ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY

21.03.03, 12:09
ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY

Miecław II





Tekst mógł powstać dzięki mojej nieżyjącej już babci.



Niedawno w jednej z lokalnych gazet ukazujących się w Katowicach natrafiłem
na ciekawy tekst. Otóż etnografowie dokonali odkrycia, teraz już wiedzą, skąd
się biorą “podciepy” i czyimi są dziećmi. Dziwożon i “leśnych diabłów”
mianowicie. Nietrudno (jeśli ktoś zna wierzenia Słowian) zidentyfikować owe
diabły leśne jako Licho. Wspomniano w artykule również o południcach,
utopcach, strzygach i innych fantastycznych istotach, w tym o Skarbku
zazdrośnie strzegącym w kopalniach czarnego złota – węgla.



Nie są to dla mnie rzeczy nowe, a fakt, że etnografowie teraz dopiero
uporządkowali legendę świadczy o tym, że niezbyt uważnie zajmowali się Górnym
Śląskiem. Ja mogę na podstawie własnych obserwacji i rozmów dorzucić jeszcze
więcej wierzeń, przesądów i obyczajów ludu śląskiego, owej tajemniczej ludowo-
lumpenproletariackiej kultury pogranicza. Robię to z dwóch powodów: aby
ocalić od zapomnienia, oraz by udowodnić słowiańskie korzenie Ślązaków,
czasami “zbyt niemieckich” dla Polaków, a zawsze zbyt polskich dla Niemców.



Tak się złożyło, teraz sądzę, że szczęśliwie, że wychowywała mnie babcia, a
nie rodzice. Babcia posługiwała się gwarą śląską w sposób całkowicie
naturalny, inaczej mówić nie umiała, a nawet, gdy bardzo się pilnowała
zdradzał ją specyficzny akcent, typowa dla Śląska wymowa “y” jako samogłoski
pośredniej między “i” a “y” (“Trziy grziyby”), nosowe “u” oraz wtrącone tu i
ówdzie gwarowe słowo. Wbrew powszechnej opinii, gwara śląska ma więcej
wspólnego z archaiczną polszczyzną niż z językiem niemieckim, niemieckie
naleciałości są późniejsze. Ocalało w gwarze prapolskie, z pierwszego
dokumentu w języku polskim pochodzące słowo “pobrusić”, z tym, że zmieniło
znaczenie i teraz oznacza “naostrzyć”, nie zaś mleć.



Babcia uważała się za gorliwą katoliczkę i w istocie nią była, wierzącą,
praktykującą osobą. Nie miała pojęcia, ile elementów pierwotnej, pogańskiej
kultury kultywowała na co dzień, dzięki czemu mogłem je poznać. Powróćmy do
naszych “podciepów”. Pełna wersja legendy mówi, że podciepy były to dzieci
dziwożon i Licha, tak odstręczające wyglądem i zachowaniem, że ich własne
matki – dziwożony nie chciały ich znać i podmieniały na nie ludzkie
niemowlęta. Babci zdarzało się i na mnie, gdy coś jako dzieciak nabroiłem,
mówić “ty podciepie”. Nie wiem, jak jest w innych miejscach Polski, ale na
Śląsku utopce mieszkają również w studniach, oprócz tego że w naturalnych
zbiornikach wodnych. Wyobrażano je sobie jako postać z grubsza ludzką, lecz o
zielonej skórze i błonie między palcami rąk i nóg, jak u żab.



Typową chyba jedynie dla Śląska postacią jest Skarbek – skrzat o wielkiej
magicznej mocy pilnujący kopalni. Gdy jest dobrze traktowany, pomoże,
uratuje, wskaże nową żyłę węgla czy kruszcu. Gdy natomiast poskąpi mu się
ofiary, potrafi zmylić drogę, zawalić strop i zasypać górnika. Bardzo nie
lubi kobiet, starsi i miejscowego pochodzenia górnicy do dziś nie lubią
wycieczek szkolnych, podczas których zjeżdżają na dół i dziewczęta.
Mówią: “Skarbka nam rozgniewają” i spluwają dla odegnania uroku.



O południcach od babci nie słyszałem, za to o strzygach owszem. Za strzygę
uważa się kobietę złą za życia, która po śmierci, dopóki jej zwłoki nie
rozłożą się całkowicie, nadal prześladuje te same osoby co i za życia. W
gwarze nazywa się je “szcziygi”. Licho również jest obecne, gdy kiedyś
spędziłem z babcią noc u rodziny w leśniczówce i chciałem w nocy iść na
pobliską polanę popatrzeć na gwiazdy, odradzała mi to, tłumacząc, że może
mnie licho porwać.



Chyba tylko tutaj tak powszechnie do dziś wzywa się Peruna. “Pieronie”, a
nawet “pieronie ognisty” jest powszechne i najczęściej jest
typowym “przecinkiem” zamiast ogólnopolskiego kur... , czyli jest
bluźnierczym przekleństwem, choć niemal nikt już nie zdaje sobie z tego
sprawy.



Uważa się, że śmierć, tu zwana śmiertką bądź kostuchą ukazuje się żywym na
krótko przed śmiercią w postaci kościotrupa z kosą, w czarnym płaszczu do
ziemi, z kapturem na gołej czaszce. W przypadku mojej babci to się
sprawdziło, powiedziała, że przyszła po nią “ta z kosą” dwa dni przed
śmiercią...



Żywa jest wiara w czarownice i uroki. Trzeba splunąć lub posypać solą, by
urok odegnać. Kobiety podejrzane o złośliwe czary to “heksy”, tu akurat z
niemieckiego, czyli czarownice.



Człowiek jednak nie pozostaje bezbronny wobec tych wszystkich sił. Na
wąpierza czy strzygę skuteczną bronią jest czosnek, u babci nie dość, że
zawsze wisiał w kuchni, to jeszcze co wieczór zjadała przynajmniej pół
ząbka, “coby scziygę somym dychaniem odegnać”. Dobrym amuletem dla domu jest
podkowa przybita nad drzwiami, a osobistym – kawałek sznura użytego przez
wisielca. O wisielcach mówi jeszcze jeden przesąd: gdy nieoczekiwanie zerwie
się silny wiatr, starzy ludzie mówią, że na pewno ktoś się powiesił.



Nie wolno podarować partnerowi czy partnerce butów, “bo w nich odejdzie”.
Nie powinno się przechodzić pod drabiną, jeśli czarny kot przebiegnie drogę
należy nadłożyć drogi, a gdy to niemożliwe splunąć i zasypać solą . Bardzo
źle wróży, gdy ptak uderzy o szybę: to zmarły bliski zapukał po kogoś z
domowników. To samo wróży wycie kilku psów naraz.



Najbardziej jednak zaskoczył mnie obyczaj sylwestrowy. Któregoś razu babcia
zdecydowała się spędzić sylwestra u znajomych, mnie zaś zostawiła kartkę z
poleceniami. “Napalić w piecu, kupić to i tamto, postraszyć drzewa”. Jak to:
postraszyć drzewa??? Proste: należy zaraz po północy wyjść do ogrodu czy sadu
z siekierą i do każdego drzewa owocowego po kolei zwrócić się tymi słowy: “Ty
cholero! Jak mi nie bydziesz dobrze rodzić w tym roku, to cie zetna!”.



Elementy kultu Matki Ziemi są lepiej zakamuflowane, ale je również można
znaleźć. Babcia zawsze bardzo dbała o to, by żadnych odpadków organicznych
nie wyrzucać do kosza, a jedynie na kompost, “do ziemi”. Któregoś razu
zmusiła mnie nawet, bym powyciągał z kubła obierki z jabłka. Podobnie popiół
z pieca, trzeba go wysuć (wysypać) na ziemię, w specjalnie do tego
przeznaczone miejsce. Wszelkie prace w ogródku można wykonywać dopiero w
trzeciej dekadzie marca – całkiem, jak przed wiekami...



Pozostałością krwawej ofiary może być obyczaj towarzyszący ubojowi drobiu.
Każdą kurę, kaczkę, gęś czy inne domowe ptactwo po zabiciu należy
najpierw “okapać”, mimo, że rodowici Ślązacy uwielbiają czerninę, bez żalu
oddają ziemi sporo swego przysmaku.



Na wsiach Śląska Cieszyńskiego i sąsiedniej Ziemi Żywieckiej do dziś się
kolęduje, z turoniem, a jakże. Wiele jeszcze mitów, obyczajów i przesądów
zachowała śląska ludowa kultura. Może warto wybrać się kiedyś do jakiejś wsi
w okolicach Raciborza czy Orzesza i porozmawiać ze starymi autochtonami,
zanim zaginie... Ja przynajmniej mam taki zamiar.







    • willi2 Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY 21.03.03, 12:53
      Hmm ciekawy temat zalozyles Niklot.

      P.S.Wyrazy smutku i zrozumienia z powodu Babci :(((
    • willi2 Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY 21.03.03, 12:55
      Aha zapytam jeszcze :
      To ,aby napisac ten tekst Niklot ?to potrzebna byla smierc Twojej Babki ?
    • Gość: Thunderbolt Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY IP: *.echostar.pl 21.03.03, 12:57
      niklot_swarozyc napisał:

      > ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY
      >
      > Miecław II
      >

      Znakomity artykuł, na pewno da do myślenia tym szczurom=folksdojczom!

      Śląsk jest słowiański a nie niemiecki!
      • Gość: Thunderbolt Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY IP: *.echostar.pl 21.03.03, 12:58
        Gość portalu: Thunderbolt napisał(a):

        > niklot_swarozyc napisał:
        >
        > > ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY
        > >
        > > Miecław II
        > >
        >
        > Znakomity artykuł, na pewno da do myślenia tym szczurom=folksdojczom!
        >
        > Śląsk jest słowiański a nie niemiecki!


        no i jak już widze folksdojcze od razu dorwali się do popierdólki słownej
        bo nie potrafią nic sensownego powiedzieć haha
        • Gość: Gość Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY IP: *.altec.pl 21.03.03, 13:04
          Prymitywny nacjonalista napisał:

          > Ja mogę na podstawie własnych obserwacji i rozmów dorzucić jeszcze
          > więcej wierzeń, przesądów i obyczajów ludu śląskiego, owej tajemniczej ludowo-
          > lumpenproletariackiej kultury pogranicza.

          To wyklucza możliwość podjęcia dyskusji.
        • Gość: mesco Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY IP: *.ub.uni-leipzig.de 21.03.03, 15:26
          ciekawe kiedy pierwsze scierwo folksdojczowskie napisze ze turon to germanski THURON



          > >------------------
          > > Znakomity artykuł, na pewno da do myślenia tym szczurom=folksdojczom!
          > >
          > > Śląsk jest słowiański a nie niemiecki!
          >
          >
          > no i jak już widze folksdojcze od razu dorwali się do popierdólki słownej
          > bo nie potrafią nic sensownego powiedzieć haha
          • niklot_swarozyc Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY 21.03.03, 16:46
            Gość portalu: mesco napisał(a):

            > ciekawe kiedy pierwsze scierwo folksdojczowskie napisze ze turon to
            germanski
            > THURON
            >
            >
            >
            > Pierwsze folksdojczowskie scierwo juz tak napisalo kazalo mi spadac za Bug
            gdzie sa podobno moje ziemie.Nie moge znalezc tej wypowiedzi o Toruniu ,ale mam
            podobna.


            Autor: Gość: Hartmut IP: *.dip0.t-ipconnect.de
            Data: 16-03-2003 15:03 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz na list

            + odpowiedz cytując


            --------------------------------------------------------------------------------
            Ludosc naplywowa? Pokaz mi polskie cmentarze na Slasku, Pommorzu czy Prusach
            Wschodnich, ktore sa starsze niz 55 lat?

            I czym tu mamay rozmawiac, chlopie oklamujesz sam siebie!




          • willi2 mesco !!! 21.03.03, 16:58


            mesco powiedz jak wpadles na tak pajacowaty nick ?
    • willi2 Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY 21.03.03, 16:52
      Niklot przyznaj sie kogo teraz ukatrupiles,aby napisac ten tekst ?
      • niklot_swarozyc Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY 21.03.03, 16:54
        willi2 napisał:

        > Niklot przyznaj sie kogo teraz ukatrupiles,aby napisac ten tekst ?


        Chyba jakiegos folksdojcza
        • Gość: Weles Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY IP: *.echostar.pl 21.03.03, 17:19
          niklot_swarozyc napisał:

          > willi2 napisał:
          >
          > > Niklot przyznaj sie kogo teraz ukatrupiles,aby napisac ten tekst ?
          >
          >
          > Chyba jakiegos folksdojcza

          Dziś jest święto wiosny,

          Może tym razem wyjątkowo zrobimy malutkie odstępstwo od słowiańskiej tradycji i
          utopimy jakiegoś folksdojcza zamiast marzanny?

      • Gość: Thunderbolt Re: ŚLĄSKIE WIERZENIA LUDOWE, OBYCZAJE I PRZESĄDY IP: *.echostar.pl 22.03.03, 12:32
        willi2 napisał:

        > Niklot przyznaj sie kogo teraz ukatrupiles,aby napisac ten tekst ?

        willi to nie jest post o subkulturze gejowskiej tylko o słowianach
        spadaj do swoich kolegów i nie truj tu swojej humoseksualnej propagandy!
Pełna wersja