Gość: narciarka
IP: *.c9.msk.pl
18.03.07, 01:11
Pilsko? "Tętniący kurort z prawdziwego zdarzenia" nie wiem czy autor artykułu
pisze o tym samym Korbielowie, który ja znam. O miasteczku, które w
najgorętszym sezonie narciarskim, o godzinie 22:00 idzie spać. Gdzie są trzy
knajpy na krzyż, a "apres ski" to sobie można zrobić, ale z ekipą w pokoju
pensjonatu, jak się zdąży "po nartach" kupić piwo zanim sklepy zamkną.
"Kurort", w którym nikt nie zainwestował tak naprawdę od 15 lat. Przykro mi,
na weeknnd wybieram Słowację! Dopóki władze gminy i właściciele wyciągu nie
zmienią zdania, wolę swoje pieniądze zostawić u sąsiadów na południu. Godzinę
dłużej jazdy samochodem, a całkiem inny świat.
Turyści nie jeżdżą na Słowację dlatego, że tam są gorące źródła, tylko
dlatego, że tam wiedzą, że turysta to biznes. I to turysta nagradza daną
miejscowość, że do niej przyjeżdża, a nie górale czy GAT robi komuś łaskę, że
mu pozwoli pojeździć na jego górce.
Nazwanie Korbielowa kurortem tętniącym życiem to naprawdę - co najmniej -
nadużycie! I bzdura do kwadratu!