Gość: Andik
IP: *.chello.pl
25.07.06, 22:07
Po kiego grzyba Huta musi kupować prąd od GZE? Przecież elektrownia stoi parę
metrów (tak metrów a nie kilometrów) dalej. Nie można bezpośrednio od
elektrowni? Podobno mamy wolny rynek energii. Na miejscu właściciela Huty
poszedłbym jeszcze dalej i po prostu kupił jeden z bloków energetycznych w
elektrowni. Nie niech się GZE wypcha ....