Dodaj do ulubionych

Produktów wniesionych do kina nie spożywaj

IP: *.pools.arcor-ip.net 07.08.06, 21:12
A wiec szansa na otwieranie w poblizu kin malych restauracyjek, gdzie przed
pojsciem do kina bedzie mozna spozyc zdrowa zywnosc.
Zdrowe rybki smazone albo wedzone, zurek slaski z kielbaska i z jajkiem, czy
moze barszcz ukrainski, gulasz wegierski, a do popicia szklanke goracego
mleka, albo goraca slodka herbate.
Obserwuj wątek
    • Gość: ate Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 81.219.141.* 07.08.06, 21:52
      to ja dziekuje wole pojsc do restauracji a film sciagne z internetu.Nie lubie
      jak ze mnie zdzieraja
      • Gość: kac Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 22:37
        W ogóle co to za moda by żreć w kinie. Zawsze mi się wydawało że kino to
        świątynia X muzy. Żarcie mi się z tym kłóci. Tymczasem idąc zaczerpnąć odrobinę
        rozrywki a przy okazji odrobinę kultury, zamiast skupić się na obrazie trzeba
        słuchać szeleszczenia papierków, siorpania z papierowych kubków różnych płynów,
        słuchać szeleszczenia i wąchać smród popcornu. Dobrze przynajmniej że takie
        barachło nie dotarło do teatrów.
        • Gość: jazzz Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.polwir.pl 08.08.06, 02:20
          Ale jaja :-)
          Z tym zarciem w kinie to totalne dno. Za niedlugo bedziemy wygladac jak
          amerykanie: tluste olbrzymie zady od zarcia popkornu, hamburgerow i popijania
          cola. Nienawidze widoku wchodzacych do sali kinowej obladowanych kublami tego
          pokruszonego styropianu. Musze sluchac ich siorbania, mlaskania i
          pochrzakiwania. A do tego ten smrod goracego oleju!!!
          A co do zarcia w teatrze... Autentyczny obrazek: teatr Korez, 5 - 10 minut przed
          przedstawieniem widze jak kobieta wyciaga z torby salatke i chyba kawalki
          pieczonego kurczaka. Talerzyki, miseczki - czestuje partnera (meza?)!!! Dobrze,
          ze skonczyli konsumpcje przed wejsciem aktorow. Co bedzie dalej???
          • Gość: olucha Nie wpuszczać głodnych ludzi do kin!! IP: 195.245.213.* 08.08.06, 07:52
            • lucusia3 Re: Nie wpuszczać głodnych ludzi do kin!! 08.08.06, 09:30
              Ale te filmy nie trwaja Bóg wie ile. Normalny człowiek ( nawet z noworodkiem włącznie jest w stanie nie jeść przez 2-3 godziny).
              Zakazać jedzenia w kinie! Precz z mlaskaniem, siorbaniem, ciamkaniem!
              • Gość: ZgryzliwyZenek A ja chce z kanapkami do restauracji IP: *.240-136-217.adsl-fix.skynet.be 08.08.06, 09:59
                A ja chce zjesc moje kanapki w restauracji, i telewizorek sobie przyniose,
                Kiepskich obejrze.

                Kelner niech spada, serwuje niezdrowe jedzenie.
                • Gość: Ja .......Autor artykułu za wszelką cenę szuka tematu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.06, 11:52
                  Co za dno.
                  Z własnym obiadem i winem (bo tańsze) do restauracji.
                  • koszalek_opalek1 Re: .......Autor artykułu za wszelką cenę szuka t 08.08.06, 11:58
                    No zawsze tak było w kinach, przynajmniej na zachodzie...
                    • lze_elita.41 Wskaz mi choc jedno kino brytyjskie, do ktorego 08.08.06, 12:32
                      nie moge wejsc z wlasna czekolada. I wskaz mi takiego odwaznego wlasciciela
                      kina, ktory zazada ode mnie pozostawienia tej czekolady w depozycie:)
                      • Gość: ukropp albo amerykanskie... IP: *.chimney.pl 08.08.06, 16:31
                        jakiekolwiek... niedawno musialem tlumaczyc to rodzinie ze stanow, ktora
                        chciala wejsc na seans z lodami kupionymi tuz przed kasami kina w galmoku i nie
                        zostalismy wpuszczeni...
                        to jakas bzdura! wchodzisz z tym co masz i juz... szczegolnie jesli multipleksy
                        sa czescia duzych centrow handlowych - absurd. niestety czesty.
                        inna sprawa czy jest to kulturalne zagluszac kogos naczosami, ale kultura w
                        kinie to osobny temat.
                        tak czy inaczej calosc powoduje, ze i tak przez takie durne "regulacje" i inne
                        kinowe atrakcje typu telefony komorkowe i pijani widzowie chodze na gora 8-10
                        filmow rocznie, kiedys ponad 50...
                    • Gość: melon Re: .......Autor artykułu za wszelką cenę szuka t IP: *.70.171.66.subscriber.vzavenue.net 11.08.06, 20:22
                      Chciales powiedziec zasciankowej i buraczanej Ameryce...
                • lze_elita.41 Oj, Zenek, Zenek...Nie z karmienia ludzi kino zyje 08.08.06, 12:30
                  I tu jest wlasnie pies pogrzebany. Oraz w narzucaniu klientom kinowego wyboru
                  kulinarnego SILA, nie zas konkurencja cenowa i bogatszym menu: obok prazonej
                  kukurydzy (a co to za ohyda? Polak w "hamerykana" sie przemienia?)salatka
                  owocowa, dajmy na to, oraz soczek z czarnej porzeczki.
                  • Gość: mik8i Re: Oj, Zenek, Zenek...Nie z karmienia ludzi kino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:28
                    Tylko pokaż mi kino w którym kupisz coś innego niż ten obrzydliwy przesolony
                    popcorn i mdłą colę no czasami jeszcze można kupić browara,który też tam pasuje
                    jak wół do karety.
                  • Gość: Zenio Re: Oj, Zenek, Zenek...Nie z karmienia ludzi kino IP: *.acn.waw.pl 08.08.06, 17:31
                    Ja tam zawsze wnosze własną "pasze" do kina. Cos do chrupania i piwo albo wino
                    (o ile nie jestem samochodem). W wiekszosci kin nie ma mozliwosci zakupu
                    alkoholu wiec skazany jesten na "przemyt" :)
                  • Gość: Tomek Re: Oj, Zenek, Zenek...Nie z karmienia ludzi kino IP: *.cs.purdue.edu 12.08.06, 06:17
                    Wlasnie ze m.in. z karmienia ludzi. To spora czesc dochodu.
              • Gość: rye Re: Nie wpuszczać głodnych ludzi do kin!! IP: *.chello.pl 08.08.06, 11:22
                >> Zakazać jedzenia w kinie! Precz z mlaskaniem, siorbaniem, ciamkaniem! <<

                Mówisz tak, jakby kino było przybytkiem, w którym człowiek obcuje z
                przedsięwzięciem będącym częścią kultury (co rzeczywiście uzasadniałoby
                powstrzymanie się od konsumowania). Tymczasem przejżyj na oczy. Kino jest dziś
                wyłącznie synonimem niskich lotów rozrywki i mlaskanie jak najbardziej wpisuje
                się w poziom przeżyć widza.
                • Gość: jakob i tu sie mylisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 21:48
                  nie wiem na jakie filmy chodzisz ale kino zdecydowanie JEST czescia kultury, i
                  to calkiem niezla... na szczescie rzadko jestem zmuszony chodzic do badziewi z
                  serii Cinema City czy Multikino, zdecydowanie lepszy repertuar prezentuja
                  mniejsze kina studyjne :)

                  no a co do artykulu - sami pod soba kopia dolek, multipleksow jest na tyle duzo,
                  ze ludzie wybiora ten gdzie beda lepiej obsluzeni i na pewno nie beda to miejsca
                  gdzie ktos ustala smieszne zakazy zeby podniesc dochod o kilka procent...
                  • d_arek_d Re: i tu sie mylisz 11.08.06, 22:02

                    Gość portalu: jakob napisał(a):

                    > nie wiem na jakie filmy chodzisz ale kino zdecydowanie JEST czescia kultury, i
                    > to calkiem niezla... na szczescie rzadko jestem zmuszony chodzic do badziewi z
                    > serii Cinema City czy Multikino, zdecydowanie lepszy repertuar prezentuja
                    > mniejsze kina studyjne :)
                    >
                    > no a co do artykulu - sami pod soba kopia dolek, multipleksow jest na tyle
                    duzo
                    > ,
                    > ze ludzie wybiora ten gdzie beda lepiej obsluzeni i na pewno nie beda to
                    miejsc
                    > a
                    > gdzie ktos ustala smieszne zakazy zeby podniesc dochod o kilka procent...

                    No właśnie, a jak nielogicznie tłumaczą wprowadzenie zakazu: "bo konkurencja
                    pierwsza wprowadziła". No i co z tego? No i właśnie dobrze przecież, jeśli w
                    danym kinie nie ma takiego zakazu. No i właśnie tam raczej wybierze się widz, a
                    nie do konkurencji. To jacyś jaskiniowcy marketingowi podejmują tego typu
                    decyzje. A może zapatrzyli się za niedawne wprowadzenie zakazów posiadania
                    bagażu podręcznego przy niektórych lotach?
              • frant3 Re: Nie wpuszczać głodnych ludzi do kin!! 08.08.06, 11:42
                Masz rację, kino to nie bar żeby żreć. Ale wiele osób lubi sobie podjeść. Dlatego powinny być seanse dla hałasujących (żrących i randkowiczów, którzy całują się w kinie, obściskują i pies wie, co jeszcze tam robią) i seanse dla ogladających w skupieniu. Chociaż są osoby, które oglądają w skupieniu, ale jak ktoś na filmie umrze, to później płaczą kilkanaście minut.

                --
                Frant - humor, satyra, krytyka
                • Gość: zakochany Re: Nie wpuszczać głodnych ludzi do kin!! IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 09.08.06, 13:31
                  KUP ZESTAW KINA DOMOWEGO i większe mieszkanie a nie ograniczaj innych.
                  • frant3 Re: Nie wpuszczać głodnych ludzi do kin!! 12.08.06, 07:38
                    Nie chodzę do kina, a seriale oglądam w Trilux'ie. A jak się wzruszę i nie ma mamusi w domu, to łzy lecą mi z oczu.

                    --
                    Frant - humor, satyra, krytyka
              • Gość: nie_żryj_w_kinie i precz ze smrodem zjełczałego oleju... IP: *.farmacol.com.pl / *.farmacol.com.pl 08.08.06, 14:48
                ...unoszącym się znad tej popcornowej paszy
                • anna-dark Jaka jest podstawa prawna takiego ograniczenia ??? 11.08.06, 23:37
                  Jaka jest podstawa prawna takiego ograniczenia ???
                  I czy to jest legalne w świetle obowiązującego obecnie w RP prawa ???
                  • Gość: Tomek Re: Jaka jest podstawa prawna takiego ograniczeni IP: *.cs.purdue.edu 12.08.06, 06:20
                    Oczywiscie - tylko ze zakazy takie wprowadzac moga kina, a nie widzowie,
                    czytelnicy Gazety albo panstwo.
              • Gość: specjalna dieta przecież są ludzie chorzy, którzy mogą mieć specj IP: *.merinet.pl 08.08.06, 20:42
                " przecież są ludzie chorzy, którzy mogą mieć specjalną dietę - denerwuje się
                nasza czytelniczka z Zabrza." - a to dobre, buchacchacha i nie dadza rady
                przez 1,5 godz nie jesc!
                WODE jedynie im dawac i tyla
          • orinus Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 12:04
            Chodzę do kina od wielu lat, ale kiedyś nikt się w kinie nie obżerał.Jest to
            typowa "amerykanizacja" (ciekawe, czy np. w kinach francuskich też jedzą
            kukurydzę i popijaja colą). Jesli chodzi o teatr, to istniał taki zwyczaj, że
            mężczyzna przed wejściem na salę kupował kobiecie np. czekoladki (bombonierkę).
            AD 1990 w operze w Sankt Petersubrgu podczas antraktu można było w bufecir
            napić się za śmieszne pieniądze szampana (w charakterystycznym "stakanie" czyli
            musztardówce) i zakąsić kanapką z kawiorem. No, ale to był Rosja!
            • Gość: Wiosna Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: netsystem4.netsystem* / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:39
              W paryskich kinach tez pozeraja,popijaja i mlaskaja.Sodoma i Gomora.
            • Gość: Zenio Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.acn.waw.pl 08.08.06, 17:34
              Za komuny w wielu kinach tez funkcjonowały "barki" moze nie było smierdzącego
              popcornu ale słone paluszki czy cola były :)
              • Gość: marianek słone paluszki IP: *.devs.futuro.pl 11.08.06, 22:05
                trzeba przyznac ze kiedys byly bardzo dobre słone paluszki - teraz juz takich nie ma
          • biedronka202 Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 12:50
            Popieram w całej długości i szerokości wypowiedzi :) Kino to nie knajpa-nie
            przychodzimy sie tam nażreć.
            • Gość: Zenio` Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.acn.waw.pl 08.08.06, 17:36
              Dlatego w kinoach nie serwuje sie golonki czy schabowego z kapustą :)
          • Gość: jj Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 211.197.84.* 09.08.06, 09:31
            Calkowicie sie z Toba zgadzam. Glodomory niech ida do restauracji a nie do
            kina. Wlasnie, oni chodza do kina, a my na film.
            Uwazam, ze jedzenie w kinach i teatrach podczas spektaklu powinno byc
            zabronione.
            Z powodu szeleszczenia papierami i wiecznego mlaskania przestalam chodzic do
            kina. Ciekawe ile jeszcze osob zrezygnowalo z seansow kinowych z tego powodu,
            co ja?
            • Gość: Bonifacy Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.citysat.com.pl / 81.210.63.* 11.08.06, 21:39
              Również mnie to delikatnie mówiąc w.....ło, dlatego zaniechałem wizyt w kinie.
            • Gość: Bonifacy Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.citysat.com.pl / 81.210.63.* 11.08.06, 21:39
              Również mnie to delikatnie mówiąc w.....ło, dlatego zaniechałem wizyt w kinie.
            • Gość: Tulipanka Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 10:04
              Ja. Najgorsze jest to, ze gdy zwrocisz siedziacemu obok Ciebie mlaskaczowi lub
              siorbaczowi uwage aby byl bardziej dyskretny to albo Cie zwyzywa albo w
              najlepszym przypadku jest zdziwiony ze sie czepiasz. Dramat.
          • heluvald A ja widzialam jak sobie parka zajarala 11.08.06, 20:07
            jointa w kinie. Multikino, stacja Imielin, Warszawa, stolica Polski. Cala sala
            pelna( któraś cześć LOTRa leciala dwa lata temu...)a tu smrodek (zapach) trawki
            na calą salę. Nikt nie zareagowal oczywiście, obsluga się nie znalazla. A parka
            po trawce wyszla w trakcie po hotdogi, potem jeszcze po popcorn i tak sobie
            używali. Warszawka w kinie.
        • Gość: zwyczajnyczlowiek Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.06, 09:34
          KAC; masz ty kaca? Czy tylko bredzisz gdyz zaszkodzila ci coca-cola? Ty
          chcesz "kulture" w kinie spotkac?
        • Gość: swd Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.crowley.pl 08.08.06, 10:41
          Pełna zgoda. Poza tym, jeżeli ktoś nie jest w stanie wytrzymać dwóch godzin bez
          zeżarcia czegokolwiek, powinien pójść do lekarza, nie do kina.
          • Gość: a'tomek Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.naszemorze.com.pl 08.08.06, 10:47
            >jeżeli ktoś nie jest w stanie wytrzymać dwóch godzin bez
            zeżarcia czegokolwiek, powinien pójść do lekarza, nie do kina.

            Znakomity komentarz. Pełna zgoda.
            • Gość: zły na was Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 09.08.06, 13:37
              Kino ma być rozrywką. Na przeciętne kino akcji można iść z kanapką lub
              cukierkami. To ma rozładować ludzkie stresy i umilić czas. Siedzenie kołkiem i
              gapienie się w ekran z zakazem głośnego oddychania i zmieniania pozycji to
              przesada.
              • Gość: naiwna Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 21:42
                hej, "zły na was"... rozładowywanie stresu jedzeniem kanapek albo popcornu
                wcale nie jest zdrowe. Przyjrzyj się Amerykanom. Otyłość stała się w USA
                zdrowotnym problemem narodowym numer jeden! A właśnie do otyłości prowadzi
                jedzenie bezmyślne, właśnie takie np. w kinie czy nawet w domu podczas robienia
                czegoś innego (oglądania tv) czy podczas prowadzenia samochodu. Człowiek nawet
                nie wie, ile niepotrzebnych kalorii wcina w ten sposób. Mnie np. dobry film sam
                w sobie umila czas, nie muszę oglądając go ruszać szczęką! No, chyba że ze
                śmiechu...
                • Gość: slawo Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.os1.kn.pl 12.08.06, 02:58
                  rozumiem Cie jak najbardiej ale po pierwsze nie licziłnym kalorii innym martw
                  sie o swoje:) po drugie co sie z tym lączy nie mysl ze amerykanie przez to ze
                  ś/chociaz to truizm/ sa glupi po trzecie i chyba to do wszystlich nie spinajcie
                  sie z tym np kiedys byl jeden telewizor w miescie i to bylo swieto jak byla
                  imprezka przy nim a teraz mamy kilkadziesiat kin /nie lubie słowa multipleks/
                  ale wyluzujcie nie ma sensu kiedy sie idzie na piratow z karaibow 2 czy na
                  rambo 2000 oczekiwac jarmusha a jarmusz chyba w tej chwili w kinach nie leci a
                  jak leci to jest pusta sala tak ze nie widze problemu w tym przypadku zeby np
                  rozlac butelke wina i obejrzec tego typu kino z miłym
                  załacznikiem /wole to bo to jakies swieto niz sciągnac z netu/
                  w jednym sie zgodze popkorn mnie wykancza wole wino:)
        • Gość: gosc portalu Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 81.210.102.* 08.08.06, 10:53
          > Tymczasem idąc zaczerpnąć odrobinę
          > rozrywki a przy okazji odrobinę kultury, zamiast skupić się na obrazie trzeba
          > słuchać szeleszczenia papierków, siorpania z papierowych kubków różnych
          płynów,
          > słuchać szeleszczenia i wąchać smród popcornu.

