Gość: roro68
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.02.07, 01:37
Ale bzdury. Jak można stawiać tezę, że nie cenimy pracy, ilustrując ją
przykładami najmniej płatnych i niewdzięcznych stanowisk (taśma). Właśnie na
Śląsku ciężkiej pracy towarzyszyły też zawsze ponadprzeciętne wynagrodzenia,
nic dziwnego, że robotnicy (a już zwłaszcza inżynierowie) mają się za elitę
techniczną i uważają za kpinę, gdy proponuje się im np. handel latarkami.
Płace: 2 tys. netto to normalna pensja dla dobrego absolwenta wyższej uczelni
w prywatnej firmie i młodzież nie bierze tych oczekiwań z sufitu tylko z
porównań. Nie wiem, czy red. Krzyk pracowałby w Agorze za mniej a zakładam, że
zarabia trochę więcej. Może lepiej niech przefarbowani biznesmeni typu
Mordasiewicz czy kandydatka Bochniarzowa wreszcie uszczkną sobie nieco z
dochodu i podzielą się z nawozem pracowniczym, bo akcje w mediach, żeby nadal
utrzymywać niewolniczo opłacany staf już słabo działają. Jeżeli spec od
rekrutacji z artykuła trzyma w łapie sto aplikacji i żadna mu się nie nadaje,
to znaczy, że najpewniej źle zredagował anons o poszukiwaniu pracowników albo
sam ma bajeczne oczekiwania przy bardzo dennej ofercie i powinien zostać
odstrzelony, żeby nie kompromitować pracodawcy takim spiczem.