Gość: student
IP: *.elgrom.eu.org / *.za.digi.pl
22.05.06, 22:25
Zagrożeń związanych z nagrywaniem jest znacznie więcej. Jeżeli nawet
przyjmiemy, że uczniowie mogą nagrywać nauczycieli, to co w sytuacji kiedy
ktoś nagra słabą odpowiedź innego ucznia (który np. dodatkowo ma wadę wymowy)
i rozpowszechni ją w Internecie. Kto za tę sytuację będzie ponosił
odpowiedzialność? Czyż nie nauczyciel, który odpowiada za wszystko co się
dzieje na lekcji? Przez całe wieki ludzie zdobywali wiedzę bez nagrywania
zajęć i nagle słuchanie, robienie notatek to za mało?. Jak zwykle popadamy w
skrajność, co nie znaczy, że w sytuacjach uzasadnionych nie można z
dyktafonu korzystać. A tak w ogóle to dajmy dyktafon koledze, będzie nam
nagrywał lekcje, a my do szkoły chodzić nie musimy. W końcu sami możemy sobie
nasze nieobecności usprawiedliwić. Umiar, rozsądek, odpowiedzialność. Tego
nam niestety często brakuje. Ot i tyle!