Katowiczanie już nie cenią sobie pracy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 01:37
Ale bzdury. Jak można stawiać tezę, że nie cenimy pracy, ilustrując ją
przykładami najmniej płatnych i niewdzięcznych stanowisk (taśma). Właśnie na
Śląsku ciężkiej pracy towarzyszyły też zawsze ponadprzeciętne wynagrodzenia,
nic dziwnego, że robotnicy (a już zwłaszcza inżynierowie) mają się za elitę
techniczną i uważają za kpinę, gdy proponuje się im np. handel latarkami.
Płace: 2 tys. netto to normalna pensja dla dobrego absolwenta wyższej uczelni
w prywatnej firmie i młodzież nie bierze tych oczekiwań z sufitu tylko z
porównań. Nie wiem, czy red. Krzyk pracowałby w Agorze za mniej a zakładam, że
zarabia trochę więcej. Może lepiej niech przefarbowani biznesmeni typu
Mordasiewicz czy kandydatka Bochniarzowa wreszcie uszczkną sobie nieco z
dochodu i podzielą się z nawozem pracowniczym, bo akcje w mediach, żeby nadal
utrzymywać niewolniczo opłacany staf już słabo działają. Jeżeli spec od
rekrutacji z artykuła trzyma w łapie sto aplikacji i żadna mu się nie nadaje,
to znaczy, że najpewniej źle zredagował anons o poszukiwaniu pracowników albo
sam ma bajeczne oczekiwania przy bardzo dennej ofercie i powinien zostać
odstrzelony, żeby nie kompromitować pracodawcy takim spiczem.
    • Gość: Neo1113 Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: 62.233.185.* 28.02.07, 07:15
      Obudzili się ? Niestety, za pracę trzeba zacząć płacić. Ktoś oburzony, że ktoś
      chce 2000 ? To ile chcą zapłacić ? 500 ? a może nic, tylko prowizję. Miewałem
      takie propozycje. Oczywiście, że niektórym pracownikom się we łbach przewraca,
      a pracodawcom to nie ?
      • Gość: absolwent Re: Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: 195.94.209.* 28.02.07, 08:16
        ja chcę w tej firmie pracować za darmo, przeciez fajnie skonczyc studia z
        wynikiem bardzo dobrym, miec juz dwuletnie doswiadczenie, znac dwa jezyki w tym
        jeden biegle i sie cieszyc ze sie zarabia minimalna pensje ale ma sie szanse na
        rozwój. marzenia to nie rzeczywistosc. wszyscy wyjada na zachod bo jak po
        studiach mam pracowac przy tasmie to moge rowniez w TESCO w anglii i zarabiac
        duzo wiecej i miec spokojne zycie.
      • Gość: mirek Re: Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 10:28
        kiedy wreszcie co poniektórzy zrozumieją, że pracownik musi zarobić na siebie.
        Ile dla firmy przychodu potrafi wytworzyć absolwent wyższej uczelni, który
        praktycznie nic nie potrafi i musi się jeszcze uczyć. Prywatne firmy to nie
        PKP, gdzie wystarczy wyjść na tory o żądać podwyżki za syfiaste świadczenie
        usług. PKP ma miliardy długów, my dokładamy jeszcze do wcześniejszych emerytur -
        składka ZUS nie jest dwukrotnie wyższa jak dla innych pracodawców, więc my
        wszyscy dokładamy, aby taki kolejarz poszedł wcześniej na emeryturę. Ja
        niestety będę musiał zap.. do 65 roku życia a może i dłużej, bo nie pracuję w
        dotowanej firmie.
        • Gość: wowo Re: Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:54
          Po twojej wypowiedzi widzę, że jesteś świetnie przygotowany do zawodu i
          wykształcony ... matoł. Gdzie kształci się takie wybitne jenostki? Pod budką z
          piwem?
    • Gość: s Katowiczanie czy Slazacy? IP: *.gl.digi.pl 28.02.07, 07:55
    • Gość: ras Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.chello.pl 28.02.07, 08:54
      Czy Ci co brali udział w ankiecie to rodowici ślązacy - myśle ,że nie .Duża
      część mieszkających w Katowicach to przyjezdni.A ich, utożsamiając ze ślązakami
      to gruba przesada. Gdyby ślązacy byli tacy jak warszawiacy ,to już byliby we
      własnym państwie a nie byliby tylko kolonią.
      • Gość: Sceptyk Re: Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.chello.pl 28.02.07, 09:31
        Do wypowiedzi ras-a dodam, że Ślązakom nigdy (przynajmniej od średniowiecza)
        nie było dane rządzić swoją ziemią. Chlubnym wyjątkiem ograniczonej władzy był
        Jorguś-Kryka. Współrządził krótko - ale ile po sobie zostawił! Tym niemniej
        obecnie jest wielu, którzy jego pomnik chcą usunąć, a o nim samym zapomnieć.
        Wracając do baranów... Tak, jest wielu Ślązaków, którym za grosze nie chce się
        pracować. Ale na kim się wzorują? ("Czy się stoi, czy się leży..." nie urodziło
        się na Śląsku).
        • Gość: kora Re: Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.debacom.pl 28.02.07, 09:48
          Prezcież to jest absurd!!! Zarabiając 2000 zl brutto dostaje się na rękę około
          1300 zl!!! To nie są Wielkie pieniądze dla absolwenta, który przez 5 lat
          studiował, uczył się języków i zdobywał różne kwalifikacje. Firmy muszą zacząc
          płacić nie Duże pieniądze, ale takie za które można godnie żyć!!! Jak młody
          człowiek po studiach ma kupić, czy chociaż wynająć mieszkanie kiedy płaci mu się
          kilkaset zlotych. Dla niego kierunek jest jasny: Anglia.
          • Gość: Tomi Re: Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.chorzow.n4a.pl 28.02.07, 11:59
            no moze nie 1300 ale 1500. nierozumiem wogole tego artykulu na podstawie 300
            lebrow ocenia sie caly slask? smiech na sali zeby ludzie zarabiali po 500zl
            ciekawe jak ma sie z tego wyrzyc samemu nie godajac juz o utrzymaniu rodziny :|
        • Gość: eufan Re: Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.02.07, 12:47
          Gość portalu: Sceptyk napisał(a):

          >("Czy się stoi, czy się leży..." nie urodziło
          >
          > się na Śląsku).

          A gdzie?
    • Gość: eufan Re: Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.02.07, 12:21
      Ten mit to istnial chyba tylko w glowach samych katowiczan bo w moich stronach jakos nikt go nie znal...
      • cirano Re: Katowiczanie już nie cenią sobie pracy 28.02.07, 12:38
        Zaroz, zaroz. Czy belejaki gleboń, ftory wielaśtam lot tymu sie na Ślonsk
        wprowadziył zaroz jes Ślonzokym?
        Czy ftoś, fto sie na Ślonsku wprowdzie urodziył ale w polskij, cwaniackij
        rodzinie, łyknoł tego "bacyla" pracowitości typowego do Ślonzokow? I wiela
        takich boło?
        Ci ze Ślonzokow, ftorzy sie roboty niy bojom, jusz downo som w Reichu, robiom i
        som za jejich robota cyniyni
    • Gość: rt Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 14:25
      Inzynier z jezykiem obcym ale bez wiedzy inzynierskiej to jest dopiero kapital
      :) polecam
    • Gość: Menschenfresser Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.07, 14:39
      Ten artykul, to nielogiczna i niesprawiedliwa bzdura.

      Metodologiczny ignorantyzm.

      Banialuki.
    • Gość: henio Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.171.149.194.crowley.pl 02.03.07, 10:07
      Cóż, na rynku (w tym i rynku pracy) istnieje coś takiego jak podaż i popyt.
      Jeżeli nie ma popytu akurat na Wasze oferty - oznacza to, że istnieje podaż
      bardziej atrakcyjnych ofert. To nie tylko sprawa Ślązaków i ich chęci do pracy -
      to działa wszędzie.
      Jeżeli ktoś wybudował fabrykę w Siemianowicach, bo mu się wydawało, że będzie
      miał ludzi do pracy za półdarmo, to jest to jego problem. Co najwyżej powinien
      zwrócić się o odszkodowanie do firmy, która przeprowadzała analizy biznesowe.
    • Gość: Grzegorz Katowiczanie już nie cenią sobie pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 11:55
      Beckierka gada głupoty ciekawe czy ona za 800zł poszła by do roboty jasne fajnie
      się gada jak się na stołek dostała jeszcze mężunio fucha w szpitalu.A jak
      załatwiała robotę w urzędzie po znajomości wiem bo żonę znajomego tam wcisneła
      więc niech niegada za dużo bo ludzie dużo widzą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja