Zbrodnie niemieckie w Katowicach przed 1945

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.03, 08:31
Czy ktoś to wszystko spisał, albo oni rzeczywiście nikogo nie skrzywdzili?
    • Gość: Sędzia Re: Zbrodnie niemieckie w Katowicach przed 1945 IP: gate:* / 192.168.1.* 06.02.03, 13:18

      Spisano zbrodnie niemieckie, a nawet są tomy akt Komisji ds. Badania zbrodni
      nazistowskich na Narodzie Polskim które dotyczą tych lat przed '45 r.na Śląsku.
      Ciekawe materiały dotyczące Katowic miał podobno K. Gołba ale znikneły po
      rezizji jego mieszkania przez UB w 1952 r.

      Sędzia

      ps. Może ktoś przytoczy z relacji rodzinnych zbrodnie Niemieckie przy
      wkraczaniu do Katowic? Osobiście jestem zainteresowany działaniami Freikorpsu -
      grupy Piontka wchodzącej od Dębu do Katowic. Walka przy kościele w Dębie, koło
      Hall niedaleko dzisiejszego Liceum Mickiewicza czy nieczynnej już dziś Kopalni
      Katowice koło Spodka.

      Ponadto informacje dotyczące wycofania się oddziału kpt. Zajączka z Białego
      Dworu z Załęża.
    • Gość: Sędzia Re: Zbrodnie niemieckie w Katowicach przed 1945 IP: gate:* / 192.168.1.* 06.02.03, 13:37

      Troche teraz ogólnie o faktach które znam z relacji rodzinnych z wrzesnia 1939
      r.:

      - po wkroczeniu Wermachtu do Katowic, członkowie Freikorpsu z oficerami ( nie
      wiem czy Gestapo czy Wermachtu) chodzili z uprzednio przygotowana listą nazwisk
      Powstańców i wyciagali ich z domu, napewno wiem o zastrzeleniu w czasie
      ucieczki dwóch osób w Dębie

      - w czasie wkraczania Wermachtu spędzano schwytanych Powstańców i Harcerzy na
      Katowicki Rynek i rozstrzelano na podwórku Kamienicy przy Rynku ( sprawa
      udokumentowana i stoi tam pomnik)

      - ponadto zakatowano kilka osób z Załęża i Załęskiej Hałdy po wyciagnięciu z
      domu, zastrzelono znanego Powstańcs Patalonga przy przejeździe kolejowym

      - dużo ciał zworzonych osób do szpitala przy Raciborskiej zginęło w walkach w
      centrum Katowic

      - podobno rozstrzeliwano Powstańców zchwytanych w okolicy Domu Powstańca w
      lasach Murckowskich (kilka dni po zajęciu Katowic)

      - powszechnie znane i udokumentowane są miejsca rozstrzeliwań dużej liczby osób
      w Lasach Panewnickich ( Powstańców, Harcerzy oraz cywili )

      - wiem również o rozstrzelaniu kilkunastu osób koło Parku Kościuszki (jest
      kilka wersji jedna mówi że zginęli w walce, inna że rozstrzelano tych co
      przezyli juz samą walkę)

      Jeśli chodzi o czas po wrześniu to Gestapo w Katowicach było bardzo aktywne :

      - dużo ludzi zakatowano podczas śledztwa w budynku gestapo przy obecnej ulicy
      powstańców, duzo ścięto gilotyna w areszcie na Mikołowskiej

      - zazwyczaj wysyłano do Oświęcimia lub więzienia w Mysłowicach

      - nic nie wiem o publicznych egzekucjach w stylu jakie miały miejsce np. w
      Siemianowicach Śląskich

      Sędzia
      • polski-husarz Re: Zbrodnie niemieckie w Katowicach przed 1945 06.02.03, 20:09
        Gość portalu: Sędzia napisał(a):

        >
        > Troche teraz ogólnie o faktach które znam z relacji rodzinnych z wrzesnia
        1939
        > r.:
        >
        > - po wkroczeniu Wermachtu do Katowic, członkowie Freikorpsu z oficerami (
        nie
        > wiem czy Gestapo czy Wermachtu) chodzili z uprzednio przygotowana listą
        nazwisk
        >
        > Powstańców i wyciagali ich z domu, napewno wiem o zastrzeleniu w czasie
        > ucieczki dwóch osób w Dębie
        >
        > - w czasie wkraczania Wermachtu spędzano schwytanych Powstańców i Harcerzy
        na
        > Katowicki Rynek i rozstrzelano na podwórku Kamienicy przy Rynku ( sprawa
        > udokumentowana i stoi tam pomnik)
        >
        > - ponadto zakatowano kilka osób z Załęża i Załęskiej Hałdy po wyciagnięciu z
        > domu, zastrzelono znanego Powstańcs Patalonga przy przejeździe kolejowym
        >
        > - dużo ciał zworzonych osób do szpitala przy Raciborskiej zginęło w walkach
        w
        > centrum Katowic
        >
        > - podobno rozstrzeliwano Powstańców zchwytanych w okolicy Domu Powstańca w
        > lasach Murckowskich (kilka dni po zajęciu Katowic)
        >
        > - powszechnie znane i udokumentowane są miejsca rozstrzeliwań dużej liczby
        osób
        >
        > w Lasach Panewnickich ( Powstańców, Harcerzy oraz cywili )
        >
        > - wiem również o rozstrzelaniu kilkunastu osób koło Parku Kościuszki (jest
        > kilka wersji jedna mówi że zginęli w walce, inna że rozstrzelano tych co
        > przezyli juz samą walkę)
        >
        > Jeśli chodzi o czas po wrześniu to Gestapo w Katowicach było bardzo aktywne :
        >
        > - dużo ludzi zakatowano podczas śledztwa w budynku gestapo przy obecnej
        ulicy
        > powstańców, duzo ścięto gilotyna w areszcie na Mikołowskiej
        >
        > - zazwyczaj wysyłano do Oświęcimia lub więzienia w Mysłowicach
        >
        > - nic nie wiem o publicznych egzekucjach w stylu jakie miały miejsce np. w
        > Siemianowicach Śląskich
        >
        > Sędzia
        Zapomniales o ludnosci zydowskiej. Tych to lapali wszedzie! A donosicielstwo
        przeszlo wszelkia granice! Sasiad sasiada kapowal! Co za gnoje!
        Z tego co ja wiem to mnostwo Slazakow ukrywalo Zydow by tym, ktorzy nie
        zdazyli wyjechac ze Slaska ulatwic ucieczke za granice. Wiele rodzin tak
        przezylo i wiele rodzin ucieklo!
        Hwala im za to!!!!!!
    • nusko Re: Zbrodnie polskie w Katowicach po 27.01.1945 06.02.03, 16:40
      Czy ktoś to wszystko spisał, albo oni rzeczywiście nikogo nie skrzywdzili?
    • Gość: niehanys Re: Zbrodnie niemieckie w Katowicach przed 1945 IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.03, 22:30
      Czekam na tekst willego lub innego pokrzywdzonego o zbrodniach polskich.
      Wiadomo przecie, ze to Polacy wywolali wojne napascia na radiostacje w
      Gliwicach, szykanowaniem Niemcow, niechecia do zrzeczenia sie praw do Gdanska.
      Dodatkowo nie zgodzili sie na przemarsz przyjacielskich wojsk sowieckich celem
      obrony Czechow. O tym ostatnim "uczyl" mnie komisarz wojskowy na zajeciach
      wojskowych w czasie studiow w roku 1982 (stan wojenny).Doprawdy; glupota,
      nacjonalizm Polakow jest porazajacy!
      W filmie "Jak rozpetalem II wojne swiatowa" pokazano prawdziwego winowajce -
      Dolasa, Franka (Polaka, rzecz jasna !).
      A dzis, Polacy slepo trzymaja sie za gumke od majtek Amerykancow.
    • Gość: Karlik Re: Zbrodnie niemieckie w Katowicach przed 1945 IP: *.cpe.quickclic.net 07.02.03, 00:33
      na kilka dni przed wojna(48 godz przed ,to nawet wroble cwierkaly o wojnie)
      chlopy ktorzy wiedzieli ze beda poszukiwani przez Niemcow,opuscili domy,albo
      wstapili do WP kilka mcy wczesniej,no ale nie wszystkim sie udalo,nasz sasiad
      zostal zlapany i wyslany na roboty do niemiec,jako polak!sic,byl taki p.K
      dzialacz niemieckiej org.paramilitarnej,nadgorliwiec ktory ukladal liste osob o
      pogladach polsko-narodowych,po oficjalnym wkroczeniu werhmachtu,przekazal ta
      liste i osobiscie asystowal przy aresztowaniach,palcem wskazujac nastepny dom
      do kontroli,klal i wyzywal od najgorszych,nawet kobietom sie dostalo i
      dzieciom,mial do pomocy synkow z hitlerjugend,wieprz pieronski znal wszystkich
      i kazdego krewnych,wiec latwo mu szlo,pyrsk.
      • Gość: luka Re: Zbrodnie niemieckie w Katowicach przed 1945 IP: 193.0.117.* 08.02.03, 11:59
        Mam nadzieję ze odznaczył sie tez pod Stalingradem. Z synami zresztą.
        • johaniemiec Re: Zbrodnie niemieckie w Katowicach przed 1945 13.02.03, 17:06
          to ostre słowa ale rozumiem wasz żal to bedzie zawsze pamietane.
Pełna wersja