładami czy uczelniami zaowocowała czymkolwiek. Lokalny patriotyzm uniemożliwia wprowadzenie jednolitych kursów na wszystkich kierunkach. Unika się dawania studentom możliwości wyboru - co obłudnie tłumaczy się tym, że studenci wybierają mniej wymagających wykładowców. Lecz jeśli w danej uczelni są zbyt mało wymagający wykładowcy, nie jest to winą studentów, tylko uczelni, która zatrudniła niekompetentnych pracowników bez ogólnopolskiego konkursu. Lista zaniedbań Nie będziemy nigdy krajem anglojęzycznym, ale możemy współpracować z zagranicą. Możemy premiować współpracę między uczelniami, wydziałami i zakładami, które dziś bezsensownie konkurują. Musimy też dbać o przejrzystość zasad kariery naukowej, aby lepsi nie wyjeżdżali z kraju ani nie zmieniali zawodu. Dziś brakuje przejrzystej i sprawiedliwej polityki kadrowej. Obowiązuje model kariery od studenta do rektora w tej samej uczelni. Nie ma strategii wspierania współpracy i konsolidacji szkół wyższych. Brak szczegółowych i precyzyjnych kryteriów akredytacji szkół wyższych - ocenia się je tylko na podstawie liczby zatrudnionych doktorów habilitowanych i realizacji minimów programowych. Dopiero niedawno wprowadzono zasadę, że od systematycznie mierzonych osiągnięć jednostki naukowej ma zależeć wysokość dotacji. Brak jasnej strategii rozwoju różnych dziedzin nauki - nawet gałęzie relatywnie tanie i rozwojowe, jak biotechnologia czy informatyka, nie mają priorytetu w przyznawaniu środków naukowych. Brak strategii współpracy międzynarodowej - w niektórych uczelniach wyjazd na stypendium to nadal specjalna nagroda, za którą student musi płacić powtarzaniem roku (wszak za granicą nie realizuje się naszego krajowego minimum programowego). Zresztą ministerialne standardy programowe to krok wstecz gwałcący założenia Strategii Bolońskiej, której celem jest nadanie uczelniom większej autonomii w programach nauczania. Standardy wprowadzono po to, żeby dyplomy w uczelniach prywatnych były tyle samo warte co na państwowych - ale ograniczyło to swobodę wszystkich uczelni, a zakres standardów rozdęto w sposób kuriozalny. Mógłbym tę wyliczankę ciągnąć. Żaden z dotychczasowych rządów nie przedstawił całościowego programu reformy edukacji wyższej. Możliwe, że teraz czeka nas eksperyment z bonami, a za kilka lat obudzimy się z ręką w nocniku. Eksperymenty z finansowaniem studiów nie są nam potrzebne, bo ani nie poprawią stanu szkolnictwa, ani nie zlikwidują segregacji na biednych i bogatych. Już teraz dzieci z bogatszych rodzin uczące się obcych języków masowo wyjeżdżają na studia za granicę. Czy student władający niemieckim będzie wolał płacić w Szczecinie, zamiast uczyć się za darmo w Berlinie? Marcin Miłkowski - filozof, pracownik IFiS PAN, członek zarządu Ośrodka Badań Filozoficznych, stypendysta Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej i „Polityki” Marcin Miłkowski -------------------------------------------------------------------------------- Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3032175.html -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Studia na odległość na Uniwersytecie Śląskim 26.11.05, 00:21 BARDZO podobny temat – czytaj DYSKUSJE (studentów). forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=32335253&v=2&s=0 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3026155.html Absolwenci medycyny ze Śląska najlepsi Judyta Watoła 21-11-2005, ostatnia aktualizacja 22-11-2005 10:09 Absolwenci Śląskiej Akademii Medycznej najlepsi w Polsce. Podczas Lekarskiego Egzaminu Państwowego tylko młodzi lekarze z Warszawy mogli się z nimi równać. Jeszcze do niedawna absolwenci medycyny i stomatologii uzyskiwali prawo wykonywania zawodu po zdaniu wszystkich egzaminów na studiach i odbyciu rocznego stażu. Od zeszłego roku muszą zdawać LEP, czyli Lekarski Egzamin Państwowy. Absolwenci Śląskiej Akademii Medycznej zażarcie krytykowali wprowadzenie egzaminu. Okazało się jednak, że byli do niego świetnie przygotowani. Najlepszy wynik - 182 punkty na 197 możliwych - uzyskała już na pierwszym LEP-ie Elżbieta Meszyńska z Wydziału Lekarskiego Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. W ogólnej klasyfikacji stażyści z ŚAM znaleźli się na trzeciej pozycji. W tym roku byli jeszcze lepsi. - Średni wynik absolwentów śląskiej akademii to 144,9 punkta. Identycznym rezultatem mogą się pochwalić jeszcze tylko lekarze z Akademii Medycznej w Warszawie - mówi prof. Stanisław Orkisz, szef Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi, które przygotowuje LEP i sprawdza jego wyniki. Prof. Orkisz zwraca uwagę, że mamy jednak nad Warszawą przewagę: egzamin zdawało 279 absolwentów Akademii Medycznej w Warszawie i siedmiu oblało, a spośród 316 absolwentów ŚAM nie zdało tylko trzech. Dla Śląskiej Akademii Medycznej taki wynik to balsam na rany. Uczelnia jest ogromnie zadłużona i wykładowcy nieraz już wyrażali obawy, że trudności finansowe odbiją się na jakości nauczania. - Ogromnie się cieszę. Wszystkim wiadomo o naszych problemach. Tym większa satysfakcja, że z zadania kształcenia nowych lekarzy tak dobrze udaje nam się wywiązywać - mówi prof. Ewa Małecka- Tendera, rektor ŚAM. Odpowiedz Link Zgłoś