Nędzny los Cyganów w Bytomiu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:12
Tam dokładnie to samo można by napisać o polskich sąsiadach. Ale dobrze, że
Romowie chcą swoje problemy rozwiązywać wspólnie. Ich tragiczne położenie
polega m.in. na tym, że gdyby przed iluś laty nie chcieli zasymilowac się z
Polakami i żyć jak miejscowi, dziś włos nie spadłby im z głowy a jeśli, to
vendetta byłaby błyskawiczna. Wybrali asymilację (częściowo przymuszani przez
władze) i teraz są obcy dla obu stron, dla braci-niebraci Romów i dla Polaków.
Pocieszające w losie tych rodzin jest tylko, że to jedyna droga dla ich dzieci
i wnuków do udanego życia w Polsce. Bo w artykule nie napisano o takiej
romskiej młodzieży z Bytomia i nie tylko, która nie zamierza kalać się pracą,
za to już teraz zarabia tradycyjnie (i bynajmniej nie chodzi o kotlarstwo ani
hodowlę). Ale uczciwie trzeba przyznać, że złodziejstwo i rozboje nie są
absolutnie żadnym wyróżnikiem Cyganów, powiedziałbym że Polska młodzież z
biednych rodzin jest w te klocki lepsza...
    • Gość: klainfeld Nędzny los Cyganów w Bytomiu ? IP: 87.204.12.* 28.05.07, 10:42
      Znam pare cygańskich rodzin w Bytomiu. Chciał bym zyc na takim poziomie
      materialnym jak oni. NIe pracują, nie potrafia w większości czytac a
      jednak "jakoś" wiążą koniec z końcem. Stac na 2, 3 lub 4 samochody w rodzinie (
      żona i dzieci tramwajami jezdizc nie będa) i na dobre wakacje 2 razy do roku.
      Na pytanie jak to jest że nie ma pracy a jest wszysko opowiadają o spadku jaki
      zostawił dziadek lub wujek z ameryki. OK. Do tych jednak nic nie mam, potrafia
      sobie jakośc radzić. Nie wnikam czy lub czyim kosztem. Jednak ci którzy nie
      mają nic bo nic z siebie nie dają powiedzmy ze mnie "irytują". Całe
      życie "daj". Jak moim znajomym włamano sie do mieszkania i okradzino z dorobku
      życiowego nawet przez myśl im nie przeszło zeby iść do urzedu miasta i
      biadolić. Ubezpieczyciel wypłącił ile uważał i koniec tematu. Strate trzeba
      było przeboleć. A jak cyganowi ktoś drzwi spali to lament że rasizm. Wielu
      moich znajomych samodzielnie musiało wyremontaować mieszkania przydzielone lub
      wykupione od miasta. Nik nie pytał czy mają na to środki. Odkładali i
      remontowali - często przez lata. A jak cygabowi tynk odpadnie to znaowu krzyk
      że miasto nie zabezpiecza warunków do godnego życia. Czyli po prosty "daj".
      Moja sąsiadka, emerytka ubiegłej zimy wzieła pożyczkę na wegiel i spałca do
      dzisiaj. Palić w piecy musiała bo by zamarzła. A cyganie porąbali w drzazgi
      podłogę i mieli opał. Potem przyszli do Urzedu że podłogi nie mają a dzieci w
      takich warynkach nie moga sie przecież wychowywać. Co zrobić , taka nacja.
      MArszałek Piłsudski miał rozwizanie, terz krzyczeli że tak nie wolno a jednak
      się sprawdziło. Moze by skozystać z doświadczeń ???
    • Gość: Tom Re: Nędzny los Cyganów w Bytomiu IP: *.chello.pl 28.05.07, 12:27
      Jak im tak źle to niech się zgłoszą do swoich ziomków mających złote klamki i
      kible.
      • bajeranek Re: Nędzny los Cyganów w Bytomiu 28.05.07, 13:00
        Gość portalu: Tom napisał(a):
        > Jak im tak źle to niech się zgłoszą do swoich ziomków mających złote klamki i
        kible.

        Jakie to milusie. Tom, jak będzie Ci źle, zgłoś się do swoich ziomków Kulczyka
        albo Krauzego.
      • adrian9968 Re: Nędzny los Cyganów w Bytomiu 28.05.07, 13:36
        Poznalem pare cyganow, mili bardzo uczynni a gdy juz jestes unich to krzywdy
        tobie niezrobia,niedam sobie powiedziec zlego slowa nanich-czarne owce sa
        wszedzie-a nasze patologiczne rodziny to co wyprawiaja(chocby ostatni przypadek
        matki.fuj-zdziry pijaczki przez ktora to corka sie wiesza)A WIEC WPIERW
        POZNAJCIE A POTEM OCENIAJCIE.Wszyscy kieruja sie ze cygan umie tylko krasc.nie
        tak niejest
        • Gość: antek Re: Nędzny los Cyganów w Bytomiu IP: 195.94.208.* 28.05.07, 14:08
          adrian9968 28.05.07, 13:36 + odpowiedz

          "Wszyscy kieruja sie ze cygan umie tylko krasc.nie
          tak niejest"


          Masz rację tak nie jest oprócz tego potrafią jeszcze wiele innych rzeczy:
          oszukiwać ,wyłudzać, napadać , i biadolić jacy to oni sa tu nieszczęśliwi.
          • bajeranek Re: Nędzny los Cyganów w Bytomiu 28.05.07, 14:11
            Gość portalu: antek napisał(a):
            >oprócz tego potrafią jeszcze wiele innych rzeczy:
            oszukiwać ,wyłudzać, napadać , i biadolić jacy to oni sa tu nieszczęśliwi.

            Całkiem jak Prawdziwi Polacy Katolicy;-).
    • Gość: taka se rawda Re: Nędzny los Cyganów w Bytomiu IP: *.82-134-94.bkkb.no 28.05.07, 14:20
      Moze i czesc jest ok, nie chce liczyc ile moze 10% moze 20%, ale wieczorem kilku
      cyganow na ulicy a nawet w dzien potrafi zepchnac czlowieka z chodnika,
      wysiaduja calymi dniami i obserwuja ludzi wiedzac gdzie kto mieszka i co robi,
      niektorzy zyja na bardzo wysokim poziomie z *interesow* jak mowia, zamiast
      pracowac wola zebrac i to jest prawda, z drobnych kradziezy to sa dumni, w sumie
      to moze 5 - 10 % jest ok cyganow, reszta to barachlo, niestety jesli odwrocic
      sytuacje to gora 5 osob narodowosci polskiej to takie barachlo. Czy ktos z was
      czuje sie pewnie w autobusie lub tramwaju gdy obok jest cygan.... watpie, no
      chyba, ze sam jest cyganem :-) wtedy czuje sie juz jak krol ktoremu wszystko
      mozna....
      • bajeranek Re: Nędzny los Cyganów w Bytomiu 28.05.07, 15:05
        A najgorsi są ci Cyganie co jednocześnie są Żydami, Arabami, pederastami i/lub
        teletubisiami.
    • Gość: Menschenfresser Nędzny los Cyganów w Bytomiu IP: *.proxy.aol.com 28.05.07, 15:51
      Jakos mi ich nie szkoda.

      Jak sie niegdy nie uczy, nie pracuje,
      zaklada pastwo i spoleczenstwo w panstwie i spoleczenstwie,
      rzada, ale nic nie doklada do wspôlnoty,
      nie szanuje innych i pogardza innymi,
      a jest czesto nawet sam rasista (apartheid),
      gdy sie ma 6 dzieci i kazde od innego (malo znanego) chlopa,
      nie wspominajac o higienie (przeciez mozna byc biednym, a czystym)
      itd. itp. etc.

      to ciezko sie zmusic do wspôczucia, mimo pewnego wyrozumienia. :(
    • Gość: heh [...] IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.07, 16:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Baarbarella Pytanie do pan i panow z magistratu.... IP: *.speed.planet.nl 28.05.07, 18:45
      Ten magistrat w Bytomiu, to musi byc miejsce wzajemnej adoracji. A na co jest
      zapotrzebowanie, pani Katarzyno Krzemińska-Kruczek? Na kawusie, paczusie, cos do
      przekaszenia? O potrzebujacych sie nie mysli, coz...
    • Gość: jinxi Nędzny los Cyganów w Bytomiu IP: *.sileman.net.pl 28.05.07, 19:37
      Mogą zwalać na rasizm w przypadku starania o pracę, ale bram szkół to im nikt
      przed nosem nie zatrzaśnie. A od tego należy zacząć.

      Dlaczego ja mam przyjąć kogoś, kto nie umie się podpisać ? Tylko dlatego, że
      ktoś jest Romem i by nie być posądzonym o rasizm ?

      Społeczeństwo to wychodzi z założenia, że im się należy, nie dając nic w zamian.
    • Gość: moja opinia Nędzny los Cyganów w Bytomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 20:03
      Miałem do czynienia z cyganami po linii zawodowej.Kim jestem-nie pytajcie.Moge
      powiedzieć duzo na ten temat.ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ cyganów istotnie nie potrafi
      wiele więcej jak brać zasiłki od systemu i...rozmnażać się.To są ludzie
      stuprocentowo przekonani ,ze wszystko im "się należy".Głównie nie pracują,tylko
      korzystają z zasiłków.Głównie nie potrafia pisać i uważają,że to nie ich
      problem.Nie uznają powszechnie akceptowanych norm i zasad współżycia
      społecznego.Ale kiedy jest im żle-wszystko zrzucają na rasizm i
      uprzedzenia.Tłumaczą się swoją "odmiennością kulturową".Znam tylko 1(jeden )
      przypadek ,ze cyganaka miała swoją własną,wypracowaną rentę.Uważam,że lubic ich
      może tylko ten kto ich nie zna,kto nie miał z nimi styczności.Wcale nie dziwi
      mnie zachowanie pracodawcy ,który nie chciał ich zatrudnic-może po prostu
      chciał uniknąć kłopotów.Ich pretensje o rzekome "uprzedzenia"są
      bezpodstawne.Osobiście pamietam przypadek kidy około 3 lata temu cygan wsiadł
      do tramwaju ,w którym jechałem.Jako,że"myślę przy pomocy stereotypów" i "jestem
      uprzedzony" do nich- postanowiłem gościa miec na oku.Nie mineło trzy minuty jak
      chciał kobiecie sięgnąć do torebki!Czy w tej sytuacji można nie być uprzedzonym
      do nich?Moim zdaniem to nie uprzedzenie tylko instynkt samozachowawczy.Na
      marginesie pragnę zaznaczyć ,iż stan obecny jest winą SYSTEMU,który doprowadził
      do ich rozwydrzenia.Za komuny jakoś potrafiono sobie z nimi poradzić,tylko ,że
      nikt sie nie cackał!Wcale nie uważam ,ze należy traktowac ich gorzej,należy
      traktować ich TAK SAMO jak innych obywateli.To oznacza,iż nie mozna traktowac
      ich lepiej jak innych!!!Jesli ktoś dziś nie potrafi czytać,nie ma chęci
      pracować ani płacic czynszu to jego problem.Zaś Pani Goslińskiej,słynącej
      z "ciekawych"artykułów radzę przygarnąć kilku z nich do własnego domu na
      próbę.Wtedy pogadamy:)
      • Gość: roro68 Re: Nędzny los Cyganów w Bytomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 01:39
        Wiele racji, że płytki ten zachwyt nad Romami zwłaszcza w wydaniu pani
        Goślińskiej, która bezkrytycznie i jednostronnie ulega stereotypom afirmującym
        niemal każdą modną mniejszość. Bo życie obok Romów niekoniecznie należy do
        spokojnych. Ale z drugiej strony sam posuwasz się do dość skandalicznych
        uprzedzeń twierdząc, że to wszystko ich wina a w PRL wiedziano jak sobie radzić.
        Trudno o większą bzdurę, bo Cyganie właśnie przez PRL byli okropnie
        dyskrymiowani. Natomiast ich nieprzystosowanie nie wynika z jakichś niecnych
        cech genetycznych lecz z tego prostego powodu, że dokonano na nich społecznego
        gwałtu na siłę wtłaczając do wiejsko-miejsko-przemysłowej formy, która była im
        całkowicie obca. Cyganie nigdy przedtem nie pracowali w tradycyjnych zawodach,
        nie osiedlali się, żyli w trybie taboru i to im nagle siłą zabrano. Obecna
        krytyka, że nie potrafią się odnaleźć zakrawa na hipokryzję. A już zupełnie
        bałamutny jest przykład z kieszonkowcem w tramwaju. Widziałem w życiu 4-5
        kieszonkowców w akcji i żaden nie był Romem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja