Czy kilka tysięcy pracowników Opla i Fiata może...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 23:01
Ja nie rozumiem tego artykułu. Kurcze znowu nie rozumiem. O co chodzi? Czy
Unia Europejska ma zamiar dopuścić na swój rynek azjatyckie podróbki części
samochodowych? Chyba nie. W takim razie mowa jest o częściach
licencjonowanych, takich do których produkcji Chińczycy nie musieli wykradać
form i wzorów, tylko kupili je od producentów? Jeśli od producentów, to o co
ta wrzawa?
    • Gość: pepperoni Re: Czy kilka tysięcy pracowników Opla i Fiata mo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 09:56
      właśnie chłopie nie rozumiesz, Unia nie ma nic przeciwko handlu podróbkami, więc jak do swojego autka zapakujesz hamulce robione w Chinach przekonany, że są dobrej jakości to sie potem możesz zdziwić
      • roro68 Re: Czy kilka tysięcy pracowników Opla i Fiata mo 04.03.06, 18:54
        Unia E. nie ma nic przeciwko piractwu?
    • Gość: Auto Fabrykant Dla fabryk samochodowych to walka o przetrwanie ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 11:36
      Gazeto, zastanów się co piszesz !
      Dla fabryk samochodów to szansa,że klient chętniej kupi samochód do którego
      lusterko będzie kosztowało 100 zł a nie 850 - jak to jest teraz w przypadku
      Opla - a które kosztuje fabrykę u producenta .... 125 pln. Reszta - to zysk
      koncernu (nie fabryki samochodów) oraz dealera . Nie da się zarabiać na
      samochodach - to rabujemy klienta na częściach i usługach.
      Zdecydowanie chory układ.
      Nikt w fabryce samochodów tych lusterek nie produkuje - więc mowa o setkach i
      tysiącach zwalnianych w Oplu to robienie wody z mózgu czytelników .
      • roro68 Re: Dla fabryk samochodowych to walka o przetrwan 04.03.06, 18:52
        Czy to oni produkują te popielczniczki do Pandy za ponad sto zeta? (Taki kubek
        plastikowy z klapką. Ponad 100 zł.)
        • Gość: / Re: Dla fabryk samochodowych to walka o przetrwan IP: *.chello.pl 04.03.06, 21:56
          No właśnie - to żałosny skowyt koncernów samochodowych, które już od dawna
          większość zysku uzyskują ze sprzedaży części po paskarskich cenach.
          A jak ktoś się boi montować części niezależnych producentów to nic nie stoi na
          przeszkodzie, aby sobie kupić np. fiatowską popielniczkę za stówę (jak na fiata
          to i tak dziwne, że nie sprzedają jej razem z konsolą).
Pełna wersja