Gość: jaro
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.11.06, 22:55
O ile wiem w państwowym szpitalu (a takich jest 99%) ginekolog ma taką samą
stawkę zasadniczą jak np. pediatra. Więc o jakich lepszych zarobkach mówi
świeżo upieczony doktor wymieniony nawet z nazwiska w artykule - czyżby już
doliczał sobie łapówki i "dopłaty do lepszego traktowania ciężarnej kobiety"?
Jeżeli świeżo upieczeni lekarze są tak zdemoralizowani, to nic już nie dziwi.