Dodaj do ulubionych

Wrzenie w kopalniach Nadwiślańskiej Spółki Węgl...

IP: *.katowice.msk.pl 08.10.02, 09:09
Przeczytałam artykuł i mam kilka pytań. Czy górnicy wiedzą ile
jest związków zawodowych na kopalniach i ile one dostają kasy na
działalność związkową ( niech to dobrze policzą)? Czy któryś z
górników interesował się spółkami działającymi na terenie
kopalń? Czy wiedzą kto jest ich współudziałowcem? Nie twierdzę
że górnicy mają pracę lekką, łatwą i przyjemną, ale... Gdy chce
się ratować swój zakład pracy analizuje się koszty jego
utrzymania. Niech nikt się nie łudzi, że zmiana prezesa czy
wiceprezesa coś zmieni. Niech się ktoś zastanowi czy chce
pracować czy aby jego zakład padł. Niech mi ktoś pokaże (oprócz
PKP) inne przedsiębiorstwo państwowe czy trzynastą pensją, z tak
dobrze działającym funduszem socjalnym. Może inni też chcieliby
wysyłać swoje dzieci na kolonie do Włoch za ułamek ceny. Wiem że
wiele osób będzie mnie obrażało za to co napisałam, ale czas aby
górnicy zaczęli się rozglądać wokół siebie. Niech zobaczą jak
inni żyją ,ile zarabiają, co się z nimi dzieje jak tracą pracę.
Podziwiam górników, którzy potrafią zjechać na dół dzień po
wypadku. Wiem że to ciężko harujący ludzie, ale niech zobaczą
ile złego na kopalniach zrobiły związki zawodowe. Nie wszystkie,
ale prawie wszystkie. Ps. Może ktoś zapyta związkowców o późno
wiosenne wyjazdy np. do Włoch ( podobno po to aby sprawdzić
gdzie pojadą w wakacje ich dzieci i co roku w to sama miejsce!).
Obserwuj wątek
    • kasiora Re: Wrzenie w kopalniach Nadwiślańskiej Spółki Wę 08.10.02, 10:54
      swieta racja p.Ireno.Co roku(i to dwukrotnie:zima i latem)przedstawiciele
      zw.zawodowych wyjezdzaja w najatrakcyjniejsze miejsca celem ich sprawdzenia na
      okolicznosc przydatnosci na ewent.kolonie,czy obozy.Na ten czas leca Im dniowki
      delegacyjne,samochod sluzbowy,a czasem i fundusz reprezentacyjny.Co sprawdzaja?
      dowiadujemy sie pozniej w sezonie z narzekan naszych pociech!Ekipy zwiazkowe na
      zakladach korzystaja z czego sie da.Oddelegowania,limity kilometrow na
      samochody,oplaty telefonow,...Tam lokowani sa ludzie,ktorzy juz dawno powinni
      byc na emeryturze(ale wygodni sa pracodawcy-wiec Ich szkoda).Oni sie z kolei
      odwzajemniaja pracodawcom i kolko sie zamyka(gra w jednej orkiestrze).To samo
      dzieje sie w Spolkach.Jak ktos osiaga wiek emerytalny(w gornictwie dol.50 lat)
      przechodzi do pracy w Spolce i dalej egzystuje(i to niezle!).Odejdzie z pracy
      50 gornikow po 2000zl,a zostaje schowanych 15-tu po 8000zl.WOT REFORMA!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka