psia kupa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 22:15
chcialabym rozpoczac dyskusje na temat stanu zanieczyszczenia psimi kupami
chodnikow centrum Katowic. Absolutnie zdaje sobie sprawe z tego, ze w centrum
miasta nie ma zbyt wielu terenow zielonych, gdzie zwierzaki moglyby do woli
wybiegac sie i zalatwic swoje potrzeby, ale moze wlasnie dlatego juz
najwyzszy czas, zeby zaczac "cywilizowac" sprawe psiej kupy i tego, ze
absolutnie konieczne wydaje mi sie, zeby wlasciciel stal sie odpowiedzialny
nie tylko za psa ale rowniez za jego kupe, w ktora - niejednokrotnie
wdeptuje - Bogu ducha winien przechodzien. Czy nie moznaby wreszcie cos z tym
zrobic? Czy prezydent miasta nie moglby pojsc na spacer na taka np. ul.
Jordana?
    • nickt100 Re: psia kupa 17.04.06, 23:26
      Jak nie będziesz chodziła z głową w chmurach, to pewnie nie wdepniesz ;) A
      jeśli chodzi o rozliczanie właścicieli z kup ich pupili, to najpierw trzeba im
      zapewnić (jednym i drugim) odpowiednie warunki. Po pierwsze trochę miejsc,
      gdzie mozna bez problemów wyprowadzić pieski, po drugie kosze na psie odchody
      (i to nie jeden na dzielnicę) żeby mieć gdzie taką kupę wrzucić zgodnie z
      prawem. Czy starczy prezydentowi i radnym sił i ochoty na załatwienie
      takich "błachych" problemów?
      • Gość: lili Re: psia kupa IP: *.orange.pl 18.04.06, 07:58
        Prezydent Uszok i jego forum samorządowe mające absolutną większość w Radzie
        Miasta Katowic rządzi od 8 lat i nie potrafili sobie poradzić z psimi kupami,
        więc jako mieszkańcy nie mamy na co liczyć.
        I nickt100- nie trzeba chodzić z głową w chmurach,żeby wdepnąć.Czasem trzeba
        chodzić slalomem,żeby nie wdepnąć.
        A temat psich kup pojawia się co i rusz na tym forum i brak odzewu naszych
        kochanych,niechodzących po centrum Katowic władz miasta.To chyba oni chodzą z
        głowami w chmurach.
        • Gość: też Ania Re: psia kupa IP: 83.238.234.* 18.04.06, 20:43
          dokładnie w Angli mają specjalne zielone kosze na psie kupy " co krok" dlatego
          to dla nich nie problem; także rozwijanie tego tematu w naszych warunkach nie
          ma sensu
          • Gość: dumny Re: psia kupa IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 07:11
            kupa jest częśćią naszej kultury i tradycji - uszanujmy to i bądzmy z niej
            dumni.
            • anna-dark "Kupą, mości panowie!" - to o to chodzi ??? 24.04.06, 21:29
              "Kupą, mości panowie!" - to o to chodzi ???

              Gość portalu: dumny napisał(a):

              > kupa jest częśćią naszej kultury i tradycji - uszanujmy to i bądzmy z niej
              > dumni.
    • Gość: gliwiczanka Re: psia kupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 22:03
      W Gliwicach pojawiły się kosze dla piesków, ale nie widziałam aby ktoś coś do
      nich wrzucał. Można za to zobaczyć wielką kupę obok takiego kosza.
      W naszym mieście powstło wiele wspólnot mieszkaniowych, które na swoich
      trawnikach ustawiły tabliczki "zakaz wyprowadzania psów", ale nie zabroniły
      swoim mieszkańcom posiadania czworonoga. Teraz mieszkańcy tych wspólnot
      przychodzą na trawniki, a czasem do piaskownic, przy sąsiednich blokach.
      • eva_2 Re: psia kupa 20.04.06, 23:14
        Niedawno mój piesio narżnął wielką kupę na środku chodnika a że biedaczysko
        pojadł sobie resztek poświątecznych i miał biegunkę - jego kupa miała charakter
        rzadkiego budyniu. W jaki sposób miałabym przenieść coś takiego do pojemnika?
        Nawet gdybym próbowała to zrobić, to prawdopodobnie zrobiłabym tylko wielki
        rozmaz na chodniku, śmierdzący i jeszcze gorszy od kupy wyjściowej. Uważam
        pomysł z pojemnikami za chybiony. Nawet w przypadku kup o konsystencji twardej
        uważam proceder ich niesienia przez miasto na oczach przechodniów do
        najbliższego pojemnika za dość obrzydliwy.
        • Gość: Barbara Re: psia kupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 23:46
          Psa trzeba przedewszystkim nauczyć załatwiania potrzeb w przeznaczonych do tego
          miejscach.Mój pies nigdy nie narobił na chodnik.Na komende"szukaj miejsca"
          idzie na trawkę pod domem i tam robi co trzeba.Potem na mieście mam spokojną
          głowe.A co do biegunki, to jest problem.Pozbierać się nieda.Ale jest
          rozwiązanie:nie dawać psu resztek ze stołu.Pies to nie śmietnik.
        • europa130 Re: psia kupa 23.04.06, 12:33
          eva_2 napisała:

          > Niedawno mój piesio narżnął wielką kupę na środku chodnika a że biedaczysko
          > pojadł sobie resztek poświątecznych i miał biegunkę - jego kupa miała
          charakter
          > rzadkiego budyniu. W jaki sposób miałabym przenieść coś takiego do pojemnika?
          > Nawet gdybym próbowała to zrobić, to prawdopodobnie zrobiłabym tylko wielki
          > rozmaz na chodniku, śmierdzący i jeszcze gorszy od kupy wyjściowej. Uważam
          > pomysł z pojemnikami za chybiony. Nawet w przypadku kup o konsystencji twardej
          > uważam proceder ich niesienia przez miasto na oczach przechodniów do
          > najbliższego pojemnika za dość obrzydliwy.
          <Najlepiej jak dodasz do KUPY twego pupila troche maki i bedziesz mogla zjesc
          jako nalesnik SMACZNEGO,wyjedz do jakiegokolwiek cywilizowanego kraju a
          zobaczysz jak rozwiazany jest problem psich kup,ale tobie to najwyrazniej nie
          przeszkadza ,wiec chodz i wachaj prezenciki twojego pupilka,a swoja droga kto
          karmi psa resztkami swiatecznego zarcia,OSZCZEDNA.
    • kacprzakowa Re: psia kupa 22.04.06, 01:50
      Nawet jak będą kosze, worki, może jakieś węże ssące do psiego kału przy każdej
      kamienicy to i tak właściciel psa zostawi kupę swojego pupila na chodniku a
      psie siury będą sobie parowały na słoneczku. Z jakiej racji ma sprzątać
      odchody?! Co to on nie jest?! Obrzydliwe. Taka jest kultura.

      Rozwiązanie jest jedno - całkowity zakaz posiadania psa w mieście (bloku,
      kamienicy) lub jakiś zaporowy podatek i jak ktoś faktycznie musi mieć psa, to
      będzie to margines. Nie będzie wtedy rozkładania rąk, że biegunka i inne - im
      mniej psów tym mniej takich przypadków. Wtedy każde gó_wno, zasikaną windę
      będzie można zidentyfikować, bo psa będzie mieć najwyżej jedna osoba w okolicy.
      Chcesz mieć psa to wybuduj sobie dom i niech sra w granicach Twojej posesji,
      choćby na wycieraczce.

      Fajnie jest mieć psa, ale trzeba pamiętać, że jest to też fabryka gó_wna, które
      nie dociera do systemu kanalizacyjnego. Mi przeszkadza każde zostawione gó_wno -
      nie tylko na chodniku, ale też na trawniku i czy nawet w krzakach, w które
      dzieci włażą, bawiąc sie w chowanego czy chłopcy grający w piłkę pod blokiem,
      gdy idą się wysikać. Potem dziecko przyłazi "Mamo wdepłam i strasznie śmierdzi"
      i musisz to umyć. Można się porzygać. Inna sprawa, że w krzakach może czasem
      nasr.. człowiek, ale akurat widzę u siebie, że właściciele psów codziennie
      obierają z psem kierunek na krzaczki przy boiskach.
      • Gość: kitka Re: psia kupa IP: *.orange.pl 22.04.06, 02:25
        ludzie nawet wyprowadzaja psy na boiska szkolne,żeby tam sie zaatwiały i tu już
        jest całkowity brak wyobrażni.
        • pieron.slonski Psie kupy: tak dalej być nie może!!! 22.04.06, 07:48
          Ważne jest żeby zdawać sobie sprawę z powagi problemu jakim są psie kupy na ulicach naszych miast.
          Psie kupy są:
          - nieestetyczne,
          - śmierdzą,
          - można w nie wdepnąć,
          - niszczą miły zapach spalin samochodowych,
          - a przede wszystim burzą wspaniały estetyczny ład naszych betonowych i asfaltowych ulic i chodników.

          Myślę, że nadszedł już czas żeby zadać kilka niewygodnych pytań:
          Po pierwsze:
          Co robi rząd żeby rozwiązać problem psiej kupy???
          Po drugie:
          Unia Europejska już od dawna posiada nowoczesne i szczegółowe rozwiązania prawne dotyczące psiej kupy. Dlaczego nie obowiązuje ono u nas? A Może jest to problem dla Trybunału w Strasburgu???
          Po trzecie:
          Może nadszedł już czas na tworzenie lobby przeciw psiej kupie?

          I wreszcie należy zapytać kto i kiedy zajmie się problematyką kupy: ptasiej kociej i innej???
        • october.fest Re: psia kupa 23.04.06, 11:36
          Owszem, szkolne boiska to ulubiony teren dla włascicieli psów, szczególnie
          wczesnym rankiem lub wieczorem - wydaje im się, ze nikt tego nie widzi.

          Moje osiedle należy chyba do najbardziej obsranych, a może tylko mi sie tak
          wydaje...Wszędzie pełno psiego gówna, co doprowadza mnie do szału.
      • anna-dark Re: psia kupa 24.04.06, 21:33
        A może wprowadzić całkowity zakaz takich gderających bab ??? Po co dzieciaki włażą w obsrane krzaki ??? Niech grzecznie grają na boisku.

        • kacprzakowa Re: psia kupa 24.04.06, 23:02
          Odezwała się bezczelna i leniwa psiara. Od razu widać, że nie zbierasz gówien i
          dziennie dokładasz na trawnik ze 2-3 kupska. Mam nadzieję, że podczas snu pies
          kiedyś nasra ci na twarz. Potraktuj to jak maseczkę.
          • pieron.slonski Re: psia kupa 25.04.06, 09:58
            A fe!
            A fuj!
            Damy nie powinny pisać takich rzeczy.
            • pieron.slonski Walka z pisą kupą: rzut historyczny 25.04.06, 10:09
              Już w starożytności wielu światłych ludzi zdawało sobie sprawę z powagi problemu psiej kupy.
              W starożytnym Egipcie walka z psią kupą jest poświadczona już za faraonów XIII dynastii.
              Znaleziono mianowicie inskrypcję na ścianie jednego z grobowców w Madinet Tabu, którego pełny tekst brzmi (przepraszam za nienajlepsze tłumaczenie):

              "I nadejdzie Horus, syn boga Re.
              I strach padnie na dzieci słońca,
              W mieście Memphis,
              które pieści słońce.

              I zapyta Horus:
              - Czemu pozwalacie aby fetor psich bestii
              Oparami wznosił się
              Ponad świątynią moją?

              - Odtąd, każdej bestii bezbożnej,
              kalającej Miato Słońca,
              Ma być odjęty ogon,
              Tak mówię Ja,
              Horus -
              Syn boga Ra!"
    • darkuss Za co podatek? 22.04.06, 12:16
      Za co się płaci podatek od posiadani psa??? Na co te piniądze idą? Jeśli
      właściciel płaci podatek od posiadania psa, może nie powinien mieć obowiązku
      sprzątania po nim? Jeśli jednak powinien sprzątnąć, to gdzie się pozbyć tej
      kupki. dalej jednak uczepię się ww podatku. Nie wiem ile się tego płaci
      rocznie, i co z tego? Jeśli w domu płacę za wywóz śmieci, to czy sam powinienem
      to robić??? Moim skromnym zdaniem, kupki po psach, powinni sprzątać atrudnione
      osoby, które opłacane byłyby właśnie z podatku na rzecz posiadanego psa. Ot
      tyle....
      Pozdrawiam.
      • Gość: monika-ja Re: Za co podatek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 17:38
        Może niech podniosą podatek a wtedy większość zrezygnuje z posiadania psa. I bardzo dobrez. Podobno pies upodabnia się do właściciela - czy Wy - posiadacze psów - też sracie do piaskownicy? na trawnik? na chodnik?
        • dkb52 Re: Za co podatek? 22.04.06, 21:03
          Wstyd się przyznać, ale ja dopiero tej wiosny kupiłam specjalną łopatkę a
          własciwie takie szczypce , kto używa ten wie i sprzątam po moim psie (worek
          wrzucam do zwykłego kosza bo niby gdzie) jestem w tym zbieraniu co prawda
          osamotniona ale to mnie nie zniechęca i muszę powiedzieć że lepiej się z tym
          czuję, mój pies waży 8 kg więc jest małą fabryką gówna jak ktoś tu słusznie
          napisał, ale idąc np przez pl.Miarki to ........
          • darkuss Re: Za co podatek? 23.04.06, 10:36
            To napradę cieszy, że nie zniechęcasz się do sprzątania mimo,iż inni tego nie robią. Ktośmusi pozostać tym traperem czystości, żeby uparcie pokazywać ludziom jak się to robi.
            Nie zmienia to jednak faktu, że płącisz podatek nie wiadomo zo co...Za to, że posiadasz pieska??? I co dalej? Co dzieje się z tymi pieniędzmi za psy??? Ja bym to nazwał "legalnym złodziejstwem".
            P.S. Poruszajmy ten temat srania po ulicach, bo tak się już nie da żyć !!! JA już mam dosyć... od dziecka patrzę i uważam na chodzniku, żeby w kupsko nie wleźć... NIe chcę już tak dłużej... o nie...i Tyle.... rzekłem
      • europa130 Re: Za co podatek? 23.04.06, 12:40
        darkuss napisał:

        > Za co się płaci podatek od posiadani psa??? Na co te piniądze idą? Jeśli
        > właściciel płaci podatek od posiadania psa, może nie powinien mieć obowiązku
        > sprzątania po nim? Jeśli jednak powinien sprzątnąć, to gdzie się pozbyć tej
        > kupki. dalej jednak uczepię się ww podatku. Nie wiem ile się tego płaci
        > rocznie, i co z tego? Jeśli w domu płacę za wywóz śmieci, to czy sam
        powinienem
        >
        > to robić??? Moim skromnym zdaniem, kupki po psach, powinni sprzątać
        atrudnione
        > osoby, które opłacane byłyby właśnie z podatku na rzecz posiadanego psa. Ot
        > tyle....
        > Pozdrawiam.
        >Jako obywatel tez place podatki i co po wyjsciu z ubikacji mam czekac az
        przyjdzie ktos "ODPOWIEDNI"i sprzatnie po mnie?jestes przykry jak kupa ale nie
        psia.
      • Gość: Aga Re: Za co podatek? IP: *.pkp.com.pl / 213.199.225.* 24.04.06, 12:22
        Czy płacąc podatek za samochód czujesz się zwolniomy od utrzymania go w
        czystości, złomowania, itp? Czy dopuszczasz do wyciekania paliwa, zostawiania
        zużytych opon pod blokiem?
        • darkuss Re: Za co podatek? 24.04.06, 20:24
          Nie płacę podatku rocznego od posiadania samochodu !!! O czym mówisz.. bo nie bardzo rozumiem... Jeśli jednak chodzi Tobie o analogię, to proszę bardzo - płacę podatek drogowy (w paliwie) i jakby nie było, drogi są budowane i naprawiane (nie wnikając w ich jakość).
      • Gość: Piotr Re: Za co podatek? IP: *.pkp.com.pl / 213.199.225.* 24.04.06, 12:27
        A jeżeli pies załatwi się przed moim domem, przed którym jako właściciel muszę
        sprzątać, to co mam z płaconego przez Ciebie psiego podatku?
        • darkuss Re: Za co podatek? 24.04.06, 20:26
          O to właśnie chodzi, że NIC !!! O to dokładnie mi chodziło.... A kto odpawiada za czystośc przed blokiem? Właśnie takie osoby, które zatrudnione są, aby sprzątać śmieci, a nie ODCHODY !!! I to jest cały problem, który poruszyłem. Ludzie płacą podatek, który jest... no właśnie co się z nim dzieje???
      • anna-dark Re: Za co podatek? 24.04.06, 21:35
        ... i bezrobotni - mieliby pracę! I jakiś prestiż.

        darkuss napisał:

        > Za co się płaci podatek od posiadani psa??? Na co te piniądze idą? Jeśli
        > właściciel płaci podatek od posiadania psa, może nie powinien mieć obowiązku
        > sprzątania po nim? Jeśli jednak powinien sprzątnąć, to gdzie się pozbyć tej
        > kupki. dalej jednak uczepię się ww podatku. Nie wiem ile się tego płaci
        > rocznie, i co z tego? Jeśli w domu płacę za wywóz śmieci, to czy sam powinienem
        >
        > to robić??? Moim skromnym zdaniem, kupki po psach, powinni sprzątać atrudnione
        > osoby, które opłacane byłyby właśnie z podatku na rzecz posiadanego psa. Ot
        > tyle....
        > Pozdrawiam.
    • pit-zeolit A psia ich mać !!!!!...... 22.04.06, 13:40
      ....z tymi kupami.
      • da163 Apel do matek 22.04.06, 22:43
        Jaka byłaby reakcja włascicieli gdyby, na chodniku matka wyjęła swoje dziecko z
        wózka i na środku chodnika pozostawiło swoją kupkę. Przecież byłaby to poruta
        straszna.
        Więc apel do matek - macie wzór od właścicieli psów. To co się dzieje teraz na
        chodnikach to obraz kultury społeczeństwa i braku konsekwencji władzy



        • opolak Choroby odzwierzęce 22.04.06, 22:53
          Choroby odzwierzęce

          Nasze pupile wzbogacają nasze życie na różne sposoby. Oprócz dawania
          bezwarunkowej miłości, mogą one mieć wpływ na zdrowie. Właściciel psa podczas
          spaceru dotlenia się, a głaskanie czworonoga czy jego szczotkowanie pomaga
          zmniejszyć ciśnienie krwi i poniekąd zmniejsza poziom stresu. W niektórych
          sytuacjach lekarze medycyny ludzkiej polecają posiadanie psa jako leczenie
          wspomagające niektóre dolegliwości. Niestety, tak jak ludzie, psy i koty mogą
          być zainfekowane różnymi pasożytami, bakteriami czy wirusami. Choroby, którymi
          możemy się zarazić od naszych pupilów, nazywamy zoonozami. Większość tych
          zarażeń przebiega bardzo lekko i można je szybko wyleczyć. Najgorsza z chorób,
          a zarazem najłatwiejsza do zapobiegania, jest wścieklizna. Rozwija się ona po
          ugryzieniu przez wściekłego psa lub wniknięciu zakażonej śliny w otwarte rany i
          błony śluzowe. Atakuje centralny układ nerwowy. Tu naprawdę wystarczy
          zaszczepić psa przeciwko wściekliźnie. Mimo iż w Polsce nie ma obowiązku
          szczepienia kotów, zalecałbym jednak to zrobić. W comiesięcznych raportach,
          które otrzymuję, notuje się więcej zachorowań na wściekliznę u kotów niż psów.
          Radzę, żeby podczas spaceru prowadzić psa na smyczy, a będąc w lesie, trzymać
          się z dala od dzikich zwierząt. Jeżeli dzikie zwierzę nagle przestaje się bać
          człowieka, to trzeba być podejrzliwym, bo może być ono zainfekowane lub
          zarażone właśnie wścieklizną.

          Choroba, która często wywołuje panikę, to toksoplazmoza. Można się nią głównie
          zarazić przez kontakt z katem kocim. Może też występować w surowym mięsie lub
          glebie. Większość ludzi ma przeciwciała przeciwko tej chorobie ze względu na
          wcześniejsze zachorowania. Pomimo to, może dochodzić do zakażenia płodu,
          zwłaszcza w trzech pierwszych miesiącach ciąży. Ale tak naprawdę radzę kobietom
          przed zajściem w ciążę trzykrotnie zbadać się na obecność przeciwciał. Jeżeli
          występują (ze względu na wcześniejsze zarażenia), to dobrze, a jeżeli nie, nie
          ma wielkiej obawy. Wystarczy scedować na męża obowiązek czyszczenia kuwety i
          nie mieć kontaktu z kocim kałem. Mając kota w domu i nie mając wcześniejszych
          przeciwciał, moja żona niedawno urodziła nam przepięknego syna!

          Prawie każde szczenię rodzi się z robaczycą, którą zaraziło się w życiu
          płodowym. A robaki te mogą przejść na ludzi, zwłaszcza dzieci. Fachowe źródła
          podają, że w USA około 10.000 maluchów rocznie jest zarażane glistami.
          Większość zarażeń przebiega bezobjawowo, ale zawsze istnieje groźba poważnego
          zachorowania. Migrujące glisty mogą uszkodzić wątrobę, oczy czy nawet mózg, W
          zapobieganiu tej choroby ważna jest czystość rąk. Powtarzam każdemu dziecku,
          które przychodzi do mojej lecznicy, aby po zabawie z psem umyto ręce! Dostępne
          są też różne leki przeciw robakom, o których zawsze lekarz weterynarii was
          poinformuje.

          Istnieje jeszcze wielu innych chorób odzwierzęcych, jak grzybica czy świerzb,
          ale wychodzę z założenia, że nie ma co siać paniki, przecież czasami
          groźniejszy jest kontakt człowieka z człowiekiem. Wystarczy bardziej dbać o
          higienę osobistą, odrobaczyć i zaszczepić psy i koty, a "resztę" zostawić w
          rękach Boga.
          • darkuss Re: Choroby odzwierzęce 23.04.06, 10:50
            CO to ma do rzeczy z tematem? Mówimy tu o zaburzonej estetyce miasta przez psie odchody !!! Nie rozumiem po co był ten wykład... Panie doktorze...
            • dkb52 Re: Choroby odzwierzęce 23.04.06, 10:56
              darkuss napisał:

              > CO to ma do rzeczy z tematem? Mówimy tu o zaburzonej estetyce miasta przez
              psie
              > odchody !!! Nie rozumiem po co był ten wykład... Panie doktorze...
              >
              Moim skromnym zdaniem ma , bo nie wszyscy sobie zdają sprawę z tego że te
              porzucone psie kupy to wylęgarnie zarazków między innymi, a nie tylko kwestia
              estetyki.
              • darkuss Re: Choroby odzwierzęce 23.04.06, 11:05
                Rozumiem.
                Jeśli bierzesz jednak udział w dyskusji, to może wyrazisz własne zdanie na temat: jak temu zaradzić, co zrobić, aby tego wszystkiego uniknąć. ja już nawet myślałem, aby fotografować to "cudo natury" jakim jest psie kupsko i wysyłać na skrzynkę radnych miasta. Masowy bunt w postaci poczty elektronicznej zasypanej takim fotkami, może przynieść efekty !!! Co Ty na to ???
                Radni miasta bip.um.katowice.pl/_rada/?s=10
                • dkb52 Re: Choroby odzwierzęce 23.04.06, 11:10
                  darkuss napisał:

                  > Rozumiem.
                  > Jeśli bierzesz jednak udział w dyskusji, to może wyrazisz własne zdanie na
                  tema
                  > t: jak temu zaradzić, co zrobić, aby tego wszystkiego uniknąć. ja już nawet
                  myś
                  > lałem, aby fotografować to "cudo natury" jakim jest psie kupsko i wysyłać na
                  sk
                  > rzynkę radnych miasta. Masowy bunt w postaci poczty elektronicznej zasypanej
                  ta
                  > kim fotkami, może przynieść efekty !!! Co Ty na to ???
                  > Radni miasta bip.um.katowice.pl/_rada/?s=10
                  >

                  Ja już zaczęłam , sprzątam po moim psie , ale pomysł z pocztą albo fotkami moze
                  by też pomógł?
                  • darkuss Re: Choroby odzwierzęce 23.04.06, 11:37
                    oprócz tego, że należałoby sprzątać po psach, myślę, że powinno powstać (niemartwe)prawo co do tego. Żeby policjanci równie ostro podeszli do tego problemu jak do kradzieży, czy oddawania odchodów przez człowieka w miejscu publicznym. Trzeba zmienić prawo. W czasach demkoracji, możemy "powiedzieć" władzy, że nam się cośnie podoba!!! Stąd pomysł, aby "powiedzieć" to poprzez pokazanie zdjęć z ulicy.... I tak niech się cieszą, że nie wyszedłem z aparatem wtedy, gdy śniegi stopniały - oj to dopiero rzygać się chciało.... Wszyscy to widzieliśmy przecież...
                    Pozdrawiam...
                    • dkb52 Re: Choroby odzwierzęce 23.04.06, 13:03
                      ależ takie prawo istnieje tylko niestety nie jest egzekwowane, dlatego bardzo
                      mi się podobał pomysł z fotkami do prezydenta miata , w moim przypadku
                      Chorzowa , zamierzam z niego skorzystać
                    • Gość: Aga Re: Choroby odzwierzęce IP: *.pkp.com.pl / 213.199.225.* 24.04.06, 12:38
                      Załatwianie się "na ulicy" jest niestosowne, ale wiele osób było zmuszonych
                      szukać krzaczka, bo w naszych miastach brak toalet. Nawet w centrum człowiek
                      nie może skorzystać z toalety. Nawet płatne szalety są zamknięte na głucho.
                      Czasem ma do dyspozycji tojtoja.
                      Jest to trochę inny temat, ale nie rozumię dlaczego miasto nie potrafi dogadać
                      się z właścicielami restauracji, aby mieli nieodpłatne toalety. Może poprzez
                      jakieś ulgi podatkowe.
                      • darkuss Re: Choroby odzwierzęce 24.04.06, 20:21
                        Ja jednak rozumiem. Temat "kupy" jest tematem tabu. NIe warto się nim zajmować. Rada Miasta napewno ma "inne problemy" niż estetyka i choroby odzwierzęce.. Uparcie więc proponuję manifest!!! WYSYŁAJMY FOTKI KUP RADNYM MIASTA !!!

                        Lista radnych i kontakt z nimi
                • europa130 Re: Choroby odzwierzęce 23.04.06, 12:46
                  Adarkuss napisał:

                  > Rozumiem.
                  > Jeśli bierzesz jednak udział w dyskusji, to może wyrazisz własne zdanie na
                  tema
                  > t: jak temu zaradzić, co zrobić, aby tego wszystkiego uniknąć. ja już nawet
                  myś
                  > lałem, aby fotografować to "cudo natury" jakim jest psie kupsko i wysyłać na
                  sk
                  > rzynkę radnych miasta. Masowy bunt w postaci poczty elektronicznej zasypanej
                  ta
                  > kim fotkami, może przynieść efekty !!! Co Ty na to ???
                  > Radni miasta bip.um.katowice.pl/_rada/?s=10
                  > A na dodatek codziennie dostarczac zdjecia poczta,az do skutku.
                • anna-dark Re: Choroby odzwierzęce 24.04.06, 21:40
                  Coście tacy esteci ? Hartujcie się ! Kupą, spalinami, hałdami, gazami z hut i kopalń, czy elektrowni, i innych zakładów produkujących syf. Kupy były, są,i będą - lepiej się do nich przyzwyczaić.

                  darkuss napisał:

                  > Rozumiem.
                  > Jeśli bierzesz jednak udział w dyskusji, to może wyrazisz własne zdanie na tema
                  > t: jak temu zaradzić, co zrobić, aby tego wszystkiego uniknąć. ja już nawet myś
                  > lałem, aby fotografować to "cudo natury" jakim jest psie kupsko i wysyłać na sk
                  > rzynkę radnych miasta. Masowy bunt w postaci poczty elektronicznej zasypanej ta
                  > kim fotkami, może przynieść efekty !!! Co Ty na to ???
                  > Radni miasta bip.um.katowice.pl/_rada/?s=10
                  >
              • anna-dark Re: Choroby odzwierzęce 24.04.06, 21:38
                A wiesz ile jest tego w kupach gołębi ???

                dkb52 napisała:

                > darkuss napisał:
                >
                > > CO to ma do rzeczy z tematem? Mówimy tu o zaburzonej estetyce miasta prze
                > z
                > psie
                > > odchody !!! Nie rozumiem po co był ten wykład... Panie doktorze...
                > >
                > Moim skromnym zdaniem ma , bo nie wszyscy sobie zdają sprawę z tego że te
                > porzucone psie kupy to wylęgarnie zarazków między innymi, a nie tylko kwestia
                > estetyki.
                >
          • opolak Re: Choroby odzwierzęce 23.04.06, 22:29
            www.google.pl/
            i wpisać :
            Choroby odzwierzęce
            wowczas sobie poczytacie, bo link jest zadługi i nie daje się zapisać
        • darkuss zróbmy dzień walki z kupą !!!! 23.04.06, 10:45
          Widziałeś(aś) kiedyś psa w pieluszce??? HiHihihihi. Bo dzieci właśnie do pieluch robią (to co nie rozumieją, albo posiadają jeszcze rozum na pozieomie psa właśnie). Starsze dzieci już wiedzą dobrze, gdzie "to" się robić powinno. POkażcie mi proszę miejksce do tego wyznaczone w centrum Katowic, Siemianowic itp. Niektórze radykaliścim mówią: "Zakazać posiadania psów w miastach !!!", ale dlaczego? Dlaczego samorządy osiedlowe nie zajmują się właśnie takimi problemami. Nie chcę urażać, może się zajmują, lecz o niczym nie decydują w tej sprawie. Zoorganizujmy dzień walki z KUPĄ !!! NAjlepiej obrzucajmy się nimi w ten dzień ( tak jak np. Włosi pomidorami), wtedy po takim smrodzie odechce się srania w centrum... Chociaż zawsze zdażać siębędą wyjątki uprawiające kupsko z ochotą.
          POPROSTU ZRÓBMY COŚ W KOŃCU BO TAK PRZECIEŻ NIE MOŻNA !!!!!
          Pozdrawiam.
          • opolak choroba odzwierzęca - przestroga 23.04.06, 22:21
            Ja nie jestem doktorem ale zacytowałem opinię lekarską.
            Córka moich znajomych miała problem ze wzrokiem - 18 lat przed maturą.
            Po róznych wizytach u okulisty i lekarzach wydali werdykt, że niedługo straci
            wzrok - będzie niewidoma - rozpacz w całej rodzinie.
            Trafiła do szpitala do Wrocławia i jakiś lekarzyna zapytał się czy czasem nie
            ma w domu psa. Tak jest. Co z nim się dzieje , czy zdrowy?
            Czasem włazi pod szafę jak nim trzęsie.
            Natychmiast psa do badania , a Ona na testy. Okazało sie , że ma chorobę
            odzwierzęcą.Wówczas szybkie działanie. Dzisiaj ( po 8 latach ) ma męża 2
            dzieci, chociaż ciąże były pod kontrolą lekarzy, bowiem było ryzyko poronienia
            w związku z przebytą chorobą odzwierzęcą, leczeniem ze skutkami ubocznymi.
            Chorobę zwierzęcą moze przynieść pies na swojej sierści - właśnie z tych
            pozostawionych kup na trawie - psy uwielbiają tarzanie się we wszelkich kupach.
            To jest najczęściej choroba brudnych rąk - pogłaskanie psa ręką i potem
            wprowadzenie larw do organizmu.
            Straszne ale takie to jest zagrożenie - zwłaszcza dla dzieci.
            • opolak Re: choroba odzwierzęca - przestroga 23.04.06, 22:25
              www.google.com/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&rls=GGLR,GGLR:2005-
              48,GGLR:en&q=Choroby+odzwierz%C4%99ce
              • opolak Re: choroba odzwierzęca - przestroga 23.04.06, 22:26
                www.google.com/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&rls=GGLR,GGLR:2005-
                48,GGLR:en&q=Choroby+odzwierz%C4%99ce
    • Gość: Carlos Re: psia kupa IP: *.fluor.com 24.04.06, 13:27
      W anglii jest na to prosty sposob: Za pozostawienie pamiatki po pupilu jest
      mandat 30£. I nie ma dyskusji.W polsce tez sa przepisy tylko nie ma ich komu
      egzekwowac.Policja nie jest od tego a czyny naszej strazy miejskiej to smiech
      na sali.
      Angielskie psy i koty maja chipy, zwierzak domowy bez chipu jest
      usypiany.Niehumanitarne? Dzieki temu nie szerza sie choroby a zrodlem
      wscieklizny sa tylko lisy.Tepione zreszta.
      • pit-zeolit Re: psia kupa 24.04.06, 13:34
        Angielskie psy i koty maja chipy, zwierzak domowy bez chipu jest
        > usypiany.Niehumanitarne? Dzieki temu nie szerza sie choroby a zrodlem
        > wscieklizny sa tylko lisy.Tepione zreszta.


        Tak na polu tępienia lisów w Anglii duże zasługi położyła rodzina Tępieniów z
        Polski. Angole dla Tępień-Family nie mają wprost słów uznania.
      • pieron.slonski Re: psia kupa 24.04.06, 15:48
        wiemy nie od dziś, że zwierzęta są źródłem wielu chorób no i przecież walą te
        straszne kupy.
        W efekcie nie czujemy się bezpieczni na ulicach, a każdy przecież
        widział "Ptaki" Hichocka.
        Może pomysł Przewodniczącego Mao z polowaniem na wróble nie był taki zły - na
        początek!
        Ale nie, to nie rozwiązuje zprawy. Psy przecież i tak będą gdzieś walić te kupy
        i nie każdego da się upilnować. Docelowo można zakazać zwierzętom, a psom w
        szczególności, wstępu do miast. Są przecież te jakońskie zabawki, które imitują
        dzieci i zwierzęta, któe trzeba karmić, które płaczą i miałczą.
        ORDUNG MUS SEIN!!!
    • Gość: gooska a co z ptasimi kupami??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 21:57
      PTASIA GRYPA a golebie jak robily tak robia. ZROBMY Z TYM COS! czy ptak nigdy
      nie narobil Wam na glowe (lub inna czesc ciala)?? nigdy? zbierac ptasie odchody
      pod drzewami.


      ludzie.....poczytajcie sami co piszecie. ZYjemy w Polsce a nie na
      zachodzie...nikt nie bedzie chodzil z woreczkami i nie bedzie zbieral odchodow
      psich...najpierw trzeba sie zajac psami w schroniskach, kundlami ktore ciagle
      sie rozmnazaja. czy widzicie babulenke z psem i zbierajaca kupeczke po piesku?
      sama mam psa (ze schroniska) ale zbierac bede dopiero wtedy jak bede miala
      odpowiednia liczbe koszy na smieci bo o specjalnych koszach psich nawet nie
      marze.
      tyle.
      • dkb52 Re: a co z ptasimi kupami??? 25.04.06, 19:16
        Ja zaopatrzyłam się w specjalną łopatkę-szczypce i zbieram, woreczek z
        zawartoscią wrzucam do zwykłego kosza bo niby gdzie, na początku głupio sie
        czułam, ale nie przestaję, nawet wieczorem, pozdrawiam
    • Gość: GustawZ Re: psia kupa IP: 212.160.172.* 25.04.06, 13:45
      Czy w miastach można posiadać kozy, owce, krowy...? Czy mieszkaniec
      śródmieścia, osiedla mieszkaniowego może je trzymać w bloku i wyprowadzać je na
      spacer?
      Może najprostszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zakazu wyprowadzania psów w
      miejscach publicznych? Oczywiście, skutkowałoby to brakiem możliwości
      posiadania psów przez większość mieszkańców miast, ale ulice, osiedla
      mieszkaniowe byłyby czyste. Przecież nawet mieszkańcy domków jednorodzinnych
      wyprowadzają swoje słodkie mordki poza własne ogrodzenie, aby ich własny
      pieseczek nie zasrał im ich własnego, wypielęgnowanego ogródka. Jeśli ktoś już
      tak bardzo lubi zwierzątka, to może poprzestać na czymś mniejszym (żółw, świnka
      morska, itp.).
      • Gość: Sima Re: psia kupa IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.06, 20:34
        idąć dalej tym tropem, ci co palą paierowsy tez nie powinni wychodzić na ulicę,
        mieszkac w bloku itd zatruwaja powietrze
        • Gość: matt Re: psia kupa IP: 213.227.87.* 26.04.06, 09:54
          W cywilizowanych krajach obrano właśnie ten kierunek:
          siedź sobie sam we własnym smrodzie.
        • Gość: GustawZ Re: psia kupa IP: 212.160.172.* 26.04.06, 11:45
          Bardzo dobre porównanie!!! W wielu krajach obowiązuje już zakaz palenia w
          miejscach publicznych, a w pewnym, ograniczonym zakresie - nawet w Polsce.
          Oczywiście, nie mam nic ani do palaczy, ani do właścicieli psów, pod warunkiem,
          że ich upodobania nie ograniczają swobody innych. Poza tym, oprócz problemu
          psiej kupy istnieje jeszcze problem bezpieczeństwa (brak kagańca, smyczy). To
          przecież jest kolejne zagrożenie dla otoczenia w miejscach publicznych.
          • darkuss Re: psia kupa 26.04.06, 16:38
            Hmmm - w jaki sposób przezkadza palacz, uprawiający swój (wstrętny) nałóg będąc na ulicy (dworze) ??? Zatruwa powietrze??? Zatruwa Ciebie i innych na przystanku??? Co więc z pojazdami silnikowymi??? O czy Wy tu mówicie... "Boże uchowaj"....
            P.S. Przypominam, iż tematem rozmowy są odrażające KUPY !!! NIe wchodźmy w "maliny" bo zaraz się zrobi kłótnia o palaczy, alholików, ćpunów itp... Pytanie po co??? Po to, aby zwrócić na siebie uwagę??? Załóżcie nowy wątek i po kłopocie...
            • pieron.slonski Psia kupa. Rzut historyczny (2) 26.04.06, 21:08
              Problematyka psiej kupy ogniskowała uwagę wybitnych rzymskich prawników.
              Oto fragment odnalezionego niedawno fragmentu "Prawa XII Tablic"
              (przepraszam za nie najlepsze tłumaczenie):

              "Cave canem.
              XIII. Jesliby pies obywatela rzymskiego z rodu patrycjuszy oddawał fekalia pod
              swiątynią Westy będzie mu odjęty ogon, a obywatel zapłaci grzywnę.

              XIV. Jeśliby pies obywatela rzymskiego z rodu plebejuszy oddawałał fekalia pod
              swiątynią Westy będzie mu odjęty ogon a obywatelowi będzie odjęta prawa dłoń.

              XV. Jeśliby pies cudzoziemca oddawał fekalia pod świątynią Westy będzie mu
              odjęty ogon a cudzoziemcowi niegodziwowemu zostanie odjęta prawa dłoń i lewa
              stopa a także zostanie on wygnany z miasta."
        • darkuss Re: psia kupa 26.04.06, 16:33
          Ciekawe porównanie.... Ja w takim razie zajdę dalej... A co z ludźmu, którzy puszczają "wiatry" z tylnej części ciała... Oni również nie powinni wychodzić na ulicę i zatruwać powietrza???
          P.S. Mowa jest jednak o psich odchodach...
    • Gość: Albin Siwak rozwiazanie problemu IP: 195.94.213.* 26.04.06, 09:51
      Rozwianie jest bardzo proste, aczkolwiek dosc radykalne. W zaleznosci od
      wielkosci psa, roczny podatek musi wynosic 1500 - 3000 złotych i skończy się
      problem z psami i brakiem kasy na sprzątanie. Nieopłacone i zarejestrowane psy
      do schroniska. Winietki na psa dla przyjezdnych z psami + mandat za brak winietki.
      • Gość: surfer Re: rozwiazanie problemu IP: 87.207.92.* 27.04.06, 22:43
        Guzik. Jeśli ktoś ma psa powinien po nim sprzątać i ponosić z tego tytułu
        koszty. Dokładnie tak samo jak wtedy kiedy chce się załatwić. Dlaczego
        podatnicy mają płacić za psie toalety i papier dla psów. Precz z socjalizmem!
    • Gość: Wafel Karac mandatami!! IP: *.crowley.pl 26.04.06, 14:38
      Czy jak zaparkuje samochod np. na srodku chodnika bo niebedzie gdzie indziej
      miejsca i powiem to policjantowi to zrezygnuje z wypisania mandatu?
      • Gość: ola psia kupa bis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 21:12
        Kochani! Jestem pod wielkim wrazeniem rozpetanej dyskusji! A przeciez o gowno
        chodzi! Widze ja teraz nastepujace ciagi dalsze:
        1/ bedziemy dyskutowac, dyskutowac i dyskutowac, podejrzewam, ze skonczy siet
        obecnoscia kupy na Marsie i szkodliwoscia stanu niewazkosci na owa substancje
        (wiem, wiem, zaraz mi ktos napisze, ze na Marsie to nie ma stanu niewazkosci :)
        2/ oddamy to w rece zawodowcow, czyli na przyklad "Katowickich Wiezowcow"
        , ktorzy jako urodzeni zadymiarze, zrobia z tego jeszcze bardziej medialny
        3/ wydrukuje wszystkie posty, dolacze do tego list przewodni i zaniose do
        stosownego wydzialu w Urzedzie Miejskim w Katowicach.
        Mysle, ze czas na rozmowe z urzednikami, ktorzy - jak sadze - nie czytaja
        dyskusji na forach! pozdrawiam!
        • Gość: . Re: psia kupa bis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 07:47
          > 3/ wydrukuje wszystkie posty, dolacze do tego list przewodni i zaniose do
          > stosownego wydzialu

          oczywiście z przebijśniegiem

          ttp://img136.imageshack.us/img136/7792/p32388836jb.jpg


          • Gość: . Re: psia kupa bis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 07:48
            img136.imageshack.us/img136/7792/p32388836jb.jpg
    • Gość: kaska Re: psia kupa IP: *.server.ntli.net 27.04.06, 22:35
      MIESZKAM W MALEJ MIEJSCOWOSCI POD LADYNEM I WIDZE DKLADNIE JAK TUTAJ DBA SIE
      O :ZANIECZYSZCZENIA:ZWIERZAT MASCI WSZELAKIEJ .
      ANGOLE WYMYSLILI COS TAKIEGO JAK KARY -DOSC WYSOKIE PIENIEZNE DLA OSOBY KTORA
      PO SWOIM PUPILU NIE SPRZATA.
      WYDAJE MI SIE TO DOBRYM POMYSLEM ,
      W KAZDYM PARKU POUSTAWIANE SA SPECJALNE KOSZE NA ODCHODY, CO POMAGA TEZ
      WLASCICIELOM NIE POWLECZENIE ODCHODOW ZE SOBA DO DOMU ALE POZOSTAWIENIE ICH W
      SPECJALNIE DO TEGO WYZNACZONYM MIEJSCU...
      I O DZIWO TO DZIALA... BO MOZE NIE WSZYSCY LUDZIE CHCA MIEC KUPE NA SWYCH
      NOWYCH BUCIKACH
      POZDRAWIAM KASKA
    • Gość: aw Re: psia kupa IP: 87.207.92.* 27.04.06, 22:47
      Proponuję petycję do Prezydenta Miasta Katowice w tej sprawie.
      Myślę, że powinna poskutkować.
      Proszę wpisywać e-maile.
      Skontaktuję się z Wami w celu podpisania "papierowej" listy.
      • Gość: katowiczanka Re: psia kupa IP: *.orange.pl 28.04.06, 05:05
        petycję do uszoka, a co to da ? przecież ten człowiek kompletnie nie jest
        zainteresowany tym co się dzieje w mieście. Głupi pomysł
        • Gość: aw Re: psia kupa IP: 217.8.174.* 28.04.06, 10:28
          Sposobem rozwiązania problemu może być konkretne działanie: albo uruchomienie
          służb publicznych (UM Katowice np.), akcja edukacyjna dla właścicieli psów,
          albo organizacja dnia sprzątania tego typu pozostałości.
          Taki list mógłby Prezydenta przekonać i zwrócić uwagę na problem. Proponuję to
          działanie zamiast ciągłego biadolenia, że nic z tym się nie da zrobić (chyba,
          że o to tylko chodzi w tym forum).
          • Gość: harc mistrz & HKP Widmo psiej kupy - jak UFO krążyło nad Warszawą... IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 19:39
            Ja też mam psa, co trzy razy dziennie sra!
            I jako nietypowy, ten problem mam z głowy.
            Bo, po swoim psie... sprzątam kupy (psie)!
            Jak ruszę na BÓJ - zdradzę Wam sekret mój.

            A na razie zdradzę Wam, Drodzy Internauci, jaki to "niezły numer" z PSIMI KUPAMI
            wyciąłem Warszawiakom 2 lata temu, wiosną, tuż przed wejściem do UE, występując
            "gościnnie" na głównej stronie FORUM - WARSZAWA pod pseudo=nick'iem "prakt."
            (praktyczny):

            Był kwiecień...
            Zdarzyło mi się w Katowicach jednego dnia wdepnąć aż 3 razy w psie gó...no!!!
            (trzy wykrzykniki - bo było to w 3 punktach miasta: na osiedlu, w centrum, i pod
            sądem). To trzecie "wdepnięcie" było najgorsze, bo na sali rozpraw wszyscy się
            rozglądali: - Skąd tak śmierdzi?. I powaga sądu była poważnie zagrożona.

            Tak się tym wkurzyłem, że postanowiłem dać TEJ SPRAWIE mocny wyraz na Forum.
            Dla skuteczności akcji, z premedytacją, wybrałem stolicę Polski - Warszawę.
            I poświęciłem całą noc (do 4-tej nad ranem), żeby z niedzielnym rankiem całe
            Warszawskie Forum stało pod znakiem... psiej kupy(!).
            I nie otwierałem u nich nowych wątków.
            Wystarczyło tylko pobuszować po wszystkich stronach FORUM, odnaleźć wątki dot.
            PSICH KUP i dopisać tylko 1-en post (oczywiście, każdy inny i "w temacie").
            Wysłałem w sumie chyba ponad 50 postów, każdy z nich, jak leit motiv, na końcu
            zawierał następującą sentencję "na czasie":
            "NIE PÓJDZIEMY DO EUROPY Z ZASRANYMI PSIMI KUPAMI - ULICAMI I PLACAMI POLSKICH
            MIAST!!!" (coś w tym rodzaju - można sprawdzić!)

            Efekt mojej (jakże słusznej i szlachetnej) akcji był taki, że na niedzielę, na
            głównej stronie stołecznego FORUM przytłaczająca i miażdżąca ilość wątków
            dotyczyła właśnie... PSICH KUP(!!!). I trwało to kilka dni...
            Boże, co się TAM działo! A trafili się jeszcze inni, użyteczni tacy, co
            podnosili dalej te wątki zebrane na owym forum - nomen omen - DO KUPY!
            To był szok, terapia wstrząsowa...
            WIDMO PSIEJ KUPY (jak u Marksa-Engelsa) KRĄŻYŁO NAD WARSZAWĄ!
            Myślałem,że po takim dictum coś się wreszcie zmieni, coś drgnie np. w sejmie???
            Gó...no!!!
            Nic się nie stało. Warszawiacy - zamiast wywrzeć nacisk na władze CENTRALNE i
            dać przykład reszcie kraju... pogodzili się z obecnością psich kup na swoich
            ulicach i placach.
            Ale efekt "medialny" akcji i zabawa - były przednie...
            (HKP)
            ...
            CZUWAĆ I KUPY PSIE U S U W A Ć !!!






Inne wątki na temat:
Pełna wersja