Lekarz tworzy neurochirurgię w Nepalu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 20:39
Wątpię czy tylko na 2 miesiące...

W naszym chorym kraju ktoś taki jak ordynator neurochirurgii na pewno ma już
podsłuch założony przez CBA. Hieny tylko czekają aż wdzięczny za uratowanie
życia pacjent przyniesie butelkę koniaku i za chwilę p. Mandera może być
wyprowadzany w kajdankach.

Na jego miejscu dawno bym zwiał, bo za parę lat będziemy mieć Kambodżę - kto
wybitniejszy i zdolniejszy będzie albo w więzieniu albo w obozie pracy, żeby
poznał jak ciężko pracuje lud.
    • Gość: Rodzic Lekarz tworzy neurochirurgię w Nepalu IP: 212.244.68.* 22.03.07, 11:17
      Mam nadzieję,że Pan Marek nie zostanie długo, są dzieci w Polsce, które bardzo
      potrzebują Jego pomocy.
      • Gość: Iwona Re: Lekarz tworzy neurochirurgię w Nepalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 18:09
        To
      • Gość: Iwona Re: Lekarz tworzy neurochirurgię w Nepalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 18:14
        To WYJĄTKOWY CZŁOWIEK!!! W lipcu tego roku(2007) operował mojego
        syna. Nigdy nie zapomnę jego pełnych współczucia i dobroci oczu.
        Życzę mu wszystkiego, co najlepsze. Niech to dobro, które daje innym
        ludziom wraca do Niego 1000-krotnie. Chciałabym żeby każdy mógł choć
        raz w życiu spotkać takiego lekarza. Niech Bóg Pana błogosławi Panie
        Marku, zawsze i wszędzie, w Nepalu również:)Pozdrawiam z Kołobrzegu.
    • Gość: mama Re: Lekarz tworzy neurochirurgię w Nepalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 19:06
      Bardzo skromny,miły lekarz.Uratował moją 17-letnia córeczkę.Będziemy
      mu wdzięczni do końca życia.
    • Gość: Katarzyna F. Re: Lekarz tworzy neurochirurgię w Nepalu IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.09, 22:07
      Takich lekarzy nam trzeba, gdyby byli tacy jak on odpowiedzialni, współczujący,
      ludzcy i kompetentni wiele dzieci w Polsce nie przeszłoby tego co często
      przechodzą niepotrzebnie!!!!!!!!!!!!!! Można być cudownym lekarzem za te same
      pieniądze co inni!!!!!!bo trzeba być człowiekiem i widzieć powołanie w tym co
      się robi. Mam nadzieje, że spotkamy się z p. doktorem na konsultacji we
      wrześniu, bo jak ktoś wcześniej pisał potrzebny nam jest pan, by podtrzymywać w
      nas rodzicach chorujących dzieci wiarę w drugiego człowieka.
Pełna wersja