Gość: Yogi
IP: 217.197.68.*
19.06.07, 16:10
Czyli według pani ze Stalexportu kupowanie czegoś na zapas jest nieetyczne.
Zakupienie bloczka na zakup jest umową - teraz płacę równowartość przejazdu,
a jadę wtedy, kiedy mam na to ochotę. Jeśli nie ma na nich daty ważności -
powinny być ważne. A Stalexport strzela sobie gola do własnej bramki - dzięki
temu, że klienci kupili od razu większą ilość bloczków na przejazd można było
im wypisać jedną fakturę, a więc oszczędność i czasu, i papieru (tuszu itp.).
Natomiast teraz klient zastanowi się, czy ryzykować utratę części swoich
pieniędzy (bo przecież Stalexport nie zwraca równowartości unieważnionych
biletów), czy też za każdym razem brać fakturę na przejazd, lub, przy
większych kolejkach, jechać przez Olkusz