21-letnia kobieta zabiła synka

IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 20.12.02, 07:33
czas aby sie obudzic i...zreszta brak mi slow!
    • Gość: Bartek Re: 21-letnia kobieta zabiła synka IP: *.chello.pl 20.12.02, 12:08
      To jest prawdziwy, smutny obraz naszego kraju. Gdyy to bydlę
      nie zabiło dziecka nigdy o niej nikt by nie usłyszał, katowała
      by dzieci może i następne kilka lat. Ile jeszcze takich żywych
      gówien jest w tym kraju? Obawiam się, że bardzo, bardzo dużo...
      • Gość: Leon Re: 21-letnia kobieta zabiła synka IP: *.ipt.aol.com 20.12.02, 12:16
        To jest ciezko chora psychicznie kobieta.Cierpiala dlugie lata
        na ciezka depresje nabyta jeszcze w domu dziecka. Nie powinna
        nigdy rodzic dzieci.Przegrala swoje zycie i zniszczyla zycie
        niewinnych istot. Smutne jest to, ze spoleczenstwo nie umie
        pomoc takim ludziom.
    • Gość: Uczta Przeciąć jej tętnicę szyjną było by za szybko IP: *.expocentres.pl 20.12.02, 12:28
      i za prosto, odcinać jej po kolei kończyny (zacząć oczywiście od
      palców) i nie leczyć ran tylko jej otwierać i tak aż do końca.
      Jakim trzeba być człowiekiem żeby zrobić coś takiego?? Tak
      niedawno przycież 4-letni Michałek został wrzucony do Wisły i
      zamarzł, jakim prawem małe dzieci są mordowane przez swoich
      rodziców, co im zrobili. Dajcie je nam, ludziom, my się nimi
      zaopiekujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Leon Re: Przeciąć jej tętnicę szyjną było by za szybko IP: *.ipt.aol.com 20.12.02, 12:44
        Jestes tak samo okrutny jak ta kobieta, z tym, ze ty tylko masz
        zbrodnicze mysli. Ta kobieta jest chora psychicznie, a jej
        prymitywne otoczenie jest tak samo odpowiedzialne jak ona za
        zbrodnie i maltretowanie dzieci.
        • Gość: Uczta Re: Przeciąć jej tętnicę szyjną było by za szybko IP: *.expocentres.pl 20.12.02, 13:20
          nie jestem okrutny jak nie trzeba, trzeba coś z tym w końcu zrobić a nie tylko
          kogoś usprawiedliwiać chorobą psychiczną, masz dzieci? Ja mam i nie mieszczą mi
          się takie wypadki w głowie. Mam 3 letniego syna i kocham go nad życie, jak ktoś
          by na niego rękę podniósł na pewno nie wahałbym się odpowiednio zareagować, co
          więcej, jak byłbym świadkiem takich wydarzeń sam bym wymierzył sprawiedliwość.
          Pamiętasz człowieka który zabił roczne dziecko jadące ulicą w wózku chyba w
          Krakowie??? Pchnął nożem w samo malutkie serce, ludzie chcieli go zlinczować,
          szkoda że im się nie udało. On chory psychicznie, dziecko nie żyje, matka
          pewnie wpadła w chorobę psychiczną, ojciec również i cała rodzina. Takie rzeczy
          kończą sie rozwodami, tragedia nie kończy się na śmierci dziecka ale trwa i
          trwa... Trzeba eliminować takich ludzi, raz a dobrze.
        • Gość: sofia Re: Przeciąć jej tętnicę szyjną było by za szybko IP: *.244.224.37.Dial1.Washington1.Level3.net 20.12.02, 14:50
          Zgadzam sie z Toba, Leon - przeciez w normalnych warunkach
          spolecznych i psychicznych kobieta nie zabilaby swojego
          malutkiego dziecka. Jesli ja osadzac jakby byla jedna z "nas" to
          rzeczywiscie wyglada na potwora. Ale tak nie jest, i ona tez
          jest tu ofiara. To wlasnie moralno-potepiajaca postawa "dobrych
          ludzi" odmawia pomocy takim jak ona i umozliwia dalsze tragedie.
      • Gość: Henryk Re: Przeciąć jej tętnicę szyjną było by za szybko IP: *.expocentres.pl 20.12.02, 13:44
        No może nie torturować, ale eliminować (zabijać – żeby nie było,
        że eufemizm)takich ludzi trzeba. Nie trafia do mnie żaden
        argument o chorobie, o alkoholizmie itd. Nikt się nie rodzi
        alkoholikiem. Nie każdy kto ma w dzieciństwie bardzo trudną
        sytuację zostaje alkoholikiem, czy zabójcą... Każdy stoi przed
        wyborem, co zrobi ze swoim życiem. Jeżeli zaczyna decydować
        także o cudzym życiu (choćby własnego dziecka) wydaje na siebie
        wyrok. Szkoda że polskie (europejskie)sądy nie są w stanie go
        uprawomocnić...
    • ojciec_tadeusz Re: 21-letnia kobieta zabiła synka 20.12.02, 12:50
      Pewno zaraz podniosa sie oburzone glosy, skazujace ta kobiete,
      domagajace sie przywrocenia wyrokow smierci, glosy nalezace do
      ludzi, ktorzy poza tym codziennie przechodza obojetnie lub z
      obrzydzeniem obok chorych na alkoholizm, omijajacych ich i ich
      rodziny mozliwie z daleka.
      Alkoholizm jest choroba, alkohol jest trucizna, alkohol oglupia,
      odbiera rozum, czyni z czlowieka bestie. Alkoholik nie
      postanowil sobie w dziecinstwie; kiedy bede duzy, bede
      alkoholikiem, bede duzo pil, bede bil i katowal moje dzieci.
      To choroba uczynila z niego to, czym jest dzis.
      Ale wokolo sasiedzi, krewni, znajomi - gdzie sa oni, kiedy
      alkoholik coraza bardziej popada w swa chorobe, kiedy rodzina
      coraz bardziej odczuwa skutki jego choroby ?

      Owszem zaraz sie kilku z nich tutaj pojawi, aby nazwac ta
      kobiete bestia, domagac sie przywrocenia wyrokow smierci lub -
      jak owa pozornie swieta sasiadka wyznac chec uduszenia jej.

      A jutro ? Znow beda omijac z daleka pijacych alkoholikow i
      unikac ich rodzin. Beda sie modlic: Boze, dzieki ci, ze nie
      stworzyles mnie takim, jak oni! Beda sie cieszyc, ze potrafia
      sami wypic i nie upadaja na dno.
      Moze jednemu czy drugiemu czasami rano drza rece po popijawie,
      moze urywa sie niekiedy film, ale to juz zupelnie inna historia,
      ktora potrzebuje jeszcze wielu, wielu lat, zanim byc moze trafi
      do gazet.

      Ojciec
    • Gość: krysial Re: 21-letnia kobieta zabiła synka IP: *.igf.fuw.edu.pl 20.12.02, 13:06
      Dlaczego sasiedzi mowia dopiero teraz jak stalo sie nieszczescie, dlaczego nie reagowali wczesniej, moze maly Dawidek by zyl!!!
    • szoppracz1 A co na to dom dziecka? 20.12.02, 13:09
      Jak samopoczucie wychowawców? Jak miewają się rodzice Dagmary?
      Ona się taka nie urodziła - wychowana bez miłości, w poczuciu
      odrzucenia, w straszliwym "domodzieckowym" systemie, powiela
      błędy, których stała się ofiarą w dzieciństwie. To wydarzenie
      powinno stać się przyczynkiem do ogólnopolskiej debaty o
      wychowaniu (w domach dziecka i nie tylko...), o jakości pomocy
      społecznej. Ogarnia mnie przerażenie, jak w okresie świątecznym
      kamery odwiedzają domy dziecka, a TV pokazuje - fatalne wielkie
      pomieszczenia, stare meble, mnóstwo kłębiących się dzieci,
      zapyziałe wychowawczynie... To jest przyczyna. Tragedia Dagmary
      i jej dzieci to wyłącznie skutek. Pracowałam kilka lat w domu
      dziecka, więc znam kulisy...
    • Gość: wściekły Re: 21-letnia kobieta zabiła synka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 13:14
      Ukamieniować sukę !!!!
      • Gość: socjalista Re: 21-letnia kobieta zabiła synka IP: *.toya.net.pl 20.12.02, 13:22
        No i do czego doprowadzil Balcerowicz?

        Teraz to on powinien sie bujac
      • Gość: N.C. Jaką sukę, wściekły? IP: *.satkabel.com.pl 20.12.02, 14:20
        Wściekły, ty to coś, co zabiło swoje dziecko nazywasz suką? Przecież suki są
        bardzo troskliwymi matkami i bardzo dbają o swoje potomstwo. Tego czegoś, bo
        ani matką, ani kobietą nazwać tej zapitej bestii nie potrafię, nie nazwę
        również suką, bo to byłaby obraza dla suk.
      • spacerowicz To nie suka 20.12.02, 15:04
        Gość portalu: wściekły napisał(a):

        > Ukamieniować sukę !!!!

        To nie suka, panie wsciekly, to sasiadka, ta z bramy obok, wie pan, od
        podworza, gdzie przed wejsciem czesto leza butelki (czasem bawia sie nimi
        jej dzieci a pan spoglada z odraza, bo brudne te dzieciaki, nieuprzejme,
        nawet "dzien dobry" nie mowia tylko "kurwa" slychac od nich.
        To ta sasiadka, ktora czasem krzyczy pod oknem, czasem widuje ja pan
        w barze, gdzie wskakuje pan na szybkie piwko - kiedy ogarnie pana litosc,
        odchodzac, zostawia pan dla niej kilka lykow w kuflu, a kiedy tkwi pan w
        stresie, kaze jej pan czym predzej "spierdalac" z widoku, nazywajac pijana suka.

        Spacerowicz




    • Gość: yke Re: 21-letnia kobieta zabiła synka IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 20.12.02, 14:01
      a mnie jest zal tej malej Wiktorii...Teraz byc moze ona trafi do domu dzicka z
      piętnem córki morderczyni i byc moze powieli nieszczesliwy schemat...
      • ann.k Re: 21-letnia kobieta zabiła synka 20.12.02, 14:14
        to ze byla zamroczona alkoholem niczego nie usprawiedliwia; ze byla chora
        psychicznie rowniez nie; jesli choroba nie pozwalala jej na opieke nad
        dzieckiem, nie powinna sie nim opiekowac; ale u nas pokutuje jakis paranoiczny
        poglad, ze lepsza najgorsza rodzina niz zadna; i po co tak? czy naprawde
        dziecko zyjace z wiecznie pijanymi, agresywnymi rodzicami, ktorzy na dodatek na
        kazdym kroku pokazuja dziecku, ze jest nicniewartym smieciem, kretynem,
        debilem, zakala w ich zyciu, ma lepiej niz dziecko zyjace w domu dziecka? moim
        zdaniem nie;
        znam wiele dzieci wychowanych w domach dziecka, czesc z nich jest juz doroslymi
        ludzmi, maja swoje, nierzadko dorosle dzieci; znam tez realia ich zycia i
        jestem pewna, ze dom dziecka byl tym lepszym wyborem;
        nie kazda dziewczyna wychowana w domu dziecka, nie potrafi potem byc dobra
        matka; nie kazda musi potem wpadac w alkoholizm; nie kazda musi chorowac
        psychicznie; ale panstwo powinno pomoc tym dzieciom przede wszystkim; to na nie
        powinno isc jak najwiecej pieniedzy;
    • Gość: N.C. Powinno się sterylizować takie osobniki IP: *.satkabel.com.pl 20.12.02, 14:06
      Włosy podnoszą się z przerażenia, gdy czyta się o takich
      horrorach. Sasiedzi opowiadają o biczu, a skąd oni takie
      szczegóły znają? Może jakby odpowiedzieli za współudział, bądź
      brak reakcji, wreszcie inni sąsiedzi zaczeliby reagować na
      podobne sytuacje. owszem, alkoholizm to ciężka choroba, zktórej
      trudno się wyrwać. Ale nie można tłumaczyć wszystkiego chorobą.
      Nikt w końcu nikogo nie zmusza do picia i raczej inaczej zapada
      się na alkoholizm, niż inne choroby, choćby anginę.
      A najgorsze w tym wszystkim jest to, że teraz starsza córeczka
      tej kobiety (chociaż nie wiem, czy takie jej nazwanie, nie
      obraża innych kobiet, podobnie jak nazywanie jej suką, bo
      przecie suki są bardzo troskliwymi matkami) ma po prostu
      zmarnowane życie. Pewnie trafi do domu dziecka, nikt jej nie
      będzie mógł adoptować, bo przecież sąd kierując się dobrem
      dziecka, nie odbierze zapijaczonej, ale kochającej mateńce praw
      rodzicielskich. Ewentualnie dziecko trafi jeszcze lepiej i
      oddadzą ją mamusi, która w przerwie pomiędzy kolejnymi
      libacjami, o ile nie zatłucze jej na śmierć, to będzie bardzo
      zapewniać sędziów o swojej miłości do dziecka. A potem owa pani
      urodzi sobie jeszcze kilka takich miłych dzieciaczków i będzie
      jej bardzo miło i przyjemnie. Szkoda tylko, że dzieciom już nie.
      A gdyby ją tak wysterylizować? Przymusowo, by nie mogła już
      więcej rodzić dzieci do krzywdzenia! Ja nie wierzę w możliwość
      jej poprawy. Tłumaczenie chorobą? OK, ale skoro alkoholizm jest
      nieuleczelny i tylko najsilniejsi potrafią wytrwać w niepiciu,
      to ta pani raczej nie!
      • spacerowicz Alkoholizm - potrzeba wielu ofiar, aby zrozumiec 20.12.02, 15:17
        Gość portalu: N.C. napisał(a):

        > Owszem, alkoholizm to ciężka choroba, zktórej
        > trudno się wyrwać. Ale nie można tłumaczyć wszystkiego chorobą.
        > Nikt w końcu nikogo nie zmusza do picia i raczej inaczej zapada
        > się na alkoholizm, niż inne choroby, choćby anginę.

        Naturalnie, ze inaczej. Predyspozycja do alkoholizmu jest uwarunkowana
        genetycznie i alkoholizm rozwija sie wskutek normalnego, zyczajowego picia u
        mniej wiecej co 10 osoby.
        Kiedy popija pan w gronie kolegow, niech pan odliczy co dziesiatego a bedzie
        pan mial wyobrazenie, jak rozwija sie alkoholizm. Byc moze tym osobnikiem jest
        nawet i pan - trudno panu to stwierdzic, gdyz alkoholik na zadnym etapie
        rozwoju choroby nie jest w stanie dokonac samokrytycznej analizy wlasnej
        osobowosci. Ot, od jakiegos czasu po imprezie glowa bardziej boli niz dawniej
        (no, czlowiek sie starzeje), serce bardziej lomocze (tez w koncu nie staje sie
        mlodsze), rece sie trzesa dluzej niz dawniej (najwidoczniej wskutek mieszania
        piwa i wodki) i takie tam niepozorne zmiany, znane i u innych znajomych, wiec
        normalne.
        A co bardziej zenujace ekscesy jakos sie wciaz jeszcze da wytlumaczyc,
        usprawiedliwic i - jak najszybciej - zapomniec. Polane spodnie, wylany
        kieliszek na stol. Obraza kolegi, przysniecie w trakcie imprezy. Urwany film,
        zarwany dzien pracy. To wszystko da sie jakos zalagodzic, w koncu inni tez pija
        i maja zrozumienie. Wola nie wchodzic w szczegoly aby i w szczegoly
        ich "wypadkow" nie wchodzono. Wola przymknac oko, aby i na ich "wyskoki"
        przymknieto. Wola nie wspominac, aby i ich nie wpsominano. A jesli juz, to
        zartobliwie, z ironia,w koncu kadzemu sie moze zdarzyc, a w ogole to ulanska
        fantazja, staropolska tradycja, sarmacka werwa i szlachecka wolnosc.

        I wielu jeszcze potrzeba ofiar, aby spoleczenstwo zrozumialo.

        Spacerowicz






        • Gość: N.C. Co tu rozumieć? IP: *.satkabel.com.pl 20.12.02, 16:40
          Nie bardzo wiem, jak rozumieć Twój głos w dyskusji? Czyli alkoholik jest be,
          czy cacy?
          A skoro piszesz, że genetycznie uwarunkowana jest kłonność do alkoholizmu, to
          mimo wszystko moim zdaniem osoba, która sama się do tego stanu doprowadziła,
          nie zasługuje na litość. Natomiast jej biedne dzieci, niestety tak.
    • magic30 Re: 21-letnia kobieta zabiła synka 20.12.02, 14:13
      Brak mi słów...chce mi się płakać...dlaczego takie rzeczy się
      zdarzają...czemu cierpią w tym wszystkim
      dzieci...najniewinniejsze z istot...brak mi słów
    • Gość: misiomisio Re: 21-letnia kobieta zabiła synka IP: POL1NT* / 157.25.99.* 20.12.02, 14:52
      A sąsiedzi nie widzą, nie reagują. Dopiero jak zdarzy się
      tragedia...
    • Gość: eva-monik Re: 21-letnia kobieta zabiła synka IP: *.dip.t-dialin.net 20.12.02, 15:07
      Oczywiscie sterylizacja i to OBOWIAZKOWA,a nie jakies bzdury o
      prawach czlowieka i demokracji itp.
      Odpowiadac powinni sasiedzi rowniez prawnie,to skonczyloby sie
      patrzenie w bok lub tak,zeby nic nie widziec.Kary pieniezne
      nakladac na "wspolwinowajcow" i odechce sie takiego "a co to
      mnie obchodzi".
      Ktos,kto niczego nie otrzymal,nie moze drugiemu niczego dac!
    • Gość: K. Re: 21-letnia kobieta zabiła synka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.02, 00:21
      jestem w tych okolic , te okolice to zaścianek cywilizacji ,
      ludzie tutaj są niewyobrażanie sfrustrowani , z tej nudy
      egzystencjalnej wyczyniają takie numery , to jest własnie ta
      transformacja z komunizmu do kapitalizmu .
      Tutaj oprucz telenowel nie ma jakichkolwiek kulturalnych
      rozywek , więc ludzie jakby stawiali się pierwotni .
      z ubolewaniem , mieszkaniec okoliczej miejscowości
Pełna wersja