Gość: GregorY
IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl
30.01.03, 07:04
jakich dzielnicowych? Mieszkam na os. Witosa, co jakiś czas
wychodzi tam spółdzielcza gazetka, a w niej telefony
komórkowe "naszych" dzielnicowych. Niby super, ale jak
miałem "wizytę" w piwnicy i chciałem się dodzwonić do
dzielnicowego to efekt był następujący: z 5 podanych komórek 3
były martwe (podobno po dyżurze), jeden gość mnie rozłączał (nie
odbierajac telefonu) a ostatni rozwalił mnie zupełnie: odebrała
jego matka mówiąc, że syn śpi. Ludzie, dajcie sobie spokój z
tymi wizytami. Po prostu kupię wam kawę dla komisariatu,
wypijcie tam, pałę do ręki i na ulicę. P.s. nie zapomnijcie
włączyć telefonów.