Gość: kandydat na studia IP: *.vlan365.dengo.lubman.net.pl 25.08.07, 19:01 Czy wielu komuchów wykłada na politologii na Uniwersytecie Śląskim, bo nie wiem czy warto tam iść na studia zaoczne? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: asd Re: komuchy na politologii w UŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 20:56 Jak na całym UŚ pełno ich tam. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 Boisz się ... Lustracji 25.08.07, 21:17 Komuch nie komuch - wykładowca ma znać to co wykłada jak zaczniesz mieszać politykę z nauką to nie trać czasu na studia tylko od razu się zapisz do PiS-u Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TW Re: Boisz się ... Lustracji IP: *.vlan365.dengo.lubman.net.pl 25.08.07, 21:30 Interesujące jest to , co o prof. Iwanku napisał w swoim blogu B. Wildstein. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: komuchy na politologii w UŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 23:05 Tylko nie UŚ!!! Zaczęłam tam MU zaoczne, 10 m-cy przed obroną piznęłam tymi studiami i nie żałuję!. Są fatalne, w ławce, przed tymi wykładowcami czułam się jak w podstawówce, w ogóle nie traktują Cię jak dorosłego, totalne olewactwo, jedyny kulturalny to był Wróbel, stratą czasu była historia z Przewłockim (ileż można się tej historii uczyć - od 4 kl. podstawówki w kółko jedno i to samo), zajęcia z Hrebendami - podobnie. Ogólnie program zajęć nieprzystosowany do rzeczywistości, 75% wiedzy, jaką chcą tam przekazać jest bezużyteczna. A w ogóle to idź na inne studia, bo za 5 lat będziesz jęczeć na forum gazety PRACA, że nikt cię nie chce zatrudnić, a przecież masz wyższe wykształcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: komuchy na politologii w UŚ 29.08.07, 20:58 O proszę, jak się namnożyło lustratorów. Jeśli z takim podejściem chcesz zostać politologiem, to dobrze Ci radzę, nie zbliżaj się do murów UŚ, bo coś widzę, że nie masz pojęcia o co w tym chodzi. Post "kaśki" wymagałby litościwego przemilczenia, ale to zdanie: "ileż można się tej historii uczyć - od 4 kl. podstawówki w kółko jedno i to samo" świadczy, że autorka nie bladego pojęcia o przedmiocie i śmiem twierdzić, że u Przewłockiego nie była nawet na wykładzie. Sorry dziecko (bo chyba tak należy się do Ciebie zwracać), ale powinnaś aspirować do spraw wymagających mniejszego wysiłku intelektualnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: komuchy na politologii w UŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 00:34 oczywiście, że byłam, spróbowałabym do niego nie chodzić :) nawet egzamin zdałam za pierwszym podejściem(na 3 ale jednak za pierwszym), przy czym pan profesor sobie pociągał ze szklaneczki aż miło...węch mam jak pies myśliwski. Czepiam się tych studiów, ponieważ politologia politolgią, ale składałam papiery na specjalność: dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Jedynym przedmiotem, który miałby z tym 100% wspólnego były zajęcia z dr Szporem - a i tak były pomyłką - sorki, ale słuchanie o prowadzeniu gazety za czasów pana Szpora i cenzurze za PRL-u to BYŁA strata czasu. Przypominam, że przed MU robi się studia licencjackie i o mediach za komuny to się student nasłucha na I roku. W dziennikarstwie wypadałoby być z wiedzą o mediach na bieżąco, a o to na tej skostniałej uczelni trudno. Tobie thorgal_aegirsson życzę większego dystansu do cudzych opinii i większej kultury - nie życzę sobie, aby zwracał się do mnie "dziecko" ktokolwiek z wyjątkim moich rodziców. Szacunek należy się każdemu, niestety, wielu nie potrafi go okazać, zwłaszcza gdy internet pozwala na anonimowość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel V RP Re: komuchy na politologii w UŚ IP: *.vlan365.dengo.lubman.net.pl 30.08.07, 13:03 Pozdrawiam kaśkę i potiwerdzam jej opinię. Przeszłość agenturalna i partyjna (PZPR) uczonych to jedno, a druga kwestia to niski poziom merytoryczny. Odpowiedz Link Zgłoś
settembrini Re: komuchy na politologii w UŚ 30.08.07, 13:30 akurat wns na uś nalezy do jednego z najlepszych w kraju, jesli wierzyc rankingom. argument typu- "zajecia z historii to strata czasu, ilez mozna sie tego uczyc, ten przedmiot jest przeciez od 4 klasy szkoly podstawowej" wiele mowi o autorce tych slow, wskazuje raczej, ze do tej 4 klasy podstawowki powinna wrocic, a nie porywac sie na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: komuchy na politologii w UŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 16:15 chyba nie przeczytałeś dokładnie mojej wcześniejszej wypowiedzi. Jak ktoś chce się uczyć historii to wybiera taki właśnie kierunek studiów: HISTORIA. Ja wybrałam DZIENNIKARSTWO I KOMUNIKACJA SPOŁECZNA, a program nauczania był przygotowany ewidentnie dla przyszłych politologów - nie dziennikarzy. Dla tych,którzy chcą podeprzeć zdobyte wcześniej DOŚWIADCZENIE w zawodzie dziennikarza wiedzą o ww. MU na UŚ to jest STRATA CZASU. Ukończenie tych studiów dziennikarzem nie czyni, prawdą jest, że jeśli nie ma się "tego czegoś" to żadne studia dziennikarskie dziennikarza z ciebie nie zrobią. Jeśli natomiast ktos idzie na studia aby za 5 lat wypinać dumnie pierś i mówić : "jestem magistrem politologii, studiowałem na Uniwersytecie Śląskim" to bardzo proszę. A ciekawie się robiło, gdy w rozmowie z innymi studentami z UŚ właśnie używało się słów head- line, prime-time, layout czy zwykła szpalta a oni patrzyli baranim wzrokiem. No ale za to mieli w małym palcu system polityczny USA - miłość prof. Iwanka, a w drugim system polit. Hiszpanii - jego specjalność. Ja szukałam studiów, gdzie się czegoś NAUCZĘ, zarówno teorii jak i praktyki. Bogu dzięki na licencjackich miałam warsztaty i mogłam ćwiczyć przy mikrofonie, obsługiwać różny sprzęt potrzebny w tym zawodzie, uczyć się montażu dźwięku/obrazu, łamania gazety itp. itd. Czy takie rzeczy oferuje boski UŚ? I don't think so. Koledze również życzę dystansu, także do rankingów. Jeśli fiat 500 dostaje 5 gwiazdek w crash-teście to oznacza, że mam go kupić? Odpowiedz Link Zgłoś