Gość: assesor
IP: 212.2.101.*
03.08.07, 23:02
Trudno uwierzyc w te tezy prokuratorskie o korupcji za butelkę wódki,
bombonierkę lub trzy tysiace. Może ma rację autor artykułu w "Nie" że tu
raczej chodzi o zastraszenie sędziów by nie sądzili pana Mirosława S. ważnej
figury PiS-u. Może ten S. coś wie o ludziach ze świecznika i zagroził że
powie? Dziwna ta sprawa w Bielsku!