Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem

14.11.05, 10:43
Spośród licznych fascynujących wątków poruszonych przez pana Dr.G.Goschelika
warto byłoby zwrócić uwagę przede wszystkim na niezwykle daleko posuniętą
próbę relatywizacji historii. Gdyby bowiem spojrzeć na dzieje najnowsze z
proponowanej perspektywy, ot weźmy za przykład chociażby powstanie
warszawskie czy wielkopolskie, nie mówiąc już o powstaniu w gettcie
warszawskim okazałoby się, że.... żołnierze brygady Kamińskiego i von dem
Bach-Żelewskiego z drugiej z jednej strony a ludność neutralna z drugiej
stali się ofiarami prowokacji polskich dywersantów, których nieodpowiedzialna
postawa doprowadziła do zagłady ich małej ojczyzny.
    • slonzak1109 Gorzelik nie zna historii Śląska 14.11.05, 11:22
      Czytając wywiad z Panem Dr. G. Gorzhelikiem można postawić pytanie jaka jest u
      niego znajomość historii. Sądzę że niewielka, ponieważ na pytanie: „Czy
      powstania śląskie były zrywem narodowym Ślązaków, wojną domową czy też polską
      kontrabandą?”, odpowiedział: „Z perspektywy niemieckiego Ślązaka była to
      zapewne polska dywersja podważająca suwerenną decyzję plebiscytową.” Otóż Dr.
      G. Gorzhelik chyba „zapomniał”, że tylko III Powstanie Śląskie miało miejsce po
      plebiscycie a dwa poprzednie zrywy Ślązaków miały miejsce przed plebiscytem.

      Natomiast na pytanie: „Co łączy Polaków i Ślązaków?” Odpowiedź
      Gorzhelika „Niewątpliwie to, że duża część Ślązaków to dziś obywatele państwa
      polskiego.”, powinna się wiązać z przypomnieniem mu, że 90% Ślązaków wg
      ostatniego spisu powszechnego uważa że jest narodowości polskiej, co jest
      zapewne istotniejsze niż sam fakt, że posiadają polskie obywatelstwo.
      Oczywiście takie niewygodne fakty są przez Dr. G. Gorzhelika pomijane
      milczeniem.

      W takiej sytuacji można domniemywać, że stwierdzenie iż podczas Powstań
      Śląskich „najlepiej czułby się po stronie tych, którzy przelew krwi i podział
      Górnego Śląska uważali za nieuzasadniony.” oznacza że walczyłby przeciwko
      naszym śląskim chłopakom w jakimś ówczesnym niemieckim Freikorpsie.
      • Gość: SlonzokNr.1 [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 11:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • slonzak1109 Re: Gorzelik nie zna historii Śląska 14.11.05, 11:34
          Warto też zwrócić uwagę, że z pytania red. Krzyka „To z czego biorą się śląsko-
          polskie antagonizmy?” wynika jakby antagonizmy (jeśli jakiekolwiek są i nie są
          wymysłem dziennikarzy) nie były pomiędzy różnymi grupami zamieszkującymi
          regiony tego samego kraju, lecz pomiędzy dwoma nacjami - co jest z jego strony
          nadużyciem.

          Czy jeżeli Polacy stanowią na Śląsku ponad 90% ludności to znajduje
          uzasadnienie twierdzenie że istnieją śląsko – polskie antagonizmy? Może śląsko –
          mazowieckie czy wielkopolskie ale śląsko – polskie? Absurd często spotykany
          podczas lektury katowickiej GW.
      • Gość: roquentin Re: Gorzelik nie zna historii Śląska IP: *.kat.3s.pl 15.11.05, 11:36
        A moze bys czytal uwazniej, jest wyraznie napisane „Z perspektywy NIEMIECKIEGO
        Ślązaka"
      • Gość: klaudius Re: Gorzelik nie zna historii Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 18:20
        biedni autorzy powyższych tekstów mają chyba problemy z ortografią boć przecież
        w swych poczciwych wypowiedziach nie chcą pewnie w tak prymitywny sposób
        obrażać P.Gorzelika.Ale ad rem - mój dziadek był powstańcem, jego bracia
        również, po powstaniach był repatriantem z opolskiego - ciekawe czy wielki
        znawca historii o czymś takim wie.Ja jestem Narodowości Śląskiej i cieszę się
        że jest nas 187 tys. mimo ostracyzmy i głupoty polaków.chciałbym też
        przypomnieć co poniektórym, że Ślązacy są rownież na Morawach i w Niemczech.A
        że ja posługuję się akurat językiem polskim a nie czeskim czy niemieckim - komu
        to przeszkadza?
        następny punkt dla znawcy historii śląska - jaki biedaku freikorps - nie
        słyszałeś pewnie o zwolennikach autonomii w czasie powstań i ich przywódcach
        zamordowanych przez "nieznanych sprawców" - bo byli solą w oku zarówno dla
        jednych jak i drugich? zamiast obrażać kogoś i wypisywać głupstwa pora sie
        edukować albo przynajmniej cokolwiek wiedzieć na temat który poruszacie.
        powodzenia
        • Gość: slonzok Re: Gorzelik nie zna historii Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 23:25
          Dzięki za wypowiedz.Masz 100% racji.
          Niestety z głupotą nie zwyciężysz
        • Gość: Polak Do Klaudiusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 18:08
          Skoro tyle miejsca poswieciles uwagom dotyczacym ortografii, to pozwole sobie
          dodac tez kilka uwag:
          1. nie "Narodowosc Slaska", ale "narodowosc slaska"
          2. nie "polacy", ale "Polacy".

          Serdecznie pozdrawiam.

          P.S. nie uzywam "ś", "ć" itd, poniewaz pozwala na to niepisana konwekcja
          przyjeta w internecie
    • Gość: . Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: 81.210.102.* 14.11.05, 12:41
      jeżeli dyskusja ma mieć jakiś sens to dobrze by było gdyby używać w niej dobrze
      dobranch argumentów. porównanie w powstaniem warszawskim jest o tyle chybione że
      GK AK, odpowiedzialna za organizację i wybuch powstania była legalnym organem,
      działającym na terenie państwa polskiego, posiadająca legitymację rządu
      polskiego w Londynie. organizatorzy "powstań śląskich" chyba takiego umocowania
      nie posiadali. ponadto weź grube sito i od powstańców ślązaków odsiej wszystkich
      którzy przyjechali sobie postrzelać z Wielkopolski, Zagłębia, Bawarii i innych
      stron Niemiec i Polski. odpowiedz sobie czy to były "powstania śląskie", czy
      polsko-niemiecka wojna o strefę wpływów.
      • hierowski Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 12:52
        Ślązakom w walce o przyłączenie Śląska do Polski pomagali rodacy z innych
        dzielnic Polski, ale dziwić się temu trudno.
        Faktem jest jednak, że w Powstaniach Śląskich po stronie polskiej walczyli w
        większości Ślązacy.
        • Gość: . Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: 81.210.102.* 14.11.05, 13:00
          "Faktem jest jednak, że w Powstaniach Śląskich po stronie polskiej walczyli w
          większości Ślązacy."
          Pozwolisz że skomentuję to zdanie stwierdzeniem "Różnie mówią".
          A co z innymi moimi zastrzeżeniami? Legalność, reprezentatywność, poparcie władz
          w Warszawie, działanie na terenie innego państwa.
          No i w wypadku roku 21-go, plebiscyt się odbył, wynik taki a nie inny. A polacy
          w myśl zasady "sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" i granat
          do kieszeni.
        • fyrlok Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 11:03
          Faktem jest jednak, że w Powstaniach POLSKICH
          po stronie NIEMIECKIEJ walczyli w większości >>>Ślązacy<<<.

          Ale o tym, to durniedumni "patryjoci" jakos zapominaja........
      • piovon Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 13:08
        Moim zamiarem nie było bynajmniej stawianie znaku równości pomiędzy powstaniem
        warszawskim a powstaniami śląskimi. Chciałem jedynie zwrócić uwagę na to, że
        każdy nawet najbardziej oczywisty fakt można poddać reinterpretacji w duchu
        relatywistycznym „obracając kota ogonem” . Próby relatywizowania np. Holokaustu
        jak sądzę spotkałyby się ze zdecydowanym oporem kolegi. Kiedy natomiast chodzi
        o historię Polski-hulaj dusza i róbta co chceta, prawda? Odnośnie zaś swoiście
        pojmowanej koncepcji legalizmu prezentowanej przez kolegę to brzmi ona bardzo
        niebezpiecznie. Stojąc na gruncie tak rozumianego „legalizmu” uznać by
        należało, iż powstanie wielkopolskie, styczniowe i wszelkie w ogóle ruchy
        wyzwoleńcze, podejmowane przez czynniki „pozarządowe” uznać by należało za- no
        właśnie? Godne potępienia? Niedopuszczalne ? Zamachy na naturalny i przyrodzony
        porządek rzeczy? Główna teza jednak mego przedmówcy jest ponadto wewnętrznie
        sprzeczna: z jednej strony utrzymuje jakoby „organizatorzy powstań śląskich
        takiego (jak KG AK) umocowania nie posiadali” - ergo: był to ruch miejscowy i
        śląski a nie „sterowany” z zewnątrz. Z drugiej zaś strony- mój przedmówca
        zadaje retoryczne w swej wymowie pytanie o to czy „były "powstania śląskie", czy
        polsko-niemiecka wojna o strefę wpływów.” Jedno zdecydowanie wyklucza drugie….
        A czy była to walka o wpływy Polski I niemiec? Oczywiście tak! Miejscowa
        ludność wzniecając trzy kolejne powstania opowiedziała się po stronie Polski.
        Śląscy powstańcy walczyli o przyłączenie Śląska do Polski a nie niepodległe
        państwo górnośląskie ... CO jaest faktem tak oczywistym, że naprawdę trudno mi
        przyjąć, że mógłby być komukolwiejk nieznany. Inną sprawą jest natomiast jak
        powyższą okoliczność będziemy oceniać.

        • Gość: pytajnik NORMALNA RZECZ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.11.05, 00:07
          czyli innymi slowy nalezy dazyc do obalenia polskiego okupanta na slasku i
          bedzie to cos jak najbardziej normalnego...
    • Gość: Górnoślązak Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 13:38
      Idiotyzmem do kwadratu jest stawianie na jednej płaszczyźnie Polski i Śląska.
      Śląsk jest taką samą dzielnicą Polski (nie lepszą ani nie gorszą) jak
      Małopolska, Mazowsze, Pomorze. Pojęcia "Polska, Śląsk" - redaktorze Krzyk - nie
      są równoważne.Nie mozna stawiać na jednej szali kraju, a na drugiej regionu.
      Fakt, że regionalny patriota wyobraża sobie, że jego ojcowizna jest
      wyjątkowa,wspaniała byłby chwalebny, gdyby nie zatrącał o renegactwo.Pan
      Gorzelik dystansuje się wobec powstań sląskich. Gdyby w tamtych gorących latach
      żył, zachowałby neutralność!... Jaka godna podziwu wstrzęmięźliwość!..A
      dlaczego nie złapałby za karabin i nie strzelał do powstańców, skoro Polska mu
      się nie podoba? Pan Gorzelik mówi, że Polska jako państwo nie wywiązuje sie ze
      swoich obowiązków. A co Pan Gorzelik zrobił dobrego dla Polski? Nie Polska jest
      dla Ciebie pana Gorzelika, ale pan Gorzelik dla Polski. W taki sposób mówił
      Witos do chłopów. "Nie Polska jest dla Was, ale Wy dla Polski". W podobnym
      duchu mówił później do rodaków wybitny amerykański prezydent!... Wywiad Krzyka
      z Gorzelikiem, jak większośc materiałów katowickim dodatku "GW", jest po prostu
      denny. Denna jest prowokacja Krzyka i Gorzelika. Krzyk stawia głupie pytania,a
      Gorzelik głupio odpowiada. Nie są to ludzie, z którymi z przyjemnoscią poszłoby
      sie porozmawiać na kawę. O niebo mądrzejszy jest Michał Smolorz czy nawet
      Andrzej Lepper.Słusznie mówi Kazimierz Kutz, że niektórych nawiedzonych dobrze
      byłoby repolonizować. Przypomnieć im o Długoszu, który wierzył,że kiedyś Śląsk
      zrośnie sie z Macierza, co tez nastąpiło i było sukcesem Śląska po I wojnie
      światowej. Gdyby nie ten fakt, pan Gorzelik pewnie szorowałby gary w
      niemieckiej garkuchni, a nie awansowałby na historyka sztuki na polskiej
      uczelni. Redaktorowi Krzykowi i panu Gorzelikowi zadaję do odrobienia
      następujące lektury: "Pana Tadeusza" Mickiewicza, Trylogie i "Krzyżaków"
      Sienkiewicza.
      • Gość: harc mistrz A poza tym, WIADOMO "CO JEST GRANE" I O CO CHODZI. IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 14:37
        Zabawa w ciu...ciu... - babkę! He, he, he!!!***
        Dla większości mieszkańców Śląska od początku wiadomym jest, co się za
        tymi "objawionymi śląskimi narodowymi aspiracjami" kryje i do czego zmierza p.
        Gorzelik, założony przez niego Z.L.N.Ś. i RAŚ.
        Jego wcześniej powtarzana przypowieść o "MAŁPIE I ZEPSUTYM PRZEZ NIĄ ZEGARKU" -
        więcej mówi niż wszystkie wywiady Pana red. J. Krzyka z p. J. Gorzelikiem.(!)
        (HKP)
        ...
        CZUWAJ BEZ ZŁUDZEŃ, ZDROWY POLITYCZNIE ROZSĄDKU!!!

        Post scriptum:
        W Polsce kryzys, w Niemczech rozkwit i siła gospodarcza - ot i cała tajemnica!
        Te 173.000 - to jest baza, na której chą budować antypolską akcję polityczną na
        Górnym Śląsku. Reszta to tylko "zasłona dymna" i ble, ble, ble...
        A "Gazeta Wyborcza" - cóż(?!), chce uchodzić za bardzo "europejską" i tylko
        podbechtuje ludzi kontrowersyjnymi tematami, żeby wzbudzać zainteresowanie.
        Żeby JĄ nadal kupowano...
        Najgorsze jest to, że eksponując i nagłaśnaijąc to, w gruncie rzeczy marginalne
        i nieproporcjonalne zjawisko, wbija się klina pomiędzy Polskę i Niemcy, co na
        pewno dobrze nie służy integracji e u r o p e j s k i e j .
        Czuwanko!!!
        • Gość: pytajnik klin IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.11.05, 00:14
          > wbija się klina pomiędzy Polskę i Niemcy, co na
          > pewno dobrze nie służy integracji e u r o p e j s k i e j .

          dawno sie tak nie usmialem.

          ps
          1) nie lubie ludzi nie majacych pojecia
          2) ty jako polak z twoimi pogladami przestan pisac o integracji, bo wychodzi ci
          to, co napisales
          3) nie pij juz tyle!- nie bedziesz potrzebowal klina!
      • eichendorff Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 14:38
        Gość portalu: Górnoślązak napisał(a):

        > Pojęcia "Polska, Śląsk" - redaktorze Krzyk - nie
        > są równoważne.Nie mozna stawiać na jednej szali kraju, a na drugiej regionu.

        Możesz podać definicję kraju oraz definicję regionu?
        A później te definicje odnieść do Polski i Śląska?

        > Krzyk stawia głupie pytania,a Gorzelik głupio odpowiada. Nie są to ludzie, z
        > którymi z przyjemnoscią poszłoby sie porozmawiać na kawę.

        Twoje komentarze są za to niezmiernie YNTELIGENTNE, ale na kawę też bym się z
        Tobą nie wybrał.

        > O niebo mądrzejszy jest (...) nawet Andrzej Lepper.

        No tak! Tego się można było spodziewać!

        > Redaktorowi Krzykowi i panu Gorzelikowi zadaję do odrobienia
        > następujące lektury: "Pana Tadeusza" Mickiewicza, Trylogie i "Krzyżaków"
        > Sienkiewicza.

        Podejrzewam, że zapoznali się obaj z tą literaturą, gdy Ty skakałeś jeszcze z
        jednego jaja na drugie. A swoją drogą nie znasz nic innego? O tych dwóch
        autorach większość mieszkańców RP słyszała pewnie jeszcze zanim zaczęła
        uczęszczać do podstawówki...
        • piovon Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 14:44
          Z przykrością muszę stwierdzić, że ciekawie zapowiadająca się dyskusja za
          przyczyną kolegi eichendorffa zaczyna nieuchronnie zmierzać w stronę
          piaskownicowych połajanek o charakterze infantylno -osobistym....
          Ad rem panowie!
          • slezan Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 14:57
            Nie obraź się, ale dyskusja stała się infantylna juz w momencie Twego protestu
            przeciw relatywizacji historii. Toż każdy odrobinę oczytany miłośnik
            regionalnej historii wie, że walki z lat 1919-1921 interpretowane są różnie.
            • arnold7 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 14:59
              Nie zapominaj, ze ropsiki sa oczytani inaczej.
              • eichendorff Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 15:03
                arnold7 napisał:

                > Nie zapominaj, ze ropsiki sa oczytani inaczej.

                No coś Ty! Przecież czytali Krzyżaków, Trylogię i Pana Tadeusza!!!
                • fyrlok Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 11:12
                  HAHA!

                  • Gość: szarik Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 11:14
                    A "Sztyreh z pancra"?
              • slezan Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 15:04
                Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Może niektórzy liczą po prostu na
                ludzką naiwność gosząc objawione prawdy historyczne i rozstrzygając
                nierozstrzygalne spory.
                • Gość: . Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: 81.210.102.* 14.11.05, 15:13
                  No nie, dyskutować to tu nie można. Jedyne co da się zrobić, to zasygnalizować
                  że istnieje inny punkt widzenia, że mogą być pewne wątpliwości co do
                  interpretacji pewnych zdarzeń historycznych.
                  Jak można dyskutować z osobami używającymi sformułowań typu: "wszyscy wiedzą",
                  "jest to fakt tak oczywisty że...", itp.
                  Dodatkowo swoją wiedzę na temat świata i historii czerpią z Sienkiewicza i chyba
                  z serii "z tygrysem".
                  • slezan Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 15:16
                    No nie bądź już taki złośliwy:-).
                  • Gość: van deer Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.11.05, 15:48
                    Gość portalu: . napisał(a):

                    > No nie, dyskutować to tu nie można. Jedyne co da się zrobić, to zasygnalizować
                    > że istnieje inny punkt widzenia, że mogą być pewne wątpliwości co do
                    > interpretacji pewnych zdarzeń historycznych.
                    > Jak można dyskutować z osobami używającymi sformułowań typu: "wszyscy wiedzą",
                    > "jest to fakt tak oczywisty że...", itp.

                    Pan widac nie zwiedzil jeszcze Silesiany, ktorej z powodu ostatnio zauwazalnego
                    zanizenia poziomu podlinkowywac nie bede. Tam zreszta problem ten ciagnie sie
                    niemal bez konca, a i przewod doktorski idzie z tego nawet zrobic:)
                    • rico-chorzow Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 18:41
                      Gość portalu: van deer napisał(a):


                      > Pan widac nie zwiedzil jeszcze Silesiany, ktorej z powodu ostatnio zauwazalnego
                      >
                      > zanizenia poziomu podlinkowywac nie bede. Tam zreszta problem ten ciagnie sie
                      > niemal bez konca, a i przewod doktorski idzie z tego nawet zrobic:)

                      Zauważyłem,jest Pan tam aktywny.
                      • Gość: van deer Drzewko sie pokitwalo? :) IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.11.05, 19:35
                        > Zauważyłem,jest Pan tam aktywny.

                        Pare wartosciowych osob tam bywa, nie podejrzewalbym ich o zanizanie poziomu.
                        • rico-chorzow Re: Drzewko sie pokitwalo? :) 14.11.05, 20:58
                          Gość portalu: van deer napisał(a):

                          > > Zauważyłem,jest Pan tam aktywny.
                          >
                          > Pare wartosciowych osob tam bywa, nie podejrzewalbym ich o zanizanie poziomu.

                          Jakiego?
                          • Gość: van deer Wojenki podjazdowe IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.11.05, 21:10
                            > Jakiego?

                            A chocby tego przez samych siebie reprezentowanego; zauwazylem, ze obecnosc
                            merytorycznie wypowiadajacych sie dyskutantow skutecznie potrafila na pewien
                            czas wyploszyc cwiercinteligentnych awanturnikow, ktorzy jednak ostatnio, ku
                            wlasnej uciesze zapewne, wzieli niewatpliwie gore na tymi pierwszymi, i stad
                            nastapilo wyploszenie tychze.

                            Milego wieczoru, p. Rico.
                            • rico-chorzow Re: Wojenki podjazdowe 14.11.05, 21:31
                              Gość portalu: van deer napisał(a):

                              > > Jakiego?
                              >
                              > A chocby tego przez samych siebie reprezentowanego; zauwazylem, ze obecnosc
                              > merytorycznie wypowiadajacych sie dyskutantow skutecznie potrafila na pewien
                              > czas wyploszyc cwiercinteligentnych awanturnikow, ktorzy jednak ostatnio, ku
                              > wlasnej uciesze zapewne, wzieli niewatpliwie gore na tymi pierwszymi, i stad
                              > nastapilo wyploszenie tychze.
                              >
                              > Milego wieczoru, p. Rico.


                              Hm?:)to jest lud,rzeczywistość,prawda,obojętnie jak to nazwać,i obojętnie z
                              jakiej strony by to nie padło-istnieje-każdy miał kiedyś słomę na nogach;),tylko
                              nie każdy ma dzisiaj kompa.

                              Przyjemnej nocy.
                      • broneknotgeld Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 19:54
                        Historia w notgeldach ukryta.

                        Początek 1921 roku na Górnym Śląsku upływał pod znakiem ostrej walki
                        propagandowej, związanej ze zbliżającym się terminem Plebiscytu (20.III.1921r),
                        który miał zadecydować o przynależności państwowej tego terenu.

                        Właśnie w tym czasie gmina Bielszowice wydała serię banknotów zastępczych o
                        szczególnie ciekawych rewersach. Wyróżnia je przedstawienie mapki obszaru
                        plebiscytowego od wschodu graniczącego z Polską, a od zachodu ze Śląskiem.
                        Pomimo wydrukowania obok typowego dla tego okresu wierszyka o proniemieckiej
                        wymowie, nie zdecydowano się na mapce umieścić nazwy Niemiec, co byłoby czymś
                        oczywistym. Przecież głosować można było tylko za Polską lub Niemcami.
                        Pominięcie nazwy państwa było jednak zamierzone, choć aby to zrozumieć trzeba
                        cofnąć się nieco w czasie.

                        Po przegranej I wojnie światowej Niemcy, w myśl początkowych ustaleń traktatu
                        pokojowego, miały stracić cały Górny Śląsk na rzecz Polski. Szybko jednak od
                        tego odstąpiono, decydując się na przeprowadzenie plebiscytu na tym terenie.
                        Niepewny los państwowości tego obszaru wymuszał niejako na Polsce i Niemczech
                        kroki które miały skłaniać miejscową ludność do opowiedzenia się za jedną z
                        tych opcji państwowych.

                        Trzecia droga też początkowo wydawała się dość prawdopodobna, a było nią
                        powstanie niezależnego państwa Górny Śląsk w postaci republiki której
                        suwerenność gwarantowałyby państwa sąsiednie. Hasło „Górny Śląsk dla
                        Górnoślązaków” było wtedy bardzo nośne i przyczyniło się do szybkiego wzrostu
                        znaczenia Związku Górnoślązaków jako organizacji wręcz masowej. Ideę
                        niezależnej państwowości poparła też najważniejsza siła polityczna na tym
                        terenie, czyli katolicka partia Centrum. Podobnie część potentatów
                        przemysłowych w takim rozwiązaniu widziało sposobność uniknięcia kosztów
                        ogromnych reparacji wojennych, które Niemcy miały ponieść

                        Aby zneutralizować wpływy propolskie i tendencje separatystyczne pierwszy
                        znaczący ruch zrobiły Niemcy powołując do życia, ustawą sejmu pruskiego z
                        14.X.1919 r, prowincję Górny Śląsk w miejsce dotychczasowej rejencji opolskiej.

                        Dało to znaczący impuls do opracowania polskiej ustawy o autonomii przyszłego
                        województwa śląskiego. Ostatecznie uchwalono to dopiero 14.VII.1920r niejako
                        pod wrażeniem niekorzystnych dla strony polskiej wyników plebiscytowych na
                        Mazurach.

                        Ostatnie posunięcie prawodawcze o dużym oddźwięku propagandowym jednak również
                        należało do Niemiec. Była to ustawa o Górnym Śląsku, uchwalona przez Reichstag
                        27.XI.1920 roku i wpisana do konstytucji weimarskiej. Ustawa ta zobowiązywała
                        władze Niemiec, po przejęciu terenu plebiscytowego, do zorganizowania w
                        prowincji górnośląskiej referendum w sprawie podniesienia jej rangi do statusu
                        kraju związkowego.

                        Szansa na pełne uniezależnienie się od Prus jako odrębnego kraju, przyciągnęła
                        tym razem partię Centrum i wielu działaczy związanych z ruchami ślązakowskimi,
                        z których najzagorzalsi widzieli w tym kolejny krok na drodze do ustanowienia
                        odrębnej państwowości.

                        Tak więc mapka na bielszowickim notgeldzie miała pewien podtekst. Służyć miała
                        nakłonieniu ludności o „opcji śląskiej” do głosowania za Niemcami. Poczynania
                        tego typu były dość skuteczne, gdyż zaowocowały korzystnym dla strony
                        niemieckiej rozstrzygnięciem plebiscytowym. Dopiero III powstanie śląskie
                        okazało się zwycięskie dla strony polskiej, a późniejsze rozgraniczenie
                        spornych terenów ogromnie osłabiło prowincję Górny Śląsk. I choć referendum w
                        sprawie podniesienia prowincji do rangi kraju ostatecznie przeprowadzono
                        3.XI.1922 r, to jednak w zmienionej już sytuacji nie mogło przynieść
                        zakładanego wcześniej efektu.

                        Górny Śląsk został więc przedzielony granicą państwową. Z jednej strony było
                        polskie autonomiczne województwo śląskie, którego dzieje są dzisiaj szeroko
                        popularyzowane i doceniane, a z drugiej mamy prowincję pruską o nazwie tożsamej
                        z całym regionem, której historii w obecnej dobie też nie należy pomijać, choć
                        związana jest ściśle z międzywojennymi dziejami państwowości niemieckiej.
                        Przykładem pewnej nieznajomości losów tej prowincji może być sprawa jej
                        stolicy. Dzisiejsi regionaliści wskazują tu prawie wyłącznie na Opole, które
                        było siedzibą nadprezydenta i jego urzędu, czyli reprezentanta władzy krajowej
                        (Prus) w terenie. Tymczasem sejmik prowincjonalny, jego wydział i starosta
                        krajowy urzędowali w Raciborzu, a z kolei władze skarbowe umiejscowiono w
                        Nysie. Również sam Wrocław, będący przed 1919 rokiem stolicą całej prowincji
                        śląskiej, z dużymi oporami i bardzo wolno wyzbywał się swych uprawnień na
                        terenie, który w myśl ustawy miał mu już nie podlegać.

                        Historia naszej ziemi jest więc dość skomplikowana, ale przecież niezwykle
                        ciekawa i warto ją zgłębiać, zwłaszcza że można już to robić bez
                        narodowościowych uprzedzeń.
                        • piovon Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 09:26
                          Stawiając niejako kropkę nad "i" warto byłoby zapytać w tym kontekście o
                          odniesienia akcji "Śląsk dla Górnoślązaków" przeprowadzanej w latach
                          dwudziestych przez śląskich Niemców do współczesności. Ciekaw jestwem czy dla
                          panów z RAŚ wymarzone przez nich uznanie narodowości śląskiej to cel
                          ostateczny, czy jedynie środek do określonego celu? Myślę, że przy okazji warto
                          byłoby zwrócić uwage na ich zadziwiającą fascynację wszystkim co tylko nosi
                          charakter "made in Germany", od piłki nożnej poczynając a na nazwach
                          miejscowości kończąc. Panowie-zdecydujcie się- jesteście odrębną narodowością
                          czy mniejszością oderwaną od germańskiej Macierzy?
                          • rico-chorzow Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 09:33
                            A mnie zastanawia,dlaczego "Macierze" nas Šlązaków "odrywały i odrywają" od Ojca
                            Šląska,może nie chcemy Macoch?
                            • fyrlok Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 11:16
                              Co to je ta maciez ? - slysza to czasami,
                              ale to jakos obce, napewno niy po slonsku
                              (jak mi fto tak franzuli, to zmiyniom trotuar)
                              • hermann5 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 16:58
                                fyrlok napisał:

                                > Co to je ta maciez ?

                                "Macierz" to po łacinie "Matrix" - wywołuje ciekawe skojarzenia, nie? :)
                                • Gość: pasikoonik Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:11
                                  Hoodno Mac' lebo Macoha?

                                  Uoona zimno. Niy co Matka!
                                  Nojworzniejszo dloo Ni "gatka".

                                  Co zmodziooua dlo Myn'szos'cie,
                                  tam we Syjmje i Synacie?

                                  Pogodali! Mi sie zdowo,
                                  w zniyczulicy Polska stowo!

                                  Wtym zamilkua. Wzioona wody
                                  w gymba. Cy by dlo uohuody?

                                  Hoodzic' zdo sie bydzie durzy
                                  Szloonzek, tyn Joom jurz niy wkurzy!

                                  Sprawic' kce se aparatus?
                                  Zmrozic' Szloonzek - w hibernatus.

                                  Bez to, cihe te niycnoty?
                                  TV, Radjo, cajtoong, spoty.

                                  Coby Ludzioow interesa
                                  skroon'cic', hoby w stroona bjesa?

                                  Tak sie niy do! I niy godzi.
                                  Jurz Nacyjo bandziy wprzodzi.

                                  Bo Koomitet zawjoonzany.
                                  Szloonzky Norood bandziy dany!

                                  www.republika.pl/maugola/1.jpg
                        • slonzak1109 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 10:24
                          Nierozstrzygalne spory? Zapewne dla kolegów z RAŚ nierozstrzygnięte jest to czy
                          można porównywać Drezno w 1945 r. do Wielunia, Frampola czy Warszawy w 1939
                          roku lub czy też można porównywać Auschwitz i Berezę Kartuską.
                          Rzecz w tym, że są sprawy o których poważni ludzie nie dyskutują a jedną z
                          takich spraw jest wyssany z palca "polski najazd" na Śląsk i wywołanie Powstań
                          Śląskich. Z tego też powodu można zadać pytanie czy Gorzelik jest człowiekiem
                          poważnym, jeżeli uważa za godne przytoczenia poglądów o "polskiej dywersji
                          podważającej suwerenną decyzję plebiscytową". Przy okazji obnażającej jego
                          niewiedzę na temat chronologii Powstań.
                          • slezan Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 10:32
                            Widać, że niewiele przeczytałeś na temat wydarzeń 1921 roku. Polecam wywiad z
                            doktorem Linkiem w "GW" sprzed paru miesięcy, skoro ksiażki sa dla Ciebie za
                            trudne:-).
                            • slonzak1109 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 10:45
                              Zapewne znacznie mniej od Gorzelika bo jakoś nie spotkałem książki gdzie
                              napisano, że Powstania wybuchły po plebiscycie. Zapewne gdzies to Gorzelik
                              przeczytał skoro przytacza bzdurne zdanie, że Powstania Śląskie to polska
                              dywersja podważająca suwerenną decyzję plebiscytową.

                              Mogę dowiedzieć się w jakiej książce mogę przeczytać jakie to Powstania (w
                              liczbie mnogiej) wybuchły po plebiscycie?
                              • Gość: Pytek Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 10:48
                                A kiedy Pana zdaniem i kto powołał POW?
                              • slezan Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 10:57
                                Średnio inteligentny człowiek domysliłby się o które tzw. powstanie chodzi. Te
                                wcześniejsze miały tak marginalny zasięg, że szkoda o nich wspominać:-).
                                • slonzak1109 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 11:14
                                  Średnio inteligentny czlowiek nie robi tak kompromitujących błędów w wywiadzie.
                                  • slezan Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 11:25
                                    Średnio iteligentny człowiek widzi jak bezsilnie się czepiasz, próbujac
                                    nieudolnie odrócić uwagę od kompromitujacego zacietrzewienia swojego
                                    organizacyjnego kolegi Korfantego:-).
                              • fyrlok Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 11:23
                                jakoś nie spotkałem książki gdzie
                                napisano, że Powstania wybuchły po plebiscycie. Zapewne gdzies to Gorzelik
                                przeczytał skoro przytacza bzdurne zdanie, że Powstania Śląskie to polska
                                dywersja podważająca suwerenną decyzję plebiscytową.
                                ---------------
                                no comment

                                bo sam sie tym:
                                1) skomentowales
                                2) skompromitowales
                                3) zdyskwalifikowales

                                a bijesz tyle piany, krasnalu.....
                                • slonzak1109 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 11:29
                                  Co za merytoryczna wypowiedź. Jak zawsze można liczyć na poziom RAŚ.
                                  • slezan Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 11:32
                                    ropś pokazał swój poziom - "powstaliśmy jako przeciwwaga", hehehehehe.
                                  • rico-chorzow Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 11:36
                                    slonzak1109 napisał:

                                    > Co za merytoryczna wypowiedź. Jak zawsze można liczyć na poziom RAŚ.

                                    Któremu trudno dosięgnąć niektórym Korfantym.
                                    • psie.pole Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 13:10
                                      Jak zwykle u RAŚ, poziom siegnął stadionowych kiboli.

                                      Nic się tu ostatnio hehe nie zmieniło. Nadal RAŚ się kompromituje a ich biedny
                                      wódz plecie kompromitujące bzdury o powstaniach:)
                                      • arnold7 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 18:11
                                        psie.pole napisał:

                                        > Jak zwykle u RAŚ, poziom siegnął stadionowych kiboli.
                                        >
                                        > Nic się tu ostatnio hehe nie zmieniło. Nadal RAŚ się kompromituje a ich
                                        biedny
                                        > wódz plecie kompromitujące bzdury o powstaniach:)

                                        Konkretnie towarzyszu, taka nowokomunistyczna propaganda nie przemawia chyba do
                                        nikogo poza polakowskimi cwiercinteligentami.

                                      • Gość: xyz Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 00:04
                                        www.slonsk.de/
                                        Synek poczytej.
                                  • palec1 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 16.11.05, 02:56
                                    trzecie bylo po
                              • Gość: xyz Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 00:01
                                www.slonsk.de/
                                tu sie trocha poczytej
                          • fyrlok Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem 15.11.05, 11:20
                            A czy np. fakt, ze byl plebiscyt, byly reguly gry, byla decyzja
                            - no i byla ponowna agresja i zignorowanie "woli ludu",
                            to tez wyssane z - brudnego(oczywiscie,hehe,pruskiego) - palca ???

                            • Gość: bravo Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 12:44
                              Znaczy się była agresja Śląska na Niemcy w 21? Dziwne czasy, Ślązacy
                              kwestionują decyzje swoich dziadków. A może to nie Ślązacy tylko politykierzy?

                              fyrlok napisał:

                              > A czy np. fakt, ze byl plebiscyt, byly reguly gry, byla decyzja
                              > - no i byla ponowna agresja i zignorowanie "woli ludu",
                              > to tez wyssane z - brudnego(oczywiscie,hehe,pruskiego) - palca ???
                              >

                          • Gość: XYZ Re: Rozmowa z Jerzym Gorzhelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 23:59
                            Boze ales ty biydny
                            Poczytej trocha , ale niy tych waszych bajek.
                            Naucz sie a potym pisz
          • black.ok Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 20:51
            Z kim ty chciałeś dyskusję prowadzić? Sprawa jest oczywista, Gorzelik
            występując pod swoim nazwiskiem jest już osobą publiczną, można ją więc
            krytykować, że tak powiem publicznie. Można też ją brać w obronę, jeśli ma się
            argumenty na jego obronę. Jeśli jednak argumentem na jego obronę jest
            ubliżanie? Gdzie tu jest miejce na wymianę poglądów?

            Taka jest dyskusja z panem slezanem.
            • slezan Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 20:58
              Tjaaaa, a gdzie ja komuś tu ubliżyłem? Będę wdzięczny za konkretną odpowiedź.
              A tak na marginesie. Dyskusja dotyczy poglądów, no nie?
              • black.ok Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 21:06
                My wiemy, panie slezan na czym to polega. Czemu więc robisz zdziwioną minę?
                Wystarczy że parę razy przytakniesz swoim klakierom. O! np pan Rico się włączył.

                A dyskusja pana Krzyka z Gorzelikiem zostaje na boku. Co masz do powiedzenia na
                temat tej dyskusji? Chciałbym na prawdę poznać Twoje zdanie.
                • arnold7 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 21:10
                  Ty blackie jak zwykle oslepiasz inteligencja.

                  • black.ok Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 21:17
                    Czy klakierzy zawsze muszą się włączać? to nie cyrk panie arnold. Chociaż
                    przypuszczam, że dla ciebie to cyrk, jednak podłej jakości.
                • slezan Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 23:47
                  Moje zdanie poznałeś (poznaliście?) na poruszony tu temat tzw. relatywizacji
                  historii. Jeszcze jakiś wątek interesuje Cię szczególnie?
                  • willi2 Gorzelik to nie Slonzok ! 15.11.05, 00:03
                    To jakis nasladowca Kropotkina !
                    Gorzelik to przedstawiciel federalistycznych anarcho - lewicowych ideologii.
                    ZDRADA !
            • rico-chorzow Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 21:01
              black.ok napisał:

              > Z kim ty chciałeś dyskusję prowadzić? Sprawa jest oczywista, Gorzelik
              > występując pod swoim nazwiskiem jest już osobą publiczną, można ją więc
              > krytykować, że tak powiem publicznie. Można też ją brać w obronę, jeśli ma się
              > argumenty na jego obronę. Jeśli jednak argumentem na jego obronę jest
              > ubliżanie? Gdzie tu jest miejce na wymianę poglądów?
              >
              > Taka jest dyskusja z panem slezanem.


              A czym ubliżył Panu Gorzelik?
      • fyrlok Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 11:10
        > Pojęcia "Polska, Śląsk" - redaktorze Krzyk - nie są równoważne.
        > Nie mozna stawiać na jednej szali kraju, a na drugiej regionu.

        Cudowna(cudaczna) logika, wspanialy argument.
        Swietnie pasuje. Tobie towarzyszu-pierwszy-sekretarzu.
        Madrze sformulowane, tzn. madrze brzmiace, tzn. madrze powiedziane ??? :)

        Tego rodzaju "dialektyke" cwiczyly i opanowaly
        w ostatnich dekadach ino 3 grupy "myslicieli":

        1) mlodziezówki partyjne
        2) Zydzi
        3) Jezuici

        Czy mozna prosic o wizytówke ?
    • stefan_ems Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 21:05
      Brawo Panie Gorzelik!
      Przeczytałem oba wywiady i chętnie bym napisał jak się ma Pański tekst do
      korfantowskiego, ale nie chcę obrażać senatora Rzeczpospolitej Polskiej.
      Pzdr.
      • arnold7 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 14.11.05, 21:08
        stefan_ems napisał:

        > Brawo Panie Gorzelik!
        > Przeczytałem oba wywiady i chętnie bym napisał jak się ma Pański tekst do
        > korfantowskiego, ale nie chcę obrażać senatora Rzeczpospolitej Polskiej.
        > Pzdr.

        Jo tysz niy chca uobrazac Bronka z nazwiskowyj uaski synatora:)
        • Gość: van deer Syn b. prezydenta tez jedzie na renomie nazwiska.. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.11.05, 21:13
          :))
      • fyrlok Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 11:27
        Gorzelik 1:0 Korfanty

        - czyli Korfanty wielkie, pardon: male, ZERO
        ale mo nazwisko i chyba mo dzieci i wnuków,
        a te majom.....nazwisko.
    • Gość: eurofanatik Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.11.05, 22:20
      CYTUJE: "...i na to, że podczas meczu Legii z Schalke Gelsenkirchen sympatie kibiców z Katowic i Chorzowa będą często po stronie tej drugiej drużyny."

      KOMENTUJE: Uzywanie niecheci do Legii jako argumentu za slaska odrebnoscia? Faktycznie, reszta kraju kocha ten klub i tylko na Slasku sie go nie lubi. ;)))))
      • marcin841 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 00:14
        Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

        > CYTUJE: "...i na to, że podczas meczu Legii z Schalke Gelsenkirchen sympatie ki
        > biców z Katowic i Chorzowa będą często po stronie tej drugiej drużyny."
        >
        > KOMENTUJE: Uzywanie niecheci do Legii jako argumentu za slaska odrebnoscia? Fa
        > ktycznie, reszta kraju kocha ten klub i tylko na Slasku sie go nie lubi. ;))))
        > )

        Na meczu Wisly z Schalke bylo podobnie:)
        • xs550 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 00:20
          No wiec wlasnie. Takie kluby jak Legia czy Wisla nie ciesza sie zbyt duza
          sympatia poza miastami z ktorych sa. Wielu kibicow bedzie kibicowac klubom
          zagranicznym tylko i wylacznie ze wzgledu na rywalizacje miedzy klubami.
          Dlatego jak Legia gra z Juventusem to zazwyczaj kibole Ruchu beda za Juve ale
          kiedy gra z nim Widzew to juz beda za druzyna z Lodzi.
          • marcin841 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 00:33
            Nie, mecz polskich druzyn w pucharach nie wzbudzaja jakis wiekszych emocji wsrod
            zdecydowanej wiekszosci kibiców Ruchu, których znam. Z wieksza uwaga
            przygladamy sie pucharowym bojom Schalke, Bayernu, Bochum czy Borussi. Czy to
            normalne wsrod polskich kibiców?:)
            • Gość: eurofanatik Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.11.05, 03:17
              Mecze Widzewa nie wzbudzaja emocji u kibicow Ruchu? Jestes pewny, ze jestes kibicem Ruchu? A jezeli kiboli ze Slaska nie obchodzi jak graja inne polskie druzyny to raczej przez glupote bo od postawy tych druzyn zalezy ile polskich druzyn (czyli takze tych ze Slaska) zagra w pucharach w latach nastepnych. :) Smiem domniemywac, ze zainteresowanie zachodnimi druzynami w rodzaju Bayernu czy AC Milan wynika z tego, ze te druzyny po prostu graja lepiej od naszych. Polska pilka klubowa to po prostu dno i w Europie NIC nie znaczymy. Wiec czym sie pasjonowac skoro nasi odpadaja w rundach wstepnych? Bo co jakis Jasio z Gliwic czy Chorzowa ma wspolnego z Bochum czy Turynem?
              • marcin841 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 18:47
                Lepiej sobie sprawdz kiedy Widzew gral w pucharach. Niepredko tez w nich zagra,
                ale jak juz poruszamy ten temat to zgadza sie mecze Widzewa bardzo by nas
                interesowaly tak samo jak mecze... Atletico Madryt i jak kibiców Legii
                interesowalyby mecze Den Haag.

                Naprawde sadzisz ze to nie kibicujemy polskim druzynom w europejskich pucharach
                ma wplyw na to jakie miejsce ma Polska w rankingu UEFA?:)
                • arnold7 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 21:40
                  Niewapliwie facet nie ma pojecia o przyczynach takich a nie innych slaskich
                  sympatii...


                  • xs550 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 22:14
                    No to wyjasnij chlopie bo faktycznie ja tego jakos nie widze. Wiem, ze Ruch ma
                    zgode z Widzewem ale nie slyszalem aby mial taka z Hertha, Bayernem czy PSG...
                    • marcin841 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 16.11.05, 17:56
                      No bo nie ma, co nie przeszkadza miec kibicom Ruchu wlasnych sympatii, a
                      skierowane one sa glównie do klubów niemieckich, przewaznie do pewnej druzyny z
                      Zagłębia Ruhry
                      • Gość: eurofanatik Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.05, 00:46
                        Sympatie sympatiami ale zgody sa tym co sie tak naprawde liczy.
                        • eichendorff Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 17.11.05, 11:45
                          Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

                          > Sympatie sympatiami ale zgody sa tym co sie tak naprawde liczy.

                          Pedziou co wiedziou!
                          Zgody (pewnie Ci chodzi o "sztamy") dziś są, a jutro ich nie ma bo dwóch się
                          powadzi przy piwie. Zresztą dużej grupie kibiców (szczególnie tej nie zwiazanej
                          z Klubem Kibica) te sztamy są całkowicie obojętne, a do niektórych mają wręcz
                          negatywny stosunek. Nikt jednak nie rozdziera z tego powodu szat, bo wie, że za
                          parę miesięcy czy lat będzie można stwierdzić "było minęło", bo nastąpi zmiana
                          władzy w Klubie Kibica.
                          A sympatie, o których tu wspominasz, czuje się przez całe życie. Mało tego! W
                          dużym stopniu się je "dziedziczy". Np. ja (kibic Ruchu), odziedziczyłem
                          sympatię do Schalke 04 po moim dziadku (kibicu AKS-u Chorzów, a później - od
                          końca lat 50-tych - również Górnika Zabrze).
                          • Gość: eurofanatik Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.05, 13:04
                            No tak, ale dziedziczenie sympatii to cos innego niz aktywne wspieranie zaprzyjaznionego klubu, np. na wyjazdach. Tobie bardziej chodzi chyba o historyczne nalecialosci a mi bardziej o to co dzieje sie w swiatku kibicowskim. Prawda jest taka, ze zdecydowana wiekszosc kibicow np. takiej Legii wspiera szczecinska Pogon; to tez juz tam tradycja ktora przejmuja kolejne pokolenia kiboli. Natomiast wpadam czasem na forum Ruchu i zauwazylem, ze swatopoglady uczestnikow sa bardzo zroznicowane. :)
                            • marcin841 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 17.11.05, 15:47
                              tak jest sporo zgód, które trwaja juz kilkanascie jak nie wiecej lat, i tu
                              pojawia sie ciekawa sprawa, bo wsrod tych zgod chyba nie ma zadnej klubu
                              śląskiego z polskim, wszystkie one dosyc szybko sie rozpadaja
                              • rico-chorzow Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 17.11.05, 18:43
                                Gdzieś,rozpłyneliśmy się po tych "klubach",też mam mój klub,jednak ja kibicuję
                                dla KS-Górny Šląsk-,a jak kto woli KS-Wiyrchny Šlonsk-.
                          • marcin841 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 17.11.05, 15:43

                            Dokladnie!!! Kupe ludzi symaptyzowalo z Schalke 20 lat temu, 10 lat temu, tkaze
                            sporo sympatyzuje z Schalke teraz. A ze zgodami jest juz roznie
                • xs550 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 22:12
                  marcin841 napisał:

                  > Naprawde sadzisz ze to nie kibicujemy polskim druzynom w europejskich
                  pucharach
                  > ma wplyw na to jakie miejsce ma Polska w rankingu UEFA?:)

                  Mysle, ze to jak polskie druzyny graja ma znaczenie dla ilosci miejsc
                  przyznanych nam w nastepnych edycjach pucharow. Choc sadzac po tym jak w
                  ostatnich latach graja druzyny ze Slaska to faktycznie nie dziwie sie, ze moze
                  ich to nie interesowac... O ile polska pilka klubowa to dno, to slaska pilka
                  jest ponizej tego dna w tej chwili. Przykre ale prawdziwe.
              • Gość: pytajnik Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.11.05, 00:30
                przed okupacja slaska przez Polakow na Slasku byly lepsze manschafty jak teraz!
                malpa zepsula po prostu zegarek!
    • xs550 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 00:26
      Gorzelikowi zacytowalbym slowa Johna F. Kennedy'ego: "Ask not what your country
      can do for you, ask what you can do for your country."
      • Gość: parafraza Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 10:55
        Polakom należy zarzucić to, że dali się okłamać i oszukać.
        Bez oporu i honoru godzili się na dyskryminację swych górnośląskich
        współobywateli.
        Tu zaczyna się ich wina!


      • Gość: Pioter Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 12:40
        > Gorzelikowi zacytowalbym slowa Johna F. Kennedy'ego: "Ask not what your
        country
        >
        > can do for you, ask what you can do for your country."

        Może jest mały problem w tym jak my (Ślązacy) definiujemy pojęcie "kraj" - bo
        dla większości z nas nie jest to równoznaczne z pojęciem tworu państwowego.
        Jeśli więc zadajesz pytanie "Co zrobiłeś dla kraju (w domyśle Śląska)" to
        odpowiedzią jest publiczna działalność Jerzego Gorzelika i zainteresowanie w
        jej wyniku problemami śląskimi coraz większego grona osób.
        Jeśli natomiast pytasz "Co zrobiłeś dla państwa (w domyśle Rzeczypospolitej
        Polskiej) to Gorzelik wielokrotnie odpowiadał, że jest obywatelem tego kraju,
        tu płaci swoje podatki i tu (zgodnie z zasadą społeczeństwa obywatelskiego) ma
        zamiar zmieniać zastaną rzeczywistość na drodze legalistycznej (vide
        rejestracja ZLNŚ) na przyjaźniejszą dla zwykłego obywatela.
        Spróbuj teraz Ty odpowiedzieć na tak zadane pytanie dotyczące siebie.
        • xs550 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 15.11.05, 22:08
          W cytacie z JFK chodzi o panstwo.
          • Gość: Pioter Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 15:10
            W angielskim "country" oznacza zarówno kraj jak i państwo.
            A przy okazji czy to nie JFK powiedział "Ich bin Berliner!"? Czy to również
            traktujesz dosłownie??
            A może słowa de Gaulla o tym że Zabrze to najbardziej polskie miasto z polskich
            miast też mają dla Ciebie znaczenie praktyczne i są wyrocznią??
            Kenedy był politykiem, a nie autorytetem moralnym.
            • slezan Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 16.11.05, 16:38
              Kennedy powiedział właściwie "Ich bin ein Berliner" co oznacza "Jestem pączkiem
              (czyli kreplem)" :-).
              • rico-chorzow Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 16.11.05, 16:55
                Nie podśmiewaj się;)))
            • xs550 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 17.11.05, 00:48
              Gość portalu: Pioter napisał(a):

              > W angielskim "country" oznacza zarówno kraj jak i państwo.

              Wydaje mi sie, ze subtelnosci jezyka angielskiego znam lepiej niz wiekszosc tu
              obecnych. :) JFK mial na mysli panstwo; wczytaj sie w kontekst.
              • rico-chorzow Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 17.11.05, 02:16
                xs550 napisał:

                > Gość portalu: Pioter napisał(a):
                >
                > > W angielskim "country" oznacza zarówno kraj jak i państwo.
                >
                > Wydaje mi sie, ze subtelnosci jezyka angielskiego znam lepiej niz wiekszosc tu
                > obecnych. :) JFK mial na mysli panstwo; wczytaj sie w kontekst.

                OOOOO,objawiony w englyckym;)))
                • xs550 Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem 17.11.05, 02:45
                  Nie chodzi mi o jakies przechwalanie sie. Po prostu wiekszosc zycia spedzilem w
                  anglojezycznym kraju i troche sie o ten jezyk otarlem. :)
    • Gość: HANYS Re: Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem IP: *.nic.rlp / *.nic.rlp.de 15.11.05, 13:24
      Gorzelik to mondri chop..... z przyszlosciowymi idealami.....
      To stronnictwo Slaskie ma przyszlosc w EU !
    • Gość: Górnoślązak Re: Polityczny happening IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 16:38
      Przyznaję ze skruchą, że wpuściłem się w maliny. Nie znałem rodowodu Pana
      Gorzelika i zupełnie fałszywie rozumiałem intencje jego działań. Swoją
      niesłusdzną opinię na jego temat i wyznawanego przezeń patriotyzmu muszę
      skorygować. Rozumiem, że to taka gra...A ja, naiwniak, brałem to wszystko
      serio, na poważnie, nie zdając sobie sprawy, że ten cały polityczny szum wokół
      narodowości śląskiej to tylko polityczny happening. Nie może być inaczej, skoro
      autor tej całej hucpy ma TAKICH przodków. Gdyby nawet jako młody zbuntowany
      sztubak spierał sie z ojcem, robiąc wszystko na przekór, to z latami człowiek
      zaczyna rozumieć kim jest ojciec, że to fundament, opoka pod nogami. Ale tu
      mamy nie tylko wspaniałego ojca, ale i wspaniałych dziadków.Przypomnijmy choćby
      Zdzisława Hierowskiego, wybitnego krytyka literatury polskiej, pierwszorzędnego
      znawcę kultury śląskiej i problemów tego regionu. Jaka szkoda, że w wywiadzie
      nie ma o nim ani słowa. A przecież Zdzisław Hierowski to człowiek instytucja.
      Od niego należy uczyć się Śląska, on wiedział czym był Śląsk.Zdzisław Hierowski
      jest autorem "Śląska jako kolonii wewnętrznej".... terminu powtarzanego przez
      dziesiatki publicystów w chwilach różnych przełomów.Jaki inspirujacy musiał być
      dziadek Hierowski, który tak znakomicie rozumiał Śląsk i diagnozował jego
      problemy. Jakie trafne było stwierdzenie przy okazji wystawy plastycznej, że
      miejscowe środowisko artystyczne jest impregnowane na wpływy z zewnątrz.I ja,
      naiwniak, mogłem posądzać Pana Gorzelika, że mówi serio duby smolone o
      narodowości śląskiej. No nie..., zwracam honor....Mam tylko za złe Krzykowi, że
      spartaczył wywiad, bo mając tak wspaniałego rozmówcę nie wykorzystał szansy
      uzyskania ciekawycyh wypowiedzi na temat relacji rodzinnych i patriotyzmu w
      rodzinie Gorzelików.
      • wmp1234 Dlaczego więc się wstydzi??? 15.11.05, 22:06
        Dlaczego więc Pan Gorzelik wstydzi się swojego polskiego pochodzenia i swojej
        jakze zacnej rodziny?
        Wydawać by się mogło, że ma wszelkie potrzebne atuty aby łączyć wszystko co
        dobre z obu korzeni - polskich i niemieckich swoich przodków.
        Wiele śląskich rodzin ma podobne dzieje. Czego się tu wstydzić? Nie da się
        wszak uciec od własnej historii.
        Trudno niekiedy zrozumieć czym kierują się w swoich narodowych deklaracjach
        niektórzy ludzie.
        Oto wzięty z życia cytat, który usłyszałem z ust Niemca-Ślązaka:
        Ja jestem i zawsze byłem Niemcem, ale mój brat, który wyjechał do Niemiec to
        Polak.
        • erwinek_3 Re: Dlaczego więc się wstydzi??? 16.11.05, 08:15
          wmp1234 napisał:

          > Dlaczego więc Pan Gorzelik wstydzi się swojego polskiego pochodzenia i swojej
          > jakze zacnej rodziny?


          A kto Ci powiedział, że się wstydzi?
        • Gość: Sloznok Nr.1 Re: Dlaczego więc się wstydzi??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 08:21
          Jo jest dumny zechjest Gornolsoznok i moim celym je Wolny Slonsk chocby
          prziszlo nom duzo za to zaplacic
          powstania 2 pierwsze mialy podtext socjalny a 3 to polska prowokacja
          Prez z POlska OKUPAACJAOM!!!!!!
        • rico-chorzow Re: Dlaczego więc się wstydzi??? 16.11.05, 10:16
          wmp1234 napisał:

          > Dlaczego więc Pan Gorzelik wstydzi się swojego polskiego pochodzenia i swojej
          > jakze zacnej rodziny?
          > Wydawać by się mogło, że ma wszelkie potrzebne atuty aby łączyć wszystko co
          > dobre z obu korzeni - polskich i niemieckich swoich przodków.
          > Wiele śląskich rodzin ma podobne dzieje. Czego się tu wstydzić? Nie da się
          > wszak uciec od własnej historii.
          > Trudno niekiedy zrozumieć czym kierują się w swoich narodowych deklaracjach
          > niektórzy ludzie.
          > Oto wzięty z życia cytat, który usłyszałem z ust Niemca-Ślązaka:
          > Ja jestem i zawsze byłem Niemcem, ale mój brat, który wyjechał do Niemiec to
          > Polak.

          No....,to jest bardzo ciekawe -dobre z obu korzeni polskich i niemieckich swoich
          przodków-,ale jednak - wstydzi się swojego polskiego pochodzenia :-0,Pan
          przeczytał co Pan napisał?,a propos,na świecie nie egzyszują tylko biel i
          czerń,a nawet te mają bardzo wiele odcieni.
      • Gość: pytajnik Re: Polityczny happening IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.11.05, 00:37
        a moze ten caly gorzelik to po prostu polska wtyka majaca na celu odciagniecie
        slazakow od niemieckosci?
        • slonzak1109 Re: Polityczny happening 21.06.06, 10:30
          Może i tak. To przecież chyba jakiś dawny działacz NZS.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja