Dodaj do ulubionych

50. urodziny Tomka Wilmowskiego

04.06.07, 14:17
To były świetne książki... Przeczytałem wszystkie 9 i niezmiennie dobrze się
bawiłem. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze wróci moda na Tomka Wilmowskiego, bo
mało która książka obecnie jednocześnie świetnie bawi i daje tyle wiedzy, uczy
otwartości na inne kultury i zarazem pozwala wczuć się w przygody głównych
bohaterów... Myślałem że taką rolę popularyzatorską może odegrać ekranizacja
ale znając polską kinematografię mogłoby być z nią różnie:/

I mam 20 lat, więc nie tylko starsi czytają (chociaż i tak jestem wapniakiem
dla wielu:D)
Obserwuj wątek
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego 04.06.07, 19:48
      Lektury dobre jak na czasy naszego dzieciństwa. Widocznie nic lepszego wówczas
      ludzkość nie potrafiła wymyślić. ;-)

      Ale już wtedy, och, jak mnie denerwowała postać Sally. Równie dobrze mogłoby jej
      nie być. Służyła tylko do tego, żeby dzielny Tomek musiał ją ratować.


    • genekgenek 50. urodziny Tomka Wilmowskiego 04.06.07, 19:59
      Rozpocząłem od "Tomka na tropach Yeti" i ta książka obok "Tajemniczej wyprawy
      Tomka" zrobiły na mnie największe wrażenie. Czytanie po kolei nie było możliwe.
      W wiejskiej biblotece nie wszystko było dostępne. Do dziś pomiętam melodię,
      która wówczas była przebojem. Nie znam tytułu, mama słuchała Radia Lukseburg
      gdzie wtedy ją często nadawano ale na zawsze kojarzy mi się z Tomkami.
      To było na początku lat 60-tych. Jestem o 6 lat starszy od Tomka. Dzięki tym
      książkom zacząłem marzyć o podróżowaniu. Jeśli dobrze pódzie to wyruszam za
      kilka lat.
    • Gość: ASTER 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 20:03
      Brak jest informacji, że pierwszy Tomek mieszkał w Nowym Jorku i podróżował po
      Afryce, gdzie przeżywał wspaniałe przygody. Książka ta jest dostępna w
      ksiegarniach. Z tej pierwszej książki właśnie narodził się pomysł na cykl
      opowiadań o młodym Polaku. Drugi Tomek to już Tomasz Wilmowski, którego
      przygody są opisane w kolejnych wymienionych tomach.
    • Gość: Ein Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.22.54.194.sta.emit.pl 04.06.07, 20:15
      Ha! Aż mi się w oku łezka zakręciła. Przeczytałem 8 pierwszych "Tomków" jak
      byłem w podstawówce, czyli ok. 10 lat temu. W te wakacje przeczytam 9 "Tomka" --
      zobaczymy, czy klimat ten sam. Te książki będą miały dla mnie zawsze wielką
      wartość, dużo się z nich nauczyłem, wspaniale spędziłem czas. Swoim dzieciom też
      je będę polecał :).
      • mitnae Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego 04.06.07, 20:40
        Ostatnio przeczytałam po raz kolejny całą serię... Mimo całej dydaktyki i
        wyidealizowania postaci Tomka (zwłaszcza w późniejszych tomach) wciąż czyta się
        wspaniale. A bosman i jego teksty.. ("to nie tajfun, to wielorybszczaki bujają
        się na linie wyznaczającej równik")
    • Gość: kinga Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 21:45
      W domu mam wszystkie tomy "Tomków". Rodzice kupowali je dla brata, ale to ja
      się nimi zaczytywałam. Należały do moich ulubionych książek pod koniec
      podstawówki i przez całe liceum. Niedługo stuknie mi trzydziestka, dawno już
      nie zaglądałam do Tomków, ale czytając artykuł nabrałam ochoty na odświeżenie
      znajomości z Tomkiem, jego ojcem, Sally, bosmanem Nowickim (do dziś używam jego