          Jeśli film wybraliśmy z zastanowieniem, powinnien nas wciągnąć, a jeśli tak, to
          tym bardziej przy takim natężeniu dźwięku nie da się słyszeć stale chrupania
          itd. Naprawde to wszystko słyszysz? Może masz nerwice? Chyba, że ktoś
          bezczelnie zachowuje się głośno w momentach "ciszy" na ekranie. Ale to co? Nie
          potrafisz zwrócić uwagi?
          • cze67 Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 11:05
            Gość portalu: gosc portalu napisał(a):

            > Jeśli film wybraliśmy z zastanowieniem, powinnien nas wciągnąć, a jeśli tak,
            to tym bardziej przy takim natężeniu dźwięku nie da się słyszeć stale chrupania
            > itd. Naprawde to wszystko słyszysz? Może masz nerwice? Chyba, że ktoś
            > bezczelnie zachowuje się głośno w momentach "ciszy" na ekranie. Ale to co?
            Nie potrafisz zwrócić uwagi?

            No tak, z człowieka, któremu przeszkadza szeleszczący sąsiad najlepiej zrobić
            chorego na nerwicę. A za nieomylną oznaką zdrowia uznać fakt, że przy
            odpowiednio wciągającym filmie nie powinien on słyszeć żadnych odgłosów wokół
            siebie.
            • Gość: gosc portalu Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 81.210.102.* 08.08.06, 12:10
              > No tak, z człowieka, któremu przeszkadza szeleszczący sąsiad najlepiej zrobić
              > chorego na nerwicę. A za nieomylną oznaką zdrowia uznać fakt, że przy
              > odpowiednio wciągającym filmie nie powinien on słyszeć żadnych odgłosów wokół
              > siebie.

              A jak ktoś obok Ciebie będzie się głośno śmiać? To co, strzelisz go? ;) Bo
              przecież może się zaśmiać w momencie, który Ty uważasz za mało śmieszny!
              • cze67 Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 12:17
                Gość portalu: gosc portalu napisał(a):

                > A jak ktoś obok Ciebie będzie się głośno śmiać? To co, strzelisz go? ;) Bo
                > przecież może się zaśmiać w momencie, który Ty uważasz za mało śmieszny!

                Nie bardzo rozumiem co Twoje pytanie ma wspólnego z moją wypowiedzią.
                • Gość: gosc portalu Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 81.210.102.* 08.08.06, 12:42
                  Może wszystko Ci przeszkadzać... gdzie postawisz granice?

                  Sądzisz, że każdy kto pije lub je w kinie, przeszkadza? Naprawde słyszysz te
                  wszystkie dźwięki? Może idziesz do kina z chęcią ich wychwytywania? :)
                  • cze67 Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 12:53
                    Gość portalu: gosc portalu napisał(a):

                    > Może wszystko Ci przeszkadzać... gdzie postawisz granice?

                    Granicą jest zwyczajna kultura - zachowywanie się możliwie cicho, nie gadanie,
                    nie komentowanie akcji, nie jedzenie.

                    > Sądzisz, że każdy kto pije lub je w kinie, przeszkadza?
                    Jeżeli robi to głośno - tak. Jeżeli zapach jedzenia/picia jest dojmujący - tak.


                    >Naprawde słyszysz te wszystkie dźwięki? Może idziesz do kina z chęcią ich
                    wychwytywania? :)

                    Tak, zgadłeś, nic mnie bardziej od tego nie rajcuje. Jak widzę, pierwszy
                    tom "Psychologii dla początkujących" już przeczytany.
                    • Gość: gosc portalu Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 81.210.102.* 08.08.06, 13:19
                      > Granicą jest zwyczajna kultura - zachowywanie się możliwie cicho, nie
                      gadanie, nie komentowanie akcji, nie jedzenie.

                      Co to znaczy możliwie cicho? A co jeśli ktoś będzie sie śmiać za głośno? Albo w
                      momencie, który Ty uważasz za mało śmieszny? W swoim domu możesz tworzyć własny
                      porządek, wedle upodobania, ale w miejscach publicznych chyba sie trzeba liczyć
                      z różnymi sytuacjami. Zgadzam się, że głośne zachowanie może przeszkadzać - ale
                      to często kwestia subiektywna. Nie trzeba mówić tu o psychologii (ja akurat się
                      nią nie zajmuje) - po prostu, jeśli coś Ci nie odpowiada, możesz przecież
                      kulturalnie zwrócić komuś uwagę? Zwyczajnie poprosić. No chyba, że uważasz, że
                      zwrócenie uwagi jest niekulturalne samo w sobie i lepiej tłumić w sobie taką
                      złość...? I prezentować swoje niezadowolenie tylko na forum? Oczywiście trudno,
                      żeby zwracać co chwilę uwagę, ale może komuś nikt nigdy tej uwagi nie zwrócił?
                      Może warto? Mimo pewnej różnicy zdań, zgadzamy się chyba co do tego, że w kinie
                      lepiej nie jeść (ja sam nie jadam w kinie). A czy można wszystkich jedząch
                      uznać za głośnych i niegodnych bycia w kinie? Jesli ktoś potrafi robić to
                      cicho? Co do picia w kinie - wydaje mi sie, że tego zakazać nie można. Trudno
                      też porównywać kino do teatru - dłuższy spektakl ma przerwy, a w kinie bywają
                      filmy po 2-3 godziny + reklamy początkowe. Zakaz? Kino nie kieruje sie przeciez
                      tym, ze jest za głośno, kieruje sie chęcia zysku na własnej sprzedaży napojow.
                      • cze67 Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 13:32
                        Gość portalu: gosc portalu napisał(a):

                        > Co to znaczy możliwie cicho?

                        A co jeśli ktoś będzie sie śmiać za głośno? Albo w momencie, który Ty uważasz
                        za mało śmieszny? W swoim domu możesz tworzyć własny porządek, wedle
                        upodobania, ale w miejscach publicznych chyba sie trzeba liczyć
                        > z różnymi sytuacjami. Zgadzam się, że głośne zachowanie może przeszkadzać -
                        ale to często kwestia subiektywna.

                        A ja odwrócę sytuację i napiszę tak: w domu możesz zachowywać się jak chcesz, w
                        miejscu publicznym powinieneś przestrzegać pewnych reguł, musisz liczyć się z
                        innymi osobami i różnymi sytuacjami. Np. z tym, że komuś w kinie będzie
                        przeszkadzało jedzenie i picie.
                        • Gość: gosc portalu Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 81.210.102.* 08.08.06, 13:41
                          > A ja odwrócę sytuację i napiszę tak: w domu możesz zachowywać się jak chcesz,
                          > miejscu publicznym powinieneś przestrzegać pewnych reguł, musisz liczyć się z
                          > innymi osobami i różnymi sytuacjami.

                          Zgadzamy się. Jasne! Tylko jak sam widzisz, to działa w dwie strony, co
                          oznacza, że każda osoba ma swoje prawa. Można wiec powiedziec: moze jesc i pic
                          dopoki nie przeszkadza innym. W praktyce trudno jesc by nie przeszkadzac
                          nikomu, latwiej cicho pic.

                          Bardzo ciekawe jak wiele z osob tutaj piszacych negatywnie o tych jedzacych i
                          pijacych, pali w towarzystwie osob niepalacych? To niemal analogiczna sytuacja!
                          Ciekawe, czy jest ktos kto krzyczy: "nie żryj przy mnie", a jednocześnie pali w
                          towarzystwie osób niepalących?

                          Dodam tylko - nie popieram jedzenia w kinie czy teatrze, ale zakaz uważam za
                          głupi, bo dotyczy tylko wnoszenia jedzenia i picia spoza terenu kina.


                          / Nie ustosunkowales sie do wszystkich poruszonych przeze mnie kwestii :-)

                        • Gość: kiksa Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.catv.net.pl 08.08.06, 16:22
                          Tutaj zaprotestuję. Zachowywać się jak chcesz nie możesz nigdzie!! Ani na
                          Księżycu, ani na oceanie, ani tym bardziej we własnym domu (mieszkaniu). Nie
                          tylko wtedy, gdy przeszkadza to sąsiadom.
                          • Gość: kiksa Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.catv.net.pl 08.08.06, 16:25
                            Właściciel kina ma prawo decydować (w pewnym, akurat w tym, zakresie - co
                            wolno, a co nie wolno, nawet kogo wpuścić do swojego obiektu).
                          • Gość: lol Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 217.153.6.* 12.08.06, 08:17
                            Wiecie czytając wasze posty mdli mnie bo jeść w kinie można a jeśli wam nie
                            pasuje to wynocha z kina popcorn jest dobry cola też a wy macie taką mentalność
                            zabronić wszystkim to co wam nie pasuje spójźcie na siebie
              • Gość: Lucusia Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 212.244.186.* 08.08.06, 13:41
                Czego to się czepiają, szeleszczenie często zagłuszające szepty na ekranie komus przeszkadza, albo siorbniecie przez rurkę, każdemu sie może zdarzyć, choć niektórym częściej. Idźmy dalej, co za dranie nakazuja wyłączać komórki na koncertach, w teatrach, w kościele. Podzwoni chwile i co, nie zagłusza muzyki czy księdza, a zresztą nawet jak chwilę zagłuszy to co, 3 minuty na godzine czy dwie.
                A pierdnięcie też się rozejdzie w dużej sali momentalnie. A może ciche dłubanie w nosie też przeszkadza?!!
                Już żyć ludziom w stylu "gościa portalu" nie dają. Skandal, świry jakieś.
                • Gość: gosc portalu Wszystko w granicach rozsądku :) IP: 81.210.102.* 08.08.06, 14:13
                  Lucusia, chyba nie czytałaś wszystkich wypowiedzi.
                  Przede wszystkim, chodzi o to, ze kino nie zakazuje jedzenia ani picia
                  całkowicie. Dopuszcza przeciez picie i jedzenie produktów z własnego baru. I
                  taki zakaz według mnie nie jest dobry. Ktoś może zwyczajnie chcieć się napić
                  wody z butelki. Próbujesz mnie ośmieszyć uogólniając, dyskutuj na argumenty.
                  Próbujesz mi wmówić rzeczy, o których nie mówiłem. Czy np. gdzieś napisałem, że
                  wszędzie mają dzwonić komórki? Ale czy jeśli komuś może zadzwonić, to powód aby
                  ją rekwirować przed wejściem? Nie. Bo można ją wyłączyć. Podobnie, jak można
                  cicho jeść. A już z całą pewnością można cicho pić. Jeśli ktoś natomiast robi
                  coś Twoim zdaniem za głośno, możesz zwrócić uwagę. Ja sam nie jem w kinie i nie
                  spotkałem się z tym, żeby ktoś wyjątkowo głośno jadł i pił - może dlatego, że
                  wybieram seanse bez dużego obłożenia ludźmi. A może po prostu skupiam się na
                  filmie. Jednak gdyby ktoś zachowywał się w sposób zakłocający spokój,
                  zwróciłbym mu uwagę.
        • Gość: wolt-r Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.lodz.dialog.net.pl 08.08.06, 10:59
          Dlatego napisałem, że mogą Cię zmusić, byś w ogóle niczego nie spożywał na
          terenie kina.
          Ale nie mają prawa Cię zmuszać, byś zakupy robił w konkretnym sklepie, bufecie!
        • Gość: zenek Tandeta i prymityw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 11:29
          to cechy, które zaczynają dominować w naszym społeczeństwie na wzór amerykańskiego
          pseudo stylu. Kiedyś nas inaczej wychowywano. Brakuje jeszcze żeby można się
          było wysr.. i wysikać pod fotel ale na tym chyba multiplex nie zarobi. Gdzie te
          dawne czasy kiedy ne było gó.. wartych prywatnych 'wyższych' szkół i tandety w
          społeczeństwie.
          • Gość: Ja .............Tandeta i prymityw po twoim urodzeniu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.06, 11:53
            Skończyły się te czasy po twoim urodzeniu
        • Gość: viboofon Re: IP: *.acn.waw.pl 08.08.06, 11:43
          Jak chce zobaczyć ambitny film to oglądam na spokojnie w domu a kino wybieram
          kiedy chce się "odmóżdżyć" i traktuję to jako nieangażującą rozrywkę z pocornem itp
        • Gość: uriel Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.pkobp.pl 08.08.06, 18:41
          Że co "tynia" czego?
          Jakiej muzy? Przecież gros dochodów multipleksów generują arcydzieła typu "Tokio
          Drift". Akurat do tego poziomu kina popcorn i coca cola pasują znakomicie.
      • Gość: RySieK Jakoś czy jakość? IP: *.pl / *.zabrze.net.pl 08.08.06, 09:48
        > a film sciagne z internetu

        Ja już pomijam aspekty prawne i etyczne, ale nie porównuj jakości kina z
        jakością domowego monitorka...
        • Gość: gosc portalu Re: Jakoś czy jakość? IP: 81.210.102.* 08.08.06, 10:44
          Gość portalu: RySieK napisał(a):
          > > a film sciagne z internetu
          > Ja już pomijam aspekty prawne i etyczne, ale nie porównuj jakości kina z
          > jakością domowego monitorka...

          Filmy akcji, z efektami - potrzebują dużego ekranu, bo często te efekty to
          jedyne co film ma do zaprezentowania. Natomiast jeśli chodzi o nagłośnienie, w
          domu spokojnie da się zapewnić jakość DS.


          Jedzenie w kinie? Tutaj nie chodzi o to, czy mamy jeść czy nie. Rzecz polega na
          tym, że zakazuje się jedzenia/picia jednych produktów, a pozwala na jedzenie
          innych (z własnego baru).


          A zatem: albo zabraniamy jedzenia w kinie całkowicie, a nie tworzymy częsciowe
          zakazy.
      • Gość: wierzejsky Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 213.76.148.* 08.08.06, 11:48
        czytelniczko z Zabrza do kina chodzi się obejrzeć film a nie żreć
      • Gość: Janosik Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 212.219.94.* 08.08.06, 13:42
        Jedzcie popcorn i pijcie cole, a bedziecie wygladac jak te tlusciochy w USA i
        Kanadzie. Hej!
      • Gość: Ewa Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 13:51
        A ja tęsknię do czasów, kiedy seans filmowy był głównym celem wizyty w kinie, a
        szelest rozwijanego cukierka nietaktem wobec innych widzów.
      • Gość: jahu51 Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:21
        Na bilecie jest 1-2 pln zysku, na popcornie 10 pln. Dlatego kina zmuszaja do
        zakupow we wlasnych punktach.
        • Gość: kiksa Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.catv.net.pl 08.08.06, 16:28
          W którym kinie zmuszają do zakupu popcornu?
      • Gość: Gość Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.promax.media.pl 08.08.06, 19:05
        I dobrze...kino nie jest dla tych, co przychodzą tam się najeść...Sykające butelki, mlaskanie, szeleszczenie torebkami...Tak, ja też zostanę w domu przy DVD, aby zaoszczędzic sobie tej szczególnej atmosfery.
      • Gość: barbara Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 20:07
        pójście do kina to rozrywka budujaca intelekt.Dobrym obyczajem winno być
        oglądanie, a nie chrupanie, mlaskanie i zapachem kuszenie.Mnie nie stać na jedno
        i drugie.Wolę drugi film i zgrabną sylwetkę.
    • sebastian64 13 złotych za popcorn i cole ? 07.08.06, 22:36
      Załóżmy, że 4-osobowa rodzina chce się wybrac w sobotę do kina. Kupią 4 bilety i
      4 zestawy popcorn + cola. Zapłacą za same bilety 66 złotych (cinema city w
      sobotę; dwóch dorosłych+dwójka dzieci) oraz 52 za jedzienie. Łącznie daje to 118
      złotych za sobotnie wyjście do kina z rodziną !! Masakra...
      • Gość: Marek Re: 13 złotych za popcorn i cole ? IP: *.sownet.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 09:34
        Zgadzam się. multipleksy to po prostu zgroza. Amerykańska papka. Filmy, zwłaszcza
        dla dzieci tragiczne - przykład: jakieś "Mali agenci 2"!!! Tragedia.
        I do tego ta zdrowa k*******a żywność - "Za dużą colę i popcorn trzeba zapłacić
        ponad 13 zł. - To również kwestia dobrej jakość produktów. Wiemy, że nasi
        klienci je cenią - usłyszeliśmy w biurze menedżera Punktu 44 w Katowicach." No
        to już bije rekordy!!! Dobra jakość produktów typu cola i popcorn ( a dlaczego
        k*******a popcorn, a nie swojsko prażona kukurydza?!!!!) Zaśmieca się nam
        umysły, żołądki język (typowe jeszcze AKŁAPARKI - zgroza!!!) Nikt nad tym nie
        panuje, a przodują w tym zasyfianiu obyczajów i jezyka zwłaszcza dziennikarze...
      • cze67 Re: 13 złotych za popcorn i cole ? 08.08.06, 10:24
        sebastian64 napisał:

        > Załóżmy, że 4-osobowa rodzina chce się wybrac w sobotę do kina. Kupią 4
        bilety
        > i
        > 4 zestawy popcorn + cola. Zapłacą za same bilety 66 złotych (cinema city w
        > sobotę; dwóch dorosłych+dwójka dzieci) oraz 52 za jedzienie. Łącznie daje to
        118 złotych za sobotnie wyjście do kina z rodziną !! Masakra...

        Mogą kupić tylko bilety. Nie muszą wydawać na jedzenie w kinie 52 złotych.
    • Gość: kinomaniak Dlatego wybieram Heliosa!!! IP: *.kg.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 07:01
      Z powodu tego idiotycznego zakazu wybieram od dłuższego czasu Heliosa.Cinema
      City niech padnie za swe zdzierstwo,zresztą ich sale kinowe już teraz często
      świecą pustkami.Widać że robią bokami i ich plajta jest bliska...
      • Gość: Ogr Re: Dlatego wybieram Heliosa!!! IP: *.crowley.pl 08.08.06, 09:30
        ciekawe czy kina mają w ogóle prawo wprowadzać takie zakazy. a jeśli nie będę
        chciał oddać im swojej kanapki, to co? wezwą ochronę? i co ta ochrona mi zrobi?
        szkoda że autor artykułu nie poruszył tego wątku. co mówi prawo na ten temat,
        czy są jakieś przepisy umożliwiające nakładanie kinom takich zakazów?
        • Gość: mmm Re: Dlatego wybieram Heliosa!!! IP: *.ericsson.net 08.08.06, 10:42
          maja prawo. Moga nawet doliczac cene popcornu do biletu.
          Ale ty masz prawo wybrac konkurencje.
        • Gość: lolly.pop Re: Dlatego wybieram Heliosa!!! IP: *.zus.pl 09.08.06, 15:25
          "szkoda że autor artykułu nie poruszył tego wątku"...
          poziom artykułu jest w ogole przerazajacy!
          poziom popcornu ;-)
        • Gość: Tomek Re: Dlatego wybieram Heliosa!!! IP: *.cs.purdue.edu 12.08.06, 06:27
          > a jeśli nie będę chciał oddać im swojej kanapki, to co? wezwą ochronę?

          To oni nie beda Cie chcieli wpuscic przez swoje drzwi.
      • Gość: maniak Re: Dlatego wybieram Heliosa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 09:47
        żebyś się nie przeliczył

        te kina raczej maja sie dobrze...
    • Gość: znerwicowany Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 213.199.219.* 08.08.06, 09:21
      A mnie to wkurza chrupanie i szeleszczenie foliami,papierkami itp. Jestem za
      zakazem spożywania czego kolwiek podczas seansu.
    • Gość: Zulus Tylko chamy jedza w kinie! IP: *.crowley.pl 08.08.06, 09:23
      • Gość: elvr Może nie chamy... IP: 81.219.239.* 08.08.06, 11:42
        ...ale warto się powstrzymać przed roznoszeniem zapachów i odgłosów akonsumpcji
        w kinie.
        • the_rapist Dawno temu 08.08.06, 20:51
          do kina chodizło się głównie po to, aby obejrzec film. Teraz seans jest tylko tłem dla konsumpcji wiadra kukurydzy i beczki coca-coli. To ja już wolę ten film obejrzeć sobie w domu na dvd. Co prawda bez dolby surround, ale też bez ciamkania i siorbania za uchem.
          • izabela.buziaczek Wiochmenom w kinie mowimy NIE! 12.08.06, 04:44
            Ale czesto tez glosnie smiechy i chichy (niezwiazane z filmem). Czasami ma sie
            wrazenie, ze nie ktore osoby przychodza do kina od tak, dla towarzystwa, a nie
            po to aby obejrzec film. I to one sie najwiecej nudza, bo nie wiedza co ze soba
            zrobic. Wiec wierca sie jak mucha w smole na kinowym fotelu, zra cos, a tym co
            nie chce sie akurat zerc, to rzucaja popkornem w innych widzow. Naprawde,
            obciach, takich wiochmenow nie powinno byc w kinie.
    • el_p Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 09:24
      "A przecież są ludzie chorzy, którzy mogą mieć specjalną dietę - denerwuje się
      nasza czytelniczka z Zabrza."
      Szukanie problemu na sile, kaze im ktos jesc? Niech nie jedza.

      "u chodzi o zdrowie. Do kina przychodzą dzieci i na widok innych osób jedzących,
      od razu też chcą jeść. I wtedy można im kupić tylko tłuste i niezdrowe
      pożywienie, które popiją coca colą, dobrą może do usuwania rdzy, ale bardzo
      odwapniającą zęby. Takie nakazy tylko sprzyjają tworzeniu złych nawyków
      żywieniowych i rozwojowi otyłości, która i tak coraz bardziej nam już zagraża."

      I bardzo dobrze, przytyja, dostana zawalu i kipna, skonczy sie ciagle zucie w
      trakcie filmu. Selekcja wspomagana.
      Caly ten artykul uwazam za kpine. To tak jakby zrobic skandal wokol tego, ze do
      klubu nie wpuszcza cie z wlasna wodka albo piwem, sorry nie potrafisz dostosowac
      sie do wymogow - won. Juz widze jak wielbiciele zdrowego zywienia wpierdzielaja
      salatke cebulowo-czosnkowa bo oni maja specjalna diete.
      • d_arek_d Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 11.08.06, 22:31
        el_p napisał:

        > To tak jakby zrobic skandal wokol tego, ze do
        > klubu nie wpuszcza cie z wlasna wodka albo piwem, sorry nie potrafisz
        dostosowa
        > c
        > sie do wymogow - won. Juz widze jak wielbiciele zdrowego zywienia
        wpierdzielaja
        > salatke cebulowo-czosnkowa bo oni maja specjalna diete.

        Bardzo nieodpowiedni przykład dajesz. Porównujesz wnoszenie swych przekąsek do
        kina z wnoszeniem swych alkoholi do klubu. Różnica jest olbrzymia: klub
        statutowo czerpie zyski właśnie ze sprzedaży alkoholu; kino zaś, jak sama nazwa
        wskazuje - z wyświetlania filmów.

        Porównywać kino do takiego klubu mógłbyś wtedy, gdyby ludzie do kina wnosili
        swoje podręczne odtwarzacze DVD i podczas seansu oglądali na nich filmu. Wtedy
        (to oczywiście tylko nagięta do tematu teoria) zakłócałoby to statutową
        działalność kina.

        Kino co najwyżej mogłoby egzekwować kary za czerpanie korzyści materialnych
        przez osoby postronne ze sprzedaży artykułów (np. spożywczych) na terenie
        należącym do kina. Tak samo klub mógłby ukarać osobę, która wniosłaby na jego
        teren przenośny odtwarzacz DVD, włączyłaby go i pobierałaby opłaty od innych
        klientów tego klubu za oglądanie. Założę się jednak że gdyby ktoś na stoliku w
        klubie ustawił sobie przenośny odtwarzacz DVD, mógłby z niego skorzystać tak
        samo jak z laptopa, jeśli nie byłoby skarg na tę osobę ze strony innych
        klientów. Dlatego, ponieważ tak jak wnoszenie swych zakąsek do kina, nie
        zakłócałoby to statutowej działalności takiego klubu. I dlatego wprowadzane
        zakazy świadczą o krańcowej bezczelności osób odpowiedzialnych za nie.

        Generalnie jedzenie w kinie, jak i (czsami - zależnie od sytuacji) oglądanie
        przenośnego DVD w klubie jest przejawem braku kutury osobistej, ale rozmawiamy
        tu nie o kulturze klientów kin, lecz o kulturze i zachłanności ich właścicieli.
        • Gość: Tomek Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.cs.purdue.edu 12.08.06, 06:29
          > Różnica jest olbrzymia: klub
          > statutowo czerpie zyski właśnie ze sprzedaży alkoholu; kino zaś, jak sama nazwa
          > wskazuje - z wyświetlania filmów.

          Bez sensu. Kazdy czerpie zyski z tego, z czego chce. Klub moze sobie czerpac
          zyski z oplat za bilard, a kino z popcornu. Ich sprawa.
    • simm18pl Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 09:31
      > Nikomu nie przeszukujemy toreb ani plecaków. - zapewniają w Multikinie.

      Jeszcze by tego brakowało. Zgodnie z polskim prawem tylko policja (i inne
      podobne służby) ma prawo do rewizji. Jeśli gdziekolwiek (supermarket, kino)
      ochroniarz chce poznać zawartość torby może to zrobić tylko za zgodą właściciela
      albo musi wezwać policję. Ciekawe jak szybko odechciałoby się w kinom
      sprawdzania toreb, jak by za każdym razem trzeba było wzywać policję.
      • Gość: Ogr Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.crowley.pl 08.08.06, 09:33
        a ciekawe na jakiej podstawie kino miałoby prawo wezwać Policję. Już widzę, jak
        Policja przyjeżdża, bo zachodzi obawa, że ktoś wnosi do kina chrupki!!
      • xaliemorph Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 13:20
        A mają prawo Ciebie nie wpuścić z ich własnego widzimisię? No może w końcu teren
        prywatny, a z zakupionym biletem możesz się skarżyć do UOKiK. No ale ja się nie
        znam do końca na prawie.
      • Gość: Tomek Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.cs.purdue.edu 12.08.06, 06:32
        > > Nikomu nie przeszukujemy toreb ani plecaków. - zapewniają w Multikinie.
        >
        > Jeszcze by tego brakowało. Zgodnie z polskim prawem tylko policja (i inne
        > podobne służby) ma prawo do rewizji.

        To nie ma znaczenia. Oni, jesli zechca, moga Cie wpuszczac na swoj teren pod
        warunkiem, ze pokazesz zawartosc plecaka ochroniarzowi.

        Nikt nie ma prawa do przymusowej rewizji, ale do dobrowolnej tak (w zamian za
        wejsciowke).
    • beegee Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 09:38
      Rozumiem zachowanie multipleksów, ale i tak się nie zastosuję, z przyczyn
      zdrowotnych nie moge jeść pewnych produktów i wychodze z zalożenia że skoro
      płace 20 pln za obejrzenie filmu, mam prawo w czasie seansu do jedzenia tego na
      co mam ochotę. działania kin moga im zaszkodzić,taki zakaz budzi we mnie mały
      bunt i chęc przerzucenia się na mniejsze, tańsze i swobodne kina
      • mreck Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 09:45
        tak ale najedz sie domu.
        ja płacę za bilet ja k inni a wącham popkorny. jak w smazalni ryb. i nierzadki
        widok: piwko.
        co to kurcze może jeszcze lody? i przenosna lodówka?
        autor artykułu wcale tego za zauważył, ze jedzenie w kinie jest niekulturalne.
        pewnie urodził sie po 89 roku, świetuje halołin, walentynki i zre indyka
        dziekczynienia. bleeee
        • Gość: el diablo Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 195.205.152.* 11.08.06, 21:28

          > co to kurcze może jeszcze lody?
          no lody to czasem sie w kinie zdarzaja, i bynajmniej nie kupuje ich sie przed
          seansem, he he.
      • Gość: Tomek Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.cs.purdue.edu 12.08.06, 06:34
        > wychodze z zalożenia że skoro płace 20 pln za obejrzenie filmu,
        > mam prawo w czasie seansu do jedzenia tego na co mam ochotę

        Bardzo bledne zalozenie. Nawet jakbys placil 10000 PLN za wejsciowke, i tak
        powinienes sie stosowac do regul ustalonych przez gospodarza.
    • noldia Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 09:45
      to znaczy że jak przyjde z plecakiem to będą mi przeszukiwać plecak cz
      yprzypadkiem nie mam tam paczki paluszków z makiem albo soczku jabłkowego ??
      paranoja ! ! !
    • Gość: maga KINEpolis poznan to samo IP: *.icpnet.pl 08.08.06, 09:45
      kupila na terenie kina kawalek pizzy ale musialam go zjesc jeszcze przed bramka
      biletową, na nic zdały się tłumaczenia że kupiłam ją na terenie KINEPOLIS.
      • mreck Re: KINEpolis poznan to samo 08.08.06, 09:46
        i dobrze. pizza smierdzi.
      • camel_3d i super.... 08.08.06, 12:34
        powinnas pomyslec o tych co nie znoasz zapachu smierdzacego sera:)
    • Gość: RySieK Odpychające przyciąganie IP: *.pl / *.zabrze.net.pl 08.08.06, 09:45
      > Nie ukrywam, że kierowaliśmy się również chęcią przyciągnięcia klientów do
      naszych bufetów - potwierdza Małgorzata Machaczka z zabrzańskiego Multikina.

      O ile czasami tam kupowałem, o tyle teraz nie kupię już NIC w bufecie, a wizyty
      ograniczę do minimum. Kino nie jest dla mnie miejscem żarcia, ale, zwłaszcza w
      upały, miło się czasami napić. A teraz muszę siedzieć o suchym pysku (dodam, że
      ichni bufet nie ma dietetycznej pepsi, a taką pijam)....

      Zachęcam wszystkich do omijania bufetu... Pazerność musi zostać ukarana.

      • mreck Re: Odpychające przyciąganie 08.08.06, 09:47
        to sie napij w domu. a w kinie ogladaj.
      • Gość: jmo cel tego zakazu jest oczywisty: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:00
        Multipleksy nie zarabiają na filmach, bo od każdego biletu muszą odpalać
        pokaźną działkę dystrybutorowi. Natomiast worek kukurydzy 25kg kosztuje ich w
        hurcie tyle, co klienta kilka kubków popcornu. Resztę zrobi pracownik za 5PLN
        za godzinę. Czysty interes, czysty zysk.
    • Gość: Widz Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.exatel.pl 08.08.06, 09:58
      Czy film jest dodatkiem do konsumpcji ?. Czy nie mozna wytrzymac bez jedzenia 2
      godzin tzn tyle ile trwa średni seans filmowy. Pamiętam stare czasy gdy do kina
      chodziło się po to aby delektować sie sztuką filmowa albo osba towarzyszacą.
      Teraz sale kinowe to jeden smród prazonej kukurydzy a widzowie zamiast siedzieć
      na d.. i oglądać film bez przerwy ganiają do łazienki bo trzeba oprózniać
      przepełnione brzuchy i pęcherze.
    • Gość: gość Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.abcdata.pl 08.08.06, 09:59
      Proponuje takie kina z daleka omijać, bo jeszcze przez przypadek bedziesz chciał
      wejść z bigmac'iem w reku i Cię nie wpuszcza... żenada
    • Gość: widz niedoszły chciałem pójśc do kina.... IP: 217.153.205.* 08.08.06, 10:02
      ... na Sadybie w Warszawie. Seans już się zaczynał, więc chciałem sobie szybko
      kupić popcorna i colę - chociaż to paskudztwo za koszmarne pieniądze.
      przywykłem do tego, że kiedy za coś DUŻO PŁACĘ to otrzymuję towari obsługę na
      najwyższym poziomie. Niestety pani za barem była opryskliwa, widziała, że
      czekam, a mimo to nie przestawaa się obściskiwać ze swoim kolegą od sprawdzania
      biletów. Na zwróconą uwagę odpowiedziała "zaraz" (a powinna "przepraszam, już
      podchodzę"). Przede mną obsłuzyła dzieciaka, który wepchał się bezczelnie
      przede mnie "tylko po colę". W tej sytuacji zachowałem się po chamsku - zgodnie
      z atmosferą tego miejsca - i kazałem się pocałować w dupę. Następnie oddałem
      bilet w kasie, a kod DaVinci ściągnąłem sobie przez eMule ZA DARMO -
      zaoszczedziłem 17 zł na bilecie i 13 na bufecie - razem 30!
    • Gość: Kinoman Powinni całkiem zakazać jedzenia na seansach IP: *.bater.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:04
      Nie ma nic gorszego od bandy dzieciaków szeleszczących torebkami od chipsów albo
      co chwile otwierających butelke coca-coli.
      • Gość: gosc Jest, banda doroslych robiacych to samo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:13
        Tak sie jakos sklada ze to dorosli daja przyklad dziecim, wiec moze zacznij
        naprawe od siebie....
        • Gość: Kinoman Re: Jest, banda doroslych robiacych to samo... IP: *.bater.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 20:08
          Ja nie chodzę do kina żeby jeść tylko po to by oglądać film. A dlatego napisalem
          że banda dzieciaków bo ostatnio jak byłem na "Silent Hill" taka banda rozwaliła
          cały klimat.
    • quebec4 Ale zaraz... a jakim to prawem! 08.08.06, 10:04
      Tak się zastanawiam. Swego czasu głośno było o zakazie oferowania telewizorów w
      zamian za podpisanie umowy emerytalnej. Chodziło o umowy wiązane, czy jakoś
      tak.

      Teraz mamy tak: kupuję świadczenie - usługę kinową - następnie organicza się
      moje prawo do wnoszenia na teren kina rzeczy osobistych (jedzenia) i ich
      sporzywania (to jest OK), przy czym nie ogranicza się tego prawa w stosunku do
      jedzenia zakupionego na miejscu (to jest nie OK). Wydaje mi się, że jest to
      zakazane - nie można ograniczyć klienta nabywającego jedną usługę do obowiązku
      nabycia innej tylko w wyznaczonym miejscu. To tak jakby kupując samochód,
      producent zarzyczył sobie, że paliwo możesz kupować tylko na stacjach X (choć
      może wskazać konkretne parametry...).

      Innym przypadekiem są restauracje - tam kupujesz usługę restauracyjną, stąd
      lokal ma prawo do wyłączności do świadczenia tej usługi w swoim lokalu. My
      tutaj mówimy o kinie - kino to nie restauracja - to są dwie zupełnie różne
      usługi.
      • surfen Ten ZAKAZ jest nieprzemyślany ! 08.08.06, 11:13
        "Wydaje mi się, że jest to zakazane - nie można ograniczyć klienta nabywającego
        jedną usługę do obowiązku nabycia innej tylko w wyznaczonym miejscu."

        Przecież prawnie nie ma obowiązku zakupu w wyznaczonym miejscu! W ogóle nie ma
        obowiązku zakupu jedzenia ani picia. W związku z tym, Twoje wyjaśnienia są
        błędne. Można jednak powiedzieć, że klient zostaje ograniczony - to z całą
        pewnością. Jednak jest to miejsce prywatne - można tam tworzyć wewnętrzne
        przepisy - jednak jak często bywa poza prawem, jest też "duch prawa" i sposób
        traktowania klientów.

        "Za dużą colę i popcorn trzeba zapłacić ponad 13 zł. - To również kwestia
        dobrej jakość produktów. Wiemy, że nasi klienci je cenią" - usłyszeliśmy w
        biurze menedżera Punktu 44 w Katowicach.

        Czy Coca-Cola w Punkt44 różni się jakością od tej samej Coca-Coli ze sklepu?
        Kiedyś widziałem, jak po seansie nocnym pracownicy zbierali do połowy pełne
        cole. Ciekawe czy gdzieś zostały wlane...?

        Osobiście uważam, że każdy powinnien mieć prawo napić się w kinie, tego co
        lubi - pytanie czy potrafi robić to tak, by nie utrudniać odbioru dźwięku innym
        widzom. Czy jednak mamy generalizować? I skoro jest grupa głośnych, to zamiast
        ich wypraszać, zakazujemy wszystkim spożywania ulubionego napoju? W czasie
        filmu trwającego 2-3 godziny wiele osób lubi się napić - chociażby wody (o
        osobach z akurat podrażnionym gardłem nie wspomne). Kina są klimatyzowane,
        powietrze w takim miejscu nie jest przyjazne, "zwilżenie" gardła może być nawet
        zalecane! Tymczasem w kinowym barze, zwykła woda jest droga i często dostępna
        tylko z lodówki. Powtórze zatem jeszcze raz, dla tych, którzy krzyczą na
        wszystkich jednakowo - Skoro jest grupa głośnych, to zamiast ich wypraszać,
        mamy zakazywać wszystkim spożywania ulubionego napoju?

        • Gość: maniak Re: Ten ZAKAZ jest nieprzemyślany ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 11:22
          Kiedyś widziałem, jak po seansie nocnym pracownicy zbierali do połowy pełne
          cole. Ciekawe czy gdzieś zostały wlane...?

          ze co z nimi nib robia? kupujesz cole, widzisz jak Ci ja nalewaja tak? myslisz
          ze gdzies na magazynie jest wielki zbiornik do ktorego wlewaja cole z butelek,
          lub z kubkow z poprzedniego seansu?:) mylisz sie. Tam jest maszyna do ktorej
          podpieta jest podwojnie przefiltrowana woda, gaz i syropy z cola. Ciezko dodac
          tam cos od siebie.

          • surfen Re: Ten ZAKAZ jest nieprzemyślany ! 08.08.06, 12:05
            Pracownicy np. browarów też są w szoku, kiedy słyszą, że ich wspaniałe Tyskie
            poza browarem smakuje inaczej - i dodaje się do niego wodę. - "Jak to? Przecież
            to zamknięte zbiorniki". Najwyraźniej sprzedawca potrafi ominąć różne
            zabezpieczenia... Nie mów więc prosze, że JEST jakaś maszyna , która potrafi
            filtrować podwójnie wodę - bo owszem taka może być. Ale czy filtruje wodę
            podwójnie? Między "JEST" a "DZIAŁA I JEST UŻYWANE POPRAWNIE" jest pewna
            różnica, prawda? :-) Nie mam zatem pewności, co i jak jest dodawane, lepiej
            chyba mieć napój szczelnie zamknięty.

            Zakaz tego multipleksu uważam za kompletnie nieprzemyślany - po pierwsze:
            dlaczego to zakaz, który jest częściowy i ochrania kinowe bary? Można uznać
            taką praktykę za niezgodną z prawem (jeśli uznamy, że kino niejako zmusza do
            zakupów tylko w swoim barze, chociaż z drugiej strony nie nakłada ono takiego
            obowiązku). Po drugie: to tylko teoria, bo w praktyce kino nie ma kompetencji
            by kontrolować wchodzących klientów.

            Jeśli natomiast nie odpowiada nam towarzystwo, możemy zwrócić uwagę osobie,
            która zakłóca spokój. Zawsze wybierając się do miejsc publicznych, musimy
            jednak pamiętać, że to nie nasze mieszkanie... i czasem trudno określić
            granicę, co jest przeszkadzające a co nie. Bo przecież są osoby, które w kinie
            denerwuje nawet śmiech czy płacz innych osób. Być może właśnie po to, w kinach
            jest bardzo głośno.
            • Gość: maniak Re: Ten ZAKAZ jest nieprzemyślany ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:17
              mysle ze ten przepis zostal z kims skonsutowany, bo bylaby wtopa
              nie sadze aby pracownicy kina kontroowali komus torebki siatki. wniesiesz -
              wygrywasz
              a co do maszyn, wiem jak wygladaja bo przy nich pracuje. nikt Ci do nich starej
              coli nie wleje
              podobnie z piwem. wiesz dlaczego zle smakuje? bo jak w coli od czasu do czasu
              psuje sie proporcja i potrzebny jest serwis do jej ustawienia:)
              wszystkiego dobrego
              • surfen Re: Ten ZAKAZ jest nieprzemyślany ! 08.08.06, 12:47
                To skąd się bierze woda w piwie z beczki, z dystrybutora? A takie rzeczy
                wychodziły w przy kontrolach.
                • Gość: kiks Re: Ten ZAKAZ jest nieprzemyślany ! IP: *.catv.net.pl 08.08.06, 16:43
                  Skąd się bierze woda w paliwie? A skąd dziurki w serze?
        • Gość: kor Re: Ale przeszkadza gdy ktos rozbabra jedzenie all IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 11.08.06, 21:11
          over. Glupi ZWYCZAJ ZERZNIETY ZE STANOW. Szkopda ze nioe zzynaci eczegos
          pozytywnego, dlatego tkwidie w marazmie.
      • Gość: hamerykanin Re: jakim to prawem! - bo to ich kino, nie Twoje IP: 205.245.130.* 09.08.06, 00:43
        Jakie prawo masz by dyktowac jak maja prowadzic swoj biznes?!
        Nie podoba sie - nie chodz do ich kina.

        Jak uwazasz ze sa glupi - zaloz wlasne - ludzie przyjda do Ciebie,
        zrobisz kase, wykonczysz glupia konkurencje, bedziesz Billem Gatsem kin w
        Polsce.
        Powodzenia

        • anna-dark Prawo obowiązuje wszędzie, nie tylko w kinie !!! 11.08.06, 23:50
          Prawo obowiązuje wszędzie, nie tylko w kinie !!!
          I prawo prywatnego kina nie może być w sprzeczności z prawem w RP - a ja mam prawo jeść i pić to co wybieram sama !!!

          Gość portalu: hamerykanin napisał(a):

          > Jakie prawo masz by dyktowac jak maja prowadzic swoj biznes?!
          > Nie podoba sie - nie chodz do ich kina.
          >
          > Jak uwazasz ze sa glupi - zaloz wlasne - ludzie przyjda do Ciebie,
          > zrobisz kase, wykonczysz glupia konkurencje, bedziesz Billem Gatsem kin w
          > Polsce.
          > Powodzenia
          >
          • Gość: Tomek Re: Prawo obowiązuje wszędzie, nie tylko w kinie IP: *.cs.purdue.edu 12.08.06, 06:38
            > I prawo prywatnego kina nie może być w sprzeczności z prawem w RP - a ja mam pr
            > awo jeść i pić to co wybieram sama !!!

            Prawo RP nie stanowi, ze wszedzie masz prawo jesc i pic co chcesz.
      • Gość: wickedboy Re: Ale zaraz... a jakim to prawem! IP: *.lodz.msk.pl 12.08.06, 03:54
        Ależ mnóstwo tu snobów. Chodzę do różnych kin, ale i tak większość filmów
        oglądam na divx - ściągam co chę i kiedy chcę i to dużo przed premierą w tym
        zapyziałym kraju. Jeśli takowa w ogóle nastąpi. Ale przechodząc do meritum. Na
        co wy chodzicie, że wam tak ten popcorn przeszkadza? Na Matrixa? Na Piratów z
        Karaibów? Dźwięk w multipleksach (w mniejszych kinach się poprawił, przynajmniej
        w Łodzi) jest dobry, czasami nawet za głośny i nigdy nie słyszę chrupania ani
        siorbania. A nawet jakbym usłyszał, to co? Wybije mnie to z klimatu i stracę
        wątek w filmie akcji czy w komedii? Poza tym nie rozumiem problemu z zapachem.
        Np. w Silver Screen (Cinema City omijam, mają za dużo schodów, a moja mama jest
        niepełnosprawna) popcorn nie śmierdzi, zresztą w dużej klimatyzowanej sali (w
        multipleksach sale na 200-400 miejsc) zapach nie zawiśnie w powietrzu. Filmów,
        na których trzeba by się skupić, które mają niesamowity klimat etc. raczej w
        multipleksach nie grają, więc problem popcornu odpada, bo w małych kinach
        "artystycznych" go nie sprzedają. Ale sprzedają napoje, czy batony i też nikt
        się nie skarży na HAŁAS. Po drugie, mówią niektórzy esteci o dzieciakach,
        otwieranych opakowaniach i szelestach. Zakładam, że idąc na Shreka, czy epokę
        lodowcową zdajecie sobie sprawę, że to filmy głównie dla dzieci. I dziecko nie
        ma kija od szczotki w tyłku i nie będzie siedzieć, jak na kazaniu i
        kontemplować. Będzie się głośno śmiać i zajadać popcorn. Bo to dla niego
        rozrywka. Kino to rozrywka. Raz lepsza raz gorsza, ale tylko rozrywka. Idę na
        Piratów i mam ochotę sobie kupić popcorn, gdy idę na Oldboya wystarczy mi woda
        (wiem, że nieodpowiedzialnie i po chamsku narażam innych na huk otwieranej
        butelki), ale zdarza mi się, że po godzinie zaschnie mi w gardle. Ale jeśli
        komuś to przeszkadza, to najwyraźniej kino jest nieadekwatne do jego kultury i
        wiedzy i powinien zostać miłośniekiem opery.

        Naprawdę ludzie macie problemy. Co wam jeszcze przeszkadza? Jak ktoś w pubie
        rozmawia głośniej od was?
    • Gość: Amrik Ci ludzie chodza do kina czy sie nazrec??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 08.08.06, 10:05
      Kinomani????? buchachacha
      • cze67 Re: Ci ludzie chodza do kina czy sie nazrec??? 08.08.06, 10:21
        Wychodzi na to, że kino to obecnie jakaś jadłodajnia, restauracja, do której
        ludzie przychodzą się najeść i biadolą, że nie można wnosić tam własnego
        jedzenia. Nie mogłaś-łeś wejść na salę z pizzą - boże, tragedia, jak tak można!
        Przecież w czasie projekcji obowiązkowo trzeba się najeść, bo jak wiadomo
        podczas seansu najlepiej się trawi.
        Niedługo multipleksy będą serwować całe zestawy obiadowe, z przystawką, daniem
        głównym i deserem. Kelnerki będą chodzić po sali i zbierać zamówienia.
        - Film? Jaki film?
        • maruda.r Re: Ci ludzie chodza do kina czy sie nazrec??? 08.08.06, 19:22
          cze67 napisał:

          > Wychodzi na to, że kino to obecnie jakaś jadłodajnia, restauracja, do której
          > ludzie przychodzą się najeść i biadolą, że nie można wnosić tam własnego
          > jedzenia. Nie mogłaś-łeś wejść na salę z pizzą - boże, tragedia, jak tak można!

          **************************************

          Widocznie projekcji musi towarzyszyć smród prażonej kukurydzy, fetor niemytych
          nóg, tandetnych perfum, szeleszczenie, ciamkanie, bekanie, chrupanie.

          Jak to jest, że podobno cywilizowany człowiek nie jest w stanie wytrzymać dwóch
          godzin bez żarcia?

    • Gość: Hmmm Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.energoprojekt.com.pl 08.08.06, 10:12
      A mnie wogóle żarcie i żłopanie w kinie na seansie. Tak jakby nie mozna było
      darować sobie dwóch godzin bez tego. Ja uważam ze powinien być całkowity
      zakaz :))))
      Już nawet w teatrze młodzież na to sobie pozwala, brak szacunku dla pracy
      aktora jak również do współwidzów jest cool, nawazniejsze by pokazac ze mnie na
      pudło popcornu i colę stac(to jest nie tylko śmieszne ale i żenujące)bo nie
      wierze ze chodzi o głód, czy brak zainteresowania tym co oglądamy.
      • Gość: gosc Zgadzam sie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:16
        powinien byc calkowity zakaz jedzenia w kinie, w koncu to nie restauracja. Ale
        patrzac na kosmiczne ceny tego chlamu (cola i chipsy) to kina nigdy dobrowolnie
        z tego nie zrezygnuja. A "narod glupi" to to kupuje
    • Gość: erko Jedzenie w kinie to brak kultury. IP: *.187.228.30.ip.airbites.pl 08.08.06, 10:14
      Tyle. Multipleksy uczą chamstwa... Niestety mniejsze kina żeby "nadążać" też
      wprowadzają sprzedaż popcornu i tym podobnych... żałosne...
      • Gość: gosia Re: Jedzenie w kinie to brak kultury. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:21
        w kinie w ogóle nie powinno się jeść.
        • Gość: xegar Re: Jedzenie w kinie to brak kultury. IP: *.kropka.net / *.wroclaw.mm.pl 08.08.06, 14:19
          Podzielam, ale calkowitego zakazu sobie nie wyobrazam. Mozna by natomiast wprowadzic seanse, podczas ktorych wnoszenie popcornu i innego g* jest zakazane. Na te chodzilbym chetnie, nawet gdyby byly nieznacznie drozsze.

          Xe.
        • Gość: szymonek79 Re: Jedzenie w kinie to brak kultury. IP: *.195.popsite.net 08.08.06, 16:42
          Moj znajomy, ktory swego czasu byl odpowiedzialny za "puszczanie" filmow w
          miejscowym DKF-e....gdy tylko uslyszal ze cos szelesci na widowni, natychmiast
          zatrzymywal film. I tak do skutku. Az sie chamstwo nauczylo!
        • Gość: nutka Re: Jedzenie w kinie to brak kultury. IP: 169.139.225.* 09.08.06, 00:58
          Tez uwazam, ze w kinie jedzenie powinno byc zabronione, tak jak to jest w
          bibliotekach, teatrach, czytelniach i w innych miejscach, gdzie pozostali
          ludzie chca sie skupic na czytaniu czy ogladaniu filmu.
          Nigdy nie zapomne jak na filmie Pasja prostacka baba siedzaca obok mnie
          zajadala sie kurczakiem az jej po brodzie cieklo. Nie mialam szansy skupic sie
          na filmie, bo co chwila mlaskala. Obrzydliwosc.
    • Gość: marcy Cena i jakość produktów?! IP: 62.233.204.* 08.08.06, 10:14
      Ja wiem tyle, że w Cinema City litr Coke kosztował kino mniej niż 1zł...
      A za ile sprzedawali? Niech nie bajdurzą...
      • Gość: Olund Re: Cena i jakość produktów?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:17
        Bojkotujmy multikina!!!
        Precz z żarciem na seansie!!!
        Precz z multikinami!!!
        Zabijają małe , stare i dobre kina puszczające ambitne filmy.
        Bo teraz młodzież musi się w kinie nażreć i popić to wszystko Coca-Colą.

        Bojkotuję multikina!!!
    • Gość: lex Podstawe prawna poprosze. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:18
      Poprosze podstawe prawna wprowadzenia takiego zakazu.
      • Gość: mateusz Re: Podstawe prawna poprosze. IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 08.08.06, 10:48
        Bilet to pewnego rodzaju umowa. Oni zapewniają ci seans i "atmosferę", a ty
        zobowiązujesz się przestrzegać określonych zasad. Jak ci się nie podoba możesz
        wybrać inne kino.
        To tak jakbyś się obrażał na właścicieli pubów, że nie pozwalają ci wnosić
        własnego piwa.
        Tak należy rozumieć konstytucyjne prawo do własności. (Moje kino - moje zasady)
        • bartoszcze Re: Podstawe prawna poprosze. 08.08.06, 11:08
          Jeżeli to umowa, to chciałbym zobaczyć jej warunki, bo bez tego to g.. a nie
          umowa.
          • Gość: gosc portalu Re: Podstawe prawna poprosze. IP: 81.210.102.* 08.08.06, 11:41
            bartoszcze napisał:

            > Jeżeli to umowa, to chciałbym zobaczyć jej warunki, bo bez tego to g.. a nie
            > umowa.
            >

            Zakup biletu to zawarcie umowy kupna-sprzedaży. Podobnie dzieje się np. w
            hipermarkecie. Dlatego często reklamując towar w ewentualnym podaniu
            piszemy: "ze względu na to, że towar jest niezgodny z umową". Wiele osób,
            podobnie jak Ty, może sobie nie zdawać z tego sprawy, bo kojarzy umowę tylko z
            czymś "co się podpisuje". Tymczasem można też zawierać umowy ustne.

            Jeśli ktoś uważa, że warunki umowy zostały naruszone, może wysłać zapytanie do
            Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta www.uokik.gov.pl/
            • blackfox Re: Podstawe prawna poprosze. 08.08.06, 13:43
              Jeśli tylko klient jest informowany o takim warunku przez zakupem biletu to z
              prawnego punktu widzenia wszystko w porządku.
              Ja zwyczajnie do takiego kina nie pójdę, bo prywatnie uważam takie postawienie
              sprawy za chamstwo.
    • Gość: . Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.mothercare.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:22
      komercji powiedz NIE!
    • Gość: BB Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.wbp.olsztyn.pl 08.08.06, 10:33
      Pracowałem kiedyś właśniw w Cinema-City. Kino dostaje tylko 40% wpływów z
      biletów, a bar jest jedynym sensownym sposobem na zarobienie przez nie
      pieniędzy. To tak jak z restauracjami, które jedzenie mają po kosztach, a
      zarabiają na 200% marży na sokach i piwie.
      Sam pamiętam sytuacje, kiedy mój kierownik robił mi niemalże karczemne awantury
      za wpuszczanie ludzi z "zewnętrznym" popcornem. Gdyby każdy wchodził z własnym
      jedzeniem kina przestałyby zarabiać.
      Mogę dać tylko radę - nie jedzcie tego co sprzeadją w tych barach. Cola nie ma
      nic wspólnego z tym co kupujecie w sklepach, a popcorn, często jest
      kilkudniowy. Poza tym kino oszczędza na środkach czystości, więc popcornice są
      myte tylko wodą. Teraz jak idę do kina ładuje cały plecak chipsami i napojami.
      Nikt niema prawa wam sprawdzić plecaka.
    • Gość: pablo Przestańcie!!! nie wytrzymacie 1,5 h bez jedzienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:39
      ?????????????????????? Nic dziwnego że tyle otyłych jest.
Inne wątki na temat: