Gość: katowiczanka
IP: trupek:* / 192.168.1.*
15.12.02, 22:22
się święta najbardziej radosne z wszystkich świąt.
Wróciłam z Krakowa . I znowu nie mogę opanować wrażenia ,że Katowice
umierają .W Krakowie na rynku ,chociąż zabytkowy i wydawałoby się że nie
można go niczym zastawiać .A jednak ,dużo straganów z towarami
świątecznymi ,estrada na której występują ciekawe regionalne zespoły w
ramach :łączą nas mosty :Kraków ,Praga ,Brno ,Bratysława ,Wiedeń. Piękna
duża choinka i piękna szopka .Ludzi pełno ,całe rodziny ,nawet z małymi
dziećmi ,bo jest na co popatrzeć . Ponieważ jest trochę chłodno ,można się
rozgrzać wspaniałym grzańcem galicyjskim -5zł za 200ml. Naprawdę wspaniale
zrobiony .Wysiadam ,na dworcu w Katowicach a tu smród ,wychodzę na ulicę 3-
Maja ,a tam ciemno ,latarnie się nie świecą ,bo uważają gospodarze
miasta ,że te mikrolampki zawieszone 3metry u góry wystarczą za całe
oświetlenie .Wstyd panowie .