Gość: filmoznawca
IP: *.sownet.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
25.10.05, 00:46
Pani oczywiście żartuje, pani Anno, albo nie ma zielonego pojęcia co straciliśmy i jak trudno będzie znaleźć stosowny ekwiwalent tak ważnej dla naszego regionu imprezy.
Nie wystarczy bowiem wymyślić hasło imprezy - trzeba jeszcze włożyć w jej organizację olbrzymią determinację, wiedzę i prywatne kontakty, czyli wszystko to czym dysponuje pan Roman Gutek , a czego nie ma i nigdy mieć nie będzie rodzima instytucja (pożal się boże) fimowa: Silesia Film. Która to, jak mniemam, wymyśliła ten prowincjonalny festiwalowy ekwiwalent. Bravo Roman Gutek! Należy podążać tam gdzie proponują: Nowe Horyzonty!