      powiedzonka: na bezrybiu i rak ryba) i moim ulubionym bohaterem Janem Smugą.
      Pozdrawiam wszystkich fanów powieści Szklarskiego :)
        • Gość: Agnieszka1979 Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 22:43
          Och, ja w Tomku jako dziecko dosłownie się kochałam. Oczywiście, byłam
          zazdrosna o Sally, chciałam być taka jak ona. A jednocześnie żałowałam, że nie
          jestem chłopcem i nie mogę być taka jak Tomek :) Nawet postanowiłam wziąć
          przykład z Tomka i wrzuciłam za koszulę nielubianej przemądrzałej koleżance
          chrząszcza. Niestety, z braku chrząszcza jelonka, wystarczyć musiał
          pospolity "tramwaj", który w dodatku gdzieś zniknął i żadnego efektu nie
          było... Ech, dzieciństwo... A scenę, w której Sally i Tomek biorą ślub
          w "Tomku wśród łowców głów" po ukąszeniu Sally przez węża, byłam w stanie
          cytować z pamięci przez długie lata.
      • Gość: anda555 Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.ols.vectranet.pl 04.06.07, 22:22
        Wspaniała seria, przeczytałam w dzieciństwie i młodości. Rozbudziła we mnie chęć
        poznawania innych krajów, podróżowania. Mam ciągle większość tomów.
        Zasługuje na pamięć i miejsce w historii młodzieżowej literatury polskiej,
        wywarła wpływ na kilka pokoleń Polaków.
        Ilu z nas wyruszyło w świat pod wpływem tej lektury?
        Czy nie powinniśmy założyć fan klubu, a może już taki gdzieś istnieje?
        Pozdrawiam fanów tych powieści.
      • magda.m18 Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego 05.06.07, 01:21
        Ja też mam nadzieję, że nie będzie filmu z "Tomkami", bo nasi wspaniali
        scenarzyści i reżyserzy nie mają pojęcia o ekranizacjach powieści. Oglądałam
        kilka ekranizacji moich ulubionych powieści i poza serialem "Czterej pancerni i
        pies", który naprawdę im się udał /chociaż z początku też byłam rozczarowana, a
        miałam chyba 12 lat/to reszta była do niczego. "Tomkami" jestem zauroczona do
        dziś. Mam wszystkie tomy. Czytałam je wielokrotnie. Są naprawdę świetne i szkoda
        że dzisiejsze dzieciaki nie są już zainteresowane tego typu literaturą. Książki
        tego pokroju uczą moralności, a to już nie modne. Pozdrawiam wszystkich fanów Tomka.
      • Gość: Davasarman 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 23:21
        Nie wiem dlaczego nikt nie zwrócił na to uwagi- Przecież wydania Muzy graficznie są do kitu. I jeszcze te beznadziejne okładki z dołączanych książek do "Naj" i tego typu pisemek... Nawet niedawno coś było.
        Dawne wydawnictwa "Śląsk" z ilustracjami Józefa Marka są, pozwolę sobie powiedzieć, "jedynymi słusznymi".
        Korekta co do dalszych przygód: ostatni tom sygnowany w zapowiedziach miał miec tytuł "Przygody Tomka na Alasce", więc nie na Antarktydzie.
        Ech, nostalgia. Cala młodość szkolna to czytanie Tomków. Ja "zaliczyłem" dwa razy, tylko Egipt raz. Ks. Adam Zelga jest rzeczywiście proboszczem u Edmunda Bojanowskiego, dopowiem, że to w Warszawie, na Ursynowie, gdyby ktoś nie wiedział. Nawet udało mi sie uścisnąć jego dłoń. Nie pytałem o nasze wspólne tematy, bo już mi przszła fascynacja Tomkiem, nawet nie wiem kiedy. To utożsamienie się z bohaterem, ach... Ale po takim artykule mozna się spodziewać boomu na Tomki. No i pewnie znów zacznę czytać.
        Fakt, że nie zawsze można było pznawać tomy po kolei. Ja zacząłem od "Tomka na Czarnym Lądzie".

        Może wpiszcie od której części każdy z was zaczynał.

        Aha, co do ekranizacji. Dobrze, że nikt się za to nie zabrał. Pamiętam, że w ksiązce o literaturze dziecęcej, czymś w rodzaju monografii, wspomniane było o wykupieniu praw do adaptacji filmowej przez jeden z zespołow filmowych, dziś już nieistniejący. Książka wydana w latach 60., może 70.
        • Gość: sally Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 23:40
          Gość portalu: Davasarman napisał(a):
          Dawne wydawnictwa "Śląsk" z ilustracjami Józefa Marka są, pozwolę sobie powiedz
          > ieć, "jedynymi słusznymi".

          Ilustracje J. Marka były beznadziejne. Bohaterowie z przełomu wieków
          wystylizowani na lata 60-te XX wieku. Sally w krótkiej sukience do kolan, a
          bosman niezależnie od sytuacji i klimatu w podkoszulce na ramiączka.
          • Gość: Davasarman 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 00:05
            Gość portalu: sally napisał(a):

            > Ilustracje J. Marka były beznadziejne. Bohaterowie z przełomu wieków
            > wystylizowani na lata 60-te XX wieku. Sally w krótkiej sukience do kolan, a
            > bosman niezależnie od sytuacji i klimatu w podkoszulce na ramiączka.

            To może tak. Jeśli miałem na myśli ilustracje Józefa Marka vs. te z Muzy to najbardziej rysunki fauny i flory oraz mapki, ktore nb. różnily sie w niektorych wydaniach "Śląska" z tego co pamietam. Oczywiscie zawsze mozna sie przyczepić czy wszystko rysowane bylo zgodnie z rzeczywistością. Tyle o przyrodzie.

            A jeśli chodzi o bohaterów... Coż Nowicki zawsze był dla mnie jak kumpel, ale nie wątplem w jego schematycznośc, a raczej wyidealizowanie przez autora. Zawsze uchodził z życiem, tak jak i Tomek. Cóż, takie jest prawo serii- Bond, Kloss itd. Nie przeszkadza mi jego podkoszulek. Może i Józef Marek nie zaszalał w tej części ilustracji. Ale faktem jest, że ilustracje sa też zwierciadłem epoki, w ktorej powstają. Dzis rzadko można docenić szatę graficzną książek dla dzieci, takie jest moje odczucie.
            Nie zapomne tej kreski Józefa Marka, to nie to samo co we wspólczesnych wydaniach- zamazane odcienie szarości- tak bym to nazwał. A kreska Józefa Marka (celowo powtarzam to naziwsko, niech sie utrwali) przypomina mi nieco kreskę Jerzego Wróblewskiego, np. z komiksów o Żbiku.
            Ciekaw jestem czy ktoś mnie poprze. Czy kogoś to grzeje?
    • ajarosz3 50. urodziny Tomka Wilmowskiego 04.06.07, 22:47
      Dwie uwagi. Autor informacji napisał, że A. Szklarski spędził 5 lat w
      stalinowskim więzieniu. To prawda. Był skazany za publikowanie
      półpornograficznym pisemku "Fala" wydawanym przez Niemców w czasie II wojny
      światowej. Tam zresztą debiutował. Pisywał opowiadania tzw. rodzaju literatury
      awanturniczej. Do kolaboracji (współpraca z pismem gadzinowym było kolaboracją)
      zmusiła go sytuacja rodzinna - wojna, a tu żona i dziecko na utrzymaniu.
      Po drugie, czy Tomek ma 50 lat, czy więcej. Owszem pierwsze wydanie "Tomka w
      krainie kangurów" pochodzi z 1957 roku. Ale przed aresztowaniem Alfred
      Szklarski (jako Fred Garland) wydał pierwowzór Tomka Wilmowskiego pod
      tytułem "Tomek w tarapatach" (II wydanie 1949 rok, Mikołów - Książnica Śląska).
      Znajdujemy tam pomysły, które Autor wykorzystał w latach póxniejszych. Tak więc
      Tomek jest chyba jakieś 8 lat starszy.
    • Gość: 31 Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 23:07
      moje pierwsze wspomnienia o Tomku to nieporozumienie w zerówce - pani zapytała,
      z czym kojarzy nam się nazwa ALIGATOR i wtedy ja z bezbrzeżnym zdumieniem
      skonstatowałam, że jestem jedyną osobą, której kojarzy się ze statkiem! Cała
      reszta dzieciaków czytała jakąś bajeczkę o aligatorze, a o Tomku nie miała
      wtedy jeszcze pojęcia... Łza się w oku kręci, choć - faktycznie - te książki
      spowodowały, że po raz pierwszy w życiu byłam niezrozumiana na forum
      publicznym... Potem też nikt z klasy ich nie czytał, a szkoda. Niech żałują.
      Mam nadzieję, że moja córka też będzie czytać Tomka a nie jakieś Witche
    • beduinka Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego 04.06.07, 23:12
      jako dziecko przeczytałam wszystkiego części przygód Tomka... bardzo mi się
      podobały, marzyłam by zwiedzać świat, poznawać inne kraje kultury, ludzi...

      i w pewnym stopniu się to spełniło... obecnie moją największą pasją są
      podróże... mam 25 lat - odwiedziłam ok. 40 państw
    • Gość: CX Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 23:13
      TERAZ WIEM SKAD U MNIE ZAINTERESOWANIE GEOGRAFIA. na pewno te ksiazki wywarly
      wplyw na moje pozniejsze zycie, ba, nawet teraz wywieraja. pamietam jak
      zalowalem ze nie zyje w polsce pod zaborami (a byly to lata 70 te czyli gleboka
      komuna:)) ). przykro troche sluchac o tych gadzinowkach, ale trylogie indianska
      tez przeczytalem. wydaje mi sie , ze jednak przez wzglad na autora bo troche
      nudna byla...
    • monster1972 a mnie strasznie zniechecaly przypisy na stronę 04.06.07, 23:15
      czasem przypisy zajmowaly wiecej niz tekst na danej stronie

      czy ten facet był w pelni zdrowy?

      po cholere byly te wyklady z geografii/biologii?

      nie wystarczylo np. napisac

      1) mały ptak podobny do wróbla... po cholere cały wykład z łacinskimi nazwami i
      zwyczajami godowymi na pol strony maczkiem??

      czy dziecko 10-15 lat jest w stanie cokolwiek z tego spamietac?

      tylko fabuła sie gubi i nic wiecej


      dla mnie to byl problem, bo nie uznaje czytania bez przypisów:) choc teraz
      podobno niektore dzieciaki nie czytaja opisow przyrody:)

      mimo tej wady z przypisami ksiazki byly cacy:) i trudno bylo sie oderwac
      • Gość: zdeblogowany Re: Niedziwne, że seria "Tomków" ...Pleciesz... IP: *.sulechow.net 05.06.07, 00:42
        ...bzdury. Ot proszę: niejawne, niejasne nietypowe.
        Jezyk polska smaczna jest - zacytujmy Afrykanina z A.Mleczki.

        Konstrukcja polszczyzny pozwala na wiele neologizmów. Wymyśl
        {gdzie_ja_żyję'u} sam(-a) własne. Ja twym wybuchem gniewu jestem zniesmaczony i
        zdeblogowany a nawet zbałamucony...

        PS. Szkoda mimo wszystko, że obiecana fabuła filmowa, serial nawet, z prozy
        Szklarskiego nie powstał...
        Może dzięki takiemu konkurentowi Indiany Jonesa pokolenie
        tychcotonieczytająksiążek do czytania by się przekonało...
    • comrade A pamiętacie jak Tomek pił za rewolucję ? 05.06.07, 00:05
      To było w 'Tajemniczej wyprawie Tomka' he he he... Na statku na Amurze, jak już
      spili agenta Pawłowa toastami za cara i ten padł, to bosman Nowicki wzniósł
      toast: "niech żyje rewolucja!" Hehe, podteksty pro-socjalistyczne były w tej
      części aż nadto widoczne :) Nie zmienia to faktu że Tomek rządzi he he.
      Pamiętajmy, Pan Samochodzik tez był w ORMO - i co ? I nic! Kultowości nikt nie
      odbierze! :) Uwielbiam te książki a te wtręty polityczne minionej epoki tylko
      dodają smaku moim zdaniem! Yo!
      • thomasbohomaz Re: A pamiętacie jak Tomek pił za rewolucję ? 05.06.07, 10:38
        Tak, pamietam, ze jak nabylem swiadomosc polityczna tez bylem nieco
        zniesmaczony tym toastem Nowickiego ;). Ale pamietajmy, ze pil on za rewolucje
        1905, o bolszewikach wtedy nikomu sie jeszcze nie snilo. O ile dobrze panietam,
        na tym samym statku kapitan spiewal "Boze cos Polske" po rosyjsku ;). A jak na
        ksiazki z lat 50-tych i 60-tych prosocjalistycznych podtekstow wcale nie bylo
        az tak wiele. Pozdrowienia dla fanow serii, mam nadzieje, ze Giertych i spolka
        nawet o niej nie slyszeli, bo jeszcze jej zabronia :D
    • Gość: Robson_76 Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 00:13
      A pamietacje "Kaktusy z Zielonej ulicy" i reszta trylogii Zawady ?
      Albo "Czarne Stopy" ?
      To byly ksiazki...Jednak zawsze "Tomek" mial w mojej mlodziezowej bibloteczce
      honorowe miejsce...dzieki ksiazkom Pana Szklarskiego , przeczytalem (w ramach
      edukacji oczywiscie) wszystkie ksiazki Pana Arkadego Fidlera...i uwielbalem
      ogladac Tonego Halika :)))
      chcialbym wrocic do tego okresu kiedy mialem czas czytac 3 ksiazki na tydzien...
      • Gość: fan Tomek u źródeł Amazonki IP: 195.28.182.* 05.06.07, 00:30
        to była pierwsza, którą przeczytałem w dzieciństwie, leży do teraz na półce,
        klejona, więc strony się rozsypują, a pożółkłe kartki wołają, żeby je jeszcze
        raz przeczytać :)

        i pamiętam te niby męczące przypisy - ta skrupulatność dodawała wiarygodności :)

        pozdrawiam wszystkich ;)
        trylogię Złoto Gór Czarnych też czytałem, świetna...
        • Gość: jotemte Re: Tomek u źródeł Amazonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 00:46
          Czy masz na myśli taką, z zółto - pomarańczową okładką? "Tomek w Gran Chaco" w
          tej serii był czerowny:)) Oj, jak ja to uwielbiałem.... Pamiętam, że późno w
          nocy Mama mi te książki zabierała, bo rano do szkoły nie wstanę...
          Mam 27 lat i nadal chętnie do nich wracam:)
          Tylko jakieś krótsze teraz - kiedyś zajmowały dwa tygodnie a teraz dwa
          wieczory. Pozdrawiam wszytskich czytelników Tomka.
          • maciejslu Re: Tomek u źródeł Amazonki 05.06.07, 01:40
            A moją pierwszą książką był "Tomek w krainie kangurów". I to nie tylko pierwszą
            z cyklu - ale pierwszą "dużą" książką, jaką w życiu przeczytałem. Dostałem ją
            na Gwiazdkę, kiedy byłem w trzeciej klasie szkoły podstawowej...

            A teraz mam wszystkie dziewięć tomów na półce i co jakiś czas podczytuję sobie
            na chybił trafił. Nie ukrywam, że moja ulubiona część - to "Tomek na Czarnym
            Lądzie".
      • Gość: eve_78 Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 00:34
        Też doskonale pamiętam wszystkie przygody Tomka, a zaczęłam je czytać będąc w 2
        klasie podstawówki. "Tomki" stały w biblioteczce rodziców, i sięgnęłam raz z
        ciekawości po "Tomka w krainie kangurów", bo tytuł ten obił mi się w jakiejś
        czytance w podręczniku do języka polskiego. No i wpadłam, oczywiście zakochałam
        się po uszy, zgromadziłam całą serię, i wiele razy przeczytałam wszystkie tomy.
        Efekt taki, że skończyłam geografię, uwielbiam podróżować, zwiedzać, poznawać
        nowe miejsca i ludzi. Co czynię razem z mężem, również geografem, oraz synkiem,
        który jeszcze przed narodzeniem, zjeździł ze mną pół Europy.. :)
        • holtze smuga antyklerykal 05.06.07, 01:10
          swietne ksiazki
          uwielbialem szklarskiego jako dzieciak...
          a pamietacie sobowtor profesora rawy?

          wpadla mi w rece pare lat temu ksiazka (ostatnia), ta napisana przez ksiedza.
          w sumie trzeba przyznac ze udalo mu sie oddtworzyc nastroj ktory byl
          charakterystyczny w oryginalnych tomkach i jego ksiazka (tego ksiedza) jest
          calkiem niezla.

          jednak pojawia sie w niej pewna totalna nescislosc ktora psuje koncowy
          efekt.zwiazana z tomkiem, nowickim i smuga. caly czas mowia oni rzeczy typu: w
          imie boga wszechmogacego, boze moj i matko boska (przekrecam teraz bo dokladnie
          nie pamietam) - czegos takiego ani nowicki ani smuga ani tomek nigdy by nie
          powiedzieli: byli totalnymi antyklerykalami i klechow nie darzyli wielka
          sympatia...
          i za to lubialem ich podwojnie!
          (kiedys dzieci z oazy nie mogly czytac tomka tak jak dzisiaj nie moga czytac
          pottera)
    • Gość: kanguroo 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.nsw.bigpond.net.au 05.06.07, 04:18
      Ludzie! Opamietajcie sie! Tomek Wilmowski to podstawa literatury kultowej ( jak
      to sie teraz nazywa, a czym to chyba wtedy, dla nas, bylo). Tomek byl nasz:
      polski, zywy i wiarygodny, choc zwykle, w latach szesdziesiatych, te ksiazki
      byly nielatwo dostepne. Nie wiem komu podziekowac, za systematyczne psucie
      dobrej literarury:
      1. wporwadznie na liste lektur: nic tak ne zniecheca do czytania, jak "lektura
      obowiazkowa", dla mnie stalo sie to z "W Pustyni i w Pusczy", po "przerobce" w
      szkole ksiazka starcila caly smak
      2. rozliczanie autora a to ze "wspolpracy z okupantem", a to za " elementy pro-
      socjalistyczne". Zauwazcie, ze autor bardzo zrecznie poprowadzil swoich
      bochaterow przez Carska Rosje, bez apoteozy socjalizmu, a wrecz przeciwnie, na
      kazdym kroku podreaslajac polskosc. Warto tez dodac, ze w czasach Tomka
      Wilmowskiego prawdziwi patrici byli "socajalistami" ( Np. Jozef Pilsudski) a
      nie-socjalisci - np. Oboz Narodowy- chcieli autonomi pod carska korona (
      poczytajcie sobie o Dmowskim).
      3. Nie rozliczajmy Autora z dokladnosci opisow i przypisow. Ja sam dskonale
      wiem, ze Tomek ( oczywiscie ze Smuga, Bosamanem i swoim ojcem) moglby w niecaly
      tydzien nalapac wszystkich " zwierzakow" w okolicy Syndney, ale wtedy nie
      byloby miejsca na wspaniale przygody.
      4. Przestanmy rozliczac, zacznijmy robic cos sensoengo, naprzyklad naprawiac.
      • Gość: koala Re: 50. urodziny Tomka Wilmowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 06:58
        Gość portalu: kanguroo napisał(a):
        Zauwazcie, ze autor bardzo zrecznie poprowadzil swoich
        > bochaterow przez Carska Rosje, bez apoteozy socjalizmu, a wrecz przeciwnie, na
        > kazdym kroku podreaslajac polskosc. Warto tez dodac, ze w czasach Tomka
        > Wilmowskiego prawdziwi patrici byli "socajalistami" ( Np. Jozef Pilsudski) a
        > nie-socjalisci - np. Oboz Narodowy- chcieli autonomi pod carska korona (
        > poczytajcie sobie o Dmowskim).

        Właśnie tak! Przecież Tomek miał wg zamysłu autora wrócić do Polski z legionami
        Piłsudskiego. Jest tego mała namiastka już w "Tajemniczej wyparawie Tomka".
        Przewija się w niej postać Wacława Sieroszewskiego jako znajomego starego
        Wilmowskiego.
        W przypisach można znależć jego krótki żciorys z akcentem na działalność
        socjalistyczną-rewolucyjną, prace badawcze prowadzone na Syberii, późniejsze
        podróze po świecie..., z całtowitym pominięciem faktu, że Sieroszewski był
        również legionistą, jednym z najbliższych współpracowników i przyjaciół Józefa
        Piłsudskiego i jego biografem.
        No cóż takie były czasy...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka