Czy podróże kształcą ?????

17.01.03, 02:08
Mnie się wydaje,że chyba tak
(Byłem tu i ówdzie)
    • Gość: Wasz Marjanek Re: Czy podróże kształcą ????? IP: *. / *.BO1.srv.t-online.de 18.01.03, 14:14
      chinczyk4 napisał(a):

      > Mnie się wydaje,że chyba tak
      > (Byłem tu i ówdzie)

      Stwierdzenie, czy podroze ksztalca, jest nietylko stare - ale i zasadniczo prawdziwe. Pod warunkiem,ze
      wyjasni sie podstawowe pojecie - co rozumiemy przez podroze?
      W odczuciu obywateli normalnych spoleczenstw, podroze wzbogacaly horyzonty i spojrzenie na to, co
      podczas podrozy sie widzialo. Bo nie musi to byc tylko ksztalcenie w pojeciu poznawania czegos nowego.
      Podroze do krajow tak zwanego trzeciego swiata - pozwalaja czesto - poprzez poznanie warunkow zycia
      mieszkajacych tam ludzi - spojrzec innymi oczyma na wlasny styl zycia.
      Co innego w Polsce.
      Nie tak dawno jeszcze, kiedy podrozowane zalezalo nietylko od zasobow finansowych wlasnej kieszeni,
      ale przede wszystkim od "stosunkow" z ludzmi decydujadcymi o wydaniu paszportu - podroze mialy
      calkiem inny wymiar.
      Pytanie kierowane do szczesliwcow powracajacych z podrozy - szczegolnie na tak zwany "zgnily Zachod"-
      bylo: czy podroz sie zwrocila. Bo to bylo nyjwazniejsze - a nie to, co mozna bylo zobaczyc czy poznac.
      Wymiana wrazen miedzy "bywalcami" - polegala na aktualizowaniu informacji " co chodzi" , gdzie najlepiej
      sprzedac, no i jak schowac towar do sprzedazy przed celnikami.
      I tak latami - a i czasem jeszcze dzisiaj Polak-podroznik kojarzony byl z osobnikiem probujacym lamanym
      jezykiem kraju po ktorym "podrozowal"zachwalic walory Nivei, krysztalow recznie rznietych , no i najlepszej
      na swiecie polish vodka, spirytusu oraz papierosow.
      A to, czego mogl przy okazji takiej podrozy sie nauczyc - czy zobaczyc - bylo mozliwe, jak mowil kiedys
      jeden z polskich kabarecistow - zobaczyc i w Polsce. Bo po co wyjezdzac do Egiptu, by ogladac stare
      kamienie - jak za blokiem leza tez kamienie, nie zabrane przed laty przez ekipe budowlana.
      I fakt, ze coraz wiecej nowobogackich Polakow podrozuje po swiecie - nie polepszyl poziomu "ksztalcenia
      przez podroze" spoleczenstwa polskiego.
      Pyrsk !
      Wasz Marjanek

      • Gość: katowiczanka Re: Czy podróże kształcą ????? IP: trupek:* / 192.168.1.* 19.01.03, 01:26
        Gość portalu: Wasz Marjanek napisał(a):

        > chinczyk4 napisał(a):
        >
        > > Mnie się wydaje,że chyba tak
        > > (Byłem tu i ówdzie)
        >
        > Stwierdzenie, czy podroze ksztalca, jest nietylko stare - ale i zasadniczo
        praw
        > dziwe. Pod warunkiem,ze
        > wyjasni sie podstawowe pojecie - co rozumiemy przez podroze?
        > W odczuciu obywateli normalnych spoleczenstw, podroze wzbogacaly horyzonty
        i s
        > pojrzenie na to, co
        > podczas podrozy sie widzialo. Bo nie musi to byc tylko ksztalcenie w pojeciu
        po
        > znawania czegos nowego.
        > Podroze do krajow tak zwanego trzeciego swiata - pozwalaja czesto - poprzez
        poz
        > nanie warunkow zycia
        > mieszkajacych tam ludzi - spojrzec innymi oczyma na wlasny styl zycia.
        > Co innego w Polsce.
        > Nie tak dawno jeszcze, kiedy podrozowane zalezalo nietylko od zasobow
        finansowy
        > ch wlasnej kieszeni,
        > ale przede wszystkim od "stosunkow" z ludzmi decydujadcymi o wydaniu
        paszportu
        > - podroze mialy
        > calkiem inny wymiar.
        > Pytanie kierowane do szczesliwcow powracajacych z podrozy - szczegolnie na
        tak
        > zwany "zgnily Zachod"-
        > bylo: czy podroz sie zwrocila. Bo to bylo nyjwazniejsze - a nie to, co mozna
        by
        > lo zobaczyc czy poznac.
        > Wymiana wrazen miedzy "bywalcami" - polegala na aktualizowaniu informacji "
        co
        > chodzi" , gdzie najlepiej
        > sprzedac, no i jak schowac towar do sprzedazy przed celnikami.
        > I tak latami - a i czasem jeszcze dzisiaj Polak-podroznik kojarzony byl z
        osobn
        > ikiem probujacym lamanym
        > jezykiem kraju po ktorym "podrozowal"zachwalic walory Nivei, krysztalow
        recznie
        > rznietych , no i najlepszej
        > na swiecie polish vodka, spirytusu oraz papierosow.
        > A to, czego mogl przy okazji takiej podrozy sie nauczyc - czy zobaczyc -
        bylo
        > mozliwe, jak mowil kiedys
        > jeden z polskich kabarecistow - zobaczyc i w Polsce. Bo po co wyjezdzac do
        Egip
        > tu, by ogladac stare
        > kamienie - jak za blokiem leza tez kamienie, nie zabrane przed laty przez
        ekipe
        > budowlana.
        > I fakt, ze coraz wiecej nowobogackich Polakow podrozuje po swiecie - nie
        poleps
        > zyl poziomu "ksztalcenia
        > przez podroze" spoleczenstwa polskiego.
        > Pyrsk !
        > Wasz Marjanek
        > ______________________

        Podróże kształcą i wyobraź sobie ,że nasze polskie społeczeństwo również bo
        ono jest normalne .
        Może mówisz z własnego doświadczenia .Może Ciebie nic już nie zdoła
        wykształcić skoro byłeś promowany z historii kultury w dodatku na zagranicznej
        uczelni a nie na jakimś tam UJ czy UW .I przeogromna Twoja wiedza pozwala
        upadlać Ci naród polski .Gratuluje Ci tej przenikliwośći co do korzyści z
        podróży Polaków .
        • Gość: Wasz Marjanek Re: Czy podróże kształcą ????? IP: *. / *.BO1.srv.t-online.de 19.01.03, 10:34
          Hej,hej dziecinko!
          patriotyzm moge zrozumiec, ale plaski szowinizm - nie!!
          Nie twierdze, ze UW czy UJ to zle uczelnie. Ale tak sie skladalo, ze studiowanie na nich bez punktow za pochodzenie
          robotniczo-chlopskie bylo wtedy trudne. Poza tym mialem na "podoredziu" uczelnie rownie dobre.
          A poza tym nie odpowiadalem tobie (moze zauwazylas - matko polko !)
          Pyrsk !
          Wasz Marjanek
          • Gość: katowiczanka Re: Czy podróże kształcą ????? IP: trupek:* / 192.168.1.* 19.01.03, 10:53
            Gość portalu: Wasz Marjanek napisał(a):

            > Hej,hej dziecinko!
            > patriotyzm moge zrozumiec, ale plaski szowinizm - nie!!
            > Nie twierdze, ze UW czy UJ to zle uczelnie. Ale tak sie skladalo, ze
            studiowani
            > e na nich bez punktow za pochodzenie
            > robotniczo-chlopskie bylo wtedy trudne. Poza tym mialem na "podoredziu"
            uczelni
            > e rownie dobre.
            > A poza tym nie odpowiadalem tobie (moze zauwazylas - matko polko !)
            > Pyrsk !
            > Wasz Marjanek

            Nie ważne komu odpowiadałeś ,ale plujesz w tym poście na Polaków ,a to forum
            jest ogólnodostępne więc mam prawo zabrać głos i zaprotestować ,bo należę do
            narodu opluwanego . Tobie Marjanku często się to zdarza.
          • Gość: katowiczanka Re: Czy podróże kształcą -dodatek dla Marjanka IP: trupek:* / 192.168.1.* 19.01.03, 11:19
            Gość portalu: Wasz Marjanek napisał(a):

            > Hej,hej dziecinko!
            > patriotyzm moge zrozumiec, ale plaski szowinizm - nie!!
            > Nie twierdze, ze UW czy UJ to zle uczelnie. Ale tak sie skladalo, ze
            studiowani
            > e na nich bez punktow za pochodzenie
            > robotniczo-chlopskie bylo wtedy trudne. Poza tym mialem na "podoredziu"
            uczelni
            > e rownie dobre.
            > A poza tym nie odpowiadalem tobie (moze zauwazylas - matko polko !)
            > Pyrsk !
            > Wasz Marjanek

            Nie wiem co znaczy "plaski szowinizm " ale podam Ci definicję szowinizmu :
            to ideologia i postawa wyrażająca się w bezkrytycznym stosunku do własnego
            narodu oraz w pogardzie i nienawiści do innych narodów ; skrajna forma
            nacjonalizmu prowadząca do polityki dyskryminacji wyzysku i
            ucisku .Najbardziej jaskrawy wyraz znajduje szowinizm w doktrynach
            faszystowskich .
            • Gość: Niklot Re: Czy podróże kształcą -dodatek dla Marjanka IP: *.aleksandrow.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 11:26
              Gość portalu: katowiczanka napisał(a):

              > Gość portalu: Wasz Marjanek napisał(a):
              >
              > > Hej,hej dziecinko!
              > > patriotyzm moge zrozumiec, ale plaski szowinizm - nie!!
              > > Nie twierdze, ze UW czy UJ to zle uczelnie. Ale tak sie skladalo, ze
              > studiowani
              > > e na nich bez punktow za pochodzenie
              > > robotniczo-chlopskie bylo wtedy trudne. Poza tym mialem na "podoredziu"
              > uczelni
              > > e rownie dobre.
              > > A poza tym nie odpowiadalem tobie (moze zauwazylas - matko polko !)
              > > Pyrsk !
              > > Wasz Marjanek
              >
              > Nie wiem co znaczy "plaski szowinizm " ale podam Ci definicję szowinizmu :
              > to ideologia i postawa wyrażająca się w bezkrytycznym stosunku do własnego
              > narodu oraz w pogardzie i nienawiści do innych narodów ; skrajna forma
              > nacjonalizmu prowadząca do polityki dyskryminacji wyzysku i
              > ucisku .Najbardziej jaskrawy wyraz znajduje szowinizm w doktrynach
              > faszystowskich .
              Watpie czy ten mundrol cos zrozumie
    • magnesia Czy podróże kształcą ????? 18.01.03, 16:48
      Oczywiscie, ze ksztalca. A moim zdaniem ucza przede wszystkim... tolerancji na
      wszelka innosc (czy to narodowa, religijna czy tez kulturowa).
      Pozdrawiam
      Magnesia
      PS... tez mam nadzieje sie wciaz doksztalcac tym sposobem..... i wszystkim
      polecam :o)
      • willi2 Re: Czy podróże gwałcą ?? 19.01.03, 01:29
        To zalezy gdzie sie pojedzie ;)
Pełna wersja