Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła ośmi...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 03:03
A jednak klasę człowieka poznać po tym, że potrafi się przyznać do błędu,
choć wielu na jego miejscu szukałoby uzasadnionego usprawiedliwienia.
    • marekmarecki8 Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś 12.04.06, 08:42
      Biedny czlowiek..Wyrzuty sumienia nie pozwola mu do normalnie zyc.Tak ma klase ,
      ze sie przyznal.


      --
      • winku Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś 12.04.06, 08:49
        A co tu Ma klasa do rzeczy? PRzy takiej nagonce medialnej na zwyklego czlowieka kazdy by sie przyznal. Wmówiliby mu takze ze to on wywołał lawinę i jeszcze inne rzeczy. Ot w górach schodza, lawiny i tyle. Mozna dostac spadajacym kamieniem w glowe, spasc w przepasc i wiele innych rzeczy.
        Ot zaszczuli czlowieka, ktory wyszedl z mlodzieza w góry. Mial pecha ze akurat wtedy zeszla lawina.
        I nie ma tu niczyjej winy.
        A jesli jest... TO rodzicow, ze puscili dzieci na wycieczke w góry, że puscili z geografem a nei wynajęli przewodnika topr, że...
        I tak piłeczkę można odbijac w nieskonczonosc...
        • szarikdowozu Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś 12.04.06, 09:49
          Moim zdaniem nie masz racji, że winne sa tylko góry i rodzice, którzy puścili
          dzieci, a on biedny za nic nie odpowiada. Wiem jakie potrafią być Tatry zimą w
          wyższych partiach gór i w życiu bym nie zabrał młodzieży na Rysy zwłaszcza, że
          z tego co wiem to tych dwóch braci, którzy zgineli było po raz pierwszy w
          takich warunkach w górach. Rodzice niestety nie byli świadomi zagrożenia, ale w
          końcu wysłali dzieci pod opieką dorosłego nauczyciela z wieloletnim stażem. Po
          prostu mu zaufali (Też jestem geografem i uczyłem w szkole).
        • Gość: MarekS Otóż to, nagonka medialna i zaszczucie człowieka IP: *.devs.futuro.pl 12.04.06, 13:46
          winku napisał:

          > A co tu Ma klasa do rzeczy? PRzy takiej nagonce medialnej na zwyklego
          czlowieka
          > kazdy by sie przyznal. Wmówiliby mu takze ze to on wywołał lawinę i jeszcze in
          > ne rzeczy. Ot w górach schodza, lawiny i tyle.

          Zgadzam się, ten człowiek miał juz tego po dosyć, tego sądowego wałkowania i
          wzajemnego udowadniania że któraś tam instancja czegoś się nie dopatrzyła, że
          ma inne zdanie w sprawie itp. itd. Potrzebny był winny, bo takie
          było "społeczne" odczucie ... jak widać z wypowiedzi niektórych rodziców, takie
          oskarzające się stanowisko nauczyciela, pomogło im i to byc moze w rozgrzseniu
          samych siebie, w zdjęciu z nich odpowiedzialności bo nie wykluczone że męczyło
          ich to o czym napisałes poniżej:

          > A jesli jest... TO rodzicow, ze puscili dzieci na wycieczke w góry, że
          puscili
          > z geografem a nei wynajęli przewodnika topr, że...
    • Gość: Pako Re: Przyznał sie pod presja dowodów IP: 82.160.8.* 12.04.06, 08:50
      co to za klasa? Dla mnie to tępy łeb pozbawiony wyobraźni. Powinien odpowiadać
      za zabójstwo.
      • Gość: Andy Re: Przyznał sie pod presja dowodów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 08:58
        Pako,
        tak. nalepiej od razu krzesło elektryczne lub kula w tępy łeb. Niech strzela sam
        Ziobro.
        A gdy Ty będziesz miał dzieci w szkole, pewnie będziesz się dziwił, że
        nauczycielom nic się nie chce...

        Pzdr
        A
      • tbernard Re: Przyznał sie pod presja dowodów 12.04.06, 09:33
        Gość portalu: Pako napisał(a):

        > co to za klasa? Dla mnie to tępy łeb pozbawiony wyobraźni. Powinien odpowiadać
        > za zabójstwo.

        A potrafisz to sensownie uzasadnić, czy tylko tak sobie bełkoczesz dla samego
        bełkotu?
      • Gość: eptesicus ludzie bez klasy wypowiadają się na forum IP: *.chello.pl 12.04.06, 10:15
    • Gość: ewa Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś IP: 193.29.207.* 12.04.06, 09:12
      Jestem nauczycielką i wyjeżdżam na wycieczki. Wiem, że gdyby się coś stało
      ZAWSZE znajdzie się przepis, który zostanie złamany. Choćby czas wolny, bez
      którego trudno wyobrazić sobie wyjazd z licealistami, jest działaniem poza
      prawem. Kiedyś z powodu wypadku, który wydarzył się na obozie, gdzie opiekunem
      był mój kolega ze szkoły, próbowałam sie zapoznać z częścią przepisów. Byłam
      zdumiona, tym, że np. nie powinno się jednego dnia pokonywać trasy Warszawa -
      Zakopane, bo może nie udać sie zamknąć w przepisowe 8 godzin(konieczny nocleg
      po drodze!), że na każde 10 osób potrzebny jeden nauczyciel ( przy 33 osobowej
      klasie - 4 opiekunów!) itd. Być może rację mają Ci nauczyciele, którzy nie chcą
      ponosić takiej odpowiedzialności skoro i tak "kij się zawsze znajdzie".
    • Gość: matka czasem tak jest , czlowiek nie jest jasnowidzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 09:13
      Rozumiem czlowieka , chociaz mi sie przytrafilo cos w nieporwonywalnie
      mniejszej skali. Wyszlam z synkiem do sklepu , a naprzeciw tego sklepu mieszka
      kolezanka , chcialam do niej wejsc .Do przejscia dla pieszych byl z 50 metrow a
      ulica jednokierunkowa, spojrzalama ,ze samochody maja czerwone i moge sobie
      droge skrocic , czujnie patrzylam czy jakis wariat nie wjedzie , a tu nagle od
      strony skad samochody nie moga nadjechac facet zaczal seicento z koperty przy
      sklepie wyjezdzac i najechal na noge synka . Duzo strachu , ale jakos tak sie
      stalo ze wlozylam obudowane zimowe buty mlodemu i w sumie nic sie nie stalo.Na
      pogotowie pojechalismy ,przeswietlili wszystko ok , ale profilaktycznie wlozyli
      nozke w szyne . Moja wina , moja! Wypatruje niebezpieczenstwa z jednej strony a
      ono atakuje zupelnie od innej. Tak wiem ,ze trzeba przestrzgac przepisow chocby
      nie wiem co , ale z reka na sercu ilu z was chodz zawsze po pasach ? Zwlaszcza
      jak ulica jednokierunkowa i wydaje sie ze masz wszystko pod kontrola??
    • Gość: me Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś IP: *.mad.wroc.pl / *.madcomputers.pl 12.04.06, 09:18
      też żal mi człowieka... wypadek to wypadek... kiedy byłam w szkole wkurzało mnie
      przesiadanie się z autokaru do muzeum, wycieczki w góry, to były wycieczki! Ale
      teraz nikt się na nie nie odważy :(
      • Gość: pecet57 Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 09:45
        Jestem nauczycielem, wniosek z przekazu rodziców jest dla mnie jednoznaczny.
        Nie będę jeździł na wycieczki. I tak zawsze będę winny. NIestety jak się coś
        dzieje to się okazuje, że na wycieczce pracujemy 24 godziny na dobę. Szkoda mi
        ucznió.
    • alpepe Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś 12.04.06, 09:30
      czytałam ostatnio w Spieglu ciekawy artykuł nt.tzw. fałszywej pamięci. Minęło
      sporo czasu od tamtych wydarzeń w górach, może pan geograf po prostu ugiął swoją
      pamięć tak, aby pogodzić oskarżenia z własną wiedzą w tamtym czasie?
      Przekonstruował ją, by wytłumaczyć niewytłumaczalne?
    • Gość: mfs Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś IP: 217.111.48.* 12.04.06, 09:45
      To należy pogłaskać po głowce, bo wprawdzie nieodpowiedzialny ale za to jaki
      dzielny!

      Bidok do końca życia będzie miał dzieci na sumieniu, a niemedialni rodzice na
      cmentarzu.

      Że będzie musiał z tym żyć, to jego sprawa. Dziesiątki ludzi będzie musiało
      jakoś sobie poradzić ze stratą bliskich w wypadku którego mogło nie być, w tym
      świetle achów i ochów, że taki biedny, jakoś nie trawię.
      • Gość: eptesicus prymitywni ludzie bez empatii zawsze tak mówią... IP: *.chello.pl 12.04.06, 10:14
        ...zawsze gardzą "achami i ochami"
        • Gość: mfs zaś wyrafinowani gardzą cierpieniem rodzin IP: 217.111.48.* 12.04.06, 10:52
          ...a "nietoperz" nie potrafią napisać, tylko sobie dodają wątpliwego splendoru
          łaciną.
          • Gość: marek Re: zaś wyrafinowani gardzą cierpieniem rodzin IP: 213.227.111.* 12.04.06, 12:42
            Kto nic nie robi zawsze najłatwiej krytykuje...
    • pawel1940 Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś 12.04.06, 09:50
      Nadal jestem po stronie Pana Szumnego.
      Wydaje mi się, że ma on już zwyczajnie dość tej całej sprawy.

      Czy powiedział coś czego nie można by się spodziewać? Że miał wątpliwości, że
      wiedział o niebezpieczeństwie lawiny? A to chyba każdy wychodzący zimą w góry je
      ma. Że nie skonsultował z ratownikami? No pewnie, że byłoby lepiej, żeby
      skonsultował, ale obowiązywał niski stopień zagrożenia lawinowego, mógł nie mieć
      wystarczających podstaw do obaw...

      Na pewno można byłoby zrobić więcej, sprawdzić wszystko 20 razy, a i tak
      przyrody nie udałoby się do końca przewidzieć i okiełznać. Najbezpieczniej jest
      nic nie robić. Siedzieć w domu. I kształcić pokolenie ludzi niezaangażowanych.
      Pan Szumny należy do tego grona nauczycieli, którzy zaszczepili w młodzieży
      pasję. Z punktu widzenia społecznego zrobił bardzo, bardzo dużo. Wszystkim tym,
      którzy go ślepo oskarżają proponuję zadać sobie pytanie - po co Waszym zdaniem
      Pan Szumny miałby pakować się w to wszystko? Brać na siebie odpowiedzialność,
      narażać na problemy teraz i zapewne mnóstwo dodatkowej pracy organizacyjnej
      przed wyjazdem? Chyba nie sądzicie, że to dla pensji nauczyciela?

      Ja powiem tak - fantastyczny nauczyciel i człowiek, oby takich było więcej. Za
      wypadek rozliczy go sumienie i Bóg. I w tym ostatnim przypadku wierzę, że będzie
      to rozliczenie pozytywne.

      (były uczeń sąsiedniego liceum)
      • mirgiz Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś 12.04.06, 17:18
        To nie klasa ale wyrzuty sumienia.Błedy to były i poważne.Środek zimy i
        "wycieczka " na Rysy. Czy to poważne?.Sam byłem nauczycielem i wielokrotnie
        chodziłem po górach.Zależało to od kondycji młodzieży,czasu wędrówki i wielu
        innych okoliczności.O tym decyduje prowadzący grupę i jak duża odpowiedzialnośc
        na nim spoczywa to wiedzą ci,co chodzą z młodzieżą.30 lat temu w maju wchodziłem
        z grupą 30 chłopców z Milówki na Halę Boraczą i dalej na Rysiankę.Mając grupę
        niedoświadczoną z nizin trafiłem na potworną mgłę.Opiekunów było dwóch bo więcej
        nie chciał puścić dyrektor szkoły.Siedzieliśmy 3 godziny na szlaku czekając aż
        mgła opadnie.I wcale nie przyniosło mi to ujmy mimo,że chłopaki rwali się jak
        zwykle do góry.I taka jest rola kierownika również Szumskiego,który powinien
        wtedy zrezygnować z wejścia( powtarzam zrezygnować) bo zawrócenie ze szlaku
        mogło być równie niebezpieczne.Mimo ,że byłem 34 lata nauczycielem obca jest mi
        solidarność zawodowa w tym przypadku.
        • Gość: opt Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 12.04.06, 22:29
          W swojej karierze nauczycielskiej przeprowadziłem ponad 60 obozów wędrownych
          i ponad 100 wycioeczek kilkudniowych i moja ocena tego co przytrafiło się
          nauczycielowi z tyskiego liceum jest podobna do wyrażonej przez mirgiza.Wyrok
          sądu nie powinien odstraszać dobrych nauczycieli od organizowania wycieczek z
          poszanowaniem zdrowego rozsądku i prawa.Oczywiście za dobrą robotę tacy
          entuzjaści powinni być dostrzegani,wynagradzani i nagradzani.
    • Gość: Jaksa Re: Nauczyciel: Przez moje błędy lawina zabiła oś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 10:05
      Zawsze wiedziałem że to szlowiek który ma klase.
Pełna wersja