Nie lubię Śląska

    • fyrlok Re: Nie lubię Śląska 02.03.07, 10:46
      Cinyszko wysznupac w necie
      jakies informacje o tej publikacji.

      Jo mom ino tyla: tyn szajspapiur jest
      wydawany lot ok. 2000 roku,
      a red. nacz. = Piotr Muskala.

      Podejcie wiyncyj !
      Zasluzyli na zbombardowanie
      listami od "czytelników".
    • wilhelm4 Re: Nie lubię Śląska 02.03.07, 11:01
      Do Administratora-Cenzora: prosze nie usuwac mojej wypowiedzi.

      Natsepuja najlepsze ("wyszukane") slowa nt. tego
      pana mazurkiewicza, które jestem w stanie uzasadnic :


      1) Wypowiedzial sie w sposób prostacki, bezczelny, chamski.
      ---> a wiec jest prostackim, bezczelnym CHAMEM !

      2) Ta wypowiedzia (zdradzajaca chyba myslenie wielu przybyszów)
      szkodzi koegzystencji (prawie)wspólnoty mieszkanców G.Slaska
      ---> a wiec jest SZKODNIKIEM na G.Slasku !

      Naprawde prosze o pozostawienie mojej (jeszcze
      bardzo grzecznej) wypowiedzi na Forum, bo to czysta PRAWDA.

    • Gość: Gliwiczanin Nie lubię "Echa" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 11:22
      Ha, ha! Jest już ostra reakcja! Oto co znalazłem w sieci:

      www.m-ce.pl/__skr/aktualnosci.php
      • Gość: bom panie Mazurkiewicz, czas na przeprowadzkę! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 12:27
        bo pracę pan straci jak nic!
      • professorski BRAWO Myslowice ! >>> ignor + bojkot!!!!!!!!!!! 02.03.07, 14:16
        Nie lubi Śląska bez polotu...
        (Własne, 2007.03.02)

        Witamy,

        W związku z bezrefleksyjną, szkalujacą Ślązaków wypowiedzią redaktora
        naczelnego Górnośląskiego Tygodnika Regionalnego Echo zamieszczoną w Gazecie
        Wyborczej zaprzestajemy dalszej promocji dodatku
        mysłowickiego Echa na naszych stronach.
        Nierozumienie Śląska, jego dziejów i kultury nie upoważnia do obraźliwych
        publicznych wypowiedzi. Prowadzenie gazety ze słowem górnośląski w tytule
        zobowiązuje do zachowania choćby pozorów dyplomacji.
        Wraz ze współmieszkańcami regionu oczekujemy przeprosin.

        Redakcja M-ce.pl
        Mysłowicki Portal Mieszkańców
        • Gość: Marek Re: BRAWO Myslowice ! >>> ignor + IP: *.mtvk.pl 02.03.07, 18:53
          Jestem Mysłowiczaninem i jestem dumny z odwagi tego portalu!
          Brawo! Niech redakcje innych śląskich portali i gazet też napiszą co myślą o
          takim dziennikarstwie! Nie pozwólmy na siebie pluć! Bojkot "Echa"!!!
        • Gość: Menschenfresser Re: BRAWO Myslowice ! >>> ignor + IP: *.dip.t-dialin.net 02.03.07, 22:14
          Bravissimo!
          • Gość: Olo Re: BRAWO Myslowice ! >>> ignor + IP: *.mtvk.pl 03.03.07, 12:25
            Szacunek dla Redakcji portalu!
      • Gość: Aborygyn Ńy móm rod "Echa"!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.07, 12:47

        Bardzo zdrowo ryakcyjo. Popjyróm!!!

        Tak mo s tym ńywdźynczńikym zrobić kożdy Górnoszlónzouk!
    • Gość: Jo "Echo" tylko dla profaszystowskich-wszechpolskich IP: 80.48.225.* 02.03.07, 12:33
      goroli! Szloonzoki "Echo" bojkotują!!!!!!
    • Gość: Witek Nie lubię Śląska IP: *.sbs.de 02.03.07, 12:48
      Szanowny Panie Mazurkiewicz,

      ale Pan to pląta jedno z drugim. To chyba nadmiar tej ulanskiej fantazyi ... .
      Podsumowujac moje wywody na dole, proponuje aby Pan uciekl ze Slaska


      Bez zamiaru licytowania sie pochodzeniem: moje pochodzenie jest rowniez nie
      calkiem slaskie. Matka slazaczka a rodzina ojca z okolic Sochaczewa (to kolo
      stolycy). Ja urodzilem sie i wychowalem rowniez w Gliwicach. Mysle ze przez to
      jestesmy ´pochodzeniowo´ porownywalni.

      Tu kilka uwag do Panskiej wypowiedzi.

      ´´Otóż wkurza mnie przede wszystkim mentalność Ślązaków´´
      Przez to ´ze kresowe klimaty przewazaja w mojej tozsamosci´ nie jest Pan
      prawdopodobnie w stanie zrozumiec i wczuc sie w mentalnosc Ślązaków.
      Juz ten przyklad, dlaczego Ślązacy byli brygadzistami dowodzi braku rozeznania.
      Ślązacy byli brygadzistami, bo dysponowali doskonala wiedza techniczna. Element
      naplywowy czesto po raz pierwszy widzial n.p. taka obrabiarke. Ślązak potrafil
      nie tylko wykonywac wysokiej jakosci czesci, ale rowniez wiedzial, ze po
      szychcie musi ta obrabiarke dokladnie wyczyscic, nasmarowac lub naoliwic! I to,
      ten Hanslik dzien po dniu, przez lata robil! Bez szalenstwa i ulanskiej
      fantazji.

      ´´brak im spontaniczności, ułańskiej fantazji,´´
      Ułańska fantazja I ta odrobina szalenstwa Polakow jest dostrzegana przez
      wiekszosc europejczykow z europy srodkowej i zachodniej wlasnie jako jedna z
      najwiekszych wad Polakow!

      ´´ gdy pewien Ślązak szczycił się po kielichu, że Hitler to był równy gość ´´
      Nie wiem, na jakich salonach Panska zona bywa, ale opinia tego Ślązaka jest
      bardzo daleka od opinii wiekszosci Ślązakow.

      ´´ Emigracja ekonomiczna Ślązaków do Niemiec to natychmiastowe pozbywanie się
      polskości, ´´
      Znam ta emigracje chaba lepiej niz Pan, gdyz mieszkam w Niemczech od 26 lat. To
      co Pan twierdzi moge tylko skomentowac: to jest bull shit!! Z moim synem
      rozmawiam po polsku i znam ogromna liczbe ludzi, ktorzy tak rowniez robia!
      A co do wartosci materialnych: dlaczego mowi sie n.p. na Krakusow centusie?
      Kochaniutki, najpierw chlebek a potem dopiero gitara. To potwierdz n.p. kazdy
      poznaniak.

      ´´ to brak gustu, dobrego smaku w zgodzie z kanonem estetyki´´
      O sztuce I guscie mozna oczywiscie dyskutowac. Czy zalicza Pan n.p. szkole
      architektury Bauhaus z Niemiec rowniez do kiczu i bezguscia? Ja ja wole od
      polskich dworkow z kolumienkami. I takie zdanie maja ludzie mieszkajacy w
      Tokio, NYC, Paryzu itd..

      ´´ Katowice są miastem bez wyrazu´´
      Slask to nie Katowice.

      ´´ Poznań reklamuje się´´
      Ostatnio przedstawiona list tzw. miejsc energetycznych to katastrofa. Daje Panu
      tu racje, ze promocja Slaska jest koniecznie potrzebna ale nie tak, jak sie
      zapowiada! To wyglada na katastrofe, te szalone i ulanskie propozycje z Krakowa!

      ´´ Dlaczego wolę Gliwice od Katowic?´´
      Ja tez, ale uklad urbanistyczny Gliwic i te piekne secesyjne domy to przeciez
      spadek niemieckiego/slaskiego kiczu lub bezguscia.

      Jak moze ktos z takiego zascianka i z taka ignorancja kulturalna zostac
      redaktorem naczelnym?
      • Gość: jolpin Re: Nie lubię Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 13:37
        Ale mu "dowaliles"...Powiem tak : - faktem jest , ze ten obecny Slask to juz
        nie ten sprzed II-giej wojny swiatowej czy nawet z lat 50- tych czy 70 -tych XX
        wieku. Nie mniej faktem jest, ze komunisci bardzo chcieli "wyplenic" slaskosc
        najogolniej mowiac. Przypomne np. o takim fakcie, ze kazano zmieniac ludziom na
        Slasku nazwiska i imiona, bo byly zbyt niemieckie a nie polskie. Wlasciwie to
        prawie cud , ze jeszcze istnieje gwara slaska i ludzie nie wstydza sie mowic ,
        ze sa ze Slaska i ze sa slazakami. Ilez to razy nasmiewano ze Slazakow ?? A
        to , ze mowia tak jakos dziwnie , a to ze maja swoja kulture i odrebnosc ,
        itp... Ponadto, wcale nie jest zadnym odkryciem , ze "prawdziwych" Slazakow juz
        jest coraz mniej .Przeciez po eksodusie ludzi ze wschodu ( ze Lwowa , Stryja ,
        Tarnopola , Stanislawowa ...) na Slask, sa juz nastepne pokolenia - mieszane
        malzenstwa... Jest to wszystko wbrew pozorom bardzo skomplikowane. Ja np.
        urodzilam sie w Zabrzu , ojciec w Zywcu ( ale majac 6 lat wyjechal do Lwowa ,
        nastepnie w wieku 34 lat zamieszkal z moja mama na Slasku ), a mama i moi
        dziadkowie we Lwowie. To kim ja wlasciwie jestem ?? Slazaczka czy nie ??
        • Gość: Witek Re: Nie lubię Śląska IP: *.sbs.de 02.03.07, 13:47
          Ten problem bedzie mial rowniez moj syn: matka jest z Czech. Tzn. jest slazako-
          polako-niemco-czechem? Paranoja. Ja wiem tylko jedno, kim sie jest decyduja
          czyny i do tej pory przezyte zycie. Nic wiecej.
          • Gość: Marek Re: Nie lubię Śląska IP: *.mtvk.pl 02.03.07, 19:00
            > Ten problem bedzie mial rowniez moj syn: matka jest z Czech. Tzn. jest
            slazako-
            > polako-niemco-czechem?

            A jaki to jest problem? Ślązakiem jest ten, kto kocha tę krainę! Nie ważne
            kiedy przyjechał i jakiej jest narodowości. Śląsk był zawsze wielonarodowy i
            zawsze tutaj zjeżdżali obcy do pracy. Ale jeśli respektowali śląską kulturę,
            pokochali ten kraj, są 100% Ślązakami!

            Ten redaktor nie jest Ślązakiem, on nienawidzi Śląska. Mieszka tu chyba tylko
            dlatego, że jest sadomasochistą. Współczuję. Jak on sobie patrzy w twarz w
            lustrze?
    • Gość: maro Re: Nie lubię Śląska IP: *.foxnet.com.pl 02.03.07, 12:51
      Jak mu tak żle to niech wraca do ruslandu i niech nieczepia się tego że ślązacy
      są proniemieccy sam mam podwójne obywatelstwo i jestem z tego dumny!!!
    • Gość: bb Nie lubię Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 13:05
      heheh uśmiałem się tym, porównaniem do wogóle bezimiennej Warszawy , chyba oraz
      Lwowskich Gliwic, o Których i tak każdy prawdziwy Ślązak wie że to powojenne
      miasto przesiedleńców takich jak rodzina pana redaktora itd.. kolejny człowiek
      który chce zmieniac nasz region, i porównywać go do innych, jedna rada niech
      pan pojedzie na tą wileńszczyzne albo do Warszawy niech pan tam zmienia to co
      pan chce zmieniac od Śląska wara, ma taki a nie inny charakter i to jest w nim
      Orginalne !! Boże co to sie dzieje, dobrze ze są jescze tacy ludzie jak pani
      Bochenek, pan Kutz itd którzy umieją dostrzec piękno tego regionu, Może inaczej
      panie redaktorze jeśli pan żone bedzie zmieniał na siłe bo to i tamto sie nei
      podoba to znaczy ze pan to robiz miłości czy tylko dlatego ze panu sie tam
      poodoba !! Tu ma pan porównanie !! i tylko tu mozna je zrobic a nie Ślaska z
      innymi miastami !!
      • Gość: Witek Re: Nie lubię Śląska IP: *.sbs.de 02.03.07, 13:26
        ´Lwowskich Gliwic, o Których i tak każdy prawdziwy Ślązak wie że to powojenne
        miasto przesiedleńców´

        To natym samym poziomie co wypowiedz redaktorka.
        • professorski Re: Nie lubię Śląska 02.03.07, 14:03
          Kaj feler i problym ? Dyc niyprofda ??


          -----------------------------------
          NB: a kaj groby zatuczonych
          w 1945 miyszkanców Glywic ?
          Abo pomnik ?!
    • Gość: zz Re: Nie lubię Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 13:31
      nareszcie ktoś jasno powiedział dlaczego nie lubi śląska. Oczywiścei że trzeba
      uciekac ze ślaska najlepiej do niemiec. Lojalnośc he he, od czasów V kolumny
      nic sie nie zmieniło, jak wiatr zawieje. Ślązak nie jest ani Polakiem ani
      Niemcem tylko Polska to wróg i okupant a Niemcy to zbawienie, pełne zakłamanie.
      Tak wogóle to ślązacy nie istnieją , owszem kiedyś żyli tu Ślężanie ale ślazacy
      to twór sztuczny.
      Katowice to prowincjonalna wiocha której sloma z butów wystaje przy Gliwichach
      czy Chorzowie, Bytomiu a stolica Śląska i tak jest Wrocław. I ot nachalne
      wciskanie wszystkim ślązactwa od Częstochowy po Bielsko, tfu.
      • Gość: :) Re: Nie lubię Śląska IP: 80.48.225.* 02.03.07, 13:36
        Glany nie uwierają w faszystowską łysą pałę wszechpolaczku zz?
        • Gość: Gliwiczanin Czy to nie faszystowski gest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 13:45
          Przyjrzyjcie się zdjęciu "pana redaktorzyny" zamieszczonym przy artykule.
          Czyżby osłaniał się od Lux et Silesia? A może to faszystowski gest antyślązaka?
          Bo chyba nie zamawia piwa, bo zimą na Rynku piwnych ogródków nie ma ;).
      • professorski Re: Nie lubię Śląska 02.03.07, 14:09
        > Tak wogóle to ślązacy nie istnieją , owszem kiedyś
        > żyli tu Ślężanie ale ślazacy to twór sztuczny.

        Tak jest, towarzyszu Mscislawie Krasnodupinski - macie racje.

        "Katowicki" prokurator z czenstochowy dostal telefon
        z warszawy i naskrobal na papierze ukaz:

        "Slazaków nie ma. I tych 173.000 tez nie."

        "Slask nigdy nie byl, nie jest i nie bedzie slaski!"

        Macierz,paciez,szabelka,czysta-wyborowa
        a Sw.Maryja = królowo polski ! :)))))))

        Buuuuuuaaaaaaaaaaaaaahahahahahahahahahahaha!!!!!!!!!!
      • Gość: klara Re: Nie lubię Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 14:57
        Kochani, czy to ważne z kąd kto pochodzi?
        Kultura się liczy, miłość do MAŁEJ OJCZYZNY!
        A że Lwów przed wojną był POLSKIM miastem, to zapomnieliście!!!!
        I nie znajduje się na terytorium ROSJI czy LITWY!!!
        Przeczytajcie o obronie Lwowa. To "tylko" historia, aż "historia"!
        A że autor "przegiął" to jego problem, może nie ma zbyt dobrego gustu.
        Z tego co wiem - o gustach się nie dyskutuje, mówi się czasami "to rzecz
        gustu", aby zakończyć trudny temat.
        Pozdrawiam!
        • Gość: Menschenfresser Re: Nie lubię Śląska IP: *.dip.t-dialin.net 02.03.07, 15:19
          On nie ma poziomu, kultury, taktu, respektu i pojecia.

          Tak jest w tym pieknym Lwowie ??!
        • fyrlok Re: Nie lubię Śląska 02.03.07, 15:24
          > Przeczytajcie o obronie Lwowa. To "tylko" historia, aż "historia"!

          O co idzie ? Jak to przetlumaczyc na nasze ?
          Ze niby mega ultra polski patryjotyzm i tego ?

          Niy z nomi takie numery! Spier!


          Co majom Wasze "powstania"
          i jakos obrona jakiegos tam Lemberga
          do Slaska i tematu tukej dyskutowanego ?


          I czamu my sie momy zachwycac obrona
          albo pieknoscia jakiegos tam Lwowa,

          jak takie pamponskie lwowjoki
          Slonsk po 50 latach juz+jeszcze+nadal+zawsze
          w dupie majom - w lwowskiej ? ! ? ! ? !
    • Gość: Zaklopotany Zakłopotany o treść merytoryczną artykułu. IP: *.uni.lodz.pl 02.03.07, 14:12
      Po pierwsze gdzie leżą Gliwice mi się wydaje że chyba na Górnym Śląsku, zostały (zbudowane przynajmniej w części o której mowa) przez pozbawionych gustu Ślązaków i Niemców. Ci ostatni w Gliwicach rządzili dłużej niż w Katowicach co zresztą widać patrząc na zagospodarowanie przestrzenne obu miast. Co do zieleni występującej w miastach to jest to w sporej części koncepcja urbanistyki niemieckiej (pozbawionej smaku wg. autora) w szczególności w Gliwicach.
      Po drugie autor występuje z postulatem aby Ślązacy wyrzekli się swojej tożsamości i upodobnili się najlepiej do wzoru szlachcica Sarmaty, ja dziękuję przerabialiśmy to przez lata komunizmu kiedy władza i ludzie jej aparatu czasami także karierowicze Ślązacy. Co do podporządkowywania się władzy to moja rodzina mimo tylu lat nagabywań nie poddała się komunistom w kwestii kolektywizacji a ponieważ mieli duże gospodarstwo rolne byli traktowani jak kułacy, gdyby się poddali mieliby i korzyści materialne z tym związane. Tak ad vocem w części w której ja pochodzę władza komunistyczna opierała się głównie na repatryjantach i napływowych z Centralnej Polski, oni byli obliczem władzy komunistycznej. Mimo to nie wyciągam tak daleko idących wniosków dotyczących „służalczości” tych grup ludności bo byłyby one wydaje mi się wysoce nie uprawnione, bo czy można na podstawie jednej grupy wyprowadzać tak daleko idące wnioski. Kontynuując wątek dotyczący „praworządności” Ślązaków może by można wskazać zachowanie przeciwne występujące miedzy innymi u Kresowiaków czyli traktowanie interesu własnego jako interesu publicznego, prywata w sferze publicznej tak widoczna w historii I Reczposolitej, która przyczyniła się do jej upadku, w II RP (jednym z pierwszych empirycznych doznań Ślązaków po 1922r w woj. Śląskim – mimo wybielania II RP obecnie), nie mówiąc już o PRLu, to jest także element związany z ową tradycją ułańską, której autor wykazuje tylko pozytywne cechy pomijając negatywne, zestawiając je z tylko negatywnymi cechami Ślązaków, rzeczywiście „merytoryka” tej argumentacji jest na dość miernym poziomie.
      Po trzecie dotyczy polskości Ślązaków to autor wysuwa tutaj tezę, że każdy Ślązak z założenia jest Polakiem a jeżeli się za Polaka nie uważa to jest po prostu zdrajcą, powiedziałbym „ciasny” i „zaściankowy” (który można zarzucić osobom powołującym się na swoje szlachecko – sarmackie pochodzenie) sposób myślenia rodem z literatury komunizmu, która widziała tylko jednie „słuszna” opcję. Powołam tutaj się na swój przykład ja uważam się za Ślązaka (nie za Niemca ani Polaka, ni też za Ślązaka Niemca czy Polaka) ta jak uważali się za Ślązaków moi rodzice i dziadowie i z tego co mi wiadomo także pradziadowie, to zastanawiam się, skoro nie uważam się za Polaka jestem zdrajcą to na jakim etapie zdradziłem? Przecież nikt z moich przodków za Polaka się nie uważał. Idąc tym tropem takiego momentu wskazać nie mogę.
      Myślę, że jest to artykuł napisany przez autora ad hoc, widać to chociażby na przykładzie przeciwstawienia Gliwic i Katowic, gdzie autor wykazał się wyjątkową niekompetencją i ignorancją oraz nie znajomością realiów historycznych, w szczególności wywodząc bliższości kulturowej i historycznej Gliwic do miast Polskich, w przeciwieństwie do Katowic. Widać, że autor napisał ten artykuł żeby pisać ponieważ dostał pewną gaże i trzeba było się wywiązać ze swojego zobowiązania. Widać tutaj także kompleksy autora, który chcąc się odciąć od swych śląskich częściowo korzeni, przedstawiając argumenty co najmniej wątpliwe merytorycznie. Nawiasem mogę przytoczyć można biografię człowieka pogranicza pacyfikatora Powstania Warszawskiego Ericha von dem Bacha, który urodzony jako Erich von Zelewski (hist.Żelewski), jako syn ojca Katolika Kaszuba i matki Polki protestantki z okolic Torunia, chciał przez całe życie wyprzeć się swoich słowiańskich lub też polskich korzeni przypisał sobie pochodzenie od występującej na Pomorzu rodziny z nim nie spokrewnionej jednak mającą podobne nazwisko von dem Bach Zelewski, później tylko skróciło się nazwisko o drugi człon i można było chlubić się swoim germańskim pochodzeniem. Moje przytoczone powyżej porównanie jest tak samo merytorycznie uzasadnione jak porównania komentowanego autora. Uważałem, że od redaktora naczelnego Górnośląskiego Tygodnika Regionalnego "Echo" można by było spodziewać się większego przygotowania merytorycznego, no cóż mając takie elity trudno być optymistą jeżeli chodzi o rozwój kulturalny regionu.
      • Gość: Witek Re: Zakłopotany o treść merytoryczną artykułu. IP: *.sbs.de 02.03.07, 14:26
        Brawo, brawo, brawo.

        Ale mam nadzieje, ze dobrniemy w koncu do punku w histori, w ktorym sprawa
        pochodzenia bedzie drugorzedna.
      • professorski Re: Zakłopotany o treść merytoryczną artykułu. 02.03.07, 14:29
        Superswietnie naszkryflane !


        > od swych śląskich częściowo korzeni
        Watpie! - Jakie korzenie ? Raczej "korzonki" (zebowe,plecowe,na parapecie,...)


        > czlowiek pogranicza
        No, m-wicz jest wszystkim [tu wpisz sobie sam: ..........],
        ale NAPEWNO NIE "czowiekiem POGRANICZA"(sic!) !!!!!


        Naprawde powinien zwijac manatki...............


        Nawet Murzyn i Chinczyk próbuje sie przystosowac
        i uczy sie po francusku, krakowsku czy wegiersku.

        Ale temu azjatyckiemu "panu" po 60 latach(!)
        u Slazaków ich kultura, a na Slasku - powietrze nie smakuje !!!

        No nieeeeesamowiiiiiiiiite !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        R E - E M I G R U J, chamski wolynsko-podolski egzemplarzu !


        • Gość: Zaklopotany Re: Zakłopotany o treść merytoryczną artykułu. IP: *.uni.lodz.pl 02.03.07, 15:08
          Nie zniżajmy się do poziomu pana redaktora Jana Mazurkiewicza, stosujmy argumenty ad rem merytorycznie zasadne, nie manipulujmy faktami nie obrażajmy jak autor powyższego artykułu.
          • fyrlok Re: Zakłopotany o treść merytoryczną artykułu. 02.03.07, 15:27
            IP: *.uni.lodz.pl

            ?
            • Gość: Zaklopotany Re: Zakłopotany o treść merytoryczną artykułu. IP: *.uni.lodz.pl 02.03.07, 15:41
              Czy, nie można żyć poza Sląskiem i być Ślązakiem?
    • Gość: z lędzin Nie lubię Śląska IP: *.taeu.com 02.03.07, 14:19
      Panie Mazurkiewicz! tos sie pan wysilil.
      Doglebna znajomosc tematu, jak na kogos kto wychowal sie na Slasku.
      Z przykroscia stwierdzam: kolejny naplywowy "kolonizator" Slaska.
      Dlaczego na lamach swojej gazetki nie propaguje pan swoch "wartosci"?
      Dlaczego swoimi wypocinami w "Echu" od lat wlazi pan w dupe kolejnym wladzom
      Ledzin - jednej z najbogatszych ale najbrzydszych i najgorzej zarzadzanych gmin
      Polski?
      Bo to taka cecha tych ktozy za jedyna wartosc uznaja swoje pelne koryto.
      Gdziekolwiek stoi, nie wazne kto do niego dolewa.

      Slaska nie trzeba kochac, nie ma tez przymusu zeby tu mieszkac.

      PS.
      w jednym sie zgadzam blokowiska Wroclawia i Poznania sa piekniejsze niz te w
      katowicach, bije z nich europejskosc wzbogacona wywazonymi
      regionalnymi/lokalnymi akcentami. no i ta zielen...


      Burak jestes i tyle panie Mazurkiewicz



    • palec1 Re: Nie lubię Śląska 02.03.07, 14:38
      Rozmawialem przedtem tak moze z 50 osobami
      (w pracy, osobiscie i telofonicznie oraz via mail)
      (wspólpracownicy, rodzina, przyjaciela)
      (Slazacy i >I<nni).

      Kwintesencja: oburzenie!



      Teraz siedze tu na tzw. projekcie (laboratorium/warsztat),
      jest nas okolo 10 Panów i kilka Pan (tez pochodzeniowa mieszanka).

      To tez teraz tutaj emocjonalny temat. Doszlismy wiekszosciowo do wniosku,
      ze ten sposób "rozumowania" (no bo przeciez nie "myslenia"!) ,
      to nic innego jak A P A R T H E I D.


      Po fajrancie sprawdze definicje w leksykonie, ale to chyba wlasnie jest to !
      • Gość: Zaklopotany Re: Nie lubię Śląska IP: *.uni.lodz.pl 02.03.07, 14:55
        Coż tutaj wiele się rozwodzić poziom merytoryczny artykuły jest po prostu żenujący, co wykazałem powyżej, każdy ma swoje poglądy i każdy ma prawo ich gloszenia ale od redaktora naczelnego uważam że można bylo się oczekiwać więcej a przynajmniej lepszego przygotowania merytorycznego, a nie gloszenia takiego steku bzdur i kreowania tak "autorskiej" wizji historii, rożniącej się od obiektywnie znanych faktów. Jeżeli mamy takie elity na Śląsku no nie najlepiepiej to o nas świadczy. Nie wyciągam tak daleko idących wniosków na podstawie jednego przypadku pana Jana Mazurkiewicza (nie będę się zniżał do jego ograniczonego sposobu myślenia).
        • Gość: Gliwiczanin Re: Nie lubię Śląska IP: *.gliwice.msk.pl 02.03.07, 17:11
          Gorole won ze Śląska!!!!!!!!
          • Gość: fiku-miku Re: Nie lubię Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 10:55
            Ludzie toż to jest straszny prymitywizm.
    • amoremio Nie lubię Śląska 02.03.07, 14:45
      > zbyt racjonalni

      dobre :)
      • Gość: cadafer Re: Nie lubię Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 17:08
        Krew mi się burzy jak czytam takie brednie. Stek stereotypowych bzdur i
        rasistowkich uprzedzen typowych dla ludzi "zza Buga".
    • amoremio Nie lubię Śląska 02.03.07, 14:46
      Oj, ta fotka, oj, oj, ojoj, ojejejejeku !
    • mr.superlatywny Nie lubię Śląska 02.03.07, 14:51
      Porównej :
      > uczciwość, pracowitość, rzetelność, przywiązanie do rodziny,
      a to :
      > lojalność w wydaniu Ślązaków niewiele ma wspólnego z prawością,
      > wiernością zasadom, rzetelnością w stosunkach z ludźmi


      Mazur: logika! pala!! siadac!! do konta!!
      ku.., pjerona - zmiyjsca wyjsc z klasy, gibko!!!!!

    • Gość: ers Re: Nie lubię Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:01
      Paszoł won kej sie niy podobo!!!
    • Gość: CRR Nie lubię Śląska IP: *.telpress.com.pl 02.03.07, 15:16
      A Śląsk nie lubi Pana, panie Mazurkiewicz.
      • Gość: Marek Re: Nie lubię Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 16:06
        Ja lubię (a przynajmniej zgadzam się z większością tez zawartych w artykule).
        • mr.superlatywny Re: Nie lubię Śląska 02.03.07, 17:58
          Hej Marek: cojs Ci sie abo generalnie pofyrtalo.
          Abos ino straciol kajs jakies slówko. :)
    • Gość: Belfegor Nie lubię Śląska IP: 81.210.27.* 02.03.07, 15:33
      Nie lubisz - wyjedź z tąd! Pomachamy Ci chusteczkami.
      Znam paru takich: Nie lubią, nie cierpią, nienawidzą a mimo wszystko z jakis
      powodów siędzą tu i źle im się nie powodzi.
      Żaden ptak nie kala własnego gniazda nawet jeśli się w nim nie urodził.
      A przy całej mojej sympatii do Krakowa to z tymi miastem noblistów z lekka
      przesadziłeś!
    • fyrlok Robimy sciepa 02.03.07, 15:39
      Zbjeromy forsa na bilet powrotny
      dla niejakiego mazurkiewowa.

      Borok sie sam mynczy, wogule
      pól zycia tukej zmarnowol.

      Z obrzydzeniem w dziyn i w noc paczy ze swojej
      - pieknie po polsku umeblowanej - gliwickiej
      na ta calo szpetno slonskosc, na te rudery i tych gupkuf.

      Rzadko wychodzi, ale jak jusz wylazi nadwur
      (no bo musi - do kosciola lotspiywac bogurodzica
      i do kamratuf zbowidu abo do alumniklubu zomo/ormo)
      - to godny pozalowania nowogliwiczanin jest zmuszony
      paczec na obrzydliwo germansko wlasno hausfasada.


      Zbjeromy na bilet lotniczy (tanie latanie) do Lwowa !

      Kaj problym, pszeca to tyroski takie ajnfachowe.
      Jo je socher, ze lon sie tam zno
      i jusz se kilka kamiynic zorganizowol.

      A jak sie udo ---> to zakladomy
      Biuro Podrózy "Vade Mecum Orient". :)

      Bydzie fest dupny biznes. :))))))
      • Gość: fuhr Re: Robimy sciepa IP: 82.76.64.* 02.03.07, 15:50


        powinno sie go olac

        ale jest jedno "ale" jak moze byc redaktorem pisama o Slasku


        chyba ze to kolejny Wallenrod - no to koles ma fantazje - ale zycie do dupy


        Dumny Syn Slaskiej Ziemi! - ja

        a ten pan - Dumny Syn ale czego...


        • mr.superlatywny Re: Robimy sciepa 02.03.07, 18:02
          > redaktorem pisama o Slasku

          No wlasnie w tym najwiekszy skandal.
          Choc my to znamy nie od dzis.

          Niech se gorole mysla i pieprza, co chca.

          Ale oni próbuja przemalowac nasz Hajmat.

          Bronmy naszych korzeni, naszego fundamentu,

          Bronmy nas i sie !

          To egzystencjalna sprawa.

          Oni nas peu á peu demontuja.
    • Gość: Marek Re: Nie lubię Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:58
      Nie rozumiem powszechnej agresji i zacietrzewienia na forum. Facet napisał co
      mu się na Śląsku i w Ślązakach podoba, a co nie i – w moim odczuciu w
      większości ma racje. Mieszka tu od urodzenia, coś w życiu chyba osiągnął, więc
      ma pełne prawo wypowiadać się o tym. Opinie typu – „jak ci się nie podoba to
      się wynoś ze Śląska” są idiotyczne. Jak mi się nie podoba wystrój własnego
      mieszkania to go próbuję zmienić, a nie wyprowadzam się z niego.
      A merytorycznie:
      Jest brudno – jest.
      Lubimy śląskie miasta – ani trochę (wystarczy przejrzeć sondaże).
      Ślązacy są przywiązywanie do dóbr materialnych – oczywiście (pamiętam górników
      mających za komuny po trzy dywany w jednym pokoju – byle więcej niż sąsiad).
      Proniemieckość Ślązaków – moja ciotka zawsze uważała, że „niemieckie” cytryny
      są lepsze, bo kwaśniejsze, i do końca życia nie dała sobie wytłumaczyć że
      cytryny są z Afryki.
      Pozbywanie się polskości przez „nowych” Niemców – wujek Janek zmieniał się w
      wujka Johana już po 2 miesiącach od wyjazdu.
      Kwestia pewnej przaśności i kiczowatości kultury niemieckiej – to chyba zbyt
      duże uproszczenie, chociaż oglądając czasem niemiecką telewizję przychylam się
      w pełni do tego zdania.
      Pozdrawiam autora artykułu.
      Marek. H. (gliwiczanin, rodzina od strony ojca – rodowita śląska, od strony
      matki – warszawsko – przemysko – lubelska).
      • Gość: fuhr Re: Nie lubię Śląska IP: 82.76.64.* 02.03.07, 16:11


        tylko niech nie ogoolnia ten pan

        wiesz mam czesc rodziny ktora wyjechal z Gliwic po wojnie i do teraz mowiam po
        polsku - mam czesc rodziny kotra wyjechala w 80-latach i juz nie potrafi

        wiec troche powinno sie wymagac ktory redaguje gazete o naszym kraju - ok -
        regionie hehehehe - bo to tesz moze byc proniemeickie...


        ps:

        proponuje kupic niemiecki proszek hehehe i kawe :)
      • Gość: Zaklopotany Re: Nie lubię Śląska IP: *.uni.lodz.pl 02.03.07, 16:57
        > Nie rozumiem powszechnej agresji i zacietrzewienia na forum. Facet napisał co
        > mu się na Śląsku i w Ślązakach podoba, a co nie i – w moim odczuciu w
        > większości ma racje. Mieszka tu od urodzenia, coś w życiu chyba osiągnął, więc
        > ma pełne prawo wypowiadać się o tym. Opinie typu – „jak ci się nie podoba to
        > się wynoś ze Śląska” są idiotyczne. Jak mi się nie podoba wystrój własnego
        > mieszkania to go próbuję zmienić, a nie wyprowadzam się z niego.
        Wypowiadać się ma prawo ale manipulować faktami to już inna sprawa. Przeciwstawianie Katowic, które wyglądają jak wyglądają bynajmniej nie dzięki Niemcom, oraz porównując je do jakoby do o architektury o wiele bardziej polskich czy warszawskich Gliwic chyba ma nie wielkie poparcie w faktach i mija się z prawdą. Dlatego uważam że argumentacja autora jest na dość miernym poziomie. To samo dotyczy Ślązaków jako utrwalaczy władzy ludowej to chyba jakieś nieporozumienie.

        > A merytorycznie:
        > Jest brudno – jest.
        > Lubimy śląskie miasta – ani trochę (wystarczy przejrzeć sondaże).
        Tylko czy to wina Ślązaków że tak te miasta wyglądają czy rabunkowej polityki prowadzonej przez tyle lat. Jest tutaj pytanie co jest przyczyną a co skutkiem.

        > Ślązacy są przywiązywanie do dóbr materialnych – oczywiście (pamiętam górników
        > mających za komuny po trzy dywany w jednym pokoju – byle więcej niż sąsiad).
        Osobiście wolę taką postawę niż postawę z niektórych części Polski gdzie przyjęła by się ona w wersji „Ja nie mam żadnego dywanu to się postaram żeby sąsiad też go nie miał”, uważam że równanie w górę jest lepsze niż w dół.

        > Proniemieckość Ślązaków – moja ciotka zawsze uważała, że „niemiecki
        > e” cytryny
        > są lepsze, bo kwaśniejsze, i do końca życia nie dała sobie wytłumaczyć że
        > cytryny są z Afryki.
        Dlaczego Ślązacy mają mieć taki sam stosunek do Niemców jak Warszawiacy. Czy jeżeli mają bardziej pozytywny to jest wada. Dlaczego mają się dopasować do ogólnie panującego w Polsce wzoru zachowań i postaw, przecież mają inne doświadczenia historyczne i przez ich pryzmat patrzą na świat. Historia jest przecież nauczycielką narodu a tym przypadku mieszkańców regionu.

        > Pozbywanie się polskości przez „nowych” Niemców – wujek Janek zmieniał się w
        > wujka Johana już po 2 miesiącach od wyjazdu.
        Co w takim wypadku można powiedzieć o autorze tego artykułu, który stosuje podobną metodę tylko przedmiotowa kwestia identyfikacji trochę inna. Poza tym takie samo odnoszenie się do swoich korzeni z góry czy może nawet z pewnym kompleksem. Czym że to zachowanie różni się do naszkicowanej powyżej.
        Co do wyzbywania się języka polskiego w odniesieniu do Ślązaków w Niemczech, to daleko im jeszcze do niektórych emigrantów z Polski Centralnej, uzyskując obywatelstwo niemieckie na podstawie dokumentów z czasów II WŚ (najczęściej jakieś dokumenty związane z wyjazdem na przymusowe roboty), którzy są bardziej niemieccy niż nie jeden Ślązak czy Niemiec (moje doświadczenie empiryczne).
        • Gość: Gliwiczanin panie mazurkiewicz IP: *.gliwice.msk.pl 02.03.07, 17:18
          takim jak Pan godomy w Gliwicach-RAUS!I nich Pan pamięta ,że to nasza Śląska
          ziemia a nie Pana gorolski folwark.U takiego Ballestrema nawet by pan gówien w
          stajni nie wywoził.
        • mr.superlatywny Re: Nie lubię Śląska 02.03.07, 18:07
          I chodzi o takt i respekt.

          A on.... - eech, sami widzicie. :(


          Nie wiem, czy przy spotkaniu z takim palantem powstrzymalbym agresje.
          Glupia sprawa, bo zazwyczaj jestem potulnym, "glupim" Slazakiem. :)
        • Gość: gre Re: Nie lubię Śląska IP: *.chello.pl 02.03.07, 20:41
          Co do tych sondazy to bym uważał- co innego jest zadawanie konkretnego pytania,
          a czym innym jest wnioskowanie na podstawie udzielonych odpowiedzi- a tym tak
          naprawdę mamy do czynienia- za nimi kryją się różne motywacje i wrzucanie
          wszystkiego do jednego worka jest złe (przykład- że ludzie chcą wyjeżdżac z
          Katowic- pytanie tylko czy wyjeżdząją bo im się nie podoba, czy wyjeżdżają bo
          musza zarobić - różne motywacje ale w sondażu i tak będą zinterpretowane jako
          objaw tego, ze miasto się nie podoba:)
      • Gość: alis Re: Nie lubię Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 23:54
        niemieckie żyrandole i wuszty też są lepsze :) W międzywojniu do granicy z
        niemcami było z mojego domu około 3km. Pradziadkowie regularnie kursowali tam na
        zakupy.
        do dziś zachowały się nawet 100-letnie sprzęty. Oczywiście nie wuszty :) ale
        żyrandol czy maszyna do szycia (120 lat i wciąż na chodzie) jak najbardziej.
        A jak baby widziały tych niemieckich oficerów w elegankich mundurach to miały
        nie powiem jak :)
      • Gość: UK wiesz co? IP: *.nott.cable.ntl.com 03.03.07, 02:13
        wiesz co? Kutz albo naczelny wyborczej mieli teksty prowokacyjne, ale dobre.
        Kutz ma racje piszac że Ślązacy są dupowaci. Zgadzam się z tym, jako Ślązak.

        Ale pisanie że proniemieckość kogoś wnerwia, albo ze ktoś nie jest polskim
        patriota to już jest kretynizm, a nie prowokacja. Ja mogę się polską niemiecką
        śląską i angielską flagą podetrzeć, bo żadne ptaszyska i flagi nie stanowią o
        tym co mam wyznawać i czy jestem zdrajcą czy kimś.

        Patriotyzmowi mówię nie.

        Podobnie autor się oburza że dzieci śląskich emigrantów nie mówią po polsku - a
        po co? Tym językiem włada mniej niż 40mln ludzi, angielski czy hiszpański sa o
        wiele bardziej przydatne wiec po co sobie zaśmiecać głowę polskim, a tymczasem o
        tym ten autor tutaj pisze.
    • gliwice.gslonsk [...] 02.03.07, 17:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mr.superlatywny Re: a czego się spodziewliście po polaczku? 02.03.07, 18:12
        Zupelnie niezrozumiale dla mnie jest,
        ze po tak dlugim czasie.

        Po tak dlugim czasie ani troche
        integracji, nie mówiac o asymilacji.

        Zalozyli getto, tez wewnetrzne.
        I próbuja kreowac i poprawiac Slask
        - z perspektywy jakby od zewnatrz, ale wewnatrz,
        ale tak naprawde - z góry ("jada mazury").


        Dla mnie to ciezko PSYCHICZNE,
        teraz juz w trzeciej, czwartej generacji (pokoleniu).
    • amoremio Re: Nie lubię Śląska 02.03.07, 18:39
      Ten typek, tak przypuszczam, sie teraz zupelnie przerazony reakcja
      mocno dziwi, dlaczego tak i w ogóle, ze przeciez prawda itp.

      Ten ignorant nie rozumie, czym zgrzeszyl:

      Nie chodzi tyle o tresc (bo z niejednym mozna
      polemizowac, a nawet czesciowo przyznac racje).

      Ale:

      1) Kto mówi i w jakim konkscie.

      2) Jak mówi tzn. w jakim stylu.

      3) "Gónoslaski Tygodnik...." !

      4) "Argumentacja" poprostu niegrzeczne,
      zeby nie powiedziec prymitywne i chore.

      5) Totalna niewiedza i pomotlanie historyczne.

      6) Idiotyczne konstrukcje ("tok mysli")
      typu: Slazak dumny ze slaskosci = archaizm,
      ale jednoczesnie "Lwowiak/Warszawiak z krwii i kosci".

      7) I jeszcze jedno: holernie razi ta
      a) fundamentalna b) masywna c) emocjonalna
      NEGACJA chyba wszystkiego, co slaskie.
      Tak, takie odzucenie, taka pogarda.


      I to jest to, co tak szokuje i boli !
      Niech sie nie dziwi, ze teraz tak na niego najezdzaja.



      Nie wypowiedziane konkrety,
      tylko ta "emanujaca" z tej wypowiedzi
      ta niezrozumiala agresywnosc, ten ohydny ton i to uczucie "wyzszosci".

      To naprawde jest chamskie i glupie i biedne.
      Naprawde dorosly, wystudiowany czlowiek ?



      Kim on jest ?
      Co on wie o moich przodkach, którzy np. walczyli przeciwko Napoleonowi,
      albo o Kiaotse ? Co on wie o moim Ujku, który zgnil w zimnej wodzie w UB ?
      Co on wie o slonskich migracjach, libacjach, kombinacjach, bólach, radosci,
      tragediach itp. ? Co on wie o wspomnieniach, planach, uczuciach, mentalnosci,
      marzeniach itp. ? Porusza sie w swiecie slaskich emocji Górnoslazaków ?
      itd. itd. itd.

      - ze teraz wydaje publikacje pod tym prowokujacym tytulem ??!


      Prosze ja pana kochanego szanownego: Slask, to nie tylko krupniok !!!!!
      • Gość: kolo Zapytajcie Marcina Hałasia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:26
        Jest taki facet w Bytomiu, naczelny "Życia Bytomskiego", potomek Kresowiaków,
        który życie poświęca na ratowanie m.in. poniemieckich pamiątek cmentarza Mater
        Dolorosa, ale też pochyla się nad silesianami jak nad skarbami, z szacunkiem, by
        nie powiedzieć ze czcią. I co ten facet powiedział, gdy go spytano, dlaczego?
        Powiedział, że on od dziecka był wychowywany w tęsknocie za utraconymi Kresami,
        w kulcie mitycznego Lwowa i najpierw okropnie cierpiał razem z rodzicami a potem
        nagle go olśniło, że za rogiem rabują mu taki "śląski Lwów", że ci, co leżą na
        Mater Dolorosa mieli dzieci, które z Bytomia wypędzono tak samo, jak jego
        starszych ze lwowskiego raju. I dlatego postanowił tę swoją wypielęgnowaną
        miłość do Kresów oddać tam, gdzie akurat mógł, bo zrozumiał, że nie może
        uczciwie wychwalać Lwowa, pozwalając na rozkradanie Bytomia! Hałaś to jest facet
        "z krwi i kości" kresowy, która ma jednak kulturę, wrażliwość, wyobraźnię i
        mądrość. Czyli mniej więcej wszystko, czego nie dostaje Mazurkiewiczowi.
        Nawiasem mówiąc niech Gazeta pozwoli wypowiedzieć się w dyskusji o Śląsku
        Marcinowi Hałasiowi. To będzie bardzo ciekawe spojrzenie, pasjonujący dwugłos z
        Mazurkiewiczem, jak sądzę.
        • Gość: Menschenfresser Re: Zapytajcie Marcina Hałasia! IP: *.dip.t-dialin.net 02.03.07, 22:19
          > Marcinowi Hałasiowi

          Jesli sie zgadzo, to brawa, chwala i dziynki Mu za to !
    • Gość: gliwiczanin29 Re: Nie lubię Śląska IP: *.kopnet.pl 02.03.07, 22:53
      Niestety, ale większość wypowiedzi na forum potwierdza tezę, że Ślązacy nie
      potrafią znieść jakiejkolwiek krytyki pod własnym adresem, za to w wiecznym
      fanzoleniu i obsrywaniu innych są najlepsi. Facet wyraził swoją subiektywną
      opinię (czy słuszną to już inna sprawa) tymczasem, co niektórzy utopili by go
      najchętniej w łyżce wody.
      Moi drodzy, macie rację: Katowice to najpiękniejsze miasto na świecie, wszyscy
      Ślązacy to uczciwi, szlachetni i pracowici ludzie, a do tego niezwykle
      gustownie ubrani. Gipsowe krasnale stanowią nasz wielki wkład do światowego
      dziedzictwa kultury, i jest rzeczą najzupełniej naturalną, że Ślązak po paru
      miesiącach pobytu w Niemczech zaczyna mówić łamaną polszczyzną. A wszystko co
      złe jest oczywiście winą goroli.

      • a_gratka Re: Nie lubię Śląska 02.03.07, 23:03
        to absolutnie nie chodzi o to, ze na slasku jest wszystko super, ladnie, pieknie
        cacy.
        chodzi o mieszanie faktow historycznych, o niewiedze, a ponad wszystko o
        uogolnienie, ktore jest krzywdzace.
        czy naprawdw uwazasz, ze wszyscy jestesmy tacy jak napisal pan mazurkiewicz?
        rownie dobrze mozna powiedziec, ze wszyscy warszawiacy to chamy, poznaniacy sa
        skapi, a kobiety do garow.
        poziom intelektualny zmusza mnie do tego, zeby zaprzeczyc. bo zwyczajnie czuje
        sie tym artykulem urazona.
        i tyle.
        • Gość: gliwiczanin29 Re: Nie lubię Śląska IP: *.kopnet.pl 02.03.07, 23:38
          Mieszania faktów historycznych – nie zauważyłem. A co do uogólniania –
          oczywiście, że jest, i nic dziwnego, bo to zwykły gazetowy artykuł mający
          wyrazić odczucia autora, a nie studium statystyczne czy socjologiczne.
          Facet nigdzie nie stwierdza, że wszyscy Ślązacy są tacy jak opisał. Chodzi o
          to, że niektóre negatywne (?) cechy występują u nich częściej niż u innych. Z
          tym można się zgadzać albo nie (ja np. nie rozumiem co złego jest w
          racjonalizmie Ślązaków), ale to nie powód żeby obrzucać błotem autora i robić
          na niego nagonkę. Tym bardziej że wiele z tego o czym pisze jest niestety
          trafne.
          • Gość: Zaklopotany Re: Nie lubię Śląska IP: *.uni.lodz.pl 02.03.07, 23:59
            Mieszanie faktów historycznych to twierdzenie jakoby Ślązacy byli utwalaczami władzy ludowej na Sląsku to chyba jawne nadużycie ze strony autora, z tego co ja się orientuję to obliczem władzy ludowej na Śląsku byli z całym szacunkiem nie urażając nikogo i nie generalizując napływowi. Co do braku gustu Ślązakow i Niemców i później chwaląc układ urbanistyczny Gliwic stworzony nie wiadomo przez kogo to brak konsekfencji. Mówienie o nobistach w Krakowie całkowicie pomijając noblistów z Katowic, Chorzowa czy Żor to brak wiedzy chistorycznej autora. Przykłady można mnożyć szkoda strzepić sobie język, każdy ma prawo wypowiedzieć swoją opinię, ale mam prawo krytykować popisywanie się własną niewiedzą i ignorancją i czynienie to z wyraźną wyższością, w celu ukrycia własnych kompleksów. Na koniec pisząc artykuł do poczytnego pisma starałbym się przygotować merytorycznie aby poprzeć własne argumenty, a nie popisywać się przed szerokim audytorium własną niewiedzą.
            • Gość: gliwiczanin29 Re: Nie lubię Śląska IP: *.kopnet.pl 03.03.07, 00:28
              Czytajmy ze zrozumieniem. Autor nie napisał, że Ślązacy byli utrwalaczami
              władzy ludowej, a jedynie to, że byli na działania tych utrwalaczy podatni. Co
              do śląskich noblistów, mogę się oczywiście mylić, ale nie słyszałem o żadnym na
              przestrzeni ostatnich 50 – lat. Jeżeli chodzi o brak gustu – jak się ktoś
              zachwyca secesyjnymi kamienicami na ul. Zwycięstwa, to nie oznacza chyba, że
              nie ma prawa skrytykować przysłowiowych gipsowych krasnali.
              • Gość: Zaklopotany Re: Nie lubię Śląska IP: *.uni.lodz.pl 03.03.07, 01:03
                Tak byli podatni niektórzy ja mieszkałem w okolicy gdzie mieszkali sami Ślązacy podatność na działania władzy komunistycznej była raczej incydentalna. Mówienie o podatności Ślązaków na wskazania władzy ludowej w oderwaniu od reszty społeczeństwa jest po prostu nadużycuiem. Podatność Ślązaków na wpływy komunistyczne była znacznie niższa niż pozostałej cześci społeczeństwa. Co do noblistów to przypomnę, że Maria Göppert-Mayer otrzymała Nobla w 1963r., Kurt Alder w 1950r., a Otto Stern w 1943r.Co do braku gustu w odniesieniu do Śląska i Niemiec to ile krasnali procentowo na posesjach zobaczyłaeś na Sląsku czy w Niemczech ja jeżdżąc po Niemczech nie przypominam sobie zbyt wielu przypadków zbyt prostackie uzasadnienie dla stereotypu.
              • tichauer Re: Nie lubię Śląska 03.03.07, 12:03
                Nie słyszałeś mój drogi o noblistach, ze Śląska, bo oni się urodzili na
                niemieckim Śląsku, i Polska sobie nie mogła już przypisać ich osiągnięć.
                Niesamowite, jak mnie wkurzył ten artykuł....grrr....
                • Gość: gliwiczanin29 Re: Nie lubię Śląska IP: *.kopnet.pl 03.03.07, 13:02
                  Oczywiście, urodzili się na niemieckim Śląsku, i właśnie dlatego ze Śląskiem
                  obecnym nie mają nic wspólnego. Dlatego właśnie powyżej napisałem, że nie
                  słyszałem o żadnym na przestrzeni ostatnich 50 – lat. Tym bardzie że autor
                  artykułu przywoływał krakowskich noblistów w kontekście Krakowa – centrum
                  kultury, a wszyscy śląscy nobliści byli przedstawicielami nauk ścisłych.
                  A co do śląskich noblistów: Maria Göppert-Mayer opuściła Śląsk mając 3 – latka
                  i przeniosła się do Getyngi, mając lat dwadzieścia parę wyemigrowała do USA.
                  Pochodzący z żydowskiej rodziny Otto Stern istotnie „mieszkał” w Żorach, ale
                  jako niemowlę. I na tym kończy się jego związek z Górnym Śląskiem. Nieco
                  lepiej jest z Kurtem Adlerem – ten przynajmniej zanim opuścił Śląsk zdał maturę
                  w chorzowskim gimnazjum. Tak więc wpływ śląskiej kultury na ich osiągnięcia
                  naukowe był praktycznie żaden.
                  • amoremio Re: Nie lubię Śląska 03.03.07, 19:51
                    To ile ten Kraków miol w koncu tych noblistów
                    - przez ostatnie 50 lot (kiere tam zostali miyszkac) ?

                    Pedzcie. Bo nie umia ich zliczyc. :)
                  • amoremio Re: Nie lubię Śląska 03.03.07, 19:53
                    i kiere sie tam"ze" urodzili ?
                    i te, co niy byli mozaiczne ?

                    podug tfojyj definicji
                    "prowdziwego" miyjcowego,
                    co sie liczom richtig.....
                  • amoremio Re: Nie lubię Śląska 03.03.07, 19:55
                    a Milosz,Chopin,Kolakowski,.... zostali na swoim podwórku :)
                  • Gość: Zaklopotany Re: Nie lubię Śląska IP: *.uni.lodz.pl 04.03.07, 14:09
                    Twierdzenie, że Śląsk przed 1922 lub 1945 (zależnie od części) nie ma nic wspólnego z tym po tych datach to chyba jakieś brednie i urojenia. Moja rodzina mieszka na Śląsku od co najmniej trzech wieków i jakoś nie mogę pogodzić z jakimiś sztucznymi i głupimi podziałami tworzonymi przez pana Marcinkiewicza, który nie dość, że czuje jakieś kompleksy związane ze swoim śląskim pochodzeniem, krytykuje śląski racjonalizm i przedstawia za wzór głupi patryjotyzm warszawiaków (dla mnie jako śląskiego racjonalisty), który był jedna z przyczyn śmierci tylu Warszawiaków prowadząc bezsensowną walkę, która nie miała szans powodzenia i właściwie nie wiem co miała na celu. Patrząc na ten przykład jestem dumny, iż Ślązacy są racjonalistami nie dali się wciągnąć w jakieś głupie i bezsensowne walki, które do niczego nie prowadzą tylko do nazywanej chwalebną bezsensownej śmierci. Na koniec nie najbardziej zdenerwowało mnie nie brak wiedzy i nieuctwo pana redaktora naczelnego jakiegoś tam lokalnego pisma, ale traktowanie Ślązaków z góry przez autora jego mesjanistyczne przesłanie przedstawiania lepszej i wyższej kultury i chęć zmiany stojących na niższym poziomie intelektualnym Ślązaków. Z Niemcami różnił nas język z Polakami mentalność zarówno jedni jak i drudzy nie potrafili zaakceptować tej inności chcąc nas zmienić na swój wzór, dla jednych Ślązaków łatwiej przełamać barierę języka dla innych mentalności może stąd wynika częściowo ten podział.
                    Co do proniemieckości Ślązaków to zapytam z drugiej strony dlaczego mieliby być anty-niemieccy?
                    • Gość: Menschenfresser Re: Nie lubię Śląska IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.07, 22:02
                      > ze swoim śląskim pochodzeniem

                      :)))))))))))))))
            • Gość: Menschenfresser Re: Nie lubię Śląska IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.07, 12:13
              A dziadek ze Lwowa podziwial ulice Zyciestwa. :)


              I to pisze ktos dla Slazaków ?
              Ktos, kto sie profiluje/kreuje na "[pro-]slaskiego" publicyste ??

              Nie bede nic pisal o chamstwie itp.

              Ale to tak, jakby slepy opowiadal o zachodzie slonca !
              Albo amputowany bez nóg chcial wygrac Tour de France !

              Slazak - he!

              Znac miasta i ulice na pamiec, to za malo,
              zeby wspól-zyc, zeby co-egzystowac, zeby "czuc".

              Trzeba znac miejscowa "mape/geografie" emocjonalo-mentalnosciowa
              ludnosci, zeby region choc troche zrozumiec.

              A zeby byc znawca, specem, ekspertem - duuuzo wiecej.

              A jak sie chce byc slaskim autorytetem - to juz ínny temat. Nie ty mazur!
          • Gość: roro68 Re: Nie lubię Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 00:12
            Facet na początku podkreśla, że nie identyfikuje się ze śląskością, czyli
            przedstawia się, jako ktoś obcy, sam definiuje się jako przybysz, gość na Śląsku
            (choć tu się urodził i ciągle mieszka). I jako gość w cudzym domu zaczyna ten
            dom krytykować. Robi to prostacko i nieraz agresywnie. Gospodarze są tępawi,
            przyciężkawi intelektualnie, brak im dobrego gustu, fantazji, sznytu, są skłonni
            do zdrady, nie wiedzą, co to patriotyzm, są skąpi, myślą o pieniądzach, wyższe
            stany ducha i kultury są im obce, mają proniemieckie sympatie, zawsze wysługują
            się władzy - powiada ten gość obdzielając bez umiaru negatywnymi etykietami.
            Załóżmy hipotetycznie, że ma w stu procentach rację.
            Co zrobiłby dobrze wychowany człowiek w podobnej sytuacji? Po pierwsze milczałby
            zanim nie opuści progów, w których udzielono mu gościny. A wiedząc, jak w środku
            brzydko i kto tam mieszka, nigdy więcej nie przyszedłby w odwiedziny.
            Co robi nasz redaktor? Codziennie zapuszcza autko i zasuwa do Bierunia i Lędzin,
            rozmawia z ciemięgami, opisuje (pochlebnie!) poczynania chamowatej władzy po
            czym raz w miesiącu kasuje wypłatę za kierowanie tygodnikiem, który w tytule ma
            synonim czegoś wybitnie chamskiego ("Górnośląlski").
            Nie wiem jak u Ciebie, ale w mojej rodzinie kogoś takiego uznaje się za
            pozbawionego grzeczności i kultury, co w ostrzejszych przypadkach może skutkować
            prośbą o opuszczenie naszego domu.
            • Gość: roro68 Re: Nie lubię Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 00:33
              Ja nawet boję się pomyśleć, jak by hr. Jan Mazurkiewicz podsumował takiego dajmy
              na to Krystiana Zimermana. Nie dość że Ślązak o szwargoczącym nazwisku, to
              jeszcze ma czelność znać nuty. Drzwi do salonu otwarto mu w Warszawie dzięki
              Chopinowi a ten niewdzięcznik dla kasy nagrywa teraz niemieckich kompozytorów. I
              to gdzie? W wytwórni (tfu!) Deutsche Gramofon. Taka już Ślązaka wyrachowana i
              racjonalna natura...
            • Gość: gliwiczanin29 Re: Nie lubię Śląska IP: *.kopnet.pl 03.03.07, 00:52
              Tylko, że autor nie jest „obcy”. Z artykułu wynika, że tutaj właśnie się
              urodził i całe życie mieszkał. Rodowitą ślązaczką jest także jego matka. On
              jest u siebie i ma pełne prawo wyrażać swoje zdanie o tym co mu się podoba, a
              co nie. I to niezależnie od tego, że krytykuje przy tym twoją „śląskość”,
              niezależnie jak ja rozumiesz.
              On nie jest „gościem” w Twoim domu, jak to napisałeś, tylko równouprawniony
              jego mieszkańcem. I dlatego też ma pełne prawo zwrócenia Ci uwagi że nie podoba
              mu się kolor tapety, i że nie wypada smarkać w tym domu na podłogę.
              • Gość: Menschenfresser Re: Nie lubię Śląska IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.07, 12:19
                Dziendobry, panie mazurow! :)

                > On nie jest „gościem” w Twoim domu
                Oczywiscie, ze jest.

                > tylko równouprawniony jego mieszkańcem.
                Oczywiscie, ze jest. - to sie przeciez nie wyklucza.

                > I dlatego też ma pełne prawo zwrócenia Ci uwagi że nie podoba
                Tak, dokladnie, ma prawo.
                Ale czy to bylo taktowne(!) "zwrócenie uwagi" ?
                • Gość: Menschenfresser Re: Nie lubię Śląska IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.07, 12:23
                  Juz sam tytul - "Nie lubie Slaska"........
                  Nie wiem, czy jego autorstwa, ale to jego K.O.
                  Nic nie usprawiedliwia, gdy sie wie, ze on niby z fachu. :(
                • Gość: gliwiczanin29 Re: Nie lubię Śląska IP: *.kopnet.pl 03.03.07, 13:11
                  On nie jest "gościem", choć usiłujesz "wcisnąć" go na siłę w taką rolę. Jak
                  chciałbyś, żeby Ci ktoś taktownie zwrócił uwagę, ze w waszym wspólnym domu jest
                  brudno?
                  • amoremio Re: Nie lubię Śląska 03.03.07, 19:57
                    > ze w waszym

                    a ty silesioekspercie skad ?
              • Gość: slazak Re: Nie lubię Śląska IP: *.zabrze.net.pl 03.03.07, 18:59
                Owszem matka slazaczka a ojciec naplywowy... czyli wychodzi w efekcie
                miszong...
                Niestety autor artykulu urazil wielu Slazakow, czyli czytelnikow jego pisemka,
                osob dzieki ktorym ma kase... podcial galaz na ktorej siedzi?
      • Gość: UK wudze że ułan się znalazł - fantazja Cię niesie IP: *.nott.cable.ntl.com 03.03.07, 02:25
        Krytykę to wyraził Kutz i naczelny GW - który opisał prawdę o dupowatości

        Natomiast to co ten typ jeziorny pisze to jest bełkot, bo:
        - nie znam żadnego Ślązaka chwalącego Hitlera (niezależnie czy po kielichu czy nie)
        - nie znam żadnego Ślązaka który w latach PRL np należał do partii, znam takich
        których naciskano a stawiali opór
        - polski język za granicą jest zbędny, jak ktoś emigruje na stałe to nie ma
        potrzeby uczyć dzieci po polsku. dzieci/wnuki emigrantów z pakistanu w UK tez
        mówią tylko po angielsku
        - racjonalizm to pozytywna cecha
        - Gliwice które jego wujowi przypominaja Warszawę zostały zbudowane przez tak
        nielubianych Niemców
        - Katowice są miastem zielonym w niemal 50% więc jest to kłamstwo co pisze
        - Niemcy nie zbudowali blokowisk - kolejne kłamstwo
    • Gość: Safin Nie lubię Śląska IP: *.chello.pl 03.03.07, 00:40
      nawet sie gadac nie chce
      Odpowiedź pisma z Mysłowic
      www.m-ce.pl/__skr/aktualnosci.php
      Oraz opinie na forum GKW
      forum.gkw.katowice.pl/viewtopic.php?t=1432&start=200&sid=aa3dcffd7e7e8307e042abf53e3dde22
      pozdrawiam
    • Gość: post Babaloo Nie lubię Śląska IP: *.chello.pl 03.03.07, 00:41
      A teraz po kolei:

      Cytat:
      Lojalność w wydaniu Ślązaków niewiele ma wspólnego z prawością, wiernością
      zasadom, rzetelnością w stosunkach z ludźmi; bardziej przypomina postawy
      wiernopoddańcze, podporządkowywanie się woli rządzących. Mam w życiorysie epizod
      pracy jako robotnik w zakładach wielkoprzemysłowych. Większość szeregowych
      pracowników stanowił tam tzw. element napływowy, ale na czele brygady zawsze
      stał Ślązak. Komuniści świetnie potrafili wykorzystać tę cechę Ślązaków, która
      mimo sprzeciwów wewnętrznych kazała im stać wiernie przy władzy


      Autor wymienia kilka cech Ślązaków: religijni, uczciwi, pracowici, rzetelni,
      przywiązani do rodziny, które mu sie podobają. Ale te wszystkie dobre cechy to
      nic. Bo Ślązacy są wiernopoddańczo lojalni. W żaden jednak sposób nie wskazuje
      co go skłoniło do takiego spostrzeżenia, co jest charakterystyczne dla całego
      artykułu zresztą.

      Kończy uwagą, że na czele brygady zawsze stał Ślązak. Z tego stwierdzenia
      wyciąga karkołomny wniosek, że było tak dlatego, bo Ślązak to z natury kolaborant.


      Cytat:
      Ślązacy są dla mnie zbyt racjonalni i hermetyczni. Brak im spontaniczności,
      ułańskiej fantazji, tej hemingwayowskiej "odrobiny szaleństwa". Wkurza mnie ich
      pazerność, przywiązywanie do dóbr materialnych. Ślązaka częściej można spotkać w
      supermarkecie niż używającego życia.


      Ślązacy to racjonali, hermetyczni, niespontaniczni, pazerni materialiści. O
      epitetach trudno dyskutować. Nie powinno się też dyskutować za pomocą epitetów.


      Cytat:
      Moją żonę, pół warszawiankę, pół kresowiankę z pochodzenia (choć mieszkającą
      całe życie w Gliwicach), wkurza proniemieckość Ślązaków. Jako wnuczka legionisty
      i bohatera trzech wojen, jako córka łączniczki z powstania warszawskiego, kiedyś
      nie "wydzierżyła", gdy pewien Ślązak szczycił się po kielichu, że Hitler to był
      równy gość, bo jego rodzina dostała świnię.


      Oczywiście musi być świadectwo własnej niepokalaności i moralnej wyższości nad
      innymi. Mamy więc córkę powstańca bohatera i łączniki oraz Ślązaka, który
      zaprzedaje się za świniaka.

      Cytat:
      Emigracja ekonomiczna Ślązaków do Niemiec to natychmiastowe pozbywanie się
      polskości, ta łamana polszczyzna po krótkim czasie pobytu, wychowywanie dzieci
      bez znajomości języka polskiego.


      Znam kilka typowo polskich rodzin mieszkających za granicą. Dzieci, które
      urodziły się za granicą w każdym wypadku mówią słabo po polsku. Przy tym,
      charakterystyczne jest to, że dopóki nie pójdą do przedszkola, mówią tylko po
      polsku. Potem już tylko w języku kraju w którym mieszkają. W trzecim pokoleniu,
      znają po polsku tylko kilka zwrotów. Wydaje mi się, że jest to charakterustyczne
      dla każdej emigracji


      Cytat:
      Ta chęć bycia Niemcem za wszelką cenę, są dla patrioty polskiego nie do
      zaakceptowania. To wieczne wytykanie niedociągnięć "tego kraju", porównywanie
      Polski do jednego z najbogatszych państw na świecie, ma według mnie także
      podłoże materialne. Ślązak ceni bogatych. Mieć, a nie być - to główne jego
      przesłanie. Patriotyzm Ślązaka sprowadza się tylko do epatowania tzw. Małymi
      Ojczyznami, które w skrajnych wypadkach ograniczają się do własnej posesji. Ja
      wiem, że większość tych cech wyewoluowała historia, ale jest jak jest. Dopóki
      ten stan rzeczy nie ulegnie przewartościowaniu, miasta będą straszyć
      anonimowością i wyobcowaniem


      Widzę wyraźny kompleks niemiecki, którego ja nie posiadam. Nie zauważam go też u
      większości Ślązaków. Szkoda, że autor nie dodał na końcu, że "warto być
      Polakiem" Razz

      Ślązacy chcą przede wszystkim mieć (a Polacy być Laughing )

      Końcówka kładzie na łopatki. Zredukowanie małej ojczyzny do przywiązania do
      własnej posesji świadczy o kompletnym niezrozumieniu koncepcji małych ojczyzn.
      Wyszło, że przywiązanie Ślązaków do małych ojczyzn (czyli przede wszystkim miast
      i regionu) powoduje, że miasta straszą anonimowością i wyobcowaniem.

      Cytat:
      Jeszcze jedna cecha Ślązaków wydaje się wyeksponowana: to brak gustu, dobrego
      smaku w zgodzie z kanonem estetyki. Niemców obwiniam zresztą o to samo -
      kiczowaty, bazarowy gust krasnoludkowy, brak francuskiej finezji czy włoskiego
      wyrafinowania. Czerpanie z niemieckich wzorów widać na Śląsku na każdym kroku -
      w sztampowym ubiorze mieszkańców, w wystroju witryn sklepowych, w architekturze
      blokowisk i nowo powstałych budynków, w detalu małej architektury.


      Oczywiście kultura niemiecka to przede wszystkim krasnale. To tak jakby napisać,
      że polska to disco polo. I te krasnale przekładają się na architekturę
      blokowisk, szczególnie kiepską na Śląsku. Rozumiem, że w innych częściach Polski
      blokowiska są na bardzo wysokim poziomie. Chiałbym, żeby Śląskie miasta tak
      konseklwentnie realizowały założenia urbanistyczne i mogły pochwalić się tak
      dobrą architekturą jak miasta niemieckie.

      Cytat:
      Kraków jest jądrem naszej historii, miastem noblistów, kultury przez wysokie K,
      uroczych knajpek i nocnych klubów.


      Miłosz pochodził z Wilna i był na wskroś wileński. Szymborska pochodzi z
      wielkopolski. A jeżeli już to było napisać miastem poetów. Nad kulturą przez
      wysokie "K" spuszczę zasłonę miłosierdzia.

      Cytat:
      Katowice są miastem bez wyrazu. Brak wizji, czym tak naprawdę chciałyby być:
      ośrodkiem handlu, biznesu, nauki czy kultury, centrum jakiejś nowoczesnej gałęzi
      przemysłu itp. (bo profil turystyczny z góry wykluczam z powodu, mówiąc
      kolokwialnie "braku urody").


      Nie są bez wyrazu. Z pozostałą częścią się zgadzam.

      Cytat:
      Dlaczego wolę Gliwice od Katowic? Bo to miasto ma swoje serce - rynek z ratuszem
      i fontanną, jego arterie w postaci handlowych uliczek. Lubię Gliwice, bo mają
      ulicę Zwycięstwa - główną oś łączącą dworzec z rynkiem. Wuj mojej żony,
      warszawiak z krwi i kości, zawsze podziwiał ulicę Zwycięstwa z jej eklektycznym
      kostiumem i charakterem handlowym, bo przypominała mu przedwojenną ulicę
      Marszałkowską.


      No i mamy ryneczek Wink a Zwycięstwa jest fajna bo przypomina Marszałkowską.

      Cytat:
      No i zieleń - stanowiąca w Gliwicach 80 proc. miasta - coraz piękniej
      pielęgnowana. Tego mi brak w Katowicach.

      Statystyki wyssane z palce to podstawa. Autor nie zna pewnie zresztą statystyki
      dotyczącej Katowic.
    • Gość: lolek111 Re: Nie lubię Śląska IP: *.dyn.optonline.net 03.03.07, 05:07
      Po przeczytaniu wypocin tego ignoranta ,ktory jest redaktorem slaskiej
      gazety!!!!pzypomina mi sie odezwa do rzolniezy sowieckich przed wejciem na
      tereny Slaska ,to jest jego kopia!!!!Zadam natychmiastowego odwolania tego
      bezmuzgowca z gazety !!!
      • Gość: Petr Re: Nie lubię Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 07:45
        moj znajomy z 15 lat temu, używal takiego powiedzenia: "Pie..Śląsk, jedź do
        Gliwic"
        Teraz je chyba zrozumiałem i dedykuje Mazurkiewiczowi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja