Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaciła?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 19:50
Prosze, pomóżcie, czy ktoś ma doświadczenie, ile kosztuje istotna pomoc w
napisaniu pracy licencjackiej z dziedziny BHP? Moja pomocnica nie chce
rozmawiać na ten temat, a ja nie mam bladego pojecia, ile zaproponować???
    • iberia.pl Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci 07.06.07, 20:03
      wiesz to zalezy jaki % w dyplomie bedzie miala pomocnica a jaki TY, bo jesli
      50/50 to faktycznie dobry biznes...:-DDD, ciekawe jak kiedys pracodawcy
      wytlumaczysz, ze masz tylko jakis % w tytule licencjata.
      • Gość: Kaśka Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 22:06
        Prosiłam o radę, za dydaktykę nie dziękuję, bo trafiłaś kulą w płot. Moją
        teoretyczną wiedzę po prostu uzupełnił tzw. stary praktyk, więc wiele się
        douczyłam, z czego mój pracodawca (płacący za studia) już korzysta i jest
        zadowolony. Pytam, bo jedni za całe prace rzucają kwoty w setkach, inni w
        tysiącach, więc może mi ktoś poradzi? Inne rewanże kłopotliwe, z powodu zbyt
        dużej różnicy wieku.
        • iberia.pl Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci 08.06.07, 13:57
          Gość portalu: Kaśka napisał(a):

          > Prosiłam o radę, za dydaktykę nie dziękuję, bo trafiłaś kulą w płot.

          czyzby?Twoje ponizsze posty jednak potwierdzaja moje slowa...

          > Moją teoretyczną wiedzę po prostu uzupełnił tzw. stary praktyk, więc wiele
          się douczyłam, z czego mój pracodawca (płacący za studia) już korzysta i jest
          > zadowolony.

          dziwne, ze sama nie moglas czesci praktycznej wykonac....
        • padme24 Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci 10.06.07, 03:49
          "Inne rewanże kłopotliwe, z powodu zbyt
          dużej różnicy wieku."
          To zdanie mówi o Tobie wystarczająco dużo!! .....Inni też muszą pisać prace
          dyplomowe wcale nie opisowe (konieczność badań, analizy, projekty itp) i jakoś
          nikomu za to to nie płacą.
    • amoremio Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci 08.06.07, 02:15
      A co to niby "licenjat" ? to niby takie "studia" ? :)
      • Gość: Kaśka Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 07:41
        Te niby studia dają konkretny zawód i odpowiedzialną pracę. Czy tego forum
        używają wyłącznie frustraci, którzy bez dokopania komuś uważają dzień za
        stracony?
        • Gość: Egon Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.07, 08:14
          Jak tu nie byc frustratem jak sie widzi i czyta takich specjalistow jak
          ty.Smiem twierdzic,ze zdecydowana wjekszosc tych wszystkich specjalistow
          zdobywa "wyksztalcenie"w podobny do twojego sposob.Cos sciagnac,gdzies
          odpisac,u kogos zalatwic itd.Gdyby bylo inaczej,ten kraj wygladalby tez inaczej.
          Najtanszym dla ciebie sposobem,ktory ci polecam,to programy z rodziny
          Micrsoft,drukarka i papier.Zrob sobie od razu magistra albo doktora i wszyscy
          beda zadowoleni.Wiedza jaka posiadasz tylko potwierdzi twoje kwalifikacje
          wyrazone tymi dyplomami.Czy tez jak to jest? Studiujemy po to aby sie czegos
          dowiedziec,cos poznac,czy tez po to aby zdobyc papier przy pomocy ktorego
          udawadniamy potem,ze jednak cos wiemy osobnikom watpiacymw to ?
          Jak to wlasciwie jest?
        • Gość: yogiboo Czy każda kaśka musi być taka głupia? IP: *.elsat.net.pl 08.06.07, 08:43
          " Te niby studia dają konkretny zawód i odpowiedzialną pracę." Dają,dają...ale
          nie takim nieukom jak ty, którym osoby trzecie piszą prace. W dodatku w
          dziedzinie BHP! Skandal, potem to są wypadki bo mamy takich
          tumanów-behapowców,którzy byli za tępi, by samemu cos pojąć i kupowali sobie
          licencjaty! Wstydź się babo, powinni cię za to capnąć i ukarać! Oby takich
          kretynów jak ty było coraz mniej!
          • Gość: Kaśka Re: Czy każda kaśka musi być taka głupia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 11:06
            Zdecydowanie lepiej mieć maturę i nic nie robić? Poza oglądaniem kreskówek
            Disneya, oczywiście. Ciekawe, ilu jeszcze średnio wychowanych odezwie się tutaj
            do wieczora?
            • Gość: Jacuś 1000 zł. Myślę, że będzie akurat:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:04
            • melissa777 Re: Czy każda kaśka musi być taka głupia? 08.06.07, 13:37
              Kto ci mówi, że "nic nie robić"? Po to jest matura,by móc studiować, ale....NIE
              KUPOWAĆ SOBIE PAPIER!!! Nie masz dziewczyno krzty ambicji i honoru. Niczego się
              w ten sposób nie nauczysz na tych twoich "studiach". Będziesz nadal....taka, jak
              ktoś napisał w tytule wątku :-(
              • Gość: Kaska Re: Czy każda kaśka musi być taka głupia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 14:16
                Dzięki, Jacek. Melisso, jeśli musisz podnosić sobie adrenalinkę przez ubliżanie
                komuś, kogo w ogóle nie znasz, to radzę najpierw przeczytać wcześniejsze posty
                ze zrozumieniem. Na studiach uczę się toeorii /a nowych przepisów i
                obowiązujących dokumentów jest niemało/; do napisania sensownej pracy brakowało
                mi przykładów z ponad 20-letniej praktyki człowieka z branży, obznajomionego z
                zagrożeniami na różnych stanowiskach pracy w zakładach pracy od
                piekarni,szkoły, hydrobudowy, po fabrykę silników, hutę i kopalnię. Gdybym, jak
                sądzisz, kupowała papier, z pewnością świetnie znałabym cennik za takie usługi,
                i nie absorbowała Waszej uwagi oraz nie zabierała Waszego cennego czasu ))).
                • Gość: hola, hola Re: Czy każda kaśka musi być taka głupia? IP: *.ztpnet.pl 10.06.07, 00:14
                  Przykladów powinnaś szukać w dokumentacji piekarni,szkoly, hydrobudowy
                  itd. Ciekawa ta twoja specjalność-po ukonczeniu studiów zechcesz pracować
                  w piekarni, szkole, na hydrobudowie itd. Jako kto???
                  Coś mi się wydaje, że blefujesz.
                  • Gość: tsa Re: Czy każda kaśka musi być taka głupia? IP: 194.146.250.* 10.06.07, 01:39
                    lepiej zapłac za kurs angielskiego taniej cie to w sumie wyjdzie (w przyszłosci)
                    • Gość: Kaśka Re: Czy każda kaśka musi być taka głupia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 02:40
                      Angielski znam, ale nie przepadam ani za angielskim pieczywem, ani za sosami
                      serowymi, ani za ziemniakami gotowanymi w mięcie. Ich herbata dla mnie za
                      mocna, a kawa podła, ale niedługo się tam wybieram - tam i z powrotem ))).
                  • Gość: Kaśka Re: Czy każda kaśka musi być taka głupia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 02:34
                    Obowiązkowe oceny ryzyka dla wielu, zwłaszcza małych zakładów wprowadzono
                    niedawno, więc mylisz się sądząc, że tak po prostu są w dokumentacji, to raz.
                    Dwa, każdy właściciel, czy szef zakładu musi się z nimi zapoznać, ale przecież
                    nie musi znać obowiązujących wzorów, statystyki, itp, ponieważ te rzeczy robią
                    właśnie specjaliści BHP. Wąskie specjalności w tym zawodzie są niebezpieczne,
                    rodzinne firmy nie zatrudnią BHP-owca, wiele upada, więc trzeba myśleć
                    perspektywicznie.
    • Gość: wojt Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci IP: *.chello.pl 11.06.07, 18:17
      Wstyd. Dobrze, że studiuje BHP na uczelni, po której będę inżynierem, bo tacy
      studenci jak ty tylko stereotypy pogłębiają. U nas żeby skończyć BHP trzeba sie
      na prawdę uczyć.
      • Gość: Kaśka Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 19:29
        Naprawdę? To widać, że prawie inżynierom ortografia bywa zbędna? To jak było na
        maturze - ściągałeś, czy polonistka miała łagodne usposobienie? Radze korektę
        zamówić, albo korzystać z komputerowej...))),pzdr.
        • Gość: tsa Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci IP: 194.146.250.* 14.06.07, 01:00
          skonczysz bhp bedziesz bezrobotnym wykształconym chyba ze masz znajomosci bo
          bez doswiadczenia pracy w swoim zawodzie na ten czas nie znajdziesz i jeszcze
          jedno na których studiach sie nie trzeba uczyc?
    • mr.superlatywny Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci 14.06.07, 02:16
      Smiech, smiechu warte takie "studia".
      Licenjat, to raczej kurs niz wyzsze wyksztalcenie
      uniwersyteckie (uniwersalne).

      Jak sie to tak pieknie po niemiecku môwi: "Dünnbrettbohrer"
      = czyli ktos, kto wierci (po polsku moze lepiej: piluje) cienkie deski :)
    • mr.superlatywny Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci 14.06.07, 02:18
      > istotna pomoc

      swietnie powiedziane :)

      czy to "studia" poezji ? dyplomacji ?
      dialektyki ? teologii ? marksizmu ?
      propagandy ?
      • Gość: Morgan Re: Licencjat - jakie koszty, żebym nie przepłaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.07, 11:51
        Wy się kłóćcie a ja dzisiaj złożyłem dokumenty do WSZOP na BHP. Mój brat takie
        studia już skończył i ma fajną pracę w Dąbrowie. Pracuje jako inżynier i ma się
        dobrze. Znalazł pracę bez doświadczenia na drugim roku studiów. Teraz jest już
        starszym specjalistą. Więc nie piszcie, ze się nie da – jak się da.

        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja