sjb
20.12.06, 00:44
Jurek (prof. Jerzy Duda-Gracz) miał swoją galerię w Bytomiu. Galerię, która
została zlikwidowana w wyniku kołtuństwa ... personelu Muzeum, w którym ta
galeria się mieściła, w którym Jurek, oprócz wystawy zorganizował
kilkadziesiąt spotkań z ludźmi rzadko Śląsk odwiedzającymi. Galerię
zlikwidowaną też i, po trosze, w wyniku słabości bytomskich włądz, które z
personelem Muzeum nie umiały sobie porzdzić.
A co do stanu wojennego, to nie podtrzymujmy fikcji,jaka została utworzona
przez, czy w imieniu, tzw. środowiska. Bojkot telewizji, jaki utrzymywali
aktorzy, i ci znani, i ci, którzy mogli ten czas wykorzystać by zaistnieć -
był o tyle znaczący co irytujący władze. Gdyby jakikolwiek artysta przekazał
któremukolwiek miastu kilkadziesiąt obrazów i wypożyczył następnych
kilkadziesiąt - też by mógł mieć swoją galerię i w latach sześćdziesiątych -
i osiemdziesiątych. Nie znam drugiego artysty, który odważyłby się na taki
gest - a od Galerii Autorskiej, tak naprawdę, zaczął się bojkot Jurka i jego
pracy. A zarzut, że brał udział w wystawach ... A kto, w tych czasach, w
stanie wojennym, tak naprawdę, nie wystawiał swoich prac, obrazów, grafik ?