Gość: ata
IP: *.adsl.wanadoo.nl
20.06.06, 23:00
Oczywiscie, ze nie trzeba zadnych paragrafow. Wszystko zalezy od postawy
nauczyciela. 5 lat pracowalam w jednym z katowickich liceow, 5 lat bylam
wychowawca klasy. W trakcie pierwszego spotkania z uczniami sprawe prezentow
wyklarowalam ucziom i rodzicom. Przez piec lat skutecznie egzekwowalam swoja
zasade: nie przyjmuje prezentow, bo za swoja prace dostaje wynagrodzenie.
Ucziowie to uszanowali. Dziekowali mi bukietem kwiatow i usmiechem. Ale "moje
kolezanki z pracy" dostawaly: wentylatory, wazony, bizuterie itd.