Gość: ryba
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.05.07, 16:11
sytuacja wygladala tak, w tyl mojego samochodu uderzyl inny pojazd.
Kierowca zbieg z miejca zdarzenia. Obok niego siedzial pasazer. Spisalem
numery - powiadalomilem policje.
Policja namierzyla sprawe kolizji ktory z poczatku przyznawal sie do winy a
nastpenie odmowil przyjecia mandatu - poniwaz stwierdzil ze to nie byla jego
wina. Twierdzi ze zostal zmylony moim kierunkowkazem. Sprawe skierowalem do
Sadu. Jest osoba ktora widziala zdarzenie ale nie moze byc swiadkiem poniewaz
na komisariacie przez telefon oswiadczyla ze moze zlozyc na komendzie
zeznania ale narobilo by to jej problemow poniewaz moze znajdowac sie za
granica w trakcie trwania rozprawy. Czy mozna spisac zeznania a nasteopnie na
rozprawie nie pojawicsie gdy pojawia sie inne potrzeby?
Pytanie brzmi: co zrobic w tej sytuacji. Sprawa trawila do sadu. I mam OC i
AC. Dodam ze szkoda jest niewielka bo dotyczy wymiany zderzaka.
Prosze napisac czy ktos mial podobna sytuacje. Albo jak wy to widziecie.
Dodam rowneiz ze droga po ktorej jechalismy byla dwukierunkowa z szerokim
pasem - i sytuacja miala miejsce zaraz przed skrzyzowaniem.