Jak dzielono i jednoczono Górny Śląsk

IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.06, 16:25
Przyczynek do historii Górnośląskiej Partii Ludowej – Oberschlesische
Volkspartei

Największym ugrupowaniem politycznym działającym w porozumieniu z Polskim
Komisariatem Plebiscytowym była Górnośląska Partia Ludowa – Oberschlesische
Volkspartei. Miała ona w zamierzeniach PKPleb. Oddziaływać w duchu polskim na
zgermanizowane środowiska polskich Górnoślązaków i na Niemców zgadzających
się z przyłączeniem Górnego Śląska do odradzającego się państwa polskiego.
Jej kierownictwo ukształtowało się pod wpływem księdza Tomasza Reginka,
reprezentanta polskiego odłamu w Centrum-Partei, byłego pierwszego I
sekretarza „Bund der Oberschlesier – Związku Górnoślązaków” , autora jego
ideologii zawartej w pracy „Die Oberschlesische Frage”. Związek ów był
organizacją polityczną, która jednoczyła radykalnych autonomistów
górnośląskich, tzw. „Independentów”. Został założony w połowie stycznia 1919
r. Do jego przywódców należeli Alojzy Pronobis, Antoni Gemander, Józef
Musioł, oprócz księdza Tomasza, jego brat – dr Jan Reginek, Ewald Latacz,
Teodor Werner i ksiądz dr Wiktor Durynek. Program Związku zakładał
natychmiastowe zniesienie pruskich ustaw wyjątkowych przeciw Górnoślązakom
mówiącym po polsku, niezwłoczne prowadzenie równouprawnienia języka polskiego
z niemieckim, powoływanie na urzędy państwowe Górnoślązaków mówiących obu
językami, zapewnienie katolikom pełnej wolności wyznania, zniesienie
rozdziału Kościoła od państwa, utworzenie osobnej delegatury kościelnej na
Górnym Śląsku, jak najszersze ustawodawstwo socjalne, opiekę państwa nad
oświatą ludu i – co najważniejsze – niepodzielność Górnego Śląska. Głównym
hasłem było: „Górny Śląsk dla Górnoślązaków”. Ksiądz T. Reginek prowadził
rozmowy z tzw. autonomistami niemieckimi – dopóki nie zorientował się, że
autonomia jest dla nich jedynie środkiem do utrzymania Górnego Śląska pod
władzą niemiecką – a nawet z władzami czeskimi. Kiedy wiosną 1919 r. ks. T.
Reginek ostro wystąpił przeciw Otto Horsingowi za prześladowania polskich
Górnoślązaków, został zmuszony do emigracji do Francji. Tam w Paryżu i Nantes
rozmawiał m.in. z Romanem Dmowskim. Po amnestii po I powstaniu śląskim wrócił
na Górny Śląsk i zgłosił się do pracy w PKPleb. Sam Związek w latach 1920 –
1923 zajmował stanowisko proniemieckie (podczas plebiscytu) lub wzywał do
neutralizacji Górnego Śląska (po plebiscycie). Podczas III powstania
śląskiego zaprzestał działalności .
Kiedy za sprawą księdza Karla Ulitzki – po konferencji 10 września 1919 r. w
Kędzierzynie – działalność Centrum Partei na Górnym Śląsku przybrała
wielkoniemiecki charakter i zrezygnowano z hasła neutralizacji Górnego
Śląska , a w grudniu 1919 r. na czele „Schlesischer Ausschuss” stanął
rybnicki landrat, dr Hans Lukaschek – w ostatnich dniach 1919 r. dr Karol
Ogórek, Józef Muschalik, Adolf Paulczyk i Jan Prus wraz z Arturem
Trunkhardtem – pochodzącym z Westfalii Niemcem, który osiadł w Rybniku, a w
powstaniach i plebiscycie opowiedział się po stronie polskiej – utworzyli
frakcję polską Katolickiej Partii Ludowej w radzie miejskiej Rybnika .
Od lutego 1920 r., gdy PKPleb. zaczął zakładać nowe gazety mające oddziaływać
na Górnoślązaków czytających po niemiecku, ale mówiących po polsku, jako
jedna z pierwszych powstała gliwicka „Oberschlesiche Post”, redagowana przez
A. Trunkhardta. Wiosną 1920 r. był on redaktorem trzech górnośląskich
gazet: „Oberschlesische Volksstimme” związanej z Centrum, „Oberschlesische
Post” finansowanej i personalnie nadzorowanej przez Wydział Prasowy PKPleb.
oraz związanej z nim „Katholische Volkszeitung”. Wydział Prasowy polecił
Trunkhardtowi, aby doprowadził do odsprzedania PKPleb. nowoczesnej
drukarni „Oberschlesische Volksstimme” w Gliwicach .
Jednocześnie Wojciech Korfanty zaczął organizować dwujęzycznych mieszkańców
Górnego Śląska. W marcu powstało „Vereinigung zum Zweche des Auschlusses
Oberschlesiens an die Republik Polen – Stowarzyszenie dla Przyłączenia
Górnego Śląska do Rzeczypospolitej Polskiej”. Jego szybki rozwój dzięki
przejmowaniu katolików z Centrum–Partei sprawił, że w maju przekształciło się
w Oberschlesiche Volkspartei – Górnośląską Partię Ludową (OVP–GPL).
Jak wynika z jej Statutu, podpisanego 8 maja 1920 r. w Bytomiu przez dr. K.
Ogorka, dr. J. Reginka, Heuduka, Teodora Wernera, Kosa, dr. Radwańskiego,
Koja, Fuchsa i Stellmacha – była ona politycznym zrzeszeniem osób
uprawnionych do głosowania w plebiscycie na Górnym Śląsku, z siedzibą w
Bytomiu. Dążyła do ciągłego rozwijania samostanowienia Górnoślązaków pod
względem kulturalnym, gospodarczym, politycznym i finansowym w połączeniu z
RP, jeśli zostanie przyznana Autonomia Górnośląska. Wstępowali do niej
zgermanizowani Górnoślązacy i niemieccy katolicy przekonani, że Górny Śląsk
zostanie połączony z Polską. Przykładem jej aktywności propagandowej może być
broszura wydana przez burmistrza Kluczborka, Troskę, kończąca się
słowami: „Oberschlesien war polnisch, ist polnisch und wider immer polnisch
sein” .
Na czele OVP–GPL stanęli: T. Werner, adwokat, do listopada 1921 r. polski
doradca Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej na powiat Bytom–
wieś (przewodniczący), Winifried Gruschka (sekretarz generalny) i dr K.
Ogorek (wiceprzewodniczący). Potem ich miejsce zajął dr J. Piprek,
redaktor „Oberschlesiche Grenzzeitung”, który od grudnia tegoż roku został
delegatem OVP–GPL w Naczelnej Radzie Ludowej . Zastąpił tam dr. K. Ogórka,
adwokata i notariusza z Rybnika, zastępcę przewodniczącego OVP–GPL. Na
przełomie 1921/1922 r. Ogórek był doradcą polskim MKR na powiat rybnicki,
jednak w 1922 r. odmówił przyjęcia urzędu pierwszego polskiego starosty w
Rybniku. Oprócz Ogórka i Piprka OVP–GPL reprezentował w NRL redaktor „Gońca
Śląskiego”, Augustyn Potempa. A. Trunkhardt współorganizował zaplecze prasowe
partii.
Po utworzeniu OVP–GPL w radzie miejskiej Rybnika doszło do jej sojuszu z
frakcją polską, dzięki czemu doszło do wyboru Mariana Różańskiego na I
burmistrza. Głosowała też za umieszczeniem polskich nazw ulic pod niemieckimi.
Fotoreportaż o OVP–GPL zamieściły w sierpniu 1921 r. „Nowości Ilustrowane”.
Pisano w nim : „Na Śląsku Górnym (...) najżywszą może działalność rozwinęła
Górnośląska Partia Ludowa ( Oberschlesische Volkspartei ) i jej głównie
zawdzięczać należy pomyślny wynik plebiscytu w powiatach rybnickim i
pszczyńskim, mających bez zastrzeżeń przypaść Polsce. Działalność jej
rozszerza się głównie na powiaty rybnicki, pszczyński, raciborski i
katowicki, rozporządza ona własnymi organami prasy, wychodzącymi tak w języku
polskim jak niemieckim, a w szeregach swych grupuje ludzi oddanych całem
sercem i duszą sprawie narodowej. Jest też solą w oku dla niemieckich
hakatystów , kierownicy jej i członkowie narażeni są też stale na rozmaitego
rodzaju szykany i prześladowania(...). Każdy z jej wybitnych członków ma już
za sobą cały szereg >>zbrodni<<, za które pruska sprawiedliwość pociągała go
do odpowiedzialności, nie obce są im też i mury więzienia, gdzie pokutowali
za to, iż czuli się Polakami i z tem się bynajmniej nie kryli. Górnośląska
Partia Ludowa zyskała wśród tamtejszych Polaków ogromne zaufanie, czego
dowodem, iż w okresie plebiscytowym udało się jej pozyskać napowrót bardzo
wielu zniemczonych Polaków, którzy dzięki pruskiemu wychowaniu zapomnieli o
swem właściwem pochodzeniu. Założycielem, prezesem i duszą GPL jest dr Ogórek
(...). Pomyślny wynik plebiscytu, to jego głównie zasługa, jego bowiem
zabiegom i staraniom zawdzięczać należy prz
    • Gość: Roman Adler Re: Jak dzielono i jednoczono Górny Śląsk IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 21:52
      c.d. do OBerschlesische Volkspartei

      Pomyślny wynik plebiscytu, to jego głównie zasługa, jego bowiem zabiegom i
      staraniom zawdzięczać należy przystąpienie do partyi całego mnóstwa
      zgermanizowanych Polaków, a także i uczciwie myślących Niemców, skłonnych do
      zgodnego współżycia z Polakami. (...) Ze strony Niemców wycierpiał wiele, nie
      zrażony tem walczył dalej skutecznie świecąc innym przykładem i stanowiąc wzór
      polityka, świadomego swych celów i nie uginającego się pod najcięższym nawet
      ciosem.”
      Dalej były informacje m. in. o A. Trunkhardcie: „Niezapomniane wprost zasługi
      wobec polskiego społeczeństwa a w szczególności dla Górnośląskiej Partii
      Ludowej położył Artur Trunkhardt (...). Wybitny publicysta i doskonały mówca
      (...), nie mogąc się pogodzić ze zbrodniami hakatystów, dokonywanymi na
      narodzie polskim, przeszedł otwarcie na naszą stronę i jest jednym z
      najzagorzalszych rzeczników sprawy polskiej, czego dowody składa stale w
      organie [„Katholische Volkszeitung”], cieszącym się ogromną popularnością wśród
      ludności górnośląskiej. Znając dobrze Niemców, ich bezwzględność, zachłanność i
      perfidię, umie też przeciwdziałać im skutecznie. Występuje śmiało i otwarcie
      przeciw wszelkim nadużyciom, a to ściąga na jego głowę prześladowania.
      Urządzano już na niego zamachy, wyznaczono nawet nagrodę w kwocie 10 tysięcy
      marek za zgładzenie go, pozostaje przecież mimo wszystko wiernym raz obranemu
      kierunkowi i sprawy naszej broni z zapałem, jakiego nie powstydziłby się
      rodowity Polak. W obawie o swe życie z rewolwerem się nie rozstaje, ma go obok
      siebie i przy pracy w lokalu redakcyjnym.”
      Według zwalczających wpływy GPL Niemców – zwłaszcza z kręgów Centrum – partia
      ta liczyła około 32 tys. członków. Polskie szacunki mówiły o ok. 100 tys.
      Najprawdopodobniej oddziaływała ona na około 70 tys. osób, przez co była jedną
      z ważniejszych sił politycznych po stronie polskiej.
      W III powstaniu śląskim działacze GPL pełnili szereg znaczących funkcji. Po
      likwidacji powstania powrócili do wykonywania funkcji m.in. w miejskich
      władzach samorządowych. Przykładowo A. Trunkhardt w radzie miejskiej Rybnika
      działał najpierw w komisji informacji politycznej. Prawie równocześnie pracował
      w wydziale polityczno–prasowym Naczelnej Rady Ludowej i wszedł do Wydziału
      Powiatowego dla Ustalenia Szkód Spowodowanych Ruchem Powstańczym w Rybniku.
      Znalazł się więc, jako przedstawiciel GPL w instytucjach ważnych dla
      normalizacji życia na polskim Śląsku . W listopadzie 1921 r. wszedł obok M.
      Różańskiego, F. Białego, W. Malinowskiego, A. Paulczyka (również z GPL) i F.
      Wieczorka do nowego zarządu magistratu Rybnika. Obejmując kierownictwo wydziału
      mieszkaniowego i opieki społecznej musiał się zająć zakwaterowaniem i
      zatrudnieniem kilku tysięcy uchodźców z powiatów raciborskiego, kozielskiego,
      gliwickiego i strzeleckiego . Potępiał działania szowinistów niemieckich (sądy
      doraźne, skrytobójstwa, terror tzw. „Rollkommandos”), ale i krytykował odwetowe
      reakcje strony polskiej .
      W początkach 1922 r. W. Korfanty zaczął odsuwać kierownictwo OVP . Był to jeden
      z jego największych błędów politycznych. Przedmiotowe wykorzystanie, a
      następnie odtrącenie znaczących środowisk labilnych językowo Górnoślązaków i
      lojalistów niemiecki zepchnęło te środowiska na margines działalności
      obywatelskiej w polskiej części Górnego Śląska i otwarło pole do oddziaływania
      na nie dla mniejszości niemieckiej, niechętnej państwu polskiemu i związkowi
      Górnego Śląska z II Rzeczpospolitą.
      Przed wyborami do Sejmu Śląskiego doszło do polaryzacji politycznej w
      województwie . Przywódcy GPL, J. Piprek i A. Potempa, którzy wcześniej
      podpisywali w jej imieniu odezwy Naczelnej Rady Ludowej, działali w jej
      komisjach (m. in. zajmującej się „podniesieniem do dawniejszej intensywności”
      polskiego życia narodowego po III powstaniu), proponowali rokowania z PPS, gdy
      wycofała swoich delegatów z NRL, atakowali Komisję Międzysojuszniczą za
      szykanowanie np. „Oberschlesische Grenzzeitung”, czy przedstawiali zażalenia
      urzędników – Górnoślązaków z Wydziału Skarbowego NRL na ich upośledzenie w
      stosunku do urzędników z innych dzielnic Polski – za sprawą Korfantego odeszli
      z partii .
      Jedynie A. Trunkhardt próbował ją ratować pod szyldem Schlesische Volkspartei –
      Śląskiej Partii Ludowej. Za to oraz za poparcie dla ZZP i NPR Korfantyści
      odcięli się od niego. W wyborach 24 września 1922 r. nowa partia poniosła
      jednak sromotną klęskę i jej działalność załamała się .


    • Gość: Matka Polka z Matka Polka z opolskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 11:55
      Jestem zbulwersowana faktem,że moje dziecko ma uczyć się w szkole
      języka niem. jako ojczystego gdzie z mniejszością niemiecką nie mamy
      nic wspólnego.Mniejszość niemiecka zdomninowała wszystkie aspekty
      życia:msze św. odprawiane są w języku niemieckim,maja powstać
      dwujęzyczne tablice z nazwami miejscowości, w szkole język niem.
      jako ojczysty dla wszystkich, ponieważ jest jedna klasa i rodzice
      przegłosowali,oczywiscie Ci z mniejszości niem.Nikt się nie
      odzywa,zeby sie nie wychylać,bo boi sie szykanowań ze strony
      mniejszości.Ludzie!!!Nie dajmy się zwariować , w końcu mieszkamy w
      POLSCE i to nie my jesteśmy mniejszością.Czy woj. opolskie ma sie
      stać kolejnym landem niemieckim.NIE!!!Kto się czuje niemcem to
      granica otwarta...Czy narzucanie nam ich woli jest zgodne z
      kostytucja,czy takie postępowanie to kolejny krok do Europy-myśle że
      do Europy z czsów drugiej wojny światowej.Ja tak tego nie
      zostawię,będę walczyć.Wtedy wygraliśmy teraz też sobie
      poradzimy.Polacy prześladowani łaczcie się!
      • Gość: ech Re: Matka Polka z opolskiego IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.08, 22:03
        Matka Polka, puknij się w głowę!!!!!!!!!
        Rozumiem, że sprawiedliwośc musi być zawsze po twojej stronie. I do
        tego kłamiesz. Klasa polska zawsze jest.
      • Gość: Menschenfresser Re: Matka Polka z opolskiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.06.08, 23:52
        > Kto się czuje niemcem to granica otwarta...

        I Ty chcesz niby byc Slazaczka ???!
        A jak nie jestes, to tez OK.
        Ale jestes przyjezdnym gosciem,
        ktory ma wszystkie prawa - goscia.
        Tez prawo i "okazje do zawarcia buzi"
        w sprawach slaskich !
        • Gość: z lyńistva Re: Matka Polka z opolskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.08, 13:45

          Polskům śe tropće, bo Wům hned ślegńe!
    • Gość: pytanie A Sosnowiec to gdzie niby jest? IP: *.poly.edu 05.06.08, 12:10
      Tak pytam bo zawsze piszecie że to Górny Śląsk, a tu ani słówka.
      • Gość: zielónka Re: A Sosnowiec to gdzie niby jest? IP: 83.17.148.* 05.06.08, 12:44

        Tyn Stadt na buchsztaba "S", to je zagrańica!
        • Gość: parle parle Re: A Sosnowiec to gdzie niby jest? IP: *.anonymizer.ccc.de 07.06.08, 09:57
          Gość portalu: zielónka napisał(a):

          >
          > Tyn Stadt na buchsztaba "S", to je zagrańica!

          Zagranice masz w głowie.
          Zapytaj Kutza, Uszoka, Smolorza
          Zagranica już tylko w twojej łepetynie
    • Gość: uderz w stół Re: Jak dzielono i jednoczono Górny Śląsk IP: 83.17.148.* 05.06.08, 13:06

      Pan dr Lech Szaraniec obrońcą ... cenzury?

      Zaiste dziwne!

      "Okres powojenny, mimo podziałów kulturowych i narodowych, był
      okresem integracji społeczności Górnego Śląska poprzez system
      szkolny i oświatowo-kulturalny, miejsca pracy oraz media
      podporządkowane władzy ludowej (w czym pomagała obowiązująca do
      końca lat 80. cenzura)."

      "Integracja" społeczności O/S na siłę?
      Z pomocą pochwalanej przez Autora cenzury?!
      • Gość: Pytek Re: Jak dzielono i jednoczono Górny Śląsk IP: 83.17.148.* 05.06.08, 13:29
        Cytat:
        "Największą grupę narodową wśród mieszkańców Górnego Śląska
        stanowili do 2004 roku (według spisu powszechnego, "Rocznik
        Statystyczny") Niemcy, których od 16 lutego 1990 roku zaczęło
        reprezentować Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Mniejszości
        Niemieckiej na Śląsku Opolskim (od 1994 roku Towarzystwo Społeczno-
        Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim)."

        Po co ta karkołomna konstrukcja słowna, Autorze?

        Po to, żeby nie musieć wprost powiedzieć o tym, że w tymże Spisie
        Powszechnym, największą, zadeklarowana mniejszością narodową
        w Polsce okazali się Ślązacy?

        Dotąd, nie uznawani ustawowo?!
Pełna wersja