Gość: roro68
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.05.07, 23:12
Tam dokładnie to samo można by napisać o polskich sąsiadach. Ale dobrze, że
Romowie chcą swoje problemy rozwiązywać wspólnie. Ich tragiczne położenie
polega m.in. na tym, że gdyby przed iluś laty nie chcieli zasymilowac się z
Polakami i żyć jak miejscowi, dziś włos nie spadłby im z głowy a jeśli, to
vendetta byłaby błyskawiczna. Wybrali asymilację (częściowo przymuszani przez
władze) i teraz są obcy dla obu stron, dla braci-niebraci Romów i dla Polaków.
Pocieszające w losie tych rodzin jest tylko, że to jedyna droga dla ich dzieci
i wnuków do udanego życia w Polsce. Bo w artykule nie napisano o takiej
romskiej młodzieży z Bytomia i nie tylko, która nie zamierza kalać się pracą,
za to już teraz zarabia tradycyjnie (i bynajmniej nie chodzi o kotlarstwo ani
hodowlę). Ale uczciwie trzeba przyznać, że złodziejstwo i rozboje nie są
absolutnie żadnym wyróżnikiem Cyganów, powiedziałbym że Polska młodzież z
biednych rodzin jest w te klocki lepsza...