Gość: shr
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.09.07, 14:59
...nie ma czegoś takiego jak "kruczki prawne". To jest określenie prostaków.
Sformułowanie, że "ktoś skorzystał z kruczka prawnego" ma tylko zasłonić
niekompetencję w sferze prawa tego, kto tak mówi. W istocie należałoby to
czytać tak: "ktoś zna lepiej prawo niż ja".
Ale zawsze lepiej zwalić jest na cudze cwaniactwo, niż na własną nieudolność.
Też mi się dziwnie robi na myśl, że tyle terenów, uważanych za
państwowe/gminne przejdzie do rak prywatnych... ale Panie wojewodo, nalezy to
czytać tak: "wróci do rąk prywatnych, bo prywatne było".
Z drugiej stronym Szanowny Panie, dzierżyliście władzę przez ostatnie dwa
lata. Poza szumnymi zapowiedziami nie zrobiliście nic, poza koszmarnym
bałaganem, choć mieliście ogromne możliwości. Trzeba było działać, a nie
ziobrzydzać prawo.
Patrząc jeszcze z innej strony... ta ziemia w prywatnych rekach bez wszelkich
watpliwości będzie zarządzana lepiej, niż przez nieudolne państwo i gminę, dla
której jedynym lekarstwem na bolączki w budownictwie jest Konior i dwuspadowe
dachy.
Poza tym... nabywca akcji wykazał się inicjatywą, jakiej Pan (jako
przedstawiciel rządu w terenie) może tylko pozazdrościć. Nabywca podjął też
ryzyko, że jeśli interes z akcjami nie ywjdzie, straci pieniądze. Co stało na
przeszkodzie taką inicjatywę podjąć? Do roboty się wreszcie weźcie uczciwej,
zamiast biadolić i niszczyć wszystkich, którzy lepiej, szybciej i taniej myślą